Skocz do zawartości
102 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Daro, te upadki rodzin to na Twoich pasiekach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A na czyich . Na moich , sąsiadom w ulach nie grzebie .Miesiąc temu przybiegł do mnie kolega co od niego kupiłem 1 ul z pytaniem jak pszczoły . Jak sądzę niewiele mu zostało bo ostatnio jak się  tak pytał to mu padło wszystko 30 rodzin .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daro a jaki to rejon kraju?

U mnie na zachodzie posypała się jedna rodzina z głupoty pszczelarza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U Pana Boga za piecem . Tu można sobie być mądrym . Ta mondrość nazywa się omacnica prosowianka . Jak napisałem w zeszłym roku była jedna felerna . Jak widać nie mogę być w jednej lokalizacji mądry w drugiej głupi . Partia cukru jedna  z jednej firmy , jedna partia leków , zabiegi pszczelarza jednakie . Co ciekawe tam gdzie wszystkie przeżyły były ule powywracane , wyrąb na pasieczysku,  ze 4 razy przez drwali przenoszone , przewożone na inne miejsce . Ot takie cuda .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykre to Daro.  Mam takie same spostrzeżenia odnośnie do kukurydzy, ostatnio na szczęście kwitną wcześniej nawłocie i to ratuje sytuację tutaj...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykre to jest to że przyjeżdża się na szkolenie i słyszy się pierdoły że pożytek z poplonów spowoduje późne czerwienie mate.k. No jak ma się z Antarktydy obszronione to może  . Nie od Kolegi ze szkolenia a od wykładowcy . Jak kupiłem i przywiozłem sąsiadowi facelii na 150 ha i zakwitło to jesienią to takich pszczół jak w zeszłym sezonie to nie było . Pustynia na polu na to  nakłada się kukurydza z zaprawami od chowaczków i gotowe . Prof. M Spivak  się kłania .W czasie rzepaku nie ma takich problemów . Po oblocie pszczoły rozpoczynają loty i nie wracają . Kolega , co sobie sam dobrze zrobił  siejąc kukurydzę za płotem zaprawianą neo ( nielegalną zaprawą z zapasów ),   na wiosnę powiedział że jeszcze wszystko nie padło. Teraz - słabe rodziny chciał łączyć a już nie było co. Wszyscy na około mają ten sam problem i to większy niż mój bo ja choć jeść latem daję nie czekając gruszek na wierzbie . To to jest rola organizacji pszczelarskich . Nie inne głupoty mające nikły wpływ na otoczenie . Znalazłem firmę otoczkującą facelię ale min 100 ton ..... Bo to kłania się ekonomika rolnika i jego km przejechane przy wysiewie .

Jak mawiam -chłopaki nie płaczą , tylko pszczół żal .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kukurydzy jeszcze jest problem z herbicydami. Trochę ich nie "doceniamy".
A matki pszczele czerwią skoro jest ciepło i da się coś zebrać, stąd niektórzy robią przerwę w czerwieniu w lipcu, wkładając matki do izolatora i przeprowadzając zwalczanie warozy, kiedy w ulu nie ma zakrytego czerwiu. Wychodzi im, że sezon czerwienia jest dłuższy prawie miesiąc  i matki jeszcze spokojnie przygotują pokolenie zimowe, wolne od roztoczy.. Ale to oczywiście "poplony".

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojawiły się dwie gwiazdki w końcu tunelu. Jedna mruga do zainteresowanych ziołomiodami, druga w sprawie DAXO.  Więcej na razie nie napiszę aby ich ktoś jakąś arafatką nie próbować przykryć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj pod Krakowem leje. Teraz już solidnie, ciurkiem.  Matki w ulikach czekają na lepszą pogodę. W paru rodzinach, ze względu na nastrój rojowy wymusiłem przerwę w czerwieniu i czekam, aby zapodać kwas szczawiowy w syropie.  Nie wiem, czy kontrolujecie poziom warozy, ale u mnie jest bardzo nierówno pod tym względem i nie jestem pewien, jaka jest tego przyczyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas burza z gradem, który trudno byłoby wetknąć do pudełka po zapałkach. Dużo roślin pociętych, moja topiarka słoneczna od Łysonia wygląda jak ostrzelana z dużej odległości... Pod drzewami sporo liści i całych połamanych gałązek. Na gorczycy została niewielka część kwiatów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Mazowszu też ulewy - akurat jak zakwitła akacja. Nie dość, że maj był nędzny to jeszcze teraz takie coś.... Ciekawy sezon się zapowiada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na podkarpaciu po burzy na szczęscie bez gradu , akacja to zależy w która stronę popatrzę.

Jedne drzewa juz kwitna kilka dni inne dopiero zaczynają a jeszcze inne dopiero maja listki, wszystko chyba przez przymrozki.

Ale jest szansa na miodek,  na pasiece zapach powalający, 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Nie wiem gdzie wstawić najlepiej ten link żeby jak najwięcej osób obejrzało ten filmik bo warto .

Moderator niech decyduje .

Rozwój pszczoły miodnej.
Bezpośredni link do filmu.
https://static-content.springer.com/esm/art%3A10.1038%2Fs41598-020-65425-y/MediaObjects/41598_2020_65425_MOESM4_ESM.mp4?fbclid=IwAR3qvnwhnHOfoJXbeGG8ukmjqCxl-tvNK7eTm4-xqWiYf47-fQ7xBNR1qgo
.źródło: .
https://www.nature.com/articles/s41598-020-65425-y

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, mam pasiekę trzeci rok, wielkopolska. Pszczoły mieszańce w większości.

Ule Wlkp. 2 korpusy + 1/2 nadstawka w większości. I mam taką sytuację, Przegląd robiłem 10 dni temu i wszystko grało, wczoraj patrzę a wszystko zalane nakropem, dosłownie nie ma wolnej komórki (rodnia, miodnia i nadstawka), jaj brak (matka nie ma gdzie złożyć jaj). Pytanie - mam się martwić i coś robić czy poczekać aż odparują. Pasieka nieduża 15- 20 uli ale zawsze byłoby szkoda coś spieprzyć. Będę wdzięczny za podpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodaj kolejną nadstawkę. Muszą mieć gdzie odparowywać i donosić. U Was już lipy wczesne kwitną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z reguły następny korpus warto dać, gdy 2/3 poprzedniego jest założone. Ale to ogólne zasady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było minęło.

Tak nosiły akcję że zalewały wszystko, ale pogoda padła, akacja zgniła na drzewach i pszczoły szybko zrobiły porządek w ulach. Wczoraj odwirowałem co zniosły i zawiozłem ule na lipę. Szerokolistna już kwitnie. Jednak przy obecnej pogodzie to będzie "lipa" z tej lipy. W sumie nie jest tragicznie, mam trochę miodu z akacji, w zeszłym sezonie nie miałem nic, ale żal było patrzeć jak lał deszcz, kwiaty gniły na drzewach a pszczoły siedziały w ulach.

Dziękuję za podpowiedzi, zapamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno nie miałem tak, aby w czerwcu trzeba było uważać na rabunki. Dopiero drugi dzień bez deszczu od dawna, dokarmiam odkłady bo miały malutki zapasik...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pod ulami mokro, w ulach sucho.
Wolałbym inną równowagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A  na fejsie stawiają po 100 uli na spadzi i podobno się leje .

Odkłady to norma a w rodzinach też sucho w rodniach ,zasysają zapasy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sezon g..niany . Pan Bóg dał mi choć coś na rozweselenie - Władysław Kosiniak-Kamysz - 2,37 proc. (457 092 głosy)

Nie ma już nadzieji dla Polski i polskiego pszczelarstwa  zbawcy Api coś tam i  50 +

Powinienem płakać  ? Jakoś wieści o smierci nie były przesadzone .

Na temat sezon i propagator pszczelarstwa  . 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma nadziei :(  A może Polanka jako  druga co do wielkości organizacja pszczelarska przy wsparciu mniejszych ale równie zaangażowanych organizacji,   zainicjuje projekt ustawy obywatelskiej dotyczącej pszczelarzy, pszczelarstwa i pszczół ? Kto nie podpisze się pod tym projektem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A po kij taka ustawa ? Nie ma ustawy o hodowcach tchórzofretek. Ten sam poziom  w dochodzie narodowym choć może nawet mniejszy . Parę ładnych lat temu jak napisałem że dopłaty do pszczół z Ministerstwa środowiska to kółka na czole mi pokazywano .

Podobnie jak powiedziałem że wystarczyło by  dopisać w ustawach rolniczych dopisać obok rolnika pszczelarz i wiele by to załatwiło . Jest prawo nikt go nie egzekwuje , jest bajzel w hodowli zarodowej pszczół, są wymagania  co do zdrowotności matek a zabrania się leczenia. To mozna łatwo załatwić - hodujesz matki każda partia miodu badana . Ale gdzie tam  hodowca ma nie mieć chrób i tyle . I naciąga się życie jak gumę w gaciach , sprzedając matki z zarażonych pasiek zgnilcem amerykańskim . Tu też było.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie między innymi po to o czym sam piszesz i szereg innych.  Nie zauważyłeś, że przy pszczołach powstało wiele innych dziedzin z których nieliczni do woli i bez żadnego nadzoru  czerpią korzyści : węza, pasza, sprzęt, matki pszczele, odkłady. Tylko ustawa i rozporządzenia są w stanie wymusić poprawę tej sytuacji. 

PS

Czy przy tchórzofretkach też są producenci matek, paszy  lub domków ?   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Borden napisał:

węza, pasza, sprzęt, matki pszczele, odkłady. Tylko ustawa i rozporządzenia są w stanie wymusić poprawę tej sytuacji. 

Bzdura ;matki , odkłady produkują pszczelarze , czerpie korzyści pszczelarski ,,establszmęt ,, z Bożej łaski .

Przy każdej działalności są usługodawcy  , producenci dojarek ,  domków dla fretek ,szynszyli . Tyle że pomomoc dla rolnictwa jest w czystej gotówce a dystrbucją innej pomocy zajmują się agendy rządowa ( jak zwał tak zwał ) a nie organizacjie samorządowe i branżowe .

Nie ma w Polsce już obowiązku norm urzędowych to jest dobra praktyka . Jam na bosaka i mierzi mnie wtrażalanie się Państwa w moje gacie czy filcy .

P.S. I nie ma paszy dla pszczół i daj aby nie było . Pszczoły pasą się na kwiatkach a nie w cukrowni. Zabieramy im ich pracę ( nie którzy goląc do czysta ) i dajemy im cukier w zamian . fanzolenie że ktoś bada jego na pozostałości neonikotynoidów . Buraków nie trzeba g. zaprawiać i tyle . Nie wspomnę g. robionego z wyselekcjinowanych ziaren pszenicy  czy cukru metoda enzymatyczną . Ludzie ! nauczcie się myśleć i czytac . Pierwsze tłoczenie , pierwszy sort ..................

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...