Skocz do zawartości
robinhuud

Program poprawy warunków fitosanitarnych rodzin pszczelich poprzez wsparcie finansowe zakupu węzy pszczelej - po marszałkowsku

540 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Wedug mnie rozważanie sfinansowania badań nie bardzo ma sens. Problemem jest wiarygodność pobranych próbek. Ja nie jestem w stanie tego zabezpieczyć na niemożliwym do podważenia poziomie i w odpowiedniej ilości. Pewnie węza jest już u pszczelarzy, a jeżeli nawet coś pozostało w magazynach WZP/RZP, to nie po to, by to udostępnić powolnym organom kontrolnym.  Próbki muszą pobrać przeznaczone do tego i uruchomione w taki sposób organa, by nie było dziś i jutro możliwości zamiecenia tego pod dywan. I tu jest realna władza. Reszta to już rola opinii publicznej, czyli was koledzy. Jest nadzieja w pszczelarzach beneficjentach wielkopolskich, że duża część z nich ma u siebie nierozpakowane paczki z węzą z różnych partii i nie rozpakuje ich do wiosny. Tu moja prośba do nich właśnie o to.

Niektórzy podjęli decyzję o pozbyciu się węzy na portalach handlowych, co dla mnie znaczy zacieranie śladów. Ale czy organa będą zainteresowane pozyskaniem takich próbek z różnych partii produkcyjnych? W Kamiannej moje próbki miodu nikogo nie interesowały. Organa pobrały po tygodniu swoje próbki i moje zarzuty potwierdziły się tylko częściowo, a w zasadzie w tak małym stopniu, że nie można ich było potraktować poważnie. Dano sprzedawcy czas na posprzątanie w magazynie przed "niespodziewaną" kontrolą. Miałem szczęście, że zgromadzone próbki miodu (które trzymam do dziś) nie pozwoliły nikomu na pomysł, by oskarżyć mnie o pomówienie.

Innym problemem jest to, że przetarg na węzę ogłoszono na bazie nieobowiązującej polskiej normy. Oprócz sformułowania, że węza ma być z wosku pszczelego, nie ma w niej precyzyjnie sformułowanego wymogu odnośnie dopuszczalnych zanieczyszczeń węzy parafiną, stearyną, cerezyną, łojem itp. A więc co nie jest zabronione - jest dozwolone. Ja za taki stan, że dziś nie obowiązuja żadna PN na miód, wosk, węzę i inne produkty związane z pszczołami obwiniam władze PZP i dwóch panów z Rady Dialogu Społecznego przy minrolu. Do badania zresztą wysyłam węzę produkcji jednego z tych panów, więc to chyba tłumaczy powód mętnej wody w pszczelarskiej sadzawce. Poza tym mieliśmy wybitnie impotentnego pod tym względem prezydenta - legislatora sejmowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro

 

Szanowny kolego. Zamiast zadawać niezbyt mądre pytania, może by kolega sam spróbował , jak działają u nas organy ścigania.

Kolego , wiem . Spytaj Prezesa . Było oficjalne oświadczenie robinhuuda że z Panem JJ złożyli doniesienie o popełnieniu przestępstwa . Jako osoba składająca takie doniesienie ( odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań ) ma być obowiązkowo informowana o wyniku postępowania i decyzje jakiekolwiek by nie były otrzymać na piśmie. Czy ktoś odpowiedział PRAWNIE ZA NIELEGALNY IMPORT LEKÓW ? Nie . Jak się mylę poproszę o dowody.

Co do Tych wyników to można w buty wsadzić . Lekarz weterynarii nie pobierze próbek do badania. Nie ma organów do pobierania prób w takich wypadkach. Kolejne trzepanie piany pod publikę .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

daro, to, że organy nie działają jak powinny nie uzasadnia użycia sformułowania- trzepanie piany pod publikę. Zrozumcie, że taka ilość węzy będzie się odbijać czkawką przez lata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny kolego daro. Nie mam obowiązku ani przyjemności informowania ciebie i kogokolwiek o swych kontaktach z organami. Nie zadawaj mi na tym i innych forach pytań, bo ci na nie nie odpowiem. Miałem nadzieję, że jako członek Polanki uszanujesz drugiego członka. Było to jednak złudzenie. Na głupawe dyskusje z tobą szkoda mi czasu. Tobie nigdy nie  chodzi o problem, a zawsze o interlokutora. Czekam, kiedy założysz swój własny sensowny wątek, skupisz w nim choć ze dwóch rozsądnych forumowiczów, przyciągniesz uwagę następnych dwóch i przestaniesz mi obgryzać nogawki i zasmradzać wątki. Bez odbioru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Innym problemem jest to, że przetarg na węzę ogłoszono na bazie nieobowiązującej polskiej normy. Oprócz sformułowania, że węza ma być z wosku pszczelego, nie ma w niej precyzyjnie sformułowanego wymogu odnośnie dopuszczalnych zanieczyszczeń węzy parafiną, stearyną, cerezyną, łojem itp. A więc co nie jest zabronione - jest dozwolone.

Wystarczyło w dokumentach przetargowych jasno napisać jakie wymagania ma spełnić węza i nie byłoby problemu.

Jeżeli kupujący nie określa jasno czego oczekuje, to sam się wsadza na minę. Ktoś się wykazał dużą lekkomyślnością a wręcz zaniedbaniem.

Może warto było by odpytać oficjalnym pismem Marszałka, kto przygotował ten przetarg i jak to się stało, że go zawalił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W wyżej przedstawionych wynikach opisano jedynie zafałszowanie innymi tłuszczami, nikt nie badał pozostałości leków, ŚOR i innych ciekawych substancji które mogą się znajdować węzie a nie powinny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczyło w dokumentach przetargowych jasno napisać jakie wymagania ma spełnić węza i nie byłoby problemu.

Jeżeli kupujący nie określa jasno czego oczekuje, to sam się wsadza na minę. Ktoś się wykazał dużą lekkomyślnością a wręcz zaniedbaniem.

 

 

Tutaj formularze dokumentów przetargowych:

http://www.rzpchodziez.pl/

A tutaj z nazwiskami i podpisami:

http://www.pszczolywzp.pl/

Tu ostatnia znana mi analiza jakości węzy na polskim rynku. Jeżeli chodzi o zanieczyszczenia wosku - slizgnięcie się po temacie. Widocznie tak musi być.

Biedni - bo głupi, głupi - bo biedni.

https://www.researchgate.net/publication/256545743_Ocena_jakosci_wezy_pszczelej_oferowanej_na_polskim_rynku_Analysis_of_the_wax_foundation_quality_offered_onto_the_Polish_market

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, dali za dwa miliony a większość narzeka....

 Przypomina mi się bajka Kryłowa chyba miała tytuł "Kwartet" 

 "Asioł, kazioł, martiszka, da kasałapyj miszka, postroili kwartiet" - ansambl powstał tylko nikt  słuchu nie miał. Pomimo wielokrotnego przesiadania muzykantów efektów nie było... 

  A gdyby tak za część tych pieniędzy wyposażyć, w województwie, laboratorium które miałoby możliwość analizy jakości węzy? Takie rozwiązanie sugerował 

  prof. Gagoć. Takie laboratoria przy WLW na pewno poprawiłyby zdrowotność pszczół i stosunki w handlu węzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to skoro coś zamawiam i daję dość szczegółową /jak na moje oko/ specyfikację co chcę otrzymać,

to po odbiorze towaru badam próbki z każdej partii zanim rozdystrybuuje do beneficjentów. A płacę dopiero jak wszystko jest ok.

Jak badanie jest drogie i nie jestem wstanie go wykonać, to chociaż z każdej partii komisyjnie zostawiam próbki powiedzmy na rok.

Można się też zabezpieczyć nie wypłacając od razu całej puli. Tak się robi w budownictwie. Płacisz 80-90% a resztę po 5 latach jak

nie wyjdą wady ukryte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia pośpiech widoczny w całym przedsięwzięciu. Do wiosny jeszcze trochę pozostało, a zimą węza pszczelarzowi nie jest  niezbędna.

Wielkopolska to tradycja awangardy rolniczej. Dezydery Chłapowski, Hipolit Cegielski itd. Gdyby Marszałek zechciał stanąć na tej wysokości tradycji, to za te 2 mln mógłby dać pszczelarzom wędkę, a nie rybki. Zamiast czyścić wybranym producentom spoza Wlkp magazyny z węzy zrobionej z niejasnego pochodzenia wosku spoza Wlkp - kupiłby większą ilość węzy plastikowej i rozdał dla realnej poprawy warunków fitosanitarnych i postępu w pszczelarstwie. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Mógłby wesprzeć finansowo jakiegoś miejscowego producenta tanich teflonowych walców do węzy na drukarce 3D, czy coś podobnego. Wtedy przeszedłby do wielkopolskiej apihistorii. Ale wybrał jak wybrał i elektorat mu podziękuje.

-----------------------------

Pszczelarza niezrzeszonego spod Skok Wlkp, który zapłacił 40 zł za odbiór bezpłatnej węzy marszałkowskiej proszę o kontakt na priv w celu ustalenie faktu otrzymania od WZP paragonu za usługę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia pośpiech widoczny w całym przedsięwzięciu. Do wiosny jeszcze trochę pozostało, a zimą węza pszczelarzowi nie jest  niezbędna.

Wielkopolska to tradycja awangardy rolniczej. Dezydery Chłapowski, Hipolit Cegielski itd. Gdyby Marszałek zechciał stanąć na tej wysokości tradycji, to za te 2 mln mógłby dać pszczelarzom wędkę, a nie rybki. Zamiast czyścić wybranym producentom spoza Wlkp magazyny z węzy zrobionej z niejasnego pochodzenia wosku spoza Wlkp - kupiłby większą ilość węzy plastikowej i rozdał dla realnej poprawy warunków fitosanitarnych i postępu w pszczelarstwie. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Mógłby wesprzeć finansowo jakiegoś miejscowego producenta tanich teflonowych walców do węzy na drukarce 3D, czy coś podobnego. Wtedy przeszedłby do wielkopolskiej apihistorii. Ale wybrał jak wybrał i elektorat mu podziękuje.

-----------------------------

Pszczelarza niezrzeszonego spod Skok Wlkp, który zapłacił 40 zł za odbiór bezpłatnej węzy marszałkowskiej proszę o kontakt na priv w celu ustalenie faktu otrzymania od WZP paragonu za usługę.

serio 40 zł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Wedug mnie rozważanie sfinansowania badań nie bardzo ma sens. Problemem jest wiarygodność pobranych próbek. Ja nie jestem w stanie tego zabezpieczyć na niemożliwym do podważenia poziomie i w odpowiedniej ilości. Pewnie węza jest już u pszczelarzy, a jeżeli nawet coś pozostało w magazynach WZP/RZP, to nie po to, by to udostępnić powolnym organom kontrolnym.  Próbki muszą pobrać przeznaczone do tego i uruchomione w taki sposób organa, by nie było dziś i jutro możliwości zamiecenia tego pod dywan. I tu jest realna władza. Reszta to już rola opinii publicznej, czyli was koledzy. Jest nadzieja w pszczelarzach beneficjentach wielkopolskich, że duża część z nich ma u siebie nierozpakowane paczki z węzą z różnych partii i nie rozpakuje ich do wiosny. Tu moja prośba do nich właśnie o to.

Niektórzy podjęli decyzję o pozbyciu się węzy na portalach handlowych, co dla mnie znaczy zacieranie śladów. Ale czy organa będą zainteresowane pozyskaniem takich próbek z różnych partii produkcyjnych? W Kamiannej moje próbki miodu nikogo nie interesowały. Organa pobrały po tygodniu swoje próbki i moje zarzuty potwierdziły się tylko częściowo, a w zasadzie w tak małym stopniu, że nie można ich było potraktować poważnie. Dano sprzedawcy czas na posprzątanie w magazynie przed "niespodziewaną" kontrolą. Miałem szczęście, że zgromadzone próbki miodu (które trzymam do dziś) nie pozwoliły nikomu na pomysł, by oskarżyć mnie o pomówienie.

Innym problemem jest to, że przetarg na węzę ogłoszono na bazie nieobowiązującej polskiej normy. Oprócz sformułowania, że węza ma być z wosku pszczelego, nie ma w niej precyzyjnie sformułowanego wymogu odnośnie dopuszczalnych zanieczyszczeń węzy parafiną, stearyną, cerezyną, łojem itp. A więc co nie jest zabronione - jest dozwolone. Ja za taki stan, że dziś nie obowiązuja żadna PN na miód, wosk, węzę i inne produkty związane z pszczołami obwiniam władze PZP i dwóch panów z Rady Dialogu Społecznego przy minrolu. Do badania zresztą wysyłam węzę produkcji jednego z tych panów, więc to chyba tłumaczy powód mętnej wody w pszczelarskiej sadzawce. Poza tym mieliśmy wybitnie impotentnego pod tym względem prezydenta - legislatora sejmowego.

Czyli wypasioni prawnicy pewnej firmy działają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzionek spędzilem na wizycie w Wojewódzkim Inspektoriacie Wet.  w Poznaniu, ul. Grunwaldzka 250 ze względu na zasięg zmartwienia (Chodzież, Konin, Kalisz, Leszno i Poznań). Przyjął mnie z-ca WLW.

Zabrałem ze sobą wynik badania jednej próbki węzy Łysonia w Puławach, standardowy certyfikat o sterylności węzy tegoż producenta oraz swoje próbki wosku uzyskanego z węz Łysonia, Pasieki i z własnej topiarki słonecznej.

Celem mojej wizyty było uzyskanie wiedzy na temat jak mam postąpić skutecznie w zaistniałej sytuacji, by wyjaśnić co stanęło na przeszkodzie, by rzeczywiście pomoc wielkopolskim pszczołom była skuteczna.

Mojego rozmówcę poinformowałem szczegółowo o problemie, pokazałem woski w probówkach, certyfikat, badanie puławskie zupełnie go nie zainteresowało.

Zostałem poinformowany, że WLW nie interesuje węza, bo nie ma ona wpływu na przydatność do spożycia miodu przez ludzi. Prosilem o wskazówki proceduralne co dalej z problemem. Dowiedziałem się, że problem nie leży nijak w gestii WLW, powinienem zwrócić się do prawnika, wstąpić na drogę cywilno - prawną, ewentualnie zgłosić do organów podejrzenie popełnienia przestępstwa. Ewentualnie pomóc mi może Sanepid. Czyli wycieczka nie na temat, bez sensu i widoków na przyszłość. Wszechogarniająca beznadzieja. Po cichu liczyłem na uruchomienie jakichś sił i środków z urzędu, bo przecież na sugerowanej drodze cywilno prawnej jestem zupełnie bez szans. Nikt nie potraktuje w sądzie poważnie mych próbek i ich wyników badania w Puławach, zresztą nie stać mnie na taki koszt. No chyba, że wspomógł by mnie pro publiko bono mecenas Głuchowski z Gdańska :D .

Wyszedłem z budynku WIW w Poznaniu, ul. Grunwaldzka 250 z obrzydzeniem i więcej tam raczej nie powrócę, bo nie lubię ludziom przeszkadzać w bohaterskiej pracy dla dobra Ojczyzny. Klimat zupełnie inny niż w Kielcach u Pana WLW Bogdana Konopki (łza się kręci na wspomnienie - serdecznie pozdrawiam).

Na wizytę u powiatowego LW (ten sam budynek na parterze) zabrakło czasu i motywacji.

Jutro wybieram się z analogiczną misją (otrzymania rad odnośnie optymalnych procedur postępowania w takim przypadku) do Urzędu Marszałkowskiego. Ciekawe co oni na to.

Zdjęcie próbek wosku z węz wkleję na forum dziś po obróbce foto.

Druga próbka węzy (toruńska Pasieka) jest już w Puławach. Dziś zostałem poinformowany tlf, że będzie przebadana po Nowym Roku. Są zawaleni robotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

"Zostałem poinformowany, że WLW nie interesuje węza, bo nie ma ona wpływu na przydatność do spożycia miodu przez ludzi"

 

Ten argument już się tyczy sprawy sądowej o nieuctwo WLW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej to pokazywać swoje wojaże po świecie na fb i te miliony , motać szaraków i ściągać kolejnych jeleni do pszczelarstwa- jeden zostawi 5 koła inny 30 koła ,a węza to ja nie pamiętam kiedy była z wosku. Kiedyś kupiłem szarą jak papier pięknie śmierdziała zakupy na 4 klocki ,później może i była z wyglądu fajniejsza ale z drutów zjeżdzała ,a zasklepy świeciły na niebiesko kolejne 5 klocków . Tym razem miała być piękna i fajna  ,a okazuje się znowu klapa? :D:D:D ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

"Zostałem poinformowany, że WLW nie interesuje węza, bo nie ma ona wpływu na przydatność do spożycia miodu przez ludzi"

 

