-
Liczba zawartości
5 150 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez robinhuud
-
-
Jakoś nikt nie podejmuje tematu wosku, więc dorzucam do pieca.
Cytaty z witryny puławskiego Laboratorium Badania Jakości Produktów Pszczelich - zakres dzialalnosci:
"Gwarancją wysokiej jakości i wiarygodności wykonywanych w Laboratorium badań usługowych oraz prowadzenia działalności naukowo-badawczej na wysokim poziomie, w tym realizacji projektów badawczych jest wykwalifikowany i kompetentny personel, wysokiej klasy aparatura pomiarowa (HPLC-UV, HPLC-RI, HPLC-DAD, HPLC-RF, GC-MS, GC-ECD, GC-FID, FTIR-ATR), wdrożony system zarządzania zgodny z międzynarodową normą PN-EN ISO/IEC 17025:2018-02 oraz zwalidowane metody analityczne"."Badania wosku pszczelego/węzy pszczelej:
- składu i właściwości fizykochemicznych (temperatury topnienia, liczby kwasowej, zmydlania i jodowej)
- wykrywanie zafałszowań wosku z zastosowaniem nowoczesnych, innowacyjnych metod: chromatografii gazowej z detektorem spektrometrii mas (GC-MS) i spektroskopii w podczerwieni (FTIR-ATR)."
A gdzie tu skanningowa kalorymetria różnicowa DSC jako natańszy i najszybszy sposób odróżnienia wosku naturalnego od syntetycznego z ropy i sztuczna inteligencja? Gdzie coroczny raport ze Skierniewic o stanie krajowego wosku w węzie? O los piskląt z inkubatora i kojców dla prosiąt w UE bardzo dbamy normami i przepisami, a o węzę - pszczele pieluchy już nie. Pszczoły to takie same zwierzęta gospodarskie i powinny miec podobny dostęp do "eurodobrostanu".
Na wykresach przykładowy termogram DSC czystego wosku pszczelego i wosku zapapranego ulepszaczami syntetycznymi jako ilustracja łatwości analizy i aktualny cennik badań wosku bez oferty DSC. Niektóre badania oparte sa o wewnętrzne procedury badawcze (PB) wiec prawdopodobnie są bezwartościowe w sądzie. Również te nieakredytowane.
Do prywatnych laboratoriów mam mniejszy, prywatny żal. Może dlatego, że minister Siekierski nie spominał o ich obfittm dofinansowaniu z naszych pieniędzy. -
Problemy z wezą. Część 3.
Wykres zbiorczy widm woskow i analiza AI wyników badania wosków:





Wniosek końcowy AI:
Najbardziej podejrzana jest próbka 0951, następnie 0959 i 1008. Widma wskazują na zwiększony udział frakcji węglowodorowej, ale nie pozwalają jednoznacznie rozstrzygnąć, czy jest to parafina, wosk mikrokrystaliczny, cerezyna, ozokeryt albo wosk polietylenowy. Nie uzyskano jednoznacznych dowodów na obecność stearyny.
Nie należy opierać ostatecznej oceny wyłącznie na FTIR, szczególnie jeśli wynik ma wskazywać konkretną domieszkę i jej procentową zawartość.
FTIR pozwala stwierdzić, że próbki 0951, 0959 i 1008 różnią się od referencyjnego wosku pszczelego i wykazują zwiększony udział frakcji węglowodorowej. Nie pozwala jednak samodzielnie udowodnić, że:
⦁ domieszką jest właśnie parafina;
⦁ nie jest to wosk mikrokrystaliczny, cerezyna, ozokeryt albo polietylen;
⦁ domieszka wynosi dokładnie np. 25%;
⦁ różnice nie wynikają częściowo z naturalnej zmienności i sposobu przygotowania próbki.
Dlatego prawidłowy wniosek brzmi:
Badanie ATR-FTIR wskazuje na niezgodność próbek 0951, 0959 i 1008 z referencyjnym woskiem pszczelim oraz na prawdopodobnie podwyższony udział składników węglowodorowych. Rodzaj i zawartość domieszki wymagają potwierdzenia metodą uzupełniającą.
Najlepiej zastosować:
⦁ DSC – jako stosunkowo szybkie potwierdzenie odmiennego profilu topnienia;
⦁ GC-FID lub GC-MS – do identyfikacji i oznaczenia profilu węglowodorów;
⦁ FTIR z przygotowaną serią wzorców – jeśli celem jest ilościowe oznaczanie konkretnej parafiny.
Czyli: FTIR wystarcza do badania przesiewowego i wskazania podejrzanych próbek, ale nie do ostatecznego orzeczenia, że wosk zawiera określony procent parafiny.
******************
Moje uwagi końcowe pszczelarza - amatora z nieśmiałym wykorzystaniem „private real intelligence”.
1. pszczelarzowi łatwiej, lepiej i taniej zamówić dziś pomiar widma wosku metodą FTIR-ATR z wysoką rozdzielczością w porządnym niepszczelarskim laboratorium i samemu z wykorzystaniem AI dokonać ich interpretacji. Wg AI badanie wosku tylko metodą FTIR-ATR w niektórych krajowych laboratoriach nie ma sensu do czasu doposażenia w aparaturę DSC.
2. Ul jest swego rodzaju obozem koncentracyjnym, gdzie pszczoły żyją w dużym zagęszczeniu narażone na choroby. Przez wieki wytworzyły umiejętnosci aktywnego zachowania higieny i bezpiecznego biologicznie środowiska ula. Same wytwarzają na swe potrzeby plastry zawierające wodę, resztki miodu, propolisu i jeszcze nie wiadomo czego. Ludzie uparli się i porównują między sobą woski odwodnione podczas sterylizacji w autoklawie, pozbawione innych niż woda dodatków, a więc "martwe". Polega to na przyjęciu za pewnik, że węza ze sterylizowanego i umartwionego wosku jest dla pszczół lepsza niż plaster zbudowany przez nie naturalnie. Chyba mało o tym wiemy i co ciekwasze, nie chcemy wiedzieć. Może dla pszczół własciwsza byłaby niskotemperaturowa sterylizacja węzy twardym promieniowaniem?
3. Wreszcie uzyskałem widmo o dużej rozdzielczości wosku dziewiczego i to widmo, a nie widmo wosku sterylizowanego termicznie przyjmuję za wzorzec wosku w swym pasiecznym Sevr pod Paryzem. Chyba czas przestawić sprawy z głowy na nogi.
4. Badania na Słowacji pozwalają mi stwierdzić, że znajdujący się w handlu i obrocie w Polsce wosk są wprowadzane na rynek poza niestety nadal nieobowiązującą normą i na podstawie nie na temat wydawanych certyfikatów laboratoryjnych co czasem niestety przypomina pranie brudnego wosku o niejasnym składzie. Jeszcze hermetyczniej zamykam obieg wosku w swej pasiece. Z roku na rok będzie gorzej.
5. Stawiam poprzeczkę wysoko dla krajowych laboratoriów. Kto potrafi za pomoca ATR-FTIR zmierzyć usługowo i za jaką sumę widmo absorbancji z rozdzielczością lepszą niż 2 cm-1. Pewnie 13 mln dofinansowania o którym wspominał w Puławach minister Siekierski to mało. To dziwne, że wiodące i suto dofinansowane Laboratorium Badania Jakości Produktów Pszczelich nie ma w ofercie akredytowanego badania wosków skaningowej kalorymetrii różnicowej (DSC) jako podstawy dla odroznienia wosku naturalnego i syntetyku (wg diagnozy AI).
6. Post ten adresuję do być może zainteresowanych władz organizacji pszczelarzy zakupujących corocznie za niemałe publiczne pieniądze darmową węzę dla swych pszczelarzy i opierających ocenę jej wartości na podstawie opinii jednego tylko nieakredytowanego laboratorium bez wsparcia prawnego polskiej lub europejskiej normy na węzę czy wosk i prawdopodobnie bez dostępu tego laboratorium do profesjonalnych bibliotek widm. Moim zdaniem Laboratorium Badania Jakosci Produktów Pszczelich samo zdegradowało się do roli warsztatu rzemieślniczego świadczącego odpłatnie pszczelarzom usługi niskiej jakosci bez poczucia odpowiedzialności za jakość wosku wkładanego pszczołom do polskich uli. -
Pomiary i ich wyniki:
Ze Słowacji otrzymałem drogą elektroniczną nastepujace "gołe" (na moje życzenie) pliki:
Sprawozdanie z badania - oznaczenia próbek wosku:
Dwa pomiary dla dziewiczego wosku słowackiego (po sterylizacji):
100% panensky vosk - nasa referencna vzorka c.1
23. 09. 2026 10:36 56 976 Vosk_20260923_0840.0
23. 09. 2026 10:39 34 786 Vosk_20260923_0840.0.dpt
100% panensky vosk - nasa referencna vzorka c.2
23. 09. 2026 10:31 57 528 Vosk_20260923_0853.0
23. 09. 2026 10:41 34 786 Vosk_20260923_0853.0.dpt
100% wosk naturalny - obsahuje vodu a zvysky medu - mój wosk dziewiczy niesterylizowany jeden pomiar:
23. 09. 2026 10:31 57 336 Vosk_20260923_0939.0
23. 09. 2026 10:43 34 786 Vosk_20260923_0939.0.dpt
Niemcy - wosk syntetyk - vzorka c.1 - syntetyk z Niemiec - dwa pomiary:
23. 09. 2026 10:31 54 912 Vosk_20260923_0951.0
23. 09. 2026 10:44 34 786 Vosk_20260923_0951.0.dpt
Niemcy - wosk syntetyk - vzorka c.2
23. 09. 2026 10:02 38 496 Vosk_20260923_0959.0
23. 09. 2026 10:46 34 809 Vosk_20260923_0959.0.dpt
Chinski wosk syntetyk - vzorka c.1 - syntetyk z Chin - dwa pomiary:
23. 09. 2026 10:31 39 672 Vosk_20260923_1008.0
23. 09. 2026 10:46 34 786 Vosk_20260923_1008.0.dpt
Chinski wosk syntetyk - vzorka c.2
23. 09. 2026 10:31 39 672 Vosk_20260923_1015.0
23. 09. 2026 10:47 34 871 Vosk_20260923_1015.0.dpt
Pliki *.dpt (tekstowe) zwierają pomiary absorbancji w funkcji liczby falowej z rozdzielczoscią co (2 cm)-1. od 400 do 4ooo. Cięzko je wrzucić na FB. Zaintresowanym mogę podesłac przez messenger. Będą dla zainteresowanych do pobrania na forum Polanki.
Widma dla poszczególnych wosków. (7 sztuk) i pliki z wynikami pomiarów (do samodzielnych porownań np na arkuszu kalkulacyjnym:20260923_meranie vosku VKorczynski.zip:
Najciekawsze - wykres zbiorczy i analizy wyników badań przez AI w następnym poście za kilka dni. Te pomiary i ich interpretacja to moja praca dla dyskusji i edukacji, a nie do uganiania się po sądach i udowadniania sobie i komuś czegoś. Wątpiących w oryginalnosć próbek syntetyków z Niemiec i z Chin mam gdzieś.Vosk_20260923_0840.0 Vosk_20260923_0853.0 Vosk_20260923_0939.0 Vosk_20260923_0951.0 Vosk_20260923_0959.0 Vosk_20260923_1008.0 Vosk_20260923_1015.0
-
Od około 6 lat próbuję wyjasnić problemy z woskiem i węzą. Dlaczego plastry deformują się, rozrywają, spływają po drutach. Jedni tłumaczą to parafiną, drudzy drutem nierdzewnym, jeszcze inni - niekarbowanym. Inni upałami, co jest dziwne, ponieważ pszczoły mają w gnieździe stałą temperaturę 35°C i potrafią ją utrzymać podczas upałow. Coś tu nie gra. Zamknąłem obieg wosku w pasiece i od kilku lat robię sobie węzę sam własnoręcznie wykonanymi walcami i powyższe zjawiska są mi nieznane. Być moze dlatego, że gospodaruję na ramce 1/2 wlkp i stosuję wezę o wysokości tylko 11 cm. Wiele razy zamawiałem badania wosku w laboratoriach krajowych i zagranicznych. Otrzymywalem różne niejednoznaczne wyniki. W końcu zdesperowany sporządziłem reprezentatywną na miarę swych możliwości ogólnopolską próbkę wosku (około 3 kg) z węzy różnych krajowych i być moze zagranicznych producentow,wosk roztopiłem w jednym naczyniu i mieszałem do zakrzepnięcia (ujednolicenie wosku - mam ten wosk do dzis ). Tak uzyskane jednolite próbki rozesłałem do roznych laboratoriów w kraju i za granicą. Otrzymałem różne wyniki, ale ze wszystkich badań wynikało, że w Polsce problemem nie jest parafina ani stearyna. Tylko niemieckie laboratorium ostrzegło mnie bym nie wkładał tego wosku do ula, bo zawiera on coś, czego nie mogą określić i co wymaga dodatkowych badań. Chętni mogą zapoznać się z tą batalią na forum Polanki. Taki ujednolicony wosk (z węzy, nie ze świeczek!!!) był badany metodami: FTIR-ATR, GC-MS, na woskomacie Waxo. Nabralem podejrzenia, że problem rzeczywiście tkwi w czymś innym niż parafina i inne sugerowane prymitywne metody i środki fałszowania wosku. Wychodząc z zalozenia, że domniemane fałszowanie musi być oplacalnym - zacząłem szukać potencjalnych dodatków - tanich "uszlachetniaczy". Podejrzenie padło na woski syntetyczne (czasem zaliczane do parafin). Mozna je kupić w Polsce, ale do fałszowania są za drogie. W Niemczech mozna je kupić w cenie, po której firma Łysoń skupuje wosk od wielkopolskich pszczelarzy. (8-9 euro). W Chinach podobny wosk kosztuje tylko 2-3 $, ale trzeba go zamówić powiedzmy tonę. Ściągnałem próbki takiego wosku syntetycznego z Niemiec i z Chin. Jedną z próbek wysłałem do renomowanego krajowego laboratorium. Zostałem zapytany, czy to mój wosk. Odpowiedzialem zgodnie z prawda, że mój (własność), ale gdybym był spytany czy pochodzi z mojej pasieki - odpowiedziałbym inaczej. Laboratorium nie powinna interesować taka informacja, ponieważ nie korzystam z refundacji. Ale OK. Umowa opiewała na zbadanie zawartości parafiny, stearyny i innych bliżej nieokreślonych dodatków. Otrzymałem na piśmie słowny wynik, że wosk jest OK i nadaje się do produkcji wezy. Żadnych widm i pomiarów, bez wnikania w szczegóły. Producent syntetyku w ulotce wspominał o możliwym zastosowaniu w kosmetyce, produkcji świec itp. O węzie pszczelej ani słowa. Stwierdziłem, że na krajowe laboratoria nie mogę liczyć, tym bardziej że najważniejsze z nich uchyliło się od współpracy. Bez łaski - poradzę sobie. Choć jest to sprawa irytująca w kontekście wyłożenia naprawdę dużych pieniedzy publicznych na budynek i wyposażenie z moich podatków. Zwróciłem się z prośbą o współpracę do laboratorium na Słowacji, gdzie spotkałem się z bardzo dużą życzliwością po wytłumaczeniu o co mi chodzi. A chodziło mi o zbadanie trzech próbek wosków techniką FTIR-ATR przy możliwie dużej rozdzielczości. Był to chiński i niemiecki syntetyk. Trzecią próbką był wosk pozyskany od rójki po nocnym przetrzymaniu jej w rojnicy. Wybudowały bielusienki plaster z wypoconego wosku bez mozliwosci jego przeniesinia z innych ramek. Celem badania bylo ustalenie czy możliwym jest wykrycie metodą ATR - FTIR że w skład węzy wchodzą wspomniane woski syntetyczne. Czy czasem wosk niemiecki nie jest identyczny z chinskim. Otrzymane wyniki bardzo mnie zaskoczyły i zasmuciły. Po pierwsze okazało się, że moj czyściusienki "serek" od rójki nie nadaje się do porównania z pozostałymi syntetykami i woskami pszczelimi, ponieważ zawiera w sobie wodę i miód. Jak wiadomo syntetyki tego nie zawierają. Obecność wody strukturalnej i miodu nie jest zarzutem dla wosku, ale dowodem jego autentyczności. To mi uświadomiło, że w polskich laboratoriach badane są tylko woski po sterylizacji. Tylko woskomat Waxo pokazywał, że wosk przegrzany w autoklawie bezpowrotnie traci niektore ze swych cech. Z pewnością traci dużą część wody. Może to dla producentów wezy z syntetykiem nie jest problemem. Łatwo oszukać pszczelarzy, trudniej pszczoły. Specjalistka ze Słowacji była tak uprzejma, że zmierzyla mi widmo tego wosku dziewiczego, ale do dalszych porównań zaleciła widmo czystego - wzorcowego słowackiego wosku pszczelago po sterylizacji używanego jako wzorzec w tym laboratorium. Zostało ono dalej porównane z widmami obu wosków syntetycznych - z Chin i z Niemiec. Pomiar absorbancji został wykonany z wysoką rozdzielczością co 2 cm do potęgi minus 1. Otrzymałem z laboratorium widma i wyniki pomiarów na moją prośbe bez interpretacji wyników. Tą dorobiłem sam posługując się sztuczną inteligencją majacą zapewne w odróżnieniu laboratoriów krajowych z którymi współpracowałem dostęp do bibliotek widm. W ten sposób otrzymałem wyniki pomiarów poważnym sprzętem przy bardzo dobrej rozdzielczości i same widma bez narzuconej interpretacji realną subiektywną inteligencją laboranta. Otrzymałem za darmo, za co tą drogą bardzo dziękuję życzliwemu Panu Lubomirowi Drganowi - właścicielowi laboratorium i Pani laborantce Lucji Medveckiej - specjalistce od pomiarów spektro z miejscowości Trstena (firma Trix). Podobne badanie z utajnieniem pomiarów kosztuje w Polsce 55-200 zł, a w Poznanskim Parku Naukowo technicznym zażyczyli sobie ponad 400 zł za jedno widmo. Głównym moim pierwszym spostrzezeniem z tego badania jest paradoks że w Polsce miód podgrzany do temperatury powyżej 40° staje się nieaktywnym biologicznie słodzikiem, a przegrzany do 120°C i odwodniony w autoklawie wosk jak najbardziej nadaje się do rozrodu pszczół. Dotyczy to w jakimś sensie również propolisu - składnika wosku na węze. Czy to nie jest postawieniem sprawy na głowie? Jednak wzorcem do porównań nie powinien być wosk "martwy".Chyba że chodzi o wosk na świeczki. Tak oszukujemy siebie, pszczół nie oszukamy. Pozostałe wyniki badania i amatorskiej obiektywnej analizy AI w kolejnych postach z interwałem uzdrowiskowym. Na zdjęciu dziewiczy niesterylizowany wosk od rójki bez węzy który nadawał się do badania FTIR-ATR w Polsce, a nie nadawał na Słowacji (resztki wody i miodu) i jego widmo - mój nowy wzorzec porządnego wosku. Polskie i slowackie widmo bardzo różne. Nie wiem co o tym sądzić, ale bardziej przekonuje mnie wersja slowacka, ponieważ wszystkie pomiary zostały zdublowane z niedużym rozrzutem wyników. Ale o tym w następnym poście. Dla ciekawych porównań plik *.dpt z pomiarami. (do pobrania dla zalogowanych)
-
Echa Konferencji VR-2033.
Podczas ostatniej warszawskiej konferencji VR-2033 jej uroczystego otwarcia dokonał w imieniu ministra dyrektor generalny Marek Cieśliński. Nastąpnie został on odznaczony Krzyżem św. Ambrożego. Ze zdjęcia wynika, że od razu złotym. Świadkowie twierdzą, że uroczystego przypięcia medalu dokonał osobiście kolega pana dyrektora generalnego z kursu ROL-03 w Pszczelej Woli Adrian Bukowski, który ma duże zasługi w zimowaniu rodzin pszczelich i jest ostatnio odkrytym autorytetem pszczelarskim. Sowicie doceniło to demokratyczne państwo polskie o czym buczy net. Czy ktoś ma wiedzę za co dyrektor został uhonorowany i przez kogo? (WZP/RZP/Klaster). Na zdjęciu złoty krzyż św. Ambrożego. To jest krzyż na miarę naszych możliwości. My tym krzyżem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz krzyż, przez nas zrobiony i to nie jest nasze ostatnie słowo!
Uczmy się czcić i naśladować wybitnych pszczelarzy.Dożynki 2025 Spała. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski odznacza zasłużonego dla rolnictwa Adriana Bukowskiego medalem "Za zasługi dla rolnictwa". Prawfdopodobnie prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich zasłużył się w przygotowaniu wielu rodzin pszczelich do zimowli o czym głosno w necie.
Chwała bohaterom!
Tegoroczna impreza w Karczowiskach. Prezes Stowarezyszenia Pszczelarzy Staropolskich Adrian Bukowski odznaczony za osiągnięcia pszczelarskie brązowym krzyżem św. Ambrożego przez prezesa Klastra Organizacji Pszczelarskich. Na tle sztandarów organizacji pszczelarzy i baneru reklamowego Łysonia. Niestety nie znalazłem w mediach informacji za co to odznaczenie i od kogo. To mało profesjonalne i obniżające radość uhonorowanego.
Cześć i chwała bohaterom wszystkich pasiek! -
Amatorska diagnoza zdrowia polskiego pszczelarstwa
W nietekturowym demokratycznym państwie władza wykonawcza prowadzi dialog społeczny. Klasycznie biorą w nim udział: władza, pracodawcy i związki zawodowe. W przypadku pszczelarstwa nieco wykoślawione mamy pojęcie pracodawcy i związku zawodowego pszczelarzy. Władza wprowadzana jest w błąd (lub o zgrozo jest tego świadoma). Polskie środowisko pszczelarskie jest bardzo rozdrobnione i zdezorganizowane. Federacja branżowych organizacji pszczelarzy PZP, Polska Izba Miodu, Polanka czy Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych nie może zastąpić reprezentacji pracodawców i niezależnych związków zawodowych pszczelarzy jednocześnie. PZP zostało rozdrobnione, jego prezydent według mnie nie rozumie swej roli i słabo zna statut swej organizacji rodem ze stanu wojennego 1982 roku, podpisany przez wystraszonego buntem chłopów Jaruzelskiego. W tej sytuacji zdezorientowana władza zaczyna traktować jako pszczelarzy podmioty przypadkowe, nie mające stosownej delegacji i mandatu do prowadzenia dialogu społecznego. Konie kują, a żaby łapki podstawiają. Tak w dialog społeczny próbują z dobrym skutkiem wcisnąć się: Klaster Organizacji Pszczelarzy (niezarejestrowany, bez osobowości prawnej) Polska Izba Miodu, VR-33 Poland, Stowarzyszenie Hodowców Buckfasta itd itp, Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich, a nawet próbują odcisnąć piętno na polskim pszczelarstwie przypszczelarskie firmy produkcyjne,w tym podmioty ukraińskie typu firma PolBee. Jej właściciel deklaruje się w necie z chęcią uzdrowienia polskiego pszczelarstwa. Sprzyja temu bałaganowi brak definicji pszczelarza. Nie ma świadomości, że pszczelarz to przede wszystkim misja zapylania środowiska naturalnego i ochrona kurczącej się bioróżnorodności w unijnym krajobrazie rolniczym. Import miodów, produkcja sprzętu dla pszczelarzy ani produkcja ziołomiodów tego nie gwarantują ani nie zastąpią. Panuje ogóle przekonanie wymyślone prawdopodobnie przez Pszczelowolaków, że nie zarabiamy na pszczołach, a na pszczelarzach. Stąd najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu wymagającym ochrony są właśnie prawdziwi pszczelarze i ich pasieki. To element krytyczny bezpieczeństwa żywnościowego państwa. Polscy pszczelarze to z całym szacunkiem towarzystwo mocno geriatryczne, bez napływu młodzieży i samo sobie nie poradzi. Dlatego tą próżnię z sukcesem wypełniają inni i władza wykonawcza się z tym godzi. Jeżeli nawet pszczelarze zorganizują bunt (np Marsz w Obronie Pszczół) to na ich czoło i tak sprytnie wysuwa się ganiając z teczką po ministerialnych korytarzach jakiś tolerowany na salonach jako pszczelarz przedsiębiorca nie żyjący z pszczelarstwa, a z importów miodu z krajów UE i spoza niej. Klasycznym przykładem może tu być nie potrafiący się samoograniczyć (konflikt interesów) pszczelarz właściciel dużego przesiębiorstwa "gospodarstwa pasiecznego", członek władz Stwowrzyszenia Pszczelarzy Zawodowych nie będącego związkiem zawodowym pszczelarzy, ani nie potrafiący zorganizować takiego związku dla zarudnionych u siebie pszczelarzy zawodowych (utrzymujących się z zawodu pszczelarza wykonywanego najemnie w cudzym gospodarstwie pasiecznym). Właściciel przedsiębiorstwa powinien pomyśleć o sobie jako członku organizacji pracodawców typu Lewiatan, a nie o organizacji pszczelarzy zawodowych. Temu wszystkiemu przyglądają się bezradnie z góry pozorujące swą pracę dwa wysokie zespoły. Jeden na szczeblu parlamentarnym (sejm, senat). Drugi przy ministrze - podobno nie istniejący, lub istniejący tak dla jaj.
Poproszę Pana Jacka Parszewskiego (pozdrawiam) o receptę...Ostatnio sporo szumu w sprawie działania Rolniczych Funduszy Promocji. Sprawy na które zwracałem uwagę na forum od dawna rozdmuchał ostatnio Władek Serafin z KZRKiOR i cieplutki temat podjął minister Krajewski. Pofatygowałem się i na witrynie KOWR https://www.gov.pl/.../fundusz-promocji-roslin-oleistych sprawdziłem co ten podlegający wraz z KOWR i pod ministra fundusz zrobił dla pszczelarzy. Mamy tam my pszczelarze dwie działki: rośliny oleiste 15% FPRO, co dało na cele pszczelarskie w latach:2024 - 1 800 000 PLN2025 - 1 500 000 PLN2026 - 1 200 000 PLN____________________razem 4 500 000 PLNi Fundusz Promocji Owoców i Warzyw - 5 % z większej kasy z owocow i warzyw (coś około 700 tys/rok) - chwilowo pomijam.W FPRO reprezentuje nas pszczelarzy Marek Barzyk - bez demokratycznej legitymacji, który nie uważa za stosowne rozliczyć się ze swej pracy przed pszczelarzami w oddzielnym raporcie. Z rocznych sprawozdań KOWR wynika, że z najważniejszych organizacji pszczelarzy największym beneficjentem było młodziutkie i bez doświadczenia Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich reprezentowane przez prezesa Adriana Bukowskiego. W 2024 r świeżo zarejstrowane stowarzyszenie uzyskało 149 tys PLN na organizację "polskie pszczółki - zajęcia edukacyjne". W 2025 SPS uzyskało dotację 145 425 PLN na 19 webinarów "pszczelarskie czwartki". W 2026 roku SPS uzyskało dotację 400 000 PLN na realizację programu "Świętokrzyski miód ze znakiem jakości". Jak wiadomo PSP jest beneficjentem ARiMR na sumę ponad 3 mln PLN w programie promocji miodów i ziołomiodow świętokrzyskich, w czym jest milion PLN z UE. W ten sposób SPS wysunął się na czoło beneficjentów. Gratuluję prezesowi skuteczności w pozyskiwaniu funduszy! Czekam z niecierpliwością na sprawozdanie (w grudniu) z przemielenia tej dużej kasy z ARiMR.Drugie miejsce zajął Polski Związek Pszczelarzy uzyskując w 2024 r 115 tys PLN na program: "Pszczoły dla roślin - rośliny dla pszczół". w 2026 sumę 150 tys na obchody ODP Kluczbork - rok dzierżonowski oraz 62,5 tys na program "żyj zdrowo - dbaj o owady zapylające". Dało to w sumie za 3 lata - 327 tysiaków.Na trzecim miejscu ulokowalo się Stowarzyszenie "Kolegium Pszczelarskie" prezesa Artura Czupryna. Może nie wszyscy znają tą bardzo skuteczną w pozyskiwaniu kasy organizację. Jest to zwykle stowarzyszenie bez osobowoiści prawnej zarejestrowane u prezydenta Warszawy pod numerem 1087 działające od 2023 roku. Stowarzyszenie to mimo braku doświadczenia uzyskało z FPRO w 2024 roku sumę 120 tys PLN na przeprowadzenie badań dotyczących podniesienia jakości produktów pszczelich. W 2026 roku Stowarzyszenie to uzyskało wsparcie z FPRO na sumę 150 tys PLN na "nowatorskie promowanie produktów pszczelich i apiterapii - kongres i warsztaty pszczelarskie" Dało to razem za 3 lata 270 tys PLN.Nie ma na tej liście niestety nieudaczników w skubaniu kasy: Polanki, Ślązaków, organizacji wojewódzkich i regionalnych spoza PZP, pszczelarzy zawodowych - mimo że to fundusz dla wszystkich pszczelarzy - w tym i niezrzeszonych.Resztę kasy dla pszczelarzy wchłonęła głównie Polska Ekologia reprezentowana przez właśnie Marka Barzyka - pszczelarza z Krosna n/Wisłokiem organizującego z tej kasy m inn "Zielony Parasol" dla pszczelarzy i lesników oraz dla strażaków. Polska Ekologia nie jest organizacją pszczelarzy, choć wsród jej członków znalazłem kilku - w tym Gospodarstwo Pasieczne Sądecki Bartnik należące do Polskiej Izby Miodu.Bardzo zaskoczyło mnie przemielenie kasy pszczelarskiej w wysokości 151 tysiaków PLN na dwie "biesiady miodowe" przez Krajową Radę Izb Rolniczych. Nie spodziewałem się, ze takie coś może wchodzić w ich działalność statutową. Na FPRO "siedzi" też Związek Zawodowy Rolników "Ojczyzna".Rok 2025 - dożynki w Spale. Minister Krajewski osobiście wyrożnia wyjątkowym honorowym odznaczeniem "Zasłużony dla Rolnictwa" pana prezesa Adriana Bukowskiego. Gratulacje dla Adriana!!! Uczmy się Go czcić i naśladować!
-
Piosenka dla wielkiego zimownika:
-
Czy rozdawana za friko węza z toruńskiej Pasieki i innych renomowanych polskich producentów nadaje się do hodowli barciaka? Czy mu aby nie szkodzi? Może wezę lepiej badać biotestami u barciaka niż w laboratoriach?. Czy można do tej węzy dodać ciasta Holger Food jako atraktanta? Czy to barciakowi i pacjentom nie zaszkodzi? (nalewka na barciaku) Czy któreś laboratorium określa przydatność danej wezy do hodowli barciaka?
https://hodowlaowadow.pl/mole-woskowe/ -
Cofnijmy się w czasie o dwa lata (w sieci nic nie ginie)
Senat RP. 28 X. 2024 - Posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/przebieg,10662,1.htmlObrady prowadzi Ryszard Bober (PSL). Na wstępie pada pytanie: "mam nadzieję, że nie ma wśród nas osób które na stałe trudnią się lobbingiem". Goście milczą.
Uczestnicy (m in):
Waldemar Kudła - skarbnik PZP;
Adrian Bukowski - prezes SPS (rok po rejestracji w KRS);
Piotr Ciombor - prezes kieleckiego stowarzyszenia "Darz miód" zarejestrowanego pod adresem mamy Pana Adriana miesiąc wcześniej (19.IX.2024 Stara Słupia 54) - specjalność stowarzyszenia - zimowla pszczół w dużych ilościach.
Pan prezes Adrian Bukowski był wówczas zarejestrowanym pod numerem 00601 lobbystą i zataił to. (27.IX - 31.XII. 2024)
Czy naprawdę nie ma kto reprezentować nas pszczelarzy w Senacie?Przewodniczący Komisji senator Ryszard Bober (PSL)
-
Czesto podczas transmisji z obrad komisji / podkomisji sejmowych i senackich dotyczacych spraw pszczelarzy widzimy osoby reprezentujące interesy "pszczelarzy" (organizacji, stowarzyszeń, przedsiębiorstw) starające się wywrzeć jakiś tam nacisk na stanowienie prawa ich dotyczącego w wygodną dla nich stronę. Dlatego tak ważna jest precyzyjna definicja pszczelarza której wciąż brak i władza administracyjna mająca obowiązek ustawowy eliminować nielegalnych lobbystów z procesu stanowienia prawa jest zdezorientowana.
Kim jest zawodowy lobbysta w świetle prawa?
Definicja: Zgodnie z ustawą o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa - jest to przedsiębiorca lub osoba fizyczna działająca na podstawie umowy cywilnoprawnej, która reprezentuje interesy innych podmiotów (np. firm, organizacji, branż).
Rejestracja: Aby legalnie działać w parlamencie, zawodowy lobbysta musi zostać oficjalnie zarejestrowany.
Oznaczenie w Sejmie: Zarejestrowani lobbyści mają obowiązek nosić w budynku Sejmu specjalne identyfikatory.
Aktualna lista zarejestrowanych lobbystów: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/lobbing_osoby_tab.xspKto jest, a kto nie jest lobbystą i po czym lobbystę poznajemy?
https://pl.indeed.com/poradhttps://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/lobbing_osoby_tab.xsp-zawodowe/poszukiwanie-pracy/lobbysta-kto-toUstawa o lobbingu: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20051691414
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20051691414/T/D20051414L.pdf
Jedyny znany mi lobbysta w pszczelarstwie zarejestrowany pod nr 00604, który nim był dwa lata temu i przestał nim być.
https://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/lobbysta?OpenAgent&1032
Kary ustawowe za lobbing nielegalny . -
Cukier. Mnie zaciekawiły antyzbrylacze w cukrze pudrze (walka z warrozą) i karmienie pszczoł zmiotkami magazynowymi cukrów pochodzących i niepochgodzących z krajów UE. Czy wiemy co kupujemy?
-
Przeglądając w necie dokumenty sejmowe znalazłem dowód na to, że 28.X.2024r. miało w Senacie miejsce wydarzenie, że Waldemar Kudła ze zorganizowanej grupy przestępczej (Piotr K. Antoni O. i inni) podszywał się pod osobę mającą znajomości w ministerstwie rolnictwa. Zabrał on głos w obradach jako przewodniczący nieistniejącego zespołu pszczelarskiego przy panu ministrze. Ten pan podaje się dziś publicznie za prezydenta Apislavii i członka zarządu PZP. Głos zabrał rownież pszczelarz - prezes niedawno zarejestrowanej organizacji Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich, kolega z kursu Rol-03 (Pszczela Wola) pana dyrektora generalnego Marka Cieślińskiego, wysokiego urzędnika z MRiRW. W obradach tych uczestniczył i godnie reprezentował polskich pszczelarzy pan Piotr Ciombor, prezes kieleckiego Stowarzyszenia Darz Miód, znany beneficjent, który zajmuje się zimowaniem rodzin pszczelich w istotnych dla środowiska ilościach na podwórku u mamy pana Adriana Bukowskiego w Starej Słupi 54). Jak wynika z protokołu w obradach brali również udział pani Joanna Trybus i pan Jacek Parszewski z MRiRW, którzy mając wiedzę że Waldemar Kudła jest uzurpatorem - biernie przysłuchiwali się obradom i nie reagowali. Pocieszającym jest fakt, że nikt z obecnych na sali nie zajmuje się na codzień lobbingiem, bo nie jest przecież lobbingiem promocja ziołomiodów świętokrzyskich na sumę ponad 3 mln. Troskę o to wyraził na początku obrad Przewodniczący pan Ryszard Bober i ja go rozumiem. Tu pan Adrian jeszcze chyba nie reprezentuje Klastra Organizacji Pszczelarskich - niezarejestrowanej w sądzie organizacji bez statutu i wybieranych władz. To wszystko wygląda niestety na tekturowe państwo. Dykta w Sejmie i w Senacie. Pszczelarze - posprzątajcie po sobie. W skład zorganizowanej grupy przestępczej wchodzi dodatkowo Janusz K., który prowadzi pasiekę na podwórku ministra. Mam nadzieję, że zarejstrowaną u weterynarza.
https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/przebieg,10662,1.html -
Dziwna ta dualna Warmińska Pszczoła. W pierwszym filmie krytykuje działalność członka Klastra odznaczonego przez Klaster krzyżem św. Ambrożego. W drugim filmie duże wsparcie moralne dla tego samego Klastra. Chyba słaba znajomość środowiska pszczelarzy.
-
Kto w Polsce reprezentuje pszczelarzy? Posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 15 kwietnia 2026 poswięcone pszczelarstwu. o godz 15.11 glos zabiera dyr. Joanna Trybus (czyli jest fizycznie obecna). Godz. 15.41 - głos zabiera Waldemar Kudła przedstawiając się jako członek zarządu PZP i przewodniczący jakiejś nieistniejącej komisji przy ministrze (patrz legalny identyfikator na szyi). Pani dyr. Trybus nie protestuje, czyli uwiarygadnia mowcę. Lub jest niekompetentna. Obok siedzą: prezydent PZP Krzysztof Witwicki i prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich - zasłużony pszczelarz bez skazy, który przezimował najwięcej w Polsce rodzin (wg dopłat), rozsławia za 3 mln ziołomiody świętokrzyskie i niedługo zostanie kawalerem krzyża św. Ambrożego. Siedzą i nie protestują jak uzurpator przemawia. Za jakiś czas okazuje się, że Waldemar Kudła wszystkich robi w ciula. Udaje kogoś kim nie jest. Można rzec - bezprawnie powołuje się na wpływy w ministerstwie. Smuci mnie fakt, że przygląda się tremu biernie pan Jacek Parszewski, zamiast pomóc kobiecie (pani Trybus), zabrać Waldemarowi (prezydentowi Apislavii) pieczątkę i wywalić go z sali obrad.
https://sejm.gov.pl/sejm10.nsf/transmisja.xsp?documentId=A92D75B0CDF6A9B1C1258DD200494F7E&symbol=TRANSMISJA_ARCH&info=Thttps://miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/relacja-z-dzialalnosci-zespolu-ds-pszczelarstwa-przy-ministrze-rolnictwa
https://pzp.biz.pl/2025/12/16/o-przyszlosci-polskiego-pszczelarstwa-w-mrirw/
Tu Waldemara Kudły już nie ma:
https://www.gov.pl/web/rolnictwo/wykaz-organow-opiniodawczo-doradczych-ministra-rolnictwa-i-rozwoju-wsiSwoją drogą ciekawe, że zniknął tylko jeden ośrodek doradczo - opiniodawczy. Co z pozostałymi uzurpatorami: Antonim Ożogiem, Piotrem Krawczykiem?
-
Nie interesuje mnie który producent fałszuje węzę, z jakiego wosku ją robi i co z tego wynika. Wiem, że plastry potrafią spływać po drutach lepiąc i topiąc pszczoły. Że matki sieją jajeczkami tylko do niektórych komórek i czasem czerw się nie rozwija. Wiem, że czasem węza śmierdzi jakimiś trampkami, ropą naftową, jest dziwnie szara, a czasem podejrzanie piękna. Wiem że w Polsce nikt nie wie ile mamy pszczół, pszczelarzy, ile wosku jest skupowane i wezy sprzedawane, ile uli przezimowało. Ile wosku i węzy przybywa do nas z krajów UE i spoza. Wiem również że to władzy pszczelarskiej, wykonawczej, ustawodawczej i sądowej specjalnie nie interesuje. Wiem też, że UE nerwowo reaguje na wszelkie zmiany w kurnikach unijnych kur, czy kojcach dla prosiąt, a gdzieś ma pszczeli żłobek i pieluchy woskowe. Wiem, ze z podatków opłacam, karmię i ubieram różne ważne instytucje naukowe, które winne są pomoc mi i moim pszczołom w przestrzeganiu jakości węzy którą wkładam do uli. Nawet nikogo nie interesuje co jest spalane w świeczkach. Wiem natomiast, że pszczelarze dostają często węzę za darmo (od polityków), niektórzy boją się wkładać ją pszczołom więc sprzedają tą węze na Allegro. Ponieważ nie mogę uzyskać pomocy - wziąłem sprawy w swoje amatorskie ręce. W Polsce aktualnie nie obowiązuje oficjalnie zadna polska norma - wyznaczyłem ją sobie sam. W 2022 roku zabrałem rójce po noclegu w rojnicy świeżutko wypocony plasterek i wysłałem go do laboratorium na badanie FTIR - ATR. Ponieważ zupełnie nie interesowała mnie zawartość parafiny, stearyny, cerezyny i innych świństw - poprosiłem laboratorium Sajtom o widmo i plik z danymi pomiarowymi. Puławy tego nie oferowały i nie oferują mimo dofinansowania 13 mln. Tak uzyskałem swój prywatny wzorzec czystego wosku pszczelego. Zamieściłem go cztery lata temu na forum Polanki - do dziś pobrało go 13 osób. Rozumiem że wielu, podobnie jak ja nie potrafi zinterpretować wynikow tych zaawansowanych technologicznie pomiarów. Z moich prywatnych pomiarów wosku uśrednionego dla całego kraju wynika, że nie parafina i nie stearyna są problemem. Do wosku skupionego dodawane jest gdzieś coś taniego, bo proceder musi się opłacać. Są to prawdopodobnie woski syntetyczne, które w Chinach kosztują 2-3 $/kg, w Niemczech około 8-9 $/kg, a u polskich dystrybutorów - w granicach 100 zł/kg. Po drodze wszyscy muszą zarobić. Zdobyłem oficjalną drogą dwa takie woski by je zbadać. W sumie to interesuje mnie zbadanie nie tyle tych wosków, co możliwości badających je laboratoriów i wiedza laborantów. Komu można wierzyć, na kogo można liczyć. Na razie zobaczcie widmo czyściutkiego wosku pszczelego sprzed 4 lat. Dalsze wyniki badań dwóch syntetyków i dyskusja w kolejnych postach.
Wyświetl mniejPierwszy zbadany wosk to niemiecki KahlWax 8105. Otrzymałem probkę do badań od dystrybutora tego produktu na Polskę - firmy MEDICOS z Warszawy. Producentem jest firma Kahl z Trittau ul. Otto Hahn Strasse 2. - miasteczka między Hamburgiem a Lubeką. Duża hala i ten mniejszy biały budynek biurowy w głębi. Nie jest to więc firma widmo handlująca w wynajętym biurze wyrobami z Chin (patrz zdjęcie). Wosk ten reklamowany jest w necie jako naturalny wosk pszczeli (łatwo wyguglać). Ten z firmowej próbki bezwonny, żółciutki, w granulkach. OK - wysyłam probki do dwóch laboratoriów: HoneyLab Puławy i Sajtom pod Krakowem. Z Honeylabu spodzierwam się pomiary zawartosci stearyny i parafiny za 200 zł. Mam jednak wyrzuty sumienia. Pani doktor spytała się telefonicznie czy to mój wosk. Odpowiedziałem zgodnie z prawem własności ze mój. Gdyby jednak padło pytanie czy to wosk z mojej pasieki - odpowiedziałbym zgodnie z prawdą pszczelarską inaczej. Ale płacąc za usługę nie spodziewałem się takiego pytania. Gdyby się okazało, że wiąże się to z zastosowaną dla mnie obniżką ceny za badanie z 200 do 150 zł - jestem gotów zwrócić z renty inwalidzkiej wyłudzone 50 zł. Słówko i robię przelew. Drugą próbkę wysłałem do Sajtomu, gdzie telefonicznie uzgodniłem usługę pomiaru widma tego wosku za sumę wg cennika 55 zł, dostarczenia mi mailem tego wykresu i pliku tekstowego z wynikami pomiarów. Powołałem się na wcześniejszą ich usługę z 2022 roku badania wosku dziewiczego. Zależało mi by uzyskać dane w identycznym formacie do bezpośredniego porównania. Pan dr hab. znalazł w komputerze to badanie sprzed 4 lat i przysłał mi gotowy wykres nałożonych widm na siebie. Wosku dziewiczego i KahlWax 8105. Dla porządku w poniedziałek poproszę o plik tekstowy z pomiarami, bym mógł takie wykresy robić sam dla różnych wosków na swoim arkuszu kalkulacyjnym. Przyszedł wynik z HoneyLab. Krótko po żołniersku: wosk bez parafiny i stearyny, bez uwag, czyli w domyśle - nadaje się do produkcji węzy. HoneyLab nie ma metodyki i propozycji w cenniku na określenie czy wosk nie jest syntetyczny czy naturalny. OK, nie mam nic przeciwko syntetykom, być może że one kiedyś uratują pszczoły po ich owadziej akceptacji (kumulacja chemii, zgnilec itp w wosku naturalnym). Chciałbym jednak wiedzieć jaki jest skład kupowanej czy otrzymanej w prezencie za friko węzy i tu na HoneyLab nie mogę liczyć. No i węza z syntetykiem musi być dużo tańsza (jeżeli już musi). Załączam skany z nałożenia na siebie widm (czerwony - dziewiczy, czarny - KahlWax). Załaczam rownież skan z opisem i uzasadnieniem dlaczego KahlWax-u nie można uznać za wosk naturalny. Nie jestem chemikiem, ale przyjmuję werdykt specjalisty z pokorą. Jestem zobowiązany publikować wyniki badań tylko w całości, więc reszta będzie w następnych postach, ponieważ w Sajtomie zbadałem jeszcze jeden syntetyk. W mojej ocenie w Sajtomie otrzymalem o wiele więcej niż w HoneyLab za mniej kasy (post nie zawiera lokowania produktu). Takie same próbki wysłałem do Laboratorium Kontroli Jakości Produktów Pszczelich w Puławach, ale wyniki otrzymam we wrześniu jak pani magister wróci z urlopu. Bardzo liczę na to laboratorium bo zostało ostatnio mocno zasilone sprzętem i 13-to milionową kasą przez byłego już ministra Siekierskiego. Nowiusieńki budynek z fotowoltaiką , styropianem i ogólnie z bajerami oze - sroze. Zapraszam do woskowej dyskusji polankowych chemików, standardziarzy i etyków pszczelarstwa potrafiących profesjonalnie zinterpretować wyniki badań FTIR - ATR.
-
Pozwoliłem sobie sprawdzić drugie stowarzyszenie właścicieli bardzo dużych pasiek. "Republika Pszczelarska" KRS 0001128372. 586 rodzin i stosowna dopłata za przezimowanie. Adres siedziby: Kielce, ul Pocieszka 20 m10. Zdjęcie ubiegłoroczne (lipiec 2025). Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich już znamy. Prezes lubi fotografować się z apiVIP-ami i nastawia piersi do pszczelarskich odznaczeń.
Pan Adrian odznaczany w Karczowiskach pod Elblągiem krzyżem św. Ambrożego za zasługi dla Klastra Organizacji Pszczelarzy.
-
Stowarzyszenie Darz Miód ze Starej Słupi o którym beekeeper wspomina w ostatnim materiale ma wg rejestracji w KRS siedzibę Stara Słupia 54 . Łatwo wyguglać ten adres. . Na tym adresie na Google Street view widac budynek z ogłoszenia, a naprzeciwko niego po drugiej stronie ulicy ule. Są wg relacji mieszkańca Słupi z którym rozmawiałem puste, stoi około 50 dennic z daszkami. Pasieka dziś martwa.
Ogłoszenie ze sprzedażą domu:
https://www.morizon.pl/oferta/sprzedaz-dom-kielecki-nowa-slupia-stara-slupia-168m2-mzn2047461637Pokręć się myszką w koło i pokręć po okolicy. Widać ule. Zdjęcia - wrzesień 2024 (rejestracja Stowarzyszenia)
https://www.google.com/maps/place/Stara+Słupia+54,+26-006/@50.8721951,21.1088267,3a,65.5y,353.59h,87.86t/data=!3m7!1e1!3m5!1sbLAHBeaY-U7lkQ-uT1apEQ!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D2.1448387781769753%26panoid%3DbLAHBeaY-U7lkQ-uT1apEQ%26yaw%3D353.58562732417124!7i16384!8i8192!4m6!3m5!1s0x47181b414cea353d:0xb985498687d564ea!8m2!3d50.8724152!4d21.1085567!16s%2Fg%2F11cs74vgyz?authuser=0&entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDgxMi4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3DProponuję zacząć wirtualną i w realu wycieczkę od siedziby wspominanego w materiale Beekeepera.pl Stowarzyszenia Darz Miód. Nieruchomość aktualnie wystawiona na sprzedaż, własność wg księgi wieczystej KI1O/00024520/5 mamy Pana Adriana Izabeli Irminy Bukowskiej. Można ją w globalnej wiosce internetu łatwo wyguglać w ofertach sprzedaży i obejrzeć na Google Maps i https://przegladarka-ekw.ms.gov.pl/eukw_prz/KsiegiWieczyste/wyszukiwanieKW?komunikaty=true&kontakt=true&okienkoSerwisowe=false
pod adresem Stara Slupia 54. Co prawda zdjęcie sprzed dwóch lat, ale widać jakieś zarośnięte ule. Nie widać jednak by ktoś przy nich chodził, ani dojazdu. Podobno dziś w realu bez pszczół, zdekompletowane. Jakby porzucone. Koordynaty pasieki dla potencjalnych kupców i weterynarza: 50.87195873264141, 21.108375879784266 (środek pasieki wg Google maps).
Na zdjęciu z oferty nr 3 fotoslajdera pasieka powinna być widoczna, ale tu uli nie ma (nie wiem kiedy zrobiono zdjęcia, ale część jest z drona)
https://www.morizon.pl/oferta/sprzedaz-dom-kielecki-nowa-slupia-stara-slupia-168m2-mzn2047461637/photo/slider -
Szanowny kolego michałowy. Powołuje się kolega na artykuł od początku zaczynającym się błędną tezą:
"Od jaj wzrost larw odbywa się w komórkach na ich denkach".
A więc nie. Do "denka" matka przykleja tylko jajo. Dalej rozwój larwy odbywa się we wklęsłej rynnie ze ścian bocznych nachylonych względem siebie pod kątem 120° i osi odchylonej w stosunku do poziomu pod niewielkim kątem (by nie wyciekało mleczko i nektar). To jest dla larwy denkiem. "Denko" jest ścianą boczną. Dalszy wywód obarczony jest tym błedem pierwotnym. Odbudowana komórka jest na swym końcu sześciokątem, a wlot ma praktycznie okrągły. Toczyła się w necie dyskusja nad kątem wierzchołkowym "denka". W świeżo odciągniętej/wybudowanej komórce jest ono cieniutkie i widziane jako igrek lub mercedec. Rosjanie kiedyś twierdzili, że kąt wierzchołkowy tego "denka" ma znaczenie dla rozwoju larwy poprzez magazynowanie większej ilości mleczka. Uważali, że "głębsza" komórka i ostrzejszym "dnem" stwarza lepsze warunki startowe larwie i węzę o kącie wierzchołkowym 120° nazwali węzą maksimum. U nas spotykana w handlu węza ma ten kąt w granicach 140°, zazwyczaj producenci tego kąta nie podają. Myślę że słusznie, to sztuczka marketingowa. Chińska węza plastikowa podobnie jak naturalna po kilku wylęgach ma kształt czaszy kulistej. Dyskusyjnym jest sposób pomiaru tego kąta. "Denko" komórki składa się z trzech rombów. Tu chodzi o kąt wierzchołkowy stożka opisanego na krótszych przekątnych wspomnianych rombów. W swoich walcach zastosowałem kąt 120° i pogrubiony do 0,8 mm zaczątek ściany bocznej komórki.Dlaczego? Z moich obserwacji wynika, że pszczoły odbudowując węze znacznie wycieniają ją przenosząc przeżuty wosk na wyciągnięcie ścianek "bocznych". Dlatego ten wałeczek grubosci 0,8 mm (dwie średnice dyszy drukarki 3D) są swego rodzaju magazynkiem startowym wosku. Sposób odbudowy grubej węzy pokazują fotki. Dawałem coraz grubszą wezę i obserwowałem. Gruba węza z dobrego wosku jest OK, oby nie za gruba. Natomiast z szajsu pszczołom szkodzi, bo wielkokrotnie musżą ją przeżuwać. Grudki skrobanego z "dna" wosku można zauważyć na budowie dokoła i na samej ramce. Często na sąsiedniej. Gdy dawałem bardzo grubą węzę, pszczoły mając zapas wosku zrzucały wypacane lusterka i znajdowałem je na dennicy. Dlatego stosuję cienką węzę. Chodzi o to, że tylko świeżo wypocony wosk wprowadzony w konstrukcję plastra rozcieńczy mi chemię która jest w moim wosku. Dlatego robię wezę tylko z odsklepin, gdy mi brakuje takiego wosku - daję w kolejności nieco gorszy. Resztę palę w świecach. W przypadku bardzo grubej węzy pszczoły budują pseudoplaster gdzie obie strony nie są związane geometrycznie. To takie sklajone płaskimi "dnami" dwa "plastry", ktore czasem pszczoły budują na ścianie bocznej ula lub na podkarmiaczce. W srodku pozostaje "blacha" nieskrobanego wosku. Na zdjęciu 3 widać proces budowy na węzie. Z prawej gruba węza, z lewej odbudowany prawidłow plaster w widocznymi cienkimi "denkami". Ilość cudzysłowiów w tym tekście pokazuje jak nieprecyzyjny jest tu nasz język pszczelarski.Zdjęcie 1: odbudowana prawidłowo gruba węza z prześwitującym "dnem"
Zdjęcie 2: gruba węza w trakcie budowy na niej plastra. Tu pszczoły z pewnoscią zrzucają wypocone lusterka. Widoczne białe strzępki - magazynki wosku
Zdjęcie 3: odbudowywany plaster z grubej węzy. Od prawej z dołu jeszcze nie ruszona gruba węza.
Zdjęcia moje z mojej pasieki.
-
Polski Miodek proponuje coś nowego: "Koniec izolowania matek". Czy nowego? Jakbym czytał "Pasiekę bez chemii" tekst sprzed 11 lat Polankowicza Czesława Junga o lipcowych zsypańcach.
https://spp-polanka.org/?s=Pasieka+bez+chemii+Czesław
Tam autor ostrzega, że taki eksperyment na przemysłowej węzie nie uda się, natomiast na porządnej z własnego wosku - jak najbardziej.
To podważanie fundamentu VR-2033 - platformy marketingowej izolatora firmy Kubiak - Pietrzak: -
Skomplikowane to polskie pszczelarstwo:
Brakujące w filmie dwa dokumenty pszczelowolskie:
https://pszczelawola.edu.pl/wp-content/uploads/2022/09/ROL.03-lista-20220909.pdf
https://pszczelawola.edu.pl/wp-content/uploads/2024/11/egzaminy_dokumentacja_2025_zima.pdf
Studentów ukraińskich z firmy IVAGO nie potrafię wyguglać.
-
Czytając interpelację poselską nr 18262 i odpowiedź na nią sekretarza stanu Jacka Czerniaka można odnieść wrażenie, że sekretarz stanu pogrywa w kólki z pszczelarzami i posłem. Powodem interpelacji była troska o los zasobów genetycznych związanych z prowadzoną hodowlą zachowawczą linii pszczół: Asta, augustowskiej, kampinoskiej i północnej. Pan minister w swej odpowiedzi niestety z nieznanych mi powodów przesunął środek ciężkości na sprawy właścicielskie jakiejś tam firmy o nazwie Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt (spółka z o. o.) zupełnie unikając odpowiedzi na sedno sprawy związane ze stanem hodowli zachowawczej rodzimych linii pszczoły Apis mellifera mellifera, za którą odpowiadają podlegający mu Insytut Zootechniki w krakowskich Balicach i Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt. Czy jest rzeczą normalną, że środowisko pszczelarskie dowiaduje się o potencjalnej utracie linii Asta od wiceprezydenta PZP Stanisława Bóla w bardzo dziwnych okolicznościach wystawienia do wydzierżawienia pasieki w Kocierzowach i potecjalnym zatruciu okolicznych pszczół "politycznym" rozdawanym za friko ciastem paszowym, a nie od ministerstwa rolnictwa nadzorującego działania wspomnianych ministerialnych instytucji? Czy opiekę nad pozostałymi liniami pszczół też powierzono jakimś tam prywatnym firmom zewnętrznym i sprawa hodowli zachowawczej przestała interesować MRiRW razem z IZ - PIB Balice i KCHZ? Czy w tym systemie ochrony wartościowych genów rodzimych linii pszczół jest dzisiaj cokolwiek wiarygodnego? W podanym linku jest szczegółowa informacja o zapytaniu posła i odpowiedzi ministerstwa. Ręce mi opadły.
-
Ziołomiód - kolejna artystka internetu Agnieszka Marianna Malinowska. Do produkcji ziołomiodu najlepszy jest miód wieczniepatoczysty dostępny jeszcze na rynku jako mieszenina miodów pochodzących i niepochodzących z krajów UE. Do tego zioła spalinowe z ogrodu warzywnego w centrum Warszawy. Żeś mi tym pulwisem Agnieszko zaimponowała! Zakochałem się w Warszawie. Kto to q-wa finansuje?!
-
Wobec decyzji o wydzierżawieniu pasieki w Kocierzowach i pogromie łódzkich pszczół po rozdawanym za friko cieście politycznym powstaje pytanie: czy linia Asta jeszcze realnie istnieje?. Czy aktualizowane są dane na witrynie internetowej IZ - PIB Kraków Balice, czy to propaganda sukcesu? Czy skuteczny jest nadzór nad hodowlą zachowawczą sprawowany przez KCHZ?. Jeżeli rzeczywiście istnieje 360 rodzin utrzymujących w czystości Astę, to realnym wydaje się program analogiczny do ratowania tarpana z resztek tego dzikiego polskiego konia który przeżył w stajenkach chłopów, którym hr. Zamoyski rozdał ostatni tabun by uchronić te koniki przed wojną. Chłopi skrzyżowali je z innymi końmi, ale coś z genów pozostało. Jeżeli nie - mamy stratę bezpowrotną. Nie pszczoły zawiodły. Zawiedli ludzie. Po polskich lasach biegają dzikie koniki bardzo podobne wizualnie do tarpanów. Ale nie są to tarpany, a "koniki polskie". Dają sobie radę same z wilkami, zimą, chorobami, brakiem kowala - prawie jak tarpany. Potrzebne są decyzje. Ale czy takie decyzje mogą podejmować ludzie którzy zawiedli?
https://bioroznorodnosc.izoo.krakow.pl/node/172
-
Dla słabszych. W tym filmie pokazano cele i skalę prowadzenia hodowli zachowawczej polskich zwierząt gospodarskich. To hodowla nieekonomiczna, dla zachowania puli genów, dlatego dopłaty unijne i państwowe. Dlaczego na filmie nie pokazano polskich ras i linii pszczół? Prawdopodobnie dlatego, że polscy pszczelarze (w tym władze organizacji uważającej się za wiodącą) są nieświadomi i nie potrafią zawalczyć o swoje i tego pilnować. Za hodowlę zachowawczą pszczoły odpowiada IZ - PIB Kraków - Balice oraz KCHZ. Formalnie. A moralnie?































Z czego robiona jest dostępna na polskim rynku węza pszczela?
w Forum
Napisano · Zgłoś odpowiedź