Skocz do zawartości
160 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

 

W dniu 30.06.2020 o 20:05, Krzychu napisał:

Witam, stacjonuje ktoś na gryce? jak tam sytuacja??

 

Mój sezon w miodobraniu rozpocząłem  od klonów, wierzb, mirabelek, ałycz itd. Mimo manipulacji półramkami zaledwie 2 wiaderka miodu. Następny był rzepak i wirowałem dwukrotnie, wyszło średnio nieźle. Akacje zaczęły kwitnąć wyjątkowo obficie zaglądałem do nadstawek i zacierałem ręce. Zapach kwiatów wspaniały wprost odurzający. Przyszła ulewa a później kolejna i kolejna. W rowach i na podwórzach woda. Na akacjach grona zgniłych kwiatów. Mój wykręcony miód akacjowy to: miód, widło i powidło, na pewno nie akacjowy. Z czego? Wyszło średnio źle. Wstawiłem  pasiekę na facelii. Super,  hiper  pierwsze kręcenie po11dniach –rekord. Na drugi dzień ulewa i tak przez 4 dni. Facelia wyłożona i gnijąca odór zgniłego mięsa. Zabrałem pszczoły na lipę. Pogoda w kratkę, lipa daje sobie radę, ale w czwartek znów ulewa. Znów w rowach i na podwórzach woda. Nie daleko od jednej pasieki zrobiłem 0,5hektarową. łąkę kwietną: niewiele gorczycy, żmijowiec grecki, facelia, gryka. O dziwo, gryka przebiła wszystko(nawet gorczycę), pięknie kwitnie. W  poniedziałek będzie kręcenie miodu lipowego. 🙂Po lipie jedziemy w góry na grykę, więc nie wiem jak będzie. Ale w ostatnich latach było mizernie. To by było na razie tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma na to rady,  sezon 2020 się kończy, jesień idzie, dla mnie mimo wszystko to dobry sezon.

A jaki miły, rześki poranek ...;-) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas regularne gwałtowne deszcze pokazały, jak ważne są te mikro pożytki, dokładające się do ogólnej puli. Idzie np. o drobne pożytki spadziowe. Zawsze miałem część komórek ze spadzią, teraz jest to jasny nakrop i tylko jasny.
Wiele roślin ma bardzo rozcieńczony nektar, spadź jest zmywana. W rezultacie mam taką sytuację, że rodziny które w okresie tzw. lipy nie miały czerwiu zebrały po nadstawce miodu, ale ogólnie są słabe, a te silne mają sucho... Matki ograniczyły czerwienie. Zacząłem stymulować czerwienie podając syrop, nie widziałem efektu. Ale kiedy do syropu dodałem sok wyciśnięty z agrestu zaczęły gwałtownie nosić pyłek. Bez tego dodatku ruch był bardzo niemrawy... pewnie dodatek soku z porzeczki da ten sam efekt, może się komuś to przyda. Na ramkach co prawda nadal sucho, ale matki czerwią zdecydowanie, a o to chodziło. Przynajmniej u mnie, bo u mnie nawłoć była głównym pożytkiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może osiągnęły bezpieczny pułap zapasów ,powyżej którego można zaszaleć ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.07.2020 o 22:30, baru napisał:

A może osiągnęły bezpieczny pułap zapasów ,powyżej którego można zaszaleć ;) .

W rodni miały i mają zapas. To coś innego. Większość rodzin pozbyła się trutni, nie chcą ich. Matki omijają skrzętnie komórki trutowe. Ponieważ przygotowuje do badań trochę ziołomiodu porzeczkowego, to zobaczę jak to wpłynie na te rodziny. które to przerabiają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie zakończenie  sezonu też  jest  możliwe bo z opryskami szaleją.:

,,Paweł Kukiz stracił 40 tys. pszczół. Ktoś je zabił, stosując środek na komary"

😬

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wygląda u Was siła rodzin?
Ja miałem w tym roku po raz pierwszy matki czerwiące trutowo z cichej wymiany. Kilkaset komórek i matka przestawała czerwić. Zaczynała na nowo mocniej czerwić stara matka, ale rodziny osłabły. Akuratnie trafiły w czas, kiedy lało codziennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siła super,zdrowie ok ,waroza aż się boje tak mało w osypach.Tylko miodu brak ,no prawie .

Po wczesno majowych niepowodzeniach z matkami nie ma się do czego zbytnio przyczepić .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dwie mocne rodziny zachorowały. No teraz już nie są mocne. Nagły ubytek pszczół, rozstrzelony czerw, młode pszczoły z defektami skrzydeł, warozy praktycznie nie ma. To znaczy w jednej rodzinie była znacząca, dlatego była leczona w czerwcu kwasem mrówkowym. Potem sprawdzałem na trutniach i naturalny osyp, wyglądało dobrze. Druga w okresie bezczerwiowym potraktowana kwasem szczawiowym w syropie, odbudowana po tym rodzina z młodą matką...

Martwię się, ponieważ widzę korelację takową, że obie mają głównie szary pyłek. Być może się złakomiły na kukurydzę. Miałem już tak, potem rodziny chorowały na cokolwiek... Traciłem w połowie sierpnia rodziny, dwa tygodnie i po rodzinie. Przyjąłem, że po takim podtruciu obniżyła im się odporność i wirus zrobił swoje. Ale to takie mniemanie. Pocieszam się, że inne mają bardziej kolorową pierzgę... Nie miałem mocy przerobowej, aby przejrzeć wszystkie rodziny... dokładnie na dodatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przedmieścia Poznania. Mimo, że kwitnie nawłoć, waga ula spadła w ostatnim tygodniu o 0,9 kg. Dobrze że już zakarmiłem na zimę i mogę się spokojnie przygladać i ewentualnie coś skorygować we wrześniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, jjb napisał:

pszczoły z defektami skrzydeł,

Wirus może się "odzywać " w rodzinach jeszcze dwa sezony po inwazji warozy .

Zastosuj jakieś ziółka ,czosnek, itp;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiadomości o nektarowaniu inwazyjnej nawłoci kanadyjskiej są chyba przesadzone. Ul na wadze pod Poznaniem. Pszczoły zakarmione 15 dni temu. Waga ula kontrolnego pomaleńku liniowo spada. Proszę Kolegów o wnioski i proponowane decyzje.

waga1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zachodzi więc pytanie z czego będzie / w sumie już na targowiskach jest / w tym roku miód nawłociowy  😁 ? Mam kilka hektarów nieużytków z nawłocią. Rano przez chwilę zbierają pyłek  później cisza nawet mucha nie siada. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje obserwacje, co do pożytków z nawłoci, są podobne... Co sprzedawanego miodu nawłociowego to po prostu cud. Przecież nie przekręt... Klauzula sumienia pszczelarza by na to nie pozwoliła!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam zaraz sumienie. Czyli co, poniektórzy importerzy niby go nie mają? Coś trzeba robić gdy nie wypaliła lipa.

Czy aby pociupciać trzeba się żenić? Czy aby mieć miód trzeba męczyć się z pszczołami? To w końcu Polak, czy Chińczyk potrafi?

Brak miodu lipowego? Też mi problem. Tak produkują miód specjaliści (trzeba mieć konto na fb):

https://www.facebook.com/100002949930108/videos/2995403380567964

Tu można nabyć surowce:

Smak:

https://1000smakowswiata.pl/miodowy-aromat-spozywczy-dieta-dukana-p-1154.html?products_id=1154

barwa:

https://allegro.pl/oferta/super-barwnik-spozywczy-wusitta-250ml-zolty-8969381026?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_UZSD_pla_supermarket_produkty_spo%C5%BCywcze_supermarket_grocery&ev_adgr=Produkty+spo%C5%BCywcze+-+Dekoracje+cukiernicze+i+produkty+do+pieczenia&gclid=CjwKCAjwm_P5BRAhEiwAwRzSOwNwj_OxvYrw1VffONEs2W2xgNF-dtPW1LNzTb2bZz-OBHRzza7t3RoCxfQQAvD_BwE

inwert to wiecie gdzie bez linkowania...

 Jprdle!

