Skocz do zawartości
robinhuud

Co tam panie w polskim pszczelarstwie?

60 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Jest gotowiec sprzed 40 lat, który nic nie stracił na swojej aktualności. Niestety młodsi pszczelarze nie mogą tego pamiętać bo ..... No właśnie dlaczego ? Wciąż tylko apelują o  robienie wszystkiego od nowa.  

Skan_20260221.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 I co Polski Związek Pszczelarski /organizacja ogólnokrajowa/  zrealizował z tego programu???  A może to był jakiś TAJNY program???  

 Ja mam jednak wątpliwości czy jest on WCIĄŻ aktualny jako że, w międzyczasie przeszliśmy z RWPG do Unii a z Układu Warszawskiego do NATO.  Co prawda, w pszczelarstwie chyba(?) te zmiany tak radykalnie nie zachodziły ale... może niektórzy wciąż żyją tamtym klimatem???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Atena napisał:

 I co Polski Związek Pszczelarski /organizacja ogólnokrajowa/  zrealizował z tego programu???  A może to był jakiś TAJNY program???  

 Ja mam jednak wątpliwości czy jest on WCIĄŻ aktualny 

Szanowny panie. Nie był to żaden "tajny program". "Tajny", to był on dla tych którzy do żadnej organizacji nie należeli , a mimo to wydawało im się że spełniają jakąś znaczącą rolę w tym, co się w pszczelarstwie działo.  Podobnie jest nadal. Od Związku oczekuje się określenia, czego środowisko pszczelarskie oczekuje, a następnie oczekuje się że rządzący spełnią ich postulaty. Proszę więc nie zadawać pytania, "co Polski Związek Pszczelarski zrealizował z tego programu". Bo to nie Związek realizuje, tylko składa postulaty, a rządzący tworzą przepisy.  A jak je realizuje, to pokazuje sytuacja że co pewien czas, znów trzeba te postulaty od nowa przedkładać i tak to trwa i trwa.  Zrozumiałe , że pan "ma wątpliwości". Pan po prostu nie wie co się w tym programie znajduje.  Więc proszę się z tym zapoznać, ale na własny koszt, bo ja panu tego nie przekażę gdyż wiem, że pan wydawnictwo które w jakiś sposób przeanalizuje, po prostu wyrzuca na śmietnik. Aby następnie znów "nawoływać" do  redagowania kolejnych postulatów których, po raz wielokrotny , znów będą nierealizowane. Podobnych wydawnictw mam w moim archiwum wiele, ale wybrałem ten za względu na okrągłą rocznicę , kiedy zostało to wydane, a drugie to okoliczność że osobiście pracowałem przy jego druku , pracując w tym czasie w Małej Poligrafii w Kamiannej i mogę powiedzieć że zostało to wydane w nakładzie 500 egzemplarzy z czego pewna ilość została przesłana do wszystkich instytucji związanych z rolnictwem, a reszta przekazana  organizacjom  pszczelarskim, aby uch członkowie wiedzieli o co zabiega się w ich imieniu wobec rządzących.  Niestety, wśród adresatów którzy otrzymali ten materiał, nie było "wolnego strzelca" z Dolnego Śląska, który prawdopodobnie uważa to , za wyjątkowy nietakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Do roku 2000 problematyka pszczelarska interesowała mnie o tyle że jako Przewodniczący Sekcji Winoroślarskiej Związku Sadowników Polskich liczyłem że we współpracy  z  pszczelarzami będę mógł wspólnie realizować jakieś społeczne cele.  PZP jawił się jako prężna, dobrze zorganizowana, ogólnopolska, organizacja pod patronatem ks. Ostacha.  Gotów byłem wejść w te kamasze... ale do czasu kiedy poznałem prawdę i kulisy.  I trwam w swojej ocenie... Bardziej sobie cenię czyste ręce, a za nikogo oczami świecić nie będę choćby ile kolejnych pomyj wylano na mój łysy łeb.  Kilkadziesiąt tysięcy pszczelarzy "zorganizowanych"  w 60 organizacjach - i jakie efekty???  Jakie to widać!!!  I totalna krytyka pod  adresem jednego - niepokornego, który ma odwagę mieć czasem odrębne zdanie... i prezentować je gdzie mu się podoba.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Atena napisał:

   Bardziej sobie cenię czyste ręce, a za nikogo oczami świecić nie będę choćby ile kolejnych pomyj wylano na mój łysy łeb. 

Ja tam nie wierzę do końca w te czyste ręce, bo chyba jakoś te pomyje przecież zmywasz ?!? 🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwięcej twoich..., choć inni często próbowali dorównać.  Godne ubolewania że jeszcze śmiesz zabierać głos.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.02.2026 o 08:00, Atena napisał:

  Nie wiem ilu pamięta projekt programu "rozwoju" pszczelarstwa w Polsce, opracowany w którejś uczelni /rok ok.2014/ której efektem miało być iż kraj będzie miodem i ziołomiodem płynący.  Na szczęście vice minister p. Ilona Klik-Antoniszyn uświadomiła kogo trzeba   że tFurcy  o pieniądzach pamiętali ale o pyłku zapomnieli. Program znalazł należne mu miejsce, czyli w koszu.

Ta Miss Ilona to chyba jakaś zasłużona ludowa działaczka, skoro ją tak wyróżniłeś. Czym to dla pszczelarzy tak bardzo się zasłużyła? Oddaję głos Atenie, (żeby nie było, że mu "śmiem zabierać").

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktywność różnych stowarzyszeń wręcz wybuchowa. Ja znalazłem coś takiego:
 

CONFIRMATION OF THE EBA STATUTE FROM POLAND


 

Date: March 15, 2026
392 views

Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskic confirmed that is joining the European Beekeeping Association!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie "michałowy". Proszę napisać w jakim celu umieścił Pan powyższy wpis.  Co z niego ma wywnioskować przeciętny pszczelarz, który trafi na ten wpis?    Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Karpacki napisał:

Panie "michałowy". Proszę napisać w jakim celu umieścił Pan powyższy wpis.  Co z niego ma wywnioskować przeciętny pszczelarz, który trafi na ten wpis?    Pozdrawiam.

Że Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich dołączyło do Europejskiej Federacji Pszczelarskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie taka wiadomość ma wartość taką jak by mi ktoś powiedział że ," pani w szarym płaszczu i torbą na zakupy , przeszła właśnie z jednej strony ulicy na drugą".   Bardziej interesowało by mnie jak to się dzieje, że Stowarzyszenie liczące kilkanaście osób i dwuletnią historię działalności, otrzymuje kilka miliomów dotacji na swoją działalność  w postaci zakupu "ziołomiodów", a uczciwi pszczelarze nie mają możliwości sprzedać za godziwą cenę swojego naturalnego miodu ??   Ot co....?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wynika z witryny EBA do organizacji tej należą z Polski: Związek Pszczelarzy Ziemi Łódzkiej (możliwy błąd automatycznej translacji), SPP Polanka i ostatnio Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich z Kielc. To bardzo dziwne, że przyjęto do EBA maleńką lokalną kielecką organizację o niedemokratycznym statucie. Aby wstąpić do SPS potrzeba zgodnie z jej niepublikowanym w necie tajnym statutem dwóch członków wprowadzających. Ksero tego statutu musiałem kupić w kieleckim sądzie rejestrowym. Mi prezes Adrian Bukowski odmówił członkostwa i wprowadzających, a więc to analizując dane z KRS 0001063115 - "rodzinna" organizacja hermetyzująca swe szeregi. To takie nieeuropejskie...  
https://ebaeurope-eu.translate.goog/members/?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=sc

 

 

SPS.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prezes tego staropolskiego stowarzyszenia Pan Adrian Bukowski ma powiązania z wieloma różnymi firmami, to chyba bardzo rzutki człowiek i zapracowany, a może tylko lubi być prezesem?

https://rejestr.io/krs/1063115/stowarzyszenie-pszczelarzy-staropolskich/powiazania

https://rejestr.io/osoby/790478/adrian-bukowski

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obraz.png.c7f14dcf96b85c526094c67a5f45498b.png

Zjazdy PZP odbywają się cichuteńko tak jak w jakiejś organizacji konspiracyjnej. Patrząc na zadania statutowe PZP spodziewałbym się od nowego prezydenta w krótkim czasie transmitowanego jawnego mitingu w necie z przedstawicielami organizacji które pozostały, wystąpiły z PZP lub zostały wyrzucone. Pan prezydent ogólnie nieznany pszczelarzom miałby okazję wygłosić ekspoze i swoją diagnozę choroby polskich pszczelarzy. Byłaby również okazja wysłuchać czego oczekują byli członkowie PZP by wrócić. Powinna również zostać podana na tacy sytuacja finansowa PZP i plany odnośnie majątku wszystkich polskich pszczelarzy - Domu Pszczelarza. Bez ruszenia tych spraw ruch pszczelarstwa do przodu jest wg mnie niemożliwy. Obecna sytuacja narusza standardy europejskie społeczeństwa obywatelskiego.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, robinhuud napisał:

Zjazdy PZP odbywają się cichuteńko tak jak w jakiejś organizacji konspiracyjnej.

Kiedy byłem w sobotę na zjeździe "Polanki", to wszyscy jakoś wiedzieli, że równocześnie PZP wybiera prezydenta. 

Za to powiedzieli, że kol. robinhuud mało podróżujący jest. A szkoda, byśmy piątkę przybili. Pytałem o kolegę. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, michalowy napisał:

Za to powiedzieli, że kol. robinhuud mało podróżujący jest. A szkoda, byśmy piątkę przybili. Pytałem o kolegę. :)

Panie "michałowy". Ja bym jednak radził, aby Pan spróbował rozpoznać, kto jest kim , zanim zacznie oceniać czy ktoś jest "mało podróżujący " . Najlepiej gdyby Pan sam go o to zapytał.  Ja ze swojej strony uważam się  za  "dużo podróżującego" , I przez wiele wiele lat brałem udział we wszystkich spotkaniach Polanki , bez względu na to, gdzie się one odbywały, czy w Mrągowie, czy w Kalsku.  Dziś dobijam  osiemdziesiątki, i dalej brał bym udział w kolejnych spotkaniach,  gdyby nie fakt, że administratorzy grupy Polankowej na FB, nie są w stanie odpowiedzieć mi , za co zostałem zablokowany i nie mogłem pisać na tej grupie??  Zadałem tylko merytoryczne pytanie producentowi izolatorów panu dwojga nazwisk , niejakiemu Pietrzakowi - Kubiakowi , w sprawie dotyczącej programu VR 2033.  Widocznie , przez czas mojej aktywnej działalności na rzecz tej organizacji, nie zasłużyłem sobie na to.  Nadal czekam odpowiedzi, na zadane Panu Prezesowi pytanie. I ma kolega rację. Kiedyś jeszcze użytkownicy nie zdążyli popowracać do domów, jak już na stronie były materiały dla tych, którzy fizycznie  z różnych przyczyn nie mogli być  na spotkaniu.  A wielokrotnie ze spotkań prowadzone były transmisje.  Nie mam pojęcia dlaczego zarzucono ten dobry zwyczaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jejku, mam nadzieję nie obraziłem. To był taki żart. Że kolega Wiktor nie był "na wydarzeniu", a teraz pisze, że PZP po cichu zorganizowało spotkanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego michałowy. Takie małe "pocieszenie". Na witrynie Polanki informacja o zjeździe i jego "zawartości" ukazała się jednak przed zjazdem, a na witrynie PZP - po zjeździe. Rzeczywiście jestem mało ruchliwy - starość. Możemy spotkać się w dogodnym terminie bezpłatnie na prywatnej telekonferencji w necie i pogadać o dupie pszczelarki Maryni. Mam kamerkę i mikrofon, wystarczy oprogramowanie Meet z Google. To dzisiaj abecadło. Np nasze bratnie Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich za 145 tysiaków z FPRO zorganizowało ambitnie 19 webinarów "Pszczelarskie czwartki" - w niektórych mimo odmowy przyjęcia do organizacji brałem osobiście udział i sprawdziłem frekwencję. Kiedyś w Polance też było informatycznie jakoś inaczej...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem bardzo ciekaw decyzji nowego prezydenta PZP w temacie zjednoczenia polskiego pszczelarstwa. Jest to wg mnie niezmiernie trudny temat. Podobny do rozprawienia się z "kultem jednostki" w polityce. Na początek pan prezydent publicznie oświadczył, że podjął prezydenturę z marszu i zaskoczenia. Świadczy to niestety o nieprzygotowaniu zjazdu, braku przedzjazdowej dyskusji o programie naprawczym. Tadeusz Dylon obiecał naiwnym, że zakończy wymyśloną przez Tadeusza Sabata tradycję z "prezydentowaniem" pszczelarzom i ich pszczołom. Prowadziło to do komicznych sytuacji gdy sekretarka ministra rolnictwa mowiła do ministra przełączając telefon: panie ministrze, dzwoni prezydent. Historia PZP to pasmo wywalania organizacji i pszczelarzy za samodzielne myślenie, notorycznego łamania statutu przez władzę, przekraczania kompetencji, robienia parodii z przywileju władzy  karania i wyróżniania organizacji członkowskich i pszczelarzy. krzywdzenia wielu ludzi za głoszenie prawdy. Podjął się pan bardzo trudnego zadania panie prezesie Witwicki. Ale życzę Panu powodzenia i deklaruję się z pomocą naprawczą w miarę ubywających sił. Piłka w Pana rękach. Na fotografiach ze zjazdu naliczyłem około 100 delegatów. To oznacza, że do PZP należy około 20 000 pszczelarzy, co stanowi wg oficjalnych danych mniej niż 20% ich liczby. PZP traci prawo do reprezentowania środowiska pszczelarzy w dialogu społecznym.
Moje rady - najpilniejsze zadania:
1. udrożnić i urealnić obieg informacji organizacyjnej poprzez założenie forum PZP. 
2. roztajnienie działalności komisji rewizyjnej,  niecenzurowana przez zarząd - samodzielna zakładka na witrynie internetowej PZP;
3. roztajnienie finansów i sytuacji prawnej organizacji
4. wyjaśnienie sprawy własności domu pszczelarza (nie chodzi o zapis notarialny w KRS)
5. amnestia organizacyjna, próba rozliczenia się z historią i naprawa krzywd moralnych.

6. podjęcie próby statutowego odejścia PZP od ustawy Jaruzelskiego z 1982 roku.

Bez tego nie ma szansy by władza wykonawcza poważnie traktowała środowisko pszczelarskie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To PZP był głównym 'lobbystą' w kwestii przepisu, jaki nie obowiązuje teraz hobbystycznych hodowców ryb i hobbystycznych hodowców kur na własne potrzeby. A hobbystycznych pszczelarzy od 12 dni już obowiązuje. 

Chodzi oczywiście o rejestrację od jednego ula. Ma się obowiązek podać imię, nazwisko, pesel, lokalizację, liczbę uli, telefon, email, stronę (jeśli się posiada). Do tego weterynarz żąda nierzadko "potencjału" pasieki, czyli do ilu rodzin można trzymać. Nowością w Krakowie jest bodajże opłata skarbowa 10zł. Nie wiem za co. Za kopię papierka dla siebie?

Co to oznacza?

PZP stał się organizacją, która chroni pszczelarzy z zacięciem biznesowo - produkcyjnym (którzy już są zarejestrowani) przed ich drobnymi, pochowanymi kolegami, których ci pszczelarze biznesowi się boją i upatrują w nich źródła problemów w ich wspaniałych wielkich pasiekach. 

Nie jest to dobre na wielu płaszczyznach, o których być może napiszę. 

Zaczynając od płaszczyzny: co ma z tego Polskie Rolnictwo, czyli strategiczna gałąź gospodarki, jaką jest produkcja żywności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...