Skocz do zawartości
robinhuud

Pszczelarstwo w czasie pandemii

42 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, ppepe napisał:

Choćby utrudniony dostęp do zakupu nowoczesnych maszyn czy urządzeń np. uli. Utrudniony poprzez cenę. Choćby brak dostępu do leków w cenach refundowanych, co przekłada się na brak leczenia. Taka "hobbystyczna" pasieka staje się źródłem pasożyta dla wszystkich w promieniu 2 km. I proszę mi nie pisać historii z życia wziętych jak to znajomy; sąsiad; kolega itd. się nie zarejestrowali, a leki kupują po pełnej odpłatności. I wiedzę mają bo książkę kupili.

 

 

Jeżeli chodzi o leki to nie mogę się z kolegą zgodzić. Od wielu lat nie kupuję leków refundowanych bo poprostu żal mi na nie pieniędzy i nie mam zaufania do ich jakości. Kiedy stosowałem leki refundowane to miałem problemy z warrozą / zdarzało się że duże/. Jak zrezygnowałem z nich to problemy są bardzo małe. Można zauważyć , że brak jest szkoleń jak hodować pszczoły bez refundowanych środków na warrozę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie dywagacje dziś, to takie wróżenie z fusów. Co do jednego jestem pewny; NIC PO ZARAZIE NIE BĘDZIE TAKIE SAMO JAK PRZED.  Z naszych, wypowiadanych dziś planów "Anieli się w Niebie śmieją'' jak pisał Kochanowski. Co robić? A no "Róbmy swoje, póki nam się jeszcze chce"  jak śpiewał Młynarski. Co się z tego ostanie?  W czasie wojny też ludzie planowali na po... Planujmy i my ... ale chyba z przymrużeniem oka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PZP zadziałał i już 24 marca wysyłał zapytanie do ministerstwa.

Polanka przespała sprawę, czy tylko skromnie milczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pandemia to pikuś, zachęcam do lektury wpisu Pana czarga na Hyde Parku... z dnia 03.04 z godz; 07;08 w wieściach z San Escobar.

Autor wpisu w sposób analityczny i pogłębiony ideologicznie przedstawia jakie widzi zagrożenia, przedkłada też sugestie co robić z TYM ZAGROŻENIEM.  Oczekiwałbym, że tej analizy nie przeoczą inni bywalcy portalu /niezależnie jakiego są wyznania, płci, koloru skóry... i wieku/. 

Nie chcąc być Jonaszem dla całej branży postaram się zredukować do minimum wpisy na forum a swoją aktywność przenieść znad Wisły /no raczej Odry?/ na San Escobar, no może trochę we współpracy z Radiem Erewan...

Kreślę się z poważaniem 

Atena

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co prawda, rzekomo (czy to prawda?) działam destrukcyjnie ale jakoś nie mogę powstrzymać się przed podzieleniem się pewnymi przemyśleniami... Otóż, pandemia prawdopodobnie mocno ograniczy możliwości wędrówek pasiek. "Wielka wędrówka" to zazwyczaj już  pora akacji czyli maj. Skoro krzywa wszystkich wskaźników zarazy rośnie to trudno być optymistą że naraz  spadnie do zera. Jakoś nie widzę zatroskania tą sprawą na portalu... Jeżeli niepotrzebnie się wtrancam to uniżenie proszę o wyrozumiałość... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście mam zamiar ograniczyć przemieszcanie rodzin wyłącznie do sytuacji podtrzymania ciągłości pożytkowej. Bez oglądania się na maksymalizację zysków. To także może z czasem okazać się niemożliwe, podobnie jak wiele naszych planów. Oczywiście myśląc zdroworozsądkowo, podczas przewożenia pasiek nikomu (ani sobie) nie szkodzimy epidemiologicznie, ale możemy sami mieć na głowie zupełnie inne, poważniejsze problemy w niedalekiej przyszłości. Raczej zapas awaryjnego pokarmu mi chodzi po głowie jako ostateczne zabezpieczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że mając powyżej 15 -  20 rodzin zazimowanych na jednym pasieczysku, to każdy transport odbywa się w celu podtrzymania ciągłości bazy pożytkowej. Ja mam jedno pasieczysko i muszę porozwozić rodziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno kto jeździł zechce dalej jeździć ALE ... tak mi się wydaje, a wręcz jestem pewny, że do tego potrzebne będą jakieś NOWE "papiery".  Można o tym myśleć już dzisiaj lub... sprawdzi się przysłowie o "ręce w nocniku".  Może dodam, że moim paru rodzinom żadnych wycieczek nie urządzam... ale często słucham jak bywa na takich wyjazdach, szczególnie integracyjnych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie używam nocnika, więc nie martwię się tak jak Atena o swoje ręce i zaraz po Świętach robię przewózki.

Jedyne ograniczenie to ograniczona ilość osób w szoferce - w moim dostawczaku to będą 2 osoby zamiast 3.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy pszczelarze poddani presji wywołanej "zarazą" czy jest to beztroskiego patrzenia w przyszłość, nie mają ochoty do wypowiedzi na temat perspektyw działalności na najbliższe miesiące. Znaczna część tego co kto ukręci idzie do konsumentów po przez bazary/targowiska/zieleniaki/kiermasze/odpusty  a to wszystko... no prawie wszystko dziś z zakazem wjazdu. Ci co mają skalę produkcji taką  jak ja, i sporo sąsiadów, chyba jakoś sobie poradzą...

A może znowu kraczę? No ale mam taki jakiś niestabilny charakter i z latami, coraz bardziej staję się dalekowidzem... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bazarki są pozamykane?

San Escobar Ci moderator zamknął, a Ty dalej Ateno bujasz w Nibylandii - wróć na ziemię.

Pandemia ma być przeszkodą w sprzedaży miodu?

Od razu widać, że nie znasz branży w imieniu której ciągle próbujesz się wypowiadać.

W "czasach zarazy" nikt z pszczelarzy na pewno nie będzie miał problemów ze sprzedażą swojego miodu i produktów pasiecznych,

należy się raczej liczyć ze zwiększeniem zapotrzebowania.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, czarg napisał:

 

W "czasach zarazy" nikt z pszczelarzy na pewno nie będzie miał problemów ze sprzedażą swojego miodu i produktów pasiecznych,należy się raczej liczyć ze zwiększeniem zapotrzebowania.

W 100% potwierdzam to co napisał "Czarg" . Zapotrzebowanie na produkty pszczele znacznie się podniosło, i trzeba powiedzieć , że w tej części społeczeństwa, która doskonale rozumie, jak wpływają one na wzrost odporności.  Ta odporność  właśnie pozwala ,że jedne organizmy dają sobie radę, i potrafią zwalczyć zarażenie, a inne nie tylko że nie dają sobie rady, to często płacą życiem z tego powodu.  Zwłaszcza pierzga.  W obecnej sytuacji , jest duża szansa, abyśmy mogli pokazać na konkretnych przykładach , jak to działa, i zwrócić uwagę na znaczenie tych produktów dla zdrowia człowieka.  Oczywiście nie możemy zapominać, aby produkty te nie posiadały w sobie pozostałości po zabiegach chemicznych walki z warrozą, czy innych zabiegów , np. na plantacjach skąd pochodzi zebrany pyłek.  Temat ważny, i szczególnie na czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Robin dopisał nieco tematów które, w jego mniemaniu, stanowią inne zagrożenia dla pszczelarstwa w okresie zarazy...

Jakoś NIKT nie ma ochoty skomentować wpisu Robina???

Edytowane przez Atena
uzupełnienie tekstu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wczoraj słyszałem jak 90 letni pszczelarz mówił, że kiedyś pszczelarze nie chodzili do lekarza a raczyli się produkatmi  pszczelimi.

Edytowane przez ppepe
Usunięto zawartość dyskusji o Hyde Parku - bez związku z wątkiem, bo usuwam wszystkim po równo tę tematykę w tym wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A tak przy okazji to jeden z uli w mojej pasiece ustawiony jest na wadze pasiecznej. Wczoraj przybyło prawie 2 kilogramy. Wygląda więc, że mimo katastrofalnej suszy coś jednak donoszą. To świetna wiadomość.

Edytowane 24 Kwietnia przez vega
dopisałem dalszą cześć wypowiedzi

Edytowane przez ppepe
A ja wykasowałem wcześniejszą bo nie było na temat pszczelarstwa a jednego z użytkowników i zamkniętego działu forum. Tylko dzięki nowej zawartości wpis się ostał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...