Skocz do zawartości
robinhuud

Co tam Panie u prezydentów i ministrów...

162 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Wesprzyjmy władzę własnymi inicjatywami; w temacie sadzenia drzew, drzew miododajnych. Władza /taka czy inna przeminie/ a drzewa zostaną. Temat na czasie, klimat polityczny, również sprzyjający /czasem tylko medialnie, jak się przekonałem/ ale jest okazja aby coś ugrać. Młódź się garnie by być demonstracyjnie ZA. 

Kto za?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto podpisał to pierwsze załączone pismo z rozdzielnikiem? 

 

Dyrektorem departamentu jest Pan Jerzy Dąbrowski. Pewnie on.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mija doba i nikt nawet się nie zająknął w sprawie o której pisałem powyżej #126.  Tylu deklaruje poparcie dla "zmiany" która robi dla społeczeństwa że ho ho... A może, wątpi w moją szczerość w tym co napisałem. Przyznam, że nie dodałem "dobrej" ale gdybym tak napisał miałbym kaca bez picia. Rzecz w tym że ...jw.  W tej sprawie należy być ponad podziałami, no chyba że ktoś wychodzi z założenia że "aby mamie zrobić na złość odmrożę sobie uszy".  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mija doba i nikt nawet się nie zająknął w sprawie o której pisałem powyżej #126.   

Rzeczywiście , jak powiedział by były redaktor Telexpresu, to jest po prostu skandal.  Jak można przez ponad dobę, nie odpowiedzieć na tak epokowy wniosek . 

Kolego Atena . Wcale nie trzeba "aby mamie zrobić na złość odmrozić sobie uszy" . U nas wystarczy tylko wyjść na zewnątrz, aby je sobie odmrozić. Z miłą chęcią zrobił bym koledze przyjemność i zadeklarował posadzenie kilku drzew , ale musiał by kolega przyjechać do mnie z łopatą do odśnieżania i kilofem do rozbijania zamarzniętej ziemi, no i co w takiej sytuacji sadzić?  A może chodzi koledze tylko o deklaracje , które nie wiadomo czy i kiedy będą spełnione?  I po co to koledze potrzebne ? Czy po to aby mógł później pisać , że wszystko co kto posadzi , to z inicjatywy kolegi??? Kto ma zamiar sadzić , posadzi bez kolegi apelu, a kto nie chce sadzić , lub nie ma gdzie , to choćby kolega na kolana padał i błagał, i tak nic nie uzyska. Takie deklaracje bez pokrycia , są charakterystyczne dla ludzi uważających się za polityków.  Od ponad 70 lat stale nam mówią że będzie lepiej, a jest tak jak jest.  Współczuję koledze . Musi się on niesamowicie nudzić. Może więc kolega obejrzeć sobie film z wystąpienia kolegi Morawskiego , na ostatnim spotkaniu Polanki.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak Atena skonczy sadzić u Karpackiego, to zapraszam do mnie.

 

10 cm sniegu i 10 cm mrozu :-)

Kilofa Kolega niech nie zabiera, mam własny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, mam już nakopane sadzonki tylko proszę ustawiać się w kolejce... 

 Czy naprawdę tekstu który napisałem nie da się inaczej zrozumieć niż w wpisach powyżej? To może po padieżam... "Wesprzyjmy władze własnymi inicjatywami w temacie sadzenia... drzew miododajnych". -tak napisałem   Chyba teraz jest czas kiedy można coś uzgadniać w tym temacie z władzami samorządowymi. 

 Uchwała Komisji Rolnictwa Sejmiku Dolnośląskiego z dnia 27. 06. 2017 roku obliguje do nasadzania drzew miododajnych. Kiedy o realizacji uchwały rozmawiać? W lipcu?   W sąsiednim powiecie powstał Zespół Zadaniowy d/s projektowania Zazielenienia Gminy na lata 2020 - 2030. Czy nie jest okazja aby pszczelarze się w temat włączyli? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 Uchwała Komisji Rolnictwa Sejmiku Dolnośląskiego z dnia 27. 06. 2017 roku obliguje do nasadzania drzew miododajnych. Kiedy o realizacji uchwały rozmawiać? W lipcu?   W sąsiednim powiecie powstał Zespół Zadaniowy d/s projektowania Zazielenienia Gminy na lata 2020 - 2030. Czy nie jest okazja aby pszczelarze się w temat włączyli? 

Szanowny kolego. Nie wiem , czy cytowana powyżej Uchwała, obowiązuje na terenie całego kraju ? Jeśli w powstaniu tej Uchwały, miał kolega swój udział, to jak myślę, pszczelarze z tego terenu , postarają się o jakieś wyrażenie uznania za to koledze. Warto przy okazji zauważyć ,że w innych rejonach kraju, są też pszczelarscy działacze , którzy na miejscu , każdy u siebie ocenia, co jest najbardziej potrzebne dla pszczelarstwa , na terenie ich działania.  Nie wszędzie potrzeby są takie same. Niech więc kolega nie stara się narzucać innym tego co uważa za najpilniejsze w terenie gdzie sam zamieszkuje.  Gdzie indziej priorytety mogą być inne , i proszę to uszanować, a nie obrażać się , że nie wszyscy spieszą z wyrazami podziwu, dla podjętej przez kolegę tematyki.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny kolego. Nie wiem , czy cytowana powyżej Uchwała, obowiązuje na terenie całego kraju ? Jeśli w powstaniu tej Uchwały, miał kolega swój udział, to jak myślę, pszczelarze z tego terenu , postarają się o jakieś wyrażenie uznania za to koledze. Warto przy okazji zauważyć ,że w innych rejonach kraju, są też pszczelarscy działacze , którzy na miejscu , każdy u siebie ocenia, co jest najbardziej potrzebne dla pszczelarstwa , na terenie ich działania.  Nie wszędzie potrzeby są takie same. Niech więc kolega nie stara się narzucać innym tego co uważa za najpilniejsze w terenie gdzie sam zamieszkuje.  Gdzie indziej priorytety mogą być inne , i proszę to uszanować, a nie obrażać się , że nie wszyscy spieszą z wyrazami podziwu, dla podjętej przez kolegę tematyki.

Pozdrawiam.

  Czy ja coś komuś NARZUCAM?  Tak, oceniam, i nikt mi nie zabroni, mieć własnego zdania że należy dołożyć większej staranności w trosce o pożytki jak również zapewnienie bioróżnorodności. Co tym złego???  

  Co do wyrazów szacunku i podziwu to szczególnie od Pana doznałem wielu, prawie po każdym wpisie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mija doba i nikt nawet się nie zająknął w sprawie o której pisałem powyżej #126. 

 

  Czy ja coś komuś NARZUCAM?  Tak, oceniam, i nikt mi nie zabroni

 

 

 Niechże  się kolega zdecyduje , o co mu chodzi ??  Są na forum wątki, które przez wiele miesięcy nie doczekały się żadnej odpowiedzi. Jakoś ich autorzy nie robią z tego tragedii. Kolega po upływie doby , już ubolewa że nikt nie zareagował na taki wspaniały wpis.  A za chwilę , z rozbrajającą szczerością pyta: "czy ja coś komuś narzucam ?

Jeśli kolega nie narzuca, to niech się nie skarży, tylko cierpliwie poczeka na reakcję kogoś , kto doceni znaczenie kolegi apelu.  Mi się raczej wydaje , że kolega musi w ten sposób zaistnieć, i nie ścierpi, kiedy nie będzie w centrum uwagi. Widocznie to jest koledze potrzebne. 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Niechże  się kolega zdecyduje , o co mu chodzi ??  Są na forum wątki, które przez wiele miesięcy nie doczekały się żadnej odpowiedzi. Jakoś ich autorzy nie robią z tego tragedii. Kolega po upływie doby , już ubolewa że nikt nie zareagował na taki wspaniały wpis.  A za chwilę , z rozbrajającą szczerością pyta: "czy ja coś komuś narzucam ?

Jeśli kolega nie narzuca, to niech się nie skarży, tylko cierpliwie poczeka na reakcję kogoś , kto doceni znaczenie kolegi apelu.  Mi się raczej wydaje , że kolega musi w ten sposób zaistnieć, i nie ścierpi, kiedy nie będzie w centrum uwagi. Widocznie to jest koledze potrzebne. 

Pozdrawiam.

  A może ad rem; 

   Kraków chce zaistnieć tym, o czym mówi jakaś tam uchwała, żeby w ciągu czterech lat podwoić powierzchnię lasów na terenie miasta. Może by się przyjrzeć temu jak w tym planie mają się nasadzenia drzew miododajnych a nie czy Atena chce zaistnieć na portalu. 

   Aby zaistnieć na portalu to stworzyłem temat na Hyde Parku - chodzi o wirtualną krainę San Escobar. Jak widzę - ma się dobrze. Czasem tam gorąco jak pod palmami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan minister nie raczył osobiście, przysłał list, że popatronuje honorowo. Nie zawiedli prezydenta starzy, doświadczeni pątnicy za wyjątkiem prezydenta seniora starszego. Konfesjonały nie były specjalnie oblegane, pielgrzymka bardzo spokojna.

http://www.jasnagora.com/wydarzenie-13473

W około 13-tej linii tekstu artykułu prezydent na fonii wzywa do modlitwy o trzy cudy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest dobređđđą

I trzeci cud, o który prosimy - żeby zapanowała jedność w naszym Związku, wśród pszczelarzy"

No to trzeba cudu bo coś słyszę, że po ostatnim walnym w PZP, 2020 będzie ciekawy. Jakaś rewolucja wisi w powietrzu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panu Dylonowi marzą się trzy cuda o które, jak sądzę, modlił się na Jasnej Górze. w dniu św. Ambrożego. 

  Cud pierwszy; sprawa leków. Może któryś z wielu, wielu naszych naukowców dozna niebiańskiego olśnienia  i  coś opracuje/wymyśli. Co prawda wymyślić to jedno a wdrożyć to drugie jako że to już zależy od ludzi. Mając na uwadze ścieżkę po jakie idzie do przodu wosko... prof Gagosia  to droga wyjątkowo wyboista.

  Cud drugi; modlitwa o to by były podejmowane właściwe decyzje przez rządzących. Czy to sprawa cudu czy wypracowywania właściwych relacji między rządzącymi a pszczelarzami. Nie tylko jako relacje z ministerstwami /rolnictwo, środowisko/ ale również relacje między pszczelarzami a samorządami i instytucjami związanymi z rolnictwem w terenie.  Staram się obserwować te relacje, i z mojego oglądu są one od bardzo dobrych do bardzo złych. To że gdzieś są bardzo dobre to nie żaden cud a to że są bardzo złe to najczęściej zależy od cud-aków którzy są po różnych stronach "barykady". 

  Cud trzeci; "Aby zapanowała jedność wśród pszczelarzy w naszym Związku".  A kto przyjechał z TĄ INTENCJĄ  na pielgrzymkę na Jasną Górę? Należy sądzić że owych 5000 pszczelarzy dążyć  będzie by jedność środowiska była drogą do szczęścia i sukcesów, również tych ekonomicznych.

Co do jedności środowiska to mam pewne obserwacje jak to w praktyce wygląda po spotkaniu które zainaugurowałem na Zamku Grodziec w roku 2016 na które zaproszeni byli wodzowie/przedstawiciele wszystkich organizacji pszczelarskich działających na Dolnym Śląsku.  Pisałem na ten temat na tym forum...  

Oby następna pielgrzymka na Jasną Górę była dziękczynną  za spełnienie tych cudów.

Edytowane 12;16

 W kontekście tego co napisał p.Tarczewski poniżej  wydaje mi się, że moje "Oby..."  się nie spełni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polski Związek Pszczelarski, Regionalny Związek Pszczelarzy w Częstochowie i Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Częstochowie zapraszają 6-7 grudnia 2019 roku na XXXI Pielgrzymkę Pszczelarzy na Jasną Górę oraz XXV Krajową Konferencję Pszczelarską, która odbędzie się w Częstochowie.

 

KOLEJNY SKANDAL. Zaprosili 6-7 grudnia 2019 roku na XXXI Pielgrzymkę Pszczelarzy na Jasną Górę oraz XXV Krajową Konferencję  Pszczelarską.

PZP zignorował spotkanie z pszczelarzami (nie przyszli), które miało mieć miejsce  7 grudnia o godzinie 12,30. Zgodnie z planem zaproszenia.

 Na drzwiach auli  A. Kordeckiego wywieszono kartkę z napisem, że spotkanie z pszczelarzami odbędzie się, ale w kaplicy Świętego Józefa. W kaplicy zostaliśmy poinformowani, że jednak spotkania nie będzie!!!. Pszczelarze zostali zignorowani, bez podania przyczyn. Pewnie nic nie mieli do przekazania motłochowi.O odczuciach pszczelarzy nie wspomnę.

...............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co prawda już życzyłem "wesołych świąt" ale sądzę że informacja którą chcę przekazać  poprawi pszczelarzom nastrój przy wigilijnym stole. 

 Otóż chciałbym poinformować bywalców forum, że zrodziła się kolejna inicjatywa która daje przesłanki na dalsza integrację  pszczelarstwa na Dolnym Śląsku. 

 O podjęciu takiej inicjatywy informowałem, na tym forum, ponad miesiąc temu. Więcej informacji, w tym temacie, w styczniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 Otóż chciałbym poinformować bywalców forum, że zrodziła się kolejna inicjatywa która daje przesłanki na dalsza integrację  pszczelarstwa na Dolnym Śląsku. 

 

Szanowny kolego. Warto  było by usłyszeć o jakichś pozytywach w pszczelarstwie , zwłaszcza przed Świętami, ale musi kolega przyznać, że nie jest łatwo cieszyć się z, "kota w worku". Jeśli więc są jakieś przesłanki uniemożliwiające podzielenie się z "bywalcami tego forum" tak podobno wspaniałą informacją, to niech kolega chociaż przybliży powód, dla jakiego umieścił ten wpis, w wątku dotyczącym prezydentów i ministrów ?? Czy nie bardziej pasował by on w temacie "Dolnośląskie piekiełko"?  A może rzeczywiście panowie  W.K. i B.CH. postanowili współpracować z innymi organizacjami pszczelarskimi na Dolnym Śląsku? Była by to duża niespodzianka.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny kolego. Warto  było by usłyszeć o jakichś pozytywach w pszczelarstwie , zwłaszcza przed Świętami, ale musi kolega przyznać, że nie jest łatwo cieszyć się z, "kota w worku". Jeśli więc są jakieś przesłanki uniemożliwiające podzielenie się z "bywalcami tego forum" tak podobno wspaniałą informacją, to niech kolega chociaż przybliży powód, dla jakiego umieścił ten wpis, w wątku dotyczącym prezydentów i ministrów ?? Czy nie bardziej pasował by on w temacie "Dolnośląskie piekiełko"?  A może rzeczywiście panowie  W.K. i B.CH. postanowili współpracować z innymi organizacjami pszczelarskimi na Dolnym Śląsku? Była by to duża niespodzianka.

Pozdrawiam.

  Nie przybliżę, mniej powodów aby mnie krytykować... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Nie przybliżę, mniej powodów aby mnie krytykować... 

Właśnie takim zdaniem , daje kolega powód do domysłów i ewentualnej krytyki , o ile zapowiedź tego "newslettera", okaże się kaczką dziennikarską. Może więc dla poprawy humoru , zaproponuję zaśpiewanie sobie jakieś piosenki ludowej np: "Wiem jo wiem, nie powiem" , lub "Siała baba mak , nie wiedziała jak, dziadek wiedział, nie powiedział....."

A może kolega nie jest jedynym właścicielem zapowiadanej informacji ? Może ktoś z kolegów z Dolnego Śląska coś wie, i uchyli rąbka tajemnicy??

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atena tak jak Hickok. Lubi robić nastrój do petardy. Myślę, że to kwestia miesiąca, dwa i wszystko będzie jasne.

Na Dolnym Śląsku jest parę organizacji ale każda tylko na siebie patrzy. Skończyła się kasa z NFOŚiGW. Program tak szumnie okrzyczany, własnie zakończył żywot. Został niedosyt. Polankowicze zyskali w 1 roku. Drugi rok już niewypalił. A szkoda bo wniosek Polankowego Klubu był gotowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atena tak jak Hickok. Lubi robić nastrój do petardy. 

 Czyli jest taka możliwość, że zapowiadana "petarda" okaże się zwykłym "kapiszonem" . Jak widać , głównym celem na jakim mu zależy jest aby było głośno o nim.

 Postępuje jak celebryta. Oni też są znani z tego , "że są znani".

 Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pszczelarzu!

 

Gdy czujesz się stary, osamotniony, przygnębiony swą impotencją w dziedzinie zapylenia środowiska i potrzebujesz wsparcia - pamiętaj!

Nie jesteś sam!

Gdy czujesz się zagubiony i chcesz jako statystycznie stary człowiek by ktoś wziął Cię za rączkę i przeprowadził przez mgłę pszczelarską - pamiętaj, że wspiera Cię spora grupa ludzi dobrze oplacanych z Twoich pieniędzy i z demokratycznym mandatem. Jak masz problemy - wal w ciemno do kogoś od Kukiza z Twojego regionu:

 

http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADZESP&Zesp=610

 

Pracami Zespołu steruje trzyparagrafowy niepodpisany regulamin. Z paragrafu 1 pkt 3 wynika, że głównym celem zespołu jest zwiększenie przepszczelenia przez niedoszkoloną młodzież (par.2 pkt 1).

 

731dc8498d7c85c392fc636b209d1806.jpg

Źródło można ściągnąć stąd:

 

http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/agent.xsp?symbol=ZESPOL&Zesp=610

 

Ostatnie posiedzenie (zarejestrowane i upublicznione) 14 czerwca 2019 roku:

 

http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=15F193224D91A476C125840800315BB3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawostka.

W linkowanym materiale z czerwcowej nasiadówki o godz. 15.25 pan Marcin Mucha z Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin zgłosił sukces edukacyjny polegający na publikacji w necie trzech filmów o pszczołach dla dzieci. Już kiedyś linkowałem te filmy. W trzeciej bajeczce

 

 

jest płynnie wprowadzony do świadomości dziecka fakt pokazany na kolorowym obrazku - wykresie pokazujących przyczyny upadków rodzin:

 

531c35136f203501ba7bf410ae405762.jpg

 

 Wypadało by wnuczkowi wytłumaczyć, że największym zagrożeniem dla pszczółek jest własnie dziadek i jego głupota. Nie potrafi on wyleczyć pszczół z warrozy i nie dba o pszczoły popełniając tak elementarne błedy hodowlane, że należałoby mu odebrać pszczoły. Powoduje to zdecydowaną większośc upadków rodzin (77+16 = 93%). Błedy panów rolników związane ze stosowaniem środków do ochrony roślinek (nie mających nic wspólnego z totalnymi truciznami dla owadów) to tylko niecały 1% strat, więc pszczółka Kaja sugeruje, żeby się odpierdzielić od pana rolnika. Rolnik jest cacy, a bebe jest głupi Radek (właściciel pszczół). Widać, że zgromadzonym w Sali działaczom pszczelarskim taka filozofia odpowiada, zgadzają się na nią i są gotowi ją rozpowszechniać wśród dzieci pszczelarzy i nie tylko. Pozwolę sobie bez badań naukowych mieć nieco inne zdanie. Momentami mam wrażenie, że PSOR pogrywa z pszczelarzami w kulki wciągając w to umiejętnie działaczy i polityków. W każdym razie taka filozofia rzuca nowe światło logiczne na bezsens marnowania pieniędzy refundacyjnych na odtwarzanie rodzin odkładami i matkami, za co odpowiada KOWR. Z wykresu widać, że ktoś jeszcze truje pszczoły na polach (6%) i wypadałoby o tym powiadomić policję i prokuraturę.

Towarzystwo pszczelarskie bawiło się w Komisję we własnym gronie, bo na 16-tu obecnych na Sali naliczyłem 10 nieposłów i niesenatorów. Współczuję Komisji ciężkiego chleba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku Adolf Hitler chciał odwszawiać ubrania Cyklonem B i podobno wymknęło mu się to  spod kontroli.

Potem rolnicy w zmowie i współdziałaniu z koncernami chemicznymi w warunkach recydywy wytruli owady po wsiach. Potem wytruli nawozami kiełbiki i cierniki po rowach, co wywołało plagę komarów i meszek. Trzeba było na usilną prośbę społeczeństwa zwiększyć opryski truciznami.

Pan minister Ardanowski kazał wytruć pszczoły neonikotynoidami, bo rolnicy się krępowali i niepotrzebnie z litości dla pszczół pryskali wieczorami. Pewnie dlatego, że niereformowalni pszczelarze nie przestrzegają bioasekuracji i ich dotowane poprzez ministerialny KOWR pszczoły szwendają się po całej okolicy ze zgnilcem zwalczanym z urzędu. Potem nasz minister Kazał wybić dziki, bo mu nie wypalił płot na granicy. Teraz kombinuje, jak wybić bobry, bo idzie susza i on stara się, by na pewno wybulić suszowe już trzeci rok z rzędu z moich podatków rolnikom i by nie starczyło na kampanię wyborczą +. Pan ś.p. minister Szyszko kazał wyciąć drzewa by uniemożliwić tym cholernym ptakom gniazdowanie. Wcześniej pan minister Żelichowski kazał wybić łosie. Coraz więcej mowi się, że ASF roznoszą owady, których pędrakow nie zdążyły zjeść wybite dziki i imago - wytrute ptaki. Aliexpressem nadciąga chiński koronawirus i pan minister od zdrowia nie reaguje. Najwyższy czas wybić pozostałe nieliczne ptaki, bo roznoszą jakąś grypę. Szczególnie jaskółki po oborach i słowiki - bo spać nie dają. Zacznijmy od kanarków w klatkach i koniecznie najszybszych gołębi pocztowych będących zaprzeczeniem bioasekuracji. Mao pokazał na chińskich wróblach jak zwyciężać mamy. Zbudowaliśmy ciężkim kosztem przejścia antyinbredowe dla zwierzyny nad autostradami. Minister je przegrodził siatką, by zwiększyć podatność na choroby wszystkiej pozostałej bez wyjątku zwierzyny poprzez właśnie chów wsobny. Niemcy stawiają dziurawy płot, zamiast zabronić przyjazdów dzikom ze wschodu. Tylko pan prezes dba o kota.

O co tu chodzi?

 

http://www.infoprzasnysz.com/jest-zgoda-na-odstrzal-1500-bobrow-na-naszym-terenie/

 

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C396386%2Cbobry-ratuja-swiat.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...