Skocz do zawartości

jjb

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    618
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • Strona WWW
    http://awe.mol.uj.edu.pl/~jjb/
  • Skype
    janusz.bielec@uj.edu.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    M
  • Lokalizacja
    gmina Czernichów koło Krakowa
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

937 wyświetleń profilu
  1. jjb

    Sezon 2021

    Nie wiem, czy rzepak ma tu jakoweś znaczenie, bowiem od rzepaku wymieniły się pokolenia pszczół. Swoją drogą wielu pszczelarzy donosi, że ich pszczoły nie latały praktycznie na rzepak. Pytanie, czy pszczoły kolegi latały, przyniosły tyle co zwykle miodu rzepakowego, a mimo tego jakoś utrzymywały wigor... czy może po prostu mało latały i mało im zaszkodził.
  2. jjb

    Apiterapia w szerszym kontekście

    Wątek dotyczący roślin dla pszczół rozwinął się wokół aspektów leczniczych miodów, a miodu nawłociowego w szczególności. Może sensownie byłoby zbierać pewne uwagi, odniesienia do badań w wątku apiterapeutycznym? Mnie akuratnie zdarzało się znaleźć ciekawą informację przypadkowo, a potem nie mogłem jej odszukać. Ot np. kiedyś trafiłem na opis maceratów miodowych różnych ziół a potem już tego artykułu nie znalazłem. Być może w jakimś kontekście tłumacz googlowy mi to przetłumaczył, a język był jakiś zupełnie obcy... A tak na marginesie może doczekamy czasów, w których legalnie można będzie zrobić coś takiego: https://www.leafly.com/news/canada/recipe-cannabis-infused-honey na razie możemy sobie zrobić coś takiego https://dontwastethecrumbs.com/diy-immune-boosting-honey-infused-garlic/ i tu taki blog: https://blog.mountainroseherbs.com/herbal-infused-honey
  3. Te badania są akuratnie interesujące wg mnie. Inozytol uznawany jest często za witaminę B8. Ogólnie fosfolipidy są niedoceniane. Tak, czy owak są to badania biochemiczne, a kwestia dawkowania pozostaje do oszacowania.
  4. Rozumiem, że idzie o ten artykuł: https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C85040%2Cniepotwierdzone-informacje-zachwalajace-miod-nawlociowy-szkodza-srodowisku-i Trudno go odnieść do miodu nawłociowego, jako takiego, bo autorom idzie o to, że nawłoć, jako roślina obca, inwazyjna, jest szkodliwa dla bioróżnorodności naszej przyrody. I to prawda. To, że właściwie nie ma badań dotyczących leczniczych aspektów miodu nawłociowego to też prawda. Ale z tego wcale nie wynika, że ten miód nie ma właściwości leczniczych. Innymi słowy, mogliśmy jakoś tak, dosyć być może bezczelnie, przypuszczać, że w wyniku kojarzenia świnek morskich w różnych środowiskach powstaną ... świnki morskie. Ale ktoś zrobił badania, opublikował pracę, podał dowody, że tak jest... i teraz jest to dowiedzione naukowo. Jak to wpłynęło na świnki morskie - nie wiem. I tutaj ktoś może tak kombinować, że skoro nawłoć jest wykorzystywana w fitoterapii np. w problemach z nerkami, kamicy, stanach zapalnych, etc., to miód z nawłoci będzie miał też takowe działanie, w mniejszym lub większym zakresie. Dodatkowo w USA wykorzystuje się nawłoć i miód do robienia takowego wyciągu: https://www.pixiespocket.com/2013/10/lets-talk-about-goldenrod.html to też się mogło komuś skojarzyć jako miód nawłociowy. Oczywiście gdyby do produkcji czegoś takiego użyć miodu z nawłoci i dołożyć nawłoci to zapewne podbilibyśmy jego działanie. Pytanie w czyim interesie są takie badania, kto na to wyłoży pieniądze? Bardzo niewiele jest badań na temat działania miodów poszczególnych rodzajów. No chyba, że jakiś miód występuje w jednym miejscu i państwu opłaca się wykreować na niego modę... Ale możemy się odnieść do badań składu: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32075114/ i do publikacji na temat działania poszczególnych składników: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28819580/ tylko trzeba szacować dawkowanie...
  5. Dodałbym tu też inkarnatkę. U mnie była oblatywana, a poza tym jest cenna dla gleby. Co do gorczycy mam takie mieszane odczucia, bo pyłek jest bardzo cenny w tym okresie, ale pamiętam, że kiedyś przyszła fala ciepła jesienią i zaczęły mocno donosić nektar. A potem miałem mnóstwo skrystalizowanego pokarmu w ulach. Może to była przypadkowa korelacja, są na forum koledzy z dużo większym doświadczeniem więc może coś podobnego zauważyli. Ale nie lekceważmy terenów zabudowanych, podzielonych na działki, jeżeli tu i ówdzie ludzie przy domu posadzą lipę, robinię, glediczię, tulipanowiec, kwitnący żywopłot z różą pomarszczoną, kolkwicją, krzewuszką, czy śnieguliczką, na wiosnę w ogrodach przydomowych zakwitną krokusy, przebiśniegi, tulipany, zawilce... to nagle się okazuje, że powstała baza pożytkowa. Na budynkach uczelni w centrum miasta pszczoły potrafią zawalić miodem cały ul, a kilkanaście kilometrów za miastem, na terenach mocno uprawianych o znakomitych glebach, wegetują... Poza tym jest jeszcze jeden istotny aspekt. W uprawach rolniczych gleby na ogół są zdegradowane. Nie ma tam wielu mikrobów, które powinny występować. Wystarczy, że rolnik użyje herbicydów, a to standardowe postępowanie teraz. Dlatego niewielkie nawet dodatki pyłków z gleby, która ma bardziej fizjologiczny profil mikrobiologiczny mogą wpływać na jakość pierzgi. Pomijam tutaj dodatkowe substancje, których nie ma w uprawach towarowych, a występują w tych kwiatkach i ziołach. Myślę, że warto poświęcić czas i uwagę na budowanie świadomości tych różnych grup ludzi: rolników i tych, co to wyprowadzili się z miasta na wieś. To powinny być, jak widać, dwie różne propozycje...
  6. A co u Was kwitnie, z czego coś tam pszczoły noszą do tej pory? U mnie astry jesienne, rozchodniki, chryzantemy, koszona nawłoć i niektóre przycinane zioła, np odmiany mięty. Po sąsiedzku rdestowiec drobnokwiatowy i niedobitki niecierpka Roylego... Przed mrozem były też mocno oblatywane dalie, te w typie anemonowym.
  7. Ciekawa interpretacja logiczna, ale nie wiem czy równoważność logiczna jest tutaj uzasadniona. Bo moja myśl dotyczyła działania, taki imperatyw: jeżeli chcesz coś robić wspólnie to nastaw się na jakiś kompromis. I tu się trochę teraz zmartwiłem, bo to wygląda jakbym się odwołał do 11-tej tezy Marksa o Feuerbachu..., a powinienem raczej sięgnąć do czegoś z JPII ale Jego autorytet służy głównie do zamykania dyskusji... Ale też naprawdę nie wydaje mi się, że sukces jest możliwy wtedy i tylko wtedy gdy pójdziemy na jakiś kompromis (szczególnie zgniły😟)
  8. Pozbyć się rożnika można szybko, ma silne korzenie, duże, ale nie tworzy rozłogów. Przesadzałem go w różne miejsca i nie ma problemu z odrastaniem w starym miejscu.
  9. jjb

    Sezon 2021

    U mnie w paru rodzinach na nowo pojawił się czerw... przymierzałem się do polania syropem z kwasem szczawiowym, a tu rodziny, które przestały czerwić mają znów trochę czerwiu. Poza tym cały czas noszą pyłek z nawłoci i do tego widziałem kilka wracających do ula trutni.
  10. Rozumiem, że kolega nie wędruje z ulami? Wydaje mi się, że to się sprawdza w dużej pasiece, kiedy umieszczamy nadstawki z nowymi ramkami. Potem jest już, jak wspomniał kolega Karpacki, dłutem czasem trudno przesunąć ramkę...
  11. Tylko wtedy, kiedy coś chcemy wspólnie osiągnąć - wtedy trzeba liczyć się z kompromisem, być na niego przygotowanym. A tu mi się wydaje, że interpretacja logiczna jest inna: oryginalnie ten fragment wygląda tak: No, a co o 100 procent? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak... Niestety, nie pamiętałem dokładnie.
  12. Mam wrażenie, że jako społeczeństwo mamy małą zdolność do kompromisów. Cytuję z pamięci fragment ze Zniewolononego umysłu, więc może to nie być literalnie dokładne: jak dwóch się kłóci, a jeden ma 55 procent racji, to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać. Jeśli jeden ma 60 procent racji, też ślicznie. Jeśli jednak sądzi, że ma 75 procent racji – no, to już bardzo podejrzane. A kto twierdzi, że ma 100 procent racji, ten jest ostatnim łajdakiem. Biorąc pod uwagę obecną znajomość matematyki mniemam, że niektórzy uważają, iż mają 150 procent racji. A tu trzeba jakoś tak krajem nieba i krajem piekła, jak mówią pod Krakowem, może nawet bez poczucia wyższości moralnej, a to już wyzwanie ponad siły. I do czego to może doprowadzić:...
  13. Nie każdy ma obszar do zasiania, który może się przełożyć indywidualnie na pożytek towarowy. Ale popatrzmy od strony popularyzowania pewnego podejścia w terenach podmiejskich - sypialniach dużych miast. Gdy tu i ówdzie pojawia się atrakcyjna roślina, a na dodatek cenna dla owadów to staje się ona coraz to popularniejsza. I to już ma pewne znaczenie. Na terenie ogródków działkowych często pszczoły mają pożytek od wczesnej wiosny do jesieni, a na terenach upraw intensywnych rolniczych bywa głód. Jeżeli tu i ówdzie ludzie posadzą przy płocie coś dla owadów, to świadczy o jakiejś świadomości i jest nadzieja, że będzie lepiej. A co do pożytków towarowych to rzeczywiście wymaga to analizy ekonomicznej i jakowegoś współdziałania. Obawiam się jednak, że dogadanie się grupy pszczelarzy w jakimś terenie z rolnikami co do upraw nie będzie proste. Trzeba mieć w garści jakoweś argumenty, nie wiem np, czy ktoś selekcjonuje np. rzepak pod kątem nektarowania, czy raczej idziemy w kierunku odmian niezależnych od owadów, a takie dane byłyby potrzebne, aby coś planować. Z drugiej strony świadomość tego, co dla gleby robi płodozmian, zaproponowanie jakiegoś cyklu, w którym pojawiałaby się np. facelia, czy gryka popartego np jakąś formą dopłat byłoby czymś bardzo cennym dla wszystkich. Może warto o tym pomyśleć jako elemencie zapobiegania degradacji gleb i starać się to ubrać w jakąś formę prawną?
  14. Dawno, dawno temu, za czasów Zagajnika parę osób mocno angażowało się w propagowanie roślin cennych dla pszczół. Kiedyś dostałem taką przesyłkę z nasionami od kol. Mirka - nie było wtedy łatwo o nasiona. Tak czy owak staram się od tamtej pory co sezon jakieś rośliny dołożyć do ogrodu. Nie zawsze jest to łatwe, trudnym przeciwnikiem okazały się ślimaki, przez które straciłem wiele roślin. Mam nadzieję, że wszyscy doceniamy prace naszych kolegów: Wojciecha Morawskiego, Marka Pogorzelca... ale ważne jest też to, czy sami jakoś się do tego propagowania roślin dokładamy. W ramach wyzwania: udało mi się wyhodować piękne Klip Dagi, są oblatywane przez pszczoły, wyglądają monumentalnie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...