Skocz do zawartości
Piotr_S

A tymczasem w PZP...

761 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Nie znam numeru KRS Polanki – może błąd, może objaw zaufania do komisji rewizyjnej. Dziś informacja taka jest dostępna, choć czasem trudno dostępna dla lajkonika. Są w necie firmy które za opłatą (stosunkowo niedużą) wyszukają w sądzie co trzeba. Tutaj bez opłaty znalazłem kwit, ze w PZP zarząd (nie w całości) by zatwierdzić uchwałą swą działalnosć w 2019 roku nie potrzebuje komisji rewizyjnej i sąd to łyka. Dziwne to dla mnie - lajkonika prawnego (KRS PZP: 0000121632). Ale może lepiej jest się uczyć na błędach innych, niż błędach własnych, czy nie daj Boże - na uczelniach. Niestety w życiu jest tak ponuro, że nieznajomość prawa nie zwalnia od obowiązku jego stosowania i od odpowiedzialności.

 

cc93da955a807815a5352d1202329158.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co się orientuję do Związku Sadowników Rzeczpospolitej należy ok. dwa  procent sadowników i jakoś sobie sadownicy radzą w oparciu o ogólnokrajowe ustawodawstwo.  Tradycja łączenia się w związki pszczelarzy ma wieloletnią tradycję ale chyba obecna formuła ogólnokrajowego kołchozu chyba się wyczerpała. Powstało szereg regionalnych stowarzyszeń/klubów/bractw/związków które sobie jakoś radzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Numer KRS Polanki: 0000236267   -  znalazłem bez problemu w wyszukiwarce  https://ekrs.ms.gov.pl/web/wyszukiwarka-krs/strona-glowna/

W ten sposób każdy obywatel cywilizowanego państwa leżącego w centrum Europy (choć na obrzeżu UE) może sprawdzić dowolną organizację, do której należy, lub ma zamiar się zapisać (np WZP, RZP i inne pozapszczelarskie). W pewnym sensie miarą obywatelskości danej organizacji jest publikowanie tych spraw na swych witrynach internetowych w stosownych zakładkach. Tak jak zauważyłem czynią czescy pszczelarze. U nich dostępne są na bieżąco protokoły z posiedzeń zarządu i komisji rewizyjnej, komisja nie musi się prosić o dostęp do witryny, czy organu prasowego organizacji. Witrynę PZP i jego czeskiego odpowiednika dzieli przepaść. Może do tego trzeba dorosnąć? Dlatego PZP boi się jak diabeł święconej wody swojego forum, a w zamian za to "prezydent" kupił sobie forum prywatne Ambrozja, gdzie w cieniu sam decyduje o czym się tam dyskutuje. Wystarczy przeanalizować pobieżnie reklamy na witrynie PZP, czy na Ambrozji, by zorientować się kto rządzi polskim pszczelarstwem z fotela ustawionego w dyskretnym rzędzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam, czytam i czytam i się zastanawiam czy dzisiaj PZP jeszcze jest komuś potrzebne. 

Na pewno tak, ale nie jako:

- instytucja zbierająca haracz na Kamianną,

- wydajaca płatne odznaczenia (każdy związek może sobie je kupić w dowolnej ilości), 

- śląca głupawe pisma do ministerstwa nie mające pokrycia z rzeczywistością i obecnym prawodawstwem,

- reprezentująca interesy największej firmy pszczelarskiej (aż oczy bolą tak to widać) to już nie partnerstwo a poddaństwo. 

- bez chęci porozumienia z innymi organizacjami pszczelarskimi. 

 

Ale skoro związki i zarządy oraz pszczelarze w tych związków chcą takiego właśnie PZP to czemu Polanka im przeszkadza. Niech się cieszą swoim szczęściem. 

Fakt, że przydała by się jedna reprezentacyjna organizacja pszczelarska, która  realizowałaby uchwały i stanowiska przyjęte przez większość związków i organizacji pszczelarskich oraz godnie reprezentowałaby branżę pszczelarską przed urzędami państwowymi i międzynarodowymi. 

🤔🤔🤔🤔

Obecny Zarząd PZP to chyba najbardziej niemy zarząd jak do tej pory. Eliminuje kolejne organy statutowe tak aby nikt im nie przeszkadzał, tylko w czym nie przeszkadzał?😶

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego adamski. Polanka wyrosła na podłożu niezadowolenia części pszczelarzy ze sposobu działania PZP. Podobne korzenie ma Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych. Patrząc na pszczelarską mapę Polski nie sposób przegapić faktu, że prawie pół Polski jest poza strukturą tego federacyjnego reprezentanta świecącego światłem odbitym od pszczelarstwa. Karpaccy, Sląsk, Kraków, Opole, Toruń, Chełm, chorągiew kurpiowska – wszyscy wymienieni i jeszcze kilka innych organizacji się wypięli. O wypięciu się myślą intensywnie następni. Wielu nie myśli o wpięciu, a szkoda: bartnicy, urbanbikiperzy, itd. Nikt im niczego nie oferuje, więc brak współpracy i zgrzyty. Wypięci to nie margines polskiego pszczelarstwa. Aż dziw, że minister rolnictwa uważa tą organizację za reprezentanta krajowego. Widocznie jest mu tak wygodnie. Ostatni niewypięty wyłącza gaz i gasi światło. Zostaje mu tajny rachunek do uregulowania. Kiedy ruszy lawina? Tak zarząd PZP rozumie jedność i solidarność polskiego pszczelarstwa i inne obowiazki wynikające z olewanego statutu. Obawiam się, że pszczelarstwo organizacyjne może się rozlecieć. Pozostaniemy strefą niezorganizowanych entuzjastów działanosci przyrodniczej dla środowiska i owadów zapylających, zbieraczy miodu działających podobnie jak grzybiarze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu wiosenne wróble ćwierkają, że w PZP trwa próba rozbrojenia komisji rewizyjnej na poziomie WZP Gdańsk metodą negowania mandatu przewodniczącej. Zbijemy termometr – gorączka minie? To pierwszy przypadek, gdy skarbnik PZP zamachuje się bezpośrednio na komisję rewizyjną mającą go kontrolować. Jakby pan skarbnik nie zdawał sobie sprawy, że komisja rewizyjna podlega tylko zjazdowi, który ją wybrał. Pewnie dlatego pan skarbnik ogólnie milczy o kasie i kombinuje jak nie dopuścić do jakiegokolwiek zjazdu. Żartowniś jakiś. Ciekawe jak się zachowają ci, którzy wybierali przewodniczącą komisji jako delegatkę na zjazdy i ci, którzy głosowali na nią na zjeździe WZP i PZP. To wasz test wiarygodności panie i panowie delegaci. Na witrynie PZP godna podziwu dyskrecja. Panie skarbniku PZP i jednocześnie prezesie WZP z Gdańska. Ile mojej kasy z FPRO poszło na tą imprezę pod patronatem PZP z pierwszej strony witryny która jakoś zniknęła?. Oczywiście może pan milczeć, bo każde wypowiedziane zdanie może być wykorzystane przeciwko panu. Pod koniec roku i tak dowiem się ile - z raportu KOWR. W końcu kiedyś jakiś zjazd się odbędzie. Może połączony z wyprowadzeniem sztandaru?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Manipulowanie swoimi członkami przez Dylona i jego zarząd PZP, dalej trwa w najlepsze. 

Chyba jakieś 3 miesiące temu środowisko pszczelarskie obiegła informacja, że Dylon już załatwił dopłaty do przezimowanej rodziny. "Nie przeszkadzajcie bądźcie cicho wszystko już załatwiłem" takie ponoć słowa padały z ust wtedy jeszcze prezydenta Dylona. Przypomnę tylko, że półtora roku temu to samo mówił o SUSZOWYM jak doprowadzał do likwidacji Rady Związku PZP. Też było blisko też prosił żeby nie przeszkadzać i mu zaufać. Dzisiaj to samo przy neutralizacji Komisji Rewizyjnej. 

Przypadek-nie sądzę. 

W międzyczasie  prawie 

1 000 000 zł straty

na działalności gospodarczej PZP. 

Skok na kasę funduszu Promocji Roślin Oleistych. 

Oddanie Pszczelarza Polskiego firmie z Kleczy. 

Odebranie związkom pszczelarskim około 800 000 zł na obsługę KPWP. 

Wypędzenie Pszczelarzy z wrzosowiska na  Podkarpaciu. 

Nie będzie już zwrotów za likwidację ognisk zgnilca - ponoć zarząd PZP w ogóle tematem się nie interesował mimo posiadanej wiedzy na ten temat. Temat do sprawdzenia. 

Takie oto ciekawostki udało mi się usłyszeć podczas ostatniej rozmowy z dobrze poinformowanymi. 

Pewnie jeszcze wiele ciekawych rzeczy wypłynie. 

No cóż, czy pszczelarze pójdą po rozum do głowy i zrobią z tym porządek. Czy może kolejne obietnice spłyną na uszy pszczelarskie. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam Wam z całego serca produkty które na polecenie firmy Łysoń poleca na swej witrynie i w organie prasowym Zarząd PZP. Innych firm raczej nie polecam, odradzam polecać i odradzam polecać polecać z błahego -, lub bez powodu. Nikt mi nie polecił polecać. Polecam dla czystej przyjemnosci polecania. Moje polecanie nie jest więc poleceniem, szczególnie poleceniem w bambuko, czy w kulki. No chyba że nie ma aktualnie ważniejszych spraw w organizacji.

https://pzp.biz.pl/2021/05/10/produkty-dla-pszczol-2/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu wróbelki ćwierkają, że na 23 i 24 lipca szykowany jest w Warszawie jakiś zjazd PZP. Nie wiadomo, czy sprawozdawczy, czy sprawozdawczo – wyborczy. Czy ze sprawozdaniem komisji rewizyjnej, czy bez. Do 9 lipca zgodnie ze statutem muszą być rozesłane materiały dla delegatów, więc zostało 4 dni. Delegaci muszą zamówić przejazd i pobyt za pieniądze WZP/RZP, a więc zjazd nie może być nieprzygotowany. Zjazd w środku sezonu pasiecznego dla wyszczepionych pandemików? Ciekawostka, że na witrynie PZP ani słowa. Dokąd zmierza polskie pszczelarstwo pod przywództwem przeterminowanego prezydenta Tadeusza Dylona?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym przed zjazdem podpowiedzieć nieśmiało tą drogą panu prezydentowi Dylonowi, że po rozwiązaniu Rady PZP prawdopodobnie nie obowiązuje go uchwalona przez tą Radę ordynacja wyborcza. Nie ma się co przejmować tym, że kadencja zarządu się skończyła 8 marca. Sądu honorowego dawno nie ma, bo nigdy nie był potrzebny z powodu deficytu honoru. W KRS spory bałagan w związku z reorganizacją i dlatego jakby ubezwłasnowolniona jest komisja rewizyjna. Jest spory luzik interpretacyjny, a niewygodną resztę można zepchnąć na pandemię😜. Trzeba zadbać o zaufaną, tylko szczepioną frekwencję i będzie dobrze...

https://pzp.biz.pl/wp-content/uploads/2018/01/Ordynacja-wyborcza-2013-02-27.pdf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na witrynie PZP zamiast wrzeć programowa dyskusja przedzjazdowa – prezydent „z wdziękiem komiwojażera” (cytat za Borowym) poleca produkty Łysonia. Prawie tak jak robinhuud vitaeapis na Polance. Prawie robi róznicę, bo to nie robinhuud, a Polanka oficjalnie wspiera naukowca, a prezydent prywatnie w imieniu członków PZP - producenta, handlowca, importera. Na Aliexpresie doliczają ostatnio VAT, więc chyba w sklepach Łysonia ceny puli składowej importowanej nie spadną porównywalnie do rdzennie, do bólu polskiego i dlatego nierefundowanego vitaeapisu. Cała nadzieja w dopłatach KOWR dla Chińczyków.

Boję się popełnić niezręczność, by podczas zjazdu 23-24 lipca nie zrobić jakiegoś fo pa w fułaje wśród niektórych delegatów z apelem/modlitwą o alkomat zamiast o woskomat.

https://pzp.biz.pl/2021/07/05/produkty-dla-pszczol-2/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Dlaczego tyle tysięcy ludzi mimo wszystko należy do tej organizacji? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ta organizacja jest jeszcze organizacją Pszczelarzy🤔Pszczelarz Polski =Pasieka bis 

Biuro PZP wydaje się być przedstawicielstwem firmy Ł. w stolicy. 

