Skocz do zawartości

robinhuud

Moderator
  • Liczba zawartości

    5 043
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez robinhuud

  1. Jeżeli pszczelarz jest rolnikiem bez ziemi, to do jakiej grupy rolników bez ziemi go zaliczyć? Pomożecie? Rolnicy zarobkujący nie na swoich gruntach (wg AI) W zależności od okresu historycznego i formy zatrudnienia, rolników pracujących na cudzej ziemi nazywano różnie. Oto najważniejsze kategorie: 1. Robotnicy folwarczni (stałe zatrudnienie) Byli to ludzie na stałe związani z majątkiem ziemskim, mieszkający zazwyczaj w tzw. czworakach. Fornal: Specjalista od koni i transportu. Obsługiwał zaprzęg (zazwyczaj 4 konie) i był wyżej w hierarchii. Rataj: Dawne określenie oracza pracującego pańskim sprzężajem (najczęściej wołami). Parobek: Niewykwalifikowany pomocnik do ogólnych prac gospodarskich, często młodszy stażem. Włodarz: Nadzorca prac polowych, sam również będący pracownikiem najemnym wyższego szczebla. 2. Rolnicy bez ziemi (najem dorywczy) Komornik: Chłop nieposiadający ani ziemi, ani własnego domu. Wynajmował „komorę” u gospodarza i opłacał ją pracą na jego polu. Kątnik: Osoba mieszkająca „w kącie” u kogoś, wykonująca najemne prace rolne. Dniówkarz: Robotnik zatrudniany na jeden dzień do konkretnych prac (np. żniw), opłacany gotówką lub posiłkiem. 3. Dzierżawcy (zarządzający cudzą ziemią) Dzierżawca / Tenutariusz: Osoba, która użytkowała cudze grunty w zamian za określony czynsz (pieniężny lub w naturze). Połownik (Sharecropper): Rolnik, który w zamian za uprawę ziemi oddawał właścicielowi część (zazwyczaj połowę) zebranych plonów. 4. Współczesne pojęcia Robotnik rolny: Ogólne określenie osoby zatrudnionej w gospodarstwie rolnym na podstawie umowy. Dzierżawca rolniczy: Rolnik prowadzący produkcję na gruntach wynajętych od innych rolników lub od państwa Mi najbardziej pasuje modyfikacja 4: Pszczelarz = "szary" dzierżawca rolniczy - prowadzi produkcję w szarej strefie prawnej na gruntach innych rolników lub należących do państwa. Produkcja ta o dziwo zwolniona jest z podatków i na tyle ważna, że wspierana dopłatami krajowymi i unijnymi oraz innymi formami wsparcia.
  2. Z cyklu: SNY PSZCZELARZA Dziś śniła mi się gorąca debata programowa i statutowa w pszczelarskich mediach przed czekającym nas za miesięc Zjazdem PZP. Że kilku charyzmatycznych ludzi walczy o tytuł prezydenta/prezesa PZP. Podobno dotychczasowy, wyślizgany jak stara łyżwa zrezygnował i nie będzie już manipulował delegatami. Śniło mi się również, że zadzwoniłem do rzecznika prasowego PZP i dowiedziałem się wiarygodnie u źródła, czy klaster wróci na łono, jak jest aktualnie z członkostwem WZP Rzeszów, kto jeszcze szykuje się do exitu i czy PZP stać na Zjazd. Co prawda w tej dziwnej organizacji za uczestnictwo (wikt i opierunek) w zjeździe PZP bulą z własnej kieszeni delegaci z poszczególnych baronatów. Jezeli tak jest, to nie ma co liczyć na zjednoczenie środowiska, bo PZP nie stać na zaproszenie na swe obrady przedstawicieli tych baronatów, które już podziękowały, przedstawiciela Polanki, SPZ. A to podstawowy obowiązek statutowy. Ciekawe, czy PZP wyszedł z długów i będzie go stać na utrzymanie biura przy Świętokrzyskiej? Śniło mi się, że delegaci w noc przed głosowaniami degustowali miodówkę z miodu z Mercosur ze spirytusem z krajów spoza UE (ruski bimber). Śniło mi się, że pod koniec Zjazdu ktoś ochrypłym głosem krzyknął: "sztandar wyprowadzić!". I sztandar pomaszerował na Allegro. Temu wszystkiemu z podziwem i żalem przyglądali się politycy - partnerzy PZP w dialogu społecznym (organizacja ta momentami przedstawia sobą takie ambicje). A my politycy pszczelarzom złośliwie wytykaliśmy. Chcecie robić porządek w rolnictwie? Najpierw zróbcie u siebie! Uzgodnijcie przed wizytą u ministra po co do niego idziecie między sobą, przygotujcie propozycje na piśmie (2-3 warianty), bo nikt nie ma czasu na jałowe dyskusje z wami - żałosny niszowy elektoracie!. Mnie osobiście cieszy, że państwo bierze rozpuszczonych pszczelarzy za mordę jak Nikodem Dyzma pracowników swego Banku Zbożowego. Że będą musieli precyzyjnie zgłaszać swe pasieki do centralnego rejestru, że będzie można na bazarach sprawdzić czy pasieka z nalepki istnieje, do kogo należy i czy ten bazarek jest odpowiednim miejscem do handlu. Że odpowiedzialne służby z dostępem do systemu przez terminal (jak policja z cepikiem) pogonią z ryneczków cwaniaków handlujących nie swoim miodem, ukarają boleśnie za fikcyjne pasieki, Mając wiedzę ilu mamy pszczelarzy i ile pszczół, będzie można skalkulować ile miodu mamy, ile nam potrzeba zaimportować, jak oclić by ochronić krajowe zapylanie środowiska. A nie tylko "bezcłowy kontyngent". Pod koniec snu przeżyłem orgazm organizacyjny. Przyśniło mi się nowe prawo pszczelarskie, definicja pszczelarza, polskie i europejskie normy na miód, wosk, węzę - w tym plastik, ule, podkarmiaczki itd. Aby weterynarze zaczęli widziec wezę nie jako "produkt zwierzęcy przetworzony poza naszym nadzorem", a zaczęli widzieć jako "pieluchy pszczelich noworodków" i "pierwsze opakowanie miodu spożywczego dla ludzi". Zaczęli wreszcie patrzeć na pszczoły tak jak patrzą na świnie, czy drób. Obudziłem się z bólem głowy i przeświadczeniem, że pewna jest tylko śmierć i podniesienie składek członkowskich.
  3. Myślę że po moich telefonach do PIW i dyskusji z AI podaję poniżej w miarę wiarygodnie. Podobno jest dokładny opis w ostatnim numerze papierowego (???!!!) Pszczelarza Polskiego. Nie sprawdzałem dziś na witrynie PZP, ale wczoraj jeszcze nic nie było. Na witrynach ARiMR i KOWR też pszczelarskiego tyłka nie rozrywa. A więc intuicyjnie podaję nie biorąc za to odpowiedzialności: Czym jest rejestracja pasieki i zgłoszenie stanu pasieki?. Rejestracja pasieki oraz zgłaszanie stanu pasieki to dwa odrębne, ale powiązane ze sobą procesy administracyjne, mające na celu zapewnienie nadzoru weterynaryjnego i statystycznego nad pszczelarstwem. Oba są wymagane przez prawo w Polsce. Rejestracja pasieki (wpis do rejestru) Rejestracja pasieki to jednorazowa czynność formalna, której musi dokonać każda osoba fizyczna lub prawna, posiadająca co najmniej jedną rodzinę pszczelą. Celem jest uzyskanie unikalnego numeru weterynaryjnego (siedmiocyfrowego), który identyfikuje pasiekę w systemie nadzoru. Kto: Pszczelarz (właściciel lub posiadacz pszczół). Gdzie: Rejestracji dokonuje się u Powiatowego Lekarza Weterynarii właściwego ze względu na miejsce położenia pasieki (nie miejsce zamieszkania pszczelarza). Jak: Należy złożyć odpowiedni wniosek, dostępny zazwyczaj na stronach internetowych powiatowych inspektoratów weterynarii. Cel: Nadzór nad zdrowiem zwierząt, zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych (np. zgnilec amerykański), identyfikowalność produktów pszczelich. Po zarejestrowaniu pasieka figuruje w krajowym rejestrze, co umożliwia Głównemu Inspektoratowi Weterynarii monitorowanie populacji pszczół i kontrolowanie warunków ich utrzymania. Zgłaszanie stanu pasieki (spis pasterki / inwentaryzacja) Zgłaszanie stanu pasieki to okresowa (zazwyczaj roczna) aktualizacja danych dotyczących liczebności rodzin pszczelich w zarejestrowanej pasiece. Nie jest to ten sam proces co rejestracja. Kto: Zarejestrowany pszczelarz posiadający już numer weterynaryjny. Kiedy: Zgłoszenia dokonuje się w ściśle określonych terminach, zazwyczaj dwa razy do roku: Wiosną (często do końca marca), aby zgłosić stan na dzień 20 marca. Jesienią (często do 1 września lub 31 grudnia), aby zgłosić stan na dzień 1 września lub 30 września, w zależności od lokalnych wymogów. Dokładne terminy mogą się różnić w zależności od powiatu, dlatego warto sprawdzać komunikaty lokalnych inspekcji weterynaryjnych. Gdzie: Również u Powiatowego Lekarza Weterynarii. Cel: Cele statystyczne (monitoring wielkości produkcji miodu w kraju), planowanie akcji zwalczania chorób i określanie skali wsparcia finansowego dla pszczelarzy (np. w przypadku klęsk żywiołowych czy programów unijnych dopłat). Podsumowanie różnic Cecha Rejestracja pasieki Zgłaszanie stanu pasieki Częstotliwość Jednorazowa (chyba że zmienia się właściciel/lokalizacja) Okresowa (zazwyczaj 2 razy w roku) Wynik Nadanie numeru weterynaryjnego Aktualizacja liczby rodzin pszczelich w rejestrze Podstawa prawna Ustawa o ochronie zdrowia zwierząt Rozporządzenia wykonawcze/lokalne wymogi PIW Spełnienie obu obowiązków jest niezbędne, aby działać legalnie i móc ubiegać się o wszelkie formy wsparcia finansowego czy ubezpieczeniowego w ramach programów dla pszczelarzy. Co pszczelarzowi grozi za niezarejestrowanie pasieki, a co za niezgłoszenie stanu pasieki? Konsekwencje braku rejestracji i zgłoszenia różnią się w zależności od instytucji. Warto pamiętać, że od marca 2026 roku przepisy stają się znacznie bardziej rygorystyczne, obejmując każdą pasiekę, bez względu na jej wielkość. 1. Niezarejestrowanie pasieki (Inspekcja Weterynaryjna) To najpoważniejsze uchybienie, ponieważ dotyczy nadzoru nad chorobami zakaźnymi i bezpieczeństwem żywności. Kary finansowe i prawne: Prowadzenie pasieki bez zawiadomienia Powiatowego Lekarza Weterynarii jest wykroczeniem. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet aresztu. Brak WNI: Bez rejestracji nie otrzymasz Weterynaryjnego Numeru Identyfikacyjnego, co uniemożliwia legalną sprzedaż produktów pszczelich (np. miodu czy pyłku). Ryzyko przy chorobach: W przypadku wystąpienia zgnilca amerykańskiego w okolicy, niezarejestrowany pszczelarz nie otrzyma odszkodowania za zniszczone rodziny i sprzęt. 2. Niezgłoszenie stanu pasieki (ARiMR) Tu konsekwencje są głównie natury ekonomicznej, choć nowe przepisy wprowadzają ściślejszą kontrolę. Utrata dotacji: Zgłoszenie aktualnej liczby pni pszczelich jest warunkiem koniecznym do ubiegania się o wsparcie finansowe z programów unijnych (np. na zakup sprzętu, leków czy matek pszczelich). Wykluczenie z refundacji: Jeśli stan pasieki w ARiMR nie pokrywa się z rzeczywistością, pszczelarz może zostać wykluczony z udziału w interwencjach pszczelarskich. Brak dostępu do leków: Wiele kół pszczelarskich dystrybuuje leki refundowane tylko tym członkom, którzy mają uregulowany stan pasieki w systemach informatycznych. Podsumowanie kar: Obszar Kara / Skutek Weterynaria Grzywna, areszt, brak prawa do sprzedaży, brak odszkodowań za choroby. ARiMR Brak dotacji, brak refundacji leków i sprzętu, wykluczenie z programów pomocowych. Od marca 2026 r. każda pasieka, nawet z jednym ulem, musi figurować w rejestrze – ma to ostatecznie zlikwidować "szarą strefę" w polskim pszczelarstwie. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Do tego trochę linków do informacji z witryny GIW i ARiMR, gdzie bardzo rzadko pszczoła jest zwierzęciem gospodarskim. https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/identyfikacja-i-rejestracja-zwierzat https://www.gov.pl/web/arimr/identyfikacja-i-rejestracja-zwierzat https://www.gov.pl/web/arimr/informacja-na-temat-nowej-obowiazujacej-ustawy-o-identyfikacji-i-rejestracji-zwierzat
  4. Dzisiaj zadzwoniłem jeszcze raz dla uzupełnienia informacji. Pani weterynarz wyjaśniła mi, że na właścicieli pasiek prowadzących niezarejestrowaną działalność nakładana będzie administracyjnie kara finansowa, lub przy oporze sprawa trafi do sądu. W pierwszej kolejności będą pretensje do właściciela gruntu, potem do ewentualnego dzierżawcy - pszczelarza.
  5. AI zupełnię pominęła rolę skrzydeł u matki jako organu wydającego dźwięki o różnych, często wysokich częstotliwościach, co może je uszkadzać. Podobno zaczyna się to wewnątrz jeszcze zasklepionego matecznika. No i skubanie skrzydeł przez pasożyty, wirusy...
  6. Czy ma sens podawanie pszczołom na przedwiośniu ciasta z pyłkiem? Czy mają to być rozmoczone ciastem suszone obnóża? Czy gotowe fabryczne ciasto z suszonym (mrożonym) pyłkiem zakonserwowanym w nim samym cukrem z ciasta? Czy młode pszczoły opiekujące się wczesnym czerwiem i karmiące go mleczkiem, miodem i pierzgą zaglądają do podkarmiaczki? A może mają dostęp do świeżego (rozmoczonego) pyłku tylko poprzez karmienie przez stare pszczoły? (trofilaksja). Może te młode robotnice pobierają dla siebie i dla karmionego czerwiu tylko pierzgę? Czy stare pszczoły pobierające z tacki postawionej na daszku suszony miolony pyłek jedzą go, czy składają w komórkach na pierzgę? Jak na przedwiośniu podawać pszczołom w niepogodę suszone obnóża i czy ma to sens? Kiedy i które pszczoły stają się kanibalami i zjadają swój czerw? Należy pamiętać, aby do pokarmów podawanych w tym czasie, nie dodawać różnych ”wynalazków”, ponieważ większość z nich nie jest trawiona przez organizm pszczoły i niepotrzebnie obciąża jej jelito proste i może spowodować wystąpienie biegunki oraz osłabiać owady, które i tak mają za sobą trudy zimowania. prof. Paweł Chorbiński
  7. Wobec zaistniałej argumentacji odszczekuję swoje poglądy jakoby hodowla (w odróżnieniu od chowu) pszczół polegała na selekcji potomstwa i doborze rodziców. Tu nie ma rodziców i dzieci. Zaczynam inaczej patrzeć na klonowanie matek dla zysku i bezkompetencyjne objęcie nad tym nadzoru przez Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt.🤪
  8. Wczoraj zadzwoniłem do swego powiatowego inspektoratu weterynarii (Poznań). Otrzymałem informację, że gdy mam już pasiekę zarejestrowaną - wystarczy informacja mailowa zawierająca imię nazwisko, nr wet. pasieki, adresy pasieczysk i ilość rodzin (dwa razy w roku). Adres mailowy z witryny inspektoratu. Gdy mam pszczoły na kilku pasieczyskach w różnych powiatach - wystarczy zgłoszenie w tym inspektoracie, w którym zarejestrowałem działalność.
