robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano 8 Czerwca Polskie pszczelarstwo dynamicznie się odradza, a PZP rośnie w siłę i skutecznie otwiera się na świat. Na andrychowskim rynku spotkała się rzesza wspaniałych pasieczników, w tym niezwykle zaangażowane, zaledwie szesnastoletnie pszczelarki, których pasja i profesjonalizm udowadniają, że nadchodzące pokolenia z dumą przejmą troskę o rodzime pożytki i dobrostan owadów zapylających. Nowy prezydent PZP miał także wyjątkowy zaszczyt przeprowadzić długą i głęboką rozmowę z byłym, wieloletnim prezydentem PZP , panem Tadeuszem Sabatem, do którego żywi on ogromny szacunek jako do człowieka kształtującego PZP przez dekady. Krzysztof Witwicki uważam że jako nowe, młodsze pokolenie władz Polskiego Związku Pszczelarskiego, ma moralny obowiązek szanować wybory oraz dorobek naszych poprzedników, czerpiąc z ich doświadczeń to, co najlepsze. Od byłego prezydenta usłyszał on wiele cennych, merytorycznych porad oraz poznał skomplikowane kulisy historii PZP z ostatnich lat, co tylko utwierdziło go w mandacie do rzetelnego prowadzenia i modernizacji struktur PZP. Podczas uroczystości Pan prezydent Witwicki podjął również intensywne rozmowy z licznymi producentami sprzętu oraz firmami przetwarzającymi produkty pszczele, zadając im kluczowe pytania o realne potrzeby rynkowe polskich przedsiębiorców oraz przedstawiając twarde stanowisko i wizję przyszłości gospodarki pasiecznej oczami samych pszczelarzy. Możemy być dumni z polskich producentów artykułów pszczelarskich, są nasi i dają pracę Polakom nie wyprowadzając pieniędzy poza granice naszego kraju. To tutaj właśnie u nas płacą podatki. Faktem jest, że decyzje i fundamenty, które PZP wypracuje wspólnie z sektorem produkcyjnym w tym momencie, będą bezpośrednio rzutować na warunki pracy kolejnych pokoleń pasieczników w całym kraju. Polski Związek Pszczelarski to potężna organizacja z wieloletnią tradycją i wypracowanym przez pokolenia majątkiem, nad którą kontrolę i władzę próbowały w przeszłości przejąć różne zewnętrzne grupy interesu, jednak to my – świadomi pszczelarze – ostatecznie decydujecie o kierunku naszych działań. Pan Witwicki postanowił, że nie pozwoli nikomu odsuwać Was od wpływu na losy Związku, dlatego z pełną bezkompromisowością realizuje statutowe cele ochrony godności i dobrego imienia polskiego pszczelarza. Każdy może być w Polskim Związku. Polski Związek Pszczelarski jest dumny ze swojego pochodzenia i pracowitości pszczelarskiej bo wiemy jaki to trudny zawód. Prezydent PZP zapewnia, że obserwowany obecnie napływ młodych pasieczników, którzy masowo chcą zrzeszać się w strukturach PZP, jest najlepszym dowodem na to, że reformy w PZP zmierzają we właściwym kierunku. W tym kontekście staje się jasne, że te grupy i regionalne związki, które w minionych latach podjęły decyzję o odłączeniu się od struktur centralnych PZP, zrobiły to de facto wbrew woli i realnemu interesowi zrzeszonych w nich, szeregowych pszczelarzy. Pan Witwicki chce aby ten głos był jasnym sygnałem dla całego środowiska w Polsce – nadszedł czas, aby odrzucić marazm, zyskać nową nadzieję i wspólnie ruszyć do przodu, by realnie zmieniać naszą rzeczywistość. Zaprasza on każdego, komu leży na sercu profesjonalna ochrona biomechaniki owada i rozwój rodzimego pszczelarstwa, do budowania silnego, zjednoczonego i nowoczesnego Polskiego Związku Pszczelarskiego. Przede wszystkim po to żebyśmy mieli głos w całej unii europejskiej a nawet na świecie jako jedna wielka siła.... Jako nowy prezydent Polskiego Związku pszczelarskiego pan Witwicki będzie rozmawiał ze wszystkimi i nie będzie patrzył co ludzie mówią i zrobi wszystko dla dobra polskiego pszczelarstwa i nie tylko .... Wszyscy jesteśmy pszczelarzami i znamy wartość naszej pracy i naszego miodu - powiedział na zakończenie. Cieszy odwilż w PZP i że organizacja ta zaczęła wyprowadzać z nurkowania. Cieszy powrót do zdrowia byłego prezydenta którego obciąża wiele nierozliczonych spraw. W tym tak wstydliwych jak oszukiwanie klientów na miodzie sprzedawanym z banderolą PZP w Domu Pszczelarza w Kamiannej. Wiele pobranych po cichutku kredytów na hipotekę tego Domu Pszczelarza bez wiedzy Zjazdu i z przekroczeniem uchwał zjazdu i zarządu zwykłego. Mamy dwa wyjścia, albo klaser nieuczciwie sterowany przez ludzi oszukujących pszczelarzy wróci do PZP z podkulonym ogonem, albo PZP splajtuje i wyprowadzi sztandar. Powinni zostać również rozliczeni oszuści z władz wojewódzkich i regionalnych organizacji pszczelarzy, którzy w sposób niedemokratyczny lub podstępny wyprowadzili swych pszczelarzy ze struktur PZP.(Warszawa, Lublin, Toruń, Rzeszów itp). Powinni oni za to zostać rozliczeni. Dobrze że lepiej czujący się prezydent Sabat pomoże nowemu prezydentowi prawidłowo sprywatyzować Dom Pszczelarza przed ewentualnym wyprowadzeniem sztandaru. żródło: FB https://www.facebook.com/groups/1663323083724239/user/100002365253866/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dads 8 Zgłoś dads 8 Napisano 9 Czerwca I całkiem przyjemny strój 😉 Jeszcze to by się przydało - https://oznakowane.com/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano 9 Czerwca Jak to dobrze, że rozpoczynamy nową kartę w historii Polskiego Związku Pszczelarskiego , opartą na rzetelnej wiedzy i bezpośrednim dialogu z decydentami, a nie jak poprzednio - na gusłach i zabobonach. W Radlinie, wspólnie z pszczelarzami z Wielkopolski, pan prezydent PZP odbył merytoryczne spotkanie z Minister Anną Gromadzką. Jako nowy Prezydent wraz z Zarządem, funkcjonujący od marca bieżącego roku, pan prezydent się nie patyczkuje. Postawil on przed resortem rolnictwa jasną wizję modernizacji struktur oraz bezwzględnej ochrony godności polskiego pszczelarza i rozwoju rodzimej gospodarki pasiecznej. Najnowsza prezydencka analiza rynkowa (niepublikowana) za marzec 2026 roku. Z niej jasno wynika ponad dwukrotny spadek importu miodu do Polski w stosunku do stycznia i lutego. Pan prezydent podjął decyzję, że ten obiecujący trend musi przekuć w trwałą tendencję poprzez uszczelnienie granic i wprowadzenie rygorystycznego nadzoru nad produktami spoza Unii Europejskiej. Prawdopodobnie - jak wynika z tych słów - zaboli to Polską Izbę Miodu Na zdjęciu pozyskanych z mediów Pani Minister Anna Gromadzka wpatruje się w biomechanikę owada i architekturę rodziny pszczelej bezpośrednio na żywej ramce, prezentując matkę oraz pełną strukturę gniazda na pożytku. Odwaga, z jaką Pani Minister spojrzała w głąb tętniącego życiem ula, odzwierciedla jej gotowość do realnego zmierzenia się z nawarstwiającymi się przez lata problemami naszego sektora, takimi jak zanieczyszczenia środowiska, straty po zimowym osypie czy ochrona dobrostanu pasiek. Pan prezydent zapewnia nas, że to nowe otwarcie niesie za sobą pełną transparentność i determinację: wczoraj staliśmy nad przepaścią, a dziś idziemy dynamicznie do przodu, budując nowoczesne, silne pszczelarstwo, które nie prosi o pomoc, lecz dumnie i skutecznie egzekwuje swoje prawa. Pan prezydent nie będzie się patyczkował z ludźmi z ministerstwa, którzy się nie sprawdzili. Pan Jacek Parszewski na którego narzeka wielu pszczelarzy - jak wynika logicznie ze słów pana prezydenta - ma przechlapane. Ze swej strony radziłbym prezydentowi lepszy nadzór nad swymi specjalistami od prezydenckiego PR. Ze zmanipulowanego podstawionego podstępnie zdjęcia wynika, że odczytujący ważnego sms-a pan prezydent Witwicki ma dwie lewe ręce, co jak wszyscy doskonale wiemy nie jest prawdą. źródło: https://www.facebook.com/groups/1663323083724239/user/100002365253866 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
czarg 234 Zgłoś czarg 234 Napisano 9 Czerwca (Robinhuud mnie uprzedził to miał być komentaż do poprzedniego wpisu na FB): Nowy czarnoleski mistrz Pan Krzysztof Witwicki umie zadziwić mocą swojego przekazu. Z jednej strony zamierza czerpać z bogatych doświadczeń swoich skompromitowanych poprzedników i twardo poucza szefów zbuntowanych związków regionalnych, że działają na własną szkodę, z drugiej zaś zachęca wszystkich do współpracy, by z czystym sercem "roztoczyć profesjonalną opiekę nad biomechaniką owada". (czyżby Panu Prezydentowi chodziło o współpracę dyplomowanych inżynierów i biologów?) "Jako nowy prezydent Polskiego Związku pszczelarskiego będę rozmawiał ze wszystkimi i nie będę patrzył co ludzie mówią ..." - tak to interesująca deklaracja, choć pomysł nie taki nowy. Ostatnio czytałem historię innego człowieka niezwykłych mocy i wielkich nadziei - dra Maksymiliana Langsnera. Ów handlarz złudzeń, sprzed prawie stu lat, udawadniał, że człowiekowi zmysł wzroku do codziennej egzystencji nie jest koniecznie potrzebny - w tym celu urządzał pokazy tzw. "ślepych rajdów" - po ulicach Łodzi i Katowic prowadził taksówkę z zawiązanymi oczami. Zasłynął też z leczenia jąkałów, jednak jak donosiła ówczesna prasa, niektórzy z pacjentów po serii kosztownych seansów jąkali się jeszcze bardziej i na koniec zagrozili cudotwórcy pozwami sądowymi. Nieszczęsny terapeuta wyjechał do Kanady i na Alaskę, gdzie miał badać fale mózgowe Inuitów, niestety efekty tych badań są nieznane, gdyż wkrótce po przyjeździe zmarł. Ciekawe jak potoczy się historia współczesnego "Magika" z PZP? Czy presja jego osobistej sugestii znajdzie trwałą akceptację wśród młodych pasieczników, którzy ponoć ostatnio tak gremialnie zasilają szeregi PZP? ---------------------------------------------------------------------- Co do zmanipulowanego przekazu i dwóch lewych rąk Pana Prezydenta, nie byłbym taki absolutnie przekonany ponieważ, jak ongiś pisała na naszym forum Aneta z Olimpu: "Są rzeczy na niebie i ziemi o których Mark Twain za życia przesadnie nie informował, bo mu się o tym nawet nie śniło". --------------------------------------------------------------------- Niegdyś dla beki przedstawiałeś się Robinie jako Dyktator Pasieki, tutaj złotousty czarnoleski uzdrowiciel wygląda jak Super Dyktator Polskiego Pszczelarstwa, samiec Alfa, oberszef fejsbukowej manosfery z bezwolną w jego rękach Podręczną ministrą. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano 9 Czerwca Prezydenci PZP zawsze mieli słabość do wysoko notowanych pań - polityczek. Tak się profesjonalnie buduje karierę, sondaże, respekt i posłuch u pszczelarskiego elektoratu. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
czarg 234 Zgłoś czarg 234 Napisano 9 Czerwca No tak, ale Dylon jakoś tak bardziej dżentelmeńsko tutaj pozuje niż aktualny wódz, a może Pani Marszałek lepiej niż Pani Ministra. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach