Skocz do zawartości
Gość Wojciech_p

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Republiki Słowackiej zatwierdziło wsparcie państwa na działalność zapylającą.

129 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

cyt :  Miód, miód a nie wyrób j/w  winien mieć określoną cenę.  pełna zgoda tylko kto niby ma ustalić cenę ,  czy nie jest ona ustalana  między sprzedawcą a kupującym ja innej drogi nie widzę.  Dotyczy to w/g mnie zarówno sprzedaży tzw bazarowej itd ale też sprzedaży hurtowej z tym że przy hurtowej  to  wydaje mi się trzeba dysponować odpowiednimi partiami  co do ilości i jakości tego miodu. Może się mylę ale dysponowanie kilkoma tonami miodu jest za mało aby  uzyskać  odpowiednią  cenę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wojciech_p

Likwidacja konta na forum w związku z trwającym hejtem i brakiem reakcji ze strony administracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10000 netto miesięcznie, to 333 słoiki miodu po 30 zł, czyli rocznie 4000 słoików w sezonie. Dobremu pszczelarzowi, co potrafi wycisnąć 40 słoików z ula wystarczy 100 rodzin. Słabsi, (poniżej 100) uli muszą dokarmiać pszczoły inwetrem podczas trwania pożytku. Koszty uzyskania przychodu jako duperel pominąłem :)

Przy 50 ulach musimy zadowolić się tylko jedną średnią krajową :( . Poniżej 50 uli - przymieramy głodem i aby wyżyć - musimy kogoś oszukać.

Ot logika walki o byt. Ale dlaczego uzyskujący z pszczół dwie średnie krajowe mieliby nie płacić podatku i jeszcze łykać dopłaty? Rolnikom dopłaty należą się tylko do 300 ha.

W kapitaliźmie wartość człowieka (pszczelarza) mierzy się wielkością płaconego przezeń podatku. Pobierający dopłaty powinni czuć się podle. Zapewne tak ocenia nas społeczeństwo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

10000 netto miesięcznie, to 333 słoiki miodu po 30 zł, czyli rocznie 4000 słoików w sezonie. Dobremu pszczelarzowi, co potrafi wycisnąć 40 słoików z ula wystarczy 100 rodzin.

To dla tego Borowy twierdzi że z 10 ulami lepiej siedzieć cicho .Po prostu nie ma się zielonego pojęcia . A koszty ? Paliwo , podatki , leki słoiki, nakrętki  , woda,  amortyzacja sprzętu , prąd , dzierżawa ,placowe , przerób węzy cukier   itp . itd.

Pominę taki rok, jak u mnie miniony z 1/3 zbiorem miodu lub mniejszym .

To takie liczenie PSL i Kamysza  i wszystko się zgadza oprócz kasy. Dodam że te średnie 35  litrów z ula to na polach trzciny cukrowej . Z tym jak z sexem po 80 , chwalić się zawsze można.Taka sama prawda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli co, żeby wyżyć nieco powyżej minimum socjalnego z pszczelarstwa nikogo nie oszukując, trzeba mieć powyżej 80 uli? Bo te 80 to na dziś przyjęta oficjalnie do klasyfikacji liczba rodzin.

Mnie takie wyliczanki nie bawią, bo nie żyję tylko ze sprzedaży miodu. Ale i nie bawią mnie uwagi, że jako amator hobbysta nie mam wiedzy. To raczej nie mają jej ci, którzy próbują wyżyć tylko z 50 - 100 uli.

Nie mam zamiaru zaglądać im do kieszeni i sprawdzać jak to robią, bo wnioski mogą być nieciekawe. To z wrodzonej delikatności ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 30 zł za słoik  czyli około 25 zł za kg to nie wartość netto /zysk/. Odlicz wszelkie koszty w tym te o których wyżej pisze  daro.    Przy cenach skupu  to  to będzie  chyba blado wyglądało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli co, minimum socjalne w Polsce to 150 uli?

Bo do tego sprowadza się ta cała wyliczanka.

Mówimy też o granicy pszczelarstwa zawodowego.

Wynika z tego, że między hobbystami (powiedzmy 10 uli), a zawodowcami (powiedzmy 150 uli) wszyscy pośredni pszczelarze twierdzący że żyją tylko ze swoich 10-150 rodzin to oszuści?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Polsce w rolnictwie pracuje prawie tyle samo osób, ile w Niemczech, Francji i Hiszpanii razem wziętych. Oficjalnie bez pracy w tym sektorze jest niecałe 50 tys. osób.Nieoficjalnie liczba ta wynosi co najmniej 600 tys., twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".

 

W całej Europie - w Polsce również - pasieka, dzięki której można utrzymać rodzinę, to jest około 200 rodzin pszczelich.

 

Czyli sektor 10 - 200 rodzin to pełzające ukryte bezrobocie?.

KPWP to socjal dla ukrytych pół miliona bezrobotnych?

Może warto zacząć nazywać sprawy po imieniu?

 

https://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/718284,Bezrobocie-ukrylo-sie-na-wsi

 

 Tej informacji wynika, że ktoś posiadający 100 uli, nie płacący podatku 345 zł rocznie i dorabiający sobie do swego pszczelarzenia z boku w innych branżach jest oszustem, bo oszukuje fiskusa. A więc nas wszystkich. Te dochody w innych branżach to zapewne również diety za wyjazdy służbowe apidziałaczy :D .

http://www.zwiazekpszczelarski.pl/podatek-od-pasiek-w-2019-roku

 

Czy do tego w obliczu informacji o niekontrolowanym imporcie miodu polskie pszczelarstwo stało się pralnią brudnych pieniędzy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem ciekaw ile ton miodu w Polskich warunkach trzeba  pozyskać i sprzedać aby uzyskać  dochód ( zysk ) aby godnie utrzymać  jak pisze kaczkow  siebie , żonę i dzieci.  Obawiam się że może tych dwu setek uli nie wystarczyć,  bo według mojego rozeznania  to określoną ilość miodu uzyskamy w wyniku jakiejś tam wydajności z jednego ula , lub ilością  uli a tu dochodzą inne problemy.

Na spadzi 4 letniej w Bieszczadach? Około 10 ton w ten 4 rok, a w pozostałe lata po 3 tony wielokwiatu ,wtedy moze i starczy na wszystko,włacznie z dzieciołami i kataklizmami ,na jedzenie , na opłaty i na delikatny zastrzyk gótówki na koncie,ale to tylko cyfry ,a  praktyka i zycie weryfikuje i nie 200- 3 uliczkowych po zimie tylko 200 mocnych rodzin na 2 korpusach,a jak spadzi nie ma to taka siła w ulach zaraz jest głodna i trzeba karmić nawet w sezonie .Powyżej 300 silnych rodzin to naprawde trzeba miec sporą gotówkę na koncie z kilkaset tysiecy papierów do rozdysponowania i ludzi do pasieki - roboli ,lepszy sprzęt ,lepszą i wiekszą pracownie ,działki ,miejsce ,dojzad,samochody .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okazuje się, że polscy pszczelarze wcale nie są tacy ubodzy i że ukrywają przed fiskusem bardzo duże dochody z eksportu miodu:

 

W 2016 r. w Polsce wyprodukowano około 24 tys. ton miodu â o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Dla porównania: w 2010 r. produkcję miodu szacowano na 12,5 tys. ton.

 

Dużo miodu sprzedajemy za granicę. W 2014 r. eksport osiągnął rekordowe 15,4 tys. ton. W 2016 r. wyniósł 14 tys. ton.

 

https://www.pb.pl/maja-ma-coraz-wieksza-rodzine-867978

https://www.agrofakt.pl/sprzedaz-bezposrednia-od-2017/

 

W rozporządzeniu, które obowiązuje od początku roku

określono, że maksymalna ilość miodu zbywanego rocznie w ramach

rolniczego handlu detalicznego wynosi: dla pasieki, w której jest do

5 rodzin pszczelich - 150 kg, do 10 rodzin - 300 kg, do 20 rodzin

- 600 kg, do 30 rodzin - 900 kg, do 40 rodzin - 1200 kg, do 50 ro-

dzin - 1500 kg, do 60 rodzin - 1800 kg, do 70 rodzin - 2100 kg i do

80 rodzin - 2400 kg.

 

Pszczelarzy, którzy mają uprawnienie do

sprzedaży bezpośredniej nieprzetworzonych produktów pszczelich, wydane przez powiatowych lekarzy weterynarii mamy w kraju ponad 150 tys wg Sabata, a 7344 wg GIW.

 

Z tych danych wynika, że tylko eksport przypadający na jednego pszczelarza mającego uprawnienia do sprzedaży bezpośredniej to ponad 2 tony miodu. Albo miód eksportowy produkowany jest inaczej, albo to miód wyprodukowany bez udziału polskiego pszczelarza i polskiej pszczoły.

 

http://pzp.biz.pl/wp-content/uploads/2018/01/PszczelarzPolski2017.nr02s20-21-Sprzedaz-bezposrednia-miodu-na-dotychczasowych-zasadach-wgladowka-150dpi.pdf

 

https://pasze.wetgiw.gov.pl/spi/demosb/index.php?kodwoj=ca%C5%82y+kraj&rodzajdz=8&szukanaMsc=&szukanyWni=&szukanaNazwa=&btnSubmit=Filtruj

 

Mi się to wszystko w pale nie mieści, a jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o kasę. Już młode Kiemlicze pytali w kontekście pieniędzy: ociec - prać? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Czyli co, żeby wyżyć nieco powyżej minimum socjalnego z pszczelarstwa nikogo nie oszukując, trzeba mieć powyżej 80 uli?

A czytać potrafisz ? Od 81 uli płacisz podatek dochodowy = zaczynasz mieć jakikolwiek dochód.

 

Ale i nie bawią mnie uwagi, że jako amator hobbysta nie mam wiedzy.

Skoro piszesz takie brednie to nie masz podstawowej wiedzy. Nie twierdzę że z braku inteligencji ale podstawowego pojęcia co musisz opłacić. Jeśli masz , to nie rozumiem czemu ma służyć pisanie takich bredni.

 

To raczej nie mają jej ci, którzy próbują wyżyć tylko z 50 - 100 uli.

Niektórzy po prostu muszą bo nie mają wyjścia i pracy dookoła oprócz niewolniczej za 1000 pln.

Co do prania idziesz dobrym tropem tylko pralki nie w pasiekach .

Do skupu można oddać dowolną masę miodu bez konieczności rejestracji sprzedaży. Masz zgłoszoną pasiekę do weterynarza  ,masz 5 uli  i możesz oddać 5000 ton. Masz 70 uli dookoła brak pracy  to i zbytu . Jak ktoś podsunie Ci papier że sprzedałeś 25000 ton to co ? 500 + nie starczy  i co ? Nie podpiszesz ?

A najważniejsze życie to nie Pan Google,  nie raz trzeba -weź niepierdol i ruszyć 4 litery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wojciech_p

Likwidacja konta na forum w związku z trwającym hejtem i brakiem reakcji ze strony administracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okazuje się, że polscy pszczelarze wcale nie są tacy ubodzy i że ukrywają przed fiskusem bardzo duże dochody z eksportu miodu:

(...)

Z tych danych wynika, że tylko eksport przypadający na jednego pszczelarza mającego uprawnienia do sprzedaży bezpośredniej to ponad 2 tony miodu. Albo miód eksportowy produkowany jest inaczej, albo to miód wyprodukowany bez udziału polskiego pszczelarza i polskiej pszczoły.

 

 

Oj te Twoje prowokacje i zamiłowanie do mocnych określeń .

 

Miód który jest z Polski eksportowany to w znacznym % reeksport miodów z Chin doprawionych komponentem europejskim np. tanim bułgarskim, czasem krajowym.

Eksportem en gros zajmuje się w RP kilka-kilkanaście firm handlowych.  

Miód z pasiek posiadających pozwolenie na sprzedaż bezpośrednią raczej nie trafia do hurtowników tylko bezpośrednio do klienta.

Hurtownicy dla swoich potrzeb skupują miód od pszczelarzy, którzy sami nie potrafią lub nie chcą sprzedawać miodu,

tych bez pozwoleń na RHD i SB.

 

==================================================================

 

Jak ładnie ten słowacki wątek dryfuje może jeszcze napiszecie w nim o armii gen Ferdinanda ÄatloĹĄa

i jego akcji na Spiszu i Orawie w 1939?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Zamów sobie mieszańca użytkowego cau x car(sztucznie unasiennianego) np. to sam zobaczysz ile można uzyskać z rodziny podczas dobrej pogody.Tak uzyskanych hybryd nie rozmnażaj bo wydajność nie powtórzy się. Trzeba je wymieniać na oryginał.

Z kukurydzy też ? Byle łachy przyniosą muszą mieć co nosić. Przeczytałem kiedyś taką odkrywczą myśl naukowców 10 % geny pszczoły, 10 % umiejętności pszczelarza 80 % pożytek . 

Te ze Skierniewic noszą po 100 kg .( nie chodzi mi  o te od Jaronia ) . :D;)

 

ile można uzyskać z rodziny podczas dobrej pogody.

A jak pogoda ciulowa to przestawić się na szczaw i mirabelki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Kolegom za uwagi.

Łatwo podważyć każdą spisaną tezę oddzielnie (nie moją - to w większości cytaty) bo są one pojedyńczo spójne. Natomiast w całości są wewnętrznie sprzeczne. Myślałem, że tak zostanę odczytany.

Może rzeczywiście zamiast:

Z tych danych wynika, że tylko eksport przypadający na jednego pszczelarza mającego uprawnienia do sprzedaży bezpośredniej to ponad 2 tony miodu. Albo miód eksportowy produkowany jest inaczej, albo to miód wyprodukowany bez udziału polskiego pszczelarza i polskiej pszczoły.

Powinienem napisać:

Przeciętny polski pszczelarz ma gdzieś sprzedaż bezpośrednią, bo jak wykazują statystyki, większość swego miodu eksportuje za granicę. Pozostałą część sprzedaje hurtowo mieszaczom i stanowi ona istotny komponent słynnych polskich mieszanin. Polski pszczelarz nie ma trudności z godnym zbyciem swego miodu, więc nie jest on zainteresowany ani sb ani rhd i się do tych form sprzedaży nie garnie. Tak przynajmniej wynika z oficjalnie podawanych statystyk których sami pszczelarze nie negują.

-------------------------------------------------------

Niektórzy po prostu muszą bo nie mają wyjścia i pracy dookoła oprócz niewolniczej za 1000 pln.

Do skupu można oddać dowolną masę miodu bez konieczności rejestracji sprzedaży. Masz zgłoszoną pasiekę do weterynarza  ,masz 5 uli  i możesz oddać 5000 ton. Masz 70 uli dookoła brak pracy  to i zbytu . Jak ktoś podsunie Ci papier że sprzedałeś 25000 ton to co ? 500 + nie starczy  i co ? Nie podpiszesz ?

Nie podpiszę panie daro. I nie sądzę, byś pan zrozumiał dlaczego. Komunizm uniemożliwił panu zdobycie umiejętności pisania po polsku i jest pan jego ofiarą, co widać na każdym kroku i co pana poniekąd usprawiedliwia. Stąd te niezbędne panu do wyrażenia swych myśli wulgaryzmy i prostactwo. Jaka niewolnicza praca w kraju prawa i sprawiedliwości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej przemawia do ludzi doświadczenie ,Tobie , oprócz rozpierduchy , brak wiedzy naocznej a nie szeptanej . PiS rządzi parę lat a to co powstało to popłuczyny po przejęciu kasy i władzy poprzez postjelity. To te postjelity przejęły byłe PGR za 1 pln i ludzi którzy tam mieszkają wyzyskują. Może i masz Kolego pszczoły no o życiu z nich i ludźmi nie masz pojęcia . To dla tego masz ule w stodole.

 

I nie sądzę, byś pan zrozumiał dlaczego.

I powiedz jeszcze  że znasz dobrze  biedę i nie miałeś dzieciom co do gęby włożyć . Polać się można . No,  dla nie których bieda to nie możność wyjazdu na wczasy.

Skłamałbym że bym nie podpisał , nie wiem ... Widziałem tamtą biedę.

Liczyć uczyłeś się od Kosiniaka - Kamysza czy Aipsu , bo podobne wyliczenia pisali .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Czytam z zaciekawieniem.

A prawdy doczytać się trudno. Daro, coś trochę.

Gdyby zbadać miody z SB i RHD to by się okazało że były prezes PZP w Rzeszowie miał rację ogłaszając wielkości pożytków z danego roku. W pasiekach stałych dupy nie urywa. A reszta to oszustwo i miód rzepakowy z innej części kraju wymieszany jak miody z UE i spoza UE i sprzedawany jako własny.

( robin, rozumiesz teraz mą niechęć do rzepaku?).

Prawdziwego dobrego miodu, konsumentom i sprzedającym życzę w Nowym Roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wojciech_p

Likwidacja konta na forum w związku z trwającym hejtem i brakiem reakcji ze strony administracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Dobremu pszczelarzowi, co potrafi wycisnąć 40 słoików z ula

Co daj mi dobry Boże co rok .Amen .

Dał mi już robinhuuda za Kolegę to i to może się ziścić. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Jak o życzeniach noworocznych mowa, to ja przedmówcy życzę nie tyle pełnych beczek, bo tych może nie mieć wiele,ale życzę średnią 70kg/ rodzinę tak 3 lata pod rząd.

Bardzo dziękuję.

Średnia 70 kg z ula to nie cud, ale 3 lata pod rząd. Takich cudów i Szanownemu Koledze Życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Dodam, jeszcze jak można?

 

Dla robina jak ma czas roskminić. Ile ton inwertów rozchodzi się po kraju wiosną? ( "une" za dwa trzy miesiące do karmienia zimowego nadają się marnie).

Wystarczy 5% sacharozy aby uznać że miód jest prawdziwy, czyli dajesz tonę inwerty, wybierasz 1,5 tony na wszelki wypadek podajesz raz jeszcze, masz min 1,7 tony i już życie z 60 uli jest piękne.

Paniał robin! poliszmiód

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam, jeszcze jak można?

 

Dla robina jak ma czas roskminić. Ile ton inwertów rozchodzi się po kraju wiosną? ( "une" za dwa trzy miesiące do karmienia zimowego nadają się marnie).

Wystarczy 5% sacharozy aby uznać że miód jest prawdziwy, czyli dajesz tonę inwerty, wybierasz 1,5 tony na wszelki wypadek podajesz raz jeszcze, masz min 1,7 tony i już życie z 60 uli jest piękne.

Paniał robin! poliszmiód

To sie na sprzedaz nie nadaje ,a tym bardziej nie da się tego jeść .Srednia z ula 37 kg spadzi na stanowisku gdzie jest 200-500 rodzin w dobrym roku to życ nie umierać tylko tych miodnych lat dużo za mało .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam, jeszcze jak można?

 

Dla robina jak ma czas roskminić. Ile ton inwertów rozchodzi się po kraju wiosną? ( "une" za dwa trzy miesiące do karmienia zimowego nadają się marnie).

Wystarczy 5% sacharozy aby uznać że miód jest prawdziwy, czyli dajesz tonę inwerty, wybierasz 1,5 tony na wszelki wypadek podajesz raz jeszcze, masz min 1,7 tony i już życie z 60 uli jest piękne.

Paniał robin! poliszmiód

 

https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/co-jesz/czy-cukier-inwertowany-jest-zdrowy-wlasciwosci-i-zastosowanie-aa-2RME-FEL3-bJjg.html

 

Oj marbercie niedobry. Tutaj masz na końcu materiału sposób jak w domowych warunkach zrobić z cukru miód wg marberta bez łaski pszczół :D .

Hydroliza kwasowa w warunkach domowych

------------------

Co to jest paniał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam, jeszcze jak można?

 

Dla robina jak ma czas roskminić. Ile ton inwertów rozchodzi się po kraju wiosną? ( "une" za dwa trzy miesiące do karmienia zimowego nadają się marnie).

Wystarczy 5% sacharozy aby uznać że miód jest prawdziwy, czyli dajesz tonę inwerty, wybierasz 1,5 tony na wszelki wypadek podajesz raz jeszcze, masz min 1,7 tony i już życie z 60 uli jest piękne.

Paniał robin! poliszmiód

 

Marbert ,normalnie pozbądź się kundli buckfastopodobnych, kup sobie porządne matki pszczele inseminowane.Rodziny zawieź tam gdzie jest pożytek a nie ma pszczół.

Nie dawaj inwertu bo to nie miód.

Módl się o pogodę, jak nie wierzysz w skuteczność modlitwy, to na jakiej podstawie uwierzysz w zamianę wody w wino? Dlatego że ksiądz tak powiedział?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...