Skocz do zawartości

Piotr_S

Moderator
  • Liczba zawartości

    1 415
  • Rejestracja

O Piotr_S

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    koło Radomia
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Kontakt

  • Dane do pasieki
    Piotr Skorupa
    Ruda Wielka
    Tel. 692 49 52 01

Ostatnie wizyty

1 125 wyświetleń profilu
  1. @jokaz, dbamy o standardy. Nie zdarzyła nam się taka wpadka, jaka przytrafiła się zarządowi PZP. Niemniej byłbym daleki zarówno od triumfalizmu jak i od uruchamiania jakichś działań wykraczających poza ustalenie kraju pochodzenia - co akurat ma istotne znaczenie dla nas wszystkich. Czy można to uregulować w prosty sposób? Tak, jestem pewnien, że któryś z kolei minister nie zdąży się dowiedzieć o tym, że nie da się (czym jesteśmy od lat karmieni) i zmieni obowiązujące rozporządzenie. Co do wymiany miodów między pszczelarzami, próba penalizacji tego zjawiska nic nie zmieni a tak, jak pisze Karpacki, zagęści jedynie środowisko, w którym się poruszamy z coraz większą trudnością. Oczywiście mechanizmem kontroli tego zjawiska jest choćby rejestr sprzedaży oraz limity obowiązujące w RHD. Służby kontrolne (IJHARS) sprawdzają te informacje. Popytajcie rolników czy poszliby na coś takiego, by zgłosić łąkę jako rośliny miododajne o podwyższonych dopłatach? Mechanizmy kontroli są na tyle skuteczne, że jeśli takie zjawisko występuje, jest to jedynie margines. Nie zrobi tego nikt o uczciwości podstawowej, czyli tej generowanej poprzez system kar, a tym bardziej nikt po prostu uczciwy. W ten sposób ja ten wątek traktuję, jako podniesienie pewnej kwestii etycznej, raczej nie prawnej. Przepisy znamy i naszym zadaniem jest ich przestrzegać. Nie musimy do ich przestrzegania apelować o wytwarzanie nowych przepisów. Co roku kupuję pewną ilość miodu gryczanego (sam go nie pozyskuję) dla przyjaciół traktując to na takiej zasadzie, jakbym będąc na tagu kupił dla nich ziemniaki, bo mnie o to przez telefon poprosili. Oni nawet nie muszą wiedzieć od kogo kupiłem dla nich ten miód, chodzi im tylko o moją rekomendację. Wiedzą za to doskonale, że on nie pochodzi z mojej pasieki.
  2. Zgoda, że to najważniejsze. Ważne jest jednak dla nas, by ukraiński był ukraińskim a chiński chińskim. Chociaż w ostatnim wypadku miodowość miodu może być podważana ze względu na apis mellifera ujętą w definicji. Zmierzam do tego, że wciąż ważne jest pochodzenie miodu. Trochę jak pochodzenie win.
  3. W zasadzie ze wszystkim, poza powyższym, mógłbym się zgodzić. Ma jednak sens, żeby kupujący zawsze wiedział, czyj miód kupuje. To ma znaczenie zarówno przy identyfikacji pszczelarza (SB, RHD) jak i przy identyfikacji kraju pochodzenia (reszta wolnego rynku). To nie "głupi" a nieświadomy. Nie każdy musi się na miodach znać, każdy ma prawo być rzetelnie poinformowany o tym, co kupuje.
  4. Piotr_S

    Chamstwo na forum.

    daro, nie musisz dalej konfabulować. Ani Tobie, ani nikomu to chyba nie pomaga a sam dobrze wiesz, że nic o tym nie wiesz. Chyba, że zależy Ci na utrzymaniu się w klimacie tematu wątku...
  5. Piotr_S

    Chamstwo na forum.

    Absolutna nieprawda!
  6. Piotr_S

    Dopłata do ula

    Bardzo rozsądne stanowisko PLW. Gdyby było spójne w kraju, mogłoby doprowadzić do postulowanego stanu, kiedy to liczbą rodzin pszczelich i wspraciem zajmuje się ta sama organizacja, co wsparciem dla rolnictwa. Jak napisałeś, mająca już narzędzia i zasoby. Punkt styku między ARIMR i PLW powinien być jedynie taki, że pasieka zgłoszona w ARIMR musi być zarejestrowana w PLW. Dwie korzyści z takiego stanu przychodzą mi do głowy ad hoc. Automatyczne policzenie rodzin pszczelich i (także automatyczne) wsparcie bezpośrednie + możliwość korzystania z programów PROW dla pszczelarzy na warunkach ogólnych. Na zasadzie, jesteś pszczelarzem - masz te same prawa do finansowania, co rolnik. Czytaliście PROW? Tam to jest nawet bezpośrednio zapisane. Każdy zasiedlony ul ma wartość przeliczeniową podobnie jak hektar zboża, roślin ozdobnych, użytków zielonych czy lasu. Jedynie dotychczasowy brak podstaw do nadania numeru EP odcinał nas od tych projektów. Szkoda, że nie "zaatakowaliśmy" ARIMR masowo i wielu pszczelarzy postrzega ten mechanizm tylko przez pryzmat 20 zł do ula, traktowanych jak jałmużnę. To nie jest jałmużna, to jest uchylenie drzwi, w które należy natychmiast wsadzić stopę i nie zajmować się dłużej 17 zł za zaświadczenie ani żadnymi innymi pretensjami do PLW. Może bieżący rok okaże się tym kamyczkiem uruchmiającym lawinę... Osobiście uważam, że misją każdego pszczelarza jest zdobyć te pieniądze. To jest to "co Ty możesz zrobić dla pszczelarstwa". Kosztuje niewiele (ba, nawet się zwraca), a przyniesie korzyści nam wszystkim.
  7. Piotr_S

    Co z tym nektarem?

