Skocz do zawartości
robinhuud

Co tam panie w polskim pszczelarstwie?

33 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Kryzys w PZP. Z powodu niemożności pszczelarzy porządnego zorganizowania się politycy mylą Polską Izbę Miodu z organizacją pszczelarzy.  Nie ma próżni, więc deklaruje się na YT z przejęciem pszczelarskiej władzy pan Jewhen z ukraińskiej firmy handlującej miodami MrPolBee. W samym PZP trwa pucz Badeńskiego, który nawołuje do niepłacenia składek na PZP i zebrał już 6 baronatów. Ciekawa sytuacja w największej liczebnie organizacji - WZP Rzeszów, gdzie nasi koledzy pszczelarze mają spore problemy. Osierocił ich prezes prezydent, który podobno dalej trzyma rączkę na kasie i nie chce pozbyć się atrybutów władzy. Deficyt feromonu matecznego spowodował to, że komisja rewizyjna zwołała Zjazd Nadzwyczajny nie mogąc uzyskać dostępu do dokumentów. Nowy prezes brnie w pucz Badeńskiego i chyba nie za bardzo wie jak wyjść z kryzysu. Nikt nie powiadomił delegatów listem poleconym o terminie (tylko skromna informacja na witrynie WZP) i tematyce obrad. Prawdopodobnie idzie destrukcja w stronę unieważnienia uchwał tego zjazdu. Coraz więcej ludzi mówi o zakończeniu biegu PZP i powstaniu w to miejsce czegoś nowego opartego na nowej formule. Gdy rozleci się PZP - co z Kamianną? Stary nowy prezydent nieelekt PZP nawet nie potrzymał sobie na Jasnej Górze mikrofonu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólny tumiwisizm. Narasta zniecierpliwienie środowiska. Zanik autorytetów pszczelarskich i naukowych w tej branży. Narasta proces zmniejszania lub pozbywania się pasiek, coraz więcej ogłoszeń sprzedaży, a co za tym idzie - spadek cen i wartości pszczół. Przygnębiająca sytuacja z importem miodów i substancji miodopodobnych, które nie są przez organa kontrolne państwa rozróżniane. Substancje miodopodobne i ich mieszaniny są klientom marketów rozdawane jako premia za duże zakupy świąteczne, co oczywiście ma swój skutek w popycie i podaży. Zgodnie z prawem Kopernika gówniany miód wypiera z rynku porządny. Zażarta walka o nielicznych klientów - pszczelarzy firm okołopszczelarskich zlizujących tradycyjnie śmietankę refundacji. Pszczelarze nie są w stanie sensownie zorganizować się i wymusić na państwie rozwiązań systemowych dających perspektywę sensownego zapylania środowiska naturalnego Polski. Nie widać obiecanego europrawa pszczelarskiego w miejsce porzuconego polskiego (normy na miód i wosk). Ponura prognoza stanu wiosennego pszczół. Rząd nie ma jasnej koncepcji co dalej z pszczelarstwem i nie dba o ten niszowy elektorat. Zwiększa tylko dopłaty, co odnosi odwrotny do zamierzonego skutek. Brak sprzężenia zwrotnego - nikt nie analizuje skutków patologicznych wcześniejszych dopłat i brniemy w nie dalej jak ćma do świeczki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idzie nowe!
Z inicjatywy Karpackiego Związku Pszczelarzy w Nowym Sączu oraz Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie w dniu 14 grudnia 2024 podjęto działania organizacyjne dla utworzenia na warunkach federacyjnych „Ogólnopolskiej Federacji Organizacji pszczelarskich”. Przesłanką do takiego działania jest rozdrobnienie środowiska pszczelarskiego oraz - w opinii pszczelarzy - niezadowalająca działalność Polskiego Związku Pszczelarskiego. Nowa organizacja nie będzie odwzorowywać działalności PZP; będzie to organizacja o statusie non profit i działająca pro pudlico bono dla środowiska pszczelarskiego.
Kolejnym krokiem będzie przygotowanie statutu i rejestracja Federacji. Serdecznie zapraszamy wszystkie organizacje, które chciałyby już na tym etapie włączyć się w to nasze wspólne przedsięwzięcie. Zainteresowanie organizacje zostaną zaproszone na spotkanie, na
którym szczegółowo omówimy projektowane założenia organizacyjne. Korespondencję prosimy kierować na adres e-mail: ofop@vp.pl
Szczegóły pod linkiem:
Razem możemy więcej.
Serdecznie zapraszamy.

https://www.facebook.com/profile.php?id=100059594779911
https://kzp.nsacz.pl/2024/12/14/zalozenie-ogolnopolskiej-federacji-organizacji-pszczelarskich/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka myśli moderatora w niedzielne przedpołudnie.

Kto wypełni próżnię we włądzy pszczelarskiej w Polsce? Mamy aktualnie kilku kandydatów do władzy:
1. Polski Związek Pszczelarzy z wyślizganą łyżwą w postaci prezydenta bez legitymacji zjazdowej - Tadeusza Sabata. Bohatera wielu afer finansowych i sternika na licznych zakrętach mętnej wody. Wydaje się, że podjął on aktualnie ostatnią próbę zrobienia czegoś nieokreślonego znanego tylko jemu z Domem Pszczelarza w Kamiannej. Ta organizacja nie ma szansy na przywództwo z powodu licznych nierozliczonych kompromitacji. Nie ma ona charakteru demokratycznego, ponieważ pozbyła się sama swej skutecznej komisji rewizyjnej i sądu organizacyjnego (Rady PZP). Wykorzystuje ona ustawę z 1982 roku jako immunitet dla kacyków organizacji rolniczych podpisany przez Wojciecha Jaruzelskiego. Aktualnie nie dysponuje ona autorytetami moralnymi potrzebnymi dla przywództwa. Jest lekceważona nawet przez władze państwowe, które dla własnej wygody udają że nie widzą iż nie reprezentuje już ona większości polskich pszczelarzy. Jest z łatwością rozgrywana w krajowym i europejskim pszczelarskim dialogu społecznym oraz przy tworzeniu prawa pszczelarskiego.
2. "Pucz Badeńskiego" - organizacja nieformalna (bez statutu i nierejestrowana - bez osobowości prawnej) sześciu organizacji - członków PZP. Prze ona w kierunku buntu wewnątrz PZP polegającego na pozbyciu się Tadeusza Sabata i przejęciu władzy. Ma to polegać na spowodowaniu bankructwa zarządu PZP poprzez niepłacenie składek przez pozostałych członków PZP. Wydaje się, że organizacja ta nie ma zbyt wielu szans w środowisku pszczelarzy choćby z powodu silnych powiązań swego wodza, który prywatnie jest teściem Tomasza Łysonia.
3. Mr. PolBee - firma handlująca importowanym miodem z kapitałem ukraińskim. Jej właściciel Jewhen Kyrylko nawołuje na YT do zjednoczenia się pod jego skrzydłami dla wszechstronnego rozwoju polskiego pszczelarstwa. Myślę, że ze względu na wielkość importu miodów z Ukrainy - koncepcja w Polsce utopijna
4. Inne struktury bez statutów i osobowości prawnej jak komisje przy Sejmie i Senacie, komisja Przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Działają one bez konsultacji ze środowiskiem pszczelarskim, są bezradne i nie sprawdziły się. Są bez inicjatywy i bez sukcesów w zakresie tworzenia prawa pszczelarskiego. Reprezentują przed nie wiadomo kim nie wiadomo kogo. Działają w oparciu o mętne regulaminy.
5. Fundusz Promocji Roslin Oleistych. Nie ma on ambicji sprawowania władzy pszczelarskiej, ale wiadomo że władza jest tam gdzie jest kasa. Tam jednak kasa nie ma legitymacji pszczelarzy. Nie wiadomo kim jest i na jakiej podstawie działa jego przywódca Marek Barzyk. Fundusz ten nie rozlicza się skutecznie i przejrzyście z posiadanego pieniążka publicznego, którym dysponuje w mętnych okolicznościach. A pieniążek to niemały, większy niż roczny budżet PZP ze składek członkowskich.
6. Polanka i Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych jakoś nie startują w tych zawodach.
W tych okolicznościach wydaje się, że Federacja Polskich Organizacji Pszczelarskich ma duże szanse. Warunkiem sukcesu będzie przejrzysty demokratyczny statut nie oparty na ustawie z 1982 roku i nowa koncepcja radykalnego obniżenia kosztów utrzymania władzy dla pojedynczego pszczelarza.  Bardzo ważnym jest również praktyczne wykorzystanie mediów, w tym internetu do sprawowania tej władzy i kontaktów z pszczelarzem. Koniecznym wydaje się jeden głos na zewnątrz organizacji z oficjalną opinią pszczelarzy w dialogu społecznym z władzą i w innych sprawach (oficjalny rzecznik prasowy). Bardzo ważnym wydaje się rozgraniczenie na poziomie statutu kto jest pszczelarzem i odcięcie się w ten sposób od wpływu na organizację firm okołopszczelarskich żerujących na środowisku pszczelarzy - hodowców owadów zapylających środowisko przyrodnicze. Warunek zapylania środowiska przy produkcji miodu powinien być elementarnym i bezwzględnym kryterium przyjęcia danej organizacji do Federacji.

jewhen.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wynika z wyżej linkowanego materiału IPN Tajny Współpracownik "Pszczółka" nosi to samo nazwisko co aktualny Prezydent PZP,  urodzony jest też tego samego dnia tj. 20 marca 1951 r.!

Tadeusz Sabat został po raz pierwszy wybrany Prezydentem PZP w 1999 r. i sprawował tę funkcję przez kolejnych 18 lat. Wcześniej był posłem PSL w Sejmie II kadencji (1993-97), nie dostał się do Sejmu na następną kadencję (PSL straciło wówczas ponad 100 miejsc poselskich). Staż sejmowy jakkolwiek krótki i niezwiązany z działalnością na rzecz pszczelarstwa (brak jakichkolwiek odniesień w wystąpieniach, zapytaniach, interpelacjach czy oświadczeniach) z pewnością był jednym z ważnych powodów dla których powierzono Tadeuszowi Sabatowi po raz pierwszy funkcję Prezydenta PZP. W Sejmie II kadencji nie trzeba było składać oświadczeń lustracyjnych, później sprawa się skomplikowała... Ciekawe czy gdyby delegaci na Walny Zjazd PZP znali materiały z IPN powierzyliby funkcję Prezydenta PZP T. Sabatowi, czy też nie?

 

Siadła "Pszczółka" na jabłoni i otrzepuje kwiat
Otrzepuje, zaklepuje, tumani pszczelarską brać.
 

I cóż, że z UB-ecji?

441144536_809135607353872_9177496658028340089_n-A-kwadrat-250x240.jpg

Mrówka, Pszczółka i ..............Nicrophorus Polankowy?

Dwaj byli i jeden obecny Prezydent PZP na wspólnej imprezie firmy Babik-Sabat

DSC_6414.jpg

 http://www.firmababik.pl/archiwum.htm

Trzej przyjaciele z boiska skrzydłowy bramkarz I łącznik
Żyć bez siebie nie mogą dziarscy I nierozłączni
Niejeden mecz już wygrali niejeden przegrać zdążyli
Często się rozjeżdżali lecz zawsze znów się schodzili.

--------------

Tu tercet z kwiatkiem:

image.jpeg.cdcf439f1ffd14707fceb1ce85a09b2d.jpeg

Brawo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak więc widać sytuacja sterowania polskim pszczelarstwem jest skomplikowana. Przewodniczący komisji d/s pszczelarskich przy ministrze rolnictwa Waldemar Kudła został ostatnio prezesem Apislavii. Mając w rękach takie dwa ważne sznurki do pociągania nie potrafi on jednocześnie zaprowadzić porządku w pszczelarstwie Dolnego Śląska, gdzie sytuacja na naszym forum określana jest mianem piekiełka. Zabiera się on jednocześnie za porządki w pszczelarstwie Kazachstanu. O parlamentarnym zespole d/s wspierania pszczelarstwa nie działającym na podstawie swego sześcioparagrafowego regulaminu szkoda mówić. https://orka.sejm.gov.pl/opinie10.nsf/nazwa/Zesp_reg928/$file/Zesp_reg928.pdf Do tego sypiące się naukowe pszczelarskie Puławy, jego śmieszne nic nie mogące na rynku podróbek laboratoria bez akredytacji i naukowcy z zawstydzającym dorobkiem naukowym w oficjalnym, prowadzonym przez nich samych rankingu (index Hirsha itp) . Wszystko to powoduje że rodzą się nowe ośrodki nieformalnego sterowania pszczelarstwem. Na taki sadzi się ośrodek w Stróżach, gdzie mamy ostatnio rodzinny koncert wyróżniania odznaczeniami państwowymi w niepoważnych biesiadnych okolicznościach. Przypomina to trochę kradzież władcy prawa bicia monety przez jego  szambelana. Przywilejem władcy jest wyróżnianie i karanie i tak jest postrzegany ten, kto odznacza. Zupełnie zatraca się wychowawcza funkcja tych odznaczeń i tracą one swój status. Niektórzy naukowcy i urzędnicy państwowi podpierają tą prywatną imprezę swoim autorytetem. Podobną sytuację mamy w konkurującej ze Stróżami Kleczy powiązanej rodzinnymi wiezami z "puczem Badeńskiego". Działa tam rodzinna firma zarejestrowana sprytnie jako fundacja (patrząc na skład jej władz i statut). Firma ta nie ma legitymacji społecznej i charakteru demokratycznego, jest to zupełnie prywatne przedsięwzięcie. Następnym wyrastającym ośrodkiem kierowania pszczelarstwem jest Polska Izba Miodu. Władza myli handlarzy miodem z pszczelarzami, a ci pierwsi wychodzą przed orkiestrę i w mediach ochoczo i autorytatywnie wypowiadają się w imieniu środowiska pszczelarzy. Co ciekawe nie ma ich kto pogonić. W mojej ocenie polskie pszczelarstwo stoi na skraju ciężkiego kilkuletniego kryzysu. TW "Pszczółka" z "jego" niedemokratyczną organizacją PZP pozbawioną organów kontrolnych (komisja rewizyjna, rada i sąd) jest bardzo kiepskim pomysłem na obecne czasy. Może sprawdzi się powstająca Konfederacja? Sugerowałbym pilną społeczną konsultację w necie statutu przed jego rejestracją w KRS. W miarę powstawania ważne wydaje się być liczenie szabel, by precyzyjnie określić moment, w którym Federacja zacznie reprezentować większość środowiska polskich pszczelarzy, bo ma to bardzo konkretne przełożenie. W tym wszystkim brak wizji jak ma wyglądać pszczelarstwo w przyszłości. Rozumiane jako co? Biznes, czy może służba zapylania środowiska?. Na razie mamy nieformalny podział na pszczelarstwo: przemysłowe (PIM), zawodowe, półzawodowe (dorabianie do emerytury/renty), amatorskie i  - bezulowe (handel miodem przy rejestracji fikcyjnej pasieki). Nie wiadomo prawnie kto jest pszczelarzem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, robinhuud napisał:

Jak więc widać sytuacja sterowania polskim pszczelarstwem jest skomplikowana. Przewodniczący komisji d/s pszczelarskich przy ministrze rolnictwa Waldemar Kudła został ostatnio prezesem Apislavii. Mając w rękach takie dwa ważne sznurki do pociągania nie potrafi on jednocześnie zaprowadzić porządku w pszczelarstwie Dolnego Śląska, gdzie sytuacja na naszym forum określana jest mianem piekiełka. Zabiera się on jednocześnie za porządki w pszczelarstwie Kazachstanu. O parlamentarnym zespole d/s wspierania pszczelarstwa nie działającym na podstawie swego sześcioparagrafowego regulaminu szkoda mówić. https://orka.sejm.gov.pl/opinie10.nsf/nazwa/Zesp_reg928/$file/Zesp_reg928.pdf Do tego sypiące się naukowe pszczelarskie Puławy, jego śmieszne nic nie mogące na rynku podróbek laboratoria bez akredytacji i naukowcy z zawstydzającym dorobkiem naukowym w oficjalnym, prowadzonym przez nich samych rankingu (index Hirsha itp) . Wszystko to powoduje że rodzą się nowe ośrodki nieformalnego sterowania pszczelarstwem. Na taki sadzi się ośrodek w Stróżach, gdzie mamy ostatnio rodzinny koncert wyróżniania odznaczeniami państwowymi w niepoważnych biesiadnych okolicznościach. Przypomina to trochę kradzież władcy prawa bicia monety przez jego  szambelana. Przywilejem władcy jest wyróżnianie i karanie i tak jest postrzegany ten, kto odznacza. Zupełnie zatraca się wychowawcza funkcja tych odznaczeń i tracą one swój status. Niektórzy naukowcy i urzędnicy państwowi podpierają tą prywatną imprezę swoim autorytetem. Podobną sytuację mamy w konkurującej ze Stróżami Kleczy powiązanej rodzinnymi wiezami z "puczem Badeńskiego". Działa tam rodzinna firma zarejestrowana sprytnie jako fundacja (patrząc na skład jej władz i statut). Firma ta nie ma legitymacji społecznej i charakteru demokratycznego, jest to zupełnie prywatne przedsięwzięcie. Następnym wyrastającym ośrodkiem kierowania pszczelarstwem jest Polska Izba Miodu. Władza myli handlarzy miodem z pszczelarzami, a ci pierwsi wychodzą przed orkiestrę i w mediach ochoczo i autorytatywnie wypowiadają się w imieniu środowiska pszczelarzy. Co ciekawe nie ma ich kto pogonić. W mojej ocenie polskie pszczelarstwo stoi na skraju ciężkiego kilkuletniego kryzysu. TW "Pszczółka" z "jego" niedemokratyczną organizacją PZP pozbawioną organów kontrolnych (komisja rewizyjna, rada i sąd) jest bardzo kiepskim pomysłem na obecne czasy. Może sprawdzi się powstająca Konfederacja? Sugerowałbym pilną społeczną konsultację w necie statutu przed jego rejestracją w KRS. W miarę powstawania ważne wydaje się być liczenie szabel, by precyzyjnie określić moment, w którym Federacja zacznie reprezentować większość środowiska polskich pszczelarzy, bo ma to bardzo konkretne przełożenie. 

A jakie są plany w stosunku do osób niezrzeszonych? Mam na myśli osoby , które zraziły się do wszelkich organizacji pszczelarskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, lech napisał:

A jakie są plany w stosunku do osób niezrzeszonych? Mam na myśli osoby , które zraziły się do wszelkich organizacji pszczelarskich.

Może gdyby tych niezrzeszonych była przytłaczająca większość, tak na przykład z 99,9% pszczelarzy, (wiem to utopia, ale pomarzyć przecież można), a tych zrzeszonych: kacyków, baronów i różnego rodzaju społeczników-dobrodziejów, szafarzy unijno-krajowego "wsparcia" jakieś 0,01%,  to ten cały organizacyjny pszczelarski syf obumarłby samoistnie, wysechł jak stary strup i odpadł od zdrowej społecznej tkanki? Gdyby tak nagle członkowie wszystkich tych związków,, stowarzyszeń i organizacji pszczelarskich gremialnie oddali swoje legitymacje, wypisali się z nich i przestali płacić składki to po dwu , trzech latach można by zacząć budować ogólnopolskie przedstawicielstwo pszczelarzy od nowa, na surowym korzeniu, na nowych jasnych zasadach ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozwiązanie problemu przynależności do Federacji pszczelarzy singli powinien zawierać statut. Trzeba trochę poczekać, bo na dzień dzisiejszy jest mi wiadome, że członkami nowej federacji w pierwszej kolejności mają być organizacje  aktualnie niezrzeszone w PZP. Statut musi również szukać rozwiązania dla przystąpienia do tej federacji również organizacji zrzeszonych w PZP. Praktycznie statuty tych organizacji nie zabraniają zrzeszania się w innych organizacjach. Statut nowej federacji ma nie opierać się o ustawę Jaruzelskiego z 1982 roku, a jej statut powinien uwzględniać dopuszczenie organizacji będących dziś rolniczymi organizacjami branżowymi. Takie organizacje muszą dostać czas na ewentualną zmianę swoich statutów, która może zaistnieć tylko na walnych zjazdach.  Mogą one zachować swoje dotychczasowe statuty, ale byłoby to nieestetyczne. Czekamy na propozycję Statutu Federacji. Powinien on zostać gruntownie publicznie przekonsultowany przed rejestracją w KRS dla dobra tej Federacji. Polanka jako stowarzyszenie ma wolną drogę i żadnych przeszkód.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Statut, statuty, statutów..."

Wiara w zbawienne działanie statutów w kraju w którym od roku bezkarnie łamane są zapisy konstytucji jest wiarą życzeniową, "na ten czas", niestety.

Jeżeli Federacja ma stać się nową jakością w polskim pszczelarstwie to podstawowym założeniem powinno być określenie, że żaden z jej podmiotów nie będzie zastępował organów państwa w pośrednictwie w przekazywaniu pieniędzy z tzw. "programów pomocowych".

A co do Polanki - "ma wolną drogę i żadnych przeszkód" by do Federacji dołączyć, a cóż jej zostało skoro nie potrafiła wypracować własnej wizji i pociągnąć innych za sobą, podążać musi za wizją cudzą.

I pewnie podąży przecież jakiś czas temu żeby zademonstrować swoją "aktywność" wzięła udział w rajdzie maluchów zorganizowanym przez firmy Pana Łysonia, a ostatnio wsparła działania skompromitowanego prezydenta PZP T. Sabata uczestnicząc w zwołanym przez niego spotkaniu w sprawie tzw. Interwencji Pszczelarskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj środa. Można śpiewać pod choinką.


Bzzz bzz - Podskocz "Pszczółko"
Bzzz bzz - zatocz kółko
Bzzz bzz - w górę w dół
na trójkącie plum plum plum.


Bzzz bzz - zadzwoń dzwonkiem
Bzzz bzz - goń za słonkiem
 Bzzz bzz - w górę w dół
na trójkącie plum plum plum.


Wersja krajowa i apislavska (Ukraina):


https://www.facebook.com/watch/?v=379093037106047

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Puławach ożywienie. Nowiutkie laboratorium z unijnej kasy. Ciekawe, czy pójdą za tym akredytacje i ambitniejsze badania miodu i wosku. Uzupełnienia kadrowe. Czy będzie można w razie czego liczyć na zatrudnionych tam naukowców jako niezależnych od biznesu przypszczelarskiego biegłych sądowych dysponujących nie wywołującymi śmiechów sądowych argumentami?. A może badania dla pszczelarzy nieakredytowanymi metodami zostaną przecenione jako niepełnowartościowe?
https://www.gov.pl/web/ijhars/metody-analityczne-stosowane-w-badaniach-jakosci-handlowej-miodow

Cieniutko z miodem, jeszcze cieniej z woskiem:
http://www.opisik.pulawy.pl/lbjpp/download/zakres_akredytacji_AB_715.pdf

 

inhort.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://www.tvp.info/89381922/import-miodu-przede-wszystkim-z-chin-i-ukrainy-powaznym-problemem


Wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak przyznał, że Polska nie jest samowystarczalna w produkcji miodu i nie posiada laboratoriów akredytowanych przez UE, które mogłyby stwierdzić zafałszowanie produktów. Zapewnił jednak, że inspekcje regularnie kontrolują importowany miód i większość próbek spełnia normy. 
Resort zapowiedział przygotowanie projektu rozporządzenia, które określi dokładny skład mieszanek miodowych – w tym procentowy udział miodu z poszczególnych krajów. Nowe przepisy mają obowiązywać od czerwca 2026 r.


Może ktoś wie o jakich normach mowi Jacek Czerniak, gdy dla miodu, wosku i innych spraw pszczelich PN nie obowiązują, a norm unijnych nie ma. 
Tymczasem IJHARS w Bydgoszczy (Toruń?) nie wpuścił  ostatnio na polski rynek ponad 40 ton miodku z importu made in China.
Nie podają importera. Pewnie nie pozwala RODO. Pszczelarze masowo w ciszy medialnej likwidują pasieki.

 

Dla słabszych: pszczelarzu zrzeszony, nie obciążaj zarządu swej organizacji swoimi dopłatami. Weź swoje sprawy w ARiMR w swoje ręce i pomóż mniej sprawnym. 
Wnioskowanie o pomoc:
Nabór wniosków na Interwencji w sektorze pszczelarskim planowany jest w terminie 24.10–28.11.2025 r. 
 Wnioski składane wyłącznie przez pszczelarzy:
 - ułatwienie prowadzenia gospodarki wędrownej
 - wspieranie badania jakości handlowej miodu oraz identyfikacja miodów odmianowych

Wnioski składane wyłącznie przez organizacje pszczelarskie:
 - wspieranie podnoszenia poziomu wiedzy pszczelarskiej

Wnioski składane zarówno przez pszczelarzy jak i organizacje pszczelarskie  (hybryda):
 - inwestycje, wspieranie modernizacji gospodarstwa pasiecznych
 - wspieranie walki z warrozą produktami leczniczymi
 - pomoc na odbudowę i poprawę wartości użytkowej pszczół

 Wnioski składane przez jednostki naukowo-badawcze:
 - wsparcie naukowo-badawcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zaistniał ciekawy apizgrzyt. Przeglądając na Google Maps pszczelarski światek natrafiłem w miejscoweości Mokra koło Kłobucka na renomowaną firmę "Orion" i sąsiadującą z nią firmę "Miody Polskie". Do tej drugiej klient o ksywce Baston przykleił negatywną opinię, że został oszukany, że żąda, że...  Myślał, że kupuje dziecku coś polskiego, a ty fe - Chińczyk. Zdjęcia słoika z pyłkiem w linku. Klient prawdopodobnie gdzieś z Białej Podlaskiej, mam nadzieję, że tylko roztargniony, a nie złośliwy - nie obejrzał dokładnie słoika, bo wtedy zauważyłby, że pyłek wprowadziła na rynek inna firma o takiej samej nazwie i w związku z tym niewłaściwie adresuje swe żale krzywdząc ludzi z Mokrej. Chińsko - ukraiński pyłek mianowicie umieściła na rynku inna firma o identycznej nazwie "Miody Polskie" z Lubienia Kujawskiego. Nie byłoby nawet w tym nic dziwnego, że firma spod Włocławka o szumnej nazwie "Miody Polskie" handluje mieszaniną pyłków pochodzących z krajów spoza UE sama, nie zakładając organizacji "Polska Izba Pyłków". Nie zwróciłbym na cały ten zgrzyt uwagi, gdyby nie to, że właściciel tej firmy Jerzy Tyszko jest wiceprezesem Akademii Pszczelarstwa i Zrównoważonego Rozwoju. Organizuje więc co roku ponoć prestiżowy konkurs na polskiego Pszczelarza Roku oficjalnie wspierany przez możnych i władców naszego świata. Mając pewne wydaje się uzasadnione wątpliwości jako człek ostrożny tradycyjnie sprawdziłem siedzibę, statut i KRS 0000838832 tej organizacji. Wygląda na to, że we władzach organizatora konkursu na polskiego pszczelarza roku mamy osobę o ukraińsko brzmiącym nazwisku Petro Bliszczuk z piaseczyńskiej firmy Globol Poland. Witamy tego pana w Akademii -prawdopodobnie  mieszaninie działaczy pochodzących i niepochodzących z krajów UE. Czekamy na oficjalną Polską Izbę Wosków oficjalnie i uczciwie, zgodnie z procedurami handlującą mieszaninami wosków by zamknąć apilogikę. Coraz więcej ogłoszeń "sprzedam ule".

Proszę przewinąć lewy panel.
https://www.google.com/maps/place/Miody+Polskie/@50.9763464,18.9444697,13z/data=!3m1!5s0x4710bc928a10580d:0x90c48a19ffd3af7c!4m6!3m5!1s0x4710bc928a20c37f:0xd1873a361106f46e!8m2!3d50.9542879!4d18.9153068!16s%2Fg%2F11g8p8j5g7?hl=pl&entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MTEwMi4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D

Na Kujawach jak widać. Pochodzącą z lubieńskich Polskich Miodów (nie z Mokrej!!!) standaryzowaną ręcznie w wiadrze mieszaninę pyłków ukraińsko chińskich ładują w słoiki ręcami i palcyma. Akcja - stara lipa. Link na zdjęciu.

apicom lubien.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj tj 21 grudnia 2025 odbył się nadzwyczajny zjazd WZP Rzeszów. Największa liczebnie organizacja (składki) znalazła się znaczącą większością głosów poza PZP. Co dalej z PZP? Czy drugi garnitur kierownictwa poradzi sobie z sytuacją finansową?  (informacja tlf uzyskana z biura WZP Rzeszów)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawa rozmowa pszczelarza roku z jego dobrodziejem - handlarzem o zapylaniu kwiatów ukraińsko chińskim pyłkiem. Swoją drogą jakoś nikt się nie martwi że przez takich handlarzy może dojść do powstania różnych dziwnych mieszańców roślin z Polski i Chin. Pytanie lajkonika pszczelarskiego: czy taki importowany pyłek nie powinien być jakoś sterylizowany powiedzmy twardym promieniowaniem? Czy wysuszone obnóża są plenne?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z cyklu: SNY PSZCZELARZA
Dziś śniła mi się gorąca debata programowa i statutowa w pszczelarskich mediach przed czekającym nas za miesięc Zjazdem PZP. Że kilku charyzmatycznych ludzi walczy o tytuł prezydenta/prezesa PZP. Podobno dotychczasowy, wyślizgany jak stara łyżwa zrezygnował i nie będzie już manipulował delegatami. Śniło mi się również, że zadzwoniłem do rzecznika prasowego PZP i dowiedziałem się wiarygodnie u źródła, czy klaster wróci na łono, jak jest aktualnie z członkostwem WZP Rzeszów, kto jeszcze szykuje się do exitu i czy PZP stać na Zjazd. Co prawda w tej dziwnej organizacji za uczestnictwo (wikt i opierunek) w zjeździe PZP bulą z własnej kieszeni delegaci z poszczególnych baronatów. Jezeli tak jest, to nie ma co liczyć na zjednoczenie środowiska, bo PZP nie stać na zaproszenie na swe obrady przedstawicieli tych baronatów, które już podziękowały, przedstawiciela Polanki, SPZ. A to podstawowy obowiązek statutowy. Ciekawe, czy PZP wyszedł z długów i będzie go stać na utrzymanie biura przy Świętokrzyskiej? Śniło mi się, że delegaci w noc przed głosowaniami degustowali miodówkę z miodu z Mercosur ze spirytusem z krajów spoza UE (ruski bimber). Śniło mi się, że pod koniec Zjazdu ktoś ochrypłym głosem krzyknął: "sztandar wyprowadzić!". I sztandar pomaszerował na Allegro. Temu wszystkiemu z podziwem i żalem przyglądali się politycy - partnerzy PZP w dialogu społecznym (organizacja ta momentami przedstawia sobą takie ambicje). A my politycy pszczelarzom złośliwie wytykaliśmy. Chcecie robić porządek w rolnictwie? Najpierw zróbcie u siebie! Uzgodnijcie przed wizytą u ministra po co do niego idziecie między sobą, przygotujcie propozycje na piśmie (2-3 warianty), bo nikt nie ma czasu na jałowe dyskusje z wami - żałosny niszowy elektoracie!. Mnie osobiście cieszy, że państwo bierze rozpuszczonych pszczelarzy za mordę jak Nikodem Dyzma pracowników swego Banku Zbożowego. Że będą musieli precyzyjnie zgłaszać swe pasieki do centralnego rejestru, że będzie można na bazarach sprawdzić czy pasieka z nalepki istnieje, do kogo należy i czy ten bazarek jest odpowiednim miejscem do handlu. Że odpowiedzialne służby z dostępem do systemu przez terminal (jak policja z cepikiem) pogonią z ryneczków cwaniaków handlujących nie swoim miodem, ukarają boleśnie za fikcyjne pasieki, Mając wiedzę ilu mamy pszczelarzy i ile pszczół, będzie można skalkulować ile miodu mamy, ile nam potrzeba zaimportować, jak oclić by ochronić krajowe zapylanie środowiska. A nie tylko "bezcłowy kontyngent". Pod koniec snu przeżyłem orgazm organizacyjny. Przyśniło mi się nowe prawo pszczelarskie, definicja pszczelarza, polskie i europejskie normy na miód, wosk, węzę - w tym plastik, ule, podkarmiaczki itd. Aby weterynarze zaczęli widziec wezę nie jako "produkt zwierzęcy przetworzony poza naszym nadzorem", a zaczęli widzieć jako "pieluchy pszczelich noworodków" i "pierwsze opakowanie miodu spożywczego dla ludzi". Zaczęli wreszcie patrzeć na pszczoły tak jak patrzą na świnie, czy drób. Obudziłem się z bólem głowy i przeświadczeniem, że pewna jest tylko śmierć i podniesienie składek członkowskich.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopóki jedyne co mają do powiedzenia na komisjach, to "nie chcemy tych piętnastu bartników na krzyż, bo nam sto tysięcy pszczelarzy pudełkowych zakażą", niech sobie piją ten bimber, ewentualnie dokształcają się. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Przyznam, że bez snów miałem zbieżne poglądy, za które, /tu prezentowane,/ zbierałem manto od myślących inaczej. 

    Uważam że kiedy system organizacyjny polskiego pszczelarstwa sięgnął dna potrzebna jest INTERWENCJA władz. Pani ministra COŚ zaczyna...  Teraz bardzo ważne jest by wsparli ją rozsądni(?!)  ludzie.   Narzekanie a priori, negowanie potrzeby reorganizacji w branży, odwracanie się od uczestnictwa w przemianach prowadzi tylko do tego że wszystko będzie przebiegało wolniej i z gorszym skutkiem dla zainteresowanych czyli Pszczelarzy ... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Dane minrolu  przedkładają  /rzekomo na podstawie analiz Instytutu Ogrodnictwa/ że mamy/mieliśmy w '24 r. 97 tys właścicieli pszczół, 2,4mln rodzin a produkcja miodu oscyluje wokół  20 000 ton. czyli  czyli 8 kg(!!!) od rodzinki.  Ostatnio zapowiedziano duże wsparcie finansowe na rozwój uzbrojenia technicznego dla pszczelarzy.  Czyli będą środki aby powiększać stany pasiek!  Oczywiście nie będą tego robili drobni amatorzy a  ci którzy widzą perspektywę rozwoju biznesu miodowego.  Piękna wizja?  Czy na pewno???  Czy to nie jest "jazda na ścianę"? 

   Jednocześnie dostrzegam szereg zagrożeń dla tej wizji świetlanej przyszłości. Przede wszystkim pszczoła to nie świnia - importowaną soją nie nakarmisz. Spójrzmy  na,  niestety, na perspektywę rozwoju, a raczej zwijania się bazy pożytkowej. Rzepak przechodzi do historii /kiedyś 30% globalnego pożytku/,  nie ma jakiegoś planu rozwoju upraw roślin miododajnych /o niczym takim nie słyszałem a raczej pobrzmiewa - rolnik to twój wróg/. Lasy obiecują że coś będą sadzić - czyli jakieś kwiatki za 15 - 20 lat. Większość terenów zielonych, komunalnych, jest koszona do ziemi aby było ładnie(!) Ekolodzy grzmią że pszczoły w parkach narodowych  - to wróg.  Podobnie robinia i nawłoć - to na całym obszarze Rzeczpospolitej.   

 Według mnie jest jeden węzeł gordyjski i żadne pieniądze go nie przetną -  tym słowem/czynnikiem, kluczem jest PYŁEK. Bez niego perspektywa że ilość z ula wzrośnie /z  zaledwie ośmiu kg/, moim zdaniem jest mizerna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Atena napisał:

Piękna wizja?  Czy na pewno???  Czy to nie jest "jazda na ścianę"? 

Jest.

Nie widzę sensu, bo walka z betonozą i ogólnie o pożytki też fajnie wygląda w zestawieniach dla wyborców...

Lobby biznesów sprzętowych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Jakie lobby? Potrzebne lobby zabiegające o pożytki  pszczele... a nie o kolejne pieniądze na powiększenie ilości rodzin pszczelich. 

    Jak w starym dowcipie - nie da się wypić więcej wódki bo... kwaszeniaków zabrakło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Nie wiem ilu pamięta projekt programu "rozwoju" pszczelarstwa w Polsce, opracowany w którejś uczelni /rok ok.2014/ której efektem miało być iż kraj będzie miodem i ziołomiodem płynący.  Na szczęście vice minister p. Ilona Klik-Antoniszyn uświadomiła kogo trzeba   że tFurcy  o pieniądzach pamiętali ale o pyłku zapomnieli. Program znalazł należne mu miejsce, czyli w koszu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...