Skocz do zawartości
pytla

Kawiarenka pytli

742 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Czasem jak się człowiek wygada to mu lżej...

 

Byle nie gadał za dużo. TW agenci jeszcze działają i ciągną za języki. Moda na donosy jeszcze trwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byle nie gadał za dużo. TW agenci jeszcze działają i ciągną za języki. Moda na donosy jeszcze trwa.

Dopisz Waść kto i komu donosi? Na kogo i po co? Brak odpowiedzi na te k l u c z o w e pytania spowoduje że staniesz się niewiarygodny!!! Dla poważnych - groteskowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopisz Waść kto i komu donosi? Na kogo i po co? Brak odpowiedzi na te k l u c z o w e pytania spowoduje że staniesz się niewiarygodny!!! Dla poważnych - groteskowy.

 

A pewnie że odpowiem na wszystkie Twoje pytania, ale pod warunkiem że się ujawnisz, tak jak to zrobił Janusz Marian Paździoch i Ferdynand Kiepski.

Ale zwróć uwagę, że zapomniałeś jeszcze jednego pytania: ... o czym donosi! Bo to jest meritum sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pewnie że odpowiem na wszystkie Twoje pytania, ale pod warunkiem że się ujawnisz, tak jak to zrobił Janusz Marian Paździoch i Ferdynand Kiepski.

Ale zwróć uwagę, że zapomniałeś jeszcze jednego pytania: ... o czym donosi! Bo to jest meritum sprawy.

A kto to jest Paździoch i Kiepski? Kogo reprezentują? O czym ci panowie donoszą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Pytanie: co zmieniło trajektorię lotu tutki o 30° w lewo?. Wcześniej tutka leciała podobno w osi pasa. To musiało być silne uderzenie z prawej strony (!!!)  bo na pewno nie wybuch na pokładzie (zasada zachowania pędu).

I dlaczego tutka wylądowała na plecach?

Na początek treningu proponuję amatorom badania zamachów lotniczych przywiązanie do terenu słynnej frazy radiokorespondencji:  "Q-wa" niewiadomego autorstwa, która to fraza padła po niewątpliwym wybuchu na pokładzie tylko w paśmie telefonii satelitarnej.

Te płyty betonowe na "pasie" mają wymiar zazwyczaj 5 x 5 m (to do obliczeń). Pszczoła przeważnie trafia w wylotek, chociaż do dzisiaj nie jest to jasne, czy mamusi wracającej z przegry zawsze się to udaje. Ale nie jest do końca jasne, czy zwykła mucha plujka lądując na suficie robi to z półbeczki, czy z półpętli. Lądowanie na gównie jest łmiękkie, rozpracowane na amen i nie zależy od mgły.

 Słucham was mądraleâŚ(słynna brzoza rosła przed obwodnicą lotniska Siewiernyj)

 

STRACH, STRACH, WSZECHOGARNIAJĄCY STRACH.

Wielcy tego świata nie pozwolą pozbawić się dochodów.

Żadnych sentymentów !!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polską rządzi GTW - Grupa Trzymająca Władzę (oficerowie WSI, Rosji, prokuratorzy i sędziowie). GTW ma miliardy zł! Dali zarobić swoim dziennikarzom, szefom gazet i portali. Sieć jest trzymana za mordę groźbą samobójstw, wszyscy są podsłuchiwani. GTW steruje mediami.

 

 

 

 

R.wyprowadził głodnych

J. wyprowadził czołgi

P. wyprowadza sytych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, jako Polak - o jakichś tradycjach patriotycznych, staję co godzinę na baczność, kiedy słyszę hymn narodowy w radiu które gra "na okrągło".  Każdy ma okazję wykazać się  patriotyczną postawę choćby przed członkami rodziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, jako Polak - o jakichś tradycjach patriotycznych, staję co godzinę na baczność, kiedy słyszę hymn narodowy w radiu które gra "na okrągło".  Każdy ma okazję wykazać się  patriotyczną postawę choćby przed członkami rodziny.

Brawo,ja także staję na baczność,ale w moim radioodbiorniku,naprzemiennie słyszę nieformalny hymn zjednoczonej Europy,i wtedy,jak to każdy Polak,

leżę bykiem,bo unia mi Wszystko da!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brawo,ja także staję na baczność,ale w moim radioodbiorniku,naprzemiennie słyszę nieformalny hymn zjednoczonej Europy,i wtedy,jak to każdy Polak,

leżę bykiem,bo unia mi Wszystko da!

  Sądzę, że z podkurzaczem, /wypełnionym kadzidłem/, wyjdziesz w plener na trakt Orszaku Trzech Króli. Ci co leżeli bykiem licząc, że Unia im coś da czasem lądują w przytuliskach. Licz na siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Sądzę, że z podkurzaczem, /wypełnionym kadzidłem/, wyjdziesz w plener na trakt Orszaku Trzech Króli. Ci co leżeli bykiem licząc, że Unia im coś da czasem lądują w przytuliskach. Licz na siebie...

Ciągle ci staje co godzina ,a mi zwisa!

A poza tym w Poznaniu,niektórzy  pakują walizki i zabierają kwiatki,a wiem, że pewnym osobom  to się należy jak psu zupa.Nieliczni mogą się nawet załapać na pensjonat przy ul.Młyńskiej,oby takiej nie było potrzeby.

Każdy chciałby mieć dożywotnio zapewnioną pracę na dobrych warunkach,mają czego bronić.Jednak wykorzystywanie pieniędzy publicznych do obrony swojego dobrze płatnego miejsca pracy jest bardzo dużym nadużyciem,a publiczne nawoływanie do buntu wobec demokratycznie wybranej władzy,ociera się o przestępstwo.Ślepo broniąc starego systemu,posuwasz się do obrażania ludzi inaczej to widzących,nic nie zawdzięczających  układom prywatnym lub partyjnym.

Pocieszę cię.Nic nie trwa wiecznie.Wszystko płynie powiedział Pan Tarhei.Twoi powrócą i znów odejdą.

Nawet w własnej słusznej sprawie nie obrażaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciągle ci staje co godzina ,a mi zwisa!

A poza tym w Poznaniu,niektórzy  pakują walizki i zabierają kwiatki,a wiem, że pewnym osobom  to się należy jak psu zupa.Nieliczni mogą się nawet załapać na pensjonat przy ul.Młyńskiej,oby takiej nie było potrzeby.

Każdy chciałby mieć dożywotnio zapewnioną pracę na dobrych warunkach,mają czego bronić.Jednak wykorzystywanie pieniędzy publicznych do obrony swojego dobrze płatnego miejsca pracy jest bardzo dużym nadużyciem,a publiczne nawoływanie do buntu wobec demokratycznie wybranej władzy,ociera się o przestępstwo.Ślepo broniąc starego systemu,posuwasz się do obrażania ludzi inaczej to widzących,nic nie zawdzięczających  układom prywatnym lub partyjnym.

Pocieszę cię.Nic nie trwa wiecznie.Wszystko płynie powiedział Pan Tarhei.Twoi powrócą i znów odejdą.

Nawet w własnej słusznej sprawie nie obrażaj.

Nie wiem czym obraziłem zapraszając do Orszaku Trzech Króli??? Tam było miejsce dla wszystkich - moich, Twoich, naszych, Waszych, dla tych ze strzelbą i podkurzaczem, stetoskopem i...  w ornacie. A to, że ktoś czeka na mannę z nieba, często się przelicza ...???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tośmy sobie pogadali jak stare chłopy...

Proponuję wyluzować dla dobra sprawy i w imię tolerancji.

Bez pojednania mamy marne szanse w obliczu zagrożeń, które widać gołym okiem.

Podobno my Słowianie mamy coś cenniejszego niż cała cywilizacja zachodu ze swoimi osiągami i dobrodziejstwem inwentarza. 

Najważniejsze, że jesteśmy bliżej natury...ciągle jeszcze i tego się trzymajmy.

Zagalopowaliśmy się w emocjach tracąc z oczu anomalia , które trzepną i nas być może mocniej niż polityczne animozje. 

 

Myślę o pszczołach, bo są treścią mojego życia.

 

Może czas skorzystać z wzorca jaki one stosują nawet w przypadku różnicy zdań w kwestii podziału i wyboru "nowej władzy".

Liczy się cel nadrzędny, czyli przetrwanie.

No i pytanie...czy naprawdę rządzi królowa?

Cuś nam się popierniczyło poniekąd...

Nie brońmy władzy (każdy j według własnego uznania) tylko brońmy siebie, narodu, który jest tu suwerenem i którego ona tylko reprezentuje.

 

Jakoś musicie sobie radzić w kawiarence sami, bo mam ograniczony dostęp do netu.

 

Popatrzyłam dziś na pasiekę i pomyślałam co będzie miało większe przełożenie na sukces wiosną...

Kunszt pszczelarza, jego wiedza i umiejętności czy "niechęć do wynalazków" i geny.....   Stare, czy dobre?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś kawiarenka ucichła, a widzę, że było ciepło...

Nie zagladałem teraz do rodzin, ale trochę się martwię, bo mam wrażenie, że matki zaczęły czerwić. Ale może będzie OK.  Dzięcioł odpuścił po zafoliowaniu, jest zacisznie, pokarm miały.

A co do warozy... jesienią niewielki osyp po zapodaniu kwasu szczawiowego z wyjątkiem jednej, być może najsilniejszej rodziny - tam był olbrzymi. Musiały gdzieś rabować... wszystkie były jednakowo traktowane w sezonie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś kawiarenka ucichła, a widzę, że było ciepło...

 

Gospodyni sama teraz po kawiarenkach... internetowych sieci szuka. Nie ma warunków do parzenia i jeszcze pewnie chwilę to potrwa. Cóż... samoobsługa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno my Słowianie mamy coś cenniejszego niż cała cywilizacja zachodu ze swoimi osiągami i dobrodziejstwem inwentarza. Popatrzyłam dziś na pasiekę i pomyślałam co będzie miało większe przełożenie na sukces wiosną...

Kunszt pszczelarza, jego wiedza i umiejętności czy "niechęć do wynalazków" i geny.....   Stare, czy dobre?

 

i stało się

Zabroniono cyrkom wjazdu do miasta.

CYRK pozostał tylko w urzędach.

Urzędnicy nie lubią konkurencji.

Jeden w urzędzie ma uczulenie.

W jakiej odległości od terenu zabudowanego,będzie można trzymać pszczoły?i

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Kolego. Czy mógłby kolega coś bliższego napisać? Z tego co kolega na pisał, nie bardzo idzie się zorientować, o co chodzi?

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno my Słowianie mamy coś cenniejszego niż cała cywilizacja zachodu ze swoimi osiągami i dobrodziejstwem inwentarza. Popatrzyłam dziś na pasiekę i pomyślałam co będzie miało większe przełożenie na sukces wiosną...

Kunszt pszczelarza, jego wiedza i umiejętności czy "niechęć do wynalazków" i geny.....   Stare, czy dobre?

Fama głosi,że w czasie przeglądu giną pszczoły.Podobno człowiek zabija matkę i jej synów.To niesłychane,ale ponoć je okrada i podtruwa.

Cyrki już poszły,kto kolejny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Dalej nic z tego nie wiem. Może rzeczywiście nie potrafię czytać ze zrozumieniem.

 Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Kolego. Czy mógłby kolega coś bliższego napisać? Z tego co kolega na pisał, nie bardzo idzie się zorientować, o co chodzi?

Pozdrawiam.

O potencjalne zagrożenie naszej działalności troską o dobrostan  zwierząt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy kielichu jakiegoś grzańca może ponieść fantazja. Proponuję tedy konkurs na nazwy dla "ziołomiodów" aby TEN produkt nie kojarzył się bezpośrednio z miodem.

Oto moje typy; pomadka ziołowa, nektar ziołowy, ambrozja ziołowa, słodycz ziołowa, bekmes /produkt podobny do miodu znany w Gruzji/, cymes miodowo/owocowo, cukrowo/-ziołowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja proponuję, aby zaprzestać zajmować się tym fałszerskim tematem. Jak do tej pory, jedynym efektem tego zajmowania się nazwą tego produktu, jest to, że nawet prawnicy już posługują się tą nazwą, jako zwyczajowo przyjętą. Z tego co wiem, nawet producenci tego, mniej zajmują się etykietą, jak ci którzy , nie tylko że tego nie produkują, ale jeszcze ponoszą konkretne straty, z wprowadzania na rynek tej podróby.

Inwencję twórczą, było by dobrze wykorzystać, w celach które mogą służyć dla dobra prawdziwego pszczelarstwa. Moim zdaniem , absolutnym błędem jest, wymyślanie nazwy dla tego

produktu. Jaka by ona nie została, to i tak producenci swoich etykiet nie zmienią, a wymyślenie jakiejkolwiek nazwy, stanowiło by , usankcjonowanie tego produktu.

Proszę więc zastanowić się , czy warto się tym zajmować? Ja cały czas uparcie powtarzam , że prawdziwy pszczelarz tej tematyki, nie powinien podejmować.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja proponuję, aby zaprzestać zajmować się tym fałszerskim tematem. Jak do tej pory, jedynym efektem tego zajmowania się nazwą tego produktu, jest to, że nawet prawnicy już posługują się tą nazwą, jako zwyczajowo przyjętą. Z tego co wiem, nawet producenci tego, mniej zajmują się etykietą, jak ci którzy , nie tylko że tego nie produkują, ale jeszcze ponoszą konkretne straty, z wprowadzania na rynek tej podróby.

Inwencję twórczą, było by dobrze wykorzystać, w celach które mogą służyć dla dobra prawdziwego pszczelarstwa. Moim zdaniem , absolutnym błędem jest, wymyślanie nazwy dla tego

produktu. Jaka by ona nie została, to i tak producenci swoich etykiet nie zmienią, a wymyślenie jakiejkolwiek nazwy, stanowiło by , usankcjonowanie tego produktu.

Proszę więc zastanowić się , czy warto się tym zajmować? Ja cały czas uparcie powtarzam , że prawdziwy pszczelarz tej tematyki, nie powinien podejmować.

Pozdrawiam.

Panie Czesławie w Pana wypowiedzi jest pewna niekonsekwencja - przecież jak Pan wspominał w wątku pt. "ziołom...y to nie jest miód"

sam przed 30 laty zabrał Pan w tej sprawie głos, wspomagając Pan wtedy Prof. L. Bornusa.

Czy chce Pan nam dzisiaj zakazać wystąpień w słusznej sprawie obrony nazwy "miód"?,

Przecież sprawa jest ciągle aktualna - cały czas mamy do czynienia z podszywaniem się pod naturalny produkt różnych specyfików i mieszanin?

Mamy być od Pana gorsi? Dlaczego? Nie rozumiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny kolego.  Jak widać nie do końca się zrozumieliśmy. Ja nie namawiam do tego abyśmy nie bronili słusznej sprawy, tylko starali się  napiętnować, naszym zdaniem niemoralne postępowanie tych , którzy produkcję pszczelarską , chcieli by planować i planować zyski , tak jak w zakładzie produkcyjnym. I tego typu krytyka jest słuszna, i nigdy, nie śmiał bym mieć nic przeciwko temu. Natomiast dyskusja na forum obecnie, została wywołana nie o to, czy popierać lub nie produkcję tych specyfików, ale o to , co ma zawierać etykieta przyklejona na słoiku z tym produktem ?

Sugeruje to , że jeśli producent opisze słoik w sposób, jaki ewentualnie został by zaakceptowany przez dyskutujących, to nie mieli byśmy już nic przeciw temu.

Otóż raz jeszcze powtarzam, że dla nas, prawdziwych pszczelarzy, samo zajmowanie się tym procederem , powinno być napiętnowane jako naganne, a nie jeszcze abyśmy my, wymyślali dla nich etykietę. To już absolutna przesada.

Znając mentalność tych, którzy poszli w tym kierunku, podobnie jak grupa importerów, nawet najbardziej niekorzystną dla nich nazwę, gdyby miała obowiązywać, umieszczą na etykiecie, takim drukiem, jak obecnie "mieszanina miodów z krajów Unii........" a grubą czcionką będą podawali skład według opracowanych tabelek które znamy, i inne informacje, w jakim zakresie produkt ten odciąży funkcjonujący u nas system opieki zdrowotnej.

Pyta kolega,"Mamy być od Pana gorsi?"  Nie. Nie gorsi, a lepsi. nie wbijajmy sobie samobója. Trzeba pokazywać , jak jest to niezgodne z wykształconą od stuleci,  moralną postawa zawodu pszczelarza. I jasno i zdecydowanie potępiać, poprawianie natury, przez tych komu się to marzy.  Kiedy ten cel zostanie osiągnięty, wtedy jakby z automatu, przestanie istnieć problem etykiety, i tego co na niej powinno być, a czego nie.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Mimo młodego wieku, jeszcze kilka lat temu całkiem inaczej wyglądało polskie pszczelarstwo w moich oczach. Jakieś dwa, albo trzy fora pszczelarskie w sieci, grupa kilkudziesięciu nicków która wszędzie się przewijała. Baardzo mało młodych ludzi (stąd jako kilkunastolatek czułem się dziwnie, a niektórzy wręcz robili wielkie oczy, że tyle mam lat). Dzisiaj, po jakimś czasie przerwy od tematu pszczelarskiego (liceum, studia gdzie się ma inne rzeczy w głowie...) jestem zdumiony. 

Tyle prężnie działających grup dyskusyjnych, promocja miodu i pszczelarstwa w internecie i gdzie się tylko da, warsztaty w większych miastach dla młodych adeptów. Pasieki miejskie w Warszawie, Pszczelarium, Miejskie Pszczoły, Pasieka Edukacyjna, internetowe warsztaty pszczelarskie Cohabitat.

Pszczelarstwo stało się hipsterskie i modne : ) Jak to się udało zrobić? 

 

Taka refleksja w temacie który uwielbiam czytać, mimo, że nigdy nie rozumiem o czym tu mowa <to tak jakbym wszedł w środek kilkugodzinnej dyskusji>

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę miłej niedzieli- szczególnie Panią Elżbietę (Pytle) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pszczelarstwo stało się hipsterskie i modne : ) Jak to się udało zrobić? 

 

Tak sobie właśnie dumam nad tym postem. Zwykle widzimy przed sobą to, czego jeszcze nie udało się zrobić. Mamy cele i zadania. Trochę umyka to, że kiedyś tam, 11 lat temu z hakiem zasialiśmy ferment. I nie chodzi o chwalenie się, że wszystko, co pisze cayose to zasługa Polanki. Wiele z tych inicjatyw to niezaprzeczalny i osobisty sukces grup ludzi działających lokalnie a z coraz większym rozmachem. Prawdą jednak jest, że usilnie wspieramy ich, zachęcamy do wdrażania naszych inicjatyw i przejmujemy ich pomysły bo "Razem... możemy wszystko".

 

Myślę, że nie tracąc z oczu tego, co przed nami, czasem można mieć poczucie satysfakcji. Walczyliśmy o młodych ludzi w pszczelarstwie - bywało, że ciągnęliśmy ich na siłę kusząc "konfiturami" z KPWP. Walczyliśmy o miejskie pszczoły nagłaśniając wspólnie z Zawodowymi inicjatywę Greenpeace'u przy nielegalnej jeszcze wtedy pasiece na dachu mokotowskiego hotelu (po prawdzie to nie miejskie pszczoły były wtedy głównym punktem programu ale jakkolwiek przypadek Jarka_D był bliższy tematowi, ten na dachu hotelu był bardziej spektakularny), wspieraliśmy kolegów pszczelarzy (wtedy jeszcze nie z Polanki) przy awanturze o wycinane kwitnące lipy koło Płocka, bywaliśmy w radio, telewizji, prasie i nigdy po to by się krasomówczo popisywać a zawsze by promować nasz zawód, pasję, zainteresowania... i pszczoły przede wszystkim. Poniosło nas nawet do Brukseli i na Międzynarodowe Targi Poznańskie. I wiesz co cayose, może odpowiedzią na Twoje pytanie jest to, że teraz jest nas legion...

 

Trochę podobnie sobie pomyślałem miesiąc temu, czytając dezyderat sprzed 7 lat. Zamieściłem go jako jeden z załączników pisma do sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, bo ciągle jeszcze jest aktualny, ale wiele z jego postulatów władze w międzyczasie zrealizowały. Kropla drąży skałę.

 

Dziękuję cayose za Twój post. To perspektywa, o której często się zapomina a na skuteczną motywację dobrze działa zarówno krytyka jak i fakt, że ktoś dostrzega skutki tego zbiorowego działania. To dobrze, że pszczelarstwo stało się modne i hipsterskie. Zapraszam do działania wszystkich, którzy chcą iść tą ścieżką także ze względu na modę. Silne, dobrze rozwinięte pszczelarstwo to zdrowe, naturalne środowisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...