Wypada zwrócić się o podstawę prawną takiej odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem chemikiem, ale chciałbym rady od speców, jak w domowych warunkach sprawdzić jakość wosku. Próbowałem tak - pokazuję mizerny efekt - może można lepiej. W dużym garnku pełnym wody umieściłem szklankę z druciakiem do zmywania garów (wymuszenie pionu probówek) . Roztopiłem w probówkach wosk z trzech próbek (węza Łysoń - żółty pasek, węza Pasieka - czerwony pasek, wosk z mej topiarki słonecznej - bez paska). Wosk wygrzewałem w tych probowkach przez około 2 godziny, probówki prawie całkowicie zanurzone w wodzie na granicy wrzenia (duży akumulator ciepła), po czym wyłączyłem gaz i garnek przykryłem na noc kołdrą.  Rano wosk był skrystalizowny. Trzy próbki przeszły tą samą drogę. W dwóch słupek wosku przerwał się na skutek prawdopodobnie skurczu odlewniczego, w trzeciej nie. Widoczna u góry obrączka zerwania kontaktu z wewnętrzną ścianką probówki. To może świadczyć o innych składnikach mieszaniny wosków w trzeciej probówce. Nie widać śladów rozwarstwienia, ale jutro zrobie jeszcze zdjęcie przy świetle dziennym. Widoczny na dole probówek czarny osad, to być może propolis. Kolor wosku jaki jest - każdy widzi. Kolega alchemik doradził mi powtórzenie doświadczenia w naczyniu nie wąsko wysokim, a nisko szerokim. Że niby inny stosunek sił napięcia powierzchniowego, inny kierunek działania sił skurczu, lepsze warunki sedymentacji itp. ble ble ble. Spróbuję doświadczenia z poprawkami - zobaczymy efekt. Może uda się opracować jakąś domową metodykę wykrywania zafałszowań wosku zafriko, uwerturę do badania profi za kasę w Puławach. Domowych chemików zaprawionych w ekstrahowaniu kumafosu i nasączaniu desek klartanem zapraszam do konstruktywnej zabawy :D .

Może ktoś zna lakmus na parafinę, stearynę, cerezynę, łój i inne dodatki uszlachetniające do węzy? Może uda się choć trochę odciążyć Puławy?

 

62667716036060613608.jpg

58353055977420790610.jpg

60647488364467366734.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej to pokazywać swoje wojaże po świecie na fb i te miliony , motać szaraków i ściągać kolejnych jeleni do pszczelarstwa- jeden zostawi 5 koła inny 30 koła ,a węza to ja nie pamiętam kiedy była z wosku. Kiedyś kupiłem szarą jak papier pięknie śmierdziała zakupy na 4 klocki ,później może i była z wyglądu fajniejsza ale z drutów zjeżdzała ,a zasklepy świeciły na niebiesko kolejne 5 klocków 

Po kilku miesiącach , znów kolega zaszczycił swoją obecnością nasze forum.  Podobnie jak poprzednio nie bardzo idzie zrozumieć o co chodzi w tych zacytowanych dwóch linijkach wpisu. O węzę , klocki, piękny smród, czy wojaże po świecie?  Zanim ktoś zechce to wyjaśnić , chcę przypomnieć, że ma on zaległy wpis nr. 135 w temacie "co cię dzieje w pasiece", z 24 sierpnia tego roku. Zadałem tam koledze kilka pytań, na które nie raczył odpowiedzieć. I jakby nigdy nic .. pisze kolejny niezbyt zrozumiały wpis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w przedstawionym w poście 7 sprawozdania z badań próbki  węzy wynika że   zafałszowanie  wynosi 2 gramy  w 100 gramach węzy  tj. 2%.  Dla mnie  w tym sprawozdaniu bardzo istotna jest informacja oznaczona  dwoma *, ale ta oznaczona  jedną * jest też ważna .  Kiedy i jak Woś i pozostali przeprowadzili badania wosku i jak ustalili jego parametry , jaki był margines błędu, zaznaczam wosku.  Metodą własną laboratorium przeprowadziło badania próbki węzy  i wyniki  porównało z badaniami wosku, to są inne produkty, na które brak jest oficjalnych zatwierdzonych urzędowo parametrów. Dla jasności nie jestem obrońcą wszelkiej maści kombinatorów, ale w tym wypadku nie ma co się spinać bo nic z tego nie wyjdzie co już kolego w pierwszym podejściu u WLW doświadczyłeś. Moim osobistym zdaniem szkoda czasu , nerwów i co tam jeszcze, bo ta sprawa nie ma żadnych szans pod względem prawnym. Moralnie została  nagłośniona i ewentualni potencjalni kombinatorzy  zwiększą czujność. W podanym wyżej linku pszczelarz  sam ustalił  ordynarne zafałszowanie węzy , ale w treści nie podał nazwy producenta tego  g.....a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...