Skocz do zawartości

Piotr_S

Moderator
  • Liczba zawartości

    1 352
  • Rejestracja

O Piotr_S

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    koło Radomia
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Kontakt

  • Dane do pasieki
    Piotr Skorupa
    Ruda Wielka
    Tel. 692 49 52 01

Ostatnie wizyty

996 wyświetleń profilu
  1. Piotr_S

    Polski wosk i polska węza

    Muszę trochę sprostować. Nic nie umniejszając działalności Dolnośląskiej Izby Rolniczej, zwłaszcza, że perspektywy tych działań także wyglądają obiecująco, jednak działania te są pokłosiem innego spotkania. Tego mianowicie: Wiem to na pewno będąc w kontakcie z Lubelskim Urzędem Marszałkowskim. To zresztą nie jedyny owoc naszego wspólnego z UMCS webinaru.
  2. Piotr_S

    Zalewana pasieka

    Od pewnego czasu jastem w kontakcie z pszczelarzem, którego działka jest zalewana wodą opadową z inwestycji sąsiada-developera. Pokażę pewnie więcej dokumentów, zdjęć i skanów, ale obejrzyjcie reportaż. On w zasadzie pokazuje wszystko: https://gdansk.tvp.pl/36038264/w-twojej-sprawie
  3. Piotr_S

    Polski wosk i polska węza

    Sądzę, że w ten wątek jest najlepszym miejscem do pokazania pisma, które otrzymaliśy z HoneyLab Teper & Waś s.c. Pismo Stowarzyszenie Pszczelarzy Polskich Polanka.pdf
  4. Piotr_S

    Osobowość roku

    Popieram. Najtaniej wychodzi SMS-em. Poszło!
  5. Piotr_S

    Wizja pszczelarstwa w Polsce

    Te chaotyczne myśli to obserwacja, nie wizja. W tym wątku sugerowałbym samodyscyplinę, jest potencjał.
  6. Piotr_S

    Opowieść Świąteczna.

    Z przyjemnością dołączam do tego łańcuszka dobrej woli. Kilka miesięcy temu wyraziłem chęć posiadania jednej z ogłoszonych pozycji Karpackiego. Otrzymałem ją jedynie za zwrot kosztów przesyłki, także z informacją, że może kiedyś będę mógł odwdzięczyć się jemu, lub komuś innemu, bo tę akurat pozycję posiada w sporym nadmiarze. To miłe i rzeczywiście wzbudza chęć wzajemności wobec tej samej, lub innej osoby. Radości w te Święta dla wszystkich!
  7. Piotr_S

    A tymczasem w PZP...

    NIe chcę być źle zrozumiany. Spotykaliśmy się przed panddemią na korytarzach ministerialnych, rozmawialiśmy normalnie, czyli z wzajemnym szacunkiem, konkretnie i merytorycznie. Nie widzę problemów w wypracowywaniu porozumienia na dowolny temat. Za prezydentury Waldemara Kudły takie wspólne ustalenia co najmniej trzech ogólnopolskich organizacji a często też organizacji niezależnych bywały normą. Przypomnę, że Tadeusz Dylon został zobowiązany przez Walne PZP do dalszego zacieśniania współpracy z pozostałymi organizacjami. Chyba nie ma sensu dalej dzielić włosa na czworo. Jest jak jest. NIe mam problemu ani z forum, ani z tym, że zarząd PZP nie chce współpracować z nikim. To nie nasz problem a właściwie nasz o tyle, o ile to problem pszczelarstwa jako takiego. Zmieniajmy to co możemy, nie traćmy energii na zmienianie tego, co jest poza naszym zasięgiem i bądźmy mądrzy na tyle, by odróżnić jedno od drugiego.
  8. Piotr_S

    A tymczasem w PZP...

    Nieprawda. To dokładnie ten sam temat, który pomógł Tadeuszowi Dylonowi zostać prezydentem PZP. Powody nielinkowania "Polanki" są zupełnie inne i to są te same powody, dla których Tadeusz Dylon NIGDY nie zadzwonił, by cokolwiek skonsultować, czy po prostu przegadać. Wiem, że wiele osób, które go wsparły, traktuje tak samo. To nie są osoby z Polanki, więc jakby to bez znaczenia. Przypuszczam, że jest to kwestia jakichś obaw, lub jedynie przerostu ego. Bezsensowne, ale co poradzić? NIe jestem zwolennikiem pisania, że odbyło się zebranie online i że jest z tego zebrania jakieś nagranie. To rzeczywiście nie dotyczy pszczelarstwa jako takiego a wiadomo, że ŻADNA organizacja nie może zwołać teraz zebrania wyborczego, zaś samo zebranie, jako kwestia techniczna też nie ma dla nas znaczenia. To prawda, że ten akurat wpis, z mojego punktu widzenia jest zupełnie zbędny. Kluczowy dla mnie punkt widzenia - nie ma tu nigdzie naruszenia regulaminu. Przeczytałem też regulamin Ambrozji - kilka jego pierwszych punktów są zaprzeczeniem wolności słowa. Gdyby nie było bana na Polankę, po jego przeczytaniu, natychmiast zgłosiłbym wniosek o usunięcie konta. NIe mam pojęcia czy skuteczny - przeczytajcie, właściciel ma prawo zdecydować o WSZYSTKIM. Po napisaniu tam czegokolwiek, tracicie wszelkie prawa do napisanych treści. To tylko moja ocena, każdy ma prawo mieć własną.
  9. Rzeczywiście, każdy sam dla siebie musi wyciągnąć wnioski. NIe ukrywam i chcę by to jasno wybrzmiało, że jako zarząd, wspieramy "Pszczelarstwo" od początku istnienia Polanki - także teraz. Nie sądzę, by nawet merytoryczna, ciągle pogłębiana ocena dokonana przez grupę uczestników forum miała jakiś głębszy sens. Właścicielem tytułu "Pszczelarstwo" jest Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe i wszystkie te pytania i wątpliwości tam powinny być adresowane - tylko tam mogą przynieść jakiś efekt. Sądzę, że zostały one tam przedstawione. Jeśli przyniosło to efekt - dobrze. Jeśli nie, jak widać kierujemy się przywiązaniem do wolności słowa i umożliwiamy przedstawienie na forum wszystkich możliwych punktów widzenia, dopóki nie naruszają regulaminu. W kwestii prób "naprawy". Także na naszych stronach można znaleźć oceny różnych działałań podejmowanych także przez inne organizacje pszczelarskie czy firmy działające w branży. Czasopisma też należy zaliczyć do grupy bytów, które nas interesują, ale które nie są nami. Nie naprawiajmy ich. Po pierwsze dlatego bo nam się to nie uda. Po drugie, gdyby to było możliwe i tak nigdy nie będzie trwałe - byłoby pewnie trochę podobne do prób naprawiania stosunków społecznych przez okupanta. Ani środków do tego nie mamy ani nawet śladu chęci. Każdy zewnętrzny byt pszczelarski, jeśli potrzebuje naprawy, musi ją sam przeprowadzić.
  10. Dopiero przed chwilą obejrzałem. Nie mogłem uczestniczyć z racji koniecznej, osobistej wizyty w tym samym czasie w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, ale faktycznie, bardzo dobre spotkanie. Jedyne czego mi brakło, to reakcji w momencie, kiedy Minister powiedział o obecnych kierunkach zakupów refundowanych i planach na przyszłość, które to plany przewidują, że BĘDZIE, JAK BYŁO. Te same kierunki działań, większe pieniądze, kosmetyczne zmiany... Ani słowa o pierwszym spotkaniu w ministerstwie kilkanaście miesięcy temu, kiedy wszystkie organizacje opowiedziały się za przekierowaniem jeśli nie wszystkich pieniędzy, to zdecydowanej ich większości, bezpośrednio do przezimowanych rodzin pszczelich. Teraz bardzo żałuję, że nie mogłem wziąć udziału w spotkaniu, na pewno przypomniałbym o tym spotkaniu, o którym Pan Minister dowiedziałby się pewnie po raz pierwszy i przypomniałbym o wielu pismach różnych organizacji pszczelarskich w tej sprawie. Wam przypominam, że od kilkunastu lat mówiono nam, że żadne istotne zmiany nie są możliwe, bo warunki już są ustalone na szczeblu UE i nie mogą zostać zmienione. Teraz jest czas, kiedy właśnie są te warunki ustalane na nowo, a nasze ministerstwo chce tylko krosty przypudrować. Sprawa wosku faktycznie drgnęła i tu spore nadzieje się pojawiają, ale nie mniej ważny problem czeka wciąż na to, aby MInisterstwo przestało udawać, że go nie słyszy.
  11. Piotr_S

    Dopłata do ula

    Właśnie o to chodzi, że w proponowanym rozwiązaniu nie ma katalogu sprzętu. A jest np. katalog sprzętu dla gospodarki wędrownej - co jest OK, bo ten rzeczywiście trzeba enumeratywnie wyszczególnić o ile rozróżniamy zakupy ogólne od zakupów dla gospodarki wędrownej. Nie ma tego katalogu, więc ja to interpretuję tak, że urządzenia do produkcji węzy można będzie jak najbardziej zakupić.
  12. Piotr_S

    Dopłata do ula

    Zaczniemy od oprotestowania niektórych punktów proponowanego rozwiązania. Niektórych, bo są i dobre. Likwidacja precyzyjnego wyliczania elementów sprzętu, który można kupić na refundację, to np. bardzo dobry pomysł. Komuś może się przydać właśnie seria zatworów i podkarmiaczek, obecnie nie refundowanych. Proszę Was też o analizę pisma i wskazówki co jeszcze warto utrzymać lub sprostować.
  13. Piotr_S

    Strategia od pola do stołu

    Koledzy, to ważny temat. NIkt nie ma nic konkretnego do powiedzenia? Nie wierzę.
  14. Piotr_S

    Dopłata do ula

    Szczerze powiedziawszy, pomogliśy kiedyś Tadeuszowi Dylonowi w zdobywaniu elektoratu. Tylko pytla widziała dalej. [Pytia, cy co?]
  15. Piotr_S

    Dopłata do ula

    Już wyjaśniam. Właśnie umieściłem umowy z KOWR na obecny okres rozliczeniowy. Zobaczysz tam, że maksymalna kwota kosztów dodatkowych dla gospodarki wędrownej to 4 300 zł z groszami. Jest to, nie powiem, godziwa zapłata za czas i po zwrocie kosztów (choćby dwukrotna wymiana korespondencji pismami poleconymi) zostaje jeszcze niezła kwota. Oczywiście kwota u góry też nie jest możliwa w całości do osiągnięcia, ale jest blisko. Oceniam, że około 3 000 zł to pieniądze, które lądują u mnie za czas poświęcony na projekt. Po zmianie, przy założeniu, że z programu skorzysta 35 osób (na tyle dostajemy pieniądze, więc nie może być więcej) okazuje się, że maksymalne wynagrodzenie za ten projekt wyniesie 525 (!) zł. Odliczcie sobie proszę 70 listów poleconych od tej kwoty, odliczcie sobie oczywiście poświęcony czas, koperty itp. Mam nadzieję, że już wiecie, że prowadząc ten program w przyszłym roku będę musiał dopłacić z własnej kieszeni do jego prowadzenia (wartość listu poleconego) dobre 200-300 zł oszczędzając oczywiście jak mogę, bo tu już naprawdę nie ma czym szastać. Co powinieniem zrobić, by nie dopłacać? Wyznaczyć jeden rodzaj przyczepy od jednego producenta, jeden rodzaj wagi pasiecznej też od jednego producenta i zablokować wszystkie inne możliwości. Wcześniej kazać Wam dostarczyć mi podpisane umowy a potem kazać Wam przyjechać po odbiór podpisanej dokumentacji, którą musicie przechowywać przez 5 lat. Oczywiście zależałoby mi trochę na tym, by prowadzenie projektu jakoś tam się opłacało, więc przekierowałbym maksymalnie fundusze na najtańsze wagi, w miarę możliwości rugując przyczepy. No może 2-3 dla "swoich". W ten sposób uciągnąłbym z 1 000 zł i bym się nie napracował. Może nawet ten 1000 byłby proporcjonalny do obecnych trzech. Czy teraz ten mechanizm jest jasny? A wyobraź sobie, że mamy nie jeden tysiąc korzystających a np. 3000. Wtedy nic mi się nie zmiania w kwestii wynagrodzenia za wykonaną pracę. Mam tyle samo a pracy chyba nawet mniej, jedynie gwałtownie spada jakość tego programu dla pszczelarzy. Tak jak napisałem wyżej - możecie zapomnieć o swobodzie wyboru. To prowadzący program będzie decydował o producencie i produkcie. Wy możecie jedynie kupić, albo nie. Zgadzacie się na to? Oczywiście nigdy nie zrobię tego, o czym napisałem. Polanka powstała po to, by pomagać pszczelarzom a nie po to, by na ich karkach sobie dorabiać. Jeśli nie będzie nikogo z nas stać na poprowadzenie projektu z dopłatą, prędzej z niego w ogóle zrezygnujemy (ze szkodą dla Was ale to już trudno) podobnie jak zrezygnowaliśy z prowadzenia szkoleń refundowanych. Nawiasem mówiąc, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że szkolenie owszem można prowadzić jako webinarium ale listy obecności muszą już być podpisane osobiście na papierze? To już bareizm w czystej postaci ale jeśli mi nie wierzycie, dowiedzcie się swoimi kanałami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...