Skocz do zawartości
624 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałem wg przepisu Robinhuuda wykonać premix chmielowy swoimi rączkami i trzepać kase. A tu klops. Robinhuud w tej swojej pianie pisze pierdoły. Kiedyś kupiłem Vitaeapis i jak byk jest napisane, że substancji czynnej w opakowaniu na 10 rodzin o pojemności 2 ml jest 20 mg. Jeżeli 25 mg ksantohumolu, jak sam piszesz, to koszt 300 zł, to nie wiem Robinhuudzie co ty trzepiesz. No bo przecież nie kase. Albo kłamiesz, albo nie rozróżniasz ml od mg. Chyba, żeâŚ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie Zbyszku, że zwróciłeś na to trzeźwą uwagę. Ilość substancji czynnej ustaliłem przy hipotezie współczynnika chciwości równego 3 i ogólnym bilansowaniu się przedsięwzięcia na zero, ale prawda jest chyba jeszcze inna. Znam potrzebną ilość substancji czynnej na rodzinę z patentu prof. Gagosia. Ale tutaj mamy problem, bo produkcja Vitaeapisu przy takiej zawartości ksantohumolu i cenach w linkowanych źródełkach byłaby nieopłacalna, nie mówiąc już o Apiforte i ApisPlusie. Producenci musieliby dużo dopłacać.
Cuda Panie, cuda!
Ale fajnie, że czytasz ze zrozumieniem. Do tematu niebawem wrócimy. Patent Vitaeapisu łatwo wyguglować, dwóch pozostałych nie udało mi się.

Chyba że...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc sam przyznajesz , drogi Robinhuudzie, że wypisujesz te swoje farmazony jedynie po to, żeby kogoś opluć. Smutne to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogi Zbyszku, Jarku 99, czy jak ci tam. Ja piszę swoje teksty na forum Polanki dla forumowiczów myślących i potrafiących prawidłowo ocenić to, po co zadaję sobie taki trud. Sądzę, że nie rozumiesz tego o czym piszę, tym bardziej, że często piszę w sposób zawoalowany, bo nie mogę wprost mówić o zagadnieniu tak jak nie mógł tego robić w stosunku do ustroju mój krajan Zenon Laskowik. Od kilku lat nie zmieniam ksywki i lokalizuję się precyzyjnie. U ciebie jest feler, Nisko leży zbyt blisko Sandomierza. Cym się chopie! Od sypania piachu w tryby jaja ci nie urosną. Więcej ci tym razem Zbyszku/Jarku nie odpowiem, szkoda czasu. Dzięki za podniesienie wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://grab.uprp.gov.pl/sites/WynalazkiWzoryUzytkowe/Opisy/Patenty%20i%20Wzory%20uytkowe/219703_B1.pdf

 

Tu można znaleźć skuteczną dawkę ksantohumolu dla premiksu własnymi rączkami i to jedno jest pewne. Ja tu niczego nie wymyślam, ze strachu przed papugami posługuję się grzecznie faktami, dokumentami i materiałami źródłowymi i tego mi nikt nie zabroni.

Nie wiem, jak się ta sprawa zakończy, ale jestem pewien tego, że jeżeli organizacja pszczelarska coś pilotuje, to powinna to robić konsekwentnie i do końca. Obojętnie jakim by on był. To kwestia z jednej strony wiarygodności organizacji, a z drugiej strony jakaś tam ochrona pszczół przed niesprawdzonymi substancjami wlewanymi do uli przez naiwnych pszczelarzy, na których można zarobić. W tle mamy rywalizację na dziwnych warunkach dwóch grup producenckich, które rozgrywają między sobą jakąś dziwną grę. Może uda się ją zrozumieć i wyciągnąć jakieś wnioski profilaktyczne na przyszłość. Na razie wszyscy milczą, co też jest formą kontaktu. Co bym radził? Do czasu wyjaśnienia sprawy nie kupować żadnych premiksow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od ładnych kilku lat stało się już na tym forum regułą,że jeśli loguje się na nim nowy użytkownik, i zaczyna swoje "pierwsze kroki" od zarzucania kłamstwa i wyrażeń typu "pierdoły" , "farmazony" i chęci kogoś oplucia, to bardzo szybko okazuje się , kto to jest i ile ma w rzeczywistości do powiedzenia. Mnie też nie przekonuje że ten "zbyszek" jest z Niska, bo patrzy na nas z góry, a z kolei ten "jarek 99" , gdyby był z Nowej Soli, którą notabene dobrze znam, to wątpię, aby nie będąc członkiem Polanki, mógł już być po doświadczeniach z Apiforte. Musiał by go do testowania otrzymać wcześniej, jak specjaliści przedstawiający o nim opinie na stronie handlowca. 

I tu jak zwykle w takich przypadkach, kłania się kilka zastrzeżeń jakie od razu się pojawiają,  Zarzuty kłamstwa, jakiego?  Jak jest coś kłamstwem to trzeba wskazać co, i napisać jaka jest prawda? A jak już chce się być wiarygodnym, prezentując tu jakieś procentowe wyniki zastosowania tego preparatu, to trzeba się przedstawić, opisać w jaki sposób prowadzone było doświadczenie, na ilu pasiekach , jakiej wielkości przy jakich grupach porównawczych itd itp.

Takie wypowiedzi jak użytkownika "jarek 99", mogą tylko zniechęcić potencjalnych klientów na ten preparat, skoro opiniują go tacy naukowcy.

Kolega Robin , podziękował za podniesienie wątku. Ja zwrócił bym uwagę na sztuczne podnoszenie liczby zarejestrowanych użytkowników tego Forum, jednak nie zrobię tego, bo intuicja mi podpowiada, że wkrótce będzie trzeba ich banować, a na takich użytkownikach nam nie zależy.

Zostańcie już lepiej, przy pisaniu donosów do różnych instytucji, które jak widać jakoś nie przynoszą spodziewanego efektu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Czy to następne oszustwo pszczelarskie ?  Jak czytam trochę pod patronatem Polanki? Czy coś nie doczytałem? Czy może Pan Profesor gra na kilka frontów?

Czy może to nasze Polskie skłonności do nieuczciwości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robię dalej swoje. Pozostała do wyjaśnienia sprzedaż ApisPlusa za oceanem w Kanadzie. Informacja Biobalance na ten temat jest tak zdawkowa, że mogę przypuszczać, że nic takiego nie istnieje, lub mówiąc dyplomatycznie - jest bardzo mało prawdopodobne.

Bolton, to 26 tysięczne miasteczko na dalekich przedmieściach Toronto (50 km)

 

33618059980924567387.jpg

 

Adres majlowy biorąc pod uwagę domenę apisplus.com najprawdopodobniej wiedzie na Berdyczów. Niemniej jednak puściłem do Kanady majla z zapytaniem i mam nadzieję, że odpowie mi choć echo. Będzie ewentualnie jakiś komunikat systemu operacyjnego.

W tej dziwacznej sytuacji oczekiwałbym przede wszystkim wyjaśnień ze strony firmy Biobalance. Informacja, że apiforte nie ma nic wspólnego z vitaeapisem i równoległe akcje marketingowe apiforte w kraju i apisplusa za granicami RP jest co najmniej dziwna. Chodzi mi o izolowanie przez firmę Biobalance polskich pszczelarzy przed dobrodziejstwem polskiego anonimowego wynalazku chroniącego pszczoły przed neoniko.

Na razie poobserwuję witryny polskiego, europejskiego i amerykańskiego urzędu patentowego. Poszukam tajemniczych korzeni apiforte i apisplusa. Dzisiaj przecież jeżeli czegoś nie ma w necie, to to nie istnieje. Profesora Gagosia się nie czepiam, bo mam wrażenie, że działał z podniesioną przyłbicą, jasno, logicznie i przewidywalnie. Ale tak jak mój idol Zenon Laskowik - do pewnego tajemniczego momentu. Może potrzebuje pomocy? Pewnie sprawa gdzieś jest mielona w papuzich młynach. Pożyjemy - zobaczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zaistniałej sytuacji zastanawia milczenie sympatyzującego z Polanką MVD A. Arszułowicza. Panie Arturze, jak Pana lubię, tak będę atakował, bo poprzeczka określająca przyjacielski level dysputy obowiązuje. Wierzę w to i biorę to pod uwagę, że jako doświadczony weterynarz potrafi Pan zapanować nad 6-ma zwierzakami naraz i da radę (jak nie mam racji) przywalić mi z byka, tak żebym puścił pawia, wywinął orła i padł jak kawka po wyjściu mi z nosa dwóch gilów.

  1. dlaczego czytając o Pana badaniach nad vitaeapisem, apiforte i apisplusem natykam się na te same zdjęcia i bardzo podobne wyniki? Nie chcę tu przynudzać linkowaniem na konkrety.

  2. Dlaczego w protokole nie podał Pan danych podmiotu zlecającego te badania? Taka sytuacja sugeruje, że apiforte i apisplus to Pana dzieci. Przyznaje się Pan do ojcostwa, czy będziemy musieli Panua pobrać garnitur genetyczny?

  3. Dlaczego czytając te protokoły (instrukcje, foldery reklamowe, artykuły prasowe) dotyczące omawianych premiksów natykam się na bardzo podobne, lub wręcz identyczne wyniki badań? Czy ma Pan jakiś wpływ na to, gdzie wyniki te i jak zostaną wykorzystane w marketingu, czy stracił Pan nad tym panowanie?

  4. Jak Pan uzasadni bardzo podobne działanie antyneoniko premiksów vitaeapis i apisplus ponoć opartych na zupełnie innej formule i o ponoć innym przeznaczeniu ?

Jeszcze by kto pomyślał, że tajemniczy pracodawca zabronił Panu pisania na forum Polanki i jest Pan związany jakąś tajemnicą, czy zmową milczenia.

Sorry. Z powodu milczenia firmy Biobalance nie mam innego wyjścia.

Piłka u Pana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie wiem, jak się ta sprawa zakończy, ale jestem pewien tego, że jeżeli organizacja pszczelarska coś pilotuje, to powinna to robić konsekwentnie i do końca.

Nie pilotuje a współtworzy bo to Polankowicze dali pozytywną opinię temu preparatowi swoim słowem za nim świadcząc . Jak ? Ano jak badania Pana który tu przedstawia wyniki . Powiem tyle że na poziomie licealnym nie zostało by na nich suchej nitki a wyniki jak ja słomę - w buty.

Jak to mawiał pewien Pan  - Misiu kasa. To to co powoduje te wszystkie cuda probiotyczne . Jeden lek homeopatyczny do którego produkcji wystarczy wątroba jednej kaczki na cały świat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjmuję z przyjemnością i szacunem taką konwencję: dokonujący wpisu jako zawady51 nie ma nic wspólnego z AA i wpisu nie konsultował, tak więc AA jest tu nieobecny i zawsze elegancki.

Padły trzy hippo - tezy posuwające sprawę do przodu. Robię przymiarkę logiczną, na razie bez nazwisk

  1. Pan prezes Biobalance okłamał mnie w rozmowie tlf mówiąc, że vitaeapis i apiforte to zupelnie inne premiksy, o innym przeznaczeniu i innym składzie. Tutaj pada nowe określenie - generyki.

  2. Udzielający licencji na produkcję postawił wygórowane i nierealne warunki. Czyli apiforte i apisplus to premiksy produkowane na licencji bez odpowiedniego opisu na opakowaniach. Rozumiem, że po jakimś czasie licencjodawca złośliwie zmienił pierwotną umowę licencyjną, tak jak Tadeusz Sabat zmienił umowę na dzierżawę Domu Pszczelarza kłobuckiemu Orionowi. Bo przecież na początku widziały gały co brały

  3. Dokonujący wpisu był stroną w tej umowie, bo zazwyczaj takie umowy są tajne. Wpisujący jednak zna szczegóły umowy licencyjnej na tyle dokładnie, że może ocenić umowę licencyjną i jej modyfikację.

Czyli piłka wędruje teraz w stronę firmy Biobalance. Nie sądzę, by jej prezes obserwował wpisy na forum Polanki, bo nie przejął się zbytnio ideą, że hipponapis na opakowaniu premiksu "powered by Polanka" może brzmieć dumnie i może być istotnym czynnikiem marketingu. Panie prezesie kochany, co Pan zrobi jak pszczelarze zapukają do Pana na ulicy Rusałki 6 i zapytają, dlaczego preferuje Pan w swej działalności pszczelarzy - Rumunów? Nie lubi Pan Polaków? Nie musi Pan nic odpowiadać. To też odpowiedź. Ale może przyklei Pan wąsy i dokona pozornie jajcarskiego wpisu pod jakimś niezobowiązującym nickiem? Taki hipotetycznie wpis, którego może się Pan zawsze wyprzeć, pozwoliłby dojść być może do meritum sprawy na jakmś tam poziomie abstrakcji.

Bo nie można wykluczyć hipotezy, że wprowadzenie na rynek premiksu bez pszczelarzy jest możliwe. Fora internetowe są nieobliczalne i można na nich zrobić bardzo wiele, a nawet więcej. Tej abstrakcji nauka jeszcze nie ogarnęła, a Polacy są w większości bardzo przekorni i inteligentni, choć jełopów też nie brakuje. Moje pszczoły zakarmione, uzupełniają pyłek na niecierpku himalajskim..

Idę testować cyfrowy wabik na jelenie własnej konstrukcji. Mam nadzieję, że nie rozgonię rykowiska i nie zarobię kulki od dewizowca. Ciekawe, jak pszczoły w prapuszczy odbierały akustycznie rykowisko? Może był to sygnał, żeby zapasy gromadzić nad głową?

Piłka u bartników brukselkowych i w trójmieście.

https://www.youtube.com/watch?v=ooY6m-rJupw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę oceniać. Mam za mało danych by być sędzią. O sympatiach już pisałem. Pozwolę sobie na nie mieszanie jednego z drugim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek pozwolę sobie wkleić oświadczenie jako obrazek jpg, by łatwiej było się odnosić.

77135161563101192657.jpg
70499488441998053691.jpg

 

Jako czarny pijar i osoba najbardziej popełniająca czyny mające ponoć na celu dyskredytację Apiforte uznałem za potrzebna publiczne wydanie oświadczenia o oświadczeniu. A więc oświadczam, że apiforte mi wisi i w tym wątku pojawia się tylko marginalnie w roli statysty. Mnie interesują dwa preparaty vitaeapis i apisplus. Klasyk mawiał: konie kują, a żaba łapkę podstawia. Mam gdzieś zachowania higieniczne i behawior pszczółek, chociaż są one bardzo ważne. Tutaj dyskusja toczy się nad przyczynami tego, dlaczego Biobalance zaopatruje cichcem rumuńskich pszczelarzy w polski preparat osłaniający ich pszczoły przed neonikotynoidami, a Polaków NIE! W tym kontekście oświadczanie w oświadczeniu prezesa Klata o trosce o polskich pszczelarzy może być pustosłowiem. Pan Prezes Klat w oświadczeniu oświadcza o wszystkim, tylko nie o najważniejszym, a więc mam prawo domniemywać, że grzech przemilczenia popełnia celowo, lub oświadcza o forum Polanki nie czytając go. Czyni w mym odczuciu trochę podobnie jak HGW nie oświadczając o kamienicy i HGW jak to się skończy. Mnie kompletnie nie interesują zakulisowe zabawy w patenty i licencje. Niemniej jednak obserwuję wydarzenia w europejskim biurze patentowym i jego odpowiedniku w USA. Podnoszone tam zarzuty w stosunku do zgłoszenia patentowego prof. Gagosia są dla mnie na etapie rozpatrywania wniosku o patent czymś naturalnym i bardzo dobrze, że takowe są. Jakieś niejasne sugestie idące w kierunku bym się domyślił i sam wpadł na określenia "plagiat", czy "wtórny wynalazek" odbieram na tym etapie jako przedwczesne i nie mnie je oceniać. Przejrzałem te wątpliwości urzędów patentowych i muszę subiektywnie powiedzieć, że sugerowane małpowanie Hop Guardu kompletnie mnie nie przekonuje, bo tenże został stworzony do walki z warrozą, a nie do uodpornienia pszczół na neonikotynoidy. (jak są zainteresowani trudnym do rozczytania anglojęzycznym źródełkiem - zalinkuję) Tutaj należy spokojnie poczekać i albo będziemy profesorowi Gagosiowi gratulować, albo nie. Jeżeli nawet nie uzyska tego patentu, to nie znaczy że kogoś małpował.

Prezes Klat tak się skupił na marginalnym i niewielu interesującym apiforte, że nie napisał ani słowa o swym flagowym produkcie - apisplusie. Wspomina o stronie apiforte.pl, a nie wspomina o stronie apisplus.com, która zniknęła.i zostałem bez niej jak dziecko we mgle z rozbudzonym apetytem. W reklamie apisplusa są zywcem wykorzystywane wyniki badań apiforte, co nie wymaga jak widać wyjaśnienia. Kto jest włascicielem formuły apisplus i poproszę o ewentualny numer patentu. Umowa licencyjna i jej szczegóły mnie nie interesują. Chciałbym wreszcie w Polsce kupić swym pszczołom coś porządnego, polskiego, legalnie. Mam dosyć paplania się w błocie różnych chemikalii produkowanych przez amatorów w garażach, ze środków ochrony roślin, przemycanych z unijnych peryferii przez działaczy pszczelarskich dla mamony, różnych klartanów, rapicidów, czy śmierdzących kości wołowych pakowanych pszczołom do ula. Panie prezesia Klat, niech Pan nie bierze tego do siebie i nie określa tego wątku jako akcja dezinformacyjna, bo nie jest moim celem konkurowanie z Panem o ryneki ani zlizywanie mu masełka z chleba. Jeżeli rzeczywiście zależy Panu na pszczołach i pszczelarzach, to proszę o przeorientowanie i ponowne przeanalizowanie sprawy. Jeszcze nic nie jest stracone, a mamy wiele mgły na oczach i zwykłej niewiedzy. Jako potencjalny klient Pana firmy (dotyczy tylko apisplusa) przydzielam sobie sam prawo do głupoty i błaczenia we mgle. Pana rola polega na wyprowadzeniu mnie z tej mgły. Jak ma Pan problem, to proszę wyjaśnić przyczyny zniknięcia witryny apisplus.com i zatrudnić w firmie kogoś trzeciego - jakiegoś prawdziwego specjalistę od marketingu.

Jak już się rozmachałem i ośmieliłem zwracać prezesowi uwagę, to zwrócę takowąż również drugiemu. Według mnie umieszczenie monotematycznego oświadczenia prezesa Klata w tym wątku jest nie na temat. Bardziej własciwym byłby równoległy wątek z filarem w postaci apiforte http://forum.spp-polanka.org/topic/437-apiforte/?do=findComment&comment=6684. Wracając do porównania do HGW po dzisiejszym dniu już nie szukam różnicy między koniem, a koniakiem, a raczej między filarem i słupem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan prezes bredzi i to chyba po chmielu. Skoro nie jest to taki sam produkt to dla czego kary i zaprzestanie .

 

Public relations (PR) (z ang. relacje publiczne, kontakty z otoczeniem), imagistyka społeczna kształtowanie stosunków publicznie działającego podmiotu z jego otoczeniem. Celem działań public relations jest dbałość o dobry wizerunek, akceptację i życzliwość wobec działań danej osoby lub organizacji.

To jedno i leży to po stronie Pana Prezesa a feedback czyli zwrotna informacja otoczenia to drugie .W tej sytuacji adekwatny gest Kozakiewicza.

Gdyby Pan Prezes zył na ziemi to wiedział by że Profesorów jedynie wyróżnia się tytułem Honorowym nadzwyczajny. Oznacza to że ten człowiek został uhonorowany tym tytułem bez przejścia drogi naukowej ( Wałęsa) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

. Przejrzałem te wątpliwości urzędów patentowych i muszę subiektywnie powiedzieć, że sugerowane małpowanie Hop Guardu kompletnie mnie nie przekonuje, bo tenże został stworzony do walki z warrozą, a nie do uodpornienia pszczół na neonikotynoidy. (jak są zainteresowani trudnym do rozczytania anglojęzycznym źródełkiem - zalinkuję) Tutaj należy spokojnie poczekać i albo będziemy profesorowi Gagosiowi gratulować, albo nie. Jeżeli nawet nie uzyska tego patentu, to nie znaczy że kogoś małpował.

 

 

Robinhuudzie dla pełnego obrazu sprawy daj te anglojęzyczne linki na forum.

 

(Vice Prezes Polanki Przemura jest prawnikiem, kiedyś trochę tłumaczył z angielskiego do różnych czasopism pszczelarskich, jak go ładnie poprosicie to może przedstawi te prawnicze zawiłości w dostępnej dla nas formie). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Stosowałam oba preparaty.

 

Niestety muszę stwierdzić, że zarówno jeden jak i drugi niezależnie od nazwy, ulotki informacyjnej, wskazań oraz zakresu działania są absolutnie bez zarzutu i działają zgodnie z "rozkładem jazdy" .

 

Poniekąd na wyrost.

 

VitaeApis niezależnie od swoich preferencji odnośnie przeciwdziałaniom zatruciom neonikotynoidami wpływał na behawior i dawał  efekt sugerowany przy zastosowaniu Apiforte

.

A ten drugi choć w ulotce ani mru mru o zatruciach też działa, jak drzewiej bywało....i to bez dwu zdań.

 

Czekałam cierpliwie na opinię Jacka/Czarga, bo zastosował i to w odniesieniu do grupy kontrolnej co uwiarygodni efekty. 

Nadal czekam, bom ciekawa ...z natury.

 

Podobnie jak Pani Dyrektor stosowałem oba preparaty Vitaeapis  i Apiforte

zgodnie z zaleceniami producenta/ów.

 

W przypadku VitaeApisu, który był w tamtym czasie w fazie testów z podziałem na rodziny kontrolne.

Pomimo tego niestety nie potrafię jednoznacznie potwierdzić jego skuteczności na podstawie  obserwacji we własnej pasiece.

 

Ale,

VitaeApisem "podzieliłem się" z kolegą - jego pszczoły stały w sadzie w okresie kwitnienia czereśni, któregoś dnia wcześnie rano zadzwonił do mnie z informacją, że zauważył objawy podtrucia pszczół (zbieraczki były niewpuszczane do uli, pszczoły zwijały się pod wylotkami, pojawiła się agresywność).

Miałem akurat gotowy roztwór Vitaeapisu, więc mu go udostępniłem. Od chwili zaobserwowania objawów do chwili podania preparatu minęło kilkadziesiąt minut. Objawy zatrucia wkrótce ustąpiły, kolega wiąże ten fakt z dobroczynnym działaniem Vitaeapisu.

 

W tym roku wobec braku na rynku Vitaeapisu zastosowałem Apiforte we wszystkich rodzinach stojących na rzepaku, objawów zatruć nie odnotowałem.

 

Jeżeli w przyszłym roku pojawi się preparat Prof. Gagosia, który zmniejsza ryzyko zatruć pszczół z pewnością go zakupię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robinhuudzie dla pełnego obrazu sprawy daj te anglojęzyczne linki na forum.

 

(Vice Prezes Polanki Przemura jest prawnikiem, kiedyś trochę tłumaczył z angielskiego do różnych czasopism pszczelarskich, jak go ładnie poprosicie to może przedstawi te prawnicze zawiłości w dostępnej dla nas formie). 

Mówisz i masz

Dziś z marszu Ameryka

US Patent and Trademark Office - bardzo duża witryna: https://www.uspto.gov

Na skróty:

(Algorytm czynności manualnych dorwania się do "meritum" podnoszonego przez Prezesa Klata z Biobalance) 

- wklepujemy w pasek adresu wyszukiwarki: https://portal.uspto.gov/pair/PublicPair

- udowadniamy kapczą że nie jesteśmy wielbłądami (duże i małe litery, spacja między tekstami z obrazków)

- wklepujemy numer zgłoszenia profesora Gagosia: Application number: 14/436,343

- Wchodzimy w zakładkę::Image File Wrapper

- wchodzimy w zakładkę: Non-Final Rejection

Przyjemnej lektury

 

Juropa jutro (muszę trochę pogrzebać) - teraz idę do lasu poryczeć,bo coś mnie oczka zaczęli szczypać od Rodziny 500+.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłem, bo zaczęło padać. Jest ciepło, rykowisko siadło, a mi nie chce się spać.

A więc wygrzebałem z netu - teraz Europa

Do swobodnego guglowania numer europatentu prof. Gagosia: EP2908634

Na skróty do ciepłych bułeczek serwowanych przez prezesa Biobalance:â˘

Eurobiuro Patentowe EPO

 https://register.epo.org/application?number=EP13776551&lng=en&tab=doclist

Świeżutka odpowiedź po polsku Rzecznika Patentowego BioActive-Tech (firma prof. Gagosia) na pytania eksperta EPO związane z trzepaniem pomysła przed zaklepaniem patentu. Za miesiąc teksty po polsku znikną - zostaną przetłumaczone na angielski. (Patrz 3 ostatnie dokumenty z 5 września br.) A więc sprawa miele się w swoim niespiesznym rytmie. Ale kiedyś się skończy z niewiadomym skutkiem. Gdyby ekspert widział plagiat, nie zawracałby sobie gitary i przerwał zabawę już dzisiaj. Przynajmniej ja tak tą sytuację rozumiem.

 

Kochany prezesieâ˘, pomóz mi Pan znaleźć analogiczne kwity dla ApisPlusaâ˘, namiary na niewrażliwe dane osobowe właściciela formuły ApisPlus⢠oraz jego posiadane prawa wartości intelektyalnychâ˘, za dybanie na które jestem straszony papugami. Trójmiejskie papugi kłapiące dziobami płacącemu im amberem i goldem niedługo będą Ziobrze jeść z ręki. Jakoś ich się nie lękam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę oceniać. Mam za mało danych by być sędzią. O sympatiach już pisałem. Pozwolę sobie na nie mieszanie jednego z drugim.

Twój wybór, ale moim zdaniem każdy ma prawo do oceny w przekonaniu , że jeśli go coś dotyczy musi się na nią zdobyć, bo  w przeciwnym wypadku może zostać wystrychnięty "na dudka" i nie wątpię, że najwyższy Sędzia dał nam do tego prawo.

 

Po drodze mamy jeszcze inne instancje, które  po ocenie faktów osądzają ale nie zawsze, jak pokazuje życie właściwie.

 

Nie mylić zatem oceny z osądzaniem od czego i ja się odcinam.

 

Gdyby jednak  to oświadczenie trafiło w moje ręce umieściłabym je (po dokonaniu oceny) w zupełnie inny wątku, bo dotyczy po prawdzie ApiForte, do którego POLANKA nic nie ma , a co więcej wykazała daleko idącą otwartość wobec producenta zamieszczając informację o produkcie między innymi na tym samym Forum co stanowi dowód na  bezstronność Stowarzyszenia i daleko idącą otwartość wobec wszystkich spieszących nam ze wsparciem dla naszych podopiecznych pszczół.

 

Co do dalszej wypowiedzi prezesa Firmy składającej oświadczenie ocena faktów zmusza mnie do przypomnienia sobie, że na ulotce dotyczącej VITAPIS, którego produkcji się podjęła jest słowo VIGOR dla nas tożsame z tym co innymi słowy zostało opisane w innej ulotce i mało tego nie ja jedna na wykładach , w których uczestniczyłam ( podobnie, jak wielu innych pszczelarzy) była mowa o zmianie w zachowaniu się pszczół czyli behawiorze i wzmożonym instynkcie higienicznym.

Sama to obserwowałam i zgłaszałam.

 

Ktoś tu delikatnie mówiąc mija się z prawdą i nie ma nic złego w tym, że próbujemy jej dociec, podobnie jak każda ze stron ma prawo do udokumentowania swoich racji, czego środowisko pszczelarskie ze zniecierpliwieniem oczekuje.

 

Tym bardziej , że sprawa jest wielkiej wagi.

 

Polak "być może" dokonał epokowego odkrycia, bo wszystko inne już było. Chodzi oczywiście o ochronę pszczół przed zatruciami...a inni  próbują mu zdjąć koronę na tą okoliczność.

 

Jakoś w tych zastrzeżeniach co do patentu nie dopatrzyłam się tego o co idzie gra.

Przy każdym patencie taka gra wstępna ma miejsce  i to na szeroką skalę. 

Póki co mamy patent polski i w odróżnieniu od zatroskanych o poprawność wobec wielkiego brata właścicieli Firmy zainteresowanej zyskiem zainwestowania w pszczelarstwo nie mam polskiego rzecznika patentowego za durnia.

 

Jeśli tak jest to czepcie się polskiego rządu , a nie  profesora, który choć z nami nijak nie związany dał pszczelarzom nadzieję, której nas w drodze wyjątku pozbawiliście pozostawiając innym nadzieję na ochronę przed zatruciem i wytruciem rodzin pszczelich.

 

Jak się ma ta wrażliwość, na "nie jest tajemnicą"  do użycia tej samej substancji czynnej w innym produkcie i podaży w innych krajach jako panaceum na neonikotynoidy? 

 

Piszę do pszczelarzy tekstem otwartym, bo mają nas za ciemniaków... zazwyczaj  możni tego świata nieświadomi , że pszczelarz to nie byle kto. 

Może i trzeba być idiotą, żeby się tyle natrudzić i nacierpieć aby wypełnić swoją misję i dać się ponieść tej pasji aby innym osłodzić życie. 

 

Niemniej jednak pszczoły to strażniczki życia na ziemi i kasa przy tym to "pikuś"....."mały pikuś!"

 

I żeby było jasne . Ten kasntohumol to rzeczywiście jakieś panaceum na wiele rzeczy, ale na pszczoły działa  w dawce tak minimalnej (co ktoś już raczył zauważyć), że to się bardzo ale to bardzo opłaca temu kto go produkuje zastosować go na szeroką skalę właśnie akurat w tej dziedzinie(tak ja przynajmniej to oceniam).

 

A diabeł...tkwi w szczegółach. 

 

Dziękuję i idę robić syrop z dodatkiem...zgadnijcie czego ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Działanie uboczne ksantohumolu - apitest wiarygodności

 

Czy zachwyt pszczelarza ksantohumolem jest uzasadniony? Jak wszystkie substancje ksantohumol nie jest obojętny i wywołuje oprócz plusów dodatnich (odporności na neoniko) niebadane i nieopisane plusy ujemne - działania uboczne.

Ksantohumol może zdeformować ocenę wartości refundowanych (i nie tylko) matek pszczelich poprzez wpływ na wywołanie i przebieg klimakterium mamuś. (cyklicznie następujące uderzenia gorąca i zimna poprzedzające strutowienie - pulsowanie kłębu na wzór pulsowania piersi będącego sygnałem do zaprzestania antykoncepcji :wub: )

Gdyby apisplus był lekiem, czepiłbym się prezesa Klata pytaniem o w miarę precyzyjnie opisanie w ulotce ApisPlusa (apiforte mi zwisa) działania ubocznego tego preperatu. Nabyty wtórnie obiektywizm zmusza mnie również do powielenia wątpliwości nie tylko apiginekologicznych i apipediatrycznych w stosunku do Vitaeapisu.

W sumie nie wiem, czy jest jakakolwiek różnica jakościowa między niedostępnym apisplusem i historycznym vitaeapisem. Ponieważ w wyniku nieudolności nie potrafę w necie znaleźć właściciela formuły apisplus - nasuwa mi się podejrzenie o plagiat. Nie chciałbym brać udziału w awanturze emocjonalnej, podejmuję walkę na argumenty na poziomie popularnonaukowym.

 

http://www.czytelniamedyczna.pl/3817,wlasciwosci-lecznicze-chmielu-zwyczajnego-humulus-lupulus-l.html

 

Myślę, że ten kto mi wyjaśni wątpliwości jest pomysłodawcą, a ten kto się spóźni - świeci jak księżyc światłem odbitym.

Nikt nie występuje z wnioskiem o refundację, nawet w Rumunii..

Ewentualnie zagłosuję w przyszłości paragonem, co było z definicji niemożliwe w przypadku ABvarC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały czas myślę na ambonie o tym, co oświadczył prezes Klat o światowych zarzutach patentowych w stosunku do Vitaeapisu i utraconych milionach âŹ. Zakładając, że nia ma on nic wspólnego z Apiforte⢠, ma inny skład analityczny itd, zaczynam się zastanawiać, dlaczego prezes ograniczył swe oświadczenie tylko do Apiforte⢠umiejętnie unikając po angielsku tematu ApisPlusa⢠. Jak powiedziałem wcześniej, premiks Apiforte⢠zupełnie mnie nie interesuje, chociaż też ma zdaje się genezę chmielową. Nie ma on właściwości ochrony pszczoły przed pestycydem, chociaż niektórzy twierdzą, że ma. Jeżeli ma, to prezes nie wie co produkuje. Ale dlaczego prezes Klat unika problemu mego oczywistego ponoć dezinformowania i czarnego PR w stosunku do ApisPlusaâ˘? Produkt ten o niejasnym pochodzeniu, produkowany na bazie chmielu, dostępny tylko za granicą, ma tą najbardziej interesującą mnie cechę ochrony przed neoniko. Pan prezes nic nie napisał o włąścicielu formuły tego premiksu, ani o numerze patentu. Sprawa jego wynalazcy jest więc delikatnie mówiąc mętna, a podobieństwo do Vitaeapisu zdumiewające. Nie sugeruję wprost plagiatu, ale warto byłoby tutaj też coś oświadczyć, bo ojców tych chmielowych wynalazków jest coraz więcej i może się okazać, że Biobalance⢠dyskretnie tak jak się pojawiło zniknie, a my stracimy panowanie nad tym, tak jak to się stało w przypadku Vitaeapisu.

https://www.facebook.com/pasiekapaprotki/posts/477372199051374

W świetle powyższej informacji o prawdziwym wynalazcy dziwnym wydaje się czepianie się profesora i podważanie jego krajowego patentu. A z nim autorytetu polskich urzędników patentowych. Najpierw wypadałoby posprzątać u siebie.

Może póki co chociaż zmienić nazwę ulicy Rusałki na nazwisko wynalazcy tej genialnej formuły i wmurować tam ewentualnie tablicę pamiątkową ufundowaną przez wdzięcznych pszczelarzy rumuńskich?

Taki swiatowy wynalazek zasługuje ponadto na spisanie historii jego powstania umiejscowionej w czasie, tak jak to ma miejsce w przypadku Vitaeapisu

http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=176:szczegolne-miejsce-32014&catid=15:rok-2014&Itemid=21

Jeżeli natomiast w Pszczelarstwie drukuje się brednie, wypadałoby w apiśrodowisku odszczekać.

Nie może tak być, że coś co powstało w Polsce wyłania się dyskretnie i anonimowo z niebytu i staje się powszechnie używanym na świecie, jak koło czy ogień.

Panie prezesie, ma pan li tyle odwagi by napisać podobne oświadczenie o ApisPlusie⢠?

A może ApisPlus⢠to wynalazek Leszka Chmielewskiego?

59470270447987572451.jpg

Leszku, dziękujemy Ci!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Może o tym, że apiforte, a tym bardziej ApisPlus nie mają nic wspólnego z vitaeapisem powinien oświadczyć nie prezes Biobalance, a prezes AxenBioGroup?. Bo jeszcze kto może pomyśleć, że Biobalance powstało tylko po to, by zwolnić AxenBioGrupę z oświadczania. Prezes Klat, jak wynika z jego oświadczenia, wolałby wyjaśniać mi telefonicznie bez świadków, niż publicznie na forum Tu go chyba akurat rozumiem. A może Biobalance nie ma nic wspólnego z AxenBioGroup, co wynika z przeznaczenia i składu analitycznego?

https://www.e-konkursy.info/konkurs/konkurs-zawsze-pelen-ul.html#.WbZKCClGT6g

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...