Dajcie sobie spokój z tym PZP. 

Dylon człowiek ze wszechmiar nie etyczny sprowadził tą organizacje do swojego poziomu. Liczy się tylko kasa, misiu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro

To może tak po cichu od Jarząbka - nie długo wybory w Polance może by tak swoje wizje na temat swojej organizacji przedstawili ? Hę ? Nie lubię jak ludzie piorą cudze brudne gacie . Nie rajcuję się takimi sprawami .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert
9 godzin temu, cayose napisał:

 

Dlaczego tyle tysięcy ludzi mimo wszystko należy do tej organizacji? 

Mimo chamstwa na forum SPP Polanka nie widzę reakcji i chęci opuszczania . To ten sam syndrom?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako członek Polanki nie potrafię się nie interesować tym, co się dzieje w PZP. To miała być wiodąca organizacja z niepisanym prawem reprezentowania przed władzą całego pszczelarstwa (niczego nie odbierając Polance). Tymczasem ta reprezentacja przybiera smutny charakter – politycy mówią wprost – najpierw musicie wiedzieć o co wam chodzi, a dopiero potem negocjować. Każdy członek władz mówi co innego, nawet nie mają rzecznika prasowego by zaistniała oficjalna opinia PZP wypowiadana przez niego. Wystarczy popatrzeć na mapę Polski – całe jej południe jest poza strukturami PZP. Do tego kilka plam w centralnej Polsce, Polanka i Zawodowi - to wszystko urosło na drożdżach niezadowolenia z PZP. To nie może skutecznie działać. Misja jednoczenie polskiego pszczelarstwa w wydaniu PZP to kpina. W Ciechocinku uchwalono nowy statut - radziłbym wrócić czym prędzej do starego - mającego mniej baboli prawnych. Uchwalono po cichutku, bo głupi myślałem, że ktoś zapyta tych poza strukturami: co wam przeszkadza byście wrócili? Macie jakieś propozycje statutowe? Czy ktoś próbuje wciągnąć do organizacji bartników, urbanbikiperów, hodowców trzmieli? Czy przed cichuteńko zwoływanym zjazdem trwa jakaś dyskusja programowa z wciągnięciem w nią tych pszczelarzy niezrzeszonych, których tak chętnie się reprezentuje? Przyjadą ci sami co zwykle delegaci, wybiorą kolejnego „prezydenta” i będą składać kolejne puste obietnice. Z mojego punktu widzenia to irytujące. Tu nie chodzi o polskie pszczelarstwo, tylko o kretyński tytuł prezydenta (obiecywano w Ciechocinku zaprzestanie tej maniery), dostęp do kasy i aroganckie pozorowane działanie bez żadnej kontroli i przy gwarantowanej ustawowo bezkarności. Na bazie napisanego na kolanie ciechocińskiego statutu. Z tradycyjnym dryfem w stronę chorej kasy od „pszczelarzy”, którzy dobrze wiedzą, że kaskę robi się nie na pszczołach, a na pszczelarzach i dopłatach dla nich oraz na mieszaniu różnych miodów. Kiedyś PZP udawał, że popiera polską naukę pszczelarską, istniała fasadowa Rada Naukowa PZP. Dzisiaj panu prezydentowi Dylonowi polski woskomat wisi jak kilo kitu na agrafce i tego nie potrafię mu przed ewentualną apimondią w Ufie darować. Widocznie ma to jakiś związek z jego braterskim przywiązaniem do czołowych producentów węzy. Zwoływanie nieprzygotowanego zjazdu sprawozdawczo – wyborczego w pełni sezonu pasiecznego to jakiś żart. Nie widzę szansy – PZP będzie nadal dryfować, bo nowy prezydent nie będzie czuł wsparcia elektoratu i mocy swej legitymacji zjazdowej. Od hodowli pszczoły, przez Kamianną, półprywatne media pszczelarskie, niejasne zasady działania biura, warrozę, zgnilce i nosemozy, po skuteczną współpracę z rządem i KOWR – wszystko leży na łopatkach. Jestem bardzo ciekaw, jak tym razem delegaci potraktują wybraną przez siebie komisję rewizyjną. Jeżeli ją zmarginalizują – to będzie koniec PZP. Do tej pory zjazdy tradycyjnie zaczynały się od rozbrajania komisji rewizyjnej statuetkami Dzierżona na tle sztandaru. Powstaje pytanie: ile czasu pozostało do wyprowadzenia tego sztandaru? Dzwon już bije.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polanka dziaduje ze zjazdami po jakichś tam Puławach, Mrągowach, czy Bukowinach, wyciągając max zniżki posezonowe. W PZP jest inaczej i może powinniśmy się uczyć. Pełne zaangażowanie i dyscyplina. Kompletna cisza medialna, zero dyskusji przedzjazdowej, zero prezentacji programów kandydatów do wladz. Nad oczywistą oczywistością się nie dyskutuje. Ścisłe centrum Warszawy, luka w pandemii. Pięciogwiazdkowy hotel Westin - hotel roku 2019. I oczywiście pełnia sezonu pszczelarskiego.

https://www.westin.pl/

 A co? Raz dwa trzy - niech się bida patrzy!

e413d3a02b4c82068f75b37c6cb953d4.jpg

 

4296ddaba994ed3600b8a1ea36b1d080.jpg

 

Dzisiaj dzwoniłem do hotelu Westin by się upewnić o obsłudze zjazdu. Jest potwierdzenie: sobota/niedziela 23/24 lipca. Ponieważ w PZP baronaty płacą za dojazd oraz zjazdowy wikt i opierunek - zachodzi pytanie: czy najbiedniejsi przyjadą? Czy nie jest to próba ekonomicznej regulacji frekwencji na drugi termin bez kforum? A może pobyt niektórych mile widzianych delegatów jest finansowany na innych, nieznanych mi zasadach? Dla prezydentów przewidywany jest w hotelu apartament prezydencki😜.

Owocnych obrad życzę delegatom. Zarządowi – absolutorium. Komisji rewizyjnej dobrego sprawozdania i pięknych organizacyjnych wniosków profilaktycznych. Albo tradycyjnie jej członkom - zagłuszającej żale statuetki Dzierżona na tle sztandaru PZP. O ile jeszcze taka komisja istnieje. Bo jak nie istnieje, to zjazd i statut PZP dla mnie nieważne. Utrata celu i sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może kogoś wkurzę, ale tajnymi kanałami dotarły do mnie wieści, że na prezydenta PZP startują:

1.      Tadeusz Dylon

2.      Piotr Krawczyk

3.      Waldemar Kudła

4.      Leszek Bodzioch

Obsada stanowiska prezydenta PZP ma dla mnie – polankowicza duże znaczenie. Jest dla delegatów krótka warszawska piłka – poprzeć kandydaturę jednego. Pierwsi trzej już mieli swoje 5 minut we władzach pszczelarskich, nieco w blasku ich sławy ginie Leszek Bodzioch. Dla mnie ten człowiek jako jedyny wykazał się najlepszą wolą w sprawie Domu Pszczelarza i na miejscu delegatów postawiłbym na niego. Jego kandydatura daje największą szansę uzdrowieńczego oddzielenia władz pszczelarskich od lepkiego, prywatnego i rodzinnego biznesu okołopszczelarskiego i zjednoczenia polskiego pszczelarstwa. Jest również szansa na poważną reprezentację wobec władzy państwowej całego środowiska pszczelarskiego i unormowania w przyszłości prawa pszczelarskiego oraz zreformowanie samej organizacji. Wydaje się że formuła rolniczego zrzeszenia branżowego oparta na ustawie Jaruzelskiego ze stanu wojennego już się przeżyła i wymaga zmian. Leszek Bodzioch jest pszczelarzem, który rzeczywiście aktualnie prowadzi pasiekę i wydaje się, że ma szansę udźwignąć wymienione ciężary. Nie był ubabrany w żaden geszeft finansowy i tajemnice kasy PZP, a więc będzie odporny na szantaż i powiązania. Liczę na to, że odtajni tajną kