Skocz do zawartości

robinhuud

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3254
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez robinhuud

  1. robinhuud

    POWSZECHNY SPIS ROLNY - 2020

    Pszczelarze tak się spisują, na ile czują się rolnikami. Na tyle czują się rolnikami, na ile mają prawo do zakupu ziemi pod pasiekę. Potrzebna nowelizacja ustawy o zrównaniu chłopa z ziemią i precyzyjna definicja chłopa. Czy rolnik/pszczelarz ma prawo zawiesić działalność i przejść na bezrobocie?
  2. robinhuud

    Odtruwanie wosku

    Nie wiem, czy masz świadomość tego, że pan Roth z Celle w tej cenie jaką podałeś zbada Ci tylko wosk na zawartość obcych węglowodowrów typu parafina, stearyna cerezyna. Metodą GC-MS nie można określić dodatków w postaci minerałów (gips, kaolin itp.). Określenie pozostałości w wosku środków ochrony roślin i leków pszczelich to zupełnie inna półka i cennik.
  3. robinhuud

    Praska do "robienia pierzgi "

    Podobno najsmaczniejsze i najzdrowsze są ekologiczne dżemy wieloowocowe z banderolą „Teraz Polska” gwarantowaną przez jakiegoś ważniaka. wytwarzane z mieszaniny owoców pochodzących i niepochodzących z krajów UE🤑. A tak na poważnie, to w cywilizowanym kraju środkowoeuropejskim nie obowiązują zapewne nieprzypadkowo normy ani polskie, ani europejskie na wosk, węzę, miód. Dlaczego jakieś unormowania miałyby obowiązywać pierzgę i pozostałe produkty pszczele?. Konsument ma przechlapane, bo mają to gdzieś administracja, samorządy, organizacje rolnicze i pszczelarskie, a również konsumenckie działające na tym polu od wielu lat w zmowie i współdziałaniu, w warunkach recydywy.
  4. http://www.zwiazekpszczelarski.pl/xxxii-pielgrzymka-pszczelarzy-na-jasna-gore?_mid=srCrgmjCgg0=
  5. Pośród chorób zwierząt zwalczanych z urzędu zgnilec amerykański pszczół traktowany jest w towarzystwie ASF, ptasiej grypy, czy wścieklizny jako ubogi krewny (w sensie pieniążków na zwalczanie). Teraz dochodzi koronawirus u norek (na razie). Czy spowoduje to dalsze obniżenie zainteresowania zgnilcem ze strony służby weterynaryjnej i ministerstwa rolnictwa? KPWP jako forma rozdawnictwa pieniędzy jakby czyści pod tym względem sumienia decydentów. Tak, można to tak ująć. Zaczynam być pandemicznie zazdrosnym o zgnilca. Zaczęło się to od czasu, gdy onegdaj pani Lech publicznie oświadczyła, że cała kasa zoocyjna poszła na zwalczanie ASF i na zgnilca zabrakło. Od tego czasu pszczołom tylko się pogorszyło, czy teraz pogorszy się też świniom i dzikom? Ktoś stawia w rankingu finansowym owady, zwierzęta i ludzi gubiąc się w politycznej mgle z oceną co jest ważniejsze, co pierwotne, a co wtórne. Zal jednych jest większy niż zal drugich – jak zaśpiewał artysta po zakazie wchodzenia na cmentarz. https://www.mp.pl/covid19/covid19-aktualnosci/252895,koronawirus-u-norek-bedzie-zwalczany-z-urzedu
  6. W internecie nic nie ginie: Rok się zbliża ku końcowi. Odszedł pomysłodawca Minister Ardanowski. Może by tak poprosić Pana Marka Barzyka z Krosna, by gdzieś publicznie, w mediach jednak sprawozdał jak wygladały sprawy funduszu w tym roku. Oficjalne sprawozdanie będzie dostępne prawdopodobnie w lutym. Oby nie kończyło się jak to w niżej linkowanym sprawozdaniu za 2019 rok ostatnimi słowami: 4 Wydatki z FPRO w roku 2019: W 2019 roku nie zostały wypłacone żadne środki z Funduszu Promocji Rośli Oleistych ...bo to podważa moje zaufanie do państwa i jego ciągłości, oraz godzi w autorytet Sejmu. https://bip.kowr.gov.pl/uploads/pliki/fundusze/fpro/spraw_z_wyk_pf_fpro_2019.pdf Pan Barzyk jest zdaje się przewodniczącym komisji rewizyjnej w Rzeszowie (macierzystej organizacji prezydenckiej).
  7. robinhuud

    VitaeApis new

    Dotarło, zwrotka wróciła. Włączam stoper, Pan Minister ma miesiąc czasu. Sprawozdania jak nie było tak nie ma.
  8. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Wiesz jaką metodą badanie? Jeżeli FTIR, to bardzo drogo. W normalnym kraju wyglądało by to tak: badanie na miejscu woskomatem, czas 15 minut, koszt około 30 zł. W tej cenie badanie dwóch próbek, wynik uśredniony. Tak się dowiedziałem w Lublinie. W Puławach GC-MS czas około miesiąca, 300 zł za jedną próbkę. Laboratorium tu akurat bez akredytacji. Czy te 150 kg stopiłeś i uśredniłeś w całości, czy pobrałeś wiele próbek? p.s. - chyba znalazłem: https://ceralyse.de/wp-content/uploads/2018/06/Dienstleistungen_Preise_Bienenwachse.pdf
  9. robinhuud

    Kontrola IJHARS

    Być może czasy się zmieniają, a klimat ociepla. Warto zapoznać się z tym dokumentem, by zrozumieć kto kontroluje, na czyje polecenie, jaki jest cel kontroli, dlaczego raz się oskarża, a za chwilę odwołuje oskarżenie i dlaczego poniższa sprawa zakończyła się samobójstwem. Warto również przeanalizować zarzuty pod kątem kto prowadził badania, kto pobierał próbki, czy laboratoria miały akredytacje itp. Również dlaczego na koniec urzędnik UOKiK powiadamia tylko solenizanta, a pomija instytucje które narozrabiały, uniemożliwiając im poprawienie się w przyszłości. Znam przypadek, gdy bonza pszczelarski handlował miodem rażąco źle oznakowanym, wprowadzającym w błąd klienta i zakończyło się to wywaleniem osoby „szkalującej” bez pozywania jej za to z organizacji za działanie podobno na jej szkodę. Sąd nawet nie był w stanie ustalić adresu handlarza, tak że bez immunitetu uzyskał on bezkarność przed sądem organizacyjnym. Tak to już jest czargu, że jedni są kontrolowani bez specjalnego powodu, a drudzy nie, mimo ewidentnej konieczności. Czy wiesz, kto spowodował kontrolę u Ciebie? Podejrzewam, że Atena, bo podobnie jak mój „dobrodziej” ma on związek z PSL. Może wybacz mu, jako i ja wybaczam swemu winowajcy, albowiem nie wie on co czyni. Jedyne co jest pewne, to to, że jeżeli jesteś kontrolowany, to jesteś ważny i komuś przeszkadzasz nawet z PSL w opozycji. 😜 https://decyzje.uokik.gov.pl/bp/dec_prez.nsf/43104c28a7a1be23c1257eac006d8dd4/9ed72a7e0e0f0743c1257ec6007b7f5e/$FILE/Decyzja_nr_DDK_6_2004_z_30.04.2004.pdf
  10. robinhuud

    Wracając do "ziołomiodów"

    Baru, proszę Cię, skup się na uczciwej produkcji pszczelarskiej, leczenie ludzi padmorem sobie odpuść. Szczególnie padmorem z warrozą po amitrazie. Jak Ty miałeś wodę w kolanie🦵, ja miałem cukier w kostkach🦶. Stosowna mantra apiznachora: Ja nie likarz Pan Bóg likarz Ciebie boli Ty narzykasz😄.
  11. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    He he he, no to czargu jako człowiek z lotnictwa powiem Ci, że wyprowadzasz nas i nasze pszczoły na głebokie wody. Sprawę komplikuje fakt, ze chciałbyś informacji o wytrzymałości popularnej w lotnictwie, kosmonautyce i formule 1 „honeycomb structure” wykonanej z wosku na granicy plastyczności termicznej. http://www.strek.h2g.pl/students/projekty/works/pinz160218.pdf To temat dziewiczy, którego nawet nie nadgryzła Rada Naukowa PZP. Pszczoły działają empirycznie, bez obliczeń i komputera. Nie będę już się głupawo pytał, czy komórki miodowe z zasklepem, czy bez, bo to bardzo ważne dla sztywności zimnej konstrukcji i gry sił grawitacji konstrukcji i ładunku miodowego na granicy plastyczności budulca (wosku, lub jego erzaców). Przy transporcie uli z wkurzonymi pszczołami kluczowa będzie dynamika drgań transportera, a nie statyka konstrukcji opakowania na miód. Dodatkowo oprócz miodu konstrukcję obciążają same pszczoły, co komplikuje obliczenia.
  12. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Słowo na niedzielę. Czy się komuś to podoba, czy nie, mamy w pszczelarstwie komunę wosku. Jest to wosk nas wszystkich i naszych pszczół. Krąży on nad Polską i Europą jak widmo woskowego komunizmu. Czy jest możliwe do ustalenia, czym dysponujemy? Jaka jest zawartość wosku w wosku i co czeka pszczoły? Czy jest możliwy coroczny remanent i oficjalny komunikat o stanie polskiego wosku? Są metody statystyczne i sondażownie, które potrafią to ustalić z jakimś określonym zakładanym prawdopodobieństwem. Jako myśliwy łaziłem przez zaśnieżony las po transektach i liczyłem tropy dzików przechodzących tylko z lewej na prawą stronę mej wędrówki. Ktoś zbierał dane z kilku transektów i wiedzieliśmy ile mamy dzików i jak ustalić roczne pozyskanie. Ile mamy tego wosku i w jakim jest on stanie? Czy wiedząc że nie wiemy ilu nas jest, ile mamy tych pszczół, można określić stan banku woskowego? Jak by miały wyglądać te woskowe transekty? Gdyby powszechnie zaistniał woskomat, moglibyśmy to wiedzieć ze sporą dokładnością. Możliwe stałoby się sterowanie całym tym sektorem rolnictwa (?) w stronę poprawy czystości wosku. Dzisiaj dzięki postawie działaczy z organizacji pszczelarskich nikogo to nie interesuje. Ważniejsze są pastuchy elektryczne i Dzierżony. Klimat się ociepla. Wody gruntowe uciekają w głąb studni. Smog wisi w powietrzu. Potrafimy to zmierzyć i określić. W przypadku wosku jesteśmy bezradni. Brakuje przyrządu, by szybko i tanio zmierzyć zawartość wosku w wosku. UE wprowadziła dyrektywę ptasią i zadowolona siadła na dupie. Czy taka dyrektywa ma sens bez dyrektywy owadziej? Czym żywią się ptaki? Czy możliwe jest opracowanie dyrektywy ptasiej bez dyrektywy owadziej? Pozornie nie!. Trzeba by kopać się z koniem – przemysłem rolniczym opanowanym wizją produkcji tanich pasz dla ludzi. Przemysł ten dostał kręćka na tle produkowania przez minimalną ilość ludzi maksymalnej ilości paszy marketowej z wykorzystaniem niszczycielskich dla środowiska metod chemicznych i maszyn wysokiej wydajności zmianiających radykalnie krajobraz wiejski w owadzie pustynie w przeciągu godzin. Przyszłość owadów (ale i ptaków oraz ludzi) zależy od tego, czy opanujemy się w tym locie ćmy do świeczki. Przyszłość pszczoły zależy od tego, czy zrezygnujemy z wizji wiatropylnej kukurydzy od horyzontu po horyzont na ugorze herbicydowym, gdzie nic nie kwitnie i mamy zerową bioróżnorodność. Przyszłość pszczoły zależy również od stanu krajowego banku wosku. Na razie wszystko wskazuje, że zawód pszczelarza, podobnie jak kowala, czy wikliniarza przechodzi do historii. Nie zmieni tego faktu to, ze pszczelarze grupują pszczoły w przepszczelonych fawelach i slamsach miast, bo wsie stały się owadzimi pustyniami. Również nie odrodzą się w „lasach” „dzikie” pszczoły, bo plantacje celulozy nie dożywają wieku, gdy mogą w nich powstać dziuple. Nie zmieni tego faktu produkcja sztucznych dziupli i wieszanie ich na drzewach monokultur leśnych drzew bardziej celulozo- niż nektarodajnych. Czy kiedyś usłyszymy komunikat o stanie polskiego wosku, tak jak słyszymy o stanie powietrza, czy czystości Wisły poniżej Czajki? Z Lublina docierają wieści, że być może powstanie tam Światowe Centrum Wosku. Piję tu złośliwie do Kamiannej. Jeżeli by tak się stało, że każdy może zbadać wosk tanio i szybko, to nasi producenci węzy mogą obudzić się z rączkami w nocniczkach i z magazynami przepełnionymi woskowym syfem. A i Puławom grozi bezrobocie. Pewne nadzieje woskowe wiązałem z Ufą i kolejną Apimondią. Podobno odwołana.
