Atena
Użytkownik-
Liczba zawartości
4 369 -
Rejestracja
-
-
-
"...czy ktoś kontroluje logikę wspierania finansowego pszczelarstwa?" A KTO ma to robić??? Każda organizacja pszczelarska /raczej jej przy-wódce/ w myśl starego porzekadła "na zagrodzie równi wojewodzie." Przecież NIE MA przedstawicielstwa ogółu pszczelarzy /organizacji pszczelarskich/!!! Ileś lat temu był "marsz pszczelarzy" w którym każdy, ze swego podkurzacza dmuchał w inną stronę. A mętnej wodzie łatwo coś ułowić na konto /kiedyś do sieci/. Kiedy zapytałem /tu, na portalu/ czy jakaś organizacja ma rozeznanie kto w minrolu został desygnowany do Rady d/s Rynków Rolnych... to czarga obwieścił, /urbi et orbi/ ...że to JA winienem to wiedzieć!!! ...bo mam "chody w PSL-u..." Bez komentarza.
-
-
-
Tylko przyklasnąć takiej inicjatywie... Wyobraźnia podpowiada że lada dzień ukaże się na portalu wzór deklaracji i projekt statutu.
-
Atena zareagował na odpowiedź w temacie:
Obiecywana rzepakowa kasa na pszczelarstwo - 1 mln 200 tys zł .
-
michalowy zareagował na odpowiedź w temacie:
Obiecywana rzepakowa kasa na pszczelarstwo - 1 mln 200 tys zł .
-
Zestawienie powyższe jest obrazkiem świadczącym o sile przebicia organizacji pszczelarskich. "Gdzie te chłopy..." jak śpiewała p. Rinn... gdzie te chłopy którzy deklarują moc sprawczą w sprawach pszczelarzy i pszczół?
-
-
Rozporządzeniem Nr 2 ze stycznia br Minister Rolnictwa powołał Radę d/s Rynków Rolnych w skład której wchodzą przedstawiciele zarejestrowanych organizacji rolniczych min ...Rynku Produktów Pszczelich... Czy wiadomym jest kto jest przedstawicielem środowiska pszczelarzy w owym ministerialnym gremium???
-
I to jest sztuka - nie należałem ale spowodowałem utworzenie RPDOP. Owszem miałem zamiar wstąpić do Polanki ale po pewnym czasie doszedłem do wniosku że; nie każdemu z każdym po drodze... Co zdziałała RPDOP pytać p. Kłaka - kilkakrotnie zabierał głos na tym portalu. Nie jestem prezesem... więc nie zabieram głosu w organizacji...i o organizacji.
-
Widzę że utknęliśmy w temacie...
-
Odpowiem krótko słowami poety... "Wśród wielu przyjaciół psy zająca zjadły". To nie ja oceniłem że jest ...gorzej niż było... Szukanie kozła ofiarnego ... że PSL winien.../nie rządził osiem lat/ oczywiście trzeba znaleźć winnego... /niejaki Janusz Kowalski "rządził" pszczelarzami!/ jak się nie chce przyznać do własnej bierności, szczególnie organizacji pszczelarskich. Dlaczego ogólnokrajowy kołchoz jakim był PZP stał się zaściankiem? Przez zajmowanie się władz sobą a nie pszczelarstwem. Przypomnę, szczególnie tym którzy nie chcą pamiętać że to ja doprowadziłem na Dolnym Śląsku, w roku 2016, do utworzenia Rady Prezesów Dolnośląskich Organizacji Pszczelarskich. Działa do dziś!!! Tego nie da się wygumkować...
-
A ja czekałem że będą konstruktywne propozycje na temat "co trzeba zrobić aby się odbić od dna". A skoro "...jest gorzej niż dawniej... to znaczy że KTOŚ do tego doprowadził". Przecież ja, jednoosobowo, tego dokonać nie mogłem. Po raz kolejny czytam że "mam kłopoty z pamięcią"... A może to Pan ma kłopoty bo już o tym pisał ileś razy... Jesteśmy w jednym wieku więc podlegamy tym samym prawom biologicznym...
-
Wydaje mi się że podjęcie tematu Rzeczoznawców spowodowało że wiele spraw zostało wyjaśnionych. Już p. michalowy nie musi się obawiać że mu jakiś pszczołoznawca, po krótkim kursie, zechce mu w barci grzebać. Sprawy się wyjaśniły ale wniosek jest jeden jest gorzej niż... dawniej. Pełna "demokracja" czyli samorządność organizacji pszczelarskich spowodowała że zatryumfowało hasło nijakiego Owsiaka - "róbcie co chcecie"... I jest co jest. Skoro, /to nie moje stwierdzenie/ jest gorzej to może są wnioski co zrobić aby zacząć odbijać od dna. Mam jakieś, ale... nie będę się z nimi wychylał. Poczekam... Nie wyschną pomyje jakie spadły na mój łeb jako człowieka niekompetentnego i zmanierowanego który zabrał się za temat. PS. Moja wiedza na temat Rzeczoznawców za lata kiedy działali, była niepełna - bo ja wtedy nie miałem pszczół. A znajomość z p. Pryglem nie miała nic wspólnego z pszczołami.
-
-
Odpowiem bez jadu i arogancji z jaką spotkałem się po raz kolejny... Odpowiem w trochę szerszym kontekście.... Ostatnim Rzeczoznawcą Chorób Pszczół, jakiego znałem był p. Prygiel /może wspólny znajomy - kolega Wacławka/. Niestety zmarł w '87. Później nikogo o takim statusie nie spotkałem / a może nikt się nie przyznał że ma takie uprawnienia/. Kluczowe zdanie ..."jaką rolę MAJĄ spełniać Rzeczoznawcy... Parę lat temu szukałem odpowiedzi na jakieś kłopoty w jednym ulu. Zadzwoniłem do PLWet, - odesłano mnie do Uniwersytetu we Wrocławiu - tam ktoś mnie zbył żebym zadzwonił do Instytutu w Puławach. Ktoś władny i utytułowany odesłał mnie do Instytutu Weterynarii - a tu usłyszałem "abym dupy nie zawracał w poważnej Instytucji". NIKT nie wskazał RZECZOZNAWCY!!! Ul poszedł z dymem. Zbiór pobożnych życzeń sprzed 30 lat, wydana przez hegemona czyli PZP broszura, ma dziś wartość historyczną a nie merytoryczną. Odpowiedź Woj. Inspektoratu Weterynarii we Wrocławiu /z 4.07. br/ wojewodzie /p. Jurkowskiemu/ ws nadzoru weterynaryjnego nad pszczołami nie uwzględnia takiej funkcji/instytucji jak RChP. Być może istnieje w strukturach PZP? Kołach PZP? Nie wiem, nie słyszałem... A może Rzeczoznawca - tylko dla siebie??? Po co wiedzą wspierać innych? Wspomniałem... że przeczytałem /i nic więcej na ten temat nie wiem/ i jak sądzę więcej jest takich których może to zainteresować. I nie mam ochoty na dalszą dyskusję w tym temacie.
-
Przeczytałem na fb informację iż w Ośrodku w Kamiannej zorganizowany został przez PZP kurs Rzeczoznawców Chorób Pszczół. Władze PZP rozdały stosowne dyplomy i... co dalej? Na zdjęciu naliczyłem ok. 40 absolwentów...
-
-
Widzę że w sprawach, o której powyżej, doszliśmy do czegoś co "mędrcy świata" nazywają kwadraturą koła. Znawcy tematu okopali się mocno i o kompromis będzie niełatwo. Chyba że znajdzie się jakiś rabbi i wygłosi że ...i ty masz rację, i ty masz rację ... Oczywiście ktoś może to zakwestionować powołując się na koran.
-
Nie wiem jak będzie oceniany minister Krajewski za 3-5 lat ale poprzedni włodarze naszego rolnictwa z wieńcami laurowymi na skroni nie paradują. Mister Telus to nawet zawieszony został, Ardanowski oskarżony a Wojciechowski to sławę na całą Unię zyskał, złą sławę... Ad rem - proponowałbym jednak wrócić do próby sprecyzowania tego co jest w tytule " Czy pszczelarz jest rolnikiem?" Jak to ująć tak aby nawet sztuczna inteligencja mogła zaakceptować jakąś ogólnie akceptowaną formułę/zapis, w sensie prawnym czy zwyczajowym.
-
Minister od rolnictwa chciał jakoś uregulować to kto jest rolnikiem / ale takim prawdziwym!!!/ ale panujący nam Pan Prezydent te zakusy odrzucił/przekreślił. No i wciąż będziemy mieli sporo rolników zamieszkałych np ...przy Placu Zbawiciela w Warszawie. W tym kontekście doszukiwanie się reguły; kto jest pszczelarzem staje się ponurym żartem. Czyli trwa utrwalanie i uświęcanie wielowiekową tradycją że "chłop potęgą jest i basta". Co prawda boso... ale w ostrogach...
-
-
-
-
Czyli to że kilkanaście lat /opisane przeze mnie/ pszczoły przetrwały w dziupli to jakoś(?), może wbrew logice i "świętym księgom pszczelarskim", wpisuje się w tok rozumowania michalowego i jego patronów. Oj, niejedno co się wydarzyło żadnym fizjologom/genetykom się nie śniło...
