Skocz do zawartości

robinhuud

Moderator
  • Liczba zawartości

    5 141
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

4 obserwujących

O robinhuud

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    Poznań
  • Zainteresowania
    Biografie prezydentów PZP
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Nie

Ostatnie wizyty

34 024 wyświetleń profilu
  1. Cofnijmy się w czasie o dwa lata (w sieci nic nie ginie) Senat RP. 28 X. 2024 - Posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/przebieg,10662,1.html Obrady prowadzi Ryszard Bober (PSL). Na wstępie pada pytanie: "mam nadzieję, że nie ma wśród nas osób które na stałe trudnią się lobbingiem". Goście milczą. Uczestnicy (m in): Waldemar Kudła - skarbnik PZP; Adrian Bukowski - prezes SPS (rok po rejestracji w KRS); Piotr Ciombor - prezes kieleckiego stowarzyszenia "Darz miód" zarejestrowanego pod adresem mamy Pana Adriana miesiąc wcześniej (19.IX.2024 Stara Słupia 54) - specjalność stowarzyszenia - zimowla pszczół w dużych ilościach. Pan prezes Adrian Bukowski był wówczas zarejestrowanym pod numerem 00601 lobbystą i zataił to. (27.IX - 31.XII. 2024) Czy naprawdę nie ma kto reprezentować nas pszczelarzy w Senacie? Przewodniczący Komisji senator Ryszard Bober (PSL)
  2. Czesto podczas transmisji z obrad komisji / podkomisji sejmowych i senackich dotyczacych spraw pszczelarzy widzimy osoby reprezentujące interesy "pszczelarzy" (organizacji, stowarzyszeń, przedsiębiorstw) starające się wywrzeć jakiś tam nacisk na stanowienie prawa ich dotyczącego w wygodną dla nich stronę. Dlatego tak ważna jest precyzyjna definicja pszczelarza której wciąż brak i władza administracyjna mająca obowiązek ustawowy eliminować nielegalnych lobbystów z procesu stanowienia prawa jest zdezorientowana. Kim jest zawodowy lobbysta w świetle prawa? Definicja: Zgodnie z ustawą o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa - jest to przedsiębiorca lub osoba fizyczna działająca na podstawie umowy cywilnoprawnej, która reprezentuje interesy innych podmiotów (np. firm, organizacji, branż). Rejestracja: Aby legalnie działać w parlamencie, zawodowy lobbysta musi zostać oficjalnie zarejestrowany. Oznaczenie w Sejmie: Zarejestrowani lobbyści mają obowiązek nosić w budynku Sejmu specjalne identyfikatory. Aktualna lista zarejestrowanych lobbystów: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/lobbing_osoby_tab.xsp Kto jest, a kto nie jest lobbystą i po czym lobbystę poznajemy? https://pl.indeed.com/poradhttps://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/lobbing_osoby_tab.xsp-zawodowe/poszukiwanie-pracy/lobbysta-kto-to Ustawa o lobbingu: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20051691414 https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20051691414/T/D20051414L.pdf Jedyny znany mi lobbysta w pszczelarstwie zarejestrowany pod nr 00604, który nim był dwa lata temu i przestał nim być. https://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/lobbysta?OpenAgent&1032 Kary ustawowe za lobbing nielegalny .
  3. Cukier. Mnie zaciekawiły antyzbrylacze w cukrze pudrze (walka z warrozą) i karmienie pszczoł zmiotkami magazynowymi cukrów pochodzących i niepochgodzących z krajów UE. Czy wiemy co kupujemy?
  4. Przeglądając w necie dokumenty sejmowe znalazłem dowód na to, że 28.X.2024r. miało w Senacie miejsce wydarzenie, że Waldemar Kudła ze zorganizowanej grupy przestępczej (Piotr K. Antoni O. i inni) podszywał się pod osobę mającą znajomości w ministerstwie rolnictwa. Zabrał on głos w obradach jako przewodniczący nieistniejącego zespołu pszczelarskiego przy panu ministrze. Ten pan podaje się dziś publicznie za prezydenta Apislavii i członka zarządu PZP. Głos zabrał rownież pszczelarz - prezes niedawno zarejestrowanej organizacji Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich, kolega z kursu Rol-03 (Pszczela Wola) pana dyrektora generalnego Marka Cieślińskiego, wysokiego urzędnika z MRiRW. W obradach tych uczestniczył i godnie reprezentował polskich pszczelarzy pan Piotr Ciombor, prezes kieleckiego Stowarzyszenia Darz Miód, znany beneficjent, który zajmuje się zimowaniem rodzin pszczelich w istotnych dla środowiska ilościach na podwórku u mamy pana Adriana Bukowskiego w Starej Słupi 54). Jak wynika z protokołu w obradach brali również udział pani Joanna Trybus i pan Jacek Parszewski z MRiRW, którzy mając wiedzę że Waldemar Kudła jest uzurpatorem - biernie przysłuchiwali się obradom i nie reagowali. Pocieszającym jest fakt, że nikt z obecnych na sali nie zajmuje się na codzień lobbingiem, bo nie jest przecież lobbingiem promocja ziołomiodów świętokrzyskich na sumę ponad 3 mln. Troskę o to wyraził na początku obrad Przewodniczący pan Ryszard Bober i ja go rozumiem. Tu pan Adrian jeszcze chyba nie reprezentuje Klastra Organizacji Pszczelarskich - niezarejestrowanej w sądzie organizacji bez statutu i wybieranych władz. To wszystko wygląda niestety na tekturowe państwo. Dykta w Sejmie i w Senacie. Pszczelarze - posprzątajcie po sobie. W skład zorganizowanej grupy przestępczej wchodzi dodatkowo Janusz K., który prowadzi pasiekę na podwórku ministra. Mam nadzieję, że zarejstrowaną u weterynarza. https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/przebieg,10662,1.html
  5. Dziwna ta dualna Warmińska Pszczoła. W pierwszym filmie krytykuje działalność członka Klastra odznaczonego przez Klaster krzyżem św. Ambrożego. W drugim filmie duże wsparcie moralne dla tego samego Klastra. Chyba słaba znajomość środowiska pszczelarzy.
  6. Kto w Polsce reprezentuje pszczelarzy? Posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 15 kwietnia 2026 poswięcone pszczelarstwu. o godz 15.11 glos zabiera dyr. Joanna Trybus (czyli jest fizycznie obecna). Godz. 15.41 - głos zabiera Waldemar Kudła przedstawiając się jako członek zarządu PZP i przewodniczący jakiejś nieistniejącej komisji przy ministrze (patrz legalny identyfikator na szyi). Pani dyr. Trybus nie protestuje, czyli uwiarygadnia mowcę. Lub jest niekompetentna. Obok siedzą: prezydent PZP Krzysztof Witwicki i prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich - zasłużony pszczelarz bez skazy, który przezimował najwięcej w Polsce rodzin (wg dopłat), rozsławia za 3 mln ziołomiody świętokrzyskie i niedługo zostanie kawalerem krzyża św. Ambrożego. Siedzą i nie protestują jak uzurpator przemawia. Za jakiś czas okazuje się, że Waldemar Kudła wszystkich robi w ciula. Udaje kogoś kim nie jest. Można rzec - bezprawnie powołuje się na wpływy w ministerstwie. Smuci mnie fakt, że przygląda się tremu biernie pan Jacek Parszewski, zamiast pomóc kobiecie (pani Trybus), zabrać Waldemarowi (prezydentowi Apislavii) pieczątkę i wywalić go z sali obrad. https://sejm.gov.pl/sejm10.nsf/transmisja.xsp?documentId=A92D75B0CDF6A9B1C1258DD200494F7E&symbol=TRANSMISJA_ARCH&info=T https://miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/relacja-z-dzialalnosci-zespolu-ds-pszczelarstwa-przy-ministrze-rolnictwa https://pzp.biz.pl/2025/12/16/o-przyszlosci-polskiego-pszczelarstwa-w-mrirw/ Tu Waldemara Kudły już nie ma: https://www.gov.pl/web/rolnictwo/wykaz-organow-opiniodawczo-doradczych-ministra-rolnictwa-i-rozwoju-wsi Swoją drogą ciekawe, że zniknął tylko jeden ośrodek doradczo - opiniodawczy. Co z pozostałymi uzurpatorami: Antonim Ożogiem, Piotrem Krawczykiem?
