Skocz do zawartości
robinhuud

Czy pszczelarz jest rolnikiem?

43 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

   Oczywiście, jeżeli pszczoły/pasieka znajdują się na terenie zakonu kamedułów czy trapistów,  tam dominuje przesłanie/pozdrowienie; memento mori...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Formalnie pszczelarzem jest ktoś kto ukończył stosowny kurs.

https://www.gov.pl/web/zsckr-kowal/kwalifikacyjny-kurs-zawodowy-zawod-pszczelarz

Nie potrzeba mieć pszczół i ziemi. Podobno można stosowne kwalifikacje uzyskać "przez zasiedzenie" - wykazując się kilkuletnią praktyką w jakiejś pasiece. Tego nie badałem, ale tak sam zostałem rolnikiem.
Z tego wynika, że pszczelarzem (podobnie jak poetą) się nie jest, a się bywa. Mi jednak chodzi o taką definicję pszczelarza, którą zrozumieją politycy często eliminujący nas z pszczelarskiego dialogu społecznego (często z naszą winą) i podmieniający w tym dialogu nas na ludzi udających pszczelarzy. W mojej ocenie w takiej definicji pszczelarza na samym początku powinno znaleźć się określenie "zapylanie środowiska polskiego". Nie zapylasz? Nie jesteś pszczelarzem! (zapylasz w Chinach? - jesteś chińskim pszczelarzem). Chciałbym kiedyś w Sejmie, czy Senacie usłyszeć: dziękujemy panu właścicielowi przedsiębiorstwa mającego w nazwie "Bartnik" dla zmyłki. Handlowcy czy biznesmeni obradują na innej sali i w innym terminie. Często się zdarza, że biznesmen nie będący pszczelarzem (bo nie zapylający środowiska) obsługuje na ministerialnym podwórku kilka uli. Hitlera trudno nazwać kynologiem, mimo że miał piękną sukę "Blondi"  (owczarek niemiecki). Reasumując nie chodzi mi o definicję pszczelarza dla potrzeb jakichś tam spraw administracyjnych (powiedzmy KRUS). Chciałbym też dla logiki widzieć czy pszczelarze po kursie  ROL.03 żyjący z zapylania środowiska to pszczelarze zawodowi. Zrzeszeni nie w dziwnym Stowarzyszeniu PZ, a w Samorządnym Niezależnym Związku Zawodowym Pszczelarzy Zawodowych. Nie umiem sobie uporządkować praktyki społecznej, gdzie właściciel przedsiębiorstwa handlujący miodem z zagranicy uważa się za pszczelarza zawodowego, a zatrudniony w jego przedsiębiorstwie pszczelarz bez ziemi - zarobkujący na obsłudze cudzych pszczół - już nie. Czy można jednocześnie należeć do organizacji pszczelarzy "zawodowych" i Polskiej Izby Miodu? Już na koniec uwaga: jeżeli pszczelarz jest rolnikiem (z ziemią i bez ziemi) to który z wielu SNZZRI go przyjmie? Nie widać podczas strajków żadnej współpracy rolniczo - pszczelarskiej. Formuła "rolniczego zrzeszenia branżowego" Władysława Serafina już jest zdaje się trącająca padliną. Wiodąca organizacja pszczelarska ma za miesiąc zjazd i nie można wykluczyć, że się wywróci. Co wtedy z dialogiem społecznym?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

    Mając w pamięci jeden z kursów kwalifikacyjnych, /sprzed paru lat / gdzie po jednogodzinnej nauce można było UZYSKAĆ dowolne kwalifikacje zawodowe... / w tym uprawnienia do odbioru instalacji elektrycznych/ po wpłaceniu 1 500 zł, moje rozumowanie idzie w kierunku udokumentowania wiedzy pszczelarskiej przez wieloletnią praktykę zależną od wcześniej zdobytej wiedzy ogólnej /przyrodniczej, rolniczej, ekologicznej itp/. Oczywiście widzę niuanse i słabości tego rozumowania ale zachęcałem do dyskusji w tym temacie.  Sprawa własności ziemi /lub jej braku/ nie powinna tu mieć znaczenia. Ważne by posiadacz TYTUŁU ZAWODOWEGO był również "posiadaczem"  pewnego podstawowego zasobu wiedzy i doświadczenia. 

    JA o taki tytuł zabiegał nie będę, mam jakiś jeden z uczelni, drugi z minrolu - i wystarczy.  Po raz kolejny zachęcam do dyskusji ale nie o tym jak można moją koncepcję ośmieszyć, zdyskredytować czy wyszydzić... ale na temat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://kkz.edu.pl/kursy/261        Tutaj przeczytałem, że aby zostać pszczelarzem (rozpocząć kurs ROL.03) trzeba skończyć podstawówkę i mieć ukończone 18 lat. 
Czy mozna zarejestrować pasiekę u PLW nie mając kwalifikacji ROL.03 ? Można, gdy rejestrowałem swoją nikt mnie o nić nie pytał. Z tego wynika, że pasiekę może prowadzić ktoś zupełnie bez wiedzy pszczelarskiej. (wędkarze mają jakąś tam kartę wędkarza i egzaminy).
Czy można wstąpić do koła pszczelarzy, jakiejś większej organizacji typu WZP/RZP, abo do Polanki nie mając umiejętności i kwalifikacji rolniczych? Można, przyjęliby mnie nawet gdybym był wariatem.
Czy można handlować pszczołami ludziom bez kwalifikacji i uprawnień? Można, nawet jest to refundowane przez państwo polskie i UE. Handlować psami i kotami już nie.
Czy istnieją jakieś konsekwencje prowadzenia pasieki przez człowieka lajkonika? Jeżeli zarejestrowałeś pasiekę, to mogą ci naskoczyć. Jeżeli nie - kara administracyjna od weterynarii (mandat), albo sprawa do sądu.
Czy można pszczelarzowi bez kwalifikacji w pasiece prowadzić różne eksperymenty medyczne? Niby nie wolno, ale wielu to praktykuje wprowadzając miod ze swych pasiek "badawczych" do obrotu. Pszczoły nie podlegają pod tym względem pod ustawę o ochronie zwierząt ponieważ to bezkręgowce.
Czy podobne ustalenia dotyczą pszczelarzy i rolników? Nie. 
Czyżby pszczelarz nie był rolnikiem?
Jasiu, powiedz do czego są pszczelarze? Pszczelarze Panie Majster są do niczego. 
- wężykiem Jasiu, wężykiem. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Może  powyższe wątpliwości i zawiłości  naszego ustawodawstwa(?) pszczelarskiego KTOŚ / ale KTO?/ przedstawi tym którzy tworzą prawo i mają obowiązek strzec jego przestrzegania.  Przecież nie ja - zresztą z moją opinią(!) -  któż by e-maila przeczytał, nie mówiąc o należytym potraktowaniu.  Na razie nie będę się wymądrzał o tym - co dalej, jako że całe zastępy fachowców wertują TEN portal.

  Na wnioski, godne podkreślenia wężykiem, poczekam...

W uzupełnieniu, dla zobrazowania mojego toku myślenia;  można najpierw kupić samolot/samochód a później zdobywać uprawnienia do jego prowadzenia/pilotażu.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak to w Twoim toku myślenia się to przedstawia, Panie Ateno - można najpierw kupić samochód, a potem zdobyć uprawnienia kierowcy, czy jest to niemożliwe, niewykonalne, a może zabronione? 

No bo gdyby nie było to prawnie zabronione to przecież zgodnie z kardynalną zasadą wolności gospodarowania: dozwolone są te wszystkie działania, które nie zostały prawnie zakazane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym się zrewanżować podobnym wpisem, ale nie dajesz takiej możliwości Panie Ateno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samochód może sobie kupić niewidomy i będzie jego właścicielem. Może przecież zatrudnić kierowcę z uprawnieniami, który go będzie woził. Tu jednak mamy ciekawą analogię. Właścicielem pasieki (ziemi rolnej) może być niewidomy, który...

Czy w tej sytuacji niewidomy jest pszczelarzem (rolnikiem)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Właścicielem pasieki /samochodu/ będzie ten kto ją kupił co nie znaczy że jest podstawa żeby miał tytuł pszczelarza jeżeli nie ma odpowiedniej  wiedzy/predyspozycji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gazda/rolnik/ ma wyciąg krzesełkowy /i fachową obsługę/, ma kierdel owiec oraz wykwalifikowanego bacę /pomagają mu juhasi/ a ostatnio kupił 100 obsadzonych uli do których potrzebny mu pszczelarz który ogarnie mu całokształt spraw związanych z obsługą pasieki... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To będzie jakaś baśń. Zaczyna się interesująco i co dalej? Na tym wyciągu ule wywoził na górskie pożytki? O kierdel!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Minister od rolnictwa chciał jakoś uregulować to kto jest rolnikiem / ale takim prawdziwym!!!/  ale panujący nam Pan Prezydent te zakusy odrzucił/przekreślił.  No i wciąż będziemy mieli sporo rolników zamieszkałych np ...przy Placu Zbawiciela w Warszawie.

   W tym kontekście doszukiwanie się reguły; kto jest pszczelarzem staje się ponurym żartem. Czyli trwa utrwalanie i uświęcanie wielowiekową tradycją że "chłop potęgą jest i basta". Co prawda boso... ale w ostrogach...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Dobre prawo broni się treścią , nie propagandą" - mamy szczęście, że "panujący nam Prezydent" odrzucił zakusy tych ćwoków z ministerstwa rolnictwa, którzy pod dyktando Brukseli, wbrew jasnym zapisom polskiej Konstytucji, usiłowali podważyć zasadę prymatu rodzinnych gospodarstw rolnych w polskim ustroju rolnym.

https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?nr=2120

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Nie wiem jak będzie oceniany minister Krajewski za 3-5 lat ale poprzedni włodarze naszego rolnictwa z wieńcami laurowymi na skroni nie paradują. Mister Telus to nawet zawieszony został, Ardanowski oskarżony a Wojciechowski to sławę na całą Unię zyskał, złą sławę...

    Ad rem - proponowałbym jednak wrócić do próby sprecyzowania  tego co jest w tytule " Czy pszczelarz jest rolnikiem?"  Jak to ująć tak aby nawet sztuczna inteligencja mogła zaakceptować  jakąś ogólnie akceptowaną formułę/zapis, w sensie prawnym czy zwyczajowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...