Skocz do zawartości
122 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Wszyscy się chcieli tutaj czegoś dowiedzieć, niestety nie dało rady.

To temat do przytakiwania i zachwytów jedynie.

Postaram się kontaktować z UMCSem, może oni coś ciekawego powiedzą.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak się dowiesz to chyba podzielisz się wiedzą. Też jestem ciekawy...

Edytowane przez ppepe
Regulamin pkt. 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wojna ? to zwykła pyskówka nabijająca pozycjonowanie strony .

Po za tym .

Reklama, naciągająca potencjalnych nabywców .

Jeszcze nie wiadomo co ,w jakich parametrach i za ile będzie .Nawet reklamówki nie ma .

Borowemu się oberwało za normalne podejście .

A adwersarze oprócz negowania "normalnego podejścia do sprawy " nic nie zaoferowali .

 

Byłem jednym z pierwszych co za lajkował ,artykuł o woskomacie ,jestem za obiema rekami .

Jednak "należało by się trochę więcej informacji " przyszłym użytkownikom.

Jeżeli już powstał i działa to można napisać ,zaprezentować, ogólnie co potrafi .

Odniosłem wrażenie że o to chodziło Borowemu a nie o torpedowanie pomysłu .

 

 

Kolego "baru".  To co kolega napisał , zwłaszcza jeśli chodzi o wyrażenie "to zwykła pyskówka nabijająca pozycjonowanie strony", to zwykła insynuacja,. Proszę jeszcze raz od początku prześledzić temat, i zobaczyć ile już i jakich wpisów umieścił w temacie  Borowy, zanim , przynajmniej ja , włączyłem się do tematu.  Borowemu oberwało się nie za "normalne podejście do sprawy", tylko kiedy zaczął insynuować , jak to "profesor na tym zarabia" , a "robin jest u niego na etacie".  " Adwersarze" , tyle ile można na tym etapie, zaoferowali, a właściwie zaoferował, bo nie ja otwarłem ten wątek.  Borowemu jednak to nie wystarczyło, musiał poinformować nas, o jakichś rzekomo przysługujących mu prawach , w imię których kazał nam się tłumaczyć ze spraw , nie mających nic wspólnego z tematem wątku, a więc, gdzie kto i u kogo pracuje, jakie bierze za to pieniądze, i jakie ma zyski ze sprzedaży urządzenia , którego jak sam twierdzi , jeszcze nie ma???  W moim pierwszym wpisie w tym wątku , również napisałem podobnie jak kolega, że z początku traktowałem pytania Borowego , jako normalną ciekawość, jednak czułem się zobowiązany do reakcji wtedy, kiedy jego pytania , wykroczyły poza temat woskomatu a poszły w sprawy, które kolega był łaskaw nazwać "pyskówką".  Te pytania i stwierdzenia, zaczęły dotykać  nas , jako członków Polanki w sposób niegodny, i jak uważam niezgodny z prawdą, co spowodowało moją reakcję , wobec braku takiej ze strony Zarządu czy innych członków,  Powoli przestaje mnie to dziwić, kiedy jak mi się wydaje , bez całościowej analizy wcześniejszych wpisów, decydują się nagle, na dawanie polubień, czy komentarze kawałków tekstów , wynikających z poprzednich wypowiedzi. 

Postępowanie Borowego , wypisz - wymaluj , przypomina mi "występy " na tym forum jednego z dawniej "urzędujących tu" hejterów, który już wielokrotnie był z tego forum banowany, i jak feniks z popiołów , po pewnym czasie znów na nie wracał  pod nowym nickiem. A przecież wielokrotnie można na tym forum znaleźć wypowiedzi, że jak któryś temat kogoś nie interesuje, to nie musi się w nim zabierać głosu.  Skoro "zabieranie głosu" rozwija się następnie w dialog na temat wykraczający poza temat wątku, czego przykładem są wpisy Borowego, staje się okazją , do niepotrzebnej oceny takiej dyskusji przez innych, zachowujących się "zgodnie z regulaminem", członków, czego z kolei przykładem są ostatnie wpisy kolegi "baru".

Jeśli już ktoś , decyduje się na wpis zawierający element krytyki, niech wcześniej prześledzi wszystkie wcześniejsze wpisy w danym temacie. Chodzi o to aby krytyka , nie dotyczyła samego wpisu, ale także tego , kto spowodował że taki wpis się pojawił.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baru, cierpliwości. Jest pierwsza informacja, że prototyp woskomatu powstał i działa. A ty byś chciał od razu instrukcję stosowania, schemat elektryczny, sposób działania, algorytmy oprogramowania, technologię produkcji i cenę detaliczną. A nawet kartkę od spowiedzi konstruktora. Do sprzedaży jeszcze bardzo daleko i nie wiadomo czy do takowej dojdzie. Woskomat WAXO jest własnością uczelni i ona będzie nim dysponować. Komercjalizacja polega zazwyczaj na sprzedaży patentu komuś chętnemu podjąć się produkcji. Najlepiej z pobudek patriotycznych w kraju, ale niekoniecznie. Rozmowy na ten temat tylko z uczelnią, wynalazcom (jest ich kilku) nic do tego. Może otrzymają z rektoratu jakieś nagrody jak wszystko dla uczelni dobrze pójdzie. Na razie o łapówach dla konstruktorów i ich paskudnego lobbysty robinhuuda nie może być mowy, bo są oni poza konkursem i decyzjami. Naciskanie w tej sprawie i nadmierna bezczelna pozycja roszczeniowa może tylko spowodować niesmak u nielicznych ludzi nauki, którzy jednak dla pszczelarstwa coś robią w praktyce (więcej niż rozwiązana cała Rada Naukowa PZP). Woskomat z tego co wiem powinien uporządkować problem fałszowania wosku parafiną, stearyną, cerezyna i innymi "uszlachetniaczami". Nie ma mowy o opanowaniu pomiaru pozostałości ciężkiej chemii farmakologicznej i rolniczej - nie te pieniądze. Badanie ma być szybkie i tanie, przydatne na etapie skupu wosku i kontroli węzy.

Jestem ciężko doświadczony i bardzo uczulony na problem surowca z którego produkowana jest węza. Od dwóch lat węzy nie kupuję, robie ją sobie sam i niebawem podzielę się z Wami doświadczeniami w tym zakresie. Udało mi się opanować domową produkcję wysokiej jakości węzy z własnego wosku tylko z odsklepin i dziewiczej zabudowy. Węza jest robiona metodą obróbki plastycznej, a nie odlewania i ma bardzo dobre własciwości fizyczne. Uniezależniłem się od producentów i od woskomatu - kończę właśnie artykuł na temat samodzielnej produkcji matrycy (to nie praska silikonowa). Do tego będzie film o prasowaniu węzy. Metoda przydatna dla pasiek do powiedzmy 30 uli. Niebawem premiera na Polance.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może tą dyskusję zmierzającą nie wiem do czego,  Panowie przenieście na prywatną  pocztę? Otwierając temat mam nadzieję, że coś  się dowiem na temat  woskomatu, a tu  ciągle to samo.  :(

Może spotkajcie się, porozmawiajcie? Jeżeli ktoś  twierdzi, że to dyskusja to ja na to :D.  Utwierdzam się, że nic w pszczelarstwie się nie zmieni skoro każdy jest za, a nawet przeciw. 

Szanowny kolego. Dyskusja w tym temacie , mogła by się zakończyć na poscie nr 5 , gdzie kolega "robinhuud" określił, kto jest w stanie i miał by prawo do ewentualnego udzielenia informacji na pytanie zawarte w poscie nr. 4.  Wszytko co ma miejsce dalej wynika z tego , że zadającemu to pytanie , taka odpowiedź nie wystarcza , a więc postanowił ciągnąć temat dalej rozszerzając go o sprawy nie związane z Woskomatem. Reszta , to już prosta konsekwencja tego. Tyle samo obecnie można odpowiedzieć na kolegi zdanie że "mam nadzieję , że coś się dowiem na temat woskomatu" . To co na dzień dzisiejszy mozna powiedzieć czy pokazać , to jest. Po więcej informacji , do właściciela  wniosku patentowego czyli UMCSu.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baru, cierpliwości. Jest pierwsza informacja, że prototyp woskomatu powstał i działa. A ty byś chciał od razu instrukcję stosowania, schemat elektryczny, sposób działania, algorytmy oprogramowania, technologię produkcji i cenę detaliczną. A nawet kartkę od spowiedzi konstruktora.

:huh:

Filmik reklamowy i co potrafi .

To już wiadomo i tym się można podzielić . ;)

Też mam "doświadczenia" z kupną węzą i dlatego jestem za i taki niecierpliwy .

Dlatego też byłem w Puławach na spotkaniu Polanki  .

Czekam na kolejne wiadomości o woskomacie . :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jam ci jest gotów baru negować Twój tok myślenia na udeptanej ziemi:

  1. Pszczoły i tak przynoszą dziś do ula miód i pyłek z pestycydami. Nie padają od razu, bo konserwują sobie na zimę w pierzdze. Są to często dawki subletalne, ale działają szczególnie na zimowe pszczoły długotrwale.

 

Może nie do końca w temacie , ale w  ubiegłym roku pod koniec sierpnia w jednej pasiece wytruto mi pszczoły . Zgłosiłem sprawę na Policję. W związku z tym , iż istniało podejrzenie , że to muchozol Policja dała zbadać pszczoły. POD KONIEC SIERPNIA w badaniach stwierdzono jedenaście pestycydów w tym trzy z grupy neonikotynoidów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po przeczytaniu 3 stron resztę przeleciałem tylko patrząc kto pisze bo już się nie dało, w kółko to samo. A co do urządzenia to patrząc na wykonanie i ilość elektroniki to raczej tanie nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Już drugi, a nawet trzeci rok robię sobie węzę sam. Czekając na woskomat. Sam decyduję ile moje pszczoły mają mieć w wosku parafiny, stearyny, cerezyny, gipsu, łoju itp😁.

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.01.2020 o 13:09, baru napisał:

:huh:

Filmik reklamowy i co potrafi .

To już wiadomo i tym się można podzielić . ;)

Też mam "doświadczenia" z kupną węzą i dlatego jestem za i taki niecierpliwy .

Dlatego też byłem w Puławach na spotkaniu Polanki  .

Czekam na kolejne wiadomości o woskomacie . :)

Mamy zapewnienie że działa ;) 

Super że jest , 👍

Myślałem że będzie wykrywał rodzaj zafałszowania ,w % wtedy byłby pomocny w ściganiu fałszerzy .

Teraz związki ramię w ramię przeciw kombinatorom ,wprowadzić Polską normę na węzę ogólnodostępną i obowiązującą .

Co do badań na przyszłość , to już dla specjalistów od chorób ,ciekawe jak wpływa na larwy mix tych zafałszowań 😠.

Wydaje się że najtrudniej wynaleźć coś a tutaj okazuje się że "kopiowanie" produkcja jest najtrudniejsza😉.

Wymarli Ci wszyscy rzemieślnicy którzy za czasów komuny robili cuda ? Trzeba od razu uruchamiać pół świata ?

Mój wniosek jest taki ,jeżeli dało się wyprodukować jeden w warsztacie  to i da się produkować  setki w warsztacie będzie zapotrzebowanie będzie rozwój zakładu.

Ile tego trzeba ? w Polsce może z 200 sztuk?

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odtrąbienie sukcesu mocno na wyrost. Konieczność przetopu próbki przed badaniem, eliminuje to urządzenie z 99% potencjalnych zastosowań. W mojej ocenie urządzenie póki co bezużyteczne.

Wersja pozwalająca przebadać kawałek odłupanego z krążka kawałka wosku pozwoliłaby oczyścić rynek wosku w kraju. Wtedy Pan Heniu na skupie mógłby każdego sprzedającego sprawdzić i skończyło by się "dosypywanie" syfu do wosku. Pewnie spowodowało by to złamanie rynku wosku na rok czy dwa ale raz na zawsze byśmy się oczyścili. Cena wosku też pewnie poszła by w końcu w górę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może źle zrozumiałem wykład, ale czy niemożliwym lub uciążliwym jest przetopienie przed badaniem próbki rozumianej jako kawałek odłupany, czy wywiercony z krążka? Tu zdaje się chodzi o to, że do przyrządu należy włożyć znormalizowaną wymiarowo próbkę wosku. Pan Heniu nie powinien pracować zero-jedynkowo. Powinien potrafić rozdzielić skupowane woski na powiedzmy cztery kupki. Jedna z woskiem na węzę pierwszego gatunku, druga – drugiego, trzecia – wosk na świece i czwarta – śmieci woskowe dla przemysłu. Każda kupka z inną ceną skupu. Z tego co zrozumiałem z wykladu – WAXO to umożliwia. Dobrze byłoby na tym skupie, by oprócz  pana Henia woskomatem mógł (za symboliczną opłatą) posłużyć się pszczelarz kupujący węzę. Ta druga funkcjonalność jest dla mnie istotniejsza, ponieważ jest drugim równoważnym elementem gry podaży i popytu na rynku wosku. Uważam, że WAXO może przyczynić się do tego, że kiedyś do Polski będą przyjeżdżać po węzę pszczelarze z Europy. Chyba, że wcześniej wywiozą z Polski ten przyrząd, wtedy my będziemy podróżować za tą dobrą węzą. Wygra na rynku ten producent węzy, który to pierwszy zrozumie. Nie rozumieć taktycznie może tylko ten, kto ma na magazynie tony syfu i kilkuletnie zamówienia zagraniczne na wosk na węzę dla polskich pszczelarzy. W Wielkopolsce dzięki darowi Marszałka czeka u pszczelarzy na skup 72 tony mam nadzieję dobrego, choć dziś niechcianego wosku, który przegrywa z syfem z importu na zasadzie prawa Kopernika, że zły pieniądz wypiera dobry. Woskomat ma szansę wymusić segregację jakościową wosku w pasiece, co później jest nie do nadrobienia. Kiedyś przecież wosk był walutą (przed epoką stearyny, parafiny i cerezyny). Zabrakło mi pytania z sali: ile trzeba czekać na wynik i ile orientacyjnie kosztuje pojedyńcze badanie WAXO? Chciałbym to porównać do danych jakie uzyskałem w Puławach. Nie interesuje mnie przy tym nawet wiarygodność wyniku i jego wartość procesowa, ponieważ Puławy na dzisiaj nie posiadają akredytacji. Ile to u nich kosztuje - każdy może sprawdzić na ich witrynie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan prof. nie zdradził nic ,ile czasu zajmuje,ile będzie kosztowało, (to zależy od potentata który podejmie się produkcji 🤔)

to że % zawartość nie istotna też ,

To że posiada w swoim wnętrzu procesor to  👍. Że została użyta drukarka 3d ,super.

W mojej ocenie , nadzieje związane z tym urządzeniem były większe .

Znormalizować próbkę można było wagowo, jest objętościowo.

Jak będzie dobrze działał to pół biedy. Na próby antybiotykowe trzeba czekać 4 godz.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sytuacja jest taka że jest szansa aby było mobilne urządzenie które pozwoli zaprowadzić pewien GOSPODARCZY ład w temacie węzy i wosku. Podpisuję się pod tym co napisał robin. Wydaje mi się że temat nie jest dostatecznie nagłośniony wśród POTENCJALNYCH PRODUCENTÓW tego ustroistwa. 

Jest jeszcze druga bardzo istotna sprawa a mianowicie Polska Norma lub Branżowa Norma wg której ów pan Heniu mógłby kwalifikować dostarczany wosk na rzeczone wyżej cztery kupki.  W związku z tym uważam że starania winne iść dwutorowo; WAXO  I  NORMA. Jedno bez drogiego staje się rozwiązaniem bezskutecznym/martwym bezużytecznym gadżetem czy to jako urządzenie czy jako przepis.

Pojawiają się wątpliwości o jego sprawność i szybkość działania. Nie wiem czy to malkontenctwo czy interes w tym aby temat umarł bo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Puławach:

badanie GC-MS – 300 zł za próbkę – czas kilka dni (optymistycznie - bez koronawirusa) – tyle z rozmowy tlf, bo na oficjalnej witrynie brak info o takich badaniach. Badanie poza akredytacją, a więc o miernej ewentualnej wartości procesowej.

