jjb 33 Zgłoś jjb 33 Napisano 3 Lipca 2018 U mnie koniec pożytków od dwóch tygodni. Lipa wyschła, biała koniczyna z powodu suszy nie nektarowała. Kaukazy siedzą w ulach, no chyba że coś wywęszą do zrabowania, to ruch robi się gwałtowny. Nie wszystkie pszczoły potrafią dobrze pilnować wylotka. Właściwie to wszystkie rodziny mają zasklepiony korpus, czy półtora. ale w rodni nic poza czerwiem, nawet pyłku nie za wiele. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafał 4 Zgłoś rafał 4 Napisano 6 Lipca 2018 Dzisiaj masowo ruszyły na jodły https://www.facebook.com/100006973719783/videos/2121516731424097/UzpfSTEwMDAwNjk3MzcxOTc4MzoxNzQ1NTQzMTQ4ODI2MTYx/ https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2121511268091310&set=a.1861727257403047.1073741832.100006973719783&type=3&theater poprawione Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
baru 83 Zgłoś baru 83 Napisano 6 Lipca 2018 Niestety, ta treść jest obecnie niedostępna Być może użyty link wygasł lub strona jest widoczna tylko dla grupy odbiorców, do której nie należysz. Wróć do poprzedniej strony ¡ Przejdź do aktualności ¡ Odwiedź nasze Centrum pomocy Jak wrzucasz link na forum to też go udostępnij na fejsie . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafał 4 Zgłoś rafał 4 Napisano 7 Lipca 2018 poprawione Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano 7 Lipca 2018 Czy ta spać na jodle to jakiś ziołomiut ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Wojciech_p Zgłoś Gość Wojciech_p Napisano 7 Lipca 2018 Robin, normalnie weź te 10 rodzin i zawieź do lasu jodłowego, np. do Arłamowa.spadzi weźmiesz,z wilkami i niedźwiedziami pośpisz w lesie.Będziesz zadowolony. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
baru 83 Zgłoś baru 83 Napisano 7 Lipca 2018 To że węszą i latają to nie znaczy że "jest spadź" ,spadź widać "po wylotkach" jak pszczoły idą na piechotę . Wtedy jest,u mnie na razie nie ma ale ja to mieszkam między "laskami " a nie pomiędzy lasami . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kavior 0 Zgłoś Kavior 0 Napisano 7 Lipca 2018 To że węszą i latają to nie znaczy że "jest spadź" ,spadź widać "po wylotkach" jak pszczoły idą na piechotę . Wtedy jest,u mnie na razie nie ma ale ja to mieszkam między "laskami " a nie pomiędzy lasami . 6-7 lipca jak sie nie zaczyna to nie bedzie w lipcu Jest szansa na rzut w połowie sierpnia,ale czy Baru masz takie stalowe nerwy i pszczoły czy dociągną do tego terminu ? Już siła nie ta co w maju 3 korpusy pszczoły jest ,ale bedzie ubywać bo czerwiu coraz mniej. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
baru 83 Zgłoś baru 83 Napisano 8 Lipca 2018 Zobaczymy ,przy przeglądach widać że 80% rodzin "wierzy " że spadź będzie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Karpacki 238 Zgłoś Karpacki 238 Napisano 8 Lipca 2018 Jeśli to nie tajemnica, czy mógł by kolega określić , jak wyglądają w rodzinie symptomy tej "wiary" w to, że spadź będzie? Muszą one być charakterystyczne, skoro kolega potrafi oceniać je nawet procentowo. Temat jest dla mnie o tyle ciekawy, że pożytek spadziowy, noszą obecnie zarówno te pszczoły, które od wiosny były na terenie spadziowym, jak i te, które zostały tu przywiezione już w czasie jej wystąpienia. Interesujące jest, czy oznaki tej "wiary" można by zauważyć u pszczół, które pszczelarz dopiero planuje przerzucić na taki pożytek? Przynajmniej u nas spadź trwa , i w trzy dni po ostatnim wirowaniu, waga przybrała łącznie trzy i pół kilograma. Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jjb 33 Zgłoś jjb 33 Napisano 8 Lipca 2018 Wzdłuż torów kolejowych widziałem kwitnącą nawłoć. A dalej zboża, nie sięgały kolan... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kavior 0 Zgłoś Kavior 0 Napisano 9 Lipca 2018 Zobaczymy ,przy przeglądach widać że 80% rodzin "wierzy " że spadź będzie Na faktach z ostatnich dni .....Gdzies pod Pilskiem niektórzy sie spóźnili albo po prostu zbyt mało zapasów zostawili od maja, bo od połowy maja nie ma żadnego towarowego pożytku i rodziny już ledwo zipiały. Praktycznie rodziny nie do uratowania bo czerw wyrzucony i zjedzony ,a rodziny pewnie mocno osłabły to trzeba bedzie łączyć .To u nas w Bieszczadach jest tylko deko lepiej ,ale tylko deko bo syrop poszedł do uli po litrze . :P:P Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość marbert Zgłoś Gość marbert Napisano 9 Lipca 2018 Robin, normalnie weź te 10 rodzin i zawieź do lasu jodłowego, np. do Arłamowa.spadzi weźmiesz,z wilkami i niedźwiedziami pośpisz w lesie.Będziesz zadowolony. Robin nic nie wież. Parę ramek około 20 czerwca to żaden pożytek spadziowy. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość marbert Zgłoś Gość marbert Napisano 9 Lipca 2018 Szanowny Kolega Wojciech P może odpowie w jakiej miejscowości koło Arłamowa ta spadź tak leje, to zapytam kolegów. Bo mniemam że to na dziś marketingowe oszustwo. Coś było w okolicach 20 czerwca. W Bieszczadach posucha. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Karpacki 238 Zgłoś Karpacki 238 Napisano 9 Lipca 2018 Szanowni koledzy. Z całą powagą i odpowiedzialnością. Właśnie byłem dokonać odczytu wagi ula. Dziś po wczorajszym wieczornym wytarowaniu przybyło 4,5 kg . Wczoraj była w pasiece grupa ponad 20 pszczelarzy, którzy z zainteresowaniem przyglądali się zarówno sile pszczół jak i pięknemu lotowi pszczół na las. Niektórzy byli zaszokowani. Dziś pszczoły pokazały co potrafią jeśli im przyroda pozwoli. Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Wojciech_p Zgłoś Gość Wojciech_p Napisano 9 Lipca 2018 Szanowny Kolega Wojciech P może odpowie w jakiej miejscowości koło Arłamowa ta spadź tak leje. Szanowny Kolega Wojciech P, nie widzi potrzeby podawania na publicznym forum lokalizacji. Z oczywistych względów. Wszelkie podchwytliwe pytania mijają się z celem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kavior 0 Zgłoś Kavior 0 Napisano 9 Lipca 2018 Szanowny Kolega Wojciech P może odpowie w jakiej miejscowości koło Arłamowa ta spadź tak leje, to zapytam kolegów. Bo mniemam że to na dziś marketingowe oszustwo. Coś było w okolicach 20 czerwca. W Bieszczadach posucha. Dupa a nie pszczelarz jestes na allegro kilku nadpszczelarzy rok w rok ma świeżą spadź jodłową i to bardzo mobilni są bo musza wedrować z pomorza czy mazur za pozytkiem. ::P:P a w ololicach 20 czerwca to pewnie lipa lekko zaspadziowała Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kavior 0 Zgłoś Kavior 0 Napisano 9 Lipca 2018 Popytaj normalnych pszczelarzy albo na innym forum jak to jest z tą spadzią. Spadź zaczyna sie Karpacki od 3 ton wzwyż ,a nie od 1 regałku słoiczków. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Karpacki 238 Zgłoś Karpacki 238 Napisano 10 Lipca 2018 Warto by przybliżyć określenie "normalnego pszczelarza". Być może "normalnego inaczej" bo normalny stara się odpowiadać na zadane mu pytania. Jeśli chodzi o "kaviora" to ma zaległości jeszcze z ubiegłego roku, kiedy wypisywał tutaj jak to w okolicach Kamiannej głodują 5 ramkowe rodziny. Do dziś jednak nie znalazł chęci odpowiedzieć na zadane mu wtedy pytania. Wypadało by jakoś unormować określenia wydajności , różniące jak można się domyślać "normalnego pszczelarza " od tej całej reszty. Kilka dni temu była to tona z ula, dziś już wypada zebrać trzy. To chyba efekt skakania po wszystkich forach, i wybierania największych absurdów. Warto by jednak posiadać także trochę własnego doświadczenia. Już niewiele brakuje do chwili kiedy dowiemy się że "normalny pszczelarz" zaczyna się nie od regału słoiczków, ale od kilku TIR-ów zza wschodniej granicy. Ot co ! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość marbert Zgłoś Gość marbert Napisano 10 Lipca 2018 Wojciech_P Użytkownik 143 postów Napisano 30 czerwiec 2018 - 08:31 "Miodu spadziowego było b. dużo.Akurat w Bieszczadach". Nic takiego nie ma miejsca. A 10 kg z ula w okolicach Arłamowa to raczej norma a nie spadź w Bieszczadach. Dodam że okolice Arłamowa to nie Bieszczady. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
baru 83 Zgłoś baru 83 Napisano 10 Lipca 2018 jak wyglądają w rodzinie symptomy tej "wiary Dla mnie tak, brak pokarmu w gnieździe ,wszystek nakrop do góry (może oznaka głodu ?) raczej nie, bo zapas jest, ten zostawiony zasklepiony i nakrop. Chyba że będę miał za chwilę 10 ramek czerwiu Czytając forum Ambrozja można się dowiedzieć że po 70 kg z ula już wytargali co niektórzy ,chyba się przeprowadzę Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Karpacki 238 Zgłoś Karpacki 238 Napisano 11 Lipca 2018 Czytając forum Ambrozja można się dowiedzieć że po 70 kg z ula już wytargali co niektórzy ,chyba się przeprowadzę Najprawdopodobniej takie rzeczy tylko u "kaviora" . Nie wiadomo tylko czy chodzi o świętokrzyskie , czy Beskidy. W świętokrzyskim do "normalnego pszczelarza" brakło by mu już tylko 130 kg, ale w Beskidach to co najmniej 930. Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Wojciech_p Zgłoś Gość Wojciech_p Napisano 11 Lipca 2018 Wagi na pasieczyskach nie kłamią.Krzyżówki użytkowe noszą aż miło. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jjb 33 Zgłoś jjb 33 Napisano 11 Lipca 2018 Tutaj trudno o uśrednienie. Np. na Jurze jest duża zmienność gleby. Tam gdzie gleba jest nieco cięższa, lepiej utrzymuje wilgoć lipa nektarowała dobrze i widać było nasilony ruch na wylotkach. Niedaleko, bo kilkanaście kilometrów dalej, więcej piasku i posucha. Poza tym nie padało też równo. Kilkanaście lat temu, w tym samym miejscu regularnie miałem w lipcu ramki z zielonym nakropem. Ale wtedy sezonowy strumyczek za domem utrzymywał się do lipca. Teraz zanika w marcu i tego nakropu pojawia się bardzo niewiele. Wydaje mi się, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak wiele zależy w rolnictwie od opadów deszczu, śniegu, różnic dobowych temperatury... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Karpacki 238 Zgłoś Karpacki 238 Napisano 11 Lipca 2018 Wydaje mi się, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak wiele zależy w rolnictwie od opadów deszczu, śniegu, różnic dobowych temperatury... Oczywiście że te warunki są istotne. Nie należy jednak zapominać, że niektóre z nich można złagodzić , między innymi przez gospodarkę wędrowną. Czasem przewiezienie pasieki na odległość kilkunastu kilometrów, może radykalnie zmienić warunki pożytkowe. Treść postu kolegi właśnie to pokazuje. Tegoroczna spadź , też wykazuje duże różnice intensywności na przestrzeni kilku czy kilkunastu kilometrów. 12 km od miejsca mojej pasieki, pszczelarze zmuszeni są karmić pszczoły. Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach