Skocz do zawartości

Pszczółka Agata

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    346
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Pszczółka Agata

  • Urodziny 28.06.1980

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Mazowsze
  • Zainteresowania
    ogrodnictwo, jeździectwo, zielarstwo
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

556 wyświetleń profilu
  1. Panie Jacku, ja osobiście żałuję, że nie ujrzę już Pana tekstów, które zawsze były niezwykle oryginalne. Przypadek zrządził, że był Pan pierwszym pszczelarzem, z którym rozmawiałam i to Pan rzucił mnie w objęcia Eli, za co serdecznie dziękuję. Mimo wszystko nie jestem przekonana Pana argumentacją. Pszczelarstwo to miesięcznik z niezwykle długą tradycją. W ciągu tych kilkudziesięciu lat zdobyło sobie wielu czytelników i wyrobiło opinię. Nie da się jednak ukryć, że ci czytelnicy nie należą do najmłodszych. Każdy konserwatyzm powinien mieć pewne granice. Czasy się zmieniają, pszczelarze również. Nie da się zdobyć serc nowych młodszych pokoleń tkwiąc w miejscu. Uważam, że nowa szata graficzna wymagała wielkiej odwagi. Nie jest łatwo wprowadzać zmiany w takim środowisku. Co do spójności tej grafiki, na pewno z czasem wszelkie uchybienia zostaną wyeliminowane, w końcu ostatnia odsłona ugruntowywała się ponad 50 lat. Dajmy nowej koncepcji szansę. Od kiedy pszczelarze są w gorącej wodzie kąpani?...
  2. Punkt związany z glifosatem, to chyba jedyny, który jednoznacznie budzi mój sprzeciw, bo ten środek jest mi znany. I to powinno być zaznaczone w pierwszej kolejności. Co do reszty środków nie mam orientacji ani w działaniu, ani w szkodliwości dla pszczół. Problemy są zwykle w technice stosowania, a nie w samych środkach. Ad. 6. Tak, jeżeli ograniczy to powtórne zastosowanie źle wykonanych oprysków i konieczność ich powtarzania, a także ograniczy ich spłukiwanie do gleby i wód gruntowych. Ad. 9. Tak, bo jak rozumiem, nie dopuszczalne jest chemiczne przerzedzanie pąków i kwiatów. W pozostałych, zgadzam się oczywiście z Czargiem. Ciekawi mnie koncepcja zadrzewiania sadu...?
  3. Pszczółka Agata

    Waga Pasieczna

    Ja mam 4 wagi. 2 łysoniowe - koszt około 1200.
  4. Nie wiem, czy tylko mnie to śmieszy, że w ramach wsparcia dla naszych pszczół nasze dzieci i wnuki pojadą na wakacje? Bo przekaźniki 5G na każdej pasiece już mnie nawet nie śmieszą.
  5. "Komitet Sterujący" brzmi wyjątkowo podejrzanie....
  6. Przepraszam bardzo z góry, albowiem próbuję czytać ze zrozumieniem i ciężko mi to idzie, ale jakoś ten 6ty cel jest najbliższy memu sercu, a o nim Kaziu nie wspominasz? Bardzo podobają mi się normy GAEC, szczególnie 9ta, tyle tylko, że większość dotyczy gospodarstw o wielkości ponad 10 ha, a to średniej wielkości gospodarstwa z 2/3 kraju.
  7. Ochrona zwierząt polega głównie na dbaniu o ich dobrostan. W ujęciu ustawowym, zwierzęta gospodarskie mają mieć zapewniony dostęp do odpowiedniej ilości paszy, wody i przestrzeni życiowej. Dla mnie osobiście, sporym zaskoczeniem była jasno określona prędkość wiatru, jaki może pojawić się w pomieszczeniach gospodarskich. Wynikło z tego mniej więcej, że u mnie w stajni hula przeciąg, a to jest absolutnie zakazane. W stajniach i oborach nie mogą również znajdować się gniazda ptasie, a szczególnie jaskółki uwielbiają się tam wprowadzać. Co ciekawe, jaskółki są pod ochroną i gniazd nie można usuwać. Taka ciekawostka. Wydaje mi się, że pszczelarze powinni trzymać się od tego jak najdalej. Na razie mamy kontrole zgnilca przeprowadzane bardzo nieudolnie, doprowadzające do rabunków i upadków rodzin. Obawiam się, że jeżeli zaczniemy wyznaczać wielkość pastwiska pszczelego, to okaże się, że pszczelarz będzie mógł zapewnić wyżywienie 5ciu rodzinom na posiadany hektar...
  8. Pan Jerzy jest pszczelarzem, który sam buduje swoje ule. Niewielkim szczęściem w całym nieszczęściu jest fakt, że niedawno pozyskał sporo drewna z legalnie wyciętego drzewa Dlatego już zakasuje rękawy i planuje budowę nowych uli. Tak jak napisano wcześniej, ule potrzebne są mu jedynie do zimowli. Dlatego lepsza była by pożyczka takiego ula, który komuś zalega na pasiece, niż kupowanie nowych, bo po prostu zostaną na wiosnę zwrócone. Ule to jedno, potrzebne są również matki. Ale tutaj sytuacja jest dynamiczna i wymaga konsultacji telefonicznej. Co do kontaktu, jeżeli ktoś ma chęć pomóc, namiar posiadam ja, Ela i z pewnością zarząd.
  9. I gwoli wyjaśnienia, to umieszczona tutaj została ta cała historia nie po to, żeby mędrkować ani szukać dziury w całym, tylko żeby człowiekowi poszkodowanemu pomóc. Jeżeli ktoś nie ma ochoty, to nie musi. Jeżeli ma ochotę na bezcenne rady, niech się zapozna szczegółowo z sytuacją. A są pszczelarze, którzy pomagają bezinteresownie, tylko niestety nie u nas. Nie bardzo wiem dlaczego, skoro jesteśmy wiodącą organizacją pszczelarską. Może ona jest już całkiem zwiędnięta?
  10. Ule są dwuścienne, pomiędzy nimi ocieplenie, które nasiąkło ropą. Opalenie nic nie da.
  11. Chciałam sprostować, że w tym przypadku główne podejrzenia nie są skierowane na pszczelarzy. Natomiast warto przypomnieć, że poszkodowany pszczelarz na gwałt potrzebuje uli dadanta do przezimowania ocalałych pszczół. Jeżeli macie puste ule nie potrzebne do wiosny i możliwość podwiezienia w okolice Łukowa, to warto dać znać. Myślę też, że nasze, ogromnie liczne stowarzyszenie, stać na wysupłanie paru odkładów...? W końcu mamy tu nie byle jakich pszczelarzy?
  12. Spotkanie online wydaje mi się niestety marną imitacją, niemniej jednak przychylę się do tego jednobrzmiącego głosowania. Głównie dlatego, że dzieci ruszają do szkół i nie wiadomo w ogóle co się w związku z tym wydarzy, ale można przypuszczać. Rozwiązanie online jest marne, ale na pewno bezpieczne i nie niesie ze sobą żadnego ryzyka. W ostatnim czasie miałam okazję korzystać z zajęć poprzez aplikację? zoom (nie jestem biegła w terminologii). Taka forma daje z pewnością możliwość zaczerpnięcia u źródła wiedzy i mądrości Co do innych aspektów spotkania, trzeba chyba będzie z nich zrezygnować
  13. Witam wszystkich zapracowanych pszczelarzy pod koniec sezonu covidowego. Musimy zastanowić się wspólnie, czy planujemy spotkanie jesienne Polanki. Ważne jest czy podejmujemy wyzwanie i na jakich warunkach. Czy jest wola w narodzie?
  14. Kolego Zummog, wydaje mi się, że właśnie o tej dokładnie sytuacji wspólnie tu dyskutujemy
  15. Zdziwienie i oburzenie nie wynika z mojej naiwności, a jedynie z tego, że takie zachowania stoją w jawnej sprzeczności z etosem pszczelarza. No i może jeszcze z tego, że nasze stowarzyszenie miało skupiać ludzi wyznających te naiwne idee, a nie koniecznie kierujących się wyłącznie drapieżnym kapitalizmem. Dziś poznałam kolejnego mojego sąsiada pszczelarza. Ma niewielką pasiekę chyba z 500 m od mojej. Więź sympatii została zadzierzgnięta. Można? - Można!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...