Skocz do zawartości


Zdjęcie

Sezon 2019


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#41 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1265 postów

Napisano 26 sierpień 2019 - 13:05

To taka delikatna spadź. Wszystko razem poniżej 10 kg z ula. Kiepski sezon.



#42 jjb

jjb
  • Użytkownik
  • 303 postów
  • Lokalizacjagmina Czernichów koło Krakowa

Napisano 26 sierpień 2019 - 19:44

U mnie pszczoły intensywnie latają, pełno ich na nawłoci, ale to co dzisiaj wirowałem jest ciemne.



#43 Kamil

Kamil
  • Użytkownik
  • 170 postów
  • LokalizacjaWarmia

Napisano 31 sierpień 2019 - 07:23

Mam kilka uli zostawionych na miód nawłociowy. Miód jasny przy próbowaniu dłutem, a jaki będzie to się okaże.



#44 jjb

jjb
  • Użytkownik
  • 303 postów
  • Lokalizacjagmina Czernichów koło Krakowa

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:41

Ostatni odkład, jaki zrobiłem w lipcu miał bardzo mało pokarmu. A latają intensywnie, po lotach wydawało się, że wystarczy je dokarmić za parę dni. Dobrze, że zajrzałem... Ogólnie to niby wygląda dobrze, duży ruch, rodziny wydają się silnie, ale trzeba już zakarmiać...



#45 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1265 postów

Napisano 09 wrzesień 2019 - 18:51

jjb

Nie bardzo rozumiem kolegi rozumowanie.

Wszystkie odkłady karmie intensywnie. Wszystkie odkłady doszły do siły dwa razy silniejszej jak rodziny starsze. Z części tych odkładów zrobiłem odkłady do zasilenia starych rodzin.

Jako amator nie chcę mieć 15 słabych rodzin do zimy. Z 32 na dziś jest 22. I jeszcze nad dwoma się zastanawiam. Czy nie połączyć.

Na rok przyszły zamierzam zrobić dwa razy więcej odkładów niż zimowanych rodzin i je połączyć .



#46 jjb

jjb
  • Użytkownik
  • 303 postów
  • Lokalizacjagmina Czernichów koło Krakowa

Napisano 09 wrzesień 2019 - 19:53

P

 

jjb

Nie bardzo rozumiem kolegi rozumowanie.

Wszystkie odkłady karmie intensywnie. Wszystkie odkłady doszły do siły dwa razy silniejszej jak rodziny starsze. Z części tych odkładów zrobiłem odkłady do zasilenia starych rodzin.

Jako amator nie chcę mieć 15 słabych rodzin do zimy. Z 32 na dziś jest 22. I jeszcze nad dwoma się zastanawiam. Czy nie połączyć.

Na rok przyszły zamierzam zrobić dwa razy więcej odkładów niż zimowanych rodzin i je połączyć .

Inne odkłady wcześniejsze, zalewają rodnię tym co sobie przynoszą. Myślałem, że i tu tak jest, ale wybrały inny scenariusz, matka przy pojawieniu się pożytku zaczęła mocno czerwić, a miała miejsce. No i równowaga się przesunęła. Właściwie to te odkłady starsze nie różnią się od rodzin zazimowanych, jeżeli idzie o siłę. 

U mnie nawłoć bywała głównym pożytkiem. Rodzin nie chcę wszystkich zbyt mocnych, bo potem końcem kwietnia muszę robić odkłady, jeżeli pogoda się zepsuje, a zapasu matek wtedy nie mam. Zobaczę jak tej zimy przeżyją mi w MiniPlusach.



#47 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1265 postów

Napisano 11 wrzesień 2019 - 14:04

Inaczej interpretowałem Kolegi wpis. Przepraszam.



#48 jjb

jjb
  • Użytkownik
  • 303 postów
  • Lokalizacjagmina Czernichów koło Krakowa

Napisano 11 wrzesień 2019 - 21:03

Inaczej interpretowałem Kolegi wpis. Przepraszam.

Ależ nie czułem się urażony... Teraz miałem niespodziewanie trochę czasu i przeglądnąłem rodziny. Widzę, że w paru mocnych rodzinach praktycznie koniec czerwienia, nawet jeżeli matka miała miejsce. A z drugiej strony widzę trutnie w mocnych rodzinach z tegoroczna matką. Bardzo ubyło pierzgi pomimo tego, że mocno nosiły pyłek. Pewnie pokolenie zimowe się tuczy, póki można... Noszą nektar do późna, ale jednocześnie bardzo chętnie zaglądnęłyby do sąsiednich uli. Trzeba bardzo uważać, aby nie prowokować zamieszania przy podkarmianiu.



#49 jjb

jjb
  • Użytkownik
  • 303 postów
  • Lokalizacjagmina Czernichów koło Krakowa

Napisano 16 wrzesień 2019 - 09:41

Wczoraj "zamykałem" sezon pszczelarski u siebie. Odwirowywaliśmy miód nawłociowy, poprzednie wirowanie w połowie sierpnia było z dużym dodatkiem spadzi liściastej, teraz to głównie nawłoć, żółte zasklepy...  Dwie rodziny pracowały nad zasklepieniem korpusu prawie cały sezon i miód już był trochę skrystalizowany... Odwirowywaliśmy niezbyt dokładnie, aby po ostatecznym ułożeniu gniazd na zimę umieściły sobie, ten pobierany z osuszanych ramek, pokarm w dobrym miejscu.

To był trudny sezon dla pszczół, ale przez to można było zobaczyć różne zachowania różnych linii pszczół i zadowolony jestem z tego, że matki, które sobie selekcjonowałem od jednej z matek w trzech przypadkach na cztery powtórzyły cechy, na jakich mi zależało.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych