Skocz do zawartości

czarg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 589
  • Rejestracja

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    kujawsko-pomorskie
  • Przynależność
    NIE
  • Zgoda
    Nie

Kontakt

  • Dane do pasieki
    WNI 04015606

Ostatnie wizyty

1 047 wyświetleń profilu
  1. Oj Kolego, zdaje się, że trochę za bardzo kombinujesz. Z tego co tu nieudolnie (nieudolnie bo mało komunikatywnie) ,próbujesz nam przedstawić wynika, że dręczą Cię jakieś straszne problemy poznawcze, albo jakiś ciężki kaliber dręcza poznawczo-etyczno-empirycznego.🧐 Im bardziej próbujesz przedstawić nam swoje stanowisko, tym bardziej wydaje się ono być pokręcone i mimo potoku słów, skojarzeń i metafor dalej nie do końca rozumiem o co Ci na konferencji chodziło. Może zechcesz objaśnić na przykład o jaki sęk chodzi Ci w tym zdaniu: "Sęk w tym, że w tym aspekcie chodziło o kontekst dobrostanu i w dodatku było to podane w kontekście empirycznym, czyli przy założeniu jakiś empirycznych kryteriów, które co tu dużo mówić w jakimś zakresie są filozoficzne" Nie rozumiem po co próbujesz niepotrzebnie gmatwać sprawy dodając im jakieś kolejne konteksty, słabo związane z samym tematem dyskusji, (tak jak kiepsko związany był twój cytat z L. Boltzmanna z tytułem konferencji), bo na przykład czemu ma służyć dłuższy passus o organizmach popełniających samobójstwo, w dyskusji na temat rzekomej szkodliwości metody cukrowej w badaniu stopnia porażeniem warrozą? Dręczy Cię problem, czy ta metoda jest dla pszczół bezpieczna? Myślę, że większości z nas nie dręczy. Masz dowody na szkodliwość tej metody? Znasz badania naukowe, które ją dyskredytują? To proszę je przedstaw, ale już bez niepotrzebnej psedo -erudycji, tak mało strawnie nam tutaj serwowanej.
  2. Odpowiadam Kol. Warroza Zabawiając się w promotora fidei organizatorów konferencji w Lublinie stwierdzić można, że w odniesieniu do: -- pytania pierwszego ( Czy mogą Państwo ustosunkować się do maksymy naukowca fizyka Ludwiga Boltzmana: "Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria".) sam tytuł konferencji "Nauka praktyce" nie przesądza faktu, że nauka pszczelarska dostarcza dziś gotowych, pozytywnych rozwiązań praktyce pszczelarskiej. Rozbierając logicznie -tytuł "Nauka praktyce" równie dobrze może oznaczać pozytywny wpływ nauki na praktykę, jak wpływ negatywny i neutralny. Rozumiem, że stawiając to sarkastyczne pytanie oczekiwał Kolega potwierdzenia faktu, że zaprezentowane na konferencji badania nie mają dla nas znaczenia praktycznego. Na konferencji nie byłem, więc trudno mi to ocenić, rozszerzając kwestię nawet jeśli aktualnie uprawiana nauka daleko odbiega od praktyki, nie można przesądzać, że dzisiejsze odkrycia nie znajdą zastosowania w przyszłości. Jest jeszcze coś takiego jak wolność badań naukowych wszak spiritus flat ubi vult. - niech myśl badacza dąży dokąd chce, raz coś znajdzie, a raz nie. (O spirytusie nieco szerzej napiszę przy okazji rozbioru trzeciego pytania). -- pytania drugiego ( Czy na konferencji w nazwie jako naukowa zasadne jest zachęcanie do posługiwanie się argumentem z fałszywego autorytetu i fałszywym cytatem o nieuzasadnionych pod względem naukowych przewidywaniach o którym pisałem wyżej, a który został przywołany w jednej z prelekcji) jeśli tym argumentem miała być teza o ostatnich 4 latach istnienia ludzkości po zagładzie pszczół, to z pewnością to fałszywy i nienaukowy argument, żaden naukowiec nie powinien się nim posługiwać. Przyznać jednak należy, że ten fałszywy cytat "zrobił swoje" w świadomości społecznej, ponieważ z pewnością przyczynił się do "oswojenia publiki z myślą" o konieczności ochrony pszczół. "Fałszywa teoria" spowodowała wzrost zainteresowania pszczołami i ich rolą w środowisku i znaczenia dla człowieka, co należy zaliczyć do pozytywów. Traktowałbym ten rzekomy cytat jako chwyt propagandowy, który w następstwie jego stosowania może być świetnym pretekstem dla naukowego wyjaśnienia sprawy. Innymi słowy - przy okazji prostowania bredni o 4 latach dzielących nas od wyginięcia gatunku ludzkiego trzeba mówić społeczeństwu o pszczołach, a można o tym mówić i być słuchanym dlatego, że ktoś wcześniej te brednie lansował. Dla mnie bilans wychodzi na plus. -- pytania trzeciego (czy są jakieś badania nad stanem pszczół po wytrząsaniu z nich dręcza pszczelego w cukrze pudrze po zwróceniu ich do ula, bo przykład ten został podany na dwóch różnych prelekcjach jako przykład testu zgodnego ze zdefiniowanym dobrostanem pszczół i przedstawionym rozumieniem systemu etycznego wobec pszczół, jako alternatywa dla płukaniu w alkoholu.) czy potrzebne są tu jakieś dodatkowe badania? Pszczoły nie używają spirytusu, ani się w nim nie kąpią, a gdy je do tego przymusić to giną. Cukier puder jeśli chodzi o jego własciwości fizyczne ma pewne powinowactwo do pyłków z którymi pszczoły stykają się w naturze, pod względem chemicznym jest dwucukrem, które pszczoły potrafią rozłożyć i przyswoić jako pokarm. Z nadmiarem cukru pudru pszczoły sobie radza, z nadmiarem spirytusu już nie. Cukier puder jest tani, spirytus drogi. Ja wolę spirytus, moje pszczoły z pewnościa wybiorą cukier puder. Nie ma konfliktu interesów. Dlatego do diagnostyki wybieram cukier puder, badań nie potrzebuję - empirycznie wiem co dla kogo jest lepsze☺️!
  3. No tak, do tego pytania ktoś jednak z uczestników konferencji się odniósł, a sam fakt, że pozostali je zignorowali już starcza za odpowiedź. A jak brzmiały pozostałe dwa pytania? Też były równie proste i wygodne dla wykładowców?
  4. A może jednak teraz? Bardzo podoba mi się inteligentne dzielenie włosu na czworo, pytania Kolegi zainteresowały mnie, może zechciałby Kolega expressis verbis zaprezentować je na forum, tak jak zostały sformułowane? A nóż sami znajdziemy jakieś odpowiedzi?
  5. W którym Lulinie? Tym bułgarskim, czy tym koło Obornik? Co Ci się tam Ateno znowu w głowie ululiło?
  6. Ja natomiast, ile razy czytam dowolny wątek w którym zaczyna wypowiadać się pewien starszy pan udający grecką boginię mądrości, zaczynam się czuć jakbym znalazł się na zakrapianym spotkaniu gminnego koła byłych radnych PSL.
  7. Semantyka semantyką, ale po co przepłacć Panie Bocianie  Cukier biały 1 kg Polski Cukier Polski Cukier daje początek polskim wypiekom. Waga: 1 kg Dostępność: wysoka Więcej o dostawie? 4,99 zł brutto 4,99 zł/1 kg z 8% VAT 4,62 zł netto -szt.+ DODAJ DO KOSZYKA Opis produktu Wartości odżywcze Opinie klientów Warianty produktów Kod EAN: 5906340630011 Opakowanie: papierowe Opis produktu Klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Cukier biały kryształ znamy od dziesięcioleci i wciąż doceniamy jego właściwości. Charakterystyczne kryształki doskonale rozpuszczają się w gorących i chłodnych napojach, umożliwiając przygotowanie rozgrzewającej herbaty lub orzeźwiającej, słodko-kwaśnej lemoniady. Jednak to nie koniec jego kulinarnych możliwości. Cukier biały kryształ ma również wiele innych zastosowań w życiu codziennym – jest polecany do pieczenia ciast i ciasteczek, a także do przygotowywania wyśmienitych przetworów. To po prostu produkt, który trzeba mieć w domu! Polski Cukier daje początek polskim wypiekom. https://polskie-smaki.pl/cukier-bialy/120-cukier-bialy-1kg-5906340630011.html
  8. czarg

    Kawiarenka pytli

    Jest już późno więc krótko: bardzo merytoryczny wpis Kolegi Karpackiego - nic dodać, niewiele ująć Jeżeli Polanka zdecyduje się na reset jestem z Wami. Patrząc na fotkę, oprócz niewątpliwie miłych Pań pozdrawiam krajana Tomka W. Wszystkim Polankowiczom życzę owocnych dyskusji, mocno wierząc w to, że koncentrować się będą one wokół polankowego hasła, że to pszczoły są najważniejsze, (a zaraz potem my ich opiekunowie:-) ) Kolega pasiecznik napisał: "Słuchajcie, była Pytla, która po nocach nie spała - pracowała zawodowo, wychowywała dzieci, prowadziła pasiekę i jeszcze wierszem na forum pisała i zajmowała się prawie WSZYSTKIM w Stowarzyszeniu. Ale nie możemy oczekiwać by do końca życia jechała na takich obrotach i dlatego odeszła w cień kilka lat temu a energia Stowarzyszenia opadła. I taka jest prawda - powiedzmy sobie to wprost i szczerze. I ze świecą szukać drugiego tak zaangażowanego i charyzmatycznego lidera. Nie znajdziemy - taka prawda." I to jest prawda nie ma drugiej osoby tak zaangażowanej, tak ofiarnej, tak dobrze nam życzącej jak Pytla ! Z niej my wszyscy Polankowicze! Ale z całym szacunkiem i atencją nie we wszystkich sprawach Pani Dyrektor miała rację. Nie miała racji broniąc skostniałego statutu i nie miała racji brnąc ochoczo w realizację kolejnych programów "pomocowych".
  9. czarg

    Kawiarenka pytli

    Pewnie , że nie ma się co czepiać ja pisałem o tym Walnym: Moderator 540 odpowiedzi LokalizacjaMazowsze Napisano 10 Grudnia 2021 Wczoraj, 9. grudnia 2021. w Puławach odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich Polanka. Uczestniczyło 20 członków.
  10. czarg

    Kawiarenka pytli

    Halo tu ziemia Pani Dyrektor,! Proszę się obudzić i poczytać forum, to może w końcu Pani zrozumie o co chodzi. Kluby polankowe które miały być nową alternatywą działają zgodnie ze statutem Stowarzyszenia? Ich szefowie są zadowoleni ze współpracy z centralą? Z wpisów Jokaza i Mańka wynika, że chyba nie bardzo. A może to nieprawda, że klub z Nowego Sącza opuścił struktury Stowarzyszenia? Prezes i nowy Zarząd dają jeszcze radę, ale czy dłużej dadzą to tak ciągnąć? Nie słyszy Pani ich wołań o pomoc? Skąd wzięła się konieczność zwoływania kolejnego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia? Członkowie Polanki uczestniczą w życiu organizacji? Przypomnę w ostatnim Walnym Zgromadzeniu uczestniczyło 20 osób na ponad 1500 członków uprawnionych! Jaka to jest aktywność? 1, 33% - 20 na 1500 ! Do tego doprowadziła polityka poprzednich Zarządów. Pisze Pani, że nowy Zarząd dostał Polankę w prezencie, że to dobrze działająca i sprawna organizacja. Młodzi działacze w to uwierzyłi dziś aby utrzymać na powierzchni tę sprawna organizację poraz drugi zwołują Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie,. Jak potrafia próbują łatac ten tonący niesterowny statek. A Pani nadal uważa, że wszystko jest OK bo kiedyś tak to Pani idealne poukładała, że machina organizacyjna działa niczym perpetuum mobile? Wolne żarty. Rzeczywistość skrzeczy Stowarzyszenie nie da rady dalej sprawnie funkcjonować w oparciu o stary statut, a zmienić jego praktycznie nie można, bo nierealnym jest zebranie quorum, czyli ponad połowy członków organizacji (por.§40. pkt. 1 Statutu SPP Polanka). Odnoszę wrażenie, że bardziej zależy Pani na tym, aby "postawić na swoim", aby zachować status quo, niż pozwolić nowemu Zarządowi na dokonanie niezbędnych zmian. Napisała Pani: "Kochani młodzi włodarze Polanki nie dajcie się zwariować i zniechęcić" Tak nie dajcie sie znięchęcić i naprawcie to co w Polance nie działa nie oglądając się na zaklęcia starych nawet najbardziej prominentnych członków Stowarzyszenia, bo oni nie są nieomylni i to ich postawa doprowadziła do dzisiejszego kryzysu.
  11. czarg

    Kawiarenka pytli

    Szanowny Kolego, to, że Ty miałeś inne priorytety i byłeś "pozytywnie zakręcony" na punkcie organicznej gospodarki to wszyscy dobrze pamiętamy, w sprawach programów pomocowych, czy jak to nazywasz projektów chyba jednak pamięć Cię zawodzi. To nie było tak, że najpierw powstała Polanka, a potem pojawiły się programy pomocowe - było całkowicie odwrotnie: pierwszy program pomocowy ruszył w latach 2004/2005, a SPP "Polanka" powstała na wiosnę 2005 r. Przypominj sobie kiedy Stowarzyszenie przystapiło do KPWP? Wierzę Ci, że dla Ciebie priorytetem było zagadnienie organicznej gospodarki pszczelarskiej, więc na pewno nie interesowały Cię refundowane leki (amitraza), ale Polanka powstała także po to, by bez pośrednictwa PZP mieć dostęp do programów unijnych najpierw dla swoich, wkrótce dla wszystkich chętnych niezależnie od ich przynależności organizacyjnej. Szybko KPWP stało się wabikiem, który miał przyciągać do Stowarzyszenia nowych członków, a byli oni potrzebni także dlatego, by móc się wykazać w minrolu odpowiednim potencjałem osobowym, bo od tego zależała wielkość pomocy planowanej na kolejne lata trwania projektów. Rodziło to pewne problemy pojawiła się kwestia tzw. "martwych dusz" - czyli ludzi, którzy nie wiedzieli, że są na liście członków Polanki, później okazało się, że znależli się też tacy, którzy ubiegali się o pomoc z dwóch organizacji itd. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pod Twoim ostatnim zdaniem: "Szkoda byłoby gdyby to wszystko diabli wzięli po tylu latach i pewnych sukcesach." podpisuję się obiema rękoma - pewnie, że byłoby szkoda i stażu, i niewątpliwych sukcesów. Również pozdrawiam. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Na koniec mam do Ciebie pytanie czy to, że statutu Polanki praktycznie zmienić nie można jest jego zaletą, czy wadą?
  12. czarg

    Kawiarenka pytli

    Te "wiarygodne opinie" w zderzeniu z rzeczywistością niewiele są warte . Bo jeśli ta "sprawna organizacja", która miała zmienić przyszłość "polskiego (i nie tylko) pszczelarstwa" po osiągnięciu wielkości średniego wojewódzkiego związku, ze względu na ułomności statutu, nie jest w stanie dalej sprawnie funkcjonować i zwoływane jest Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie w celu sztucznego ograniczania liczby członków, to oznacza, że są to opinie fałszywe. To na razie tyle w temacie.
  13. czarg

    Kawiarenka pytli

    To po prostu luki w wykształceniu. W epoce tzw. "średniowiecznego ciemnogrodu" w Europie powstały uniwersytety, a biskup warmiński Mikołaj Kopernik napisał swoje "De revolutionibus ..." Ideałami średniowiecza byli chrześcijański władca, rycerz i święty asceta. Od władcy wymagano oczywiście by zadbał o legalne przedłużenie rodu, zatem ojcostwo i małżeństwo było koniecznością. W średniowieczu oprócz rycerzy świeckich byli też rycerze zakonni ,od nich ojcostwa i założenia rodziny nie wymagano. Podobnie było w przypadku świętych ascetów. Cayose wykazał się dyletanctwem w rozumieniu historii średniowiecza, zdziwił mnie tym mocno, bo myślałem, że należy do bardziej rozumnych.
  14. Nazywasz Ateno prostowanie twoich odrealnionych opinii "wszczynaniem debat o cień osła" ? To taka Twoja kolejna projekcja? 23 Października napisałeś:" "Jeden poseł, jak dotarło do niego że ubiegłoroczny cukier podrożał o 300 % a tegoroczny miód zaledwie o 30% to się zalał z rozpaczy - nie, nie łzami... " Jak do tej pory ustaliliśmy, że 300% podwyżki ceny cukru w Polsce nie było. Cena cukru rok do roku wzosła dwukrotnie czyli o 100%. Porównaj https://www.dlahandlu.pl/koszyk/towar/cukier-bialy-krysztal-1-kg,22.html Piszesz dalej, że cena tegorocznego miodu wzrosła o 30% , ja nie zauważyłem tak wysokiego wzrostu ceny miodu na swoim terenie. Potrafisz podeprzeć swoją opinię jakimś dowodem Ateno? Przedstaw wiarygodne dane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...