Skocz do zawartości

czarg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 192
  • Rejestracja

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    kujawsko-pomorskie
  • Przynależność
    NIE
  • Zgoda
    Nie

Kontakt

  • Dane do pasieki
    WNI 04015606

Ostatnie wizyty

26 762 wyświetleń profilu
  1. Pan Marek Cieśliński ukończył Technikum Rolnicze w Złotym Potoku (z bardzo dobrym wynikiem zresztą), informacja podana na konferencji VR2033 jest błędna, W Pszczelej Woli Pan M. Cieśliński według tego co zamieścił kilka postów wyżej Kol. Robinhuud ukończył kursy zawodowe organizowane w 2022 r. i 2025 r. Jego nazwisko można znaleźć tutaj: https://pszczelawola.edu.pl/wp-content/uploads/2022/09/ROL.03-lista-20220909.pdf (por. pozycja 8. na liście, poz. 4. Bukowska Ida Elżbieta poz. 5 .Adrian Bukowski) i tutaj: https://pszczelawola.edu.pl/wp-content/uploads/2024/11/egzaminy_dokumentacja_2025_zima.pdf (pozycja 11. Ida Elżbieta Bukowska poz.,12. Adrian Jerzy Bukowski i poz. 17. Marek Cieśliński).
  2. I Disce puer Latine, ego faciam te mościpanie! – "Ucz się, chłopcze, łaciny, a zrobię cię Jaśnie Panem". (Dolnośląska Aneta gdyby jeszcze mogła, dodałaby pewnie od siebie, że : nauka ma potężny klucz.) Co racja, to racja - zdobyte wykształcenie to największy skarb i potężny kapitał życiowy - przecież gdyby nie wspólna nauka, wspólnie kończone zawodowe kursy w Pszczelej Woli Państwo Bukowscy twórcy elitarnego Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich (SPS) mogliby się nigdy nie spotkać z Panem Dyrektorem z MRiRW. Czy wtedy w ogóle powstałoby to tak prężnie działające Stowarzyszenie? Jaka to byłaby strata - przecież bez SPS kieleccy pszczelarze byliby dziś, jak te sieroty same sobie we mgle pozostawione... Co tam kieleccy, cały ten wielki Klaster Organizacji Pszczelarskich pozbawiony byłby swojego rzecznika (Adriana Jerzego) tak dzielnie stającego w szranki i zadającego szyku na salach sejmowych i w ministerialnych gabinetach. Co tam Klaster, cała społeczność nasza mogłaby być zapewne pozbawiona fachowej wiedzy pszczelarskiej płynącej ze słynnych czwartkowych webinariów i innych jeszcze licznych szkoleń i spotkań (łącznie 500 ponoć). Czy bez tej znajomości zadzieżgniętej podczas pszczelowolskich studiów, zaistniałaby w ogóle szansa na późniejsze spektakularne działania SPS w zakresie budowania świadomości na temat unikalnych, polskich odmian miodów – ze szczególnym uwzględnieniem miodu gryczanego oraz "innowacyjnych produktów", jakimi są ziołosm.ody? Czy kielecka ARiMR znalazłaby w ogóle jakiegoś godnego beneficjenta, który potrafiłby zagospodarować krajowe i unijne środki? A może zwyczajnie przepadłyby one? Wreszcie, czy gdyby nie ta szczęśliwa pszczelowolska koincydencja, mogłaby się tak wspaniale rozwinąć firma IVAGO prowadzona obecnie przez młodego jej prezesa Ivana Fedoretsa? Tak bez wątpienia, nauka to potężny klucz, (ta wspólna w szczególności.)
  3. Co wiadomo o firmie podwykonawczej, która wygrała "przetarg" na zagospodarowanie środków z kieleckiej ARiMR ogłoszony przez Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich: IVAGO - "to pasjonaci pszczelarstwa z Krakowa, zaangażowani w promowanie i popularyzowanie tego unikalnego rzemiosła. Organizacja oferuje kompleksową opiekę nad ulami, co pozwala klientom na cieszenie się pszczelarstwem bez konieczności zajmowania się codziennymi obowiązkami. Dodatkowo, wspiera adopcję uli, dzięki czemu każdy może stać się bezpośrednim uczestnikiem procesu produkcji miodu. IVAGO prowadzi również warsztaty pszczelarskie, które skierowane są do różnych grup wiekowych, w tym firm, seniorów oraz dzieci i młodzieży. Podczas tych kursów uczestnicy zdobywają nie tylko praktyczną wiedzę, ale też uzyskują szansę na głębsze zrozumienie roli pszczół w ekosystemie. IVAGO posiada silne fundamenty edukacyjne dzięki współpracy z uznawaną szkołą pszczelarską w Pszczelej Woli, co dodatkowo podnosi jakość ich usług oraz wpływa na społeczny rozwój świadomości ekologicznej." ====================================== Założycielem firmy IVAGO Sp. z o.o. był Ihor Denkovych, a nie Ivan Fedorets, ten ostatni został prezesem i większościowym udziałowcem w październiku 2024r zgodnie z wpisem do KRS-u z 3 10 2024 r https://www.bizraport.pl/krs/0001088740/ivago-spolka-z-ograniczona-odpowiedzialnoscia Trochę to dziwne facet zakłada spółkę z o. o. , która pod jego zarządem wkrótce wygrywa przetarg na ponad 3 mln zł, a po kilku miesiącach rezygnuje z prezesowania i oddaje swoje udziały w firmie nieopierzonemu 19-latkowi, a sam znika ?!? Co ciekawe firma IVAGO deklaruje współpracę z ZSR CKZ w Pszczelej Woli. Czy w Pszczelej Woli o tym wiedzą??? https://www.bizraport.pl/krs/0001088740/ivago-spolka-z-ograniczona-odpowiedzialnoscia
  4. Od czasu tego wpisu Pan Adrian Jerzy Bukowski został prezesem w kolejnych 3 nowo założonych firmach* z siedzibami w Częstochowie (CEMEDICA), Włocławku (WOMEDICA) i Koninie (KONMEDIC). W każdej z tych firm współudziałowcem i tzw. "beneficjentem rzeczywistym" jest Pan Jerzy Bukowski prawdopodobnie ojciec Adriana Jerzego. Co ciekawe zawsze jest posiadaczem 91% akcji danej spółki. W filmie Pana Sebastiana z YT powtarza się motyw spółki z o.o. , w której struktura udziałów jest dziwnie podobna do tych w których występują Panowie Bukowscy. Przypadek? --------------------------------------------------------- * Wg AI: "Profil Adriana Jerzego Bukowskiego w serwisie Rejestr.io wskazuje na aktywną działalność jako prezes zarządu w co najmniej 18 podmiotach, z silną koncentracją na sektorze medycznym oraz gwałtowną ekspansją w 2026 roku. Poza licznymi spółkami typu „MED”, zarządza on również organizacjami pszczelarskimi. STOWARZYSZENIE PSZCZELARZY STAROPOLSKICH (KRS: 0001063115) – organizacja zarejestrowana w Kielcach w październiku 2023 roku. Adrian Jerzy Bukowski pełni w niej funkcję Prezesa Zarządu. Władze stowarzyszenia mają charakter rodzinny (w zarządzie oraz organach nadzoru zasiadają także inne osoby o tym samym nazwisku, m.in. Ida Bukowska) STOWARZYSZENIE MŁODYCH PSZCZELARZY (KRS: 0001128365) – nowsza organizacja z siedzibą w Kielcach, zarejestrowana we wrześniu 2024 roku. Adrian Jerzy Bukowski również pełni w niej funkcję Prezesa Zarządu. Jerzy Bukowski (starszy) w strukturach tej organizacji jest bezpośrednio wskazany jako beneficjent rzeczywisty. Oznacza to, że sprawuje on nad nią decydujący wpływ lub zabezpiecza ją finansowo. Oba te podmioty tworzą swoiste zaplecze organizacyjne i lobbystyczne dla działalności holdingu rodzinnego Bukowskich, łącząc cele statutowe z promocją produktów pszczelarskich oraz reprezentowaniem środowiska w debacie publicznej (np. w rozmowach z Ministerstwem Klimatu i Środowiska) Adrian Jerzy Bukowski i Jerzy Bukowski są powiązani z co najmniej 9 aktywnymi spółkami, w których pierwszy z nich pełni funkcję prezesa, a drugi jest głównym udziałowcem i beneficjentem. Większość nowo utworzonych spółek (szczególnie tych o profilu medycznym oraz handlowo-usługowym) posiada najniższy wymagany prawem kapitał zakładowy wynoszący dokładnie 5 000 zł. Należą do nich m.in.: ZETMEDICA SP. Z O.O. (dawniej Zoromax) – branża medyczna/farmaceutyczna, założona w 2017 roku. MEDICOHURT SP. Z O.O. – branża medyczna/hurtowa, założona pod koniec grudnia 2025 roku. ELEKTROS CABLE SP. Z O.O. – branża nieruchomości i handlu, założona w 2013 roku. REJMED SP. Z O.O. – branża medyczna, zarejestrowana na początku 2026 roku (w której Jerzy Bukowski posiada bezpośrednie udziały kapitałowe). Pozostałe spółki z grupy medycznej powiązane z Adrianem Bukowskim (zakładane lub przejmowane sukcesywnie w 2026 roku, takie jak WOMEDICA, CEMEDICA, BEMED, KRAMED). (czy KONMEDIC- dop. mój) We wszystkich wyżej wymienionych podmiotach o kapitale 5 tys. zł Adrian Jerzy Bukowski pełni funkcję Prezesa Zarządu, natomiast Jerzy Bukowski zabezpiecza interesy kapitałowe jako wspólnik lub beneficjent rzeczywisty ".
  5. Niestety do tej chwili link do interpelacji na stronach sejmu: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/interpelacja.xsp?typ=INT&nr=18262 , nie został jeszcze uzupełniony, ( gdy stanie się aktywny pojawi się przy adresacie stosowana czerwona ikonka, a nazwa adresata zostanie podświetlona na niebiesko). Czy Ty Robinhoodzie znasz treść tej interpelacji i mógłbyś ją nam tutaj udostepnić?
  6. Skoro o pieniążkach mowa- na ten modny europejski trend ochrony dzikich zapylaczy wyasygnowano już ich niemało, ale to dopiero początek, tylko na taki monitoring wybranych grup dzikich zapylaczy planuje się aktualnie wydać kolejne 21 800 000 zł . https://www.gov.pl/web/klimat/srodki-europejskie-na-monitoring-dzikich-zapylaczy https://www.gov.pl/web/gios/glowny-inspektorat-ochrony-srodowiska-uzyskal-dofinansowanie-z-europejskiego-funduszu-spojnosci-w-ramach-programu-fundusze-europejskie-na-infrastrukture-klimat-srodowisko-2021-2027 Oj teraz to dopiero będziemy mogli obserwować prawdziwe wzmożenie miłosnych uniesień wśród różnych aktywnych miłośników do pszczołowatych, bzygów i muchówek, motyli nocnych i dziennych. 💞😍💓💸🤑💸
  7. To zespół d/s ochrony dzikich zapylaczy przy ministerstwie klimatu i środowiska. Według ich pomysłów ochronę dzikich zapylaczy należy rozpocząć od redukcji naszych pasiek. Wśród osób widocznych na zdjęciu są tacy, którzy zachowali się wobec nas pszczelarzy podobnie jak trzmielce wobec trzmieli.
  8. Dobry sprzęt to najczęściej sprzęt nowoczesny, odporny i niezużyty. Tutaj masz listę niedawno zakupionych jachtów z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, przypomnę deklarowanym celem KPO było wsparcie i odbudowa polskiej gospodarki po pandemii COVID-19, ten szeroko zakrojony plan unijny (o wartości 232 000 000 000 zł), miał unowocześnić nasz kraj i zwiększyć jego odporność na przyszłe kryzysy. Źródło: https://www.solidarnosc.org.pl/torun/skandal-z-kpo/
  9. Świat dzikich zapylaczy jest fascynujący, ale żeby zbliżyć się ponownie do tematyki wątku proponuję zastanowić się nad sposobem życia tylko tego jednego przedstawiciela Bombus. https://youtu.be/mm8NyiSqYaw Trzmielce wyodrębniły się ze zwykłych trzmieli, ale one w przeciwieństwie do tych pracowitych owadów same nie budują gniazd, one je niszczą, posługując się przy tym arcyperfidną strategią - na początku udają zwykłe trzmiele, stosując swego rodzaju mimikrę, a gdy ich zapach upodobni się do zapachu kolonii, przedostają się do siedziby królowej i tam ją neutralizują, zmanipulowane robotnice trzmieli odtąd służą królowej trzmielców wierząc, że pracują na rzecz dobra macierzystej kolonii. Co Wam to przypomina? T R Z M I E L C E , T R Z M I E L C E
  10. czarg

    Odwodnienie liniowe

    Ty joper, agart ty od Giertycha silniczek jesteś? Ciekawe mądrości nam tu sprzedajesz. Napisz coś jeszcze.o pszczołach i pszczelarzach i ich problemach z tarasami.
  11. Jeszcze pomocy chyba nikt nie dostał, więc nie ma co zwracać. Czy rodziny, które przeżyły do 31 marca, czyli do końca terminu zgłoszeń do weterynarii można uznać za rodziny przezimowane? Przecież upadki zdarzają się jeszcze później. A czy my mamy obowiązek powiadamiania IW o upadkach w ciągu sezonu, czy tylko o stanach pasiek 2 razy do roku? Czy IW powiadamia ARiMR o stanie liczebnym danej pasieki, a ta będzie weryfikować swoje wcześniejsze decyzje o pomocy? Wątpię. Wykładnia naczelnika P. Parczewskiego idzie raczej w kierunku - brać pomoc de minimis za osypane rodziny, bo po co by o tej formie pomocy wspominał na posiedzeniu Zespołu w kontekście pomoru pszczół? To ciekawa wykładnia, ale dura lex sed lex (jak pisała Aneta.) -------------------------------------------------- Potwierdzam opinię Robinhuuda o tym, że przedstawiciel Klastra Organizacji Pszczelarskich wypowiadał się dużo sensowniej niż przedstawiciele wierchuszki PZP. Pan Prezes Staropolskich ma parcie widać, że na poważnie wziął się za reprezentację regularnie uczestniczy w konferencjach i posiedzeniach komisji sejmowych. https://www.facebook.com/Stowarzyszenie.Pszczelarzy.Staropolskich/ Na posiedzeniu nie było przedstawicieli SPP "Polanka", a z tego co pamiętam jeden z jej byłych wiceprezesów w okolicach Piotrkowa Tryb. prowadzi swoją pasiekę, więc pewnie o sprawie był poinformowany. Czy w związku z zaistniałą sytuacją Zarząd Polanki ma jakieś zalecenia dla beneficjentów pomocy marszałkowskiej i innych szczęśliwych posiadaczy ciasta z firmy HOLGER FOOD?
  12. Mówił o tym prezes z Piotrkowa (godz. 10.37) według informacji, które napłynęły z 3 kół : - w Kocierzowach na 823 rodzin pszczelich spadło 326, w złej kondycji jest 209, - w pasiece zarodowej z 230 rodzin spadło 190, - w kole Piotrków spadło 540 rodzin na 1460 zarejestrowanych. Z pozostałych 15 kół oficjalnych informacji jeszcze nie uzyskano, ale tam też sytuacja jest podobna. A potem jeszcze Prof. Kołtowski Zakład Pszczelnictwa w Puławach, który sprawuje nadzór nad Pasieką Zarodową w Kocierzowach ( godz. 10.51) "jedna linia pszczół praktycznie przestała istnieć". ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Prezes z Częstochowy Piotr Krawczyk mówił o stratach w powiecie pajęczańskim 680 rodzin na 2000 zarejestrowanych i w powiecie nyskim (opolszczyzna) tam padło ok. 200 rodzin.. Straty były widoczne już na początku kwietnia, sprawa nabrała szerszego rozgłosu po II ogólnopolskich targach w Kielcach 10/11 kwietnia. (Targi swoim honorowym patronatem objął Prezydent PZP, biuro PZP relacjonowało na bieżąco przebieg imprezy). Mimo tego, jak szczerze i odważnie przyznał sam Pan Prezydent on osobiście o sprawie niewiele wie, bo nie dostał żadnych dokumentów, żadnych zgłoszeń, a o sprawie dowiedział się z mediów społecznościowych, dokumenty ma vice-prezydent PZP Stanisław Ból, ale na posiedzenie się spóźnił... Lekko uśmiechając się, tak zakończył swoją pierwszą wypowiedź : "Co ja mam powiedzieć? Do mnie nikt z tą sprawą nie przyszedł" Tak wygląda profesjonalizm nowego wodza PZP i jego prawej ręki, pełnej męki - Pan Stanisław Ból gdy już pod koniec posiedzenia dotarł do Sejmu, zamiast przedstawienia