Skocz do zawartości
83 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Mój Drogi Robinie, ogrzewałam solennie. Mało tego, wzięłam dwie. Jedną trzymałam w portkach (jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało), a drugą w garści i zamieniałam co trzy ule. Pogoda była do bani!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość wesołe pszczółki

Też ogrzewałem tylko że w grudniu i to raz pierwszy.

Chyba rację mają zwolennicy lutowego polewania kwasem szczawiowym. Część pszczółek zmarła po kwasie i pozostała na ramkach. A mogła jeszcze dwa miesiące wspomagać swe rodziny. Rodziny przezimowały w 100 %.  Choć 5% jest słabych ale na tyle silnych że powinny do maja się ogarnąć. W jednej może jakaś nosema a może resztki spadzi?.(kupy w ulu). Wiosna taka że się już min trzy razy obleciały. Gdyby nie to pewnie straty były by ze 20% min.

Jednak ogarniając rzeczywistość odkłady są w super sile a starsze rodziny znacząco gorsze. To co widzę powoduje zmianę strategi. Widziałem na TV Polanka wykład Pana Czesława Junga. I to mnie przekonuje.

Pozdrawiam wszystkich a szczególnie Pana Czesława.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A są już jakoweś konkretne dane dotyczące strat w zimowli?

Ja w tym roku miałem w większości rodzin problem z zebraniem osypu, bo często nadchodziły dni ciepłe i po oblotach pucowały dennice.

Tak, ma marginesie. Czym konserwujecie drewniane szuflady dennic, jeżeli takowe macie?

Edytowane przez ppepe
Przeniesiono do wątku zgodnego z tematyką wpisu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Konkretnych danych nie ma ,ale jest nie wesoło  ,50% to średnia .

Czytając fora Lepszego roku nie było ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musiałem powiększyć wylotki, zbieraczki z pyłkiem tworzyły zatory. Na zimę wkładam wkładki bo mam tu zatrzęsienie ryjówek, które są zainteresowane pszczołami. Akuratnie tego roku nie było zimy, więc może nie wpychałyby się tak uporczywie, ale straciłem przez nie trzy-cztery rodziny w ciągu kilkunastu lat.

Za namową śp. Stanisława Zbiega zadbałem, aby w otoczeniu pasieki był wczesną wiosną pożytek pyłkowy i teraz mają pyłek pod nosem. Dużo pyłku.

Widzę, że ludzie stymulują pszczoły porzucając im suplementy z soją, drożdżami, etc. Ale rozumiem, że to może mieć sens, jako bodziec, aby fabryka produkcji czerwiu ruszyła z miejsca bo potem już trzeba czekać na sygnały z natury. Swoja drogą, jak takie suplementy wpływają na florę bakteryjną? Pierzga to kiszonka, a taka masa sojowo drożdżowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość wesołe pszczółki

"Widzę, że ludzie stymulują pszczoły porzucając im suplementy z soją, drożdżami, etc. Ale rozumiem, że to może mieć sens, jako bodziec, aby fabryka produkcji czerwiu ruszyła z miejsca bo potem już trzeba czekać na sygnały z natury. Swoja drogą, jak takie suplementy wpływają na florę bakteryjną? Pierzga to kiszonka, a taka masa sojowo drożdżowa?"

Ludzie ulegają marketingowi , propagandzie , zmowie cwaniaków. Suplementy ( co to jest, kto to bada?, kto nadzoruje produkcję?).

Udowodnione jest że wystarczy podać 1/2 banana ,przeciętego na połowę po jego krzywej i jeszcze na pół, i po tygodniu banana nie ma a czerw jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nektarują wierzby, w paru ulach zalały wszystko rzadkim nektarem i założyły pyłkiem więc matki mają problem z znalezieniem miejsca do czerwienia. Podobnie było w ubiegłym roku, ale potem przyszły 4 tygodnie deszczu w kwietniu... Mam nadzieję, że teraz tak nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo sucho się zrobiło. Nie wiem, jak u Was, ale tutaj susza.
Kwitnie na całego ałycza, dosłownie huczy od pszczół. Martwi mnie trochę, że mało na niej widzę trzmieli, ale może w innym czasie oblatywały ałyczę. Szkoda, że krótko kwitnie, ale dobre i to, tym bardziej, że zapowiada się fala ciepła, niestety bez pewnych opadów deszczu.
Kiedyś ałycze były popularne na osiedlach, teraz rzadko je widuję, raczej jako siewki w opuszczonych sadach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja muszę przyznać, że nie doceniłem bukszpanów. Nasadziliśmy tego do ozdoby. Teraz  urosły kwitną i pełno w nich pszczół. Zbierają pyłek. Najwięcej kwiatów mają te nie przycinane. Wierzba się skończyła to teraz to jest. Pojawia się mniszek. 

Tak to wygląda na zachodzie.  Zadanie- policz pszczoły :)

92522583_239960564061285_8665505971797229568_n.jpg?_nc_cat=106&_nc_sid=b96e70&_nc_oc=AQm-iBkISQ7j3SXbq5QRTxnMpYCiqYsyplPS4d4DA7o_6KWO7KJjFwCf3cR8R6qoPaw&_nc_ad=z-m&_nc_cid=0&_nc_zor=9&_nc_ht=scontent.xx&_nc_tp=6&oh=ecc7e58948630eda83fe9ec0794ae96d&oe=5EAF8206

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bukszpany teraz bywają pryskane mospilanem ze względu na tę ćmę bukszpanową...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na kujawskich polach zaczyna się żółcić rzepak, rozwijają sie pierwsze kwiatostany, tak wcześnie jak nigdy dotąd.

  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Susza dogania wszystko, mniszek kwitnący się pojawił, ale nie widzę zainteresowania ze strony owadów. Na głowienkach uwijają się pszczoły i trzmiele, przekwita ałycza, ruszyły nektaryny, brzoskwinie, pigwowce, agrest, zbierają się do kwitnienia  śliwy i czereśnie oraz grusze azjatyckie. Nie mam w pobliżu rzepaku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko "marność nad marnościami" , że zacytuję klasyka. Na sąsiednim portalu wyczytałem że w LUBELSKIEM 40 /słownie czterdzieści/ instytucji i organizacji podpisało deklarację w sprawie wspierania pszczół(?), pszczelarzy(?), pszczelarstwa(?)...  Wygląda na to że kombajn do badania wosku znanego profesora znajdzie się w produkcji od razu w kilku zakładach...   Jakoś tak, przypomniała mi się puenta z jakiegoś utworu; "wśród wielu przyjaciół psy zająca zjadły"... Ale to chyba niezbyt trafny wtręt? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy mniszek zakwitł 31 marca w tym roku. Wczoraj w Lany Poniedziałek 13.04 zażółciło się od mniszka. 2 tyg szybciej niż w ostatnich 6 latach.

Mam w tym roku 3 różne pola rzepaku wokoło pasieki. U 1 rolnika było już żółto przed świętami około 9 IV !!! Pozostałe 2 pola za 5 - 7 dni zażółcą się. W tym roku nie ma większej różnicy między południem i północą w wegetacji roślin. Siła rodzin na północy za słaba na rzepak w połowie kwietnia.

Kilka dni temu zakwitła Jagoda Kamczacka, Ałycza, Bukszpan. Czereśnia zaczyna zabielać pąki. Pszczoły czasem noszą czerwony pyłek jakby kasztan nie poczekał na majowe matury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kamil napisał:

 W tym roku nie ma większej różnicy między południem i północą w wegetacji roślin. 

Nie wiem według jakich informacji kolega tak twierdzi?  Gdyby nie zakazy związane z koronawirusem, zaprosił bym kolegę z szeroką szuflą do odśnieżania. Wczoraj była burza z gradem a dziś kilka centymetrów świeżego śniegu, i zaledwie 1 stopień plus. A kwitnie pomimo śniegu dopiero forsycja.  Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie również spadł śnieg i z 20 stopni spadło do minus 1. Czyli różnicy nie ma między południem a północą. Kolega jako doświadczony pszczelarz i forumowicz doskonale wie, że wegetatywnie i rozwojowo północ i południe Polski dzieli około 2 tygodnie. To, że kolega mieszka wysoko w górach na południu Polski, nie uprawnia do porównywania się do klimatu południa Polski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kamil napisał:

U mnie również spadł śnieg i z 20 stopni spadło do minus 1. To, że kolega mieszka wysoko w górach na południu Polski, nie uprawnia do porównywania się do klimatu południa Polski.

Z całym szacunkiem , ale co uprawnia kolegę do takich porównań ?  Ja mieszkam 700 m nad poziomem morza, ale proszę zobaczyć co dzieje się w Nowym Sączu. https://sadeczanin.info/wiadomosci/zima-wiosna-w-nowym-saczu-idzie-kolejna-fala-przymrozkow-wideo . Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko wyjaśniłem w poprzednim poście. Kolega się zgrywa i udaje, że 700 m.n.p.m nie ma znaczenia dla klimatu. Piszmy w temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Kamil napisał:

 Piszmy w temacie.

Cofnąłem się kilkanaście postów wstecz i wszyscy , oprócz kolegi Ateny, piszą tu o tym jak wygląda u nich pogoda i co już zakwitło lub zakwitnie w najbliższym czasie. Napisał kolega "Kamil", napisałem i ja. I nagle okazuje się, że kolega "Kamil"" pisze w temacie," a ja się rzekomo "zgrywam", i coś tam "udaję".  Nie wiem co takiego , "wyjaśnił kolega w poprzednim poście"? Bo ja zrozumiałem z tego tyle, że skoro kolega mieszka na Warmii, to może się wypowiadać o całej Polsce, a ja ponieważ mieszkam w górach, to tylko o mojej zagrodzie. Jakoś nie mogę tego zrozumieć. Wspomnę jeszcze, że mam też jedną pasiekę na Lubelszczyźnie,  i teraz nie wiem , czy ten fakt "nie uprawnia do porównania klimatu południa Polski".   Jak w tej sytuacji , ma wyglądać "pisanie w temacie?"  A jaki to temat ?. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Kolega się zgrywa i udaje, że 700 m.n.p.m nie ma znaczenia dla klimatu." Bez odbioru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kamil napisał:

"Kolega się zgrywa i udaje, że 700 m.n.p.m nie ma znaczenia dla klimatu." Bez odbioru.

Nie jest to przypadkiem "bicie piany"? Podobnie jak Karpacki uważam, że wpis o tym, że gdzieś spadł śnieg a gdzie indziej też spadł a z kolei gdzieś nie spadł to informacje, które nie powinny w żaden sposób powodować ocen autorów tych wpisów. Podanie faktu nie deprecjonuje nikogo i to czy spadł śnieg czy nie, nie oznacza, że jeden może o tym napisać a drugi nie, bo drugi mieszka "gdzieś tam". Każdy mieszka gdzieś, gdzie śnieg może spaść lub nie spaść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałem 11 zdań:

Pierwszy mniszek zakwitł 31 marca w tym roku. Wczoraj w Lany Poniedziałek 13.04 zażółciło się od mniszka. 2 tyg szybciej niż w ostatnich 6 latach.

Mam w tym roku 3 różne pola rzepaku wokoło pasieki. U 1 rolnika było już żółto przed świętami około 9 IV !!! Pozostałe 2 pola za 5 - 7 dni zażółcą się. W tym roku nie ma większej różnicy między południem i północą w wegetacji roślin. Siła rodzin na północy za słaba na rzepak w połowie kwietnia.

Kilka dni temu zakwitła Jagoda Kamczacka, Ałycza, Bukszpan. Czereśnia zaczyna zabielać pąki. Pszczoły czasem noszą czerwony pyłek jakby kasztan nie poczekał na majowe matury.

W tym jeden człowiek, który lubi się czepiać szczegółów, doczepił się pogrubionego zdania, bijąc pianę nie rozumie, że klimat w górach jest inny niż płaskiej części kraju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym sezonie - upadki od 0 do 50 % w zależności od lokalizacji .0 % - kukurydza 900 m od uli , 50% kukurydza za płotem  .W ulach 3 -8 pszczół, ramki  całe pokarmu,  zero osypu na dennicach . W  niektórych ulach jeszcze 2 tygodnie temu były rodziny , dziś pusto. Słaby pszczelarz ze mnie ? Może,  w zeszłym roku na 80 osypała się 1 z powodu padnięcia matki . Pszczoły wszystkie w ulu .  Z KPWP- sprzęt,  nie skorzystam bo zażyczono sobie volkslisty tzn . rejestracji sprzedaży bezpośredniej . Dziadostwo to mało powiedziane , to swysynstwo . To rola organizacji pszczelarskich aby takich debilizmów nie było . Sprzedaje swoje produkty legalnie . Do legalnej sprzedaży nie potrzeba jest rejestracja sprzedaży bezpośredniej . Nikt nie zażądał faktur VAT RR . Choć i tak z powodu  stanu wyjątkowego nie pojadę 200 km po faktury .

Susza tragiczna , najpierw zaraza teraz głód .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...