Skocz do zawartości

Karpacki

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 358
  • Rejestracja

O Karpacki

  • Urodziny 08.12.1946

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.berest.pl
  • Dane do pasieki
    www.berest.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    Berest
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

2 456 wyświetleń profilu
  1. Karpacki

    Nawłoć

    Właśnie przed godziną wróciłem z pasieki którą mam na Lubelszczyźnie Zamiast karmienia, będzie jeszcze trochę roboty z miodem nawłociowym. Pomimo zawirowań pogodowych i rejonów suszy pszczoły coś przyniosły. Niektóre rodziny przyniosły nawet do ramek nadstawkowych, a te które już bardziej czuły zbliżającą się jesień, zalały ładnie po kilka ramek w gniazdach . Trzeba wziąć zapasowe ramki i myślę że po 2-3 ramki z przeciętnej rodziny spokojnie się uzbiera. Będzie tego około 100 ramek. Jak by nie patrzeć, na cukier starczy. Najtrudniej będzie niektórym wytłumaczyć, że ten miód mam dzięki temu że pszczoły wędrują , a nie od ukraińskiego handlarza . Pozdrawiam . Wczoraj kiedy pisałem ten post szumiała mi w głowie 550 kilometrowa trasa w 30 stopniowym upale i z jedną nawałnicą na jaką trafiłem w rejonie Tarnowa. Zapomniałem więc dodać , że podczas tego, co miałem do wykonania w pasiece, nie zauważyłem żadnego nienaturalnego zapachu, a i z wnętrza uli, nic nie "capiło". Może to właśnie charakteryzuje miód nawłociowy z importu, o którym były wzmianki na tym forum?
  2. Dziękuję Koledze za tą próbę pokazania sytuacji w tej interesującej nas sprawie. Zgadzając się co do meritum tego co Kolega pisze, obawiam się jednak czy wobec wieku jaki mam, doczekam jeszcze tych spodziewanych efektów w jego postępowaniu? Tak czy inaczej , poczucie uczciwości nakazuje mi o tym pisać i spodziewać się że nastąpi to wcześniej. Pozdrawiam.
  3. A jak ?? Proszę mnie oświecić kolego "robinhuud". Będę wdzięczny. Dozgonnie.
  4. Szanowni Koledzy , członkowie Polanki ! Ten wpis jest informacją na temat, a właściwie wszystkie dotychczasowe wpisy "gościa " który na tym forum podpisuje się "Idawid" . Otóż ten użytkownik , jak sam podaje w swoim profilu, nie jest członkiem Polanki i nie wyraża też zgody, aby administracja forum korzystała z jego danych, jakie był łaskaw podać , rejestrując się na nim. Tam też na jego profilu, można zapoznać się z tematyką wszystkich jego wpisów, jakie na tym forum umieścił. Wśród nich nie ma ani jednego, który można by określić jako merytoryczna wypowiedź na temat pszczelarstwa. Wszystkie jego wpisy to pouczenia , krytyczne uwagi dotyczące treści innych użytkowników , mówiąc krótko, sama krytyka i straszenie . O pszczołach nic. Nie wiem , co upoważnia go, do przyjęcia takiej roli na tym forum, ale jedno jest pewne , że nie jest to Statut naszej Organizacji. Nie chce też ujawnić jakim jest pszczelarzem, o ile w ogóle nim jest ?? Czego więc tu szuka i robi to co robi?? Dla członków naszej organizacji przypomnę, że w deklaracji członkowskiej, którą podpisywali w momencie wstąpienia do Organizacji , zobowiązali się przestrzegać jej Statutu. A ten Statut w paragrafie siódmym, pkt 11, mówi właśnie o "popularyzowaniu dobrej etyki pszczelarskiej". Jako członek tej Organizacji , jak zresztą każdy który przyjął Statut, mam nie tylko prawo , ale i obowiązek reagowania, kiedy tego Statutu się nie przestrzega. Równocześnie z tym wpisem , zwracam się do odpowiednich organów naszego Związku , o wyciągnięcie stosownych wniosków z tej sytuacji. Pozdrawiam.
  5. Czy nie potrafi pan czytać?? Napisałem że skończyłem monolog z panem. " Klientka tak powiedziała". To jest argument. Nie do podważenia. Teraz to już tylko USTAWA.
  6. Szanowny Panie Idawid. Nie wiedziałem że robi pan tutaj za wykidajłę ? A co do tego , że jest to forum pszczelarskie, to może pokazał by pan , co pan wniósł do tego forum właśnie w dziedzinie pszczelarstwa ??? Nie zauważyłem nic takiego co było by godne odnotowania . Natomiast w dziedzinie światopoglądu to ho ho.. i to właśnie na " tym" forum. Przyganiał kocioł garnkowi. Nie ma co . To ile panu "baru" płaci ??? Warto to ???
  7. "szanowny dyskutancie" ??? Panie baru. Nad zasadami etyki się nie dyskutuje. One są i albo się je stosuje w życiu , albo nie . Niektórzy chcieli by nad tym dyskutować , bo wydaje im się że jak "wywalą swoje " argumenty , te zasady przestaną być zasadami. To nie jest tak. Znamienitym tego przykładem jest chęć "dyskutowania" nad aborcją czy eutanazją. Czy panu się wydaje że jeśli grupa liberałów doprowadziła by do powstania ustawy dopuszczającej to, to to przestanie być morderstwem ??? Jak widać pan nie cofnie się przed niczym aby dalej próbować lansować swoje widzenie w sprawach , które leżą w dziedzinie sumienia , a nie przyjmowanych w różny sposób ustaw. Zamiast zapoznać się z najnowszymi pracami na temat wartości ziołosmrodów, czego fragment zacytowałem wcześniej , zresztą bez żadnego echa z pana strony, pan oskarża nieżyjącego już od dawna ks. z Berestu o zajmowanie się produkcją tego co nadal jest wyjątkowo nie etyczne. I co pan podaje jako prawdę objawioną ??? Klientka , której kiedyś pomógł w poratowaniu zdrowia ks. Ignaś z Berestu miała rzekomo otrzymać od niego kilkadziesiąt lat temu ten sam specyfik ??? I co ?? Pokazała panu słoik z etykietą, składem , terminem ważnośći, itd Itp. Czy nie widzi pan, jak podłe jest przytaczanie takiego argumentu przeciw człowiekowi, który był wzorem etyki pszczelarskiej w czasie kiedy żył ??? Ks. Ignaś nie miał już pasieki , kiedy ktoś wymyślił sobie sposób , jak można zarobić na cukrze ??? Miał on zasadę , że nie będzie truł pszczół chemią i warroza wykończyła jego pszczoły, ale nie dlatego że coś zaniedbał , tylko że nie chciał przykładać do tego swojej ręki. Trzeba być kimś, kto absolutnie nie znał ks. Ignasia , aby dziś po kilkudziesięciu latach oskarżać go o takie coś , kiedy sam osobiście nie może się już przed tymi oskarżeniami bronić ??? Wstyd panie "baru" , wstyd i jeszcze raz wstyd. Jak już powiedziałem wcześniej dyskusja na temat zasad etycznych jest bezsensowna, a ktoś mi mówił , że pan uważa się za człowieka z chrześcijańskim rodowodem?. Na koniec jeszcze tylko wspomnę aby pan zaprzestał być dla mnie "egzaminatorem" i przepytywał mnie co do znajomości terminu Apifitoterapia. Skoro ma się pan za takiego specjalistę z tej dziedziny, to panu powiem że niech pan najpierw pozna co oznacza termin "etyka" , zanim znów zechce pan mnie "egzaminować". Kończę rozmowę z panem na ten temat. Teraz pozostaje już tylko określenie czy etycznym jest aby być w tej samej organizacji pszczelarskiej co pan.
  8. Karpacki

    Nawłoć

    Szanowni koledzy! Ponieważ już wcześniej zabierałem głos w tym wątku, gdzie właściwie opierałem się na własnych obserwacjach przyznaję się że "na ludziach" Chciał bym jeszcze raz bardzo mocno potwierdzić je i stwierdzić że wśród moich klientów , miód nawłociowy jest miodem który cieszy się dużym powodzeniem i od wielu lat zbywam go w całości tego , co uda mi się zebrać. A że jest tego po kilkaset kilogramów w sezonie, raz więcej , a czasem mniej, gdyby miał on mieć jakieś niekorzystne dla człowieka właściwości, ktoś z klientów musiał by to zasygnalizować. Żadnych zastrzeżeń nie było, a raczej obserwują coraz większe zainteresowanie tym miodem i to nie tylko na jego ciekawy smak, ale przede wszystkim na wyraźnie lepsze samopoczucie przy systematycznym spożywaniu tego miodu. Przychylam się więc do określenia że przynajmniej dla ludzi żyjących w naszym kraju jest to miód przewyższający wartością miód manuka. Osobnym tematem jest wybitnie wygórowana cena miodu manuka, a jeszcze wątpliwości budzi też wysokość jego podaży na całym świecie. Jakie więc połacie tej rośliny musiały by być tam gdzie ona występuje? W Polsce takim miejscem jest Kamianna, gdzie sprzedaje się takie ilości i tylu gatunków , że nie wiadomo jak tam jeszcze znajduję się miejsce na lasy iglaste , łąki , drogi i obejścia? "Wprawdzie są prace wskazujące m.in. na wyższą aktywność antybiotyczną miodu nawłociowego, nawet w stosunku do miodu manuka - uznawanego za najzdrowszy na świecie. Jednak, jak zauważa dr Lenda, badania miodu nawłociowego nie były prowadzone na ludziach." Ten fragment cytowanego przez "Piotra" materiału, to po prostu jakaś kpina . Jakie trzeba mieć tytuły i stopnie naukowe , aby publikować takie badania miodu??? Szkoda, że nie zostały do tej pracy, dołączona metodyka tych badań z informacją , na jakich to stworzeniach były one prowadzone?? Jak też wobec tego były wyciągane wnioski i na podstawie jakich obserwacji?? A niektórzy tak bardzo dopominają się potwierdzania takich informacji przez naukę. Myślę że pani dr. publikująca te wyniki swojej pracy , nadawała by się do prac nad przydatnością "zioło ... du". Pozdrawiam.
  9. W tym ustępie, ma pan rację. Mieszkam tam dość długo aby sprawę znać. Rzeczywiście były proboszcz z Berestu leczył nie tylko dzieci, ale wielu ludzi z kraju i zagranicy, przy pomocy różnych sposobów. zgodnie z jego poziomem wiedzy w tej dziedzinie. A ponieważ był znakomitym znawcą zdrowia człowieka, wykorzystywał różne sposoby będące składową medycyny naturalnej. Z produktów pszczelich stosował głównie pierzgę i propolis. Przypomnę tylko w tym momencie ,że pierzga którą on stosował, była naturalna a nie wykonywana z suchego pyłku przy pomocy wymyślonej przez Chińczyków praski. Zalecał też swoim pacjentom spożywanie głównie miodu spadziowego , który pozyskiwał z własnej pasieki . Kiedy ze względu na świadomość , jak chemiczne środki do walki z warrozą psują wartość produktów pszczelich, pilnie poszukiwał takich w pasiekach nie stosujących chemii . I dlatego panie "baru" należy odróżnić stosowanie przez ks. Ignasia produktów w celach leczniczych, za które zresztą nie żądał zapłaty, a tym do czego pan chce nas tu przekonywać. Do produkcji różnych fałszowanych produktów w celu sprzedaży i zysku za wszelką cenę . Ciekawe czy pan wie, że pomagający ludziom ks. Ignaś , nigdy nie powiedział żadnemu ze swoich pacjentów , że za pomoc w tej dziedzinie należy mu się jakaś zapłata.?? Nawet kiedy udzielał ślubu młodej parze , nie brał od nich żadnej opłaty, a więcej, obdarowywał ich jeszcze pewną ilością miodu na nową drogę życia. O jego zasługach dla apiterapii i etyki pszczelarskiej, można by długo pisać. Nie to jest jednak tematem tego wątku. Jednak jedno muszę tu powiedzieć. Powoływanie się na jego osobę przez kogoś takiego jak pan, z tym co pan prezentuje w dziedzinie etyki pszczelarskiej , jest wyjątkowo nieuprawnione i nie na miejscu. Lepiej aby pan nie wykorzystywał autorytetu tak wspaniałego człowieka jakim był śp. ks. Ignaś, do uzasadniania chęci zysku za wszelką cenę , przykrywając tym swoją nieudolność w uzyskaniu dochodu z pasieki zgodnie z uczciwością i etyką pszczelarską. Wątpię jednak czy dotrze do pana ten mój apel? Przecież najważniejszy jest pieniądz..
  10. Od kilku lat, tak właśnie wygląda dyskusja z panem Ateną. Cokolwiek by nie napisać, jakie by mu nie zadać pytanie, jak by nie poprosić aby wytłumaczył się z popełnianych gaf i braku tego o co innych oskarża, albo jest kilka dni ciszy w danym temacie albo taka "merytoryczna" odpowiedź jak powyżej. I jemu się wydaje , że ma w tej dyskusji pozytywny wkład. No coment.
  11. TO PO CO NARZEKAĆ??? Panie Atena. Jak myślę nadszedł już czas, aby zmienił pan nick, pod jakim pisze pan na tym forum. Atena to wg. mitologii greckiej bogini mądrości, a z tym, w pana wpisach coraz trudniej. Pisze pan :TO PO CO NARZEKAĆ??? Zachodzi więc pytanie, czy jest tu na forum ktoś , kto narzekał by więcej od pana??? Ciągle brak panu jakichś Ustaw , przepisów ,współpracy z rożnymi instytucjami, powołań komisji i wiele wiele innych, których nie sposób tu wszystkich wymienić. Skoro jak pan twierdzi , " im to nie przeszkadza". To po co pan narzeka ??? A teraz niech pan wyjaśni zapytanie , " Jakież to wsparcie spotkało panią z Boguchwały"? Pańskim zdaniem za "rozsądną inicjatywę." Gdzie pan tu widzi rozsądek? Rzucić podejrzenie na wszystkich? Tych co oszukują i tych którzy nigdy nie sprzedali kilograma nie swojego miodu, nie mówiąc już o importowanym ? Widzi pan w tym rozsądek ??? Bo ja nie. A wzrok jak na razie mnie nie zawodzi. Ale pan ma jeszcze lepszy, bo widzi nawet coś , czego nie ma. Bo jak pan pokaże fragment w którym, " Nawet przyodziewek był przedmiotem krytyki..." Kto i gdzie czynił tą rzekomą krytykę ??? Jedynym fragmentem było stwierdzenie pani "ulabozek2" że autorka filmiku wystąpiła w ładnej bluzce. Moim zdaniem było to stwierdzenie faktu, a nie żadna krytyka. Czy pan nie rozumie , że krytyka zawarta w filmiku Pani "pszczelary" , dotyczy także pana, bez względu na to , czy handluje pan obcym miodem czy nie??? Pan jednak jak pokazują fakty, widzi jakieś rzeczy których nie ma , nawet jakieś myszy, więc niech pan się zastanowi , czy nie jest to oznaka jakiegoś stanu, który trudno uznać za normalny.
  12. Trzeba przyznać że wpis pana "baru" pojawia się zawsze tam gdzie mamy do czynienia z przypadkami oszustwa lub fałszowania produktów pszczelich. Ponieważ tym razem temat podjęła pracownica PODR Boguchwała, profilaktycznie napisał kilka ciepłych słów pod jej adresem, w wątku "pszczelara". Tu natomiast wykazuje się zdolnościami czytania napisów , których po prostu nie widać. A może on napisy na tych słoikach znał już wcześniej?? Być może dla niego , czytanie etykiet na tych słoikach z różnego rodzaju mieszaninami jest czymś miłym. Niestety dla mnie nie. Mi raczej zbiera na wymioty. Dlatego załączę jeszcze kilka zdjęć z różnych stoisk, którzy tą produkcją pokazują, że nic dla nich nie znaczy uczciwość i rzetelność prawdziwego pszczelarza. Przy okazji jest to być może temat dla lansowanej tu Pani "Pszczelary", która podjęła się ruszyć temat od dawna rzucający cień na środowisko pszczelarzy. Ma szansę pokazać tym, że zależy jej rzeczywiście na uczciwości pszczelarzy i eliminowaniu z tego środowiska oszustów i kombinatorów, a nie tylko uzyskanie dużej ilości odsłon na portalach społecznościowych. Chyba że działalność taka, jest zgodna z linią instytucji w której pracuje, a która ma zadania doradcze wobec rolników , także wobec pszczelarzy??? A są też tacy , co mówią że, "Cudów nie ma", są tylko efekty działania człowieka.
  13. Karpacki

    Nawłoć

    Ja panu prawa do demencji nie kwestionuję. Tylko czy koniecznie musi pan się z tym obnosić?? Poruszył pan temat nawłoci, na który odpowiedziałem zgodnie z moim stanem wiedzy w tej dziedzinie. Jeżeli moja odpowiedź pana nie zadowoliła, to może pan poprosić innych kolegów aby napisali panu więcej , zamiast nie wiedzieć w jakim celu wypierać się że pan o wartości miodu z nawłoci- " O miodzie NIC nie pisałem..." Jeśli była by to prawda, to proszę sobie sprawdzić , kto to zrobił w imieniu pana? "specjalne uprawnienia lub predyspozycje", nie są potrzebne. Uprawnia do tego pana postępowanie, wskazujące na jakieś zachwianie, przynajmniej w kwestii nieodległej pamięci. Przecież nie trudno sprawdzić co się pisało dwa dni wcześniej , i nie popełniać kolejnej gafy, za którą chce pan jeszcze do mnie mieć żal. Pozdrawiam
  14. Karpacki

    Nawłoć

    Kto więc w pana imieniu napisał ten fragment wypowiedzi. Wstyd panie Atena . Jak inaczej to wytłumaczyć aniżeli demencją ?? Ale pan będzie się tylko obrażał i uważał że ktoś pana bezpodstawnie krytykuje. Proszę tak nie postępować, nikt nie będzie pana krytykował. Chciałem normalnie odnieść się do poruszonego tematu.
  15. Szanowna Pani. Już wcześniej powiedziałem że nie jestem stałym użytkownikiem portali społecznościowych, gdyż problemy z jakimi mamy do czynienia jako pszczelarze , mają historię dłuższą jak obecność tych mediów w naszej rzeczywistości. I nie tam powinny być one rozwiązywane. Filmik obejrzałem i nie znalazłem w nim nic takiego co wymagało by spełnić życzenie pani "ulabozek2" i "rzucić trochę jadu". Jednak trudno nie zauważyć, że najważniejsze w tym wszystkim jak sama pisze , jest ilość polubień, i czy Pani wypowiadająca się w tym filmiku ," Ładną ma bluzkę". Bo treść wypowiadana w tym materiale nie jest żadną rewelacją o której mało kto wie. Wiedzą o tym w większości pszczelarze, którzy mają chociaż podstawową literaturę tematu. Tabelki o procentowej ilości pyłku w miodzie, aby uznać go za dany gatunek, publikowane są w większości książek traktujących o produktach pszczelich. Filmik ten należy traktować jako informację dla potencjalnych klientów , którzy chcieli by sprawdzić jaki miód zakupili u pszczelarza. I za to tej Pani chwała. Jak myślę pani "ulabozek2" będzie zawiedziona , że w mojej wypowiedzi nie ma jadu , którego się spodziewała i co do którego wyraźnie mnie prowokowała. Aby więc chociaż po części spełnić jej oczekiwania , umieszczę tu coś, co jednak chcę to wyraźnie podkreślić , nie jest żadną formą ataku na wskazany w linku filmik. Przeglądając stronę internetową Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, natrafiłem na publikację pod tytułem " Miód i jego cudowne właściwości". Sama treść tego artykułu nie zawiera nic takiego , z czym należało by polemizować i można uznać, że jest dobra. Zastrzeżenia jednak budzi wykorzystane do zilustrowania jego zdjęcie, jakie zostało tam umieszczone. Zrobione jest ono z takiej perspektywy, że nie idzie przeczytać wszystkich etykiet pokazywanych tam słoików rzekomo z miodem. Pomimo kilkudziesięcioletniego doświadczenia, nie widziałem jeszcze takich kolorów miodu, który był by wyprodukowany przez pszczoły bez ingerencji człowieka. Zwłaszcza ten którego widać jako jednego z pierwszych, opisanego jako miód z maliny. Takie miody malinowe, można zobaczyć u handlarzy na parkingach przy Zakopiance, gdzie oferowany miód rzekomo z maliny jest koloru bardziej malinowego , jak sama malina. Podobne kolekcje miodów można zobaczyć u producentów tzw. "ziołosmrodów' ale żeby na stronie PODR, to nie wypada. Należy się spodziewać że kwalifikacja tych "miodów" nie będzie prowadzona tak, jak to ładnie przedstawiła Pani Natalia, po zawartości pyłków, ale po analizie, jakich owoców pestki w nim się znajdują? Co na to Dyrekcja Ośrodka?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...