Skocz do zawartości

Karpacki

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1724
  • Rejestracja

O Karpacki

  • Urodziny 08.12.1946

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.berest.pl
  • Dane do pasieki
    www.berest.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    Berest
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

499 wyświetleń profilu
  1. Po blisko 1,5 rocznej przerwie pomyślałem że warto by odnowić temat kolekcjonerstwa pszczelarskiego, który wcześniej , jakoś się zbytnio nie rozwinął. Warto więc dać mu jeszcze jedną szansę. Jak wskazują statystyki forum , prawie zawsze przegląda go około 100 użytkowników. Rozmawiając na ten temat z jednym z kolegów, stwierdził on ,że w dobie koronowirusa wielu siedzi przy komputerach , gdyż nie wypada bez potrzeby kręcić się po miejscach publicznych. Być może wśród nich znajdą się chętni do wspaniałego zajęcia , jakim jest kolekcjonerstwo pszczelarskie. Chętnych do tego można spodziewać się zwłaszcza z grona pasjonatów tematu, gdyż tacy którzy w pszczelarstwie szukają tylko zysków za wszelką cenę , tym się nie zainteresują, a szybciej zmienią zainteresowanie. Natomiast pasjonaci , chcą poznawać nie tylko bieżące wiadomości z kręgu swego zainteresowania, ale będą chcieli poznać także historię, i wszystko to co z pszczelarstwem, ma jakikolwiek związek. Najbardziej rozpowszechnioną tematyką kolekcjonerską jest literatura tematu. Każdy pszczelarz zaczyna gromadzić jakąś biblioteczkę na użytek własny. Z czasem kupuje nowsze wydania posiadanych książek, gromadzi też często czasopisma, których kilka tytułów wychodzi obecnie w kraju. Zdarza się , że wpadają nam w ręce jakieś zestawy książek czy czasopism okazyjnie, po jakimś zmarłym pszczelarzu, lub kimś , kto przestał się już tym tematem zajmować. Czasem przy takiej okazji trafi się coś, co posiada już znamię zabytku , i to czasem staje się początkiem kolekcjonerskiej pasji. Ale kolekcjonować można nie tylko literaturę. Jest wiele dziedzin związanych tematycznie z pszczelarstwem, takich jak dla przykładu znaczki pocztowe, karty pocztowe o tej tematyce czy z nadrukami okolicznościowymi. Dawniej , z okazji odbywających się imprez, wydawano proporczyki okolicznościowe, upamiętniających takie zdarzenia. Wiele Związków posiada własne znaczki wpinane w klapę marynarki, pokazujące przynależność tego kto taki znaczek posiada. Także w podobny sposób upamiętniano wiele ważnych imprez, związanych z wydarzeniami, po których powinien pozostać jakiś ślad i pamięć. Wiele zdarzeń , upamiętniano także okolicznościową ceramiką z odpowiednim nadrukiem, i one też są bardzo wdzięcznym działem pszczelarskiego kolekcjonerstwa. Można by jeszcze długo wymieniać wszelkiego rodzaju plakaty, okolicznościowe wydawnictwa , jednodniówki, rzeźby, obrazki, gadżety w formie breloczków, czy nawet niektóre rodzaje sprzętu pasiecznego z trwałym , często grawerowanym napisem upamiętniającym jakąś imprezę lub wydarzenie. Wszystko to może być bardzo wdzięcznym przedmiotem zbiorów, które doskonale mogą uatrakcyjnić nasze pracownie, lub miejsca w których przebywamy, pisząc wiadomości na komputerze, czy dyskutując z kolegami , którzy nas przypadkiem odwiedzą. Pomysłowość w tej dziedzinie jest w zasadzie nieograniczona. Dla przykładu podam, że posiadam zbiór zaproszeń jakie przez kilkadziesiąt lat, otrzymywałem na różne imprezy pszczelarskie w kraju i jak dotąd , zebrało się ich już kilkaset. Można kolekcjonować etykiety na miód i inne produkty pszczele. Również medale zarówno okolicznościowe, jak i te z nadania. W mojej kolekcji, posiadam medale z metalu , szkła, ceramiki .wosku i drewna. Jest tego kilka półek. Jest także niezły zbiór makatek , kilimów, obrusów i serwetek z nadrukiem pszczelarskim. W tych wszystkich dziedzinach, chętnie pośredniczył bym , gdyby ktoś chciał powiększyć własne zbiory, które na początek wcale nie muszą być duże, ale mogą być początkiem wspaniałej pasji, które będzie w ciekawy sposób poszerzała horyzonty naszego zainteresowania pszczelarstwem. Oczywistym jest, że najwięcej do zaoferowania tzw. nadmiarów , jest w dziedzinie literatury. W samej dziedzinie książek, jest około 3 półki , które są duplikatami, i w drodze wymiany, mogły by uzupełnić niejednemu z kolegów ich biblioteczki, o wydania, których już w księgarniach nie ma, chociaż wcale jeszcze nie pretendują do miana zabytków. Jest także duża ilość nadwyżek z dziedziny czasopism pszczelarskich , zwłaszcza Pszczelarstwa i Pszczelarza Polskiego. Wymiana nie musiała by być coś za coś o podobnej wartości. Można dać książkę np. za proporczyk czy znaczek wpinany w klapę , lub odwrotnie. Ważne jest aby wymiana stanowiła powiększenie zbioru tak dla jednej , jak i drugiej strony. W dziedzinie wydawnictw, są prace wydawane lokalnie , których nie ma w księgarniach, stanowiących czasem konspekty do refundowanych szkoleń, których zdobycie w innym rejonie kraju , jest utrudnione, a warto by powiększyć nimi zbiór literatury. Wtedy chętnie można , w drodze wymiany dać coś z własnego terenu, lub jakiś inny element z duplikatów, będących przedmiotem kolekcjonerstwa. Ponieważ korespondencja w tych sprawach nie musiała by być prowadzona na forum, bo dotyczyła by dwóch konkretnie zainteresowanych osób, proponują aby odbywało się to przez formularz zgłoszeniowy, mojej strony internetowej http://www.berest.pl/ . Zachęcam do kontaktu i życzę satysfakcji z gromadzonych zbiorów. Pozdrawiam.
  2. Wobec tego uzupełnienia, nasuwa się pytanie, a skąd do "powszechnej świadomości społecznej" ma się przedostać takie pojęcie, skoro sami pszczelarze będą powtarzać , że czegoś takiego dawno nie ma ? Ostatnio bardzo dużo jest programów traktujących o pszczołach, wielu wypowiadających się w nich , wprost ładują jak największą ilość ciekawostek z biologii pszczół, ani słowem się nie zająkną, na temat etosu pszczelarza, który jest tak wiekowy , jak samo zajmowanie się pszczołami przez człowieka. Jeśli nie będą tego robić pszczelarze, to na pewno nie zrobi tego za nich nikt. Pozdrawiam.
  3. Szanowny Kolego. Bardzo często kiedy chce się wprowadzać w pszczelarstwie jakieś extra "nowości" i nie przyjmują się one tak, jak zakłada to nieraz ich pomysłodawca, wtedy tłumaczy się, ze przeważająca ilość pszczelarzy to ludzie starsi, którzy mają przywiązanie do tradycji, i którzy nie są tak podatni na nowości, zwłaszcza takie, które przez nieraz kilkadziesiąt lat prowadzenia pasieki, były uznawane za przeciwne naturze, a wiec temu , z czym pszczelarstwo zawsze było jak najbliżej związane. I właśnie ta bliskość natury, stanowiła zawsze podstawę tego , co nazywa się , Etosem Pszczelarza. Nie mam pojęcia, jakim prawem , oznajmia kolega , że "takiego etosu nie ma już dawno i nie ma co powoływać się na niego". Będzie on tak długo, jak długo będą żyli ludzie , dla których jest on ważny, A że tacy ludzie są, sam kolega pisze. Dlaczego więc , chce kolega pozbawić ich tej świadomości , że "nie ma już dawno" tych wartości, które są dla nich ważne?? To tak , jak by nagle ogłosić , że przestał obowiązywać Kodeks Karny, i teraz już każdy może kraść , zabijać i oszukiwać. Czy coś takiego może stać się tylko dlatego, że obecnie jest więcej przestępców , jak dawniej? Chyba nie. Niegodne zachowania , nie przestają nimi być dlatego, że czyni je więcej jak dawniej ludzi. Więc zamiast głosić takie stwierdzenia, może lepiej dołączyć do tych , którzy jeszcze wierzą, że warto taki etos zachować , chociażby dla poczucia własnej wartości. Pozdrawiam.
  4. Przypomnę w tym miejscu, że temat był już poruszany w dziale Kawiarenka Pytli , gdzie w dniu 23 lutego, napisałem jak to jest z tą jakością miodu w miastach a z innych terenów. Myślę , że działa tu zasada plotki, która powtarzana wielokrotnie , powoli staje się tym w co niektórzy zaczynają wierzyć. Nie drążmy więc tego tematu , tak jak nie powinno się zbyt długo drążyć innych problemów , jakie nie są zgodne , z wypracowanym od wieków etosem pszczelarza prawdziwego , a nie takiego, który na pszczołach uparł się , robić interes za wszelką cenę. Źle się dzieje , kiedy interes ten robiony jest kosztem tych , dla których zasady etyki pszczelarskiej są ważne i nie podlegają dyskusji ani modzie. Moda przychodzi i odchodzi, a to co rzeczywiście dobre i uczciwe pozostaje. Tego się trzymajmy. Róbmy swoje. Pozdrawiam.
  5. Z takiej odpowiedzi, wynikało by, ze w mieście są pszczoły inteligentne, myślę że te na dachach wyższych uczelni, a na wsi , ta rasa prostaków, nosi co popadnie, widocznie nie potrafią odróżnić czystego od zanieczyszczonego. Ciekawe , co noszą pszczoły stojące na dachu zakładu karnego w Opolu Lubelskim, o czym szeroko informowały media w ubiegłym roku. Czy miód taki nie będzie szkodliwy dla młodzieży? Może mieć on czynnik skłaniający do przestępczości !
  6. W 100% potwierdzam to co napisał "Czarg" . Zapotrzebowanie na produkty pszczele znacznie się podniosło, i trzeba powiedzieć , że w tej części społeczeństwa, która doskonale rozumie, jak wpływają one na wzrost odporności. Ta odporność właśnie pozwala ,że jedne organizmy dają sobie radę, i potrafią zwalczyć zarażenie, a inne nie tylko że nie dają sobie rady, to często płacą życiem z tego powodu. Zwłaszcza pierzga. W obecnej sytuacji , jest duża szansa, abyśmy mogli pokazać na konkretnych przykładach , jak to działa, i zwrócić uwagę na znaczenie tych produktów dla zdrowia człowieka. Oczywiście nie możemy zapominać, aby produkty te nie posiadały w sobie pozostałości po zabiegach chemicznych walki z warrozą, czy innych zabiegów , np. na plantacjach skąd pochodzi zebrany pyłek. Temat ważny, i szczególnie na czasie.
  7. Karpacki

    Sezon 2020

    Cofnąłem się kilkanaście postów wstecz i wszyscy , oprócz kolegi Ateny, piszą tu o tym jak wygląda u nich pogoda i co już zakwitło lub zakwitnie w najbliższym czasie. Napisał kolega "Kamil", napisałem i ja. I nagle okazuje się, że kolega "Kamil"" pisze w temacie," a ja się rzekomo "zgrywam", i coś tam "udaję". Nie wiem co takiego , "wyjaśnił kolega w poprzednim poście"? Bo ja zrozumiałem z tego tyle, że skoro kolega mieszka na Warmii, to może się wypowiadać o całej Polsce, a ja ponieważ mieszkam w górach, to tylko o mojej zagrodzie. Jakoś nie mogę tego zrozumieć. Wspomnę jeszcze, że mam też jedną pasiekę na Lubelszczyźnie, i teraz nie wiem , czy ten fakt "nie uprawnia do porównania klimatu południa Polski". Jak w tej sytuacji , ma wyglądać "pisanie w temacie?" A jaki to temat ?. Pozdrawiam.
  8. Karpacki

    Sezon 2020

    Z całym szacunkiem , ale co uprawnia kolegę do takich porównań ? Ja mieszkam 700 m nad poziomem morza, ale proszę zobaczyć co dzieje się w Nowym Sączu. https://sadeczanin.info/wiadomosci/zima-wiosna-w-nowym-saczu-idzie-kolejna-fala-przymrozkow-wideo . Pozdrawiam.
  9. Karpacki

    Sezon 2020

    Nie wiem według jakich informacji kolega tak twierdzi? Gdyby nie zakazy związane z koronawirusem, zaprosił bym kolegę z szeroką szuflą do odśnieżania. Wczoraj była burza z gradem a dziś kilka centymetrów świeżego śniegu, i zaledwie 1 stopień plus. A kwitnie pomimo śniegu dopiero forsycja. Pozdrawiam.
  10. Karpacki

    A tymczasem w PZP...

    Kolego "robinhuud" . Nie wiem czy ma kolega pełną rację w swojej wypowiedzi? Miarą wiarygodności człowieka jest to, czy w każdej sytuacji , prezentuje podobny punkt widzenia. Jeśli jest to prywatne forum pana Tadeusza Dylona , Prezydenta PZP, to ze względu na pełnienie, tej właśnie funkcji, jego punkt widzenia nie powinien odbiegać od tego jaki prezentuje na co dzień. Uzasadnienie wyrzucenia wspomnianego filmu na którym profesor Gagoś prezentuje pierwszy egzemplarz woskomatu, zawiera konkretne słowa, mówiące o rzekomym rozbijaniu jedności organizacji Pszczelarskich. Jak wiec powinniśmy oceniać jego zgodę na publikowanie w Pszczelarzu Polskim artykułu autorstwa kolegi, który rozpoczyna się słowami : "Cieszę się, że jako były członek PZP, a teraz SPP Polanka, uzyskałem możliwość napisania paru słów na łamach Pszczelarza Polskiego ......." PPnr. 1/2019r str 15. Co do mnie też wiedział on doskonale , że jestem członkiem Polanki, i nie przeszkadzało mu to , aby przyjechać do mnie do domu w celu poproszenia mnie o napisanie kilku artykułów do tego czasopisma. PP numery od 2 - 7 z 2019r. Był u mnie nie sam , lecz w towarzystwie jednego z Wiceprezydentów. Efektem tego, w pięciu kolejnych numerach Pszczelarza Polskiego, drukowane były moje artykuły, i nie przeszkadzało to nikomu z PZP, ani, jak myślę, nie były one elementem "rozbijania jedności związku". Co wiec takiego się stało, co nagle, tak bardzo zmieniło perspektywę postrzegania Polanki , przez Prezydenta PZP? Nie wykluczał bym tu "nadgorliwości " moderatora Ambrozji, i na początek , zakładał bym, że pan Tadeusz Dylon, właściciel forum Ambrozja, mógł nie być poinformowany o okoliczności wyrzucenia tego filmu z forum. Piszę tak , bo mam wiedzę o tym, że obecny moderator forum Ambrozja, kiedy jeszcze był, przestrzegającym statut Polanki członkiem, wielokrotnie interweniował w jej Zarządzie, aby usunąć z forum Polanki niektóre wpisy "Karpackiego" i "robinhuuda". Gdyby miał sam takie prawo, na pewno by z niego skorzystał. Na Ambrozji takie prawo otrzymał, i skrzętnie z niego skorzystał. Myślę więc, że powinniśmy otrzymać wprost od właściciela forum Ambrozja, pana Tadeusza Dylona informację, że to co zrobił moderator z filmem umieszczonym tam przez naszego kolegę Jokaza , stało się na jego osobiste polecenie, a nie było przejawem nadgorliwości działającego tam moderatora. Mogło by to wyjaśnić zaistniałą sytuację, i skutki takiej decyzji. Pozdrawiam.
  11. Oczywiście Panie Prezesie . Ja o tym wiem, i nie spodziewam się odpowiedzi od naszego byłego członka "wojciecha_p". Pytania takie skierowałem jako retoryczne , aby każdy członek Polanki, który uważa ją za organizację własną , o tym wiedział, i brał takie przypadki pod uwagę , kiedy rodzi się jakaś wątpliwość, że wszystko jest do załatwienia, co tylko sobie ktoś zażyczy. Dlatego raz jeszcze wypada przypomnieć , sugerowany tu wcześniej przez kolegę "robinhuuda" sposób przyjmowania nowych członków do Polanki. Jak mantra wraca pytanie , co ważniejsze , ilość czy jakość ???
  12. W związku z ukazaniem się powyższego wpisu, trudno wiedzieć , jak się zachować. Zostałem oskarżony o "pomówienie" a także o "naruszanie dobrego imienia na forum Polanki" i to za co? Za "pomawianie go o przynależność do Polanki". Czy koledzy członkowie tej organizacji , uważają że ta przynależność taka, jest na tyle wstydliwa i naganna, że można ją określać "pomówieniem i naruszaniem dobrego imienia"??? W takim razie , może jak się dowiadujemy, były członek Polanki , pan Wojciech Pelczar, powie nam dlaczego przez dwa lata , jak rzekomo przestał być członkiem tej "ohydnej" organizacji, do której przynależność to "pomówienie i naruszanie jego dobrego imienia" , zamiast poinformować o tym , aktywnie uczestniczył w działalności tego forum, i napisał jeszcze 121 postów w wielu tematach, jakie były na nim poruszane. O tym że przestał on być członkiem Polanki, nikogo nie poinformował, to chociaż niech by wyjaśnił , czy wcześniej, kiedy tym członkiem bez wątpienia był, będąc jednocześnie delegatem na Zjazd PZP, ta przynależność mu nie przeszkadzała ? Co więc takiego się stało i kiedy , że teraz taka okoliczność , jest podstawą "pomawiania i naruszaniem jego dobrego imienia" ? Jak więc członkowie Polanki, ci prawdziwi, mają traktować to wszystko co robił on, będąc członkiem tej organizacji ? Zresztą po co o to pytać? Tekst umieszczony przez niego , jest odpowiedzią na to pytanie.
  13. Karpacki

    Decyzja o rezygnacji.

    Aby wyjaśnić wszelkie okoliczności, muszę przypomnieć, że przed zmiana edytora forum , które niedawno nastąpiły , miałem uprawnienia moderatora na całe forum , z których kilka razy skorzystałem. Po zmianie edytora forum nikt nie poinformował mnie , że od tego momentu mogę moderować tylko i wyłącznie , tą część forum , gdzie mogą pisać członkowie Polanki. Każdy kto uważnie śledzi , co dzieje się w tej części, sam zauważy, że moderator w tej części forum , nie ma nic do roboty. Można więc by zadać pytanie, dlaczego z całej grupy moderatorów, posiadających takie uprawnienia dla całego forum, nie korzystają ze swoich uprawnień ? Przypomnę tylko, że już po mojej rezygnacji , ludzi mających prawo moderacji forum jest jeszcze dziewięciu. Pozdrawiam.
  14. Tydzień temu, zgłaszałem o niemożliwości moderowania forum , pomimo że figurowałem jako jeden z moderatorów . Wpis ten umieściłem pomimo kilku wcześniejszych prób spowodowania, aby te możliwości moderacyjne zostały udostępnione. Niestety , do dnia dzisiejszego żadnego odzewu ze strony administracji Stowarzyszenia nie było. Bezsilnie więc przyglądałem się temu, co przez ostatni miesiąc prezentowane było na forum, i ile to miało wspólnego z regulaminem forum , a także ze Statutem Stowarzyszenia. Dziś po rozmowie z Panem Prezesem, ostatecznie zrezygnowałem z tego, aby być wymieniany w gronie moderatorów tego forum, kiedy jednocześnie nie miałem żadnych możliwości działania jako moderator. Dlatego niniejszym proszę wszystkich , którzy oczekiwali ode mnie takiego działania, aby przyjęli to do wiadomości. Jednocześnie chcę wyrazić ubolewanie , że pomimo takiego poziomu "dyskusji" jaki często jest prezentowany , brak stanowczej reakcji powoduje ,że coraz więcej uzasadnionych zastrzeżeń mają ci, którzy przyglądają się Stowarzyszeniu jako potencjalnej organizacji , do której mogli by przystąpić. Niewielki procent członków Polanki, może kształtować opinię o niej, poprzez własne kluby polankowe, którym życzę wszystkiego co najlepsze. Ograniczona też ilość , bierze udział w spotkaniach organizowanych przez nią dwa razy do roku. Większość tą ocenę wyrabia sobie przez obserwację forum, na którym niestety , przez ostatni okres czasu , najważniejszymi tematami są tzw "ziołomiody" i politykierstwo. Wobec zalecenia , aby jak najmniej wychodzić obecnie z domu, warto by sobie przypomnieć Statut Stowarzyszenia, który przynajmniej w dwóch miejscach zawiera odwołanie do tzw. Etyki pszczelarskiej. Jest to paragraf 7 i następny 8 gdzie w punkcie 11 jest to wyraźnie ujęte. Ale cóż się tu odwoływać do Statutu, kiedy większość grająca "pierwsze skrzypce" na forum, wcale członkami Polanki nie jest. A jeśli już jest, to nie wiadomo dlaczego? Przecież są w kraju organizacje, które pewne formy działalności , mające niewiele wspólnego z etyką pszczelarską, uważają za słuszne i dopuszczalne. Stąd te moje kilka słów uzasadnienia podjętej decyzji.
  15. W pewnym czasie zostałem uhonorowany przez administratora funkcją moderatora tego forum. Zdążyłem uczynić kilka interwencji w miejscach gdzie uważałem to za stosowne. Po ostatniej reorganizacji forum , nadal figuruję jako jeden z moderatorów, jednak nie mam możliwości wykonywania tej funkcji, gdyż na panelu moderatora wisi kłódka, uniemożliwiająca mi jakiekolwiek interwencje w umieszczane na forum teksty. Zgłaszałem tą sytuację panu Prezesowi jeszcze przed spotkaniem w Jedlnej. Na tym spotkaniu , rozmawialiśmy na ten temat, i prezes obiecał , że po powrocie do domu sytuację naprawi i pełnienie funkcji moderatora , nadal będzie możliwe. Niestety na darmo oczekiwałem na to działanie, bezsilnie patrząc na to , jak "kulturalnie" rozwijała się dyskusja w części forum, nie będącym Hyde Parkiem. W tym czasie jeszcze dwukrotnie e-mailowo, przypominałem panu Prezesowi o sprawie i oczekiwaniu na jej załatwienie. Niestety. Do tej pory nie doczekałem się żadnego w tej sprawie działania, nawet zwykłej odpowiedzi. Wobec sytuacji na forum , otrzymałem kilka telefonów od kolegów , którym ta sytuacja się nie podoba , i chcieli, abym wykorzystał swoją funkcję moderatora. Niestety do tej pory jest to niemożliwe. W związku z taką sytuacją, powiadomiłem pana Prezesa, że rezygnuję z bycia w wykazie moderatorów, skoro jest to tylko funkcja bez możliwości działania. Piszę o tym dlatego, aby koledzy do mnie w tej sprawie nie dzwonili, a wiem że nie wszyscy dzwonią, inni tylko ubolewają, że moderatorzy nic nie robią, nie wiedząc , że nic nie mogą. Nie jest dla mnie zrozumiałe, jaki cel ma takie postępowanie ? Forum jest tym , co na co dzień jest wizytówką organizacji, i dziwnym dla mnie jest, że Zarządowi nie zależy, aby ta wizytówka była tym , co przynosi chlubę , i "zaprasza" do wstępowania do Polanki, o co jeszcze niedawno tak przekonująco apelował w opublikowanym filmie pan Prezes. A na forum co ?? Pomijając już główne tematy z ostatniego miesiąca, to rynsztokowy sposób prowadzenia "dyskusji", na pewno nie służy temu celowi. Jest mi tym bardziej przykro, gdyż jestem jednym ze starszych i wiekiem i stażem członków Polanki, i zawsze leżało mi na sercu dobro tej organizacji. Dziś z żalem muszę stwierdzić , że te moje dotychczasowe działania , "psu na budę" się zdały. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...