    Pisano tu i w innych miejscach o trujących właściwościach nektaru lipy srebrzystej (Tilia tomentosa Moench). Nie widziałem takich informacji dotyczących innych gatunków.
  8. Piotr_S

    Zalewana pasieka

    Możliwa przyczyna wpływu zalania na kondycję pszczół w kolejnym materiale dziennikarskim:
  9. Piotr_S

    Proste pytania na czasie.

    Od lat używam niedziałającej lodówki (dość nowej i wizulanie pięknej, co zwiększa etetykę poracowni) przerobionej na komorę dekrystalizacyjną przy pomocy termostatu od boilera i suszarki do włosów jako elementu grzewczego. Skala boilera jest mało precyzyjna, więc w drzwi lodówki wkłółem termometr wędzarniczy, co pozwoliło mi wyskalować termostat z wystarczającą precyzją. Samo sterowanie temperaturą jest dość precyzyjne, histereza ok 5 stopni, niezawodność spora, jeszcze nie przegrzałem żadnej partii.
  10. Piotr_S

    Dopłata do ula

    Byłem dziś w ARiMR uzupełnić dane. Przy okazji dowiedziałem się, że dla pszczelarza nie-rolnika otwierają się dodatkowe, ciekawe możliwości. Można np. skorzystać z 60 tys. zł na restrukturyzację małych gospodarstw - rejestracja w ARiMR jest konieczna, płacenie KRUS nie jest. NIe wiem, jakie jeszcze inne programy się otwierają ale to ciekawe, bardzo sensowne i pozytywne rozszerzenie możliwości dla pszczelarzy i zbliżenie ich statusu do rolnika. Nie wiem jeszcze na ile, niemniej pierwszy krok został zrobiony. Jeśli macie duże potrzeby inwestycyjne, pytajcie choćby @Bartek_K. Jak go znam, pomoże.
  11. Piotr_S

    Sąd Koleżeński

    @baru, jak Cię lubię, tak tych akurat zasad nie cierpię. Owszem, nie podobają mi się dziełania niektórych użytkowników, ale morda w kubeł to nie mój styl. Wiesz przecież od kiedy obiecałem, że nie zaloguję się już nigdy na tamtym, "nie takim złym" forum. Dla mnie to złe jest. I się nie zalogowałem.
  12. Piotr_S

    Sąd Koleżeński

    Wysłałem PW z kontaktem do przewodniczącego.
  13. Zamierzam Kolegę daro podać do sądu koleżeńskiego . Proszę o informację jak to formalnie załatwić.

    Pozdrawiam.

    1. Piotr_S

      Piotr_S

      Odpowiedziałem na PW.

  14. Post został ukryty, spamer zbanowany. Od lutego na forum.
  15. Piotr_S

    A tymczasem w SPP

    Otóż zarząd jest od tego, by takie właśnie działania wspierać. Jak już napisałem, jesteśmy otwarci także na zmiany. Co by nie powiedzieć, mamy pewne cechy NGO, bo powstaliśmy z podobnej potrzeby. Stąd też od zawsze liczymy się ze zdaniem nie tylko swoich członków. Jak to robunhuud napisał parę dni temu, zasygnalizowany został problem i trzeba nad tym problemem pracować. Oczywiście to nie jest problem na miarę jaką widziałby nasz dyżurny hejter (czy tam anonimowy przyjaciel, jeśli tak się chce postrzegać; koń, jaki jest, każdy widzi) bo ja też w 100% popieram to, co napisał @robert, niemniej idzie to w takim kierunku, że jeśli zostanie wypracowana dobra propozycja zmiany, to zostanie ona przedstawiona na najbliższym Walnym. daro ma 70% racji w tym, że: Zarząd nie jest niewydolny, ale chętnie sięga po pomoc osób spoza zarządu i nie jest to żadne bagno tylko normalne działanie od samego początku Polanki. Współpracujemy nie tylko przecież z klubami, także z organizacjami niepszczelarskimi a także innymi, zupełnie i stuprocentowo niezależnymi od Polanki - pszczelarskimi. W dodatku pewien bałagan, który towarzyszył nam we wzroście organizacji został w znacznej części uporządkowany (także na skutek krytyki zwłaszcza nowych członków, lepiej widzących co powinno zostać usprawnione), jednak wiemy, że każda tego typu działalność wymaga usprawniania ciągłego. Stuprocentową rację daro ma w tym, że zarządowi nie wolno skostnieć i musi reagować na impulsy. Jak już pisałem, są zaplanowane pewne spotkania. Jeśli przyniosą one wypracowanie jakiejś koncepcji, na pewno o tym napiszę, lub zrobi to ktoś inny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...