FTIR – nie robią

http://www.opisik.pulawy.pl/lbjpp/download/o_c.pdf

W Stróżach – nie wozi się drewna do lasu:

https://bartnik.pl/zakres-analiz/

Badanie wosku na zafałszowania nie jest refundowane przez KOWR (tylko badanie swojego miodu). Nie ma normy na wosk ani na węzę, wosk nie podlega nadzorowi weterynaryjnemu jak produkt odzwierzęcy przetworzony. I jesteśmy w ciemnej d… bo władze pszczelarskie nie widzą problemu, a producentom węzy taki stan jak najbardziej odpowiada. Nikt nie chce widzieć wosku jako surowca do rozrodu pszczół i jednostkowego opakowania na miód konsumpcyjny (sekcyjny), bo z tego tylko problemy dla producentów węzy.

W takich okolicznościach przyglądam się z naiwną nadzieją woskomatowi i opadają mi rączęta z bezsiły. Póki co robię sobie węzę ręcznie sam (manufaktura) w średniej wielkości cywilizowanym kraju leżącym w centrum Europy. Czytając niektóre wpisy w tym wątku odnoszę wrażenie, że dla pszczelarzy nie warto niczego robić, bo i tak tego nie docenią. Wolą węzowe prezenty dla swoich pszczół od polityków i działaczy pszczelarskich oraz palenie w piecu własnym woskiem. Samouspakajamy się kretyńskimi certyfikatami o wolności parafiny, stearyny i cerezyny od zawartości zarodnikow zgnilca kupując węzę w hurtowni leżącej w epicentrum strefy zapowietrzonej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, robinhuud napisał:

Zabrakło mi pytania z sali: ile trzeba czekać na wynik i ile orientacyjnie kosztuje pojedyńcze badanie WAXO?

Myślę, że odpowiedzi są dość proste pomimo, że nie prowadzą do wcale nie jednoznacznych wyników. Czas czekania na jeden pomiar = jakieś 15 minut + czas stygnięcia próbki. Cena będzie zależała od tego, ile zażyczy sobie właściciel woskomatu. W sensie nie Prof. Gagoś z kolegami ale właściciel egzemplarza kupionego na wolnym rynku. To z kolei będzie zależało od ceny producenta i wielkości podaży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Sytuacji gospodarczej jakiej znajdziemy się po koronie może nie być nikogo zainteresowanego zakupem tego patentu i produkcji WAXO, tym bardziej wersji, która wymaga przetapianie próbki. Jest to duża niedogodność, ograniczająca znacząco jego funkcjonalność.

Myślę, że pszczelarzom bardziej niż WAXO  przydałoby się opracowanie technologi, która pozwalałaby domowym sposobem oddzielić wosk pszczeli od domieszek. Ale rozumiem, że UMCS czy inni nie są zainteresowani takim opracowaniem, bo nie da się na tym zarobić. Dlatego opowiastki "naukowców", że chcą pomóc pszczelarzom są przez wielu pszczelarzy odbierane z politowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to już u nas jest. Wystarczy coś dla braci pszczelarskiej zrobić na miarę swej wiedzy i umiejętności, by stać się co najmniej pośmiewiskiem z funkcją pisaną w cudzysłowie. Chyba ich trochę rozumiem. Gdybym to ja był wynalazcą jakiejś technologii może ze sporą przyjemnością zobaczyłbym tekst w stylu: "No i fajnie, teraz pora na metodę usuwania zanieczyszczeń". A gdybym zobaczył tekst typu: "Co za g. ten "naukowiec" zrobił. Nawet nie stać go na porządną metodę oddzielania wosku od domieszek" to by mi chyba trochę witki opadły.

A tak jest zawsze. I każdy kto chce coś zrobić, ma swoje wierne grono.