  7. Nie interesuje mnie który producent fałszuje węzę, z jakiego wosku ją robi i co z tego wynika. Wiem, że plastry potrafią spływać po drutach lepiąc i topiąc pszczoły. Że matki sieją jajeczkami tylko do niektórych komórek i czasem czerw się nie rozwija. Wiem, że czasem węza śmierdzi jakimiś trampkami, ropą naftową, jest dziwnie szara, a czasem podejrzanie piękna. Wiem że w Polsce nikt nie wie ile mamy pszczół, pszczelarzy, ile wosku jest skupowane i wezy sprzedawane, ile uli przezimowało. Ile wosku i węzy przybywa do nas z krajów UE i spoza. Wiem również że to władzy pszczelarskiej, wykonawczej, ustawodawczej i sądowej specjalnie nie interesuje. Wiem też, że UE nerwowo reaguje na wszelkie zmiany w kurnikach unijnych kur, czy kojcach dla prosiąt, a gdzieś ma pszczeli żłobek i pieluchy woskowe. Wiem, ze z podatków opłacam, karmię i ubieram różne ważne instytucje naukowe, które winne są pomoc mi i moim pszczołom w przestrzeganiu jakości węzy którą wkładam do uli. Nawet nikogo nie interesuje co jest spalane w świeczkach. Wiem natomiast, że pszczelarze dostają często węzę za darmo (od polityków), niektórzy boją się wkładać ją pszczołom więc sprzedają tą węze na Allegro. Ponieważ nie mogę uzyskać pomocy - wziąłem sprawy w swoje amatorskie ręce. W Polsce aktualnie nie obowiązuje oficjalnie zadna polska norma - wyznaczyłem ją sobie sam. W 2022 roku zabrałem rójce po noclegu w rojnicy świeżutko wypocony plasterek i wysłałem go do laboratorium na badanie FTIR - ATR. Ponieważ zupełnie nie interesowała mnie zawartość parafiny, stearyny, cerezyny i innych świństw - poprosiłem laboratorium Sajtom o widmo i plik z danymi pomiarowymi. Puławy tego nie oferowały i nie oferują mimo dofinansowania 13 mln. Tak uzyskałem swój prywatny wzorzec czystego wosku pszczelego. Zamieściłem go cztery lata temu na forum Polanki - do dziś pobrało go 13 osób. Rozumiem że wielu, podobnie jak ja nie potrafi zinterpretować wynikow tych zaawansowanych technologicznie pomiarów. Z moich prywatnych pomiarów wosku uśrednionego dla całego kraju wynika, że nie parafina i nie stearyna są problemem. Do wosku skupionego dodawane jest gdzieś coś taniego, bo proceder musi się opłacać. Są to prawdopodobnie woski syntetyczne, które w Chinach kosztują 2-3 $/kg, w Niemczech około 8-9 $/kg, a u polskich dystrybutorów - w granicach 100 zł/kg. Po drodze wszyscy muszą zarobić. Zdobyłem oficjalną drogą dwa takie woski by je zbadać. W sumie to interesuje mnie zbadanie nie tyle tych wosków, co możliwości badających je laboratoriów i wiedza laborantów. Komu można wierzyć, na kogo można liczyć. Na razie zobaczcie widmo czyściutkiego wosku pszczelego sprzed 4 lat. Dalsze wyniki badań dwóch syntetyków i dyskusja w kolejnych postach. Wyświetl mniej Pierwszy zbadany wosk to niemiecki KahlWax 8105. Otrzymałem probkę do badań od dystrybutora tego produktu na Polskę - firmy MEDICOS z Warszawy. Producentem jest firma Kahl z Trittau ul. Otto Hahn Strasse 2. - miasteczka między Hamburgiem a Lubeką. Duża hala i ten mniejszy biały budynek biurowy w głębi. Nie jest to więc firma widmo handlująca w wynajętym biurze wyrobami z Chin (patrz zdjęcie). Wosk ten reklamowany jest w necie jako naturalny wosk pszczeli (łatwo wyguglać). Ten z firmowej próbki bezwonny, żółciutki, w granulkach. OK - wysyłam probki do dwóch laboratoriów: HoneyLab Puławy i Sajtom pod Krakowem. Z Honeylabu spodzierwam się pomiary zawartosci stearyny i parafiny za 200 zł. Mam jednak wyrzuty sumienia. Pani doktor spytała się telefonicznie czy to mój wosk. Odpowiedziałem zgodnie z prawem własności ze mój. Gdyby jednak padło pytanie czy to wosk z mojej pasieki - odpowiedziałbym zgodnie z prawdą pszczelarską inaczej. Ale płacąc za usługę nie spodziewałem się takiego pytania. Gdyby się okazało, że wiąże się to z zastosowaną dla mnie obniżką ceny za badanie z 200 do 150 zł - jestem gotów zwrócić z renty inwalidzkiej wyłudzone 50 zł. Słówko i robię przelew. Drugą próbkę wysłałem do Sajtomu, gdzie telefonicznie uzgodniłem usługę pomiaru widma tego wosku za sumę wg cennika 55 zł, dostarczenia mi mailem tego wykresu i pliku tekstowego z wynikami pomiarów. Powołałem się na wcześniejszą ich usługę z 2022 roku badania wosku dziewiczego. Zależało mi by uzyskać dane w identycznym formacie do bezpośredniego porównania. Pan dr hab. znalazł w komputerze to badanie sprzed 4 lat i przysłał mi gotowy wykres nałożonych widm na siebie. Wosku dziewiczego i KahlWax 8105. Dla porządku w poniedziałek poproszę o plik tekstowy z pomiarami, bym mógł takie wykresy robić sam dla różnych wosków na swoim arkuszu kalkulacyjnym. Przyszedł wynik z HoneyLab. Krótko po żołniersku: wosk bez parafiny i stearyny, bez uwag, czyli w domyśle - nadaje się do produkcji węzy. HoneyLab nie ma metodyki i propozycji w cenniku na określenie czy wosk nie jest syntetyczny czy naturalny. OK, nie mam nic przeciwko syntetykom, być może że one kiedyś uratują pszczoły po ich owadziej akceptacji (kumulacja chemii, zgnilec itp w wosku naturalnym). Chciałbym jednak wiedzieć jaki jest skład kupowanej czy otrzymanej w prezencie za friko węzy i tu na HoneyLab nie mogę liczyć. No i węza z syntetykiem musi być dużo tańsza (jeżeli już musi). Załączam skany z nałożenia na siebie widm (czerwony - dziewiczy, czarny - KahlWax). Załaczam rownież skan z opisem i uzasadnieniem dlaczego KahlWax-u nie można uznać za wosk naturalny. Nie jestem chemikiem, ale przyjmuję werdykt specjalisty z pokorą. Jestem zobowiązany publikować wyniki badań tylko w całości, więc reszta będzie w następnych postach, ponieważ w Sajtomie zbadałem jeszcze jeden syntetyk. W mojej ocenie w Sajtomie otrzymalem o wiele więcej niż w HoneyLab za mniej kasy (post nie zawiera lokowania produktu). Takie same próbki wysłałem do Laboratorium Kontroli Jakości Produktów Pszczelich w Puławach, ale wyniki otrzymam we wrześniu jak pani magister wróci z urlopu. Bardzo liczę na to laboratorium bo zostało ostatnio mocno zasilone sprzętem i 13-to milionową kasą przez byłego już ministra Siekierskiego. Nowiusieńki budynek z fotowoltaiką , styropianem i ogólnie z bajerami oze - sroze. Zapraszam do woskowej dyskusji polankowych chemików, standardziarzy i etyków pszczelarstwa potrafiących profesjonalnie zinterpretować wyniki badań FTIR - ATR.
  8. Pozwoliłem sobie sprawdzić drugie stowarzyszenie właścicieli bardzo dużych pasiek. "Republika Pszczelarska" KRS 0001128372. 586 rodzin i stosowna dopłata za przezimowanie. Adres siedziby: Kielce, ul Pocieszka 20 m10. Zdjęcie ubiegłoroczne (lipiec 2025). Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich już znamy. Prezes lubi fotografować się z apiVIP-ami i nastawia piersi do pszczelarskich odznaczeń. Pan Adrian odznaczany w Karczowiskach pod Elblągiem krzyżem św. Ambrożego za zasługi dla Klastra Organizacji Pszczelarzy.
  9. Stowarzyszenie Darz Miód ze Starej Słupi o którym beekeeper wspomina w ostatnim materiale ma wg rejestracji w KRS siedzibę Stara Słupia 54 . Łatwo wyguglać ten adres. . Na tym adresie na Google Street view widac budynek z ogłoszenia, a naprzeciwko niego po drugiej stronie ulicy ule. Są wg relacji mieszkańca Słupi z którym rozmawiałem puste, stoi około 50 dennic z daszkami. Pasieka dziś martwa. Ogłoszenie ze sprzedażą domu: https://www.morizon.pl/oferta/sprzedaz-dom-kielecki-nowa-slupia-stara-slupia-168m2-mzn2047461637 Pokręć się myszką w koło i pokręć po okolicy. Widać ule. Zdjęcia - wrzesień 2024 (rejestracja Stowarzyszenia) https://www.google.com/maps/place/Stara+Słupia+54,+26-006/@50.8721951,21.1088267,3a,65.5y,353.59h,87.86t/data=!3m7!1e1!3m5!1sbLAHBeaY-U7lkQ-uT1apEQ!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D2.1448387781769753%26panoid%3DbLAHBeaY-U7lkQ-uT1apEQ%26yaw%3D353.58562732417124!7i16384!8i8192!4m6!3m5!1s0x47181b414cea353d:0xb985498687d564ea!8m2!3d50.8724152!4d21.1085567!16s%2Fg%2F11cs74vgyz?authuser=0&entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDgxMi4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Proponuję zacząć wirtualną i w realu wycieczkę od siedziby wspominanego w materiale Beekeepera.pl Stowarzyszenia Darz Miód. Nieruchomość aktualnie wystawiona na sprzedaż, własność wg księgi wieczystej KI1O/00024520/5 mamy Pana Adriana Izabeli Irminy Bukowskiej. Można ją w globalnej wiosce internetu łatwo wyguglać w ofertach sprzedaży i obejrzeć na Google Maps i https://przegladarka-ekw.ms.gov.pl/eukw_prz/KsiegiWieczyste/wyszukiwanieKW?komunikaty=true&kontakt=true&okienkoSerwisowe=false pod adresem Stara Slupia 54. Co prawda zdjęcie sprzed dwóch lat, ale widać jakieś zarośnięte ule. Nie widać jednak by ktoś przy nich chodził, ani dojazdu. Podobno dziś w realu bez pszczół, zdekompletowane. Jakby porzucone. Koordynaty pasieki dla potencjalnych kupców i weterynarza: 50.87195873264141, 21.108375879784266 (środek pasieki wg Google maps). Na zdjęciu z oferty nr 3 fotoslajdera pasieka powinna być widoczna, ale tu uli nie ma (nie wiem kiedy zrobiono zdjęcia, ale część jest z drona) https://www.morizon.pl/oferta/sprzedaz-dom-kielecki-nowa-slupia-stara-slupia-168m2-mzn2047461637/photo/slider
  10. robinhuud

    Kącik majsterkowicza.

