Skocz do zawartości
robinhuud

Cyfrowa biblioteka pszczelarska

27 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Wymiera powojenny pszczelarski wyż demograficzny lat 50. Szybko maleją szeregi pszczelarzy, bo młodzież do pszczół się nie garnie. Pozostają po seniorach czasem książki o dużej wartości historycznej. Warszawski księgozbiór spłonął podczas Powstania, co się stało z krakowskim, lwowskim, lubelskim - nie wiem. Wiem, że w Poznaniu przed wojną działała prężnie biblioteka pszczelarska, w której można było wypożyczyć książki do domu, a te cenne przejrzeć na miejscu. Biblioteka ta przetrwała wojnę w doskonałym stanie i odżyła po wojnie w 1946 roku. Potem księgozbiór zniknął. Prezes WZP pytany o to twierdził, że przekazał księgozbiór do muzeum rolniczego w Szreniawie. Dzwoniłem tam, pytałem - nic nie wiedzą. Ktoś się nie bał i zaj......
Podobna sprawa w Kamiannej z księgozbiorem przy Domu Pszczelarza który zgromadził ks. Ostach. Pomyślałem - dość złodziejstwa. Czas by księgozbiory pszczelarskie zdigitalizować i udostępnić w necie. Tak się dzieje w cywilizowanych krajach. Powinna się tym zająć organizacja pszczelarzy uważająca się za reprezentanta tego środowiska przed władzą i narodem. Kasa? Jest fundusz promocji roślin oleistych, aż się prosi by digitalizować za tą kasę, bo księgozbiory podobnie jak kasa z funduszu są własnością wszystkich polskich pszczelarzy, a nie tylko zrzeszonych w Zielonym Parasolu. Myślę, że ktoś kto uczciwie przejmował księgozbiory - skatalogował je. Jeżeli brak takich katalogów i pokwitowań przekazania - należy upublicznić wiedzę o tym i ograniczyć kulty jednostki w stosunku do takich "leniwych" działaczy. W załączonym dokumencie z roku 1946 jest wykazane ilościowo co straciliśmy, gdzie była w Poznaniu ta biblioteka, a nawet kto się nią zajmował. Książki po polsku i niemiecku i kompletne roczniki czasopism. Wiadomo więc czego szukać po aukcjach. FPRO musi do końca lutego opublikować w necie sprawozdanie jak w 2024 roku wydatkował publiczny pieniążek. Przyjrzyjmy się jak gospodarzył naszą kasą pan Marek Barzyk.

Skan_20250206.png

Pismo z którego pochodzi powyższe ogłoszenie świadczące o tym, że księgozbiór WZP Poznań przetrwał wojnę:

mendrala.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ileż to ja razy żałowałem, że nie ma czegoś takiego. Niektóre pozycje można znaleźć w postaci cyfrowej, ale nie w jednym miejscu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Za Zygmuntem Kostrzewskim - kronikarzem wielkopolskiego pszczelarstwa:
Do 1937 r biblioteka WZP Poznań mieściła się przy ul. Mickiewicza 33. Później została przeniesiona na ul. Dąbrowskiego 17. Jej kierownikiem był Stanisław Mendrala. Biblioteka liczyła ponad 500 woluminów, w tym księgozbiór po Grzegorzu Snowadzkim (znany wlkp działacz pszczelarski). Związkiem kierował Wiktor Widera (zapomniany dziś konstruktor ula wielkopolskiego nazywanego przez starych poznaniaków "widerką").
Informacje te można znaleźć w nr 3 Bartnika Wielkopolskiego z 1937 roku.
"Na walne zebranie w dniu 20 lutego przybyło 163 delegatów w tym 60 przewodniczących poszczególnych oddziałów WZP i towarzystw.
...
Tym razem praca zarządu w okresie sprawozdawczym przyniosła następujące efekty:
- zanotowano 4950 prenumeratorów pism pszczelarskich wydawanych przez WZP.
- rozprowadzono 360 672 kg cukru
...
- zakupiono i oddano do użytku członkom WZP wspaniałe zbiory biblioteczne."
Co się stało z tymi zbiorami po wojnie? W zbiorach były pamiątki po ks. Janie Dzierżonie. Brak informacji o jakichkolwiek stratach wojennych, a jest informacja o wznowieniu działania biblioteki w kwietniu 1946 przy ul. Grottgera 4.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest w Polsce miejsce, gdzie każdy pszczelarz może się zapoznać z literaturą pszczelarską zebraną przez naszych Ojców i Dziadów jako dobro ogólne? Co się stało z zebranymi księgozbiorami? Czy nie powinny zostać one udostępnione w postaci cyfrowej wszystkim? Dlaczego na ich papierowych reprintach starodruków pszczelarskich ma zarabiać Janusz Kasztelewicz (chwała mu za to), a nie są one dostępne w necie dla wszystkich?. Proszę by te pytania podjęli delegaci na planowany w marcu zjazd PZP. Razem z pytaniem o cyfrową wersję Pszczelarza Polskiego (dajmy przykład w oszczędzaniu drzew nektarujących) i jakiś cykliczny pszczelarski kwadrans w którejś z tv. W normalnej strukturze takie problemy zgłosiłbym rzecznikowi prasowemu organizacji. Piszę wśród miliona bezpłatnych reklam na grupie Polanki i przed jej zjazdem, bo gdzie mam pisać? Tu i w tej sprawie powinna nastąpić synergia pszczelarzy. Moze te zbiory (o ile jeszcze istnieją) przy niemocy PZP powinna przejąć Polanka, jako najbardziej internetowa struktura pszczelarska?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbiory biblioteki Wielkopolskiego Związku Pszczelarzy zostały w 1937 roku dokładnie skatalogowane i jestem posiadaczem dwóch kopii tego katalogu opublikowanego jako dodatek specjalny do dwóch kolejnych numerów "Bartnika wielkopolskiego". W biurze WZP P-ń znajduje się jakiś księgozbiór o którym nowa kierowniczka biura mało wie. Może w poniedziałek się wyjaśni, czy to księgozbiór przedwojenny, który po wojnie zadziałał przy ul. Grottgera 4. Powinien istnieć jakiś protokół przekazania stanu biura przy każdorazowej zmianie prezesa, bo przecież taki księgozbiór z pracami Jana Dzierżona to duża wartość dla kolekcjonerów. Właśnie digitalizacja takiego zbioru i księgozbioru ks. Ostacha z Kamiannej mnie podnieca. Los księgozbioru z Kamiannej po śmierci ks. Ostacha jest owiany tajemnicą.

12.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oprócz księgozbioru poznańskiego duze znaczenie dla pszczelarskiej biblioteki cyfrowej ma księgozbiór kamiański. Dzisiaj w rozmowie tlf z Andrzejem Hukiem (dyrektor Domu Pszczelarza w Kamiannej) dowiedziałem się u źródła, że w tym obiekcie aktualnie nie ma żadnego księgozbioru. Powstaje zatem pytanie: kiedy i gdzie został przekazany? W obiekcie tym zmieniło się wielu dyrektorów. Gdzie znajdują się protokoły przekazania? Zapamiętałem podczas swej bytności wiele lat temu szafy w których się znajdował. Wiem z rozmowy z nieżyjącym już Eugeniuszem Buczyńskim z podpoznańskiej Wierzonki (znany pasjonat literatury pszczelarskiej), że księgozbiór ten był dokładnie skatalogowany. Jutro podzwonię w tej sprawie do PZP W-wa i do Pszczelej Woli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj uzyskałem z biura PZP W-wa ul Świętokrzyska i w Technikum Pszczelarskim informację, że po śmierci ks. Ostacha kamiański księgozbiór został przekazany do Pszczelej Woli. Za kilka dni ma wrócić z urlopu pani, która go przyjmowała i katalogowała. Od niej mam szansę uzyskać szczegółowsze informacje. W każdym razie w technikum jakiś księgozbiór się zachował. Będzie można porównać go z wcześniejszym katalogiem, może są jakieś protokoły przekazania. Jest nadzieja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby nieco obok Twej ciekawej drogi, mam dwa marzenia:

1. Przywrócenie apiswiki.pl - było to źródło nieocenionej wiedzy, której wiele wykorzystałem pisząc książkę. Na szczęście ukończyłem przed zniknięciem strony z internetu. Prawdopodobnie była to inicjatywa prof. Michała Gromisza. Czyli być może Puławy...?

2. Zeskanowanie "Bartnika Postępowego" z lat 1938 i 1939, oraz udostępnienie w której z bibliotek cyfrowych. Również czerpałem garściami do pisania książki i chętnie zobaczyłbym ostatnie dwa roczniki.

Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grottgera 4 w Poznaniu, była współwłasnością rodziny Kuliś.

Niestety zmarł kilka miesięcy temu najstarszy z braci  mieszkający w tym budynku.

Żyją jeszcze dwaj, jeden w Krakowie a drugi w Zakopanem.

Oni mogą coś pamiętać na temat biblioteki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dziękuję Kolego za pochylenie się nad tematem. Może jakoś uda się odnaleźć któregoś z tych panów.

Nawiązałem kontakt z ODR Sielinko pod Poznaniem. Spotkałem się ze zrozumieniem i nawet chęcią współpracy. Oczywiście ucieszyłem się. Przekazałem katalog biblioteki z 1937 roku by wstępnie było wiadomo czego szukamy. Sprawa cyfrowej biblioteki pszczelarskiej zaczyna robić się rozwojową. Omówiliśmy wstępnie sprawę "abolicji". Krótko mówiąc: pszczelarzu, jeżeli masz ciekawy starodruk - pożycz go do skanowania. Nikt się nie będzie pytał i dochodził skąd go masz. Będzie po digitalizacji zwrócony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W rozmowie tlf z nauczycielem TP Pszczela Wola p. Tomaszem Kedziorą  dowiedziałem się, że księgozbiór Domu Pszczelarza w Kamiannej został protokolarnie przekazany technikum i znajduje się obecnie w jego bibliotece w ilości około 700 pozycji książkowych i oprawionych czasopism. Uczniowie i nauczyciele mogą z niego korzystać na miejscu, inni pszczelarze - po uzyskaniu zgody dyrektora technikum. Istnieje katalog tego księgozbioru dostępny tylko dla "stron" w tej sprawie. Dalej trwają poszukiwania przedwojennego księgozbioru WZP Poznań. Prezydent PZP Tadeusz Sabat obiecał, że sprawa pszczelarskiej biblioteki cyfrowej zostanie poruszona na Zjeździe PZP, który ma się odbyć za dwa tygodnie. Mogłaby ona zostać sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych (moja propozycja).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Księgozbiór starodruków z Kamiannej przeniesiony do Pszczelej Woli (około 100 sztuk bez czasopism). Mógłby obok księgozbioru WZP Poznań stanowić zaczątek ogólnodostępnej w necie pszczelarskiej biblioteki cyfrowej.

https://m000616.molnet.mol.pl/collection/327092?sort=author&sortDirect=asc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj konsultowałem ze specjalistami od bibliotek cyfrowych i digitalizacji książek sprawę ewentualnej cyfrowej biblioteki pszczelarza. Okazuje się, że sprawa jest bardzo realna. Zlecenie usługi cyfryzacji to koszt około 1 zł za kartkę. Można skanować samemu, profesjonalny skaner A-3  kosztuje około 6 tysięcy. Można udostępniać w sieci i nie przejmować się prawami autorskimi dzieła autorów powyżej 70 lat od ich śmierci. W innym przypadku niezbędna jest zgoda spadkobierców praw autorskich. Wiele pozycji dla pszczelarzy jest dostępnych w sieci, jednak dostęp wiąże się z pewnymi ograniczeniami, rajestracją, czy czasem opłatami. Jest możliwość w ramach Polanki, PZP, czy SPZ (lub wspólnie) robić to nieodpłatnie i bez ograniczeń - z uwzglednieniem tylko praw autorskich do 70 lat po śmierci. W przypadku autorów - księży ze spadkobiercami nie powinno być problemów, chyba że... Jutro dalsze konsultacje. Poprosiłem sztuczną inteligencję by mi narysowała jakieś logo akcji z cyfrową biblioteką i pszczołę przed monitorem. Wyszło to tak. Trochę mi przykro, że pedofile skutecznie w sieci udostępniają sobie pornografię dziecięcą, a pszczelarze tego nie potrafią z książkami. Fonoteka pszczelarska istnieje dość skutecznie na YT.
https://www.youtube.com/watch?v=7wM2dnwUIz0

 

biblioteka cyfrowa 3.png

biblioteka cyfrowa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan prezydent Tadeusz Sabat okłamał mnie mówiąc że sprawa biblioteki cyfrowej zostanie poruszona na zjeździe PZP. Nie została poruszona, a liczyłem że z poznańskim WZP będzie w sprawie biblioteki cyfrowej rozmawiał ktoś pszczelarsko poważniejszy niż ja. Mam dowody na to, że poznański bardzo cenny pszczelarsko księgozbiór przetrwał wojnę i że był do dyspozycji pszczelarzy. Bibliotekę z czytelnią otwartą po wojnie 1 kwietnia 1946 przy ul. Grottgera 4 prowadził A. Wierzbicki (patrz pierwszy post tego wątku).  Pszczelarze mieli do dyspozycji 78 tomów książek polskich i 97 tomów niemieckich (ks. Dzierżon pisał po niemiecku). Prawdopodobnie mowa o książkach niemożliwych do wypożyczenia do domu, bo najcenniejszy księgozbiór był tylko do dyspozycji na miejscu. Dodatkowo zbiór zawierał roczniki Bartnika Wielkopolskiego i Pasieki z lat przedwojennych. Wszystkie te informacje znajdują potwierdzenie w pracy Zygmunta Kostrzewskiego: "Działalność organizacji pszczelarskich w Wielkopolsce" wydanej na zlecenie właśnie WZP Poznań w styczniu 1985 roku. Pani pracująca w tym okresie w biurze WZP przy ul Mickiewicza potwierdza obecność księgozbioru w 1988 roku kiedy odchodziła na emeryturę. Myślę, że pan prezes Piotr Borowiak nie będzie robił przeszkód w udostępnieniu tego księgozbioru do digitalizacji lub podzieli się wiedzą gdzie ten księgozbiór się znajduje. Nie ma go według mych uzgodnień ani w ODR w Sielinku ani w muzeum rolniczym w Szreniawie ani pszczelarskim w Swarzedzu. Szukam dalej. Poprzedni prezes Pilarski w rozmowie tlf nie ma wiedzy w tym zakresie.

kostrzewski.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd się wział i co zawiera poznański księgozbiór pszczelarski? W 1936 roku organizacja sporym wysiłkiem finansowym zakupiła cenny zbiór znanego zmarłego przedwojennego działacza pszczelarskiego Grzegorza Snowadzkiego od jego żony. Były oprócz niego inne pozycje różnego pochodzenia, wiele darów od pszczelarzy. Wśród nich kilka prac ks. Dzierżona. W 1936 postanowiono uporządkować księgozbiór. Sprawą zajął się emerytowany dyrektor Gimnazjum Stanisław Mendrala, który przez cały 1937 rok porządkował i katalogował związkowy księgozbiór. Po uporządkowaniu okazało się, że na początku 1938 roku biblioteka posiada 12 czasopism polskich w 97 tomach 65 czasopism niemieckich w 1044 tomach i 252 podręczniki pszczelarskie. Do wojny w 1939 roku księgozbiór powiększył się o dary pszczelarzy i pewną nieokreśloną ilość zakupów. W dwóch numerach Bartnika Wielkopolskiego opublikowano ku wiedzy pszczelarzy katalog dostępnych w ich bibliotece pozycji który zachował się i jest dokładnie znany dzisiejszym kolekcjonerom i którego kompletny skan 13 stron mam na dysku. Zawiera on około 500 pozycji. Wklejam informacyjnie tylko skan ze sprawozdaniem z pracy biblioteki i przykładowej strony ze zbiorami. W sumie nie wyobrażam sobie poważnej polskiej pszczelarskiej biblioteki cyfrowej bez tego zbioru.
(za Zygmuntem Kostrzewskim - "Działalność organizacji pszczelarskich w Wielkopolsce").

2.jpg

13.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę się dogadać z prezesem Wojewódzkiego ZP Poznań Piotrem Borowiakiem (laureat statuetki ks. Dzierżona) w sprawie przedwojennego księgozbioru Wielkopolskiego ZP. Najpierw otrzymywałem informacje, że księgozbiór został przekazany do ODR Sielinko, potem że do muzeum w Szreniawie/Swarzędzu. Nigdzie tam o nim nie wiedzą, więc wracam do WZP. Pan prezes się irytuje, tłumaczy że książki spalili Niemcy, że były po niemiecku i nic nie warte, że zawierały nieaktualną wiedzę sprzed epoki warrozy. Chciałbym tą drogą panu prezesowi pokazać, że zbiór jednak przetrwał wojnę w dokonałym stanie, na co znalazł się oprócz wyżej podanych jeszcze jeden dowód. Mianowicie w miesięczniku "Pszczelarstwo współczesne" będącym organem prasowym właśnie WZP Poznań w majowym numerze z 1946 roku opublikowano statut WZP Poznań. Tam na stronie 20 pkt 12 mówi się co widać na skanie. A więc po wojnie (maj 1946) biblioteka istniała i nikt nie mówił o odtworzeniu, czy utworzeniu jej, a o UTRZYMANIU. Mało tego - istniały biblioteki gminne i powiatowe.  Zresztą pan prezes mówiąc że większość książek była po niemiecku również daje dowód, że ow księgozbiór jednak widział. Gdzie dziś się ten księgozbiór znajduje? Byłby on doskonałym zaczątkiem ogólnodostępnej pszczelarskiej biblioteki cyfrowej zawieszonej gdzieś w chmurze. Każdy sobie ściąga, używa translatora, sztucznej inteligencji...
Ech panie prezesie, prosimy.

 

Skan_20250709.jpg

Wybitny działacz pszczelarski, prezes WZP Poznań pan Piotr Borowiak. Delegat na zjazd PZP.  Kontynuator pięknych tradycji Wielkopolskiego Związku Pszczelarzy.

e014.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

List otwarty


Pan Piotr Borowiak - prezes WZP Poznań.


        W związku z tym, że moje próby rozmów z Panem jako Prezesem WZP dotyczące ustalenia sposobu dotarcia do bardzo cennego księgozbioru pszczelarskiego który był lub jest w posiadaniu WZP w Poznaniu nie dają żadnych rezultatów a wręcz irytują Pana - proponuję korespondencję mailową w tym zakresie.
W ostatniej rozmowie telefonicznej tłumaczył mi Pan, że przedwojenne zbiory literatury pszczelarskiej będące w posiadaniu, WZP Poznań (Wielkopolski Zw. Pszczelarzy - nie mylić z wojewódzkim) spłonęły podczas wojny, że rozgrabili je Niemcy i może w końcu zostały usunięte, bo przecież były bezwartościowe, bo zawierały nieaktualną wiedzę, pochodzącą z czasów przedwarrozowych. Powinien Pan zrozumieć, że się Pan myli, - zbiory były bardzo cenne, zostały skatalogowane a twarde dowody i świadkowie przeczą Pańskiej tezie o wojennym zniszczeniu księgozbioru między innymi po Grzegorzu Snowadzkim. Wszyscy z którymi próbowałem to ustalić a mieli kontakt z tymi zbiorami (poza Panem) twierdzą, że księgozbiór ten znajdował się w posiadaniu WZP w Poznaniu do momentu objęcia przez Pana prezesury w WZP. By skończyć dyskusję na ten temat Proponuję by zapoznał się Pan z wątkiem na forum Polanki poświęconym tej tematyce, gdyż tam umieściłem dowody na to co piszę – zaprzeczające Pańskim tezom. Nie wiem czy celowo czy w związku z brakiem wiedzy nie chce Pan by WZP w Poznaniu mógł uczestniczyć w realizowanym obecnie tak ważnym dla świata pszczelarskiego wydarzeniu, ale dobrze by było, by z własnej woli lub nie przygotował się Pan do rzeczowych odpowiedzi na pytania dotyczące tego bardzo cennego historycznie księgozbioru, które nastąpią.
Informuję, że działaniem, które jest już realizowane a ma polegać na cyfryzacji pszczelarskich zbiorów interesuje już cała pszczelarska Polska.
Ponieważ nie służy Pan pomocą a tylko wykonuje działania destrukcyjne dlatego poszukuję tego księgozbioru w różnych miejscach zakładając, że za Pana prezesury nie został on zniszczony, rozkradziony lub sprzedany. Aktualnie prowadzę rozmowy jeszcze w IW Puławy i na tym zakończę. Jak na razie moje poszukiwania są bezowocne a przeprowadzone rozmowy m.in na podstawie Pana wcześniejszych sugestii (Sielinko, Szreniawa, Swarzędz) kierują do początkowych pytań u źródła, czyli do WZP w Poznaniu.
Mam nadzieję, że zrozumie Pan w jak ważnym wydarzeniu może uczestniczyć WZP w Poznaniu i przyłączy się Pan wraz z całym Zarządem do prac nad cyfrową biblioteką dla pszczelarzy i zaprzestanie działań destrukcyjnych w tym zakresie.
Wiktor Korczyński - moderator forum Polanki.

https://forum.spp-polanka.org/topic/3978-cyfrowa-biblioteka-pszczelarska/?tab=comments#comment-36976

 

Do wiadomości:
- Zjazd WZP Poznań i Komisja Rewizyjna WZP Poznań   wzppoznan@o2.pl
- biuro PZP Warszawa; pzp@zwiazek-pszczelarski.pl
- prezes SPP Polanka  marcin.kruszewski@spp-polanka.org 
- prezes SPZ   kontakt@pszczelarzezawodowi.pl  
- ŚZP Katowice   wzpkatowice@wp.pl
- WZP Warszawa  biuro@wzpwarszawa.pl
- Technikum Pszczela Wola.  sekretariat@pszczelawola.edu.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podpowiadam jak można dziś łatwo poczytać za friko i bez łaski barona zabytkowe dzieła pszczelarskie.
Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona

https://polona.pl/

1. Poczytaj regulamin (nieobowiązkowe, ale zalecam)
2. Jeżeli chcesz sobie poczytać o pszczelarstwie i nie tylko - załóż konto i zarejestruj się w CBN Polona (za friko - poprowadzą za rękę)   

https://polona.pl/register

3. w wyszukiwarce wpisz tematykę która cię interesuje (tu pszczelarstwo)
https://polona.pl/sets?searchCategory=objectSets&page=0&size=24&sort=RELEVANCE&searchLike=pszczelarstwo

4. z katalogu (tu na 83 stronach) wybierz sobie dostępną bezpłatnie (prawa autorskie) książkę i albo poczytaj on line, albo ściągnij ją sobie na dysk.
Ja na początek wybrałem przykładowo: Lewicki, Kazimierz (1847-1902)
Pszczelnictwo : zbiór wiadomości o życiu i przyrodzie pszczół do potrzeb pszczelarzy zastosowany oraz przewodnik rozumnego prowadzenia pasieki w ulach ramowych warszawskich i bezdenkach z nadstawkami 
Bez problemu ściągnąłem na dysk, ale plik dość ciężki (62Mb  - 232 strony). W treści przykładowo zdjęcie pisarza. Wyszukiwanie frazą "Jan Dzierżon" prowadzi do 15 pozycji po polsku i po niemiecku.
Jak widać dostęp dość upierdliwy, szczególnie dla seniorów. Pozycje pszczelarskie są rozrzucone w masie innych. Dlatego marzy mi się biblioteka dedykowana pszczelarzom z szybkim, łatwiutkim i intuicyjnym interfejsem obsługi. Dostępna z witryny internetowej Polanki i nie tylko. 

 

 

Lewicki.png

Dzierżon.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku z niemożnością ustalenia aktualnego miejsca przechowywania przedwojennego księgozbioru pszczelarskiego Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Poznaniu i odmową współpracy w tym zakresie ze strony prezesa WZP rezygnuję z próby organizacji Cyfrowej Biblioteki Pszczelarza. Ponieważ pan prezes Piotr Borowiak oraz wywodzący się z Poznania wiceprezydent Polskiego Związku Pszczelarzy Stanisław Duszczak nie wykazują chęci współpracy - postanowiłem zwrócić się w tej sprawie do najbliższego Zjazdu WZP Poznań. Chodzi o około 500 dokładnie skatalogowanych starodruków pszczelarskich o dużej wartości. Jednocześnie informuję, że księgozbiór z Domu Pszczelarza w Kamiannej jest do dyspozycji polskich pszczelarzy na miejscu w bibliotece szkolnej w Pszczelej Woli - po uzyskaniu zgody dyrektora szkoły. Jest gotów do digitalizacji. Jest mi bardzo przykro, ponieważ liczyłem na to, że idea takiej biblioteki będzie wspomagać zjednoczenie rozbitego organizacyjnie polskiego pszczelarstwa. Spotkała się ona z bardzo życzliwym przyjęciem w wielu ośrodkach. Mam nadzieję, że za jakiś czas ktoś do tej idei powróci.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W uzupełnieniu tego co Pan napisał w poszukiwaniu rzadkich pozycji pomocna jest również baza NUKAT- Narodowy Uniwersalny Katalog Centralny skupiajacy ponad 180 bibliotek naukowych i akademickich. Natomiast co do losów przedwojennej biblioteki WZP w Poznaniu, to w moim odczuciu są bardzo małe szanse, że ona przetrwała i kluczowe dla jej istnienia nie są ostatnie dziesięciolecia ale okres z lat 1948-1957. W  1948 roku ówczesne władze zakazują działalności wszelkim związkom branżowym- przestaje  również istnieć Centralny Związek Pszczelarzy RP na którego czele stał Stanisław Mendrala ten sam, który w końcu lat 30-tych porządkował Waszą bibliotekę. ( próba ich organizacji w ramach Zrzeszenia Pszczelarzy przy Związku Samopomocy Chłopskiej spełza na niczym) i dopiero w 1957 roku powstaje Polski Związek Pszczelarski z strukturami terenowymi na którego czele staje Wasz działacz Pan Stefański. I tu powstaje pytanie; Co w tym okresie działo się z biblioteką. Warto nadmienić również, iż  w 2003 roku jeden z krakowskich antykwariatów sprzedawał książki i czasopisma należące do Henryka Ostach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie Stachu. Wielu znanych mi pszczelarzy poznańskich (w tym i ja) twierdzi, że w latach 80-tych i poźniej widzieli w biurze WZP Poznań dwie szafy pełne książek. Stały one nawet przez pewien czas na zewenątrz biura na korytarzu (ul. Mickiewicza) i potem zostały gdzieś zabrane na czas remontu pomieszczeń. Co do księgozbioru z Kamiannej aktualnie znajdującego się w Pszczelej Woli, to nie ma on nic wspólnego z księdzem Henrykiem Ostachem i jego formalnie prywatnym księgozbiorem. Ten powstał  z książek przekazanych (jako dary) księdzu przez seniorów myślących o tym, by ich zbiory nie uległy rozproszeniu po ich śmierci i służyły pszczelarzom w ich Domu. Ten nieskatalogowany ksiegozbiór rzeczywiście pod koniec jego życia w gorlickim DPS był rozprzedawany dla zaspokojenia nałogu alkoholowego. Te książki posiadały charakterystyczny exlibris autorstwa Mariana Piwowara (patrz skan) i mogły oraz dalej mogą się pojawiać w antykwariatach i na aukcjach internetowych w całej Polsce i nie tylko. Poza tym sprzeczna informacje o przekazaniu przedwojennego księgozbioru do Szreniawy, Sielinka, Swarzędza... pochodzą z biura WZP Poznań i od pana prezesa. Również to on twierdził, że połowa księgozbioru to były jakieś nieaktualne i niemieckie książki dziś bez wartości z okresu sprzed warrozy. To oznacza że te książki widział.

 

 

Skan_20250906.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tych okolicznościach wydaje się, że ten księgozbiór może udać się Panu na nowo zlokalizować. Osobiście  kolekcjonuję literaturę pszczelarską już blisko 40 lat. O ile relatywnie często pokazuja się książki i roczniki czasopism różnych Waszych przedwojennych Towarzystw, tak nigdy nie spotkałem się z pozycjami strikte Wielkopolskiego Związku Pszczelarskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałem w tej sprawie z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Okazuje się, że zabytkami w sensie prawnym (ochrona np przed wywozem za granicę) są książki (ruchomości) zgłoszone i zarejestrowane jako zabytki przez właściciela. Jeżeli organizacja nie zgłosiła jak tu starych książek autorstwa m.in. Jana Dzierżona, czy Augusta von Berlepscha jako zabytków (nie są ujęte w rejestrze konserwatora), to nie są one zabytkami bez wzgledu na wiek. Konserwatorzy niestety mi nie pomogą. Jedyna nadzieja w Zjeździe WZP Poznań i wybranych na ten Zjazd delegatach z podpoznańskich kół pszczelarzy.

p.s  - Wojewódzki Związek Pszczelarzy w Poznaniu to myląca nazwa na wyrost. Nie ma on rangi i zasięgu przedwojennego Wielkopolskiego Związku Pszczelarzy. Organizacja ta zrzesza tylko około 1400 pszczelarzy z Poznania i najbliższych okolic. Aktualnie Wielkopolska mieści pięć takich organizacji (Kalisz, Leszno, Chodzież, Konin, Poznań). Sprawa ewentualnego dzisiejszego właściciela księgozbioru wydaje się być mocno zagmatwana. Ten księgozbiór i inne oraz los Domu Pszczelarza w Kamiannej źle świadczy o współczesnych pszczelarzach niestety.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni Koledzy. Do tej pory nie zabierałem głosu w dyskusji wywołanej przez Kolegę „Robina”, chociaż czynnie wspomagam jego działanie i uważam że ta inicjatywa jest zdecydowanie cenna i może przyczynić się do umożliwienia dostępu dla większej części środowiska pszczelarskiego do  zasobów wiedzy i jej poziomu w tej literaturze z historycznego punktu widzenia.  To właśnie z tych wydawnictw , głównie czasopism mamy wiedzę gdzie były gromadzone takie księgozbiory i biblioteki  organizowane przez niektóre organizacje pszczelarskie, ale także przez pszczelarzy kolekcjonerów , którzy często zaczynali zbieractwo po to aby mieć dostęp do wiedzy, a co w następstwie przeradzało się w kolekcjonerstwo i powstawanie zbiorów o wielkiej wartości historycznej. Sprawa wykonania biblioteki cyfrowej spowodowała, że dzięki Koledze „Robinowi” zaczęliśmy bliżej przyglądać się temu tematowi. Posiadając wiedzę o tych księgozbiorach które mogły by być wykorzystane przy tworzeniu biblioteki cyfrowej , podjęte zostały próby dotarcia do tych zbiorów, aby je w tym celu wykorzystać. I wtedy , jakby przy okazji ,  zaczynają pojawiać się problemy, że niektóre księgozbiory gdzieś poznikały. Księgozbiory , które były własnością prywatną, mogły być sprzedane czy przekazane w konkretne miejsca i to jest jakby jedna para kaloszy, ale drugą parą w tej sprawie są księgozbiory będące majątkiem organizacji pszczelarskich, które w pewnym momencie zdecydowały się taki księgozbiór zorganizować dla tego aby stanowił on źródło dostępu dla swoich członków, którzy chcieli by z zasobów takiego księgozbiorów skorzystać.  Jednocześnie stanowił on też składnik majątkowy tej organizacji za który odpowiedzialność ponosiły kolejne Zarządy tej organizacji , które powinny dbać o ten majątek , który był nie własnością kolejnego Zarządu, tylko własnością wspólną wszystkich członków które ją tworzą. Jeżeli w pewnym momencie pada pytanie o ten składnik majątku Związki, nie ma odpowiedzi na to pytanie, a ten który z racji pełnionej funkcji odpowiedzieć, reaguje nerwowo tak jak dzieje się to w przypadku Zarządu w Poznaniu  Oznacza to , że w pewnym momencie czasu , ktoś odpowiedzialny za ten majątek zaniedbał swój obowiązek i spowodował że gdzieś on zaginął. Ale nie tylko ten który spowodował stratę tego majątku ponosi winę. Winę ponoszą także ci którzy pełnili tam funkcje np. w Komisjach Rewizyjnych , i tych wszystkich którzy tym ludziom udzielali absolutorium , pomimo że działali na szkodę wspólnego majątku. Piszę o tym dlatego , że problem jest szerszy, i nie dotyczy tylko sprawy istniejących przy różnych organizacjach księgozbiorów.  Dotyczy to także innych składników majątkowych, których przykładem jest Dom Pszczelarza.  Te dwa tematy mają ze sobą wiele wspólnego. W trakcie jego działalności , zwłaszcza w początkowych latach, wielu pszczelarzy, przekazywało do niego wiele cennych pamiątek, nie tylko w postaci książek czy czasopism pszczelarskich, ale także sprzętów i przedmiotów związanych z pszczelarstwem o dużej nieraz wartości historycznej, które miały służyć jako pomoce w prowadzonych tam szkoleniach , ale też tworzyły konkretny majątek, którym Dom ten powinien się szczycić i pokazywać społeczeństwu dorobek środowiska w tej dziedzinie. W latach kiedy miałem szczęście pracować tam jako instruktor, a Domem kierowała Pani Dyrektor Maria Talaga, każda taka darowizna była wpisywana do wykazu majątku tego Domu, a każdy ofiarodawca otrzymywał potwierdzenie i podziękowanie za taki dar. W pewnym czasie zwyczaj ten nie tylko zaniknął, ale też i zniknęło z tego Domu wiele tych darowizn , które tam wcześniej się znajdowały. Mechanizm znikania tych składników majątkowych jest taki sam jak opisany powyżej mechanizm przy „znikaniu „ składników majątkowych w niektórych organizacjach typu WZP czy RZP.  Mógł bym na ten temat udzielić wiele informacji, i robiłem to już wielokrotnie, ale niestety nie ma strony, której można takie informacje przekazać.  Nie ma także takiej woli w środowisku pszczelarskim , co stanowi jakoby formę przyzwolenia na tego typu postępowanie. Jest to szczególnie przykre, kiedy w społeczeństwie środowisko pszczelarskie, uważane było kiedyś za uczciwe w swoim postępowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Telefonicznie nie dało się niczego załatwić. Dziś otrzymałem maila od prezesa WZP Poznań z informacjami których w inny niż publiczna dyskusja sposób nie udało się uzyskać.(nadano 13 lipca br). Dziękuję za te z mojego punktu widzenia "siłowo" uzyskane informacje, teraz mam przynajmniej informację, że wielkopolski księgozbiór zaginął w czasie poprzedzającym pana prezesowanie. Gdybyśmy normalnie rozmawiali przez telefon - zgrzytu by nie było. Mam prawo mieć nadzieję na współpracę z władzami WZP Poznań w poszukiwaniu zaginionego księgozbioru skatalogowanego przed wojną przez St. Mendralę. Cały czas jednak mam w uszach pańskie słowa o tym, że były jakieś stare książki, ale po niemiecku i sprzed okresu warrozy, czyli bezwartościowe. No cóż - słowo przeciw słowu, zasiał pan we mnie jakąś nadzieję.  Taki księgozbiór raczej nie mógł po wojnie w solidnym poznańskim środowisku pszczelarzy rozmyć się bez śladu. Mam nadzieję, że podziela pan moją nadzieję.

Pan Wiktor Korczyński
Moderator Forum Polanki
Szanowny Panie,
W odpowiedzi na przesłaną korespondencję dotyczącą księgozbioru pszczelarskiego, który miałby znajdować się w zasobach Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Poznaniu, uprzejmie informuję, że Pańskie zarzuty oraz sugestie są całkowicie bezpodstawne i mijają się z faktami.
Po pierwsze, informacja o istnieniu tzw. "bardzo cennego przedwojennego księgozbioru" w zasobach WZP nie znajduje potwierdzenia w żadnej dokumentacji, jaką obecnie dysponuje Związek. Aktualny zasób książek jakimi dysponuje WZP w Poznaniu liczy około 500 pozycji, które są w całości zinwentaryzowane i pochodzą z różnych okresów czasowych. 
Pańskie twierdzenia, jakoby księgozbiór istniał w zasobach Związku do momentu objęcia przeze mnie funkcji Prezesa, są nieprawdziwe i pozbawione merytorycznego uzasadnienia. Tego typu zarzuty mogą zostać uznane za pomówienia, tym bardziej że nie przedstawia Pan żadnych wiarygodnych dokumentów, które mogłyby to potwierdzić.
Jednocześnie, podkreślam że od wielu lat prowadzę działalność na rzecz rozwoju i integracji środowiska pszczelarskiego, a praca ta spotyka się z uznaniem i szacunkiem wielu członków Związku. Insynuacje o rzekomym braku współpracy, działaniach destrukcyjnych czy celowym ukrywaniu informacji są nie tylko krzywdzące, ale również niezgodne z rzeczywistością.
Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że WZP w Poznaniu pozostaje otwarty na współpracę z wszelkimi inicjatywami mającymi na celu zachowanie i popularyzację dziedzictwa pszczelarskiego, w tym również projektami cyfryzacyjnymi. Oczekujemy jednak, że wszelkie kontakty będą prowadzone w sposób oparty na wzajemnym szacunku, rzetelnych faktach i konstruktywnym dialogu.
Jeżeli Pan dysponuje rzeczywistymi, niepodważalnymi dowodami na istnienie opisywanego księgozbioru w zasobach WZP w konkretnym czasie, uprzejmie prosimy o ich przedstawienie w formie pisemnej. Jedynie wówczas możliwe będzie podjęcie jakichkolwiek dalszych działań w tej sprawie.
Z wyrazami szacunku
Piotr Borowiak
Prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Poznaniu
wraz z Zarządem

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...