Skocz do zawartości
178 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

7 minut temu, Atena napisał:

"...

Szanowni użytkownicy.  Warto zarchiwizować sobie te ostatnie cztery wpisy. Wnoszą one tyle cennych spostrzeżeń do tematu, że wypada je zachować.  A mnie ktoś kiedyś przekonywał,  że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki".  Może jednak się wchodzi ??  I nawet więcej......razy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, jakaż uciecha, że z jakąś awarią "na linii" nie potrafiłem sobie poradzić...  Przecież to wiekopomne wydarzenie... w dziejach portalu, co ja mówię pszczelarstwa polskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, to nie powód do uciechy. Tak się dzieje , jak się chce zaistnieć za wszelką cenę, i pisze się nie na temat tam , gdzie ma się niewiele do powiedzenia.  Przed napisaniem warto sprawdzić , jaki jest temat wątku.  A później będzie żal o mylną diagnozę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Niezależnie w jakim wątku, chciałem poinformować, iż parlamentarzysta chce współpracować w sprawach związanych z pszczelarstwem, deklarując chęć wejścia w skład Zespołu który istnieje przy Sejmie RP. Czy to nie jest ważne dla pszczelarzy, że ktoś deklaruje pomoc? Czy to nie jest merytoryczna informacja?

No i poczytajcie co mnie za to spotyka...   ....ŻE TO NIEWŁAŚCIWY WĄTEK.   Śmiechu warte... a może żałosne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Atena napisał:

 Niezależnie w jakim wątku, chciałem poinformować, iż parlamentarzysta chce współpracować w sprawach związanych z pszczelarstwem,  Śmiechu warte... a może żałosne.

2 godziny temu, Atena napisał:

  Przecież to wiekopomne wydarzenie... w dziejach portalu, co ja mówię pszczelarstwa polskiego.

 

A ten parlamentarzysta, to jakiś krewny czy pociotek? Ma on jakieś nazwisko ??  Było ich już tylu z "nadania" pana Ateny, że można stracić rachubę. A może to cały czas, jedna i ta sama osoba ?? Chyba że trzeba poczekać , czym on się wykaże, i wtedy będzie albo "znajomym" , albo przypadkowym "członkiem komisji". Stawiam na to drugie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie nawłoć trochę nektarowała, coś tam odwirowałem, ale ogólnie bryndza. Takiego nasilenia rabunków do tej pory nie widziałem. Pod ulami leżało mnóstwo ściętych pszczół. Bardzo dużo z brązowo-czerwonymi tergitami, widziałem ich też poro na kwiatach, gdzie zastygły po ochłodzeniu. Wyglądało na to, że dla nich to wóz lub przewóz.

Zapewne byłoby to mniej groźne, gdybym sam pracował w pasiece, ale ponieważ uszkodziłem sobie nadgarstek i rękę mam w gipsie wyręczały mnie dzieci i nie mają na tyle czujności, aby zauważyć, że to coś dziwnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie pierwszego dnia po podaniu syropu  troszkę szalały bo rozlałem syrop, ale ogólnie jest dobrze. 

Zauważyłem w tym roku  brak os, pojedyncze sztuki latają nawet gniazd nie widać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj os było dużo i były bardzo dokuczliwe, ale nagle zniknęły, pozostały pojedyncze sztuki. Podobnie z szerszeniami. Córka zaobserwowała, że szerszenie w gnieździe były małe i chore, ze zdeformowanymi skrzydełkami. Może to samo spotkało w pewnym momencie osy, bo początkiem sierpnia było od nich żółto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.04.2020 o 13:04, daro napisał:

W tym sezonie - upadki od 0 do 50 % w zależności od lokalizacji .0 % - kukurydza 900 m od uli , 50% kukurydza za płotem  .W ulach 3 -8 pszczół, ramki  całe pokarmu,  zero osypu na dennicach

Niestety po raz któryś mam taki problem, że jeżeli kukurydza obok kwitnie, kiedy nie ruszyła nawłoć to zaczyna się problem z pszczołami.
Rodzina tydzień temu obsiadała korpus wielkopolski, tak że część pszczół wisiało w półkorpusie u dołu, który wstawiam, jako poduszkę powietrzną. Czerwiu już praktycznie resztka. Dzisiaj poniżej 100 pszczół z matką  Nawet na mini, mini ulik za mało.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy stosował kolega w pasiece Vitaeapis ??  Od czasu kiedy stosowany jest w pasiece Vitaeapis tego typu zjawiska przestały się pojawiać. Najlepiej stosować go w oprysku, przynajmniej raz na miesiąc.  Uodparnia on na środki chemiczne to pokolenie które będzie uczestniczyć w jego pobieraniu. W oprysku wprowadzamy najmniej syropu, co zabezpiecza przed jego przechodzeniem do zapasów miodu będących w ulu. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, jjb napisał:

Niestety po raz któryś mam taki problem, że jeżeli kukurydza obok kwitnie, kiedy nie ruszyła nawłoć to zaczyna się problem z pszczołami.
Rodzina tydzień temu obsiadała korpus wielkopolski, tak że część pszczół wisiało w półkorpusie u dołu, który wstawiam, jako poduszkę powietrzną. Czerwiu już praktycznie resztka. Dzisiaj poniżej 100 pszczół z matką  Nawet na mini, mini ulik za mało.
 

Podczas kwitnienia kukurydzy chemia rzeczywiście mocno osłabia pszczoły. Jednakże takie osłabienie rodziny , aby teraz pozostało 100 pszczół z matką to nie jest wina kukurydzy kwitnącej pod koniec lipca. W tym przypadku to raczej warroza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A 4 pszczoły + matka ? Przed tygodniem pełne 12 ramek dadanta . Pozostały pokarm pierzga czerw w róznych stadiach , jajka . Pokarm nie rusdzony i nie odsklepiony 7 ni po preglądzie . Tyż  waroza ? Chlamna bestia . Smok jakowyś .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, lech napisał:

Podczas kwitnienia kukurydzy chemia rzeczywiście mocno osłabia pszczoły. Jednakże takie osłabienie rodziny , aby teraz pozostało 100 pszczół z matką to nie jest wina kukurydzy kwitnącej pod koniec lipca. W tym przypadku to raczej warroza.

W tej rodzinie warrozy było, jak na lekarstwo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Karpacki napisał:

Czy stosował kolega w pasiece Vitaeapis ??  Od czasu kiedy stosowany jest w pasiece Vitaeapis tego typu zjawiska przestały się pojawiać. Najlepiej stosować go w oprysku, przynajmniej raz na miesiąc.  Uodparnia on na środki chemiczne to pokolenie które będzie uczestniczyć w jego pobieraniu. W oprysku wprowadzamy najmniej syropu, co zabezpiecza przed jego przechodzeniem do zapasów miodu będących w ulu. Pozdrawiam.

Nie stosowałem, ale w takim razie zaopatrzę się w niego w sezonie. Stosowałem przez dwa lata wyciąg alkoholowy z szyszek chmielu, nie miałem takich problemów, ale jednocześnie zamieszałem trochę w genach, wprowadziłem trochę Włoszki, trochę kaukaskiej krwi i pomyślałem sobie, że może to ta heterozja załatwiła problem. Ale teraz po notatkach widzę, że on się po prostu przesunął w czasie, a objawy są takie same. Pszczołom gwałtownie spada odporność... Dzięki za sugestie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lech napisał:

Podczas kwitnienia kukurydzy chemia rzeczywiście mocno osłabia pszczoły. Jednakże takie osłabienie rodziny , aby teraz pozostało 100 pszczół z matką to nie jest wina kukurydzy kwitnącej pod koniec lipca. W tym przypadku to raczej warroza.

Szanowny kolego. Podczas mojej działalności pszczelarskiej widziałem wiele rodzin kończących się z powodu warrozy. To nie wygląda tak , jak opisał kolega "jjb". Rodzina kończąca się w ten sposób , jeszcze tydzień dwa wcześniej nie różni się niczym od innych w miarę mocnych rodzin w pasiece.  W rodzinie kończącej się z tytułu warrozy, musiało by zostać przynajmniej ramka do dwóch , pszczół skarłowaciałych, w większości bez skrzydełek , a w czerwiu zamarłym głównie z powodu nieogrzewania go przez pszczoły , była by ogromna ilość warrozy, w różnych stadiach rozwoju. Jest to raczej zintegrowane działanie nosemy ceranae i neonikotynoidów.  Następuje to zjawisko najczęściej podczas jesiennego podkarmiania, co powoduje , że wylatują z ula pszczoły bardzo osłabione nosemą, które wiedząc o swojej słabości, starają się z uli nie wylatywać, co sprawia wrażenie dobrej liczebnie rodziny.  Podkarmianie syropem , zwłaszcza kiedy pszczelarz robi to jeszcze przed wieczorem , powoduje dużą aktywność i wylatywanie pszczół. Kiedy taka pszczoła odleci zbyt daleko od ula , z reguły do niego nie jest już w stanie wrócić , raz z powodu osłabienia przez nosemę, a drugie , z powodu zaniku pamięci, spowodowaną działaniem neoniktynoidów . Mogą one znajdować się w zadawanym cukrze, lub w pyłku roślin , których nasiona były nimi zaprawiane.  Z braku innych pożytków jesiennych, pszczoły starają się , jeśli to możliwe wykorzystywać także pyłek z kukurydzy.  W aktualnym stanie, radą w takiej sytuacji jest oprysk rodzin Vitaeapisem , oraz dodawanie pszczołom pyłku, z roślin nie będących plantacjami z zaprawianych nasion. Umiejętne wykorzystanie tych zabiegów, pozwala na uniknięcie strat jesiennych rodzin, a pszczoły są mniej podatne dzięki temu na nosemę.  Pozdrawiam.

DSCF1436.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, daro napisał:

A 4 pszczoły + matka ? Przed tygodniem pełne 12 ramek dadanta . Pozostały pokarm pierzga czerw w róznych stadiach , jajka . Pokarm nie rusdzony i nie odsklepiony 7 ni po preglądzie . Tyż  waroza ? Chlamna bestia . Smok jakowyś .

Tyż warroza , a ściślej mówiąc wirusy roznoszone przez warrozę. Jak wirusy się rozpowszechnią to wybicie warrozy nie likwiduje od razu wirusów. W tym przypadku wirusy szybko skasowały pszczoły i dlatego pozostał czerw. Dziwi mnie tylko czerw otwarty na opuszczonych ramkach / zwykle tak się nie dzieje/. Aby wirusy się nie rozwinęły na przyszłość pozostaje tylko higiena . W dadantach jest problem z wymianą ramek w gnieździe , a jak u kolegi  było  w tym roku z wymianą ramek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podkreślam jeszcze raz , że do wytrucia pszczół neonikotyniodami podczas kwitnienia kukurydzy dochodzi w połowie lipca. Nawet późne plantacje kukurydzy przekwitają do połowy sierpnia tak , że zatrucie na kwitnącej kukurydzy nie wchodzi w rachubę. Na początku października zatrucia neonikotynoidami darzają się na kwitnących poplonach , gdzie poprzednio rosły rośliny przy których stosowano neonikotynoidy . Jednakże wtedy spotykałem się z utratą około połowy pszczół z ula , a nie prawie wszystkich. Wytrucie w pażdzierniku środkami na mszyce / nawet neonikotynoidami/ stosowanymi przy uprawach warzyw spowodowałyby trupy pszczół przed ulem. Pyłku też bym nie polecał. Obawiam się , że może on przedłużyć czerwienie matek co obecnie nie jest korzystne dla pszczół. Co do Vitaeapisu to stosowałem go na próbę i jakby działał to na pewno bym go dalej stosował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałem badać taki pyłek kiedyś, ale jedyne co dało się zauważyć to herbicydy. Niestety wszystko na granicy czułości metod.
Tu miałem raptem około 40 komórek z czerwiem, nie widać tam warrozy, skrzydełka też w porządku. Może Daro coś zauważy.
Ja mam wrażenie, że to herbicydy powodują obniżenie odporności młodych pszczół i wtedy łapie je cokolwiek, także już po wygryzieniu.

Martwię się, bo za każdym razem był to problem, który dotykał wszystkich rodzin, tylko rozłożony w czasie. Niewątpliwie wirusy mogą się do tego przyczynić, ale moim zdaniem to wygląda na bardzo duże osłabienie odporności. Wtedy wystarczy cokolwiek.

W następnym roku część pszczół, o ile mi coś zostanie, przewiozę w miejsce bez kukurydzy i zobaczę....
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, lech napisał:

Podkreślam jeszcze raz , że do wytrucia pszczół neonikotyniodami podczas kwitnienia kukurydzy dochodzi w połowie lipca. Co do Vitaeapisu to stosowałem go na próbę i jakby działał to na pewno bym go dalej stosował.

Szanowny Kolego. Zatrucia neonikotynoidami z pyłku wcale nie muszą pochodzić z pyłku kukurydzy, który zresztą tylko w wyjątkowych przypadkach jest przez pszczoły zbierany.   Ja uważam , ze w okresie kiedy zaczyna brakować pyłku w okresie jesiennym, a wiec wtedy ,kiedy jego ilość i jakość jest szczególnie ważna, pszczoły w tym czasie "dobierają się " do zapasów pyłku , który został przez nie zgromadzony w czasie kwitnienia rzepaku. W tym pyłku przedostają się do ula  neonikotynoidy z tej rośliny, i w miarę jego zużywania podtruwają  rodzinę, zwłaszcza czerw który jest nim karmiony. Wielokrotnie sygnalizują koledzy, korzystający z pożytku rzepakowego, że mają kłopoty z utrzymaniem dobrej kondycji rodzin na kolejne pożytki. Niektórzy nawet wycofują z uli cały pyłek zgromadzony na rzepaku, i dopiero wtedy, rodziny zaczynają dochodzić do normalnej siły.  Ponieważ przez lato , pyłku jest dość dużo, na bieżące potrzeby pszczoły używają ten przynoszony na bieżąco. Kiedy natomiast pod jesień ilość pyłku w przyrodzie maleje , zaczynają one używać ten zapas zrobiony w czasie kwitnienia rzepaku.  I wtedy dochodzi do gwałtownego załamania się stanu rodzin, gdyż neonikotynoidy w nim zawarte nie tylko podtruwają czerw, ale działają też na pszczoły, które muszą przed okresem zimowym odłożyć w organizmach ciało białkowo - tłuszczowe , co robią właśnie przez spożywanie dużej ilości pyłku.  W połączeniu jeszcze z pewną ilością neonikotynoidów zawartych w używanym do podkarmiania cukrze , efekt jest taki , jak opisany przez kolegę "jjb" czy kolegę "daro".     Odnośnie stwierdzenia , jakoby u kolegi Vitaeapis nie działał, to trzeba zauważyć , że nie można brać jako pewnik , pojedynczej obserwacji. Dlatego też ten preparat , testowany był w wielu pasiekach , w różnych miejscach, w różnych warunkach pożytkowych, i przez wielu pszczelarzy. Większość tych obserwacji była dla niego pozytywna , i dlatego też został on uznany przez środowisko pszczelarzy za warty zastosowania, a stał się nawet elementem poza patentowej "podróby" i był skutecznie rozprowadzany w kilku krajach Europy.  Myślę ,że gdyby określić warunki w jakich był u kolegi stosowany, i kryteria oceny jego przydatności, jakie miały miejsce u kolegi, można było by znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego kolega uważa że on nie działa?  Wymagało by to jednak wielu , dość szczegółowych informacji , jak i kiedy był on stosowany.  Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, daro napisał:

A 4 pszczoły + matka ? Przed tygodniem pełne 12 ramek dadanta . Pozostały pokarm pierzga czerw w róznych stadiach , jajka . Pokarm nie rusdzony i nie odsklepiony 7 ni po preglądzie . Tyż  waroza ? Chlamna bestia . Smok jakowyś .

Pszczelarz sąsiad (palą palnikiem,tróją drożdżami ,i chemią,  kamyczek do uczciwości) którego ule ta rodzina rabowała plus waroza i nosema z tych uli .

17 godzin temu, jjb napisał:

Rodzina tydzień temu obsiadała korpus wielkopolski, tak że część pszczół wisiało w półkorpusie u dołu, który wstawiam, jako poduszkę powietrzną. Czerwiu już praktycznie resztka. Dzisiaj poniżej 100 pszczół z matką  Nawet na mini, mini ulik za mało.

Pierwsze to badanie na nosemę u siebie ,jak brak, to do Puław próbki .

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, baru napisał:

Pszczelarz sąsiad (palą palnikiem,tróją drożdżami ,i chemią,  kamyczek do uczciwości) którego ule ta rodzina rabowała plus waroza i nosema z tych uli .

Po tygodniu ? Bzdura . Sąsiad to ja .

 

6 godzin temu, baru napisał:

Pierwsze to badanie na nosemę u siebie ,jak brak, to do Puław próbki .

Z czego te próbki ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...