  13. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Z cennych zdjęć z własnej pasieki które wklejasz wynika, ze przy uszlachetnianej węzie występuje zjawisko czerwiu rozstrzelonego. Czy rozstrzelenie wynika z cech tyłeczka mamusi, czy higieniczne pszczoły wywalają trupy czerwiu? Jeżeli to drugie, to rodzina padnie, to tylko kwestia czasu. Nie z tego powodu, że część czerwiu padła, ale dlatego, że 100% czerwiu może chorować na „stearynozę” węzy. Rodzina padnie z powodu zatajonego, nierozumianego przez pszczelarza. Cenne byłoby dodatkowo zdjęcie plastra, który „popłynął”. To wiemy obaj i nie jest to zjawisko charakterystyczne tylko dla polskiego wosku i polskiej węzy, a taki jest temat wątku. Jako jego założyciel i gospodarz mam pewne prawa. Minister Ardanowski wzywał do patriotyzmu gospodarczego. Rozumiał on przez to, że polski pszczelarz stosuje polską węzę z polskiego wosku i na tym nie produkuje sabatowego ukraińskiego miodu banderolowanego z wysoką gwarancją „polskości”. Z moich obserwacji wynika, że raczej na rynku istnieje na kształt miodów coś takiego jak mieszanina wosków pochodzących i niepochodzących z krajów UE. Po czym rozpoznać polski wosk i polską węzę? O tym chciałbym pogadać w tym wątku. Marszałkowi też na tym zależało, przynajmniej tak rozumiałem sprawę czytając warunki przetargu. Nowy minister nie wypowiada się, nikomu nie przeszkadza brak normy, nie ważne czy polskiej, czy europejskiej. Pszczelarze w tej sprawie są bezsilni (nie wszyscy) i jakoś sobie radzą. Wszyscy udają, że woskomatu nie ma i nie będzie, bo jest on niepotrzebny. Ten czerw rozstrzelony nie z winy mamusi, pH mleczka w komórce parafinowej, czy stearynowej, pozostałości chemii w pieluchach itp. to sprawy bardzo ważne, ale niekoniecznie w tym wątku. Aktualnie mam możliwośc wyprodukowania systemem chałupniczym węzy o dowolnym kontrolowanym składzie, w formacie zasadniczo ½ wlkp i w związku z tym otwierają się w nowym sezonie większe możliwości ciekawego poeksperymentowania i pokazania na czym polega „polskość” wosku, czy węzy. Te właśnie zjawiska na polskim rynku doprowadziły mnie do dziwacznego stanu, że mając 5 uli sam sobie produkuję węzę, bo nie ufam nikomu. Działaczom pszczelarskim, ministrowi rolnictwa, weterynarzom wolnego zawodu i na urzędzie oraz na granicy. Również producentom węzy. Wierzę jedynie w szczerość intencji Pana Marszałka, choć jego działanie może wydać się w tych okolicznosciach naiwnym. Instytucje kontrolujące państwa miały zostać zjednoczone, ale jakoś ucichło. Jest ich tyle, że nie wiadomo której podlegają wosk i węza. Aktualnie kupując zafałszowaną węzę jestem zupełnie bez szans w konflikcie z producentem. Z kilku powodów. Dobrze że jest jeszcze konkurencja, bo cywilizuje ona ten woskowy rynek, ale jest też coś takiego jak wspólny interes producentów. Nie zakładają oni Polskiej Izby Wosku, żeby razem taniej wosk importować, ale takie coś prawie że istnieje i przejawia się ostrożnością w podejściu do tematu woskomatu. Coś mi się wydaje, że w temacie wosku stoimy wszyscy po uszy w szambie i udajemy, że to nie szambo, a zdrowa borowinka. Słyszałem kilka cichych sygnałów, że polski wosk na rynku powinien zostać zutylizowany. Nie to, że nikt nie chce wiedzieć, ale to, że nikt nie chce chcieć wiedzieć ile w tym prawdy.
  14. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Baru, niewiele z tego co napisałem zrozumiałeś, ale to pewnie moja wina. Tym razem grubo przesadzę, byś łatwiej zrozumiał o czym piszę. Wprawiasz w ramkę gładki arkusz wosku grubości 1 cm. Pszczoły mimo że jest on z wosku, potraktują go jak ściankę ula, czy podkarmiaczki i wybudują na tym monolicie woskowym nie jeden plaster dwustronny (jak normalnie), a dwa plastry jednostronne złączone tyłami, nie mające ze sobą związku konstrukcyjnego. Na takim czymś nie będzie łatwo stwierdzić, czy Y pokrywają się z mercedesami po drugiej stronie, ale może się zdarzyć, że po przeciwnej stronie zabudowy robotniczej będzie zabudowa trutowa. Pytanie brzmi: od jakiej grubości węzy wystąpi takie zjawisko. Na sfotografowanych plastrach które zamieściłem widać, że pszczoły, z trudem wycieniając denka zbudowały na grubej węzie jeszcze plaster dwustronny. Dziękuję Ci za pozostałe uwagi, ale jest mi przykro, że tłumaczysz mi sprawy oczywiste, uznając że tylko tyle wiem i na tyle mnie swymi uwagami niechcący wyceniasz. Czytaj uważniej, bo szkoda naszego czasu.
  15. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Próba analizy skuteczności dofinansowania pszczelarstwa w Wielkopolsce Ku uwadze pszczelarzy chcących iść tym tropem. https://www.wetgiw.gov.pl/publikacje/biuletyn---stan-chorob-zakaznych-zwierzat Co miesiąc wszyscy PLW składają raport i na bazie tych raportów powstaje w Warszawie dokument zbiorczy – baza danych o stanie chorób zwalczanych z urzędu. Pomińmy wszystkie inne choróbska, skupmy się na zgnilcu amerykańskim pszczół (AFB). Mnie również nie interesuje w tym momencie cała Polska, skupiłem się na moim województwie wielkopolskim objętym hojnym programem marszałkowskim polegającym na refundacji zakupu węzy pszczelej. Z danych o przetargach (informacja publiczna, każdy może wyguglać) ustaliłem, że Pan Marszałek swoim darem w wysokości 3 lata x 2 mln = 6 mln wymienił w ciągu dotychczasowych 3 lat wszystkim wielkopolskim pszczołom wosk w gniazdach. Za 2 mln można kupić około 38 – 40 ton węzy, co daje trochę ponad 3 ramki na ul na rok przy średnim ciężarze węzy. Obliczeń nie będę przytaczał, zrobiłem je po pierwszym roku programu, zapamiętałem wynik i zapomniałem reszty. Ponieważ program zmierza z założenia do poprawy warunków fitosanitarnych w ulach, postanowiłem sprawdzić, czy cel został osiągnięty. Nie chodzi mi tu o ocenę celowości dopłacania do węzy, ale o całokształt, w tym wiarygodności i funkcjonowania służby weterynaryjnej w zakresie pszczelarstwa, oraz wielkopolskich organizacji pszczelarskich w zakresie skuteczności zwalczania chorób pszczół i współpracy ze służbą weterynaryjną. Wziąłem pod lupę cztery lata – 2017 – 2020. Sam program obejmuje lata 2018-2020, ale dołożyłem rok 2017, by było do czego porównać dane uzyskane tym samym sposobem przez tych samych w wielu przypadkach urzędników. W 2017 roku w Wielkopolsce wystąpiło 6 przypadków zgnilca. Z tego Poznań -3, Oborniki – 2 i Wągrowiec – 1 W 2018 – 12 przypadkow: Poznań – 5, Ostrów Wlkp – 2, Pleszew – 2, Ostrzeszów – 1, Oborniki – 1, Turek – 1. W 2019 – 10 przypadków: Poznań – 4, Ostrów – 2, Wągrowiec – 1, Ostrzeszów – 1, Wolsztyn – 1, miasto Poznań – 1. W 2020 (bez listopada i grudnia, bo dane jeszcze nie spłynęły) – 14 przypadków: Konin – 11, Śrem – 1, Poznań – 1, Wągrowiec – 1. Czyżby w Wielkopolsce rozdawana węza podwoiła problem zgnilca? Dla porównania w całej Polsce było w tym czasie zgłoszonych/wykrytych (?) odpowiednio przypadków zgnilca: 2018 – 174 2019 – 260 2020 – 148 (bez dwóch ostatnich miesięcy) Za 2017 rok podobnych danych nie mam, ponieważ sprawozdawczość była nieco inna i być może nie umiem wydłubać potrzebnych danych z bazy. Aby dalej posługiwać się tymi danymi, należałoby ocenić ich wiarygodność i kompletność, czego zrobić nie potrafię, ale ufam, że zawodowcy sobie z tym poradzą. Zgnilec po Polsce i po Wielkopolsce rozrzucony jest dość chaotycznie i nie widać zdecydowanych ognisk, no może warto byłoby przeanalizować Konin w tym roku - wysyp 11 przypadków. Węza na wielkopolskie baronaty była wyprodukowana przez znanych dostawców, bo program podzielono na 5 zadań i wiadomo kto zaopatrywał poszczególne baronaty w kolejnych latach. Czy istnieje tu jakaś niepokojąca korelacja? Brak takowej też o czymś świadczy. Wydaje się, że mało wiemy o zgnilcu. Być może spowodowane jest to tym, że część pszczelarzy woli „leczyć” po cichu, nie wszyscy używają zapałek i łopaty i nie oczekują tego od służby weterynaryjnej. Jeżeli tak jest, to należałoby inaczej spojrzeć na tą sprawozdawczość. Niepokój powinny budzić powiaty, gdzie nie wykryto zgnilca, a jest ich w Wielkopolsce 27 na 35 (31 + wydzielone miasta: Poznań, Kalisz, Konin, Leszno). Zgnilec stwierdzono tylko w 8-miu (Poznań, m. Poznań, Oborniki, Ostrzeszów, Ostrów, Turek, Wolsztyn, Wągrowiec). Czyli w 27 powiatach przez 4 lata AFB oficjalnie nie jest problemem. Trudno w to uwierzyć. Ogólnie należy chyba stwierdzić, że nie ma korelacji między zaopatrzeniem wielkopolskich pszczelarzy w węzę, a stanem sanitarnym ich pasiek. Czy „eksperyment wielkopolski” wart jest powtarzania w innych częściach Polski – nie potrafię stwierdzić jednoznacznie. Jednak wydaje się, że racjonalniej byłoby wspomóc finansowo woskomat, by zawalczyć z prawdopodobnymi przyczynami, a nie skutkami zgnilca. Do Wielkopolski przez 3 lata wwieziono ponad 100 ton wosku pochodzenia znanego tylko producentom węzy. Ile skupiono w tym czasie w Wielkopolsce – wiedzą tylko skupujący wosk ci sami producenci węzy. Spada popyt, spadają ceny skupu. Coraz więcej pszczelarzy nie odzyskuje wosku i nie dba o jego segregację. Palą ramkami w piecu, bo wiedzą, że dostaną węzę za darmo. Trochę to zaczyna przypominać moment, gdy w poprzednim ustroju państwo tak zaczęło dopłacać do chleba, że stał się on najtańszą paszą dla świń. Dlaczego takiej analzy nie przeprowadzą wielkopolscy baronowie? Nie są oni zainteresowani nagłaśnianiem zgnilca, bo często produkują oni matki i odkłady, a zgnilec komplikuje sprzedaż. Może niektórzy też boją się dojścia do wniosku, że jeżeli nie potrafimy zapanować nad zgnilcem, dopłaty do węzy, odkładów i matek pszczelich są bezsensownym marnowaniem kasy. Może boją się utraty prestiżu u obdarowywanych z łaski działacza pszczelarzy? Dlaczego analizy nie przeprowadzą producenci węzy? Dokładnie z tego samego powodu, duża hurtownia Łysonia jest w centrum strefy zapowietrzonej zgnilcem w Poznaniu i nic z tego nie wynika. Pewnie mają oni w magazynach spore zapasy węzy, wosku i odpowiada im ten sposób dystrybucji, że nikt darowanemu koniowi w zęby nie zagląda? Dlaczego weterynaria niewiele robi? Bo jest ich niewielu, mają problemy z innymi zoocjami, w ich uznaniu groźniejszymi dla ludzi (ASF). W tym wszystkim Pana Marszałka należałoby pochwalić za pochylenie się nad problemem pszczół. W Wielkopolsce urzędnicy nie skąpią na pszczelarstwo. Na nasadzenie drzewek poszło ostatnio około 4 mln. Wszyscy dżentelmeni wielkopolscy zmówili się, że syfilis nie istnieje. Wszyscy dopłacają do pszczelarstwa i poprawia się samopoczucie. Dlatego pszczołom jest coraz lepiej i bajki o CCD i apiapokalipsie są wyssane z palca. Razem z olimpiadą Einsteina (jednostka czasu = 4 lata). Bardzo cenne jest to, że Pan Marszałek objął programem wszystkich pszczelarzy – zrzeszonych w organizacjach i nie. To działa, mimo że niektórzy baronowie postanowili maksymalnie obrzydzić pomoc niezrzeszonym u nich, a to już postawa szkodząca pszczelarstwu jako całości. Jest to podobna reakcja systemu, jak sytuacja, gdy KOWR dopłaca coraz więcej do odkładów nie analizując powodów takiej potrzeby. Taki system jest w stanie pochłonąć każdą sumę, obawiam się, że bez efektów.
  16. robinhuud

    Kawiarenka pytli

    Drugi raz w życiu spotykam się z sytuacją, że jest naprzeciwko facet, który jak oficer polityczny wie lepiej, wie wszystko i uważa że jest przewodnią siłą narodu i dlatego może prowokować i wprowadzać dyktaturę swej religii. Pewnikiem dlatego to mnie ponadprzeciętnie drażni. Dlatego proponuję, nie wywołujmy siebie do tablicy, bo to nikomu nie służy.
  17. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Zakupiłem taką węzę kilka lat temu i mówiąc szczerze nie mam motywacji by wkładać to do ula. Generalnie jest to przeznaczone do miodni, ale trzeba tą węzę przed użyciem „platerować” woskiem. Wystarczy na chwilę zanurzyć ja w naczyniu z gorącą wodą i rozpuszczoną małą ilością wosku i strząsnąć nadmiar, by plastik pokrył się cieniutką folią wosku. Ten wosk pozwala pszczołom doklejać swoje konstrukcje z wypoconego wosku i ciągnąć ścianki boczne komórek. Bez „platerowania” nie można liczyć na odbudowę woszczyny. Plastikowej węzy nie dawałbym jednak do gniazda, ani do zimowli. Grube plastikowe dno komórki nie ułatwia grzania czerwiu i pszczół w zimowym kłębie. Plastik w miodni ma swe zalety i być może w tym sezonie się przemogę i zrobię jakiś konkurs odbudowy woszczyny w różnych ramkach. Jednak rotuję ramki nad i pod kratą odgrodową, co zmniejsza mój zapał do plastiku.
  18. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Do cayose: Trudność nie polega na zrobieniu węzy z własnego wosku w ilości kilkaset kg. Jest dokładnie odwrotnie. Większość polskiej węzy jest produkowana metodą lania płynnego wosku w szczelinę między dwa grawerowane i chłodzone walce. Wsad minimalny opłacalny to 500 – 800 kg wosku. Jest to wosk z różnych źródeł uśredniany podczas sterylizacji. Można złośliwie powiedzieć, że jest to mieszanina wosków pochodzących i niepochodzących. Można również powiedzieć, że tak uzyskana węza jest odlewana, podobnie jak węza z silikonowych, czy betonowych prasek. Ma ona swoje wady i zalety. Podobnie należy zaliczyć węzę jednostronną, malowaną wałkiem na podkładzie silikonowym metodą Wosia. Są producenci, którzy na zimno walcuja gładką taśmę, a potem nadają jej ostateczny kształt na walcach grawerowanych. Taką węzę należy zaliczyć do węzy uzyskanej metodą obróbki plastycznej. Matryca z żywicy poliuretanowej pozwala uzyskać węzę pośrednią. Arkusze gładkie uzyskuje się metodą odlewania, a potem uzyskuje się ostateczny kształt metodą "kucia matrycowego" podgrzanych do 40- 50°C arkuszy gładkich. A więc na granicy plastyczności. Czysty wosk pszczeli ma strukturę krystaliczną, więc jak najbardziej na miejscu są tu porównania do ciągłego odlewania stali, kucia matrycowego i jej obróbki plastycznej na zimno. Trzeba jednak pamiętać o tym, że węza długo leżakowana, lub podgrzana na słońcu łatwo traci cechy „utwardzenia przez zgniot” znane chociażby z klepania niehartowanej kosy. Temperatura w ulu rzędu 35°C znacznie przyspiesza proces „odpuszczania”, a w tym roku w ulach były wyższe temperatury i przypadki spływania węzy raczej nie dotyczą technologii produkcji, a surowca do produkcji. Badań na temat budowy krystalicznej wosku, parafiny, cerezyny i steraryny z innymi dodatkami „uszlachetniającymi” nie ma zbyt wiele i nie można powiedzieć, że o realnym surowcu do produkcji węzy wiemy tyle co o układzie żelazo – węgiel w przypadku stali. Nie ma również badań nad wpływem wspomnianych węglowodorów na czerw pszczeli, a jeżeli są, to dla mnie są niewiarygodne, bo sugerują obojętny, lub nawet dodatni wpływ zanieczyszczeń wosku na zdrowie rodziny pszczelej bez jej uczciwego zbadania. Jakimś rozwiązaniem byłoby opracowanie prostej i taniej metody produkcji węzy na własne potrzeby pasiek z własnego wosku, dzisiaj nikomu niepotrzebnego, bo po co go zbierać i segregować, jak co roku pasieki w przykładowo Wielkopolsce są zalewane darowanym woskiem pochodzącym i niepochodzącym. Nadmiar wosku na rynku wpływa na jego cenę skupu i dziś wielu pszczelarzy woli palić ramkami w piecu niż bawić się w segragację wosku w pasiece. Żeby chociaż za porządny wosk ktoś chciał chcieć porządnie zaplacić.
  19. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Trzy zdjęcia zrobione tym samym mikroskopem przy tej samej ekspozycji. Węza chińska z Aliexpress, wykonana w 90% z parafiny (deklaracja producenta). Widać ostre krawędzie denek komorek, które prawdopodobnie ułatwiają pszczołom budowę plastra (foto 1). Węza produkcji firmy Hanefeld spod Rogoźna (foto 2). Węza zakupiona na OLX nieznanego producenta (foto 3). Specjalnie nie tykam dużych krajowych producentów węzy. Jutro odbieram walce, więc będę mógł w zimie przygotować ciekawe eksperymenty porównawcze z węzami o kontrolowanym składzie węglowodorowym i kilku technologiach produkcji (odlewanie vs obróbka plastyczna, produkcja chałupnicza vs przemysłowa). Może ktoś jest chętny do współpracy?
  20. robinhuud

    Kawiarenka pytli

    Wielce świątobliwy czargu. Odpowiadanie na niezadane pytania lub wymyślone i zadane przez siebie (zamiast trzymania się tematu) świadczy o braku argumentów. Potwierdza to też przechodzenie z bezsiły argumentów w dyskusji z problemu na osobę. Żołnierzem polskojęzycznej formacji zostałem przez przypadek, podobnie jak ojciec Ojca Świętego. Zawsze chciałem być księdzem, ale w młodości byłem urodziwym chłopcem i zainteresował się mną miejscowy proboszcz. Ułani wędrowali – zaciągnąłem się. Ze strachu przed nim i jego ślinieniem się. Co do błędów młodości, to zostałem przez nowe władze zweryfikowany i złożyłem drugą przysięgę będąc zwolnionym z pierwszej, więc nie widzę powodów byś się mnie czepiał bardziej niż Karola, ojca Karola, który służył Wilusiowi. Może porozmawiamy o Twojej młodości i ministranturze pełnej oddania proboszczowi. Może pociągniemy ten wątek odmawiania chrztu dziecka poczętego i noszenie przez katoliczki w łonie pogańskich płodów. To musi być wstrętne, bo wywołuje u wielu kobiet wulgaryzmy, które rozumiem. Dlaczego aborcja poganina jest grzechem? Jeden facet, noblista zresztą, pisał że jego bohater się nie ożeni, dopóki jednym cięciem miecza nie zetnie trzech łbów pogańskich. Miał na myśli aborcję trojaczkow?
  21. robinhuud

    Kawiarenka pytli

    Puściłem bąka i wychodzę z kawiarenki na świeże powietrze. Trzeba trzymać dystans społeczny.
  22. robinhuud

    Kawiarenka pytli

    Szanowny czargu, czy mógłbyś mi wyjaśnić, co w czasach Konstytucji 3 maja rozumiano pod pojęciem kar apostazji i co Ty pod tym określeniem rozumiesz? Zgodnie z aktualną Konstytucją sprawa wiary jest osobistą sprawą każdego obywatela i nikomu nic do tego. Kościół obłudnie nie praktykuje chrztu dzieci poczętych traktując płody w łonach katoliczek jako pogańskie, dokonuje chrztu nieświadomych osesków uznając ich za katolikow i dopomina się deklaracji i dokumentów przy próbie apostazji dorosłego i w pełni świadomego obywatela wbrew aktualnej Konstytucji. Czy Kościół z nierozwiązanymi problemami pedofilii ma być w następstwie PZPR nową przewodnią siłą Narodu? https://www.infor.pl/prawo/rozwody/rozwod-koscielny/4716005,Apostazja-jak-wystapic-z-Kosciola-katolickiego.html W całym prawie kanonicznym słowo apostazja użyte jest jeden raz w kanonie 751 i nie ma mowy o jakimkolwiek karaniu, które samo w sobie leży w sprzeczności z zasadami wiary. https://www.katolicki.net/ftp/kodeks_prawa_kanonicznego.pdf Czy powywalać z Polanki wbrew statutowi bezbożników, żydów i muzułmanów, komuchów, pedofilow i gender? Czy w kawiarence do q. nędzy muszą być poruszane tak ciężkie tematy?🌈 💣
  23. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Zdjęcie 2 Granica odbudowy plastra pod światło. Widoczne z lewej u góry odbudowane cienkie dna, kompatybilność Y i "mercedesów" świadcząca o tym że to w tym przypadku jednak plaster dwustronny. Z prawej "tępa" węza startowa z matrycy poliuretanowej z chaotycznymi grudkami początku budowy ścianek bocznych. W środku strefa stopniowego wycieniania dna grubej węzy.
  24. robinhuud

    Polski wosk i polska węza

    Jak przegrałem z Tomaszem Łysoniem Z najlepszego wosku z odsklepów i dziewiczej zabudowy wykonałem porządną wezę słusznej grubości. W czasie trwania pożytku została ona umieszczona w ulu kolegi w ramkach na przemian z węzą z marszałkowskiego daru, tu akurat produkcji firmy Łysoń, który dwa lata temu i w tym roku wygrał przetarg w baronacie poznańskim. Po kilku dniach zajrzeliśmy do uli jak tam pszczółkom idzie. Okazało się, że węza Łysonia odbudowana jest w zasadzie w całości, a moja tak sobie, częściowo. Po kilku następnych dniach pszczoły moją również pięknie odbudowały, ale zajęło im to więcej czasu. Zaczęliśmy analizować co może być powodem tego paradoksu. Nie to, że mam coś do węzy Łysonia. Nie badałem, jej ani swojej na zanieczyszczenie obcymi węglowodorami, ale uważam, że pszczelarz nie jest w stanie lepiej wyselekcjonować porządnego wosku na węzę niż zrobiłem to ja. Dlatego zarozumiale uważam, że producenci węzy ze skupowanego wosku nie są w stanie osiągnąc jakości surowca, jaką uzyskałem ja na niewielką skalę w swej pasiece. Moja węza wykonana na matrycy była niezbyt dobrze odciśnięta i miała zaokrąglone krawędzie ścianek denek. Była za radą Jacka Wojciechowskiego dosyć gruba, co spowodowało prawdopodobnie u pszczół wahanie, czy budować na arkuszu węzy plaster dwustronny, czy dwa jednostronne (niepokrywanie się denek na awersie i rewersie ramki). Węza Łysonia była wyprodukowana metodą ciągłego odlewania z ciekłego wosku na dużych chłodzonych walcach. Miała wyraźnie odbite i w miarę ostre krawędzie rombów denka komórki. Moja węza powstała metodą krzepnięcia płynnego wosku na zanurzanej w nim płycie tekstolitu i dalszej obróbce plastycznej podgrzanego arkusza gładkiego wosku w matrycy z żywicy poliuretanowej. Prawdopodobnie działa to tak, że pszczoły nie za bardzo lubią skrobać denko w węzie w celu budowy z niego ścian bocznych komorek. Lubią również ostrą krawędź zarysu fundamentu budowy ścianki bocznej. Na zdjęciach widać, że dna komórek zostały w węzie znacznie wycienione i prześwitują. Widać również charakterystyczne chaotyczne nanoszenie wosku w formie grudek rozpoczynającego budowę ścianek bocznych na pogrubionej węzie w strefie gdzie pszczoły nie zaczęły jeszcze wycieniać dna. Wnioski z tego doświadczenia pozostawiam pszczelarzom. Bardzo lubię przegrywać gdy z pojedynku wychodzę mądrzejszym niż wchodziłem. W nowym sezonie wyzywam Pana Tomasza na pojedynek na udeptanej pasiecznej ziemi. Wykorzystam świeżą węzę zakupioną w poznańskiej hurtowni, bo z daru Pana Marszałka zrezygnowałem z powodu upadlających w moim odczuciu praktyk baronatu polegających na wysyłaniu niezrzeszonych pszczelarzy po odbiór węzy z daru do miejscowości Czmoń – 40 km od Poznania. Ze swojej strony przygotuję węzę z tępymi krawędziami wykonaną na matrycy (mam ich kilka, wykonane na bazie różnej węzy – wybiorę najbardziej tępą) oraz węzę wykonaną na walcach metodą zimnego walcowania (właśnie zakupilem). Będzie to węza wg ruskiego nazewnictwa „maksimum” o kącie dna komórki 120°. Udokumentuję również lepiej pojedynek pod względem fotograficznym. Może ktoś zechciał by się przyłaczyć do pojedynku? Będę dysponował niewielką nadwyżką węzy w formacie ½ wlkp (tylko takie produkuję i stosuję ze względu na kręgosłup) Strefa odbudowy węzy Widoczne chaotycznie rozmieszczone grudki startowe na tępych krawędziach węzy. Dla porównania plastikowa węza chińska, gładki arkusz wosku i węza Łysonia z ostrzejszymi krawędziami denek (ciemniejszy kolor, na dole z prawej), która została odbudowana szybciej.
  25. robinhuud

    VitaeApis new

    15 listopad 2020. Nadal brak sprawozdania z działalności Baltechu za 2019 rok. Zgodnie z sugestią prezydenta Gdyni, który nie ma informacji na co poszły wysupłane z miejskiej szkatuły pieniążki mieszkańcow Gdyni – poszło stosowne pismo do ministra Czarnka. Ma on teraz poważne problemy, ale może znajdzie chwilę dla pszczelarzy. Pismo w wersji papierowej, poleconym ze zwrotką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...