Żyj i daj żyć innym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem tego. Zasadniczo nie było sucho. Nawłoć kwitła i nic, czasem jakaś pszczoła z pyłkiem. Polało trzy dni i dzisiaj pszczoły nie mieściły się na wylotkach i to nie był pyłek. Na nawłoci pełno różnych owadów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu też popadało i co z nawłocią?. Bezduszna waga notująca pomiar tu co 10 minut pokazuje stopniowy liniowy spadek od tygodnia w tempie około 100g/dobę. Inwert odparowany, pewnie sklepią. Można to inaczej odczytać niż to, że tempo zjadania nie dorównuje tempu przynoszenia? (specjalnie dla czystości interpretacji nie zdejmuję 4l łysoniowych podkarmiaczek powałkowych) Na wylotkach lekki ruch raczej pyłkowy. Niestety, nie mogę nawłoci kanadyjskiej traktować jako pożytek. Trochę jej jest w okolicy, ale nie są to zwarte łany na sowicie dotowanych przez UE i KOWR/ARIMR nieużytkach, jakie się widuje w Polsce. Coś ostatnio w tv słyszałem o nowej kasie dla rolnikow świadczących usługi sąsiadom. Ma być tego na sprzęt do 500 tys na gospodarstwo. Może UE i państwo pójdzie w kierunku dotowania profesjonalnie świadczonych usług w zakresie ochraniania roślin poprzez trucie owadów je zapylających? Gdyby się udało wyeliminować ekonomicznie tych cwaniaczków półanalfabetów chemicznych w samo poludnie, na gównianych opryskiwaczach, z szemranymi synergicznymi mieszankami chemicznymi w środku, z cichego importu, których sądząc po ilości wlepionych w Polsce mandatów  i bezczelności działania nie ma kto kontrolować. Jak niebezpieczna może być chemia rolnicza w rękach genialnego idioty lub nieuka widzieliśmy na przykładzie Breivika w Norwegii i ostatnio w Bejrucie. To są tylko nagłaśniane „bum” fizyczne których nie da się ukryć, bo przyrolniczego szkodnictwa chemicznego dla środowiska nikt w mediach nie nagłaśnia. Do tego grona szkodników osobiście zaliczam słynnego derogatora i czekam na choć modną dziś jego dymisję w angielskim stylu - bez podania przyczyn. Tak, by następcy mogli powielać metody i tradycyjnie czuć się bezkarnie.

nawloc.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakaś sprawiedliwość na tym świecie być musi Robinhuudzie.

Macie w Poznaniu darmową węzę marszałkowską , której my nie mamy,  

my za to mamy nektarującą nawłoć .🤓

A poważnie nawłoć jeszcze długo będzie kwitła, więć niech żywi nadziei nie tracą na jakieś przybytki.

W tym roku wywózkę na nawłoć sobie odpuściłem, ale zwykle kręciłem ją dopiero po 15 września.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Węzy darmowej nie macie, ale na Kujawach z kujawskim fantastycznie pomagacie pszczołom. No i macie prestiżową, opiniotwórczą Fundację Akademii Pszczelarstwa i Zrównoważonego Rozwoju biuro: ul. Wojska Polskiego 29A, 87-840 Lubień Kujawski, która organizuje słynne konkursy. Może byś załatwił mi po starej znajomości gdzieś ich statut, bo jakoś na witrynie nie publikują. Lubię wiedzieć co wspieram.

Zamelduj się gdzieś w Wielkopolsce, albo przywędruj z pszczołami, to też się na węzę załapiesz. Nie spotkałem w przepisach szczegółowych wymagań terytorialnych odnośnie beneficjenctwa tej węzy. W WZP Poznań nie ma regionalizacji i przyjęli nawet koło prezesa senatora pszczelarza Henryka Stokłosy z podpilskiego Śmiłowa (RZP Chodzież) - patrz pozycja 47 (prestiżowy tytuł w prestiżowym konkursie "pszczelarz roku" za 2017) . Informacje o spadziowaniu jodeł okazały się przesadzone, koledzy z południa przeceniają swój miód. Najlepszy polski miod spadziowy przesunął się z mszycami z świętokrzyskich jodeł na trzciny doliny Noteci i na mazowieckie szopenowskie wierzby pod Łowicz (spadź wygrał łowicki prezes Boroski). Oj będzie co świętować na Ogólnopolskich dniach pszczelarza - o ile się odbędą. Za 40 tysiaków z FPRO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z moich obserwacji i rozmów z pszczelarzami nawłoć na lekkiej suchej ziemi nie nektaruje.

Najlepsze są stanowiska wręcz podmokłe. A o takich teraz można pomarzyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie nawłoć rośnie tylko na terenach suchych i przez 20 lat miałem, co roku,  miód nawłociowy !!!  W tym roku .... w tym roku chyba /prawie na pewno!/ nie będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie nawłoć na  różnych kawałkach, suchych, wilgotnych. To był zasadniczo mój główny pożytek. I dzisiaj zainteresowanie małe nawłocią, ale systematyczny ruch pszczół, które noszą nektar.

Gwałtownie ubyło trzmieli - takie mam wrażenie. Może one też odczuły głód. Regularnie widywałem w tym roku trzmiele, które chciały się dostać do uli. Dawne tego nie widziałem przed wrześniem.

Mam wrażenie, że przyroda się zmienia na naszych oczach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...