    Szanowny kolego michałowy. Powołuje się kolega na artykuł od początku zaczynającym się błędną tezą: "Od jaj wzrost larw odbywa się w komórkach na ich denkach". A więc nie. Do "denka" matka przykleja tylko jajo. Dalej rozwój larwy odbywa się we wklęsłej rynnie ze ścian bocznych nachylonych względem siebie pod kątem 120° i osi odchylonej w stosunku do poziomu pod niewielkim kątem (by nie wyciekało mleczko i nektar). To jest dla larwy denkiem. "Denko" jest ścianą boczną. Dalszy wywód obarczony jest tym błedem pierwotnym. Odbudowana komórka jest na swym końcu sześciokątem, a wlot ma praktycznie okrągły. Toczyła się w necie dyskusja nad kątem wierzchołkowym "denka". W świeżo odciągniętej/wybudowanej komórce jest ono cieniutkie i widziane jako igrek lub mercedec. Rosjanie kiedyś twierdzili, że kąt wierzchołkowy tego "denka" ma znaczenie dla rozwoju larwy poprzez magazynowanie większej ilości mleczka. Uważali, że "głębsza" komórka i ostrzejszym "dnem" stwarza lepsze warunki startowe larwie i węzę o kącie wierzchołkowym 120° nazwali węzą maksimum. U nas spotykana w handlu węza ma ten kąt w granicach 140°, zazwyczaj producenci tego kąta nie podają. Myślę że słusznie, to sztuczka marketingowa. Chińska węza plastikowa podobnie jak naturalna po kilku wylęgach ma kształt czaszy kulistej. Dyskusyjnym jest sposób pomiaru tego kąta. "Denko" komórki składa się z trzech rombów. Tu chodzi o kąt wierzchołkowy stożka opisanego na krótszych przekątnych wspomnianych rombów. W swoich walcach zastosowałem kąt 120° i pogrubiony do 0,8 mm zaczątek ściany bocznej komórki.Dlaczego? Z moich obserwacji wynika, że pszczoły odbudowując węze znacznie wycieniają ją przenosząc przeżuty wosk na wyciągnięcie ścianek "bocznych". Dlatego ten wałeczek grubosci 0,8 mm (dwie średnice dyszy drukarki 3D) są swego rodzaju magazynkiem startowym wosku. Sposób odbudowy grubej węzy pokazują fotki. Dawałem coraz grubszą wezę i obserwowałem. Gruba węza z dobrego wosku jest OK, oby nie za gruba. Natomiast z szajsu pszczołom szkodzi, bo wielkokrotnie musżą ją przeżuwać. Grudki skrobanego z "dna" wosku można zauważyć na budowie dokoła i na samej ramce. Często na sąsiedniej. Gdy dawałem bardzo grubą węzę, pszczoły mając zapas wosku zrzucały wypacane lusterka i znajdowałem je na dennicy. Dlatego stosuję cienką węzę. Chodzi o to, że tylko świeżo wypocony wosk wprowadzony w konstrukcję plastra rozcieńczy mi chemię która jest w moim wosku. Dlatego robię wezę tylko z odsklepin, gdy mi brakuje takiego wosku - daję w kolejności nieco gorszy. Resztę palę w świecach. W przypadku bardzo grubej węzy pszczoły budują pseudoplaster gdzie obie strony nie są związane geometrycznie. To takie sklajone płaskimi "dnami" dwa "plastry", ktore czasem pszczoły budują na ścianie bocznej ula lub na podkarmiaczce. W srodku pozostaje "blacha" nieskrobanego wosku. Na zdjęciu 3 widać proces budowy na węzie. Z prawej gruba węza, z lewej odbudowany prawidłow plaster w widocznymi cienkimi "denkami". Ilość cudzysłowiów w tym tekście pokazuje jak nieprecyzyjny jest tu nasz język pszczelarski. Zdjęcie 1: odbudowana prawidłowo gruba węza z prześwitującym "dnem" Zdjęcie 2: gruba węza w trakcie budowy na niej plastra. Tu pszczoły z pewnoscią zrzucają wypocone lusterka. Widoczne białe strzępki - magazynki wosku Zdjęcie 3: odbudowywany plaster z grubej węzy. Od prawej z dołu jeszcze nie ruszona gruba węza. Zdjęcia moje z mojej pasieki.
  11. Polski Miodek proponuje coś nowego: "Koniec izolowania matek". Czy nowego? Jakbym czytał "Pasiekę bez chemii" tekst sprzed 11 lat Polankowicza Czesława Junga o lipcowych zsypańcach. https://spp-polanka.org/?s=Pasieka+bez+chemii+Czesław Tam autor ostrzega, że taki eksperyment na przemysłowej węzie nie uda się, natomiast na porządnej z własnego wosku - jak najbardziej. To podważanie fundamentu VR-2033 - platformy marketingowej izolatora firmy Kubiak - Pietrzak:
  12. Skomplikowane to polskie pszczelarstwo: Brakujące w filmie dwa dokumenty pszczelowolskie: https://pszczelawola.edu.pl/wp-content/uploads/2022/09/ROL.03-lista-20220909.pdf https://pszczelawola.edu.pl/wp-content/uploads/2024/11/egzaminy_dokumentacja_2025_zima.pdf Studentów ukraińskich z firmy IVAGO nie potrafię wyguglać.
  13. Czytając interpelację poselską nr 18262 i odpowiedź na nią sekretarza stanu Jacka Czerniaka można odnieść wrażenie, że sekretarz stanu pogrywa w kólki z pszczelarzami i posłem. Powodem interpelacji była troska o los zasobów genetycznych związanych z prowadzoną hodowlą zachowawczą linii pszczół: Asta, augustowskiej, kampinoskiej i północnej. Pan minister w swej odpowiedzi niestety z nieznanych mi powodów przesunął środek ciężkości na sprawy właścicielskie jakiejś tam firmy o nazwie Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt (spółka z o. o.) zupełnie unikając odpowiedzi na sedno sprawy związane ze stanem hodowli zachowawczej rodzimych linii pszczoły Apis mellifera mellifera, za którą odpowiadają podlegający mu Insytut Zootechniki w krakowskich Balicach i Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt. Czy jest rzeczą normalną, że środowisko pszczelarskie dowiaduje się o potencjalnej utracie linii Asta od wiceprezydenta PZP Stanisława Bóla w bardzo dziwnych okolicznościach wystawienia do wydzierżawienia pasieki w Kocierzowach i potecjalnym zatruciu okolicznych pszczół "politycznym" rozdawanym za friko ciastem paszowym, a nie od ministerstwa rolnictwa nadzorującego działania wspomnianych ministerialnych instytucji? Czy opiekę nad pozostałymi liniami pszczół też powierzono jakimś tam prywatnym firmom zewnętrznym i sprawa hodowli zachowawczej przestała interesować MRiRW razem z IZ - PIB Balice i KCHZ? Czy w tym systemie ochrony wartościowych genów rodzimych linii pszczół jest dzisiaj cokolwiek wiarygodnego? W podanym linku jest szczegółowa informacja o zapytaniu posła i odpowiedzi ministerstwa. Ręce mi opadły.
  14. robinhuud

    Ziołomiody - fakty i mity

    Ziołomiód - kolejna artystka internetu Agnieszka Marianna Malinowska. Do produkcji ziołomiodu najlepszy jest miód wieczniepatoczysty dostępny jeszcze na rynku jako mieszenina miodów pochodzących i niepochodzących z krajów UE. Do tego zioła spalinowe z ogrodu warzywnego w centrum Warszawy. Żeś mi tym pulwisem Agnieszko zaimponowała! Zakochałem się w Warszawie. Kto to q-wa finansuje?!
  15. Wobec decyzji o wydzierżawieniu pasieki w Kocierzowach i pogromie łódzkich pszczół po rozdawanym za friko cieście politycznym powstaje pytanie: czy linia Asta jeszcze realnie istnieje?. Czy aktualizowane są dane na witrynie internetowej IZ - PIB Kraków Balice, czy to propaganda sukcesu? Czy skuteczny jest nadzór nad hodowlą zachowawczą sprawowany przez KCHZ?. Jeżeli rzeczywiście istnieje 360 rodzin utrzymujących w czystości Astę, to realnym wydaje się program analogiczny do ratowania tarpana z resztek tego dzikiego polskiego konia który przeżył w stajenkach chłopów, którym hr. Zamoyski rozdał ostatni tabun by uchronić te koniki przed wojną. Chłopi skrzyżowali je z innymi końmi, ale coś z genów pozostało. Jeżeli nie - mamy stratę bezpowrotną. Nie pszczoły zawiodły. Zawiedli ludzie. Po polskich lasach biegają dzikie koniki bardzo podobne wizualnie do tarpanów. Ale nie są to tarpany, a "koniki polskie". Dają sobie radę same z wilkami, zimą, chorobami, brakiem kowala - prawie jak tarpany. Potrzebne są decyzje. Ale czy takie decyzje mogą podejmować ludzie którzy zawiedli? https://bioroznorodnosc.izoo.krakow.pl/node/172
×
×
  • Dodaj nową pozycję...