Skocz do zawartości

Piotr_S

Moderator
  • Liczba zawartości

    1267
  • Rejestracja

O Piotr_S

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    koło Radomia
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Kontakt

  • Dane do pasieki
    Piotr Skorupa
    Ruda Wielka
    Tel. 692 49 52 01

Ostatnie wizyty

574 wyświetleń profilu
  1. Piotr_S

    kraty odgrodowe

    Jak rozumiem, w pytaniu chodzi o to, by zatwór dotykał dna dennicy na całej długości? Nie jest to konieczne. Zimą nie ma żadnego znaczenie a na przedwiośniu, kiedy komfort terminczny jest faktycznie bardzo ważny, dobre ocieplenie całego ula zrównoważy i tak tę odrobinę pod zatworem. Dużo ważniejsze jest umiejętne unikanie wilgoci w ulach styropianowych zimą i na przedwiośniu.
  2. Piotr_S

    Praca Badawcza

    Potwierdzam, że Pani Gabriela zwróciła się do zarządu o rekomendację, której niniejszym udzielam. Tych, którzy chcą pomóc, proszę o wysłanie maila do niej stosownie do powyższej wiadomości.
  3. Piotr_S

    Wracając do "ziołomiodów"

    Projekt ustawy hreczkosieja można zawsze dać prawnikowi do opracowania. Tak będzie lepiej, niż gdyby ją pisał znając problem jedynie od strony kaszy ze sklepu. tarczewski, proszę o maila z własnym projektem lub o udostępnienie go tu, na forum.
  4. To nie łatwe, ja też nie zrozumiałem. Nie do końca wiem, czy rząd jest perfumerią bo rozdaje pieniądze ludziom czy szambem, bo te dla pszczelarzy rozdaje firmom okołopszczelarskim. I piszę zupełnie szczerze - nie potrafię się do tamtego wpisu odnieść. Także z tymi śmieciami nie czuję tematu ale to już mój problem, bo jako żem scyzoryk z urodzenia, tenże mi się w kieszeni otwiera gdy człowiek mówi "śmieć" o człowieku.
  5. Piotr_S

    Dopłata na zapylanie

    Bardzo dobry kierunek. Być może także adresat pisma właściwy. Kiedy jednak będzie mowa o konkretach, warto nie tylko sięgać po nowe środki, ale przekierować na tę dopłatę także cały, lub przynajmniej większość obecnego KPWP. Ew. leki przeciwwarrozowe i programy badawcze (w tym także badanie miodu) byłbym skłonny pozostawić, choć też się nie upieram. Byłyby co najmniej 2 istotne korzyści z przekierowania całości wsparcia na opłatę za zapylanie: Organizacje pszczelarskie zajęłyby się tym, co robić powinny. Integrowaniem środowiska i pracą na jego rzecz w miejsce dotychczasowego wyręczania Państwa w wypełnianiu jego roli. Nawet, kiedy to jest wreszcie związane z wynagrodzeniem dla bezpośrednich wykonawców, jest to rola agencji rządowej a nie organizacji społecznych. Państwo zyskałoby pewną, niezafałszowaną wiedzę o ulości pszczelarzy, ilości i położeniu pasiek, liczby pni pszczelich w każdym sezonie i w każdym obszarze geograficznym kraju.
  6. Muszę przyznać, że bardzo poprawiłeś mi humor tym postem.
  7. Różnie jest z tą melioracją. Na moim terenie jej duża część to jeszcze robota sanacji. Władza ludowa dorzuciła swoje ale jakoś tak jest, że myślimy linearnie tak długo, jak się da. Ziemia na wagę złota itd. Szkolna definicja melioracji obejmuje nawadnianie i odwadnianie w zależności od potrzeb. Tyle, że u nas ryżu nie ma i rzadko kiedy melioracja zajmuje się nawadnianiem. W spółce wodnej na moim terenie jest tylko odwadnianie. Prawda, że odstatnio nastąpiło przesilenie. NIegdysiejsze bagna pomimo kilkudziesięcioletniemu odwadnianiu, nie dają tak dobrych pastwisk, by było warto to robić. Możliwe, że za parę lat przestanie się konserwować ten fragment melioracji i teren wróci do natury. Z mojego punktu widzenia bez większego żalu za to z korzyścią np. dla bobrów przepędzonych m.in. przeze mnie z innych miejsc. Z takich, na których uprawa daje dobre rezultaty bo i gleby żyzne i stosunki wodne wymagają dużo mniejszej ingerencji w naturę.
  8. Zgoda co do bobrów ale na nie też jest metoda. Zamiast traktować wyłącznie jak szkodniki i bezwzględnie likwidować wystarczy w porozumieniu z inspektoratem czy dyrekcją Ochrony Środowiska zniechęcić je do miejsc wykorzystywanych do upraw. Kilka lat temu pomagałem to przeprowadzić w lokalnej spółce wodnej. Wystarczyło kilkakrotne rozebranie tam (tylko pierwszy raz był pracochłonny, potem to już była kwestia jedynie likwidacji dopiero rozpoczętej budowy) i bobry się wyniosły. Oczywiście z zezwoleniem na takie działanie i z wykonaną później dokumentacją fotograficzną czynności. https://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/pieniadze-i-prawo/czy-rolnik-moze-sam-rozebrac-tame-bobrowa/
  9. Jasne, ci też się pewnie kompromitują:
  10. Rozumiem, że jesteś za usunięciem tego wątku? (Nie mam zamiaru udowadniać związku susz, ulew, ciepła gdy powinno być zimno i zimna gdy powinno być ciepło z pszczołami. Nie będę tego robił tak jak nie ja wplątałem tu politykę, natomiast nie mam zamiaru też stawiać się ponad kimkolwiek)
  11. Depopulacja to paradygmat zwolenników teorii spiskowych. Zresztą opartych na zwykłym niezrozumieniu wypowiedzianych kilka lat temu słów. Warto przypomnieć, że chodziło tam o to, że jeśli poprawimy warunki bytowe w krajach o całe rzędy wielkości biedniejszych od G20, czyli wesprzemy ich jakość życia, opiekę medyczną, edukację, zapewnimy wreszcie dostęp do leków (no i także tych kluczowych w teoriach spiskowych szczepionek), stanie się to, co w krajach G20, czyli powolna depopulacja; wcale bowiem nie trzeba, jak Chińczycy, ograniczać dzietności administracyjnie - wystarczy, że rodzice mając jedno dziecko, mają zarazem prawie pewność, że ono ich przeżyje. To taki skutek uboczny dobrobytu. I prawdopodobnie żadne 500+ tego nie zmieni. Przeciwnie - wzmacniając dobrobyt, wywoła na depopulację dodatnie sprzężenie zwrotne. Ja uważam, że jest wiele różnych dróg do przedłużenia sobie wydolności naszej planety. Bądź co bądź udało się załatać dziurę ozonową. Kiedy piewrwszy raz słyszałem o niej w latach 70-tych (naprawdę, byli ludzie, którzy już wtedy widzieli problem i "wołali na puszczy" zanim lata 90-te przyniosły twarde dowody i udaną próbę jej załatania). Nie jestem skrajnym pesymistą. Jeden z kolegów przysłał mi takie coś: A co do posta o jeden wyżej... no cóż, metoda TVP bywa skuteczna i może przekonać wielu na forum. Problemu jednak nie da się wykpić i zakrzyczeć o ile jest on realny. Czy on jest realny? - zobaczymy na własne oczy w ciągu najbliższych dziesięcioleci. Jeśli jest realny a my nie zdążymy się ogarnąć, nasze dzieci i wnuki zapłacą za naszą bezmyślność. Ale jeśli przestaniemy wierzyć propagandzie i zauważymy, że niemieckie pieniądze niekoniecznie są z gruntu złe ale czasem złe a czasem dobre, a profesorowie od klimatu nie muszą być sterowani przy pomocy gimnazjalnych "wyzwalaczy" (oczywiśćie też koniecznie sterowanych przez "wiadome siły") ale za ich przekonaniem stoją lata badań i prawdziwa statystyka, może być tak, jak z dziurą ozonową. Wtedy i Niemcy zamkną swoją dopiero co uruchomioną elektrownię węglową. Byłoby dobrze, byśmy i my byli na to gotowi. Bo tak to już jest, że czasami rację mają nie ci, za którymi stoimy murem.
  12. Skoro już stało się zadość żądaniom, pokuszę się o podsumowanie. Kolejny spis rolny także nie policzy liczby pni pszczelich w naszym kraju, tak jak wszystkie poprzednie oraz wszystkie inne metody liczenia dostępne Państwu. Nadal pszczelarze są i pozostaną biednym kuzynem rolnika w kwestii traktowania przez Państwo, któremu nie zależy na tym, by stali się równym podmiotem i mieli swoje spisane prawa inne niż tylko prawo ścigania roju pszczelego do 3 dni i te, które z kodeksu cywilnego wynikają dla każdego obywatela. I wszystko w temacie.
  13. Podobno tylko do 7 czerwca można ten film obejrzeć za darmo. Nie wiem czy to prawda, ale zachęcam.
  14. Nie za dużo mogę napisać i niezbyt dużo sam wiem. Kluczem jest to, że chodzi o substancję występującą naturalnie lub otrzymywaną ze składników występujących naturalnie. Działanie preparatu zaburza w jakiś sposób rozmnażanie varroa. Jest dla mnie dość oczywiste, że wiele jest powodów, by osoba, która się do mnie zwróciła, chciała na tym etapie większość informacji zachować dla siebie. Napiszę jedynie wprost, że nie jest to Prof. Mariusz Gagoś choć też chodzi o naukowca. Nie mówimy póki co o wprowadzaniu preparatu na rynek, potrzebne jest przeprowadzenie wstępnych badań i w związku z tym zebranie na to funduszy. Nie mam pomysłu, jak się za to zabrać. Próbowaliśy kilka lat temu znaleźć finansowanie na inny projekt stąd wiem, że ministerstwa i agencje rządowe nie pomogą. Nie znaczy to, że nie spróbujemy. Spróbujemy, ale to nie może być jedyna droga. Czy macie jakiś pomysł skąd zdobyć pieniądze na badania? Oceniam, że wystarczy kilkadziesiąt tysięcy zł na potwierdzenie działania produktu.
  15. Pierwsze pytanie, jaka będzie minimalna wielkość zamówienie do jednej lokalizacji?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...