Skocz do zawartości
jjb

Czerwienie matek różnych ras - cecha fizjologiczna, czy organizacja rodziny.

Rekomendowane odpowiedzi

Mam w tym roku dwie rodziny z unasienionych z wolnego lotu matek kaukaskich Woźnica. W różnych podręcznikach czytałem, że takie pszczoły niechętnie wchodzą do nadstawek, matki mało czerwią więc rodziny osiągają mniejszą siłę.

Nie obserwuje tego w tych rodzinach. Matka czerwi na dwóch korpusach ula wielkopolskiego z obniżona ramką (taki ul promowany przez k. Tomka Miodka). Ramki są zaczerwione praktycznie w całości, w ciągu dwóch-trzech dób taka ramka jest właściwie "wygryziona".  Ul ma trzy takie korpusy oraz pełny korpus wielkopolski na górze. Podmieniłem tą Woźnicą matkę Sklenar H47 i poza nieco silniejszym kitowaniem nie widzę dużej różnicy w organizacji pracy pszczół. No, jeszcze osy mniej je nękają i szerszenie, bo mocno pilnują wylotka. Prawdopodobnie te pszczoły są krzyżówką Woźnicy z H47, bo tu dookoła wszyscy mają H47, ale spodziewałem się większych różnic w zachowaniu. Nawet miód jest sklepiony na sucho, ale może dlatego, że wcześniej były Sklenarki i odrobina pożytku, a teraz to nie ma co sklepić, bo susza okropna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Mam w tym roku dwie rodziny z unasienionych z wolnego lotu matek kaukaskich Woźnica

Jak sam napisałeś mieszanka krainka x kaukaska a nie kaukaska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Janusz , a rozpatrywales  taki fakt, ze nabyles tylko nazwe?

Ładnie powiedziane, matkę pszczelą o imieniu Woźnica ;)

Owszem, zastanawiam się nad tym, ale coś z tych kaukaskich mają, chodzą bardziej uniesione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten rok jest dziwny

  1. Latoś nie musiałem truć warrozy. Brak warrozy w naturalnym osypie. Brak po kontrolnym odymieniu kilku rodzin apiwarolem i po próbie z cukrempudrem. W ostatnim czerwiu trutowym z trudnością znalazłem 8 samiczek warrozy w kolorze czarnym (staruszki), z czego tylko jedna żywa (na około 100 sztuk czerwiu). Ja to tłumaczę dwukrotną wiosną (zimowe pokolenie warrozy przemarzło z pierwszym czerwiem po pierwszej wiośnie). Czyżby wreszcie warroza złapała jakąś swoją chorobę? Dałby Dobry Bóg i Wniebowzięta Regina Apis - weneryczną :D .

  2. Moje pszczoły zebrały tylko po 90 kg miodu i dla mnie go zabrakło (deszcze, brak nektarowania, nie stosuję letniego podkarmiania inwertem :D ). Muszę im dać na zimę po 10 kg cukru. Są w dobrej kondycji, pyłku im nie brakuje.

  3. Ten sezon nie bardzo nadaje się do wnioskowania na temat zachowania się matek i ich dzieci płodzonych do roboty, szczególnie matek podzierżonowych, niedookreślonych ras. Nawet matek refundowanych inseminowanych dla kasy przez apiginekologów spermą z nieprawego banku :D . Matki opalitkowane z gwarancją jakości PZP, jak miód z Kamiannej :D...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze jest to ,że mszyca też złapała jakąś swoją chorobę. Jak kto wytruł warroze w zeszłym roku to w tym nawet szkoda się babrać z dużą ilością zabiegów ,a jak z rodzinami koledzy? czy już łączycie te słabe odkłady co się nie rozwinęły przez fatalny sezon? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...