Skocz do zawartości
122 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

No i takie wypowiedzi lubie.

 

Jak rozumiem wiecie- członkowie - więcej niż inni i przyjmuje to - zgoda.

 

Może Kolega w takim razie uchyli nam, maluczkim, troche konkretów.

 

Kolega - zreszta nie tylko Kolega - strasznie zle reaguje na chociazby cień watpliwości.

 

A takie mam prawo miec, prawda ?

 

Żeby była jasność - jeśli ten woskomat będzie w stanie określić skład procentowy badanej substancji w sposób dokładny i nie da się tego wyniku podważyć - będzie to dobra rzecz.

Jeśli do tego będzie w miare, relatywnie tani - zmieni in plus sytuacje na rynku węzy.

Nie uzdrowi jej całkowicie, ale bedzie dobrym krokiem we właściwym kierunku.

 

Drażnią mnie zaś te próby sprzedaży czegoś czego jeszcze nie ma - rodzą pytania o intencje.

Tym bardziej że osoba tak gorąca promująca woskomat jest od lat uwikłana w promowanie innych produktów profesora.

A ostatnio nawet preparatu na hemoroidy.

 

Poprzedni cud profesora nie bardzo się przyjął na świecie.

 

Robin zadał pytanie - dlaczego to nie jest polski hit Apimondii ?

 

No właśnie.

 

Dlaczego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robin zadał pytanie - dlaczego to nie jest polski hit Apimondii ?

 

No właśnie.

 

Dlaczego.

 

 

Dlatego, że TA Apimondia odbędzie się za półtora roku:

https://apimondia2021.com/

Prościej wytłumaczyć nie umiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i takie wypowiedzi lubie.

 

Może Kolega w takim razie uchyli nam, maluczkim, troche konkretów.

 

Kolega - zreszta nie tylko Kolega - strasznie zle reaguje na chociazby cień watpliwości.

Drażnią mnie zaś te próby sprzedaży czegoś czego jeszcze nie ma - rodzą pytania o intencje.

Tym bardziej że osoba tak gorąca promująca woskomat jest od lat uwikłana w promowanie innych produktów profesora.

A ostatnio nawet preparatu na hemoroidy.

Poprzedni cud profesora nie bardzo się przyjął na świecie.

Robin zadał pytanie - dlaczego to nie jest polski hit Apimondii ?

 

Dlaczego.

No to po kolei.  Jak wiadomo , urządzenie jest zgłoszone do Urzędu Patentowego, i na tym etapie postępowania nie ujawnia się konkretów, których i ja nie muszę znać . Nie wiem o jakie "konkrety" chodzi, komu i do czego są one potrzebne?  Wiemy co dzięki temu urządzeniu można wykrywać , i jak wygląda. Co do reszty , to na pewno nie ma potrzeby pytać. Jak ktoś kupuje telewizor , to interesuje go czy jest sprawny i jakie posiada parametry obrazu. Raczej nie musi go interesować z jakich części elektronicznych , został zmontowany. 

"Drażnią mnie zaś te próby sprzedaży".   Jakiej sprzedaży ? gdzie jest oferta "sprzedaży"?  Może niepotrzebnie pochwalił się kolega "robin" tym, jak poszukuje potencjalnych nabywców , co uzasadniało by podjęcie produkcji , a w efekcie końcowym , również miało by wpływ na cenę urządzenia, bo trudno spodziewać się niskiej ceny, gdyby producent miał sprzedać kilka sztuk , wersji limitowanej? Ja uważam ,że jest to próba rozpoznania rynku i pokazanie ewentualnie zainteresowanym , że coś takiego jest już wymyślone, i teraz należy o tym poinformować potencjalnych nabywców tego urządzenia.  Czyż nie tak robią wszyscy, którzy chcą z czymś nowym wejść na rynek?? 

 Co w tym złego ?? A od kogo to mieli by potencjalni chętni na kupno takiego urządzenia się dowiedzieć , że ono powstało i jest ?  To przecież my wskazaliśmy panu Profesorowi potrzebę opracowania takiego urządzenia , i na nas spoczywa przynajmniej moralny obowiązek poinformowania zainteresowanych, że coś takiego już jest. Tak robią wszyscy na całym świecie, i nikt z tego powodu się nie tłumaczy. 

"Poprzedni cud profesora, nie bardzo przyjął się na świecie"  kolejny "argument" - tylko nie wiadomo czemu ma służyć?  I nie do końca prawdziwy.  Bo kiedy profesor i my jako grupa testująca preparat w swoich pasiekach , cierpliwie czekaliśmy aż , machina urzędnicza ruszy swoje tryby , i wyda decyzję o patencie, grupa takich , którzy za nic mają prawo , i często chodzą na skróty , podjęła skuteczny handel podróbą tego preparatu w kilku krajach Europy i w Anglii. Mechanizmy tego i fakty pokazuje wątek prowadzony głównie przez kolegę "robinhuuda". To pokazuje nietrafność określenia , że "cud profesora, nie przyjął się na świecie"  Poza tym , pytanie jest, czy musi przyjąć się na świecie ?  Są przecież kraje , chociażby większość w Unii Europejskiej, gdzie zabronione jest stosowanie naonikotynoidów, przeciwko skutkom tych przecież substancji , ma działać Vitaeapis. Po co więc stosować preparat tam , gdzie nie występuje zagrożenie tymi truciznami ??  Poza tym , wpływ na to ma także sposób reklamy , którą własnie Pan nazwał "nachalną",  a która nijak ma się do rzeczywiście nachalnej , substancji i preparatów , producentów potentatów, pomimo , że jak sami głoszą, każdy z nich , "zagraża życiu lub zdrowiu". 

W jednym z postów w tym wątku , wymieniając dwa nazwiska ludzi będących jakimiś tam autorytetami naukowymi w dziedzinie chorób pszczół, w sposób lekceważący , napisał Pan," ble. ble ble".  Lekceważenie dotyczyło wypowiedzi kolegi "robinhuuda" a nie tych dwóch panów.  Może więc ich Pan spyta , jaką rolę spełniali wtedy , kiedy pierwsze prace nad ksantohumolem rozpoczął i za własne pieniądze prowadził profesor Gagoś, i co sprawiło , że nagle stali się autorytetami naukowymi , dla preparatu Apis Plus, który został błyskawicznie , też bez żadnych badań , umieszczony na rynku w kilku krajach Europy.  Jakoś tam nie przyszło Panu do głowy zadawać pytań takich jak tu. Kto na tym zarabia? Kto ma interes pomagać w reklamie? I kto u kogo pracuje ?  

"Kolega - zreszta nie tylko Kolega - strasznie zle reaguje na chociazby cień watpliwości"  

Tak . Reaguję , tylko nie źle , a zgodnie z odczuciem . Bo "wątpliwości  to są nie tu , wśród członków Polanki, tylko własnie tam , gdzie zebrali się  ci, którzy" nie sieją i nie orzą , ale zbierają żniwo".

Jak mogą nie drażnić stwierdzenia, że "osoba tak gorąca, promująca woskomat jest od lat uwikłana w promowanie innych produktów profesora" . Co to znaczy "uwikłana"?? Kiedyś za na szczęście mijającej epoki, osoba zgłaszająca na posterunku milicji kradzież roweru, też stawała się osobą "uwikłaną w kradzież roweru".  Czy na tej zasadzie jest 

"robin" uwikłany ??  Każdy, który zastosował preparat Vitaeapis w pasiece , i pochwalił się komuś drugiemu o zauważonych pozytywnych  rezultatach , staje się według Pana "uwikłany"??  To w takim razie mamy ich tysiące. Są uwikłani w sprzedaż Apiwarolu, są uwikłani w sprzedaż pasz dla pszczół , są uwikłani w sprzedaż matek i odkładów, są uwikłani w sprzedaż różnych dozwolonych i niedozwolonych preparatów spod lady na kiermaszach pszczelarskich, są uwikłani w sprzedaż amerykańskich  środków do walki z warrozą na ALLEGRO i innych portalach. To tysiące uwikłanych w coś ludzi. Także Pan też jest "uwikłany" być może z jakiegoś innego powodu też , ale na pewno w wyszukiwanie innych "uwikłanych"

'Robin zadał pytanie - dlaczego to nie jest polski hit Apimondii ?"

I to na ten moment ostatni cytat , do którego chciał bym się odnieść.  Robin zadał pytanie retoryczne. Nie do mnie , i nie do Pana. Druga część tego zdania zawiera domniemanego adresata tego pytania. Apomondia.  Członkiem Apimondii z Polski jest Polski Związek Pszczelarski,  Zwyczajem jest że na Światowych Kongresach Apimondii, Organizacje krajowe będące jej członkami ,  na specjalnych wystawach , które nazywają się Apiexpo, prezentują to co w pszczelarstwie w ich krajach udaje się osiągnąć takiego , co warte jest rozpowszechnienia i pokazania na forum takiej wystawy. Od wielu już lat , na takich wystawach można zobaczyć z reguły dwie polskie firmy związane tematycznie z pszczelarstwem.  Są to: Sądecki Bartnik, i firma Łysoń.  Dla ludzi ze świata, którzy w naszym kraju nie bywają z różnych przyczyn , przez pryzmat tych dwóch firm kształtuje się wyobrażenie , jak wygląda pszczelarstwo w Polsce. Jak myślę , kolega "robin" tym zadanym , retorycznym pytaniem , chciał zwrócić uwagę, czy na prawdę pszczelarstwo polskie nie ma nic więcej do pokazania światu ???  I pytanie to kierowane było do członka Apimondii jakim jest PZP. A nie po to , aby odpowiedzi na nie domagał się , użytkownik  forum Polanki , podpisujący się "Borowy".

Może niektórzy nie doczytają do końca mojej odpowiedzi, Są przecież tacy , którzy "napiszą"  znak zapytania lub inny interpunkcyjny , ewentualnie załączą jakąś emotikonkę, i post mają zaliczony. ja hołduję zasadzie  są pytania , powinny być odpowiedzi. A żeby każdy mógł je zrozumieć muszą być wyczerpujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ujawnia się konkretów, których i ja nie muszę znać . Nie wiem o jakie "konkrety" chodzi, komu i do czego są one potrzebne?  Wiemy co dzięki temu urządzeniu można wykrywać , i jak wygląda.

 

Niestety wiemy dużo mniej niż Kolega pisze - wiemy jedynie jak wygląda. Nie wiemy co można wykryć.W tym problem.

 

to interesuje go czy jest sprawny i jakie posiada parametry obrazu

 

Racja - tym się interesujemy i tego też nie wiemy. W tym problem.

 

 Jakiej sprzedaży ? gdzie jest oferta "sprzedaży"?

 

Pisanina robina do marszałka/sejmiku. 

 

Ja uważam ,że jest to próba rozpoznania rynku i pokazanie ewentualnie zainteresowanym , że coś takiego jest już wymyślone, i teraz należy o tym poinformować potencjalnych nabywców tego urządzenia.  Czyż nie tak robią wszyscy, którzy chcą z czymś nowym wejść na rynek?? 

 

Pełna zgoda. Problem w tym że czyni to robin, osoba postronna (hehehehe). Nie razi to Kolege ? Niech robin zarabia gdzie chce, ale niech jasno o tym poinformuje - tak nakazuje uczciwość.

Wtedy trzeba przeczytać prowadzone przez niego wątki raz jeszcze - nabiorą nowego wyrazu, jako pisane prezz osobę bezpośrednio zainteresowaną, nie przez niezależnego "pszczelarza śledczego".

 

Co w tym złego ?? A od kogo to mieli by potencjalni chętni na kupno takiego urządzenia się dowiedzieć , że ono powstało i jest ?

 

Dualizm moralny - albo jest się niezależnym albo się sprzedało. A od kogo chętni mają się dowiedzieć ? od producenta za pieniądze producenta.

 

Tak robią wszyscy na całym świecie, i nikt z tego powodu się nie tłumaczy. 

 

Nieprawda. To się nazywa transparentność w biznesie i na styku biznes- samorzad, organizacja, itd. Brak tej transparentnośći Pan (słusznie) krytykuje w odniesieniu do PZP. 

 

Mechanizmy tego i fakty pokazuje wątek prowadzony głównie przez kolegę "robinhuuda"

 

Niestety te wątki trzeba traktować jako pisane na zamówienie - niestety.

Wie Pan czemu ufam ? w mądrość pszczelarza nad ulem. innymi słowy w wolny rynek.

Preparat się nie sprzedaje jak ciepłe bułeczki, nie jest panaceum na neoniko.

 

...którą własnie Pan nazwał "nachalną"...

 

Taka forma reklamy jest nie tylko nachalna, ale także niemoralna.

Co dwa zdania w postach robina od jakiegoś czasu wyskakiwał "woskomat". Teraz wiadomo dlaczego. 

 

" ble. ble ble".  Lekceważenie dotyczyło wypowiedzi kolegi "robinhuuda" a nie tych dwóch panów.  Może więc ich Pan spyta , jaką rolę spełniali wtedy , kiedy pierwsze prace nad ksantohumolem rozpoczął i za własne pieniądze prowadził profesor Gagoś

 

Rola tych panów w sprawie jest mi obojętna - z tej przyczyny że nie biegają po forach reklamując coś udając niezależnych naukowców.

Pracować mogą gdzie chcą, wykonując obowiązki wynikłę ze stosunku pracy.

 

Jak mogą nie drażnić stwierdzenia, że "osoba tak gorąca, promująca woskomat jest od lat uwikłana w promowanie innych produktów profesora" . Co to znaczy "uwikłana"

 

Znaczy to że promuje/wykonuje czynności na korzyść kogoś nie informując ogółu o stosunkach zależności jakie istnieją pomiędy nim a podmiotem na rzecz którego owe czynności są wykonywane.

 

 

Może niektórzy nie doczytają do końca mojej odpowiedzi,

 

Doczytałęm ;-)

 

Pozdrawiam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Borowy, możesz forumowiczów poinformować za jaką kwotę zostałem kupiony przez Profesora? Mógłbyś się skupić w tym wątku na WAXO i zleźć ze mnie? Opinię na forum wyrabia się przez lata i jak myślisz, że mi ją spieprzysz jednym ruchem - to próbuj. Jesteś tu nowy - pamiętaj o tym. Tak samo jak ja lobbuję woskomat, Ty chcesz go obrzydzić. Nielobbowanie też jest lobbowaniem kogoś lub czegoś. Ktoś z Twoich przyjaciół boi się woskomatu? A może liczysz na to, że mnie wystraszysz? Jak o czyms piszesz staraj się to udokumentować (jak robię to ja), bo jak bez dowodów bedziesz o mnie wypisywał bzdury, to możesz Ty mieć problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam ją sobie, jak to byłeś uprzejmy ująć, spieprzyłeś.

 

Nie strasz mnie po próżnicy tylko tylko wysyłaj pozew jeśli masz podstawy.

 

Dorośli tak robią.

 

Pozdrawiam

 

 

PS. "Nielobbowanie też jest lobbowaniem kogoś lub czegoś".

 

Doprawdy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napracował się pan jak mało kiedy , aby pokazać wyższość  pańskiego punktu widzenia nad moim.  Można by jeszcze wiele pisać ale jak widać , już wiele  zbliżenia  nie da się osiągnąć, a to z tego powodu, że "punkt widzenia , zależy od punktu siedzenia" . A naszym przypadku , jest on całkowicie inny i dlatego każdy ma swoje racje , co do których jest przekonany. to tak jak byśmy oglądali obiekt z innych stron, i dziwiło by nas że każdy widzi coś innego. 

Niemniej jest w tym też kilka określeń, które w żaden sposób logicznie wytłumaczyć się nie da.

Na pytanie , "Jakiej sprzedaży?  odpowiada Pan " pisanina robina do marszałka"   Nie mam dostępu do tej "pisaniny", aby tak ją oceniać . Jeśli ma pan do niej dostęp, to proszę pokazać te treści, aby ocenić , czy to rzeczywiście propozycja sprzedaży , a już całkowicie inną sprawą, uprawniona czy nie?  Ma pan tendencję do szybkiej oceny, ale czy uprawnionej ??

Użył pan określenia "Dualizm Moralny",  na szczęście nie muszę szukać do czego się to odnosi, bo pokazał pan odpowiedni przykład takiego "dualizmu". 

 Oto określenie dotyczące "robina".  " niech "robin " zarabia gdzie chce, ale niech jasno o tym poinformuje'

A teraz określenie dotyczące tych dwóch "naukowców" wspomagających producenta Apis Plus. " Pracować  mogą gdzie chcą, wykonując obowiązki wynikłe ze stosunku pracy".

 

"robin ' może pracować "ale niech jasno o tym poinformuje"  Kogo i gdzie ?  Pana , Urząd Skarbowy, czy ZUS, nie wiem kogo jeszcze??

A tamci też mogą,  już bez żadnych ' ale" i obowiązku informowania kogokolwiek.  A przecież dobrze wiemy, gdzie są oni zatrudnieni, i gdzie mają "stosunek pracy".

To co robią dla firmy produkującej Apis Plus, nie jest ich pracą . Czyżby w ramach wolontariatu ?  Oni nie powinni nikogo o niczym informować ??  Pisze pan zresztą , że "rola tych panów w sprawie , jest mu obojętna".  A dlaczego rola "robina " nie ??

To jest właśnie przykład "dualizmu moralnego"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:o Tyle gadki ,a "wystarczyło włączyć telewizor i pokazać że pokazuje obraz ,ew . jeszcze  dźwięk "

Przecież tego  nikt nie skopiuje ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pytanie , "Jakiej sprzedaży?  odpowiada Pan " pisanina robina do marszałka"   Nie mam dostępu do tej "pisaniny", aby tak ją oceniać . Jeśli ma pan do niej dostęp, to proszę pokazać te treści, aby ocenić , czy to rzeczywiście propozycja sprzedaży , a już całkowicie inną sprawą, uprawniona czy nie?  Ma pan tendencję do szybkiej oceny, ale czy uprawnionej ??

 

Kolego, tylko szczerze : jak to Kolega interpretuje  :

 

 

Zwróciłem się do Marszałka Wielkopolskiego z prośbą o przeanalizowanie możliwości dania w tym roku pszczelarzom wędki, a nie rybek (w ramach programu poprawy stanu fitosanitarnego rodzin pszczelich). Może zamiast kolejnych 36 ton wosku niejasnego pochodzenia wprowadzonego do wielkopolskich pasiek korzystniej dla pszczół byłoby zakupić dla każdego koła pszczelarzy w Wielkopolsce właśnie taki woskomat

 

Czy da się to zinterpretować inaczej jak próba sprzedaży, i to hurtowej ?

 

 

"robin ' może pracować "ale niech jasno o tym poinformuje"  Kogo i gdzie ?  Pana , Urząd Skarbowy, czy ZUS, nie wiem kogo jeszcze??

 

Nie ich, Kolego.

Nas. Ludzi do których pisze, którzy Go czytają. Mają prawo wiedzieć. Prawda ?

 

 

 "rola tych panów w sprawie , jest mu obojętna".

 

Wyraziłem się nieściśle - nie jest mi obojętna. Autorytety powinny zachowywać się jak autorytety.

Odniosłęm się w swej wypowiedzi do tego forum - tu ich nie ma, dlatego napisałem że oni mnie w tym kontekscie nie interesują. 

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak schodząc na chwile z Robina - ktoś ma wiedzę co uniwersytety robią z uzyskanymi patentami ?

Inwestują w produkcje, sprzedają?

Ciekawe jak to wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie, nie jestem.

Może przeczytaj jeszcze raz, uważam że jak się zechce to naprawdę można to zrozumieć.

Edytowane przez ppepe
Regulamin pkt. 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Borowy dla lepszego zrozumienia  ataków kol. Karpackiego i robinhuuda  proponuję prześledzić  Ich wpisy w temacie innego cuda  o nazwie ViteaApis. Tam znajdziesz prawie takie

same inwektywy którymi Cię obdarzają z tym że były skierowane do mnie bo ośmieliłem się napisać o swoich wątpliwościach co do reklamowanego cudotwórstwa preparatu.

Kol. Karpacki, robinhuud  żenada , ja oddaję wam to forum , dużo zdrowia Wam życzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy powinien móc wyrazić swoje wątpliwości. Możemy mieć nadzieję, że urządzenie to działa, będzie sprawne i dostępne dla każdego. Jeżeli pojawi się na rynku, każdy będzie się mógł o tym przekonać na własną rękę. Co urządznie bada, można domniemywać po wykładach profesora, niemniej szczegóły techniczne nie są nam znane. Metody badawcze jednej prostej substancji mogą być rozliczne, więc co tu mówić o tak skomplikowanym surowcu jak wosk i stosowane domieszki. Na wykładzie na temat spektrografii nikt nie miał zbyt tęgiej miny.

Nie wiem, czy to ładnie reklamować produkt, który będzie prawdopodobnie sprzedawany na wolnym rynku. Na pewno można natomiast kibicować temu przedsięwzięciu z odpowiednim wyczuciem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Borowy, odpowiedz spokojnie na kilka pytań, bo mam wrażenie, że masz luki w wiedzy:

  1. Czy na polskim rynku wosku i węzy panuje porządek?
  2. Czy dostępna w handlu węza spełnia Twe wymagania jakościowe?
  3. Czy jesteś za tym, by coś tu zmienić?
  4. Dlaczego torpedujesz woskomat nic o nim nie wiedząc?
  5. Czy wiesz, od kogo Marszałek Wlkp ewentualnie mógłby kiedyś kupić pszczelarzom woskomaty? Czy lepiej by kupował węzę od prywaciarzy poprzez wielkopolskie baronaty?
  6. Co z tego może mieć Profesor i co ja?
  7. Dlaczego tak nerwowo reagujesz na me udokumentowane materiały o Baltechu i jego pracownikach?
  8. Dlaczego wyciągasz na forum pszczelarskim sprawę hemorelli? Masz kłopoty zdrowotne?
  9. Podważając skuteczność vitaeapisu podważasz autorytet prof. Chorbińskiego, pod którego nadzorem wykonywał badania w Baltechu pewien weterynarz nie mający uprawnień do samodzielnych badań na zwierzętach. Badania zostały jak już powiedziełem opublikowane w celu komercyjnym w Rumunii i nikt tam (ale i na Węgrzech, Słowacji, Czechach i Kanadzie) jakoś nie protestuje i nie reklamuje jakości preparatu. W większości są to cywilizowane kraje należące do UE.

Jeżeli nie masz wspomnianych luk, to podaj proszę swe namiary na priv, bym mógł posprzątać swoje sprawy. Czasem mam wrażenie, że się znamy. Że masz na imię Mirek, czy Janek⌠A może Artur? Mam nadzieję, że nie chowasz się za VPN jak niektóre sklepy internetowe.

Na Twoim miejscu ściągnąłbym z netu sprawozdanie finansowe firmy produkującej irytujące Cię produkty i oszacował skalę mojej możliwej doli w tym biznesie. Wszystko tam podane jasno, prosto i bez kryptowalut.

Jeżeli jesteś członkiem Polanki - proponuje sąd koleżeński. Tak robią biali ludzie.

Może taka procedura spowoduje uporządkowanie forum.

Chyba, że chcesz ustrzelić robinhuuda. Wtedy powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Nie.

2. Nie kupuje.

3. Tak.

4. Bo go nahalnie i po chamsku promujesz.

5. Ty wiesz - proponujesz mu kupno.

6. Tego już nie wiem, ale fajnie jeśli w końcu powiesz.

7. Nie reaguje nerwowo. Przykłady ? Własnie dziś do mnie doszło żę to teksty sponsorowane.

8. Bo to kolejny produkt z Twojego koszyka który promujesz ,tym razem na facebooku. Powiesz nam kto go produkuje ?

9. Co ma skuteczność substancji badanej do badającego ? Proponuje szklanke wody.

 

Jeżeli nie masz wspomnianych luk, to podaj proszę swe namiary na priv, bym mógł posprzątać swoje sprawy. Czasem mam wrażenie, że się znamy. Że masz na imię Mirek, czy Janek⌠A może Artur? Mam nadzieję, że nie chowasz się za VPN jak niektóre sklepy internetowe.

Na Twoim miejscu ściągnąłbym z netu sprawozdanie finansowe firmy produkującej irytujące Cię produkty i oszacował skalę mojej możliwej doli w tym biznesie. Wszystko tam podane jasno, prosto i bez kryptowalut.

Jeżeli jesteś członkiem Polanki - proponuje sąd koleżeński. Tak robią biali ludzie.

Może taka procedura spowoduje uporządkowanie forum.

Chyba, że chcesz ustrzelić robinhuuda. Wtedy powodzenia.

 

 

Insynuacje to Twoja mocna strona, ale mi to naprawde lata - pisz sobie co chcesz, robisz z siebie idiote, nie ze mnie.

 

Tym optymistycznym akcentem zakończe - Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Rozumiem, że nie jesteś członkiem Polanki. Zapraszam na stronę internetową, gdzie każdy może dowiedzieć się kto produkuje hemorellę. Wyobraź sobie, że ją stosowałem. Dopalacz to moja choroba zawodowa. Coś w tym niewłasciwego, że podsuwam na fb kolegom sprawdzone rozwiązanie?  Wiesz, wolę z Profesorem zgubić, niż z Tobą znaleźć. Ty nie masz profilu na fb? Moglibyśmy sobie wszystko powyjaśniać na messengerze z kamerkami.

https://sklep.vitaeapis-new.pl/

Również serdecznie pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Widzę, że znowu jakaś wojna futbolowa... 

   Uważam, że nadrzędną sprawą jest UPORZĄDKOWANIE rynku wosku i węzy w Polsce a drogą ku temu może być przywrócenie Polskiej Normy na węzę i rygorystyczne jej przestrzeganie!!!

   Dla mnie kupującego węzę jest CAŁKOWICIE obojętne jakie mechanizmy do tego doprowadzą. 

    W ubiegłym roku tematem zainteresowałem Izbę Rolniczą która była gotowa podjąć się interwencji w tej sprawie - I CO? Żaden sprawiedliwy nie zareagował!!!

    Pisałem o tym na portalu... 

    Niech woskomat będzie drogą do pojednania "w sprawie" ponieważ jest istotny w dochodzeniu do jakiejś normalności... Ważny jest cel, metodą może być urządzenie o nazwie "CYRYL". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wojna ? to zwykła pyskówka nabijająca pozycjonowanie strony .

Po za tym .

Reklama, naciągająca potencjalnych nabywców .

Jeszcze nie wiadomo co ,w jakich parametrach i za ile będzie .Nawet reklamówki nie ma .

Borowemu się oberwało za normalne podejście .

A adwersarze oprócz negowania "normalnego podejścia do sprawy " nic nie zaoferowali .

 

 

A tak nawiasem Vitea... ,produkt dla pszczół do uodpornienia na pestycydy i inne świństwo  ,brawo .

dokąd zmierzamy ?

Dotąd żeby  pszczoły nie padały, tylko przynosiły do ula miód i pyłek z pestycydami .Smacznego wynalazcom i tym  którzy popierają ten produkt .

Ktoś zaneguje mój tok myślenia ?

Coś staniał, o 1/3 czyżby dopłaty były jakieś KPWP bezpośrednie do produktu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest tańszy, bo to koniec serii i bardzo krótka data przydatności. Ja bym się nie martwiła o neoniko w miodzie, skoro nikt się nie przejmuje zawartoscią w oleju rzepakowym z pierwszego tłoczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak nawiasem Vitea... ,produkt dla pszczół do uodpornienia na pestycydy i inne świństwo  ,brawo .

dokąd zmierzamy ?

Dotąd żeby  pszczoły nie padały, tylko przynosiły do ula miód i pyłek z pestycydami .Smacznego wynalazcom i tym  którzy popierają ten produkt .

Ktoś zaneguje mój tok myślenia ?

Coś staniał, o 1/3 czyżby dopłaty były jakieś KPWP bezpośrednie do produktu ?

 

Jam ci jest gotów baru negować Twój tok myślenia na udeptanej ziemi:

  1. Pszczoły i tak przynoszą dziś do ula miód i pyłek z pestycydami. Nie padają od razu, bo konserwują sobie na zimę w pierzdze. Są to często dawki subletalne, ale działają szczególnie na zimowe pszczoły długotrwale.
  2. Mam wrażenie, że nie rozumiesz tego, że owad do zabicia potrzebuje znikomego ułamka tego co człowiek (w przeliczeniu na masę ciała) bo pestycydy to trucizny wybitnie wyspecjalizowane w kierunku trucia owadów. Dla ssaków i ptaków są mniej groźne. U ptaków (owadożernych) problem objawia się najpierw w postaci słabej otoczki jaj, narastają problemy lęgowe. Jak działają na ssaki (ludzi) i w jakiej dawce - jest sporo dostępnych materiałów i nie będę przynudzał. Warto uświadomić sobie wielkość niebezpiecznej dawki osobniczej.
  3. Jest już na świecie wiele miejsc, gdzie miód pszczelarzy nie interesuje i wylewają go do rowów. Pszczelarze żyją tam z zapylania. To czeka Polskę. Taki problem mamy już pod foliami. Tam takich pszczelarzy jak Ty już nie potrzeba. Zawód ginący.
  4. Bez wsparcia ze strony człowieka owady wyginą. Może uratujemy choć pszczoły. Jeździsz w nocy samochodem? Czy kiedyś nie było inaczej na szybach i reflektorach?
  5. Olej rzepakowy i cukier długo jeszcze ludziom nie zaszkodzi, ale cukier do zimowego zakarmiania pszczół z otoczkowanych neoniko buraków - nie wiem. Na Twoim miejscu dałbym połowie pasieki na zime dawkę vita... i porównał na wiosnę. Ja już tak zrobiłem w zeszłym roku. Mam jednak za mała pasiekę, by wynik miał wartość statystyczną. Ale u Ciebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się chce coś udowodnić a są z tym trudności to pozostaje koronny argument; A w Ameryce to biją Murzynów. 

 Rozdzielmy dyskusję na DWA tematy; WOSKOMAT  i  VITE...   Jedna sprawa jest podobna do drugiej jak pies do jeża.  Ktoś inaczej ocenia znaczenie jeża a ktoś psa. Moje zdanie jest jednoznaczne w sprawie woskomatu - i będę optował/wspierał za jak najszybszym wdrożeniem go w praktyce w naszej Najjaśniejszej. Dość miałem kłopotów z gównianą węzą. 

  Co do vite... nie mam zdania. Można wyjść z założenia że " jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" - jak pisał poeta. Siła oddziaływania organizacji pszczelarskich optujących za zakazem wdrożenia neo... jest mizerna  i  jakoś, w tym temacie na przejaśnienie się nie zanosi to można kombinować minimalizować skutki. Decyzję każdy musi podjąć SAM. Dyskusja, nie tylko TU  daje jakiś obraz wiedzy  w tym temacie. 

 Kiedyś Stalin przekonał kota aby zjadł musztardę... Każdy czas tworzy nowe obyczaje/zachowania ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem jednym z pierwszych co za lajkował ,artykuł o woskomacie ,jestem za obiema rekami .

Jednak "należało by się trochę więcej informacji " przyszłym użytkownikom.

Jeżeli już powstał i działa to można napisać ,zaprezentować, ogólnie co potrafi .

Odniosłem wrażenie że o to chodziło Borowemu a nie o torpedowanie pomysłu .

Stąd mój wpis .

 

 

 

Bez wsparcia ze strony człowieka owady wyginą. Może uratujemy choć pszczoły. Jeździsz w nocy samochodem? Czy kiedyś nie było inaczej na szybach i reflektorach?

Smutna refleksja ,ale prawdziwa .

 

Mam wrażenie, że nie rozumiesz tego, że owad do zabicia potrzebuje znikomego ułamka tego co człowiek (w przeliczeniu na masę ciała) bo pestycydy to trucizny wybitnie wyspecjalizowane w kierunku trucia owadów. Dla ssaków i ptaków są mniej groźne. U ptaków (owadożernych) problem objawia się najpierw w postaci słabej otoczki jaj, narastają problemy lęgowe. Jak działają na ssaki (ludzi) i w jakiej dawce - jest sporo dostępnych materiałów i nie będę przynudzał.

Dlatego teza.

 

 

Olej rzepakowy i cukier długo jeszcze ludziom nie zaszkodzi

To pobożne życzenie .A co z kumulacją ?

 

Jestem świadom oddziaływania ŚOR ,staram się być na bieżąco .

Na szczęście dla mnie funkcjonuje w "ekologicznym" rejonie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może tą dyskusję zmierzającą nie wiem do czego,  Panowie przenieście na prywatną  pocztę? Otwierając temat mam nadzieję, że coś  się dowiem na temat  woskomatu, a tu  ciągle to samo.  :(

Może spotkajcie się, porozmawiajcie? Jeżeli ktoś  twierdzi, że to dyskusja to ja na to :D.  Utwierdzam się, że nic w pszczelarstwie się nie zmieni skoro każdy jest za, a nawet przeciw. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...