  9. Dlaczego nie stosuję grubej odlewanej węzy? Bo nie daje ona realnego uzysku czystego wosku. Pszczoły budują plastry i zasklepiają sąsiednie woskiem z węzy gubiąc swe wypocone lusterka. Można je zobaczyć na dennicy. Gdy nie jest to węza z odsklepów i wosku dziewiczego zmuszam pszczoły do "żucia" syfu który jest w tym wosku. Gdy węza jest zbyt gruba (granicę trudno określić) pszczoły budują na niej dwa niezależne półplastry nie związane geometrycznie dnami komórek. W środku pozostaje na następne lata niewymienialna "blacha" woskowa z syfiastego wosku. Czy można na tym zazimować? Krąży on latami po pasiece jak smród po gaciach i zasyfia krajowy kołchoz woskowy węzy przemysłowej. W ulach z taką węzą zasklep jest zazwyczaj ciemny. Nie następuje coroczna poprawa jakości wosku w ulu gdzie tylko pszczoły potrafią odsyfić wosk, a pszczelarz stosując grubą odlewaną wezę tylko w tym przeszkadza. Dlatego stosuję tylko cienką, walcowaną węzę "hand made" z własnych odsklepów. Popatrz na zdjęcie i odpowiedz sobie na pytanie: co można wytopić z takiego suszu? Producent zawsze będzie reklamował grubą wezę, ponieważ im grubsza węza, tym grubszy jego zysk. Pszczelarzu - nanotuj ciężar węzy wkładanej do ula i odzysk z tego ula wosku. Z gubej wezy tylko świece! Te moje głupkowate uwagi amatora nie dotyczą oczywiście poważnych renomowanych producentów węzy którzy wprowadzają do obiegu tylko czyściutki wosk sprawdzony laboratoryjnie i rozdawany za friko z naszych podatków jako kiełbacha wyborcza przez lokalnych polityków spragnionych głupiego elektoratu.
  10. Obstawiam, że na filozofii ciągłosci życia rodziny radia Maryja AI się wywali😐😏.
  11. Ateno, nikt ci nie wmawia demencji, jesteśmy prawie rówieśnikami. Ja staram się tylko głośno pomyśleć w ten sposób: żyje sobie u Ateny na dziko rodzinka odporna na warrozę. Jest silna i zdrowa. Co roku powinna wydać dwa roje odporne również na to roztocze. Dalej w postępie geometrycznym... do pełnego przepszczelenia i wywarrozowania okolicy. Czy taka zdrowa i odporna rodzinka jest "bezpłodna"? Jeżeli cud odporności dotyczy tylko matki, to przecież z rojem wychodzi ta właśnie matka i jej córka zapłodniona trutniami już bez cechy warroaodporności "rozbraja" tą początkowo odporną rodzinę w dalszych latach. Czy zdrowa rodzina może przeżyć 3 lata bez rójki? (innej naturalnej wymiany matki)
  12. Jaki procent rodzin pszczelich w pasiekach corocznie się roi z ucieczką roju? W Australii i w Polsce. W ilu przypadkach takie roje są odnajdywane i uwzględniane w tej statystyce? Czy wzrasta z tego powodu corocznie populacja dzikich rodzin? A powinna wzrastać , szczególnie w połączeniu z dzikimi rójkami bartników - mocno. Dlaczego nie wzrasta, i dlaczego tylko Atena przez swe długie życie znalazł tylko jedną taką rodzinę i to stwierdził "bez szczegółowych badań genetycznych". Ja takiej rodziny nie znalazłem, chociaż w lasach się wychowałem i zestarzałem. To wszystko wbrew prawdopodobieństwu wystąpienia zdarzenia - znalezienia zdrowej rodziny dzikich pszczół żyjących w dziupli dłużej niż 3 lata.
