Skocz do zawartości

lech

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    173
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Przynależność
    NIE
  • Zgoda
    Nie

Ostatnie wizyty

470 wyświetleń profilu
  1. W związku z tym , iż od tego roku wycofano z użycia środki neonikotynoidowe stosowane przy uprawie rzepaków , czego skutkiem są obecnie pełne ule pszczół myślę , że fundusz ten będzie niebawem zlikwidowany.
  2. lech

    Dopłata do ula

    Mam pytanie , czy jeżeli uzyskałem już na piśmie informację o ilości przezimowanych rodzin pszczelich i złożyłem wniosek o dofinansowanie , czy w tym momencie mogę już częścią rodzin zasilić pozostałe rodziny /faktycznie likwidując je/ , aby lepiej przygotować je do pożytku rzepakowego?
  3. lech

    Apiterapia w szerszym kontekście

    Byłem na urodzinach , gdzie na drugi dzień okazało się , że trzy osoby były zakażone covidem. Ja byłem trzy razy szczepiony i po tych urodzinach nie zachorowałem. Szczepienie pewnie nie wszystkim dało odporność , ale nie można mówić , że nie daje odporności. Jak będą dawać czwartą dawkę to pójdę ponownie.
  4. lech

    Polityka a polityka

    Mało tego Papież uważa , że Zachód źle robi przesyłając do Ukrainy broń. Chyba woli , aby Rosjanie zabili więcej naszych sąsiadów.
  5. lech

    Polityka a polityka

    A jest praworządnym?
  6. Generalnie to od lat sam sobie robię węze , ale przed dwoma laty byłem zmuszony do zakupu dwóch kilogramów nietypowego dla mnie rozmiaru węzy. W tym roku po wytopie z niej ramek miałem też taki wosk z takim osadem od dołu jak na zdjęciu na początku postu. Pomimo pięciokrotnego ponownego wytopu ten osad cały czas się tworzy. W związku z tym według mnie fakt odcięcia tego osadu nie ma większego znaczenia na wynik badania. Zastanawiam się czy zamiast badań wosku nie lepiej np. na tym forum nie zamieszczać uwag co do jakości węzy od poszczególnych wytwórców. Rynek bez badań zweryfikował by wytwórców. Pytanie tylko czy to było by zgodne z prawem ,ale chyba tak.
  7. Podzielam tą opinię. Dlaczego powstał ten fundusz? Sam z własnego doświadczenia wiem , iż od około 2005 roku moje zbiory w wyniku stosowania neonikotynoidów zmniejszyły się z ula o około 20 kg miodu rzepakowego , akacjowego i lipowego po 30 zł za kilogram wynosi 600 zł /skutki wytrucia są długofalowe/ , pyłku kwiatowego 2 kg po 50 zł /kg wynosi 100 zł i jednego odkładu po 250 zł /przyznam , że do 2005 roku moja średnia wydajność z ula wynosiła około 50 kg miodu oraz do 7 kg pyłku kwiatowego/. Razem moja strata z jednego ula wynosi 950 zł . Jeżeli w kraju w wyniku stosowania tych środków na rzepakach trutych jest tak 500 000 rodzin to strata ta w kraju wynosi , rocznie 475 000 000 zł. Zakładając , że pszczoły trute są od 2005 roku czyli 17 lat strata pszczelarzy wynosi 8 075 000 000 zł . Teraz jak się spojrzy na kwotę jaką proponują pszczelarzom widzi się jak jest śmiesznie małą kwotą . Oni chyba mają nas za idiotów nie potrafiących liczyć. Myślę , że oni doskonale wiedzą jakie straty nam wyrządzili i próbują odwrócić uwagę pszczelarzy od faktycznych kwot jakie powinny być rozpatrywane i to wyłącznie do dyspozycji pszczelarzy poszkodowanych t.j. gospodarujących na pożytkach rzepakowych. Niestety widząc kto zasiada z Zarządach Organizacji Pszczelarskich i fakt , że osoby te skupiają się głównie na środkach na dofinansowanie pszczelarstwa myślę , że osoby te nie odważą na nieuchronny spór z Ministrem Rolnictwa i nie zaryzykują decyzji o wypłacaniu wszystkich środków na dofinansowanie pszczelarstwa w formie do ula bez pośrednictwa Organizacji Pszczelarskich. Aby nas oszukać rolnicy próbują wmówić nam , że obecnie są siane odmiany które słabo nektarują. Niestety niektórzy pszczelarze w to uwierzyli.
  8. Jeżeli znacznie przekroczę przepisy ruch drogowego i dam niewielkie pieniądze policjantowi , aby odstąpił od przekazania sprawy do sądu to dałem łapówkę. A jeżeli rolnicy trują pszczoły przy uprawie rzepaku i dają niewielkie pieniądze do dyspozycji zarządów organizacji pszczelarskich oczekując widomo czego to czym to będzie? Jestem pełen uznania do poprzednich władz Stowarzyszenia Polanka , że nie skusili się na te pieniądze.
  9. W mojej ocenie pieniądze te to brudne pieniądze. Przez około 15 lat producenci rzepaku zatruwali bezkarnie nasze pszczoły. Obawiając się , że Związki Pszczelarskie doprowadzą do złożenia pozwu zbiorowego za zatrucia pszczół wpadli na pomysł , że należy dać działaczom związkowym do dyspozycji ułamek procenta tego ile wynosiły straty pszczelarzy , aby zamknąć im usta. Z tego co widać właściwie ocenili zachłanność działaczy bo sprawa się powiodła. W tej chwili mamy taką sytuację , że producenci rzepaku zamiast negocjować z pszczelarzami , którzy ponieśli straty wysokość odszkodowania / nikt nie upoważnił działaczy związkowych do reprezentowania poszkodowanych pszczelarzy/ stanowiący ułamek wysokości strat mają do dyspozycji działacze i pszczelarze z całego kraju nawet Ci co rzepaki widywali tylko z okna samochodów. Oczywistym jest , że takie są fakty bo skoro środki te są od producentów rzepaku to niby za co. Przecież nikt nikomu bezinteresownie nie przekaże środków finansowych.
  10. lech

    Pszczelarstwo a polityka

    Czytając tą starą odpowiedz na interpelację czuję ulgę , że już nie trzeba będzie słuchać ani czytać takich kłamliwych tłumaczeń Ministerstwa Rolnictwa oraz rolników , że neonikotynoidy nie są szkodliwe dla pszczół przy uprawach rzepaku. Nie zawdzięczamy tego Ministerstwu Rolnictwa , naszemu Instytutowi z Puław i niestety Zarządom Organizacji Pszczelarskich. Ministerstwo Rolnictwa twierdziło , że nie ma dowodów że środki te trują pszczoły. Instytut z Puław zamiast prowadzić badania w tym temacie zajmował się badaniami na temat długości języczka pszczoły , a Zarządy Organizacji Pszczelarskich zajmowały się dofinansowaniem . W tej sytuacji jako pszczelarze mamy dług wdzięczności wobec Unii Europejskiej za to , że wycofała zgody na stosowanie tych środków z użycia. Czyżby ponownie po około 15 latach słońce zaświeciło dla naszych pszczół latających na pola rzepakowe?
  11. lech

    Pszczelarstwo a polityka

    Święta prawda.
  12. lech

    Pszczelarstwo a polityka

    Może dlatego , że jako pszczelarze podlegamy pod Ministerstwo Rolnictwa. Wobec tego trudno oczekiwać , że Minister Rolnictwa wyda prawo , które będzie ścigało rolników za wytrucia pszczół. Nie bez znaczenia jest to , że duża część pszczelarzy pochodzi ze wsi i są właścicielami gospodarstw rolnych lub takie gospodarstwa posiadają ich rodziny. Jak wyżej napisałem , że wytrucia powinno zgłaszać na Policję i powinno być prowadzone dochodzenie to na forum nie ma ani jednego komentarza. Kiedyś pisałem , że jak zatruję sąsiadowi pieska to Policja będzie prowadziła przeciwko mnie postępowanie i grozi mi kara więzienia , a jak zatruję mu 1000 uli to nikt poza sąsiadem nie będzie mnie ścigał. Przecież to jest nonsens.
  13. lech

    Pszczelarstwo a polityka

    Co do wytruć pszczół proponuję zamieścić taką propozycję z której będzie wynikało , że każde wytrucie pszczół należy zgłaszać na Policję i Policja wszczyna postępowanie w tym temacie. Warto by było zaproponować , aby po wytruciu pszczół koszty badania ponosiła Policja albo ta instytucja co zajmuje si e opryskami. Wysyłka padniętych pszczół na badanie Policja powinna wykonać w ciągu 48 godzin od zgłoszenia wytrucia.
  14. Ale , czy biorąc tą kasę działacze Polanki mogli by spojrzeć sobie w lustro? Przecież istnieje coś takiego jak honor.
  15. lech

    Ciekawostki z życia warrozy

    Z małymi robotnicami jest tak jak z małymi matkami t.j. lęgną się , kiedy są podczas rozwoju larwalnego są źle odżywiane . Z starych ramek nie lęgną się tak małe pszczoły.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...