Skocz do zawartości
robinhuud

Co tam panie w polskim pszczelarstwie?

59 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 30.03.2026 o 14:19, michalowy napisał:

PZP stał się organizacją, która chroni pszczelarzy z zacięciem biznesowo - produkcyjnym (którzy już są zarejestrowani) przed ich drobnymi, pochowanymi kolegami, których ci pszczelarze biznesowi się boją i upatrują w nich źródła problemów w ich wspaniałych wielkich pasiekach. 

Nie jest to dobre na wielu płaszczyznach, o których być może napiszę. 

Napisz koniecznie, ale w osobnym wątku, bo to ważki problem i jak sam sam zauważyłeś wielopłaszczyznowy, a tutaj w wątku poświęconym pszczelarskiej bieżączce, ... utonie niezauważenie.

Myślę, że zasugerowany przez Ciebie temat powinien zostać potraktowany w szerszym (historycznym) kontekście, nie tylko w odniesieniu do wspólczesnej roli jaką w sprawie pełni aktualnie PZP. 

Przecież to odwieczny konflikt interesów szlachetnych, pozasystemowych trzymaczy pszczół działających na małą skalę, ale zgodnie z pierwotnymi prawami natury  i ich strasznych wielorodzinnych konkurentów, bezwzględnie wyzyskujących skłonność pszczół do gromadzenia miodowych zapasów i wypacania wosku i co gorsza jednocześnie lubujących się w przestrzeganiu różnych statutów i w tworzeniu kodeksów. 

Sugerowałbym sięgnięcie do źródeł - statutu Kazimierza Wielkiego z 1347 r,,  ksiąg bartnych nowogrodzkich, statutów  warszawskich księcia mazowieckiego Janusza z 1401 r., kodyfikacji prawa bartnego Stanisława Skrodzkiego z 1616 r., ksiąg bartnych dawnych kurpiów i in.  Przy okazji wyjdą Ci pięknie te konflikty ideowe bartników działających zgodnie z istniejącym prawem z nonkonformistycznie nastawionymi do zawodu pszczołołupnikami, sądy bartne, spory wokół narzasu i innych danin, pańsko-szlacheckie rządy bartnego starosty, puszczańskie egzekucje poprzedzone rytuałem dotykania sznura przez członków bartnego cechu, sznura na którym potem obwieszano partaczy. Historia uczy nas, że w dawnych wiekach życie bartników nierejestrowych łatwe nie było ...

Tak, ta dychotomia w traktowaniu idei korzystania z zasobów przyrody wynikająca z osobniczych skłonności i postaw: nonkonformistycznej (kilkukłodowych, pozacechowych partaczy) i lojalistycznej (wielopniowych dzierżawców borów bartnych) - to wspaniały i chyba jeszcze nieeksplorowany temat do pogłębionej analizy badawczej. Kolega ma zacięcie literackie i szeroką wiedzę na temat bartnictwa, zatem jak nikt inny nadaje się do przedstawienia tej frapującej historii 🧐

======================================================================

(wężykiem, wężykiem, ...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Kolego. Kilkakrotnie przeczytałem powyższy wpis, i nie znajduję w nim nic co miało by związek z tematem wpisu Kolegi Robina.  Tematem tym jest deklaracja nowego prezesa PZP że będzie chciał pracować nad zjednoczeniem pod flagą PZP, na powrót tych wszystkich organizacji, które w minionym okresie zostały z PZP wyrzucone, lub z różnych przyczyn z tego Związku odeszły.  W żadnym przypadku powodem tego nie były sprawy które Kolega wymienił w swoim wpisie.  Co prawda "odgraża " się Kolega , że o niektórych  płaszczyznach jeszcze "być może napisze" ale ja i tak nie sądzę że były by to sprawy które w tym przypadku są istotne. Okoliczności wyrzucania organizacji z PZP działy się  na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat , dokładnie od połowy lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku i myślę że przy doświadczeniu związkowym , jakie Kolega tu prezentuje, nie ma o nich Kolega zielonego pojęcia.  Nowy prezes PZP , Pan Krzysztof Witwicki , też nie wiem czy ma tą wiedzę , ale skoro podejmuje się tego zadania , które zadeklarował, mam nadzieję że będzie starał się taką wiedzę zdobyć , zanim zacznie proces naprawczy. Mówiąc krótko, zanim zacznie się coś naprawiać , trzeba wiedzieć co jest zepsute w tym co chce się naprawić.  Na pewno nie jest to żaden z tych problemów , które Kolega wymienił w swoim wpisie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Karpacki napisał:

nie znajduję w nim nic co miało by związek z tematem wpisu Kolegi Robina.

Ja z kolei sądzę, że mój wpis ma wiele wspólnego z deklarowanym przez nowego prezesa PZP "ponownym zjednoczeniem polskiego pszczelarstwa", o czym kol. Wiktor pisze w pierwszym zdaniu swej wypowiedzi. 

Pasieki do 20 uli stanowiły w 2025 roku 64% pszczelarstwa. 

Każdy wymóg urzędniczy zawsze uderza najbardziej w hobbystów, którzy chcą robić ze swoim czasem to, na co mają ochotę. 

Lobbowanie za czymś, co nie jest dobre dla części środowiska, oznacza że nie jednoczy się środowiska. Jest błąd do naprawienia.

Skąd wiem, że PZP latami lobbował za rejestracją małych pasiek? Ministerstwo mi o tym napisało, w trybie dostępu do informacji publicznej.

Polski Związek hodowców ryb - nie. Więc małe stawy nie muszą się rejestrować.

Polski związek hodowców drobiu - też nie. Więc małe kurniki również zostały zwolnione. 

AaDGzsX.png

 

Jest jeszcze lepiej: oto lista organizacji "rybnych", które najwyraźniej nie wpadły na utrudnianie życia ludziom posiadającym małe stawy na własny użytek. Jest znacznie dłuższa.

 

SpMr38k.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Panie.  Rozmawiamy, jak ze ślepym o kolorach. Dalej opisuje pan o rozwiązaniach prawnych wokół pszczelarstwa , które pojawiły się w ostatnich latach, i nie mają nic wspólnego z wyrzuceniami  kilkunastu związków z PZP w latach drugiej połowy lat 80-tych i później. Zabiera pan głos o sprawach o których pan nie ma pojęcia..  Zamiast przytaczać jakieś tabelki nie mające nic wspólnego z tematem, proszę pokazać chociażby jedno pismo uzasadniające  wyrzucenie z PZP któregoś z wyrzuconych Związków, lub uzasadnienie , dlaczego szereg kolejnych Związków z tego PZP wystąpiło.  W ubiegłym roku około 10 i w ostatnich miesiącach kolejne takie jak np. Lublin, Rzeszów , Olsztyn , Toruń  itd. itd.  Wątpię aby posiadał pan chociażby jeden z takich dokumentów. A może potrafi pan powiedzieć , dlaczego w pewnym czasie powstała Polanka ???  Na pewno nie dlatego, że otocznie prawne pszczelarstwa jej się nie podobało.  Obowiązuje ono przecież wszystkie organizacje, także te których w strukturach PZP nie ma !  Jest pan za młodym człowiekiem,  aby znać powody dlaczego w 1985 roku wyrzucone zostało z PZP 6 organizacji szczebla wojewódzkiego. Ale dlaczego wystąpił Związek w Lublinie i Rzeszowie , to  już łatwiej może się pan dowidzieć.  Nie potrzebna jest do tego sztuczna inteligencja. Wystarcza własna , jeśli się ją posiada.  Istnieje na ten temat setki dokumentów, zwłaszcza  w tych Związkach które wyrzucono, lub które same wystąpiły.  Proszę się z nimi zapoznać , zanim pan znów zachce zabierać głos w tej sprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle pszczelarzom nie dogodzisz. Rejestracja małych pasiek może zaboleć tylko pszczelarzy - dziadów, którzy kupują miód w beczce od hurtownika, rozlewają do słoików i sprzedają jako własny w trybie SB lub RHD. Jezeli zaistnieje baza danych o pszczelarzach podobna do CEPIK, to pojawi się możliwość skutecznej kontroli handlu na bazarkach i pogonienia z nich dziadów. Wystarczy kontroler z jajami, terminalem i bloczkiem mandatowym. To powinno leżeć w interesie prawdziwych pszczelarzy. Porównanie do właścicieli stawów czy kurników jest nielogiczne. Nikt nie sprowadza z Chin ryb i nie handluje mieszaninami ryb z krajów UE i spoza. To samo dotyczy drobiu (nawet w konserwach). Lepsze byłoby porównanie do  rolników produkujących zboża. Na razie nikt nie wylewa miodu z pociągów na bocznicy, ale kto wie jak będzie dalej? Kolego michałowy - proszę trzymać się tematu wątku, lub założyć własny wątek o bezsensie rejestracji małych pasiek podając co kolega rozumie pod pojęciem "małe". Przy okazji dzięki za informację, że w Polsce hodowcy ryb są tak samo rozdrobnieni i niezorganizowani oraz nieskuteczni jak pszczelarze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, robinhuud napisał:

Jezeli zaistnieje baza danych o pszczelarzach podobna do CEPIK, to pojawi się możliwość skutecznej kontroli handlu na bazarkach i pogonienia z nich dziadów.

Zmartwię kolegę, że nawet powstał kiedyś film, w którym dziennikarz udał się pod wskazany na słoiku adres i nie wykrył uli. Wszystko było pięknie zarejestrowane i z pieczątką.

I co? I g.wno. 

Teraz Sebastian Sztandera opisuje aferę, jak się "ulokalnia" chiński produkt poprzez fikcyjne zakupy w polskich pasiekach. Ale nezarejestrowanych amatorów nikt nie prosi o "sprzedaż" 1500 ton miodu jako własnego. Biorą w tym procederze udział pszczelarze już zarejestrowani. 

Temat wątku to "co tam panie w polskim pszczelarstwie".
PZP deklaruje zjednoczenie środowiska pszczelarskiego. 

Równocześnie PZP od lat lobbuje za zmianami, które nie są pozytywne dla dużej części środowiska pszczelarskiego. 

Innym wątkiem są oczywiście inne organizacje pszczelarskie, które się rozłączyły z PZP. Nie neguję tego. Jeśli chcecie tylko o tym tutaj rozmawiać, nie ma sprawy. Nawet dołożę swoje trzy grosze:

3 godziny temu, Karpacki napisał:

proszę pokazać chociażby jedno pismo uzasadniające  wyrzucenie z PZP któregoś z wyrzuconych Związków, lub uzasadnienie , dlaczego szereg kolejnych Związków z tego PZP wystąpiło. 

Z dużą dozą prawdopodobieństwa, graniczącą z pewnością, chodziło o: 

a) pieniądze

b) stanowiska

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, michalowy napisał:

 

Innym wątkiem są oczywiście inne organizacje pszczelarskie, które się rozłączyły z PZP. Nie neguję tego. Jeśli chcecie tylko o tym tutaj rozmawiać, nie ma sprawy. Nawet dołożę swoje trzy grosze:

Z dużą dozą prawdopodobieństwa, graniczącą z pewnością, chodziło o: 

a) pieniądze

b) stanowiska

Pozdrawiam :)

Nie wiem po co nam te trzy grosze ??  Dokładać to można do czegoś co już jest.  Pisze pan "pieniądze" i "stanowiska". Mam nadzieję że skoro pan pisze , to pan wie. Niech więc się pan podzieli tą wiedzą. Ale tak, aby zrozumiał to każdy kto będzie to czytał.  Jeśli pan tego nie potrafi , tylko chce tu nadal "gdybać", to niech sobie pan ten temat odpuści a skorzysta z dobrej rady Robina i Czarga i założy sobie taki wątek na którym będzie się znał i tam brylował jako fachowiec w danym temacie.  Więcej już nie będę pana o to prosić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to pierwsze decyzje nowego prezydenta, ale wygląda na to, że sprawa zjednoczenia polskiego pszczelarstwa nie ma w PZP wysokiego priorytetu. A więc bez zmian?

witwicki start.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co pan prezydent Witwicki rozumie pod pojęciem "razem zmienimy polskie pszczelarstwo - raz a dobrze". Przydałaby się jakaś precyzyjniejsza deklaracja programowa, bo tego zabrakło w kampanii wyborczej. To dla mnie ważne, bo może niepotrzebnie sobie coś ubzdurałem. "Razem zmienimy PZP", albo "Razem zmienimy Pszczelarza Polskiego" - to rozumiałbym bez emocji, ale i specjalnych nadziei. Jednak dzisiaj patrząc po ilości delegatów (1/200) PZP to tylko 20% polskiego pszczelarstwa. Ze swojej strony deklaruję pomoc.

 

witwicki2.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...