Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. jokaz

    Dolnośląskie piekiełko

    Cześć, W dziale "Sprawy organizacyjne" w katalogu "Pytana do Zarządu" proszę umieścić to pytanie. O ile nie została udzielona koledze indywidualna odpowiedź. Sam jestem ciekaw czy zmienił się stosunek do tego zagadnienia. Pozdrawiam
  3. robinhuud

    Kącik majsterkowicza.

    Nowa technika amatorskiej produkcji węzy z własnego wosku w małej pasiece. Sukces z marszu! W Poznaniu wałkujemy węzę jak ciasto na pierogi!. Stolnica – odlew poliuretanowy na wydrukowanym jej modelu - negatywie. Wałek – wydruk pozytywowy 3D osadzony na stalowej osi. Surowiec – gładkie arkusze uzyskane metodą zanurzania mokrej sklejki w płynnym wosku. Wymagany dość duży nacisk na walec – to wymaga usprawnienia poprzez zastosowanie dźwigni. Na razie do prób format węzy dla ramki ½ wlkp. Rozdzielacz - czysta H2O. Uda się puścić producentów chrzczonej węzy w skarpetkach? Zaczną stosować woskomat?
  4. Atena

    Dolnośląskie piekiełko

    Dalsze konsultacje, w większym gronie zainteresowanych, planowane są na 18.07. w siedzibie Doln. Izby Rolniczej.
  5. tylko nie połykaj liter, to wygląda źle i całkowicie rujnuje twój "inteligentny wpis" i na tej kanwie naszła mnie refleksja: czy po: "spoko", "nara" tęż będzie problem ze zjadaniem a czy po: ***** *** i konfę to ze wzrokiem czy tylko ze zjadaniem? ot takie niedzielne refleksje.
  6. Wczoraj
  7. Atena

    Dolnośląskie piekiełko

    Czy Zarząd Polanki też się włączy?
  8. Atena

    Pszczelarstwo a polityka

    Mam nadzieję że Twoje wypociny ocenią INNI BYWALCY forum. Mnie pozostaje uśmiechnąć się... na wspomnienie z dawnych lat. Jad pszczeli to balsam w porównaniu do tego co chce zaprezentować czarg.
  9. czarg

    Pszczelarstwo a polityka

    Mylisz się bezwłosa Ateno obnażanie Twojego bezhołowia przychodzi mi naturalnie i zupełnie bez wysiłku. Robię to w trosce o percepcję forum, nie chcę by ktoś czytajacy Twoje wypociny odniósł wrażenie, że jest to głos zaangażowanego społecznie pszczelarza. Dlatego co jakiś czas muszę przypominać, że Pan Atena to stara pezetelowska tuba odstawiona od koryta przez wyborców ze swojego powiatu, gdzie wszyscy go dobrze znają i poważają na tyle na ile sobie zasłużył. (W ostatnich wyborach zagłosowało na niego 10 wyborców!)😂🧐😜
  10. Atena

    Pszczelarstwo a polityka

    A Twoje /z dużej litery/ wysiłki aby mi dokuczyć / doceniam konsekwencję w postępowaniu /- trwają od lat. Wkładasz wiele wysiłku intelektualnego aby... SIĘ ośmieszyć. A jakiegoż to poetę cytujesz pisząc o "zapiskach... " Cóż, na nic mądrzejszego Cię /z dużej litery/ nie stać - cel wyznaczyłeś i starasz się go konsekwentnie realizować... Sądzę, że inni bywalcy portalu to docenią, wszak z czwórki krytykantów ostałeś się SAM.
  11. I tego się anglisto trzymaj, jak jabłoni. Just don't swallow the letters, it looks bad and completely ruins your "smart entry"
  12. czarg

    Pszczelarstwo a polityka

    Twoje obserwacje biedaku, są warte tyle co zapiski z podróży nieboszczyka podróżującego w trumnie, niewiele taki łazarz widzi, ale jeszcze ciągle coś mu się zdaje.
  13. Atena

    Pszczelarstwo a polityka

    Może nie z pszczołami a z miodem... Jak się kształtują ceny miodów w obecnym sezonie, w Waszych regionach, porównaniu do ubiegłego roku. Z moich obserwacji wzrosły o 5 do 10% czyli MNIEJ niż INFLACJA.
  14. Ostatni tydzień
  15. Zadzwoń w godzinach pracy do Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Tymi sprawami zajmuje się Pan Wiesław Łyczykowski tel 61 – 626 65 19. Lub napisz maila wieslaw.lyczykowski@umww.pl Opisz swoje trudności i zażadaj instruktarzu w jakim trybie i gdzie się odwoływać i jak pokonać trudności, pamiętając, że Marszałek nie może podarować niczego tylko pszczelarzom PZP. Jest marszałkiem wszystkich wielkopolskich pszczelarzy, tych zrzeszonych w różnych organizacjach i niezrzeszonych. Baronaty wielkopolskie piętrzą trudności , bo wtedy więcej zostaje dla nich. Nawet podejmowali nielegalne uchwały o odpłatności za usługę dla niezrzeszonych. Gdybyś z czymś takim się spotkał – żądaj paragonu. Wtedy miękną (podatek). W wygranym przetargu „na obslugę marszałkowskiego prezentu” baroni zobowiazali się obsłużyć pszczelarzy niezrzeszonych w PZP. W Poznaniu piętrzyli nam trudności, zarządzając niezrzeszonym odbiór węzy w miejscowości Czmoń 40 km od Poznania. Z kwitów powinno ci starczyć zaświadczenie od weterynarza ile masz uli, no i oczywiście nr wet. pasieki. Już nie pamiętam, czy o "wielkopolskości" decyduje zameldowanie pszczelarza, czy lokalizacja pasieki. Możesz przy okazji się o to spytać i podać na forum. Jeżeli chodzi o ciasto, to powinieneś z RZP Konin dostać bez łaski informację, gdzie i jakie kwity złożyć i gdzie i kiedy odebrać ciasto. W WZP Poznań wymusiłem siłą przyjęcie ode mnie kwitów mailem (jestem inwalidą) z późniejszym ich doręczeniem w postaci oryginałów. Sprawa prezentu Pana Marszałka powinna być we wszystkich pięciu baronatach wielkopolskich załatwiana podobnie i elegancko, na poziomie satysfakcjonującym Pana Marszałka (Poznań, Leszno, Konin, Kalisz, Chodzież).
  16. Co muszę mieć, żeby załapać się na ciasto od marszałka? Jako członek polanki pytam w Koninie PZP, i każą mi pobrać druki z ich strony a z nimi przyjść osobiście, by je złożyć. Problem z tym, że na stronie PZP Konin nic takiego nie ma, kiedy dzwonię z prośbą o jakie formularze chodzi, kobieta nic nie wie. To kto ma kurcze wiedzieć?! Polnkowicze z wielkopolski, jak sobie radzicie?
  17. Z dotychczasowej analizy wynika, że dzisiejszy model kontroli czystości wosku w węzie nie ma sensu. Tak jak dzisiaj sformułowane umowy z laboratoriami (FTIR-ATR i GCMS) nie zapewniają wykrycia niczego więcej jak parafiny i stearyny (łoju cerezyny) i dlatego te analizy mają małą wartość i nie są warte swej ceny. Muszę więc wrócić do badań GCMS wosków wykonanych odpłatnie w LKJPP w Puławach i „grzecznościowo” (przy okazji innych badań) na UMCS. Zajmie mi to trochę czasu, bo muszę dalej się szkolić. Już dzisiaj jednak mogę sformułować ogólną myśl, że w Polsce zupełnie brak systemowego skutecznego nadzoru nad czystością wosku pszczelego w węzie (inne mnie nie interesują i nie są obiektem mej analizy). Nawet można powiedzieć, że ten który istnieje jest skuteczną zasłoną dymną problemu. Ponieważ węza służy bezpośrednio do rozrodu zwierząt gospodarskich (patrz ustawa o ochronie zwierząt) – wydaje się, że powinna logicznie podlegać nadzorowi weterynaryjnemu, który powinien być zorganizowany na takim poziomie, by wykluczyć, lub poważnie ograniczyć straty pszczelarzy spowodowane chociażby zjawiskiem „rozstrzelonego czerwiu”, czy spływania plastrów z miodem w ramce. Brakuje również ogólnopolskiego systemu nadzorującego jakość węzy i wydającego okresowe komunikaty o czystości polskiej statystycznej węzy. Oba te nadzory powinny polegać na wiarygodnych badaniach zanieczyszczeń wosku w akredytowanych laboratoriach wydających skuteczne sądowo analizy. Myślę, że taką tematykę powinny forsować solidarnie organizacje pszczelarskie ponad rozbiciem dzielnicowym polskiego pszczelarstwa. Władze tych organizacji powinny skupić się nad solidarnym lobbowaniem wspomnianych rozwiązań wśród polityków, a może być to okazja do rozpoczęcia wspólnego działania ponad podziałami przez wielu z tych polityków. Nie jest wskazane organizowanie kiełbachy wyborczej poprzez rozdawnictwo darmowej węzy z wosku niejasnego pochodzenia, bo to może okazać się działaniem na szkodę polskiego pszczelarstwa, za co grozi wyrzucenie z organizacji (coś wiem o tym). Pozostaje jeszcze woskomat nieprzypadkowo zamiatany pod dywan (przez ludzi niejednokrotnie bezpośrednio odpowiedzialnych za stan polskiego wosku). W podręcznikach fizyki bardzo słabo jest opisany proces topnienia złożonych mieszanin, jaką z pewnością jest wosk pszczeli, nawet „niechrzczony”. Dla czystych substancji podawana jest precyzyjnie temperatura topnienia, z niewielkimi widełkami jej rozrzutu dla izotopów. Dla substancji typu wosk pszczeli – widełki są szerokie i słabo zbadane i zdefiniowane. Ogólnie mówi się mało precyzyjnie o temperaturze mięknięcia i jego początku. Dalej sprawa jest niezdefiniowana i pomijana milczeniem. Przejście od stanu początku mięknięcia do stanu płynnego jest z pewnością złożonym procesem z występowaniem przerw we wzroście temperatury mimo stałego tempa dostarczania ciepła. Muszą je przecież (ciepło właściwe topnienia) pochłonąć po kolei wszystkie składniki mieszaniny. Te naturalne i te dokładane do wosku. Woskomat z tego co się zorientowałem bada proces mięknięcia wosku w kontrolowanych (klimatyzowana kamera) warunkach i mierzy tempo ustępowania pod naporem kontrolnego ostrza topionego wosku (zagłębienie ostrza w wosku w czasie przy kontrolowanym tempie dostarczania ciepła i zagłębieniu ostrza w wosku). Mierzony jest najprościej mówiąc czas przecięcia standardowej próbki i analizowany według dwóch niezależnych algorytmów proces szybkości tego cięcia. Jest to nowatorskie podejście, zawierające elementy sztucznej inteligencji (procesor analizujący pomiar można uczyć). Nie pozwala ono na razie określić co w wosku jest, ale jednoznacznie określa odstępstwo od cięcia w identycznym procesie czystego wosku. (Ten opis jest moim opisem i powstał w mojej głowie po rozmowach tlf z twórcami) Bardzo trudno jest tak podrobić wosk, by podróbka przeszła badanie woskomatem łatwiej niż badaniem bardziej chemicznym (FTIR, GCMS). Mimo braku możliwości określenia „uszlachetniaczy” woskomat wydaje się być przyszłością w tej branży, albowiem pozwoli na względnie tanie i szybkie przefiltrowanie woskowych śmieci przed wrzuceniem ich do maszyny produkującej węzę. Nawet już na etapie skupu wosku. Z pewnością przyrząd rodzi się w bólach i przy wierzganiu wielu producentów węzy, którzy już sobie wydeptali ścieżki w systemie kontroli jakości wosku i wydają się być spokojni jeżeli chodzi o rozbrojony, bezzębny nadzór. Tak w skupach krajowych, jak i na granicach celnych z państwami UE i niekoniecznie. Ciekawe, czy woskomat zaistnieje jakoś podczas Apimondii w Turcji i przyćmi blaskiem inoxy firmy Ly-son? Apimondia jako organizacja zupełnie nie sprawdza się jeżeli chodzi o światową walkę z warrozą, a teraz ma zakładany po mojemu test wiarygodności jeżeli chodzi o nadzór nad śmieciami w światowym wosku pszczelim. Towarzysze z PZP – pomożecie woskomatowi na Apimondii? Nie pomożecie, bo was firmy nie zaproszą i nie stać was na samodzielne stoisko PZP na niby waszej w sumie imprezie. Woskomat nie ma nawet szansy na zaistnienie na łamach polskiej prasy pszczelarskiej opanowanej bez wyjątku przez dużych producentów węzy. Woskomat na refundacje? Zapomnijcie! I tak się zapętla stara polska prawda: głupi bo biedny, biedny bo głupi. A na co głupiemu polska, czy europejska norma na węzę? Nie obowiązują takowe, a biznes się kręci. Spokojnego snu podczas lotu pszczoły panowie działacze!
  18. Jeden z posłów przygotowuje interpelację w Sejmie na temat instrukcji stosowania środków ochrony roślin w ogrodach przydomowych i działkowych. Obecnie załączane instrukcje są napisane w sposób NIEZROZUMIAŁY dla stosujących owe preparaty. Przykład; instrukcja przewiduje tę samą ilość preparatu na 100m2 ziemniaków i 100m2 jabłoni. No coment...
  19. Atena

    Dolnośląskie piekiełko

    W związku z deklaracją p. Tomasza Zakrzewskiego, przedstawiciela Izb Rolniczych w funduszu "rzepakowym", o podjęciu współpracy w celu zagospodarowania funduszy przyznanych na cele promocji pszczelarstwa, prezes Dolnośląskiej Izby zapowiedział aktywne włączenie się w działania w tym temacie. cdn...
  20. Podczas intensywnego ukierunkowanego 😃 samokształcenia znalazłem w necie powazną ekspertyzę FTIR-ATR dla pewnego namalowanego obrazu pod kątem ustalenia poprzez skład chemiczny jego oryginalności. Z mojego rozumienia problemu z ekspertyzy tej płyną jednoznacznie wnioski, które trudno znaleźć w bezpośrednich, podręcznikowych charakterystykach możliwości poszczególnych metod spektroskopii. FTIR ATR nadaje się tylko do ustalenia (potwierdzenia) obecności czystych substancji i do określenia z jakimś tam nie za wielkim prawdopodobieństwem składu prostych mieszanin (przy dostępie do bibliotek widm). To oznacza z punktu widzenia pszczelarza, że raczej nie ma co liczyć na ustalenie tym sposobem składu przemysłowej polskiej węzy. Laboratoria proponują określenie zawartości parafiny, stearyny, łoju w ogólnej mieszaninie nazywanej dla zmylenia woskiem pszczelim i tylko tyle. Nie oznacza to, że laboranci nie chcą, a że nie mają szansy znależć składnika X i nie powinniśmy tego od nich wymagać, ani oczekiwać. Całe dotychczasowe badanie dotyczy niewielkiej procentowo ilości mieszaniny o której pozostałych składnikach wiemy bardzo niewiele i możemy tylko przypuszczać polegając na oku i szkiełku analityka. Żadna warość badania dla sądu. Dokładając do tego brak stosownej akredytacji – wydaje się, że proponowane w Polsce metody FTIR badania wosków pszczelich nie są warte ich ceny i powinny być przeceniane jako usługa niepełnowartościowa. Ta uwaga nie dotyczy laboratorium SajTom, od którego dostałem pełną potrzebną mi wiarygodną (sprawdzoną) informację dotyczącą zamówionego badania za bardzo rozsądną cenę. Jednocześnie należy brać pod uwagę, że wyniki tych badań są bezwartościowe w każdym sądzie, nawet honorowym dla pszczelarzy (nie dotyczy władz PZP). W tym świetle doskonale wypadły badania niemieckie, gdzie nie otrzymałem co prawda widm, ale uczciwą ocenę podejrzenia składu mieszaniny nazywanej umownie woskim i ukierunkowanie co do dalszego działania. Ukierunkowanie akredytowane. Proszę zwrócić uwagę na fragment linkowanej analizy i jej sens w zakresie sądowego rachunku prawdopodobieństwa: Widma ATR/FT-IR ekstrahowanych próbek spoiw (rys. 4.), nie zawierają pasm substancji mineralnych, co pozwala na dokładniejszą analizę widma spoiwa. Porównanie położenia maksimów i kształtu pasm ν(C-H) w zakresie 2800-3000 cm-1 na tych widmach pozwala przypuszczać, że próbki A1 oraz B1 zawierają mieszaninę szelaku oraz żywicy mastyksowej lub/i damarowej. Wskazuje też na to podwójne maksimum pasma ν(C=O) przy ok. 1706 cm-1. Próbka A1 zawiera głównie szelak, natomiast zawartości żywic w próbce B1 są bardziej zbliżone, na co wskazuje intensywność pasma przy 2956 cm-1. Dokładna identyfikacja rodzajów żywic obarczona jest jednak sporą niepewnością, ponieważ pasma ν(C-H) w zakresie 2800-3000 cm-1 można zaobserwować na widmach praktycznie wszystkich związków organicznych, a niemożliwe jest wykluczenie interferencji pochodzących od śladowych ilości innych organicznych substancji w badanych ekstraktach. http://wwwold.fizyka.umk.pl/~erihs/wp-content/uploads/2016/06/FT-IR_ASP_Krakow_przykladowe_wyniki.pdf Mój wniosek: Dalsze szukanie składnika X tą metodą nie ma sensu. Przy pomocy badań metodą FTIR-ATR nie ma możliwości ustalenia co i ile dopaprano do polskiej węzy, że przy nieco podwyższonej temperaturze deformuje się ona i zjeżdża na dół ramki niwecząc trud pszczelarza i zabijając pszczoły. Kilka niezależnych od siebie badań pokazało, że w badanym "polskim" wosku odzyskanym losowo z węzy nie ma parafiny i stearyny, a więc należy uznać, że tam ich nie ma i szukać czegoś innego, czym paprany jest polski wosk. Pewne wnioski prowadzą do myśli, że wosk ten jest paprany metodami naukowymi przez specjalistów lepszych niż ja i niestety nasze laboratoria są dziś bezradne. Jest nadzieja w tej kałabani, że ciężko będzie "specom" oszukać woskomat nie znając algorytmu jego działania.
  21. Warroza

    Podkast Radio Warroza

    Bohaterem trzeciego odcinka z cyklu "Superorganizm" jest ponownie profesor Jerzy Woyke. Tym razem odwiedziliśmy go w jego własnym domu i znów poruszyliśmy parę pszczelarskich tematów. W tej bardziej osobistej odsłonie poznacie kilka ciekawych historii związanych z podróżami naukowymi profesora i zajrzycie z nami do ogrodu, w którym znajduje się jego prywatny ul. A jeżeli chcecie się dowiedzieć czy można sztucznie unasienniać latające lisy to koniecznie oglądajcie do końca. https://www.youtube.com/watch?v=BRfrowaBDX8 01:29 Pszczoły afrykańskie 02:10 Pszczoły olbrzymie 03:38 Pszczoły azjatyckie i tropilaelaps 09:10 Ogród 09:35 Pszczoły profesora 14:07 Oko pszczoły 15:18 Święta Dolina Inków 16:30 Ogonek plemnika pod mikroskopem 17:20 Tajemnicza choroba pszczół 17:50 O barciach, podróżach i odznaczeniach 20:46 Przyszłość pszczelarstwa
  22. Marcin_K

    Leki 2022

    od jutra nowa cena leku baywarol.
  23. Analizując amatorsko dotychczasowe widma FTIR-ATR wosków otrzymane ze zleconych badań z widmami z dostępnej literatury zadaję sobie kilka pytań, gdzie od odpowiedzi na nie zależy, czy mogę tą metodę traktować w zakresie rozpoznania zanieczyszczeń wosku poważnie i perspektywicznie: 1. W jakim zakresie w paśmie 800-1800 1/cm widać widma związków chemicznych mineralnych i organicznych możliwych do wykorzystania dla fałszowania wosku dla zysku? Czy przez tą „lornetkę” widać wystarczająco szeroko chemię, by te zanieczyszczenia zobaczyć? Przecież wiele z zanieczyszczeń może mieć istotne składowe widma poza tym pasmem. 2. Jeżeli nawet coś widzę, to czy jestem w stanie ocenić co to jest? Z jakim prawdopodobieństwem? A może to jest tak, że nawet coś widząc i nawet mając dostęp do bogatej biblioteki widm – nie rozpoznam woskowych śmieci? 3. A może to działa odwrotnie? Że dopiero wiedząc co dodano do wosku mogę badając znane mi wtedy widma ocenić z jakimś tam prawdopodobieństwem że to w wosku czego sam dodałem jest tym czego szukam? Mógłbym zastosować prowokację i wysłać do zbadania celowo zaśmiecony wosk czymś dokładnie mi znanym spoza repertuaru, ale to nie ma sensu, bo laboratoria zawierają ze mną umowę tylko na znalezienie tego, co jest dla nich wygodne i możliwe, a czego tam najwyraźniej nie ma. Nie mam prawa żądać niczego więcej wykraczającego poza tą umowę. Czyli tylko i aż: parafina, stearyna, łój bydlęcy, czasem oezokeryt (cerezyna). Muszę pogadać z kimś z naukowego Poznania z tej branży. Wyjaśnić sprawę dostępu do bibliotek widm dla FTIR i przy okazji dla GCMS. Może coś by można przy innym cenniku? Cały czas mam z tyłu czaszki sytuację, że kiedyś tam Pani naukowa poznanianka za zlecone badanie wosku uczciwie nie wzięła kasy, stwierdzając, że badanie wosku zrobiła dobrze, ale nie umie zinterpretować wyniku. Szacuneczek. Teraz jednak pytania będą dotyczyć ogólnie metody, a nie wosku pszczelego. Mam nadzieję, że przy kawie sprawy się powyjaśniają.
  24. Sprzedamy pasiekę 60 rodzin pszczelich w całości lub częściowo. Pszczoły zdrowe z młodymi matkami po reproduktorkach rasy kraińskiej, w nowych ulach drewnianych Sułkowskiego lub bez uli. Cena uzależniona od ilości kupowanych uli. Tel. 609607988, 606761515
  25. Wcześniejsza
  26. W necie nic nie ginie. Porównanie widm trzech wosków:
  27. Gdzieś w przepastnym necie natrafiłem na zbiorcze widmo FTIR ATR wosku od pszczół europejskich i afrykańskich. Rozróżnienie ich w widmie było bardzo trudne, podobnie jak polskiego wosku dziewiczego i takiegoż bałkańskiego. No ale nie słychać, żeby w Afryce podczas upałów zabudowa zjeżdżała po drutach i pszczoły się kleiły miodem. Dużo wosku z Afryki trafiło do Polski (szkoda że nie odwrotnie) i zapewne wchodzi w skład „mojego” zbiorczego wiosku. Może FTIR ATR jest do rozpoznania takich wosków za cienki, ale może są metody inne wykrycia tajemniczego składnika „X”. Może Antoni Macierewicz by pomógł, bo on potrafi rozróżniać nawet mikroskopijne resztki materiałów wybuchowych? Prezydent senior Sabat straszył handlarzy marketowych importowanym miodem rezonansem nuklearnym NMR. Że niby on naśle kontrolę, a ta wykaże ile jest w ich beczkach prawdziwego miodu w miodzie po kierunku prawo lub lewoskrętnej spirali i jak będą niegrzeczni i nie wpłacą cośkolwiek na zjazd PZP - wywali podległą PSL kontrolą ich słoiki z marketowych półek. Nawet sobie jeden taki importer w łeb palnął. Dlaczego nie ma oferty zbadania taką metodą zawartości wosku afrykańskiego w polskim? Dlaczego nikt nie zleci nikomu jakiegoś doktoratu w takim temacie, gdy nie ma szansy na granty NCN i UWM raz na kilkadziesiąt lat wyciska gniota w temacie wosku na skandalicznie niskim poziomie? A może pomogliby spece od bardzo subtelnej chemii sportowych dopingów? Podejdźmy do tematu pragmatycznie. Kupuję w hurtowni paczkę węzy. Jest do niej zazwyczaj dołączony certyfikat o zbadaniu na zarodniki zgnilca – zupełnie nie obowiązkowy. Poza tym nic – kupuj pszczelarzu w ciemno. Bez żadnych obowiązujących norm, składu chemicznego, gwarancji i trybu odwołania przy stwierdzonej złej jakości (według niejasnych kryteriów). Co na to producenci? Ano rzucają się na ratunek upadającego laboratorium załatwiając jakieś fundusze w Skierniewicach. Co na to związki zawodowe pszczelarzy zawodowych? Nic – bo takowe nie istnieją. Co na to organizacje pszczelarzy? Nic – nawet stają na czele obdarowywania pszczelarzy węzą niejasnego pochodzenia i zupełnie nie zależy im na załatwieniu sprawy skupu krajowego wosku (przykładowo w mojej Wielkopolsce). W jednym wszyscy są jednomyślni: Że w wosku czasami bywa nieszkodliwa parafina i troszkę szkodliwa stearyna i że zupełnie niepotrzebny nikomu jest woskomat. Jest odwrotnie. Mi niepotrzebne są organizacje mające gdzieś pszczoły, fałszywi działacze i dziwni producenci węzy pogmatwani interesami z dwoma poprzednimi grupami i z politykami. Nie będę wklejał zdjęcia z ostatniej akcji ratunkowej w Skierniewicach. Zbliżamy się w pszczelarstwie do momentu, że zupełnie straci na ważności sprawa użyłkowania skrzydełek m in pszczół wyceniona w NCN na pólłtora dużej bańki.
  28. Podobna ściągawka obrazkowa gdzie szukać "odcisku palca" i stężenia stearyny w wosku w załączeniu. W badanej mojej próbce zbiorczej "polskiego wosku" nie stwierdzono ani w Polsce, ani w Niemczech parafiny , stearyny, ani łoju bydlęcego (podobna metodyka szukania). Zakładając, ze do wosku dokładane jest jakieś tworzywo sztuczne (tak można sądzić po zapachu niektórej węzy) muszę niestety stwierdzić, że na dzień dzisiejszy nasze laboratoria nie są przygotowane metodycznie do precyzyjnego określenia takiego zanieczyszczenia. Niemcy też (FTIR ATR), ale przynajmniej szczerze o tym napisali. Nie chcę się mądrzyć, ale prawdopodobnie chodzi o dostęp do płatnych bibliotek cyfrowych widm substancji potencjalnie możliwych do wykorzystania podczas fałszowania wosku. Potrzebuję kilku dni na konsultacje w Poznaniu. Muszę znaleźć odpowiedź na pytanie, czy Laboratorium Kontroli Jakości Produktów Pszczelich ma szanse nam pomóc, czy dalej będzie tylko badać stearynę i parafinę, których wiadomo że nie ma. Uwaga ta dotyczy oczywiście i innych polskich laboratoriów prywatnych. Niemcy się z naszej węzy śmieją i ostrzegają swoich pszczelarzy przed zakupami węzy w Polsce. Nie sądzę, że to tylko taka ich gra rynkowa.
  29. Metodyka lajkonika dla parafiny: Z określeniem zawartości parafiny w wosku tak ogólnie, to myślę, że z tą ściągawką każdy lajkonik pasieczny mając widmo da sobie radę. Sęk w tym, że tej parafiny w polskich woskach nie widać i to nie ona jest problemem. https://figshare.com/articles/figure/FTIR-ATR_spectra_of_reference_standards_paraffin-beeswax_mixtures_containing_different_proportions_of_paraffin_used_for_calibration_/16597586/1
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...