Godzinę temu, Krzyżak napisał:

W Sytuacji gospodarczej jakiej znajdziemy się po koronie może nie być nikogo zainteresowanego zakupem tego patentu i produkcji WAXO, tym bardziej wersji, która wymaga przetapianie próbki. Jest to duża niedogodność, ograniczająca znacząco jego funkcjonalność.

To prawda. Pierwszy telefon, który pan A.G. Bell wymyślił połączył ze sobą zaledwie 2 pokoje oddzielone o kilka metrów. Rzeczywiście, też mi wynalazek, krzyknąć wystarczy. Komu to potrzebne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heheh po prostu mamy inne podejście. Ja nie podniecam się jak dziecko w przedszkolu, że ktoś coś zrobił zarobkowo i próbuje opowiadać bajki, że to z myślą "o moim dobru". Nic dla mnie nie zrobili. Doktorantka zrobiła badania, bo chce mieć doktorat, UMCS ma patent a Prof wykłady. Pszczoły i pszczelarze mogą nic z tego nie mieć. Taka gorzka prawda, póki co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak liczne było grono które "z politowaniem" odebrało wieść o zasadach działania WAXO. A może KTO był w TYM gronie?  Oczywiście piasek i trociny można z wosku oddzielić bez informatyki i elektroniki ale nie stearynę, parafinę... czy podobne substancje. Jeżeli ów WAXO będzie zbyt powolny, niedoskonały, to będzie pole popisu aby go ulepszyć.  A jak go nie będzie to co ulepszać i... dalej ładować węzę z łojem do uli... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Krzyżak napisał:

heheh po prostu mamy inne podejście. Ja nie podniecam się jak dziecko w przedszkolu, że ktoś coś zrobił zarobkowo i próbuje opowiadać bajki, że to z myślą "o moim dobru". Nic dla mnie nie zrobili. Doktorantka zrobiła badania, bo chce mieć doktorat, UMCS ma patent a Prof wykłady. Pszczoły i pszczelarze mogą nic z tego nie mieć. Taka gorzka prawda, póki co.

A dlaczego ma nie mieć skoro wymyślił... Przecież nikt nikogo nie przymusi do stosowania. Nawet mając rower można go prowadzić, po co jechać, choć niejaki Dreis wymyślił...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Krzyżak napisał:

Nic dla mnie nie zrobili.

No właśnie. NIc nie zrobili a mieli zrobić tak? Tyle, że co innego niż zrobili?

O tym właśnie pisałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że zrobili maszynę, to bardzo dobrze. Szkoda, że nie lepszą ale może uda im się z czasem dopracować.

To, że na niej zarobią, to też bardzo dobrze. Po to się w końcu pracuje żeby zarabiać.

Tylko niech nie opowiadają bajek, że zrobili to z chęci pomocy pszczołom/pszczelarzom. Zrobili, bo widzą w tym zysk. Tylko o tą obłudę mi chodzi. Jeżeli maszyna się sprawdzi i pomoże uzdrowić rynek wosku/węzy w Polsce to sam postawię Profesorowi piwo. Niech tylko nie opowiada bajek, bo obraża inteligencję pszczelarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Krzyżak napisał:

Tylko o tą obłudę mi chodzi.

O. Obłudę.

O tym właśnie pisałem.

14 minut temu, Krzyżak napisał:

Tylko niech nie opowiadają bajek, że zrobili to z chęci pomocy pszczołom/pszczelarzom.

Akurat wielu z nas wie, jak długo pan Józef Jasina musiał drążyć ten temat. Sorry, to nie wytrzymuje próby.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteśmy dorośli i rozumiemy pewne rzeczy.

To że ciężko było zainteresować tematem, to tylko z tego względu że Panowie mają dużo innych zajęć i z tego też profity.

Woskomat powstał z grantu ,jest własnością uczelni,pracowało nad nim wielu ludzi za co dostali rozumiem pieniądze.

Z produkcją jest problem bo od razu trzeba zarobić gruba forsę dla uczelni.

Gdyby wymyślili i zrobili w garażu sami(co zdaje się było możliwe) to i produkcję by rozpoczęli w garażu .

Już by kilka egzemplarzy było na chodzie .;) i kasa by dla nich spływała. Ot życie .

Chyba że jestem w błędzie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...