robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano 27 Lutego Wzruszający swą naiwnością radziecki film z 1968 roku o zwalczaniu chorób pszczół. Wtedy warroza była problemem tylko na dalekim wschodzie, a nosema ceranae była nieznana. Film pokazuje, że medycyna owadów nie jest nauką ścisłą, a apinaukowcy zmieniają swe poglądy jak rękawiczki (antybiotyki, sulfonamidy, fumagilina itp). Dziś wielu pszczelarzy ma przekonanie, że najgroźniejsze choroby pszczół roznieśli po świecie naukowcy. Czy to możliwe? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano 27 Lutego Tak wygląda szkolenie weterynaryjne pszczelarzy dziś, https://pzp.biz.pl/2026/02/26/nowa-kadra-rzeczoznawcow-chorob-pszczol-podsumowanie-kursu-w-kamiannej/ a tak wyglądało pod okupacją niemiecką (było bezpłatne). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
robinhuud 274 Zgłoś robinhuud 274 Napisano Niedziela o 08:44 Kiedyś już to zrobiłem odnośnie SGGW Warszawa. Dzisiaj od rana zadręczyło mnie pytanie: co umie w temacie chorób pszczół lekarz wet. - absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w mym ukochanym Poznaniu. Wyguglałem dość łatwo stosowny sylabus, ktory wiele tłumaczy. Należy popatrzeć na niego przez pryzmat okresu wakacji studenta i okresu sezonu pszczelarskiego (dostęp do uli). Ciekawy wykaz literatury obowiązkowej (?). 30 godzin zajęć zorganizowanych + 20 godzin samokształcenia. https://wwz.up.poznan.pl/sites/default/files/WMWNZ/KIERUNKI_KSZTALCENIA/WETERYNARIA/SYLABUSY/OGOLNOAKADEMICKI/SEMESTR08/Choroby owadów użytkowych - ogólnoakademicki.pdf Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach