Skocz do zawartości

Karpacki

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 159
  • Rejestracja

O Karpacki

  • Urodziny 08.12.1946

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.berest.pl
  • Dane do pasieki
    www.berest.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    Berest
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

1 563 wyświetleń profilu
  1. Karpacki

    Sezon 2021

    W jednym z poprzednich postów Pan Atena napisał "Czy jestem rozczarowany? Tak jestem.". Pomyślałem sobie, napiszę coś na temat który go interesuje, może coś go zadowoli, może uda mi się podpowiedzieć mu , że niektóre ze spraw , które nie ułatwiają pszczelarzom życia, można rozwiązać , niekoniecznie szukając wsparcia wśród "tych co rządzą" . Może w jego środowisku , nie ma akurat takich, którzy by to starali się robić , a jeszcze potrafili by się swoją wiedzą dzielić. Wszakże wiadomym jest , że porusza on się głównie pomiędzy Świętem Miodu i wina w Przemkowie, a Imprezą na zamku Grodziec. Darmowy jednak mój trud. Z dwóch "przydługich "zdaniem Pana Ateny wpisów , Pan Atena uznał napisać tyle " Oprócz całej gamy pesymistycznych stwierdzeń nic optymistycznego , w tym przydługim wpisie , nie wyczytałem." Wobec takiego stwierdzenia , teraz ja musiał bym napisać tak jak on, " Czy jestem rozczarowany? tak jestem". Rozczarowany jestem tym , że nie mogę zrozumieć , czego tak właściwie oczekuje Pan Atena , zadając tu wiele pytań , na które , jak widać on odpowiedzi już ma zakodowane, i tylko sprawdza , czy pasują one do tego co on chce , czy nie. Jeśli ja napisałem , że wiele z tych problemów , które on bezskutecznie stara się rozwiązywać widocznie nieskutecznymi metodami , dla mnie nie stanowią już dawno kłopotu , to gdzie tu pesymizm ?? Spodziewał bym się raczej pytań , w jaki sposób sprawy te zostały załatwione i że już na te tematy nie muszę zwracać uwagi ? Nie. On chciałby widocznie tylko, aby przyznać , że to co on zgłasza, i jaką procedurę załatwiania proponuje, jest jedyną do przyjęcia formą , i bardziej zależy mu na uznaniu własnych poczynań, a nie na rzeczywistym załatwieniu problemu. Trochę przypomina to takiego , który co prawda pyta o drogę , ale aby pytany koniecznie wskazał mu tą , którą on już dawno wybrał. Żadna inna go nie interesuje. Widocznie nie zależy mu na dotarciu do celu , tylko bardziej na możliwości narzekania, na "tych co rządzą" , którzy nie ułatwiają mu tej drogi, którą on sobie wybrał. A gdyby Panie Atena , znalazło się jeszcze kilku takich, którzy odpowiadając na Pana pytanie podzielili by się z Panem swoimi ocenami na temat ubiegającego sezonu, gdzie mogą liczyć , na jakieś zbiorcze opracowanie tego tematu przez Pana.? Pozdrawiam.
  2. Karpacki

    Sezon 2021

    Szanowny Panie. A ja nie rozumiem, jak Pan może nie rozumieć? Przecież zawsze przedstawia się Pan jako ten , który doskonale wie o co chodzi ? Który ma ogromną ilość inicjatyw , za które w innych warunkach należała by się Panu wdzięczność, której brak jest dla Pana niezrozumiały. A czasem jeszcze ktoś pozwoli sobie na parę słów krytyki. Co za naród niewdzięczny? Otóż Panie Atena . Odpowiedź na pytania , na które Pan nie może znaleźć odpowiedzi , jest bardzo prosta. Prawdziwi pszczelarze, nie mogą w nieskończoność czekać na załatwienie spraw , o których Pan od wielu lat pisze, sposobami które Panu wydają się właściwymi. Mógł bym tu wiele z nich wymieniać , ale po co? Wszyscy wiedzą o co chodzi? Sprawa jakości wosku i węzy. Sprawa podejścia służb weterynaryjnych do chorób pszczelich . I to co najbardziej obecnie szkodzi pszczelarstwu, sprawa walki z warrozą , trującymi substancjami chemicznymi, szkodzącymi pszczołom, pszczelarzom i produktom pszczelim. Ilu już pszczelarzy zmarło, dzięki "pomocy " rakotwórczej amitrazy?? Ile należało by utylizować produktów pszczelich , jako tych w których odkładają się pozostałości po stosowaniu tych tzw. "leków na warrozę"?? Pytania można by mnożyć i mnożyć. I co z tego wynika ?? A no nic. Pan na wszystko ma jeden , zawsze ten sam pomysł. Nawiązywać współpracę, z urzędnikami, z parlamentarzystami, z różnymi instytucjami, które nigdy i nic jeszcze w tych dziedzinach nie uczyniły. I co jakiś czas , informuje nas Pan o jakimś "światełku w tunelu" , które gaśnie szybciej niż zdąży się je dostrzec. i w efekcie , kolejna inicjatywa .... Kolejne światełko , i kolejny zawód. I tak życie upływa. Ja mogę określić , że większość tych spraw, mam opanowane i nie muszę liczyć na żadną "łaskę" jakichś parlamentarzystów, karierowiczów , i innej maści ludzi związanych z szeroko pojętą polityką. Nie potrzebuję dopłat, nie potrzebuję refundacji, nie potrzebuję trucizn, nazywanych szumnie "lekami" , i nie muszę uciekać się do podejmowania prób fałszowania produktów pszczelich , aby mieć zdrowe pszczoły, mieć odpowiedni poziom uzysku naturalnych produktów , i móc z czystym sumieniem oferować to klientowi, który od dawien dawna uważa je za lecznicze. Jak mogę staram się propagować to , czego dopracowałem się przez ponad 60 lat. Ale mam pewien problem , przez który często słuchający moich wykładów , mrużą jedno oko. Mianowicie , nie mam kilku skrótów przed nazwiskiem. Skoro jednak jest to dla niektórych tak ważne , to niech nadal czekają , aż im te problemy, rozwiążą ludzie takie skróty posiadający. Pozdrawiam.
  3. Karpacki

    Sezon 2021

    Panie Atena. Jest mi na prawdę przykro z powodu Pańskiego rozczarowania, ale proszę zastanowić się, czy nie jest Pan sobie sam winien ? Chce Pan wiarygodnych informacji na temat minionego sezonu, ale "nie przez pryzmat patrzenia NA SWOJE PODWÓRKO". To od kogo Pan tych informacji oczekuje ?? Kto powstrzyma się od określenia jaki miał u siebie sezon, a będzie Pana informował, jak było u jego bliższych czy dalszych sąsiadów? I skąd on miał by takie informacje czerpać ?? Chyba z takiego źródła z jakiego Pan je czerpie, a o czym był Pan łaskaw już wielokrotnie nas tu informować, tzn. z rozmów na targowisku lub w okolicach magla. Danymi takimi powinien dysponować GUS, o ile zdążył już je zebrać. Ja mógł bym Panu napisać , jakie mam w tym sezonie osiągnięcia zarówno w dziedzinie miodów jak i dobrego wosku, ale jak Pan pisze , takie informacje Pana nie interesują. Interesować one powinny tych , którzy mieli możliwość brania udziału w prowadzonych przeze mnie wykładach, aby wyniki te porównać z uzyskanymi przez nich , o ile wprowadzili u siebie to co przedstawiałem , lub też nie wprowadzili , nie wierząc , że takie można osiągnąć. Ale to jest już ich sprawa , gdyż jak się często zdarza, niektórzy takie wykłady , traktują jako nie źródło wiedzy, tylko weryfikację wykładowcy, czy wie on to co oni już dawno wiedzą. Nie dziwię się Pańskiemu rozczarowaniu. Kilkadziesiąt lat wstecz , ja też taki byłem . Ale nie narzekałem , że ktoś nie chce przekazać mi "gotowca" dzięki któremu mógł bym uzyskiwać zadowalające wyniki w mojej pasiece, tylko sumiennie wprowadzałem rozwiązania, które coraz bardziej pozwalały na poprawę tych wyników w coraz szerszym zakresie. To znaczy nie tylko w uzyskiwaniu naturalnego miodu, zdrowotności pszczół, a także zwiększenia otrzymania dobrego, czystego wosku, z czym wielu pszczelarzy ma wielki problem. Ja już od kilkunastu lat uzyskuję nadprodukcję wosku, i nie raz już , ratowałem takich, którzy sami tego problemu nie potrafili sobie rozwiązać. Aktualnie wytop wosku jeszcze u mnie trwa, więc to co pokazuję na zdjęciu , to nie jest jeszcze cała tegoroczna produkcja, ale już to może pokazać , że w prawidłowo prowadzonej gospodarce pasiecznej, wcale nie musimy borykać się z brakiem tego produktu, a możemy jeszcze mieć go w nadmiarze. To tak na kanwie tematu drążonego przez kolegę Robina , i jego walców do wyrobu samodzielnie węzy. Za taki wosk , jaki ja uzyskuję , za zachodnią granicą mógł bym uzyskać 50 euro za kilogram, wolę jednak pomóc niektórym kolegom z mojej okolicy, dzięki czemu można szybciej pozbyć się z pasiek tego co niektórzy producenci węzy, woskiem chcieli by nazywać. Życzę powodzenia w zbieraniu interesujących Pana informacji.
  4. Szanowny Kolego. Ja tego typu pomysły zaliczam do gadżetów, które doskonale się sprawdzają w nowych ulach z nowymi ramkami, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z ulem w którym nie było jeszcze pszczół, a ul jest pokazywany na wystawie. Kiedy mamy do czynienia z ulem w którym jakiś już czas gospodarują pszczoły, rzeczy te absolutnie się nie sprawdzają . Chcąc na siłę się tym posługiwać, można co najwyżej skaleczyć sobie palec , nie mówiąc już o zdenerwowaniu pszczół, które potrafią być przyduszone jakąś woskową nadbudówką. Trzeba by pilnie zwracać uwagę , aby czasem nie obrócić którejś ramki, gdyż wtedy może dojść do niewłaściwej odległości pomiędzy fragmentami plastrów w przypadku np: kiedy na pewnej powierzchni plastra , pszczoły wykonają pewną ilość komórek trutowych. Najlepiej jest wybrać sobie któryś swój palec, który taką rolę odległościomierza będzie spełniał. Ramki w ulu , w którym bytuje w miarę dobra rodzina, niechętnie się przesuwają, a już na pewno nie uda się to , kiedy miało by się na raz przesunąć ich kilka. Układając je indywidualnie, mamy kontrolę , czy gdzieś jakiejś pszczoły nie przyciśniemy, Stosując tego rodzaju grzebienie, takiej kontroli nie mamy. Pozdrawiam.
  5. Karpacki

    Polska literatura pszczelarska

    Szanowni Koledzy. W związku z tym że mamy na forum moderatora, postanowiłem wznowić wpisy w temacie Polskiej Literatury Pszczelarskiej. Co prawda , to w ostatnim czasie , pokazało się kilka ciekawych pozycji książkowych, ale ta którą dziś otrzymałem , jest szczególnym ewenementem w naszej literaturze. Książka jest autorstwa Mateusza Klebba, pod wiele mówiącym tytułem:" Pszczoła to Dar Boży". Jak można się dowiedzieć w podtytule, rzecz jest o pszczelarstwie ludowym na Kaszubach. Nie dość że traktuje ona o specyfice tego pszczelarstwa , to jeszcze jest napisana w dwóch językach: czystą polszczyzną, oraz także dialektem kaszubskim co dodaje właśnie tego niespotykanego charakteru, podkreślającego specyfikę wynikającą z odmienności terenu , który omawiany jest w tej pracy. Jak myślę , pojawienie się tego wydawnictwa, wzbogaca naszą wiedzę o tym pszczelarstwie, które dotąd nie miało jeszcze jako regionalne , swojego miejsca w literaturze. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z tą pracą.
  6. Szanowny panie. Dawno nie poczytałem na swój temat tyle epitetów co w tym jednym pana wpisie. Począwszy od "prawa kaduka" , a na "zabetonowanych piewcach prawdy objawionej" .....skończywszy. Jak mniemam , dotyczy to mojej postawy wobec lansowanych tu przez niektórych ziołosmrodów, co do tego rzeczywiście taki pogląd mam , gdyż jest on zgodny z etyką pszczelarską , ukształtowaną przez wieki i poszanowaniu zawodu pszczelarza jako tego , gdzie uczciwość i prawda zawsze szła nieodłącznie w parze, a nie jest efektem dyskusji i dochodzenia do konsensusu. To sprawa moralna , a nie "wytargowana w drodze dyskusji". Jeśli kiedyś doszło by do tego, że zostało by usankcjonowane kierowanie samochodem po spożyciu, czy wtedy za szkody tym spowodowane , nie będzie już odpowiedzialności ? Przedmiotem dyskusji , mogą być metody gospodarki pasiecznej , które są lepsze, a które gorsze. Ale dyskutować czy oszustwo i fałszerstwo jest moralnie do przyjęcia, nie powinno mieć miejsca. A w jakich to jeszcze miejscach znajduje pan moderator tą "betonową nadgorliwość ??? A już całkiem nie rozumiem po co takie wyrażenia jak :" ja nie z tych, co się nazbyt strachają". Jak widać uzurpuje sobie pan prawo do "ulżenia sobie - boś mnie pan "zdrzaźnił deczko". Czy ktoś tu pana czymś straszy, aby oświadczać że , "ja nie z tych" ?? Pana nie wolno "zdrzaźnić", a innym pan tego zabraniasz? Czy uważa pan , że wyrażenia "na jakim świecie wy żyjecie" kiedy chodzi o wytknięcie fałszerstwa , nie może "zdrzaźnić deczko" ?? Zwłaszcza że to nie pierwszy raz. I kto tu "rani otoczenie ??? Ja ? Dlatego że mówię wprost , że należy być uczciwym ?? Czy panu się coś nie pokręciło ?? Trochę mniej mnie to dziwi, kiedy nareszcie napisał pan o swojej pasiece. Być może ma pan jakieś inne dochody pozwalające żyć , a więc po co panu w tych czterech ulach zajmować się jeszcze nieetyczną produkcją ? Może kiedy tak jak ja , przez 61 lat , utrzyma i urządzi rodzinę z szóstką dzieci, nie uciekając się do fałszerstwa , zrozumie pan , jak nisko oceniam takie postępowanie. I nikt tu pana nie straszy z tego powodu. Jeśli ci "producenci" nie mają respektu przed własnym sumieniem, to jak na razie, nic innego im nie grozi. Ale tak jest to już urządzone, że wiele rzeczy jest prawnie zabronionych , a i tak niektórzy to robią. Jednak niech nie spodziewają się akceptacji otoczenia,, zwłaszcza we wspólnej organizacji.
  7. Szanowny panie. W sytuacji jaką mamy tu na forum , o szacunek nie jest łatwo. Proszę poczytać sobie posty chociażby z ostatnich trzech miesięcy , a przekona się pan ile razy szacunek dla mnie był moczony w szambie. Już dawno niektórzy pytali mnie, czy mimo wszystko nadal to mi odpowiada? I na prawdę , kiedy Prezes oznajmił wszem i wobec o nowym moderatorze, miałem pewne nadzieje z uporządkowaniem forum PSZCZELARSKIEGO. Jak się okazało zostaliśmy obdarowani kolejnym entuzjastą ziołosmrodów, który dodatkowo, może jeszcze niewygodnych sobie interlokutorów wywalać. Sobie pozostawiając wszelkie prawa . Gdzie ja umieściłem w poscie jakiś filmik ??? A jaka to "wycieczka osobista" ??? A co ja o panu wiem jako o pszczelarzu ??? Nic , poza tym że popiera pan produkcję nienaturalnych produktów , co do których wmawia się następnie klientom , że są produktami pszczelimi. Pamiętam czasy, kiedy za stwierdzenie dodatku cukru do miodu szło się do więzienia. Scany stosownych artykułów umieściłem na tym forum. Teraz za bycie przeciw takim praktykom , grozi wywaleniem z forum ??? i co jeszcze ? Może ze trzy dni dożywocia ? "I to bez względu na dorobek , jaki pan wcześniej osiągnął" Nawet nie będę prosił aby uzgodnił pan swoją decyzję z Prezesem. Nie reagował , kiedy rzucano na mnie inwektywy przez znanego trolla z Sandomierza czy niejakiego "roberta" vel "marberta" , nie zareaguje i teraz. Ale to wywalenie potraktuję , jako wyjątkowo "miłe" podziękowanie za kilkanaście lat pracy nad rozwojem i budowaniem autorytetu Polanki. Czyń więc pan swoją powinność.
  8. Szanowny panie moderatorze. Mam pytanie związane z poprzednim postem pana moderatora. Co ma przedstawiać załączony do niego ruchomy mem ? Szkoda że pan tego nie napisał. Memami najczęściej posługują się ci , którzy tego co chcą wyrazić , nie potrafią logicznie dokonać słowami. Z tego co pan tu o sobie napisał, nie powinien pan mieć z czymś takim problemu. Do niedawna mieliśmy tutaj jednego z użytkowników, który wprost nałogowo posługiwał się memami, i co jednak, wielu się nie podobało. Gdyby jeszcze miał on coś wspólnego z tematem tego forum ?. Ja jednak nie znalazłem w nim nic , co miało by związek z pszczelarstwem, ani z poprawą pracy przy pisaniu postów. Pozdrawiam.
  9. Karpacki

    O ziołomiodach technicznie

    Jak widać ten wilk jest już wśród nas . Jeśli "waść" myślisz, że ja zmienię swoje poglądy po to aby przypodobać się fałszującym produkty pszczele, to się "waść" mylisz. Już kiedyś robiliśmy tu "inwentaryzację" tego co ja zyskuję na obecności na tym forum, a także w Organizacji Polanka. Nie mam zamiaru powtarzać się tu kolejny raz. Ale pisałem tu już co powinno charakteryzować prawdziwego pszczelarza . Między innymi, to jego etyka i dążenie do prawdy. Tymczasem obdarowano nas kolejnym moderatorem , dla którego ponad wszystko liczy się mamona. Nie tego spodziewałem się po Zarządzie, i myślę ,że nie jestem w tym odosobniony. Jeśli na prawdę nie ma już innych ważnych tematów do rozwiązania w pszczelarstwie , tylko "uznanie ziołosmrodów" to nie będzie mi żal , kiedy skorzysta pan ze swoich uprawnień , także wobec mnie na tym forum. Moje miejsce chętnie zajmą różne Mirki z Sandomierza i inne trolle, których nikt stąd nie ruguje, chyba że sami o to proszą. Pozdrawiam uczciwych pszczelarzy, a "producenci" niech zrzeszają się w stosownych zrzeszeniach businessowych.
  10. Karpacki

    O ziołomiodach technicznie

    Oj , coś mi się wydaje ,że nasz nowy moderator został zatrudniony raczej przez "uczciwego producenta " tych podrobów, a nie przez Prezesa Polanki. Pisze pan że ten produkt jest "uznanym produktem" Przez kogo ??? Najbardziej przez producentów. Podobnie jak nowoczesne formy oszustwa , uznawane są w kręgach tych właśnie oszustów. Pisze pan że: " nie jest to produkt będący wynikiem działania pszczelarza stojącego z mieszadłem przy dzieżach" ??? A przecież tak właśnie jest. Gdzie w przyrodzie występuje cukier buraczany i wywary z różnych owoców, wymieszane w "dzieży" ??? Oj panie moderatorze . Tym wpisem , nie wykazał pan wiedzy o której pisałem wcześniej. Dla mnie jest pan spalony, i jak myślę dla każdego prawdziwego pszczelarza. Wesprą pana interesiarze, którzy uczciwie nie potrafią z zadowoleniem zajmować się pszczołami. Dlaczego więc kaleczą to piękne zajęcie? Jak mniemam , obrazi się pan na mnie i skorzysta z praw, które panu przyznano. Trudno.
  11. Karpacki

    Nowy moderator

    Kiedy nowy moderator zaczął się nam przedstawiać, pomyślałem sobie : "to jest dopiero fachowiec. Ten na pewno zaprowadzi tu porządek" Brakowało tylko certyfikatów wyższych uczelni europejskich potwierdzających jego przygotowanie do tego zadania. A przecież nie to jest potrzebne. Do prowadzenia właściwej moderacji forum o tematyce pszczelarskiej wystarczy znajomość dwóch tematów , i to wcale nie na poziomie jakiejś uczelni. 1. Wystarczy być na tyle obeznany z tematem pszczelarstwa, aby wiedzieć czy piszący nie opisuje rzeczy, które nijak mają się do ogólnie przyjętej wiedzy pszczelarskiej, a po 2 . Należy prezentować przynajmniej taki poziom etyki pszczelarskiej , aby potrafić zareagować kiedy ktoś z premedytacją poza ramy tej etyki wychodzi, i nie chce , lub nie potrafi zrozumieć, że czyni niegodnie. Większość zasad kierowania się przez moderatora w swoim postępowaniu, zawarta jest zresztą w regulaminie forum , który wystarczy przestrzegać , a nie wyszukiwać wybitnych fachowców w dziedzinie moderowania forami. Problemem który w sposób szczególnie drastyczny ujawnił się na tym forum, to po prostu brak jakichkolwiek działań ze strony tych , którzy posiadają uprawnienia moderatora , wobec sytuacji jakie na forum powstawały. Po co więc tyle osób zgadzało się, aby takie uprawnienia im przyznawać, skoro nie chciały z nich korzystać ? Ta bezczynność , powodowała , że bezkarnie dochodziło na forum do panoszenia się nie tylko różnego rodzaju trolli, ale i ludzi prezentujących tu zdania niezgodne z etyką i zasadami norm międzyludzkich. Z cytowanej powyżej wypowiedzi Pana Prezesa, ci którzy obecnie mają wciąż jeszcze uprawnienia moderatorów na tym forum, najchętniej korzystali z tego fragmentu że "moderatorzy zawsze mieli wolną wolę". I tak być nie powinno. To tak jak by człowiek postawiony dla pilnowania porządku , miał pozostawioną "wolną wolę", czy będzie reagował na działania przeciw temu porządkowi , czy nie. To ich bezczynność była głównym powodem , że forum stało się tym czym jest obecnie. Wielu czytających je , obawiało się cokolwiek napisać , nie mając pewności, że kiedy zostaną zaatakowani przez anonimowego trolla, ktoś zareaguje we właściwy sposób. W niektórych wątkach , jakie umieściłem na tym forum , widoczny jest brak reakcji innych użytkowników. I to że one były przeze mnie dalej prowadzone , wynikało głównie z tego , że wielu z kolegów kontaktowało się ze mną , nie za pośrednictwem forum, tylko w inny dostępny sposób. Były to telefony, wiadomości e=mailowe i t p. Z jakiegoś powodu nie chcieli się odzywać na forum. Jednym z głównych tego powodów , była bezczynność moderatorów . Pozdrawiam.
  12. Tytułem wątku jest "Przedstawiamy siebie i swoje pasieki" . Jak myślę szanowny moderator , nie wykonał co najmniej połowy tego . Nie podał bowiem nic na temat własnej pasieki , ani swojego przygotowania w temacie pszczelarstwa. Pozdrawiam. Jeśli o mnie chodzi to zapraszam na stronę www.berest.pl.
  13. Szanowny Kolego. Proszę sprecyzować, o jakiej "współpracy" kolega tu pisze ? Czy chodzi o współpracę w fałszowaniu wosku, czy raczej o przeciwdziałanie temu ?? Uznawanie takiej współpracy od akceptacji produkcji "ziołosmrodów" sugerowało by raczej współpracę w fałszowaniu wosku a nie poprawy jego jakości. Można miód, dlaczego by i nie wosk ??
  14. Karpacki

    O ziołomiodach technicznie

    Co do pierwszego zdania to dzięki Bogu , że takie miejsce jeszcze jest. Dlaczego więc pan "baru" nie realizuje swoich "uczciwych idei" na forum Ambrozja, gdzie pełni rolę moderatora? Ocena pana "baru" mojej osoby jest typowa dla tych , którzy właśnie są w błędzie. Kiedy ogląda się reportaże z zakładów karnych , gdzie siedzą przestępcy, tam często można usłyszeć o ich kryształowej niewinności. I oni właśnie tak samo uważają , że to ci którzy nie siedzą są czymś gorszym, od tych co "garują". Szczególnie kompromitujący jest ten fragment wypowiedzi "tak i w sprawie pozyskiwania pierzgi". Wkrótce prawdopodobnie dowiemy się, że jego pasieka , oferować zacznie "sztuczny propoplis" , przewyższający wartością ten , który tak nieudolnie zbierają pszczoły. No ale cóż . Każdy żyje w jakimś własnym świecie. W jego świecie obowiązuje zasada " pieniądz , pieniądz ponad wszystko" . Ja na pewno do takiego się nie przeniosę. Wolę już pozostać w tym "Wielkim błędzie" w jakim on mnie umieścił.
  15. Karpacki

    O ziołomiodach technicznie

    Materiał nadający się do Kroniki Kryminalnej , gdyby taka na forum się znajdowała. Redakcja programu "Pytanie na śniadanie" , chcąc urozmaicić go robiła kiedyś wywiady z osadzonymi przestępcami. Myślę że taki program też można było by tu zareklamować. Tylko dlaczego oni chcą być nazywani "pszczelarzami" ? Przecież to zwykłe oszustwo, Niedawno rozmawiałem z jednym z takich "producentów" , na temat , czym karmi pszczoły na zimę? Z miną wielkiego znawcy, całkiem poważnie przekonywał mnie , że cukrem nie powinno się karmić, bo obecny proces jego produkcji sprawia że jest w nim wiele chemii i innych substancji szkodliwych dla pszczół. Bardzo poważnie podziękowałem mu za przedstawione mi informacje , i poprosiłem go , aby przypomniał sobie o nich , kiedy będzie przystępował do produkcji ziołosmrodów. Dość dziwnie na mnie popatrzył, jednak nic już nie powiedział.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...