  13. Kto ten materiał zmajstrował? Kto to jest "Polska na półce"?. Dlaczego miód badają wszyscy tylko nie Laboratorium Badania Jakości Produktów Pszczelich w Puławach? Tylko miody od Sądeckiego Bartnika! No może jeszcze miody kurpiowskie. Reszta to syf, szczegolnie od niechlujnych pszczelarzy (od których ponoć Bartnik skupuje).
  14. Z matematycznego punktu widzenia zdarzeniami o ujemnym prawdopodobieństwie zaistnienia są cudy.
  15. Sam tu niedawno publikowałeś (o pszczołach z Iławy i Lublina) kółeczka i elipsy, gdzie centrum oznaczało prawdopodobieństwo 1, a obwód - 0. Czy punkty leżące na zewnątrz tych zamkniętych figur nie mają ujemnego prawdopodobieństwa? W prawdziwej matematyce wszystko jest możliwe. Liczby zespolone w rachunku prawdopodobieństwa? - Czemu nie?
  16. Na wykresie niestety nie ma linii trendów. Gdyby były - z pewnością przecięłyby oś x. Mamy dwa zbiory punktów pomiarowych ręcznie połączonych linią zygzakowatą. Gdybym miał te zbiory na arkuszu kalkulacyjnym, to bym wyznaczył profesjonalnie linie trendów, czy uśrednioną linię trendu dla dwóch serii pomiarów. Myślę, że gdybym dostał od Buchlera te notatki pomiarów - w miarę profesjonalnie dokończyłbym tą sprawę za niego. Tak mogę tylko przyjąć założenie, że w tym przypadku linie trendu będą liniami prostymi lub prawie prostymi, bo za cholerę nie przypomina mi to hiperboli. Jest to dla mnie bardzo dziwne, że rodziny padały prawie równomiernie tak podczas sezonu jak i zimowli. Czy Buchler codziennie sprawdzał zimą ilość żyjących rodzin? Nie mogę zaliczyć się do średnich pszczelarzy. Uważam, że ten eksperyment mogło przeżyć wiele rodzin z ujemnym prawdopodobieństwem tego faktu (lubiłem liczby urojone). Mam tylko 5 uli i mam wątpliwości czy w ogóle jestem pszczelarzem. Niestety nie mamy w Polsce definicji pszczelarza, bo państwo polskie często uważa za pszczelarzy ludzi z Polskiej Izby Miodu co mi ubliża. Ale to inna bajka.
  17. Ja podchodzę do tematu jako matematyk amator (miałem z matmy 5). Przyjąłem, że na wykresie mam do czynienia z uśrednioną funkcją liniową, bo nie widzę tu jakiejś asymptoty, granicy itp. Uśredniona prosta przecina oś x w punkcie około 1050 i dalej to już tylko szlaban - ujemne życie pszczół. Podaj mi uśrednioną hipotetyczną y=f(x), a wszystko ci powyliczam. (krzywa, czy prosta Buchlera?)
  18. Trzy zimowle, 365 x 3 = 1095 dni. Wg Buchlera wszystko powinno być osypem. To leży w głębokiej sprzeczności z obserwacją Ateny. Przy czym prawdopodobieństwo zaistnienia obserwacji Ateny jest znikome - tym mniej prawdopodobne, im więcej rodzin badał Buchler. Należałoby użyć określenia: cud.
  19. Coś o mieszaninie laboratoriów pszczelarskich z krajów UE i spoza UE. Znalazłem w necie ciekawy dokument badania jakości polskiego wosku i wezy w laboratorium puławskim. https://www.inhort.pl/wp-content/uploads/2024/01/8.1_charakterystyka_wosku_2023.pdf Wiem dość dobrze jak sprawa badania wosku i węzy wygląda w Polsce i w Niemczech. Zaciekawiły mnie możliwości badawcze laboratoriów wschodnich. Wyguglałem w necie moskiewski odpowiednik naszego laboratorium badania jakości produktów pszczelich http://www.apislab.com Wychodzi na to, że rosyjski pszczelarz ma do dyspozycji laboratorium o skromniejszych niż Polak możliwościach woskowo - węzowych: Воск и вощина Воск, вощина, воск как сырье для косметики – наша специализация. Мы определяем в воске и вощине по ГОСТ 21179-2000: Наличие фальсифицирующих примесей Органолептические показатели Массовую долю воды Массовую долю механических примесей Глубину проникания иглы Плотность Показатель преломления Температуру плавления Кислотное число Число омыления Эфирное число Йодное число Отношение эфирного числа к йодному числу Для вощины определяем геометрические и другие характеристики по ГОСТ 21180-2012 Jak więc widać Rosjanin może zlecić te same badania co Polak, z tym że w odpowiedzi na maila uzyskałem osobiście od генеральный директор ООО "Центр Апис" - Балашова Елена Юрьевна informację, że nie wykonują badań na zafałszowanie metodami FTIR i GC-MS, co my możemy zlecić w kilku miejscach. Co prawda to polskie laboratoria bez akredytacji i bez dostępu do płatnych bibliotek (zerowa wartość procesowa), ale możemy. Dodatkowo moskiewskie laboratorium wykonuje coś czego u nas się nie bada: przełom wosku i głębokość wbicia igły. Całość daje jakiś tam obraz oceny jakości węzy pochodzącej z importu przez dziurawe granice, a dostępnej często jako "no name" na polskim rynku. Ciekawe są też rosyjskie oferty badania innych niż wosk produktów pszczelich.
  20. Kolego michałowy. Podchodzę do podanych informacji pragmatycznie jak matematyk amator. Jeżeli wędrownych rodzin było 24, to padnięcie jednej rodziny oznacza na wykresie "ząbek" trochę ponad 4% (pod koniec eksperymentu). Na pokazanym wykresie naniesiono ząbki o wiele drobniejsze, co pozbawia ten wykres wiarygodności. Poza tym muszę się domyślać, że wbrew opisowi 1 oznacza 100% (oś y). Jakiś amator to robił? Poza tym ule musiały stać na kilku pasieczyskach, bo przy 100 ulach pszczoły padałyby nie tylko od warrozy. W opisie tego doświadczenia nie widzę cech działalności naukowej (powtarzalność wyników, grupa kontrolna itd).
  21. Czy po wrzuceniu do miodu kilku owoców liofilizowanych zanika obowiązek dla producenta informowania klienta na nalepce o kraju pochodzenia tego miodu? Kiedy chiński miód staje się polskim lub może bezpaństwowym? W lekach, w piwie, w miodzie pitnym po fermentacji polskimi drożdżami?.
  22. robinhuud

    Kongres ante portas...

    Ateno, informujesz tekstem na forum Polanki o imprezie oficjalnej organizowanej przez... pod patronatem itd. Mógłbyś powiedzieć co to za organizacja, podać jej link, statut, nr KRS, czy ma osobowość prawną i jak można do niej wstąpić. Bo ja chciałbym, ale świadomie, znając statut, czy regulamin. Nigdzie nie mogę wyguglać, nie uzyskuję informacji. Wiesz że gdy dziś czegoś nie ma w sieci to to nie istnieje. Dlaczego jestem tak formalny i ostrożny? Ano namnożyło się ci u nas organizacji parapszczelarskich, warzywniczych, specjalizujących się w skubaniu Brukselki, Oslo lub Warszawy. Nie twierdzę, że tak jest z Varroaresistenz, ale gdy nie publikują konkretów o sobie?... Wszędzie tylko widzę w necie lokowanie produktu przez warsztat ślusarski z wciąganiem do reklamy autorytetów. Ciekawym jak zorganizują puławski kongres nie mając osobowości prawnej ani statusu organizacji pożytku publicznego. Podobnie mamy ze Stowarzyszeniem Pszczelarzy Staropolskich. KRS 0001063115 NIP 6572982757 adres Warszawska 312E, 25-414 Kielce. Chciałem się zapisać, utajnili statut. Ściągnąłem z kieleckiego sądu i cóż? Okazuje się, że to organizacja rodzinna, elitarna, nieznana pośród kieleckich pszczelarzy, która nikogo nie chce przyjąć. Aby wstąpić trzeba mieć dwie osoby wprowadzające (podobnie jak w Polskiej Izbie Miodu). Zaciągnęli oni sporą kaskę z KOWR na propagowanie świętokrzyskiego miodu gryczanego i świętokrzyskich ziołomiodów. Adrian Bukowski rozjeżdża się po Apimondiach, wszędzie go pełno, ale przyjąć mnie nie chce. To nie wygląda dobrze wizerunkowo. Mamy też organizację augustowskich bartników która przytuliła się do eurokaski za dobrze ponad 3 mln zł i propaguje zawód bartnika na pograniczu polsko - litewskim. Ale ci chociaż budują muzeum. Zwróć uwagę Ateno, że w tych objawach pszczelarskiej aktywności nie ma śladu udziału PZP ani żadnej uznanej ogólnopolskiej organizacji pszczelarzy. Podobnie jak podczas organizacji poznańskiego BeeFest czy w Funduszu Promocji Roślin Oleistych.
  23. Ateno, badanie wezy ultrafioletem to stara sprawa. Pierwszy raz spotkałem się z nią w ruskiej sieci jakieś 6-7 lat temu, co nie oznacza, że gdzieś tam nie została opisana wcześniej. Kupiłem sobie wtedy latarkę UV i rozpocząłem próby. Wyniki wyszły niejednoznaczne i dałem sobie spokój. Badanie powtórzyłem na profesjonalnym czytniku UV do banknotów. Raz wychodziła "parafina", a raz nie. Nie mogłem powtórzyć wyniku badaniem inną metodą, gdzie zawsze wychodziło mi, że parafiny jest akurat na dopuszczalnej granicy z odpowiednim dla dokładności metody marginesem. Prawie jednakowo we wszystkich wysyłanych próbkach. Wtedy ściągnąłem węzę z całej Polski, zrobiłem próbkę wg mej oceny reprezentatywną dla całego kraju i zbadałem ją równolegle w różnych laboratoriach. Opis eksperymentu znajdziesz w pierwszym wątku forum. Wtedy stwierdziłem, że w Polsce nie jest problemem ani parafina, ani stearyna, ani cerezyna, a coś innego (jakieś inne woski), z którymi ani polskie ani niemieckie laboratoria sobie nie radzą. Dlatego z bezsiły od kilku lat sam robię sobie węzę z własnego wosku. Nie mogę znaleźć w sieci tego pierwszego ruskiego tropu z UV, ale szukając znalazłem coś tam sprzed 5 lat:
  24. Ateno, wg mnie sam sobie zaprzeczasz. Hodowla to jednocześnie dobór rodziców i selekcja potomków. Wyselekcjonowanie pojedynczej rodziny odpornej na warrozę, zgnilec i nosemozę w dziupli (nie barci) o niczym nie świadczy, jeżeli poza selekcją dzieci nie będzie doboru rodziców. Opisz może jak w takim przypadku widzisz sensowny dobór rodziców dla następnego kroku hodowlanego? Dlaczego masz żal do naukowców, że nie zainteresowali się "Twoim" przypadkiem? Pszczoły rozmnażają się i przekazują cechy inaczej niż króliki. Żyjemy równie długo i ja i paru innych nie spotkałem takiej rodziny, co nie znaczy że ona nie istnieje. I co z tego? Widziałem kiedyś pod Wałczem dzikie koniki zwane tarpanami. Ale czy były to naprawdę tarpany i czy jest szansa że te kiedykolwiek zaistnieją? Widziałem również wielokrotnie na wolności białe i łaciate dziki, co wielu określało jako mieszańce dzika i świni domowej.
  25. robinhuud

    Kącik majsterkowicza.

    OK. Musimy się umówić jak co się nazywa. To urządzenie nie jest walcem do walcowania. To forma odlewnicza w kształcie chłodzonego od wewnątrz wirującego walca do ciągłego odlewania taśmy z wosku. To nie ma nic wspólnego z walcowaniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...