faktów, liczb, dokumentów w sprawie, stwierdził, że pszczoły upadły z powodu podanego im ciasta i zaczął ubolewać nad upadkiem stada zachowawczego pszczoły środkowoeuropejskiej, a także stanem zdrowia poszkodowanych pszczelarzy, przy czym tak się wzruszył, że wzruszenie odebrało mu głos (godz. 11.10). W kolejnym wystąpieniu ostrzegał, że niewykorzystane przez pszczoły ciasto może okazać się śmiertelnym zagrożeniem dla zdrowia ludzi. Przedstawiciel Inspekcji Weterynaryjnej mówił o zgłoszonych 5 przypadkach upadków pszczół na 2800 pszczelarzy obdarowanych 110 tonami ciasta. Badania próbek od pszczelarza i w zakładzie produkcyjnym (Holger.Food) nie potwierdziły obecności pestycydów i innych szkodliwych związków. Prof. Kotłowski również nie stwierdził szkodliwości pokarmu (badał ten którym zakarmiano rodziny z Kocierzowej), podnosił kwestię trudnych warunków przyrodniczych na wiosnę i rozwijającej się w rodzinach pszczelich nosemozie. (Ciekawa była jego mowa ciała w czasie kolejnego wystąpienia Piotra Krawczyka, gdy ten domagał się wyjaśnienia sprawy i ukarania winnych śmierci tysięcy rodzin pszczelich i gdy mówił o zastraszaniu pszczelarzy przez prawników firmy produkującej ciasto (godz.10.57).) Przedstawieciel administracji rządowej P. Jacek Parszewski nie odniósł się do prośby pszczelarzy o nadzwyczajną, klęskową pomoc finansową dla pszczelarzy, proponował korzystanie z dotychczasowych instrumentów wsparcia - takich jak badania, (chociaż ta forma skierowana jest przecież do instytucji naukowo-badawczych) i na zakup matek, odkładów, a także z pomocy dla przezimowanych rodzin pszczelich. Ten ostatni pomysł jest szczególnie interesujący, no bo z jednej strony pszczoły niby przezimowały, ale potem się jednak na wiosnę osypały i teraz mają dostać pomoc pośmiertną... Inną ciekawą propozycją Pana Parszewskiego było przeprowadzenie badań terenowych wiosną przyszłego roku, gdy termin ważności ciasta minie na jesieni tego roku, tylko po co badać przydatność czegoś, co przydatne już nie jest? Producent ewentualnych konsekwencji przecież nie poniesie, no może wizerunkowe. Co w tej sytuacji zrobić mają beneficjenci pomocy marszałkowskiej z resztą niewykorzystanego ciasta? Może przekazać Prof. Kołtowskiemu do pasieki Zakładu Pszczelniczego w Puławach? Profesor szkodliwości ciasta nie stwierdził, więc będzie mógł je wykorzystać do normalnej gospodarki pszczelej, a przy okazji przeprowadzi bardziej szcegółowe badania terenowe.
  13. Naprawdę popieracie postulat redukcji polskich pasiek do stanu 1 rodzina pszczela na 1 kilometr kwadratowy? Czyli likwidację ca 1,5 miliona rodzin?
  14. czarg

    No to gramy...

    Lekarz Dawid Kacprzyk, szef koordynator SOR w szpitalu stołecznym też wspiera wośp, no, ale ten akurat ma z czego mimo braku specjalizacji, doświadczenia i kompetencji w rok zarobił blisko 1,7 miliona PLN. Ciekawe jak ten ciężko zapracowany chłopak znajduje jeszcze czas na owsiakowe zbiórki? W ostatnim roku pracował każdego dnia, także w dni wolne i świąteczne, po 11 godzin dziennie w czterech różnych placówkach zdrowia, dodatkowo był też radnym samorządowym z ramienia PO, mocarz ... https://x.com/WasikMaciej/status/2066495792307749047?s=20
  15. No tak, ale Dylon jakoś tak bardziej dżentelmeńsko tutaj pozuje niż aktualny wódz, a może Pani Marszałek lepiej niż Pani Ministra.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...