Skocz do zawartości

robinhuud

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 748
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez robinhuud


  1. Wsród licznych obowiazków wynikających z regulaminu forum mam jedno niepisane prawo. Prawo do nieanonimowego moderatora będącego dla mnie autorytetem moralnym. Mam dylemat, czy oprzeć się tylko na intuicji prezesa, czy jednak pójść za swym krnąbrnym instynktem. Nie ułatwiasz mi Kolego sprawy swym kłamstewkiem niedomówienia na starcie. Jestem Wiktor Korczyński z Poznania. A ty?. Myślałem że będziesz tu od sprzątania, a ty gwiazdorzysz, opiniujesz, straszysz forumowiczów. Porwij nas swym przykładem, a nie baw się w Zorro.


  2. 2 godziny temu, ldawid napisał:

    Panowie - można deczko stonować wypowiedzi? :) Nie zacietrzewiać się? Wszak ziołomiody/ziołomiód jest uznanym produktem. Nie jest wyjętym spod prawa/zabronionym w obrocie dalej - jest na niego zapotrzebowanie chociażby poprzez ... odmienne doznania smakowe od 100%? miodu.

     

    Szanowny Kolego Mode. Powoływanie się na autorytet wikipedii jest niepoważne, albowiem każdy może tam napisać praktycznie co chce. Zresztą już w opisie zjawiska ziołomiodu ktoś tam zauważył:

    ale ogólnie jest to obszar, w którym potrzeba jeszcze wielu badań i rozbudowania standaryzacji. Poczekajmy na te badania i standaryzację. My jesteśmy pszczelarzami, a więc producentami i sprzedawcami. Zabawa w czarnego luda ziołomiodowego potrwa do czasu pierwszego zatrucia klienta. Po tym zacznie się dochodzenie: kto, na jakiej podstawie i dlaczego? Jakie prawo, a więc normy? Czy to funkcjonuje w UE, czy tylko jest polskim folklorem. Czy to produkt przetworzony, czy nie, a więc czy pszczelarz ma prawo sprzedawać go w ramach SB? Czy produkcja ziołomiodów jest zwolniona z podatków? Produkcja miodu tak - z powodu korzyści zapylania. Tego przy produkcji ziołomiodu nie ma. My jako organizacja pszczelarska powinniśmy zadbać o te sprawy, a nie pchać się na rynek z niejasnym produktem, który mozna z dużą łatwością na wiele sposobów fałszować i klient jest tu bez najmniejszej szansy. Dla mnie ziolomiody tak, ale tylko tak jak podobny produkt uzyskany biotechnologicznie (pszczoły - drożdże) - bimber - bez akcyzy i tylko na własne potrzeby. Do wyjaśnienia.


  3. Dla mnie problemem nie jest Ambrozja i Tadeusz Dylon. Problemem jest skromność Leszka w prezentacji swego dorobku i szczerość jego spontanicznych wypowiedzi na naszym forum. Tylko tyle, ogólnie mimo wszystko popieram nowego moderatora wychodząc z założenia, że ma rekomendację Prezesa. Życzę mu, by moderacja odbywała się w tle, a nie dominowała. By rozrabiacy nie otrzymywali na swe zyczenie w odpowiedzi na swój hejt tzw gównoburzy, a cierpieli w milczeniu i osamotnieniu.


  4. Chyba jednak poproszę grzecznie Prezesa Polanki o wyjaśnienie tego zrzutu ekranu z forum Ambrozja. Zatajenie przez Leszka doświadczenia w moderowaniu znanego forum Tadeusza Dylona wydaje się być nadmierną skromnoscią.

    Doświadczenie moderatorskie uważam, że dosyć znaczące. W 2013r zaczynałem jako Moderator Testowy na Forum Androida gdzie przeszedłem szkołę i wszystkie szczeble moderacyjne. Od 6 lat jestem tam Adminem najpierw Personalnym a od 4 lat Adminem Ogólnym. To tak na początek aby było wiadomym, że "gapie spod ogona" nie wypadłem ... hi hi. Misiam, że na moderce się znam dlatego też zaoferowałem swoje usługi na tym Szacownym Forum.

     

    202b9f9ec566e50b77e8d6e3ac9c45c9.jpg

     


  5. Cieszę się z nowego moderatora i życzę mu, by był jak sędzia bokserski: duży, silny, ale nie zasłaniający zasadniczego widowiska, skutecznie strzegący, by walka na argumenty nie stała się młócką dla młócki i eliminujący z ringu chamów i prostaków😀.


  6. Dlaczego organizacje pszczelarskie nie mają czasu zająć się problemami pszczelarzy? Ano zbierają dane analityczne niezbędne do podejmowania ważnych decyzji, czyli kierowania krajowym pszczelarstwem. Są problemy zapylania środowiska i wykarmienia ludzkości, choroby pszczele, genetyka owadów. Ale to pikuś, trzeba oddzielić problemy od pierdółek. Teraz się decyduje kto otrzyma dopłaty i ile. Dopłaty pochłaniają tyle pary z kotła, że organizacjom już jej brakuje na gwizdanie. Te bardzo ważne dane zbiera Pan Semkiw i kieruje do Pana Parszewskiego. Ten z kolei przygotowuje decyzje ministerialne. Bez nich bylibyśmy jak dzieci we mgle. Organizacje nie są w stanie otrząsnąć się z dopłat KPWP, bo są z nimi związane procentem za obsługę. Dlatego tak proszą decydentów, by ich nie odcięli od cycka i nie kierowali pszczelarzy po kolejną miodarkę bezpośrednio do ARiMR, a do organizacji pszczelarzy. Grają geriatrią, że niby pszczelarze ubezsamodzielnieni. Właśnie zakończył się jakiś tam krajowy spis... Podwaja się pomoc finansową dla pszczelarzy bez analizy skuteczności pomocy dotychczasowej. Nikogo nie interesuje, czy po tym zniknie warroza i zgnilec. Pewnie gdyby zniknęły, źle by się stało. Dlatego dotujemy odkłady z warrozą, a nie pakiety. Ujednolicone genetycznie matki. Wosk niejasnej jakości.  Mamy w bączku RODO.

    Można sobie wyobrazić życie bez pszczół, ale bez dopłat – NIEEE!

    78e1efe5c252ed0a1aec06f295eecc0e.jpg

    8c95102f014f17a1d8a9793736dd4741.jpg


  7.  

    Jest pierwszy sygnał z Europarlamentu - bardzo dziękuję i czekam na więcej:

    Dzień dobry,

    Bardzo dziękujemy za informacje i przedstawienie nam problemu. Oczywiście zgadzamy się z Pana opinią, że przedstawiony problem nie może zostać zlekceważony.

    Dołożymy starań aby poruszyć ten temat i przedstawić problem innym Europosłom.

     Pozdrawiam,

    Julianna SIKORA

    Asystentka Pana Posła Marka Balta


  8. Jest nadzieja dla węzowego chałupnictwa! Dwa nowe walce do prób wydrukowane z twardego (95 ShA - bardzo twarda opona samochodowa), elastycznego i o słabej przyczepności do wosku tworzywa. Jest nadzieja na zakończenie na tym poszukiwań materiału. Trzeba to cudo „oprawić” w wałki i łożyska i opróbować z woskiem. Komórka 5,3mm, kąt wierzchołkowy 120°, szczelina między zębami 0,5 mm. Wysokość walców - na razie 13 cm (1/2 wlkp).

    fea5488e53b4ca183a91d7bda0175907.jpg


  9. 13 godzin temu, baru napisał:
    Cytat

    Zastanawia mnie fakt że osoby które uzyskały odszkodowanie lub wymieniały duże partie węzy,

    nie wspominają nic, a jest ich nie mało .

    Jak to zrozumiesz robinhuud , to będziesz na dobrej drodze.

    Dopóki związki nie wezmą się za to twardo, nic się nie stanie , ale za dużo ,,, ,ambicji .

    Jestem Ci baru bardzo wdzięczny, że kierujesz mną co mam zrozumieć. Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę, że Ty rozumiesz, a ja nie. Jest jednak pewien pan, który przed wspominanymi przez Ciebie związkami twardo biega po ministerialnych korytarzach i coś tam ustala. Zawsze wyprzedza baronow o pół kroku. Widziałem to podczas Marszu w obronie pszczół. Wiem, że jesteś systematycznie jego gościem, więc biore na Ciebie poprawkę. Postaraj się w sprawie jakości wosku przekonać tego pana i Twojego „pracodawcę” z Ambrozji. Póki co weź mnie przyjacielu za rączkę i przeprowadź starego ślepca przez tą pszczelarską mgłę na drugi brzeg Rubikonu, gdzie miodów i wosku nikt nie miesza i nie ulepsza. W sprawie niemieszanych produktów pszczelich jestem gotów wejść w geszeft nawet z diabłem i poprzeć Twoje szlachetne ziołomiody, sztuczną pierzgę czy nawet silikonowe penisy i biusty dam. Och , gdybym to ci ja jeszcze wiedział co to ziołomiód i miał pewność, że ziołomiód buraczany zawsze jest wytworzony przez pszczoły z cukru burkowego (sacharozy) w czystych chemicznie plastrach niedziewiczych…


  10. Coś drgnęło, rośnie nadzieja, otrzymałem od Pani Poseł maila: 

    Dzień dobry panie Wiktorze!

    Skierowałam dziś w tej sprawie interpelację do ministra rolnictwa.
    Dam znać, gdy otrzymam odpowiedź
    Pozdrawiam!
    Krystyna Sibińska
    I drugiego od Pana Posla:
    Panie Wiktorze,
    Dziękuję za wiadomość. Postaram się jak najszybciej podjąć działania w tej sprawie.
    Pozdrawiam
    Paweł Szramka
    Odpowiedź na interpelację będzie można obejrzeć w transmisji sejmowej
     

  11. Założyłem nowy wątek o euronormach na wosk, węzę i innych nierozwiązanych pszczelarskiech problemach. Myślałem, że to będzie uszanowane. Nie, zawsze znajdzie się jakiś psychoanalityk rzeźbiący w gó..ie i rozdzielający włos nie na temat, za to na cztery części. Może coś o pogodzie w trójmieście? Nie zabraniam Ci kolego rzeźbić w czym chcesz, ale uszanuj czyjś wątek w którym nie jesteś gospodarzem. Mnie nie interesują TU propozycje zmian w moim myśleniu o ziołomiodach za coś tam. Nie interesuje mnie również kto co na ten temat sądzi i jak to ocenia. Interesuje mnie czy ktoś zwróci się o pomoc do swego polityka którego wybrał. Załóż sobie wątek o psychice robinhuuda, o próbach wyciągania informacji i rzeźbij na ten temat do woli. O ziołomiodach też jest inny wątek.


  12. 2 godziny temu, baru napisał:

    Gdyby nie "sprawa ziołomiodów"🤫 miałbyś we mnie  poplecznika i pomagiera .

    Dokumentacja fotograficzna i wiedza o fałszerstwach z dodatkami węzy,  jest u mnie ,niestety bogata .

    Jeżeli nie stać Cię na współdziałanie w sprawie wosku ponad podziałami, to zachowaj dla siebie te swoje skarby. Nie zależy mi na takim poplecznictwie i pomagierstwie, cierp w milczeniu, to Cię uszlachetni. Rób dla swoich klientów ziołomiody w plastikowej wezie od Chińczyka (nie spłyną po drutach), ja ich nie kupię. Skupmy się jednak na temacie wątku dla dobra pszczół.


  13. Wysłałem apel ws jakości węzy pszczelej do posłów na Sejm i senatorów (komisja parlamentarna ds. wspierania pszczelarstwa) Dla wygody mile widzianych naśladowców podaję adresy mailowe zawierające imiona i nazwiska identyfikujące polityków. Przynależności partyjnej polityków nie podaję, domniemując, że w sprawie pszczół stać ich na działanie ponad podziałami tak jak pszczoly karmią nas wszystkich i wszyscy winni jesteśmy im wdzięczność:

    Jan.Lopata@sejm.pl

     Joanna.Borowiak@sejm.pl

     Stefan.Krajewski@sejm.pl 

     Krystyna.Sibinska@sejm.pl

    Marek.Biernacki@sejm.pl

    Zofia.Czernow@sejm.pl

    Piotr.Borys@sejm.pl

    Maria.Janyska@sejm.pl

    Janusz.Cichon@sejm.pl

    Joanna.Jaskowiak@sejm.pl

    Radoslaw.Lubczyk@sejm.pl

    Urszula.Nowogorska@sejm.pl

    Miroslaw.Maliszewski@sejm.pl

    Jaroslaw.Rzepa@sejm.pl

    Jaroslaw.Sachajko@sejm.pl

    Pawel.Szramka@sejm.pl

    Jacek.Tomczak@sejm.pl

    Zbigniew.Ziejewski@sejm.pl    

    michal.kaminski@senat.gov.pl     (senat)

    biuro@jacekbury.pl      (senat)

    oraz do polskich europarlamentarzystów. Komisje:

    - Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności

    - Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów

    - Rolnictwa i Rozwoju Wsi

    krzysztof.jurgiel@europarl.europa.eu

    adam.bielan@europarl.europa.eu

    jaroslaw.kalinowski@europarl.europa.eu

    joannamaria.kopcinska@europarl.europa.eu

    ewa.kopacz@europarl.europa.eu

    leszek.miller@europarl.europa.eu

    beata.mazurek@europarl.europa.eu

    roza.thun@europarl.europa.eu

    Adam.Jarubas@europarl.europa.eu

    marekpawel.balt@europarl.europa.eu

    anna.zalewska@europarl.europa.eu

    bartosz.arlukowicz@europarl.europa.eu

    Do pism dołączyłem dwa zdjęcia porównawcze swojego autorstwa: zdjęcie 1 przedstawia: z lewej woski nie z plastrów miodowych, a przetopione z zakupionej węzy przemysłowej od krajowych producentów. Z prawej woski uzyskane identyczną metodą z plastrów we własnej pasiece. Producentów węzy nie podaję, by nie być posądzonym o lobbing kogoś, chociaż ich znam. Zdjęcie 2 – zakupiona węza przemysłowa (ciemna), węza własnej produkcji z własnego wosku (jaśniejsza) i plasterek zabudowy dziewiczej.

    dcfa880e9dc00a15412197c5562760b9.jpg

     

    278023a3de9cc750e9d53edc51af4cec.jpg

    Jeżeli możecie - dołączcie zdjęcia zjechanych plastrów, zalanych miodem uli z topiącymi się pszczołami itp szkody od parafiny, stearyny i innych "uszlachetniaczy" wosku.

     


  14. Chyba jesteś w błędzie Ateno. W moim odczuciu produkcja ziołomiodów nie jest obojętna dla pszczół. To dla nich coś sztucznego. Nawet robiona po sezonie skraca im i pogarsza warunki przygotowania do zimowli. Pogarsza warunki wychowu pszczoły zimującej. Ale czego to nie zrobi pszczelarz by wycisnąc z ula parę złotych. Najważniejszy bywa autozachwyt i wysoka samoocena. Władze Polanki na razie taktycznie nie wypowiadają się w sprawie etyki produkcji ziołomiodow. Ta sprawa może okazać się swego rodaju testem dla władz organizacji i ostro podzielić nas na dwie frakcje: ziołoentuzjastow i ziołosceptyków. Ciekawe, czy ktoś odważy się zahaczyć ten temat w Bukowinie.


  15. 13 godzin temu, tarczewski napisał:

     

    Ja nie rozumiem co z tym woskomatem jest nie tak. Dlaczego to potrzebne urządzenie do tej pory nie jest w każdej hurtowni pszczelarskiej? Problemy patentowe, może certyfikacją urządzenia? Jak w Polsce jest nie potrzebny bo my wolimy,żeby było jak jest to może kupią to urządzenie za granicą i nam sprzedają! Jak my nie potrafimy.  Ciągnie się to wszystko jak flaki w oleju. Jak problemy badania wosku, rozwiązują np. w USA, Chinach czy Rosji?

    A może to coś jak PRL-owska turbinka Kowalskiego, jak nikt na ten woskomat nie chce wyłożyć kasy, albo technologia wytwarzania za trudna?Nie rozumiem.

    Szanowny Kolego. Nie jestem lobbystą woskomatu Waxo. Jestem lobbystą zdrowia pszczól. Będę z przyjemnością i nadzieją lobbował wszystkie woskomaty i prywatną produkcję wezy z własnego wosku o sprawdzonej czystości na potrzeby swej pasieki. A nie woskowy kołchoz jak to jest dziś w Polsce i nie tylko. Dla mnie to nic dziwnego, że na etapie patentowania mało jest informacji o urządzeniu i zasadzie jego działania. Po zapoznaniu się z dostępnymi oficjalnymi danymi autorskimi (link poniżej) wiem, że zanosi się na coś nowego jakościowo. Może niezbyt precyzyjne w stosunku do GC-MS, ale za to tanie i dostępne w przyszłości dla każdego badanie pozwalające na selekcję wosków przed ich wrzuceniem do wspólnego kotła rzędu 800 kg i produkowaniem węzy z mieszaniny wosków pochodzących i niepochodzących od różnych różnistych pszczół w niejasnej proporcji. Dla mnie jest obojętne czym się nawalił kierowca, brendy, czy bimbrem. Istotne jest by takich nawalonych nie było na drogach. Z tego co się zorientowałem, to woskomat musi być podłączony do netu i nie do przecenienia jest fakt, że oprócz bieżących pomiarów gdzieś tam w sieci budowana jest baza danych statystycznych o jakości polskiego wosku i będzie można okresowo ogłaszać komunikat o stanie lokalnego i krajowego zapasu wosku lepiej niż czyni to dzisiaj urzędnik z Puław o stanie polskiego pszczelarstwa. A jaka cena urządzenia? Tego dzisiaj nikt nie wie, ale każdy powinien wiedzieć, że cena prototypu ma się nijak do ceny wyrobu w produkcji seryjnej, wielkoseryjnej, czy masowej. Jak wywiozą go Chińczycy, to za jakiś czas kupując wcale nie taniej woskomat u Łysonia będziemy wspierać pszczelarstwo chińskie, tak jak wspieramy je dziś kupując marketowy miód. Dodatkowo Marszałek Wielkopolski nie będzie mógł sprezentować z moich podatków takich woskomatów swym pszczelarzom, ponieważ ma związane ręce i może jako Europejczyk rozdawać tylko to co wyprodukowano w UE. Nie ograniczając się wbrew sobie przykładowo tylko do Wielkopolski i do poparcia swego miejscowego elektoratu zawdzięczającego mu zatrudnienie przy produkcji węzy z miejscowego wosku. Popieram wszystkich starających się zapanować nad tym, co wkładamy pszczołom do uli, a jeżeli to Polacy, to bardzo mi miło ich popierać i nawet w początkowej fazie jestem w stanie taktycznie przepłacić. Porównywanie woskomatu do turbinki Kowalskiego to dla mnie impertynencja. Jednak UMCS i zespół badawczy Waxo to nie prywatny garaż. Zazwyczaj po uzyskaniu patentu worek z informacjami się rozwiazuje. Jednak jest problem, ponieważ to patent krajowy, a tu potrzebny międzynarodowy, najlepiej światowy. To jednak dużo kosztuje i trzeba by na to zarobić nie tak, jak Biowet zarabia na hipotetycznie nowy lek przeciwwarrozowy sprzedając nam apiwarol drozej niż Ukraińcom. Czasami jednak miłość żąda ofiary. Woskomat z pewnością nie jest dla dziadów pszczelarskich wyciskających z uli wlany do podkarmiaczek inwert i zbierających po zaduszkach resztki cmentarnych zniczy.

    https://www.umcs.pl/pl/o-waxo,20615.htm


  16. Walce prototypowe z zaimprowizowanym z plastikowego kanistra zbiornikiem na rozdzielacz. Pierwsze próby pozwoliły uzyskać węzę naprawdę dobrej jakości. Nadszedł czas na próby druku kolejnych walców  filamentem TPU o właściwościch ponoć zbliżonych do żywicy poliuretanowej o dużej twardości rzędu 95 ShA. Sprawa geometrii walców i ich matematycznej postaci zostaje zamknięta. Kolejne walce z innego materiału i uzyskane inną niż druk 3D metodą będą klonami już istniejących. Do dopracowania strona mechaniczna i technologia.

    001bdc413b3b62f5359d9136e794dbfc.jpg

    Jak widać walce wykonano z tanich, standardowych, dostępnych w necie części. Ich końcowy koszt szacuję na kilkaset złotych. Regulacja synchronizacji udała się za pierwszym razem przy pomocy docisku walców poprzez kilka warstw papieru toaletowego i zakontrowanie w takim położeniu śrub ustalających koła zębate.


  17. Pszczelarz mailuje do polityka
     
    Ja bym widział to tak (wzorzec - do indywidualnego dopracowania): Pszczelarz (niekoniecznie Polankowicz) pisze maila do swojego posła/europosła - adres mailowy z zestawienia poniżej. Można ewentualnie dołączyć zdjęcia wosku, plastrów itp.
     
     
     

    Projekt pisma pszczelarza do jego konkretnego terytorialnie posła na Sejm / europosła z prośbą o pomoc.

     

    Szanowny Panie Pośle/Europośle

    Zwracam się jako pszczelarz z zaufaniem i nadzieją do Pani/Pana, na którego glosowałem, dziś członka Parlamentarnego Zespołu Wsparcia Ppszczelarstwa / eroparlamentarzysty z gorącą prośbą o pomoc - jak doprowadzić w Polsce (i nie tylko) do rozwiązania bardzo ważnego problemu pszczół i pszczelarzy. Chodzi o pogarszający się  roku na rok stan wosku pszczelego przeznaczanego do produkcji węzy pszczelej. Zdrowa, wykonana z czystego wosku węza jest podstawowym warunkiem chowu zdrowych pszczoł i produkcji nie szkodzącego ludziom miodu i innych produktów pszczelich. Ma to również przełożenie na pogarszające się szybko warunki zapylania upraw rolniczych i naturalnego środowiska. W Polsce w związku z przystąpieniem do UE przestały obowiązywać polskie normy dla wosku, a nie weszły w ich miejsce normy europejskie. Brak uregulowań prawnych powoduje to, że jakość węzy gwałtownie spada, co może mieć związek z powiększaniem się ognisk chorób pszczelich, głównie AFB (zgnilec amerykański pszczół). Weterynaria przeciążona ASF zupełnie sobie z tym nie radzi, mimo że to też choroba zwierzęca zwalczana z urzędu, a producenci węzy czują się bezkarni. Pokrzywdzeni pszczelarze, którzy nabyli sfałszowaną węzę i ponieśli w związku z tym straty (słabe rodziny, spływanie plastrów w ramkach podczas upałów i śmierć pszczół i czerwiu w wypływającym miodzie) są zupełnie bezradni - nie mają szansy na odszkodowania, ponieważ nie ma punktu odniesienia do jakości zakupionej węzy, brak podstaw do jej reklamacji i brak w kraju laboratorium z akredytowaną metodą badania wosku uznawaną przez wymiar sprawiedliwości. Sytuację pogarsza import zafałszowanego wosku z zagranicy, szczególnie z Ukrainy, gdzie węza często jest produkowana z dużą domieszką kopalnego wosku ziemnego – petrochemicznego (jedyna na świecie kopalnia w Borysławiu). Gama środków używanych do fałszowania wosku jest bardzo duża. Parafina, stearyna, cerezyna, łój bydlęcy i wiele innych substancji. Proszę o pomoc we włączeniu do tej akcji kompetentnych polskich europarlamentarzystów, gdyż Bruksela sygnalizuje narastanie tego problemu w całej Europie. Uważam, że weza pszczela powinna być otoczona lepszą opieką weterynaryjną, podobną do tej jaka obowiązuje w Europie w stosunku do oceny dobrostanu innych zwierząt. W przypadku pszczoły jest to nawet ważniejsze, gdyż dotyczy początku łańcucha pokarmowego zwierząt i ludzi. Uważam, że powinna częściowo zostać przecelowana pomoc finansowa dla pszczelarzy w kierunku wsparcia domowej produkcji węzy z własnego wosku pszczelarza, gdyż obecna pomoc odbywa się bez oceny jej skutecznosci i następstw. Akcja ta jest akcją internetową Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich „Polanka” i można obserwować jej przebieg na linkowanym poniżej forum internetowym pszczelarzy. Z góry dziękuję za pomoc – Jan Kowalski  - czytelny podpis

    tel.

     Mail.

    Załączniki:

    1.      Link do forum Polanki https://forum.spp-polanka.org/topic/2389-euronormy-na-miod-zio%C5%82omi%C3%B3d-wosk-w%C4%99z%C4%99-ule/page/2/?tab=comments#comment-29285

     

    2.      Raport unijny o fałszowaniu wosku w UE https://efsa.onlinelibrary.wiley.com/doi/pdf/10.2903/sp.efsa.2020.EN-1859;

    3.      Artykuł na temat skutków fałszowania wosku pszczelego w poważnym piśmie Apidologie napisany przez polskich naukowców z Lublina: https://www.researchgate.net/publication/350875319_Effect_of_stearin_and_paraffin_adulteration_of_beeswax_on_brood_survival

    4.     Numery nieważnych polskich norm na wosk i węzę pszczelą: wosk   PN-R-78890:1996,  węza   PN-R-78894:1997

    5. zdjęcia ze swojej pasieki.

    --------------------------------------------------------------------

    Czekamy na reakcję. Rozliczymy przy następnej urnie wyborczej. Jako pszczelarze mamy wiele obowiązków w stosunku do środowiska i niewiele praw. Ale mamy prawo domagać się być dobrze kierowanymi i egzekwować to prawo do prawa.


  18. Dziś od rana chodzilem smutny, ale wieczorem znalazłem to na fb. Dziękuję serdecznie panowie prawdziwi, a nie udawani apinaukowcy z UMCS - zrobiliście mi dzień! Ten fakt przesuwa u mnie stolicę polskiej nauki o pszczołach z Puław do Lublina. Apiprowincję puławską słodzi tylko Honeylab. Reszta to muł wiślany niegodny skierniewickiej kasy.

    5fb0c0bdf28860cd77e98f3b04c5e7f1.jpg

    Nie wiem jak producenci węzy, ale ja się cieszę. Ja bym to wywiozł we wrześniu do baszkirskiej Ufy na Apimondię, bo nasze pomysłowe Dobromirki od wosku nie polubią tego. Ojjj nie poluubią! Jak tu załatwić, by się tym Brukselka zainteresowała i sypnęła kaską. Przecież wosk na węzę to problem światowy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...