Skocz do zawartości

robinhuud

Moderator
  • Liczba zawartości

    5 041
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

4 obserwujących

O robinhuud

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    Poznań
  • Zainteresowania
    Biografie prezydentów PZP
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Nie

Ostatnie wizyty

33 475 wyświetleń profilu
  1. Myślę że po moich telefonach do PIW i dyskusji z AI podaję poniżej w miarę wiarygodnie. Podobno jest dokładny opis w ostatnim numerze papierowego (???!!!) Pszczelarza Polskiego. Nie sprawdzałem dziś na witrynie PZP, ale wczoraj jeszcze nic nie było. Na witrynach ARiMR i KOWR też pszczelarskiego tyłka nie rozrywa. A więc intuicyjnie podaję nie biorąc za to odpowiedzialności: Czym jest rejestracja pasieki i zgłoszenie stanu pasieki?. Rejestracja pasieki oraz zgłaszanie stanu pasieki to dwa odrębne, ale powiązane ze sobą procesy administracyjne, mające na celu zapewnienie nadzoru weterynaryjnego i statystycznego nad pszczelarstwem. Oba są wymagane przez prawo w Polsce. Rejestracja pasieki (wpis do rejestru) Rejestracja pasieki to jednorazowa czynność formalna, której musi dokonać każda osoba fizyczna lub prawna, posiadająca co najmniej jedną rodzinę pszczelą. Celem jest uzyskanie unikalnego numeru weterynaryjnego (siedmiocyfrowego), który identyfikuje pasiekę w systemie nadzoru. Kto: Pszczelarz (właściciel lub posiadacz pszczół). Gdzie: Rejestracji dokonuje się u Powiatowego Lekarza Weterynarii właściwego ze względu na miejsce położenia pasieki (nie miejsce zamieszkania pszczelarza). Jak: Należy złożyć odpowiedni wniosek, dostępny zazwyczaj na stronach internetowych powiatowych inspektoratów weterynarii. Cel: Nadzór nad zdrowiem zwierząt, zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych (np. zgnilec amerykański), identyfikowalność produktów pszczelich. Po zarejestrowaniu pasieka figuruje w krajowym rejestrze, co umożliwia Głównemu Inspektoratowi Weterynarii monitorowanie populacji pszczół i kontrolowanie warunków ich utrzymania. Zgłaszanie stanu pasieki (spis pasterki / inwentaryzacja) Zgłaszanie stanu pasieki to okresowa (zazwyczaj roczna) aktualizacja danych dotyczących liczebności rodzin pszczelich w zarejestrowanej pasiece. Nie jest to ten sam proces co rejestracja. Kto: Zarejestrowany pszczelarz posiadający już numer weterynaryjny. Kiedy: Zgłoszenia dokonuje się w ściśle określonych terminach, zazwyczaj dwa razy do roku: Wiosną (często do końca marca), aby zgłosić stan na dzień 20 marca. Jesienią (często do 1 września lub 31 grudnia), aby zgłosić stan na dzień 1 września lub 30 września, w zależności od lokalnych wymogów. Dokładne terminy mogą się różnić w zależności od powiatu, dlatego warto sprawdzać komunikaty lokalnych inspekcji weterynaryjnych. Gdzie: Również u Powiatowego Lekarza Weterynarii. Cel: Cele statystyczne (monitoring wielkości produkcji miodu w kraju), planowanie akcji zwalczania chorób i określanie skali wsparcia finansowego dla pszczelarzy (np. w przypadku klęsk żywiołowych czy programów unijnych dopłat). Podsumowanie różnic Cecha Rejestracja pasieki Zgłaszanie stanu pasieki Częstotliwość Jednorazowa (chyba że zmienia się właściciel/lokalizacja) Okresowa (zazwyczaj 2 razy w roku) Wynik Nadanie numeru weterynaryjnego Aktualizacja liczby rodzin pszczelich w rejestrze Podstawa prawna Ustawa o ochronie zdrowia zwierząt Rozporządzenia wykonawcze/lokalne wymogi PIW Spełnienie obu obowiązków jest niezbędne, aby działać legalnie i móc ubiegać się o wszelkie formy wsparcia finansowego czy ubezpieczeniowego w ramach programów dla pszczelarzy. Co pszczelarzowi grozi za niezarejestrowanie pasieki, a co za niezgłoszenie stanu pasieki? Konsekwencje braku rejestracji i zgłoszenia różnią się w zależności od instytucji. Warto pamiętać, że od marca 2026 roku przepisy stają się znacznie bardziej rygorystyczne, obejmując każdą pasiekę, bez względu na jej wielkość. 1. Niezarejestrowanie pasieki (Inspekcja Weterynaryjna) To najpoważniejsze uchybienie, ponieważ dotyczy nadzoru nad chorobami zakaźnymi i bezpieczeństwem żywności. Kary finansowe i prawne: Prowadzenie pasieki bez zawiadomienia Powiatowego Lekarza Weterynarii jest wykroczeniem. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet aresztu. Brak WNI: Bez rejestracji nie otrzymasz Weterynaryjnego Numeru Identyfikacyjnego, co uniemożliwia legalną sprzedaż produktów pszczelich (np. miodu czy pyłku). Ryzyko przy chorobach: W przypadku wystąpienia zgnilca amerykańskiego w okolicy, niezarejestrowany pszczelarz nie otrzyma odszkodowania za zniszczone rodziny i sprzęt. 2. Niezgłoszenie stanu pasieki (ARiMR) Tu konsekwencje są głównie natury ekonomicznej, choć nowe przepisy wprowadzają ściślejszą kontrolę. Utrata dotacji: Zgłoszenie aktualnej liczby pni pszczelich jest warunkiem koniecznym do ubiegania się o wsparcie finansowe z programów unijnych (np. na zakup sprzętu, leków czy matek pszczelich). Wykluczenie z refundacji: Jeśli stan pasieki w ARiMR nie pokrywa się z rzeczywistością, pszczelarz może zostać wykluczony z udziału w interwencjach pszczelarskich. Brak dostępu do leków: Wiele kół pszczelarskich dystrybuuje leki refundowane tylko tym członkom, którzy mają uregulowany stan pasieki w systemach informatycznych. Podsumowanie kar: Obszar Kara / Skutek Weterynaria Grzywna, areszt, brak prawa do sprzedaży, brak odszkodowań za choroby. ARiMR Brak dotacji, brak refundacji leków i sprzętu, wykluczenie z programów pomocowych. Od marca 2026 r. każda pasieka, nawet z jednym ulem, musi figurować w rejestrze – ma to ostatecznie zlikwidować "szarą strefę" w polskim pszczelarstwie. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Do tego trochę linków do informacji z witryny GIW i ARiMR, gdzie bardzo rzadko pszczoła jest zwierzęciem gospodarskim. https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/identyfikacja-i-rejestracja-zwierzat https://www.gov.pl/web/arimr/identyfikacja-i-rejestracja-zwierzat https://www.gov.pl/web/arimr/informacja-na-temat-nowej-obowiazujacej-ustawy-o-identyfikacji-i-rejestracji-zwierzat
  2. Dzisiaj zadzwoniłem jeszcze raz dla uzupełnienia informacji. Pani weterynarz wyjaśniła mi, że na właścicieli pasiek prowadzących niezarejestrowaną działalność nakładana będzie administracyjnie kara finansowa, lub przy oporze sprawa trafi do sądu. W pierwszej kolejności będą pretensje do właściciela gruntu, potem do ewentualnego dzierżawcy - pszczelarza.
  3. AI zupełnię pominęła rolę skrzydeł u matki jako organu wydającego dźwięki o różnych, często wysokich częstotliwościach, co może je uszkadzać. Podobno zaczyna się to wewnątrz jeszcze zasklepionego matecznika. No i skubanie skrzydeł przez pasożyty, wirusy...
  4. Czy ma sens podawanie pszczołom na przedwiośniu ciasta z pyłkiem? Czy mają to być rozmoczone ciastem suszone obnóża? Czy gotowe fabryczne ciasto z suszonym (mrożonym) pyłkiem zakonserwowanym w nim samym cukrem z ciasta? Czy młode pszczoły opiekujące się wczesnym czerwiem i karmiące go mleczkiem, miodem i pierzgą zaglądają do podkarmiaczki? A może mają dostęp do świeżego (rozmoczonego) pyłku tylko poprzez karmienie przez stare pszczoły? (trofilaksja). Może te młode robotnice pobierają dla siebie i dla karmionego czerwiu tylko pierzgę? Czy stare pszczoły pobierające z tacki postawionej na daszku suszony miolony pyłek jedzą go, czy składają w komórkach na pierzgę? Jak na przedwiośniu podawać pszczołom w niepogodę suszone obnóża i czy ma to sens? Kiedy i które pszczoły stają się kanibalami i zjadają swój czerw? Należy pamiętać, aby do pokarmów podawanych w tym czasie, nie dodawać różnych ”wynalazków”, ponieważ większość z nich nie jest trawiona przez organizm pszczoły i niepotrzebnie obciąża jej jelito proste i może spowodować wystąpienie biegunki oraz osłabiać owady, które i tak mają za sobą trudy zimowania. prof. Paweł Chorbiński
  5. Wobec zaistniałej argumentacji odszczekuję swoje poglądy jakoby hodowla (w odróżnieniu od chowu) pszczół polegała na selekcji potomstwa i doborze rodziców. Tu nie ma rodziców i dzieci. Zaczynam inaczej patrzeć na klonowanie matek dla zysku i bezkompetencyjne objęcie nad tym nadzoru przez Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt.🤪
  6. Wczoraj zadzwoniłem do swego powiatowego inspektoratu weterynarii (Poznań). Otrzymałem informację, że gdy mam już pasiekę zarejestrowaną - wystarczy informacja mailowa zawierająca imię nazwisko, nr wet. pasieki, adresy pasieczysk i ilość rodzin (dwa razy w roku). Adres mailowy z witryny inspektoratu. Gdy mam pszczoły na kilku pasieczyskach w różnych powiatach - wystarczy zgłoszenie w tym inspektoracie, w którym zarejestrowałem działalność.
  7. Dlaczego nie stosuję grubej odlewanej węzy? Bo nie daje ona realnego uzysku czystego wosku. Pszczoły budują plastry i zasklepiają sąsiednie woskiem z węzy gubiąc swe wypocone lusterka. Można je zobaczyć na dennicy. Gdy nie jest to węza z odsklepów i wosku dziewiczego zmuszam pszczoły do "żucia" syfu który jest w tym wosku. Gdy węza jest zbyt gruba (granicę trudno określić) pszczoły budują na niej dwa niezależne półplastry nie związane geometrycznie dnami komórek. W środku pozostaje na następne lata niewymienialna "blacha" woskowa z syfiastego wosku. Czy można na tym zazimować? Krąży on latami po pasiece jak smród po gaciach i zasyfia krajowy kołchoz woskowy węzy przemysłowej. W ulach z taką węzą zasklep jest zazwyczaj ciemny. Nie następuje coroczna poprawa jakości wosku w ulu gdzie tylko pszczoły potrafią odsyfić wosk, a pszczelarz stosując grubą odlewaną wezę tylko w tym przeszkadza. Dlatego stosuję tylko cienką, walcowaną węzę "hand made" z własnych odsklepów. Popatrz na zdjęcie i odpowiedz sobie na pytanie: co można wytopić z takiego suszu? Producent zawsze będzie reklamował grubą wezę, ponieważ im grubsza węza, tym grubszy jego zysk. Pszczelarzu - nanotuj ciężar węzy wkładanej do ula i odzysk z tego ula wosku. Z gubej wezy tylko świece! Te moje głupkowate uwagi amatora nie dotyczą oczywiście poważnych renomowanych producentów węzy którzy wprowadzają do obiegu tylko czyściutki wosk sprawdzony laboratoryjnie i rozdawany za friko z naszych podatków jako kiełbacha wyborcza przez lokalnych polityków spragnionych głupiego elektoratu.
  8. Obstawiam, że na filozofii ciągłosci życia rodziny radia Maryja AI się wywali😐😏.
  9. Ateno, nikt ci nie wmawia demencji, jesteśmy prawie rówieśnikami. Ja staram się tylko głośno pomyśleć w ten sposób: żyje sobie u Ateny na dziko rodzinka odporna na warrozę. Jest silna i zdrowa. Co roku powinna wydać dwa roje odporne również na to roztocze. Dalej w postępie geometrycznym... do pełnego przepszczelenia i wywarrozowania okolicy. Czy taka zdrowa i odporna rodzinka jest "bezpłodna"? Jeżeli cud odporności dotyczy tylko matki, to przecież z rojem wychodzi ta właśnie matka i jej córka zapłodniona trutniami już bez cechy warroaodporności "rozbraja" tą początkowo odporną rodzinę w dalszych latach. Czy zdrowa rodzina może przeżyć 3 lata bez rójki? (innej naturalnej wymiany matki)
  10. Jaki procent rodzin pszczelich w pasiekach corocznie się roi z ucieczką roju? W Australii i w Polsce. W ilu przypadkach takie roje są odnajdywane i uwzględniane w tej statystyce? Czy wzrasta z tego powodu corocznie populacja dzikich rodzin? A powinna wzrastać , szczególnie w połączeniu z dzikimi rójkami bartników - mocno. Dlaczego nie wzrasta, i dlaczego tylko Atena przez swe długie życie znalazł tylko jedną taką rodzinę i to stwierdził "bez szczegółowych badań genetycznych". Ja takiej rodziny nie znalazłem, chociaż w lasach się wychowałem i zestarzałem. To wszystko wbrew prawdopodobieństwu wystąpienia zdarzenia - znalezienia zdrowej rodziny dzikich pszczół żyjących w dziupli dłużej niż 3 lata.
  11. Kto ten materiał zmajstrował? Kto to jest "Polska na półce"?. Dlaczego miód badają wszyscy tylko nie Laboratorium Badania Jakości Produktów Pszczelich w Puławach? Tylko miody od Sądeckiego Bartnika! No może jeszcze miody kurpiowskie. Reszta to syf, szczegolnie od niechlujnych pszczelarzy (od których ponoć Bartnik skupuje).
  12. Z matematycznego punktu widzenia zdarzeniami o ujemnym prawdopodobieństwie zaistnienia są cudy.
  13. Sam tu niedawno publikowałeś (o pszczołach z Iławy i Lublina) kółeczka i elipsy, gdzie centrum oznaczało prawdopodobieństwo 1, a obwód - 0. Czy punkty leżące na zewnątrz tych zamkniętych figur nie mają ujemnego prawdopodobieństwa? W prawdziwej matematyce wszystko jest możliwe. Liczby zespolone w rachunku prawdopodobieństwa? - Czemu nie?
  14. Na wykresie niestety nie ma linii trendów. Gdyby były - z pewnością przecięłyby oś x. Mamy dwa zbiory punktów pomiarowych ręcznie połączonych linią zygzakowatą. Gdybym miał te zbiory na arkuszu kalkulacyjnym, to bym wyznaczył profesjonalnie linie trendów, czy uśrednioną linię trendu dla dwóch serii pomiarów. Myślę, że gdybym dostał od Buchlera te notatki pomiarów - w miarę profesjonalnie dokończyłbym tą sprawę za niego. Tak mogę tylko przyjąć założenie, że w tym przypadku linie trendu będą liniami prostymi lub prawie prostymi, bo za cholerę nie przypomina mi to hiperboli. Jest to dla mnie bardzo dziwne, że rodziny padały prawie równomiernie tak podczas sezonu jak i zimowli. Czy Buchler codziennie sprawdzał zimą ilość żyjących rodzin? Nie mogę zaliczyć się do średnich pszczelarzy. Uważam, że ten eksperyment mogło przeżyć wiele rodzin z ujemnym prawdopodobieństwem tego faktu (lubiłem liczby urojone). Mam tylko 5 uli i mam wątpliwości czy w ogóle jestem pszczelarzem. Niestety nie mamy w Polsce definicji pszczelarza, bo państwo polskie często uważa za pszczelarzy ludzi z Polskiej Izby Miodu co mi ubliża. Ale to inna bajka.
  15. Ja podchodzę do tematu jako matematyk amator (miałem z matmy 5). Przyjąłem, że na wykresie mam do czynienia z uśrednioną funkcją liniową, bo nie widzę tu jakiejś asymptoty, granicy itp. Uśredniona prosta przecina oś x w punkcie około 1050 i dalej to już tylko szlaban - ujemne życie pszczół. Podaj mi uśrednioną hipotetyczną y=f(x), a wszystko ci powyliczam. (krzywa, czy prosta Buchlera?)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...