Skocz do zawartości
pytla

Kawiarenka pytli

1148 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Kościół katolicki to kościół grzesznikow.

Jakie to proste i piękne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro
1 godzinę temu, Borowy napisał:

Kościół katolicki to kościół grzesznikow.

Jakie to proste i piękne.

Nie ? Pojemniejsze niż siła przewodnia narodu . ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co jakiś czas powraca, nie tylko na tym portalu, apokaliptyczny obraz świata po wyginięciu pszczół.  Aby to uwiarygodnić wielu '' podpiera" się rzekomym sentencją niejakiego Einsteina iż ludzkość ma cztery (!) lata istnienia po wyginięciu pszczół. Dla mnie to twierdzenie, /podobnie jak E= mc2/ jest niemożliwe do zweryfikowania(!)  i z tego prostego powodu uważam za bzdurę. 

   Po co to piszę?   A no po to, by  sprowokować do czynnego działania środowiska pszczelarskiego aby tej  wizji kataklizmu, który grozi Ziemianom, przeciwdziałać.  Nie mam tu na myśli globu ale proponuję spojrzeć na problem regionalnie, w wymiarze wsi, gminy, powiatu. Czyli TU i TERAZ, co robić aby pszczołom zapewniać pożytek. Jakie są w tej materii doświadczenia, jakie plany, jakie perspektywy, kto może wesprzeć a kto może przestanie szkodzić.  Znacznie częściej czytam ... że kasa, że dopłata do każdej familii w ulu... A jakie to mogą być kwoty  w porównaniu do perspektywy wzrostu uzysku z ula?  /dycha do ula?/.  

Jakoś tak, z uśmiechem, patrzę na tych którzy mając przed oczami  pola, po horyzont, obsiane pszenicą lub kukurydzą  z niepokojem myślą o wizji Einsteina nic nie robią aby przybyło pożytków we wsi, parafii czy dekanacie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Atena napisał:

E= mc2

Tylko w kwestii zgodności z nauką. To prawo nie podlega dyskusji - zostało zweryfikowanie już wielokrotnie. Teoria względności, której jest częścią, też została wielokrotnie zweryfikowana. Gdyby nie ona, nie działałyby akceleratory, bo odległości, które w nich wystęują przyjmowalibyśmy na podstawie fizyki newtonowskiej i one nigdy nie wystartowałyby. Są jednak te odległości przyjmowane z wykorzystaniem teorii względności i... dlatego działają. To, że jest to nadal teoria a nie prawo, wynika z innych, nieweryfikowalnych przesłanek ale nie należy do nich  równoważność masy i energii, która jest faktem.

A o pszczołach to się Einstein nigdy nie wypowiadał... jak też o niczym, na czym się nie znał. To był jednak naukowiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pszczoła miodna w Ameryce Północnej obecna jest jakieś 400 lat.

Nie 4 miliony, 40 tysięcy, nawet nie 4 tysiace.

400 lat.

Teraz uwaga, bedzie kontrowersyjnie - jedynym naprawde tragicznym skutkiem wyginiecia pszczoly bedzie wyginiecie pszczelarzy i troche problemów na uprawach wielkoobszarowych.

Przyroda sobie poradzi, co udowodnilem na poczatku.

Świata nie zbawiamy ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro
21 minut temu, Piotr_S napisał:

Teoria względności, której jest częścią, też została wielokrotnie zweryfikowana.

Zweryfikowana teoria przestaje być teorią .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, daro napisał:

Zweryfikowana teoria przestaje być teorią .

Nie można udowodnić, że w każdych warunkach prędkości przyświetlnych będzie słuszna. Dlatego nadal jest teorią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzież mi tam wdawać się w teorię względności, dyskutować o czarnych dziurach itp... ale zdecydowanie nie zgadzam się z jakąś/czyjąś teorią, przypisywaną Einsteinowi      o czterech latach życia Ziemian po wyginięciu pszczół. Jak, w tym kontekście, ma się czyjeś powiedzenie że WOŚP  będzie grała o jeden dzień dłużej ?  Sądzę, że genialny fizyk/matematyk miał tyle wspólnego z pszczelarstwem co Kolumb z drobiarstwem, Newton z sadownictwem a Kant z astronomią... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo też on tego w ogóle nie powiedział! Jest cała biblioteka cytatów Ensteina - żadne źródła nie zawierają akurat tego. Niektóre internetowe od niedawna już zawierają, świadczy to tylko źle o nich. Zmarłemu wszystko można przypisać.

Zgadzam się też z tym, że katastrofa pszczół nie oznacza końca ludzkości - oznacza jedynie katastrofę ludzkości ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uzasadni Prezes ?

Pokłóćmy się o coś innego niż aborcja i WOŚP, proszę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, 

To może Borowy byś napisał jak ci się miło rozmawiało z Karpackim "twarzą w twarz"? Bo do tego spotkania miało dojść jakieś rok, może dwa lata temu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo i 3.

I?

Nie bardzo potrafie zrozumieć co to Kolegę obchodzi ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie Tarczewski, 9 godzin temu sporo napisałem /powyżej/ o tym by PODJĄĆ TEMAT POŻYTKÓW dla pszczół!!!  I CO?  Nikt tego nie dostrzegł???   A wszyscy dostrzegli coś, czego nie było, czyli apokaliptyczną wizję przypisaną  Einsteinowi.  POWTÓRZĘ; uważam, że dla pszczelarstwa kluczową sprawą jest dostęp pszczół do pożytków a nie jakieś niewypowiedziane proroctwa.

Ma Pan temat rzeka Panie Borowy... można go podejmować w kawiarni, na portalu, w Urzędzie Gminy czy przy ognisku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie Ateno pretensje możesz mieć tylko do siebie samego.

Jeżeli chciałeś/aś (?)/(!) przekazać swoją wielce odkrywczą myśl o kluczowej roli pożytków w hodowli pszczół, to po kiego diabła nie napisałeś tego wprost, tylko zacząłeś bajać o "powracającym na portalu apokaliptycznym obrazie świata po wyginięciu pszczół", "sentencji niejakiego Einsteina" , o tym co uważaz za bzdurę bo nie potrafisz zrozumieć, o "wizji kataklizmu, który grozi Ziemianom" itd. itd.

Pisz jasno o co Ci chodzi, pozbądź się napuszonego, dygresyjnego stylu, bo w nim pisać nie potrafisz Mocium Panie Jowialski. 

(Z konceptami jak ze solą, nie przesadź bo bolą")

==========================================================

Borowy napisał:

"Świata nie zbawiamy ?"

Tak ale, utrzymując pszczoły z pewnością czynimy go bogatszym i piękniejszym.

================================================================

To co powyżej to było na poważnie a teraz trochę dla śmiechu 

- taki obrazek 21 stycznia 2020 Łódź - strajk klimatyczny: 

 Na ulicy Piotrkowskiej pojawiły się sanki, można było usłyszeć piosenki o zimie.

Tak łódzcy ekolodzy (Lodzener Eko-idioten) przypominali, że kiedyś padał śnieg. 

5e26ab381fa89_o,size,933x0,q,70,h,e0b48a.jpg

https://lodz.naszemiasto.pl/strajk-klimatyczny-w-lodzi-sankami-po-ulicy-piotrkowskiej/ar/c1-7517665

Trauma ogarniała też twórców i twórczynie...

 

Tymczasem jest jak jest a będzie jeszcze fajniej.

fw3bx4sib86v57vjs4kx65paotj85du1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idą walentynki – urodzinki Anny German.

Dla rozladowania atmosfery jej piosenka dla pszczelarzy – sady i mniszek lekarski:  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Teraz, jak sądzę, cytowanym  będzie zwrot, wpisany na TYM portalu;  "Lodzener Eko-idioten"  jako wnoszący fundamentalne znaczenie dla podtrzymania dobrego samopoczucia braci pszczelarskiej w Rzeczpospolitej. 

Ja jednak, kontynuując temat spraw związanych z pożytkami nawiążę do piosenki wykonywanej przez ulubioną moją piosenkarkę ale wpiszę inny tytuł; "Niech no tylko zakwitną jabłonie".  W czym rzecz? Otóż z mojego doświadczenia /oczywiście kwestionowanego TU/ wiem że po zimach z dużym spadkiem temperatur wzrasta rola pszczół w zapylaniu sadów. Już są doniesienia o przemarznięciu części pąków na czereśniach. W sadach jabłoniowych jest dużo nasadzeń nowych odmian wrażliwszych na mróz  co jest wielce prawdopodobne że będzie dużo przemarznięć a więc sadownicy zechcą ratować to co przeżyje w pąkach.  Jest więc temat który warto by było poruszyć w gronie nie tylko pszczelarzy ale i sadowników.  Oczywiście można w kawiarni, w gminie, Izbie Rolniczej...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, można Koledze Borowy dopiec ale po co.

Ale żeby było miło. To zachęcam, bo to ostatni dzwonek do indywidualnych zgłoszeń w sprawie Wspólnej Polityki Rolnej. Każdy obywatel, każdy pszczelarz może zaproponować zwiększenie pożytków dla pszczół, chociażby w większej dotacji dla rolnika który obok miedzy posieje pas łąki kwietnej. Kiedyś widziałem na FB jak to kwitnie. Takie enklawy dla owadów to super sprawa. 

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspólna Polityka Rolna? Tak - świat, Unia, wizja ukwieconej Ojczyzny -  kiedyś T Chyła śpiewał piękną piosenkę - "Sen psa...."  

A może ocenimy jak w ten, odgórnie wskazany kierunek wpisują się najbardziej zainteresowani czyli pszczelarze?  Trzeba dodać poprawkę, ludzie w większości zorganizowani w organizacjach, cyklicznie odbywający spotkania...  Kiedy mówi się weźmy się i ZRÓBMY... to jest najczęściej taka odpowiedź; "a ja tam nie mam czasu niech oni(?) robią...  ONI czyli KTO?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Piotr_S napisał:

Zgadzam się też z tym, że katastrofa pszczół nie oznacza końca ludzkości - oznacza jedynie katastrofę ludzkości ?

 

14 godzin temu, Borowy napisał:

Uzasadni Prezes ?

Pokłóćmy się o coś innego niż aborcja i WOŚP, proszę ?

Owszem, uzasadnię.

  1. Dawniej niż 400 lat temu, w Ameryce też istniały kwiaty owadopylne. Jest to moje przekonanie (nie szukam dowodów) oparte na tym, że choćby psiankowate zapylane są przez owady. Nawet nie chcę dociekać na ile współczesne rolnictwo amerykańskie wytruło tamte zapylacze i uzależniło się od pszczół. NIe tylko północnoamerykańskie, uprawy argentyńskie czy chilijskie raczej nie są na ekologii oparte i DDT w ciałach pingwinów skądś się wzięło. Podobnie zresztą jak rolnictwo europejskie i azjatyckie.
  2. Zaludnienie ówczesnej Ameryki, weźmy północną, było na takim poziomie, że wystarczyło raz na jakiś czas upolować z łuku trochę zwierzyny albo jednego bizona i byt społeczności na jakiś czas był zapewniony. Teraz jest to absolutnie niemożliwe. Stada zwierząt dla obecnej liczby ludności nie wyżywią się na preriach. W południowej jest podobnie. Nawet lasy tropikalne nie wyżywią Brazylii czy Kolumbii.
  3. Prace naukowców próbujące określić wymierny wkład pszczół w gospodarkę są istotnym argumentem. Ten tysiąc euro, który daje nam każda rodzina pszczela, to nie jest kwota, jaką spokojnie ta gospodarka może sobie ospuścić.

Reasumując - znajdziemy sposób, by przeżyć bez pszczół. Świat bez pszczół i pszczelarzy przetrwa. Ludzkość nie zginie jako gatunek, jedynie jakiś tam procent ludzkości zginie z głodu bez pszczół. Reszta znajdzie inne nisze i się odrodzi. Tym jest dla mnie ta katastrofa o rozmiarach trudnych do przeszacowania. Nie zbawiamy świata ale pełnimy w nim absolutnie bardzo ważną rolę i od nas, pszczelarzy zależy zarówno jakość życia jak i życie w sensie fizycznym bardzo wielu ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

    Po zabiciu ostatniego mamuta Neandertalczykom pozostaną ostatnie 4 lata – Szekspir 

 

Po zabiciu ostatniego tura mieszkańcom Skierniewic (okolic Bolimowa) pozostaną ostatnie 4 lata - Stańczyk

Po zabiciu ostatniego dropia mieszkańcom Wielkopolski pozostaną ostatnie 4 lata - Z. Laskowik

Po zabiciu ostatniej zadrzechni  mieszkańcom Wrocławia pozostaną ostatnie 4 lata - B. Smoleń

......

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja za innej beczki. Ale myślę, że wpiszę się w kawiarniany klimat - dyskusji przy kawie.

Było forum zagajnik, kilkudziesięciu zapaleńców i bardzo merytoryczne dyskusję (oczywiście w mojej opinii). Część z użytkowników w tamtym czasie to byli pszczelarze w kufajce i filcakach i kilkunastu ulach za stodołą. Dziś ich pasieki to prawdziwe przedsiębiorstwa pasieczne, niesamowicie wyposażone o liczbie uli przyprawiającej o zawrót głowy. Wielu "wyrosło" na znamienitych hodowców. Część z użytkowników już nie żyje. Część nadal prowadzi swoje hobbystyczne pasieki i cieszy się pszczelarstwem. Większość wyłączyła się z internetowego życia pszczelarskiego

Dzisiaj oprócz tego, że pszczelarstwo jest modne (co ma swoje plusy i minusy, ale nie o tym chciałem pisać) to zmienił się również internetowy świat pszczelarski. Dyskusje przeniosły się na grupy facebookowe, wyrosło wielu "influencerów" pszczelarskich na youtube i w innych serwisach. Przykre i przerażające są często treści przez nich prezentowane. Ludzie, których posty na Ambrozji sprzed kilku dosłownie lat można poczytać - gdzie pytają jak poddać matkę do odkładu dzisiaj podają się za ekspertów, krytykują doświadczonych pszczelarzy jako "zastałych stary dziadków", podważają wieloletnie badania prowadzone w polskich instytutach i przez wielu mądrych ludzi i doświadczonych pszczelarzy. Zachęcanie do grzania uli wkładami do cmentarnych zniczy, podawania ciasta białkowego 16 stycznia i sypanie cukru na kłęby w grudniu to tylko mała część ich "nowoczesnej nauki".  

Ale taki czas przyszedł. Każdy ma w domu internet, kamerkę w telefonie i komputer z mikrofonem zatem może stać się internetowym "fachowcem" w każdej dziedzinie. W 5 minut można rozpocząć nadawanie webinaru, założyć kanał na youtube i prezentować swoje treści. Dawniej "mikrofon" i "głos publiczny" dostawali tylko wybrani.

Taka to wtorkowa refleksja przy kawie ze śnieżnego Poznania :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro
3 godziny temu, Piotr_S napisał:

psiankowate zapylane są przez owady.

Nie są owado i samopylne . Np. pomidor .

 

55 minut temu, cayose napisał:

A ja za innej beczki. Ale myślę, że wpiszę się w kawiarniany klimat - dyskusji przy kawie.

Beczka śmiechu , nie ?

Pyta się taki Ciebie , jakie gacie do pasieki załozyć . Po nastu latach dostał brzucha, wąsów , nauczył się paru ksiąek na pamięć i zaprasza Ciebie człowieku w gumofilcach i berecie, na kuźwa , werbinarium ( a ki czort to ? )  pszczelarskie.....

Polski miód z pasieki 500 ulowej , takiej prawdziwej  nie z fb , po 60 PLN/900 ml sztuk w sklepie 3 . A pada pytanie czy to prawda że małe zbioy miodu w Polsce ? Nie prawda ,sprzedaż ,,polskiego ,, miodu wzrosła . To tylko gamonie w gumofilcach  płaczą ...

Otarłem łzy  . Te ze  śmiechu . Pszczelarstwo zostanie zaorane do roli hoobistów z 5 ulami , własną węzą i miodem z banderolą wiązkową .

Cóż chłopaki nie płaczą .

?

Pomyśl sobie, że pomyliła cięz kwiatkiem –

pomidora ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, tak wpisujesz się w klimat kawiarni w której toczy się rzeczowa dyskusja / była taka we Lwowie gdzie dysputy prowadzili matematycy!!!/.  Masz rację , czasy się zmieniły, pszczoły niewiele. Na szczęście. Co by to było gdyby wyhodowano wielkości chrabąszczy?  Kiedyś Japońce chcieli zmusić kury aby w trzy dni znosiły 4 jajka... Nie udało się, dalej znoszą jedno jajko na dobę! 

     Nasze pszczelarstwo jest bardzo zróżnicowane - od paru pni w krzakach, hobbistycznie /podobnie jak w Niemczech/ przy domu do ferm pszczelarskich na wzór amerykański.  I nasuwa się pytanie które należy zadać publicznie; jaki model lepszy / z punktu widzenia równowagi środowiska? No i jaka będzie odpowiedź większości społeczeństwa, tego świadomego roli środowiska przyrodniczego w życiu człowieka?  Jakie wnioski? 

  Jest temat do dyskusji, zasiąść, zamówić u kelnera... i przedstawiać swoje racje. Warto by wypracować jakiś consensus... jako że chodzi o 100 wielkich i tysiące mniejszych pszczelarzy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro
2 godziny temu, Atena napisał:

do ferm pszczelarskich na wzór amerykański.

Jak byś chłopie się nie spinał takich w Polszczy nima i nie będzie .

2 godziny temu, Atena napisał:

Jest temat do dyskusji, zasiąść, zamówić u kelnera...

Jak u Sowy przy ośmiorniczkach to Prezes za .

Gadać to wszyscy potrafią tylko robić nima komu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...