Skocz do zawartości

jjb

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    600
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • Strona WWW
    http://awe.mol.uj.edu.pl/~jjb/
  • Skype
    janusz.bielec@uj.edu.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    gmina Czernichów koło Krakowa
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

849 wyświetleń profilu
  1. Mam wrażenie, że to się zaczęło od dodawania parafiny - tutaj oznak choroby nie było, jakoś to się utrzymywało w pewnych ryzach, ale nie dodawano jeszcze dużo tej parafiny. Kiedy zaczęto dodawać więcej pojawił się problem z wytrzymałością mechaniczną. I tu ktoś wpadł na pomysł, żeby zamiast parafiny dawać stearynę... W rezultacie mamy w węzie całą historię....
  2. Nie wiem, czy są na to dowody. Olej parafinowy jest często stosowany w kosmetyce, nawet na czysto parafinowej węzie larwy przeżyją, tylko ona mocno mięknie w wyższych temperaturach. Problem jest ze stearyną.
  3. To stwierdzenie, nawet odnoszące się do pszczelarstwa jest prowokujące dla PPK (Prawdziwy Polak Katolik). Bo Czesi są be, a my zaraz wyjdziemy z Grupy Wyszehradzkiej....
  4. jjb

    Covid i miód

    Literatura rozproszona, ale proszę zwrócić uwagę, że wpierw poszukiwano środka na Covid wśród leków zwalczających malarię. Stąd dosyć wcześnie się zainteresowano artemizyną (Nobel 2015). Jest stosowana w Azji przez zielarzy, ponoć z dobrym skutkiem, ale teraz trudno mi będzie do tego znaleźć sensowne źródła, tak ad hoc. Literatury naukowej jest trochę: https://www.news-medical.net/news/20210719/Study-proves-effectiveness-of-Artemisia-annua-against-SARS-CoV-2-in-vitro.aspx https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7952131/ https://www.nature.com/articles/s41598-021-93361-y Są prowadzone próby względem placebo, opis takich prób np. tutaj (Moim zdaniem dawkowanie zbyt niskie, winno być 3-5 razy wyższe) https://ichgcp.net/pl/clinical-trials-registry/NCT04530617
  5. jjb

    Jak to jest z tą uczciwością ?

    Robinie, zgadzam się z Tobą, usiłuję coś opracować, sprawdzić trwałość jakowychś substancji w ziołomiodach i widzę, że trzeba na to zdobyć pokaźne fundusze. Jakiś pomysł mam, ale czy to wypali... Na razie robię to co sam umiem, albo bliscy koledzy mogą mi sprawdzić, jakoś rutynowo.
  6. jjb

    Jak to jest z tą uczciwością ?

    Dzięki, to właśnie ten argument powoduje, że ziołomiód w moim rozumieniu jest droższy od miodu. Konieczność dbania o stężenie substancji aktywnej. Technicznie steruje się relacją wyciągu/soku do cukru w roztworze, ale trzeba mieć pomiar zawartości w wyciągu, albo procedurę zapewniającą powtarzalność. To nie jest zabawa dla kogoś, kto nie ma doświadczenia laboratoryjnego i dostępu do sprzętu. Zawartość niektórych substancji zależy mocno od fazy wzrostu (to normalne), ale także pogody, czy pory dnia. Tak czy owak są też pewne standardy w fitoterapii, które pozwalają szacować zalecane dawki i można się na tym oprzeć. To nie jest lek, tylko suplement diety, więc o ile substancja wiodąca nie jest trująca w większym stężeniu wystarczy określić przedział zawartości. W praktyce taki ziołomiód ma "wszystkiego więcej" niż miód, paradoksalnie poza sacharozą... a w efekcie przerobienia 30 l syropu dostaniesz mieszankę glukozy, fruktozy i sacharozy i to co dołożą pszczoły. Nie ma to żadnego związku z miodem i ziołomiodem. Przygotujesz sobie zimowy pokarm. Skąd się tam mają wziąć alkaloidy, białka, kwasy, enzymy roślinne, mikroelementy, olejki eteryczne, estry, etc? To wszystkiego więcej dotyczy oczywiście standardowych pomiarów miodu, gdzie są brane pod uwagę tylko pewne grupy, bo wiadomo, że np miód gryczany zawiera rutynę, ale kto ją mierzy...
  7. jjb

    Covid i miód

    Szałwia: dawniej mówiono, śmierć tego nie ubodzie, u kogo szałwia w ogrodzie... Ale to jako profilaktyka, a nie działanie postcovidowe... Tak ma marginesie kto chce nasiona Bylicy rocznej (Artemisia annua) to zbiorę i wyślę, u mnie się wysiewa, na wiosnę mogę wysłać siewki, kiełkuje łatwo, rośnie wysoko, działa na koronawirusa i pierwotniaki...Tylko jest jeden szkopuł, potrzebuję zwykły adres pocztowy, nie umiem wysyłać nasion mailem....
  8. jjb

    Jak to jest z tą uczciwością ?

    Pisałem o tym, aby ni wrzucać do jednego worka wszystkich ziołomiodów, więc napiszę dlaczego: dla mnie ziołomiód to suplement diety, ma za zadanie dostarczyć konkretnych substancji i powinna to być ilość powtarzalna w pewnym zakresie, aby można było powiedzieć, że zalecane spożycie to tyle, a tyle aby odczuć działanie danej grupy substancji; zioła, których używam mają największą wartość leczniczą w okresie maj-czerwiec-lipiec, ja nie umiem ich zabezpieczyć inaczej, jak podać je w jakiejś formie w tym okresie pszczołom, to ich praca jest konserwacją na, którą liczę, ale w tym okresie istnieje konkurencja pokarmowa, zbierają nektar, czasem nie chcą tej pożywki, więc fermentuje i jest do wywalenia. A ja mam tego niewiele, to są rzadkie rośliny. Ja sobie ją "znakuję" np. dodatkiem soku z borówek, aby widzieć jak jest rozmieszczona, ale czasem jest to przeplataniec i trzeba oszacować jak bardzo ten ziołomiód został rozcieńczony miodem, aby ocenić udział istotnej dla mnie substancji w produkcie końcowym. W tym sensie miód naturalny psuje mi pracę, nie jest to ziołomiód lecz mieszanka ziołomiodu i miodu naturalnego. Mój ziołomiód jest wtedy zafałszowany miodem i nie ma wymaganego stężenia istotnych substancji aktywnych, trzeba byłoby go dużo jeść; cukier buraczany to potoczny synonim sachorozy i wszystkie miody mają w składzie tenże cukier - ja się zastanawiałem nad cukrem trzcinowym, ale miałem zastrzeżenia do źródła pochodzenia. Zamiana sacharozy na miód niekoniecznie oznacza poprawę jakości ziołomiodu ponieważ pszczoły taki rodzaj pożywki inaczej i szybciej przerabiają, czasem wręcz przekładają; produkcja ziołomiodu w okresie bezpożytkowym, jako możliwość poprawienia ekonomii pasieki to jest inna para kaloszy bo rośliny, jakie można do tego wykorzystać nie są dla mnie interesujące a poza tym istotne w nich substancje aktywne muszą mieć trwalszy charakter, więc są możliwe różne metody konserwacji i nie muszę do tego używać pszczół bo mam metody łatwiejsze i tańsze. Ale to nie oznacza, że one są produktami bezwartościowymi, dostarczają w przyjemny sposób różnych mikroelementów czy substancji aktywnych, tyle że ja nie mam tu swoich doświadczeń; Innymi słowy można uważać, że jakiś konkretny ziołomiód jest bezwartościowy. Ot np. sosnowy, bo wydaje się, że pewne substancje nie są rozpuszczalne w wodzie. To jest argument, ktoś zareplikuje, że zasypane cukrem młode pędy dają syrop, który ma jednak działanie lecznicze... to jest dyskusja, która ma sens, ma za zadanie coś zmienić. Ale stwierdzenie, że ziołomiód jest be, bez podania o jaki i jak wytworzony, nie jest elementem merytorycznej dyskusji, bo za mało w tym konkretów, aby się do tego odnieść. Tak na marginesie, w tym sezonie praktycznie nie udało mi się nic zrobić z tych rzeczy, które zamierzałem - szyki popsuła mi pogoda, nastąpił totalny rozjazd kwitnienia pewnych roślin. Tego nie przewidziałem.
  9. jjb

    Jak to jest z tą uczciwością ?

    Arek, to jest kwestia języka, który z natury jest dynamiczny i często nieprzewidywalny. Można parafrazować Mleczkę, kiedy dziadek rozmawia z wnuczkiem i mówi do niego: ... dawniej byli bogaci i biedni i to się przyjęło. Pewne rzeczy się przyjmują, inne nie i musimy to brać pod uwagę jeżeli chcemy aby inni nas rozumieli. Słowo ma konkretne znaczenie tu i teraz - kto pamięta o tym, że słowo kobieta wywodzi się od chlewu? Czy jeżeli ktoś go używa, to jego intencją jest obraza? Nazwa ziołomiód funkcjonuje w języku, jest utrwalona więc jedyne co można i moim zdaniem warto robić to jasno sprecyzować co to za produkt. Propozycje typu ziołocukier są żenujące z dwóch powodów - pomijają rolę pszczół, bo jednak jest to produkt pszczeli, a z drugiej strony są nieprawdziwe w sensie chemicznym. Oczywiście jeżeli mamy na myśli cukier buraczany. Nie ma go więcej, aniżeli w miodzie tzw. naturalnym. Poza tym jest problem ekonomiczny - jaki sens ma fałszowanie produktu tańszego w produkcji, droższym? Część z nich jest tak upierdliwa w uzyskaniu, że opłaca się to robić dla siebie, albo do badań. Nie można wszystkich ziołomiodów wrzucać do jednego worka. Ja nie widzę w marketach ziołomiodów, ale widzę miody wielokwiatowe z wiosny, klarowne jak łza. Wg mnie to jest ważniejszy problem. Swoją drogą to trochę inny obszar, miód do naturalny produkt żywnościowy, natomiast ziołomiód to raczej suplement diety. I dlatego potrzebna jest standaryzacja. A problem uczciwości w pszczelarstwie jest zdecydowanie szerszy, aniżeli zasadniczo marginalny rynkowo, problem ziołomiodów. Wiem, że są pszczelarze, którzy zrezygnowali z produkcji ziołomiodów bo ludzie tego nie chcieli, ale znam takich, u których ludzie konkretny ziołomiód zamawiają, ale to trudno nazwać produkcją. Kilkanaście słoików w sezonie, przy ponad 400 l sprzedanego miodu. To raczej hobby, albo ekstrawagancja. Co do Wikipedii - można znaleźć tam różne kwiatki, ale tutaj jest prosto podana idea...
  10. jjb

    Nawłoć 2021

    Nawłoć nadal nektaruje, sporo jej jest w rozkwicie. Dawno tak nie było, chociaż Tuwim pisał: mimozami jesień się zaczyna, a koło Tomaszowa, Piotrkowa tak nazywano nawłoć. Ten rok, przez te deszcze zbliżył się do starej kalendarzowej normy - bo i lipy kwitły w lipcu, i żniwa były w sierpniu... Odwirowałem we środę trochę miodu, nieco ponad 30 l z trzech Optimali po śp. Stanisławie Zbiegu. Ale zbierały to od lipca...widać to na plastrach. Pomimo tej kwitnącej nawłoci jest wśród pszczół jakaś taka wzmożona czujność, że zmniejszałem wylotki, bo rabunek wisi w powietrzu. Kiedyś dokarmiałem pszczoły poza ulem, teraz zamiast pobierać coś tam zaczyna się walka pomiędzy pszczołami.
  11. jjb

    Nawłoć 2021

    Też jestem zaskoczony, odkłady miały mało pokarmu, nie chciałem za mocno karmić, aby nie ograniczyć jeszcze w czerwieniu, a teraz widzę, że zalewają nakropem wolne komórki, ruch bardzo intensywny no i ten zapach... Tego roku nie miałem obok pasieki kukurydzy i kondycja rodzin jest nieporównywalnie lepsza. Zobaczymy jak dalej.
  12. jjb

    Covid i miód

    Nie mamy informacji, jak wygląda zmiana odporności na koronowirusa w czasie w przypadku ozdrowieńców. Tych danych nie mogę znaleźć. Można znaleźć dane, jak to wygląda w przypadku szczepień.
  13. Pyszny post, mam nadzieję, że wino na szlaku co najmniej tak dobre. Od lat robię miody owocowe, np. agrestniak - przypomina w smaku wino Szamorodni. Bardzo odpowiadał mi miód z dodatkiem moszczu z winorośli Gołubok, z takim makowym podbiciem, ale od paru lat ta odmiana winorośli mi choruje i nici z moszczu.
  14. jjb

    Nawłoć 2021

    Nawłoć przy tej wilgotnej pogodzie nie przekwita tak szybko, ale czy doczeka do dobrej pogody... Na razie to przy ulach muszę uważać, aby się na ślimakach, jak na skórce od banana nie wykopyrtnąć. Z paru uli już je wyciągałem, ładne to one nie są...
  15. jjb

    Sezon 2021

    Dzisiaj, niejako wbrew prognozie pogody, dosyć ciepło i bezdeszczowo. Dawno nie widziałem takiego ruchu w pasiece. Co mnie zaskoczyło to przy temperaturze 20 stopni nawłoć nektarowała, mnóstwo owadów na niej siedziało. No i znów pojawił się charakterystyczny zapach z uli... znaczy się, coś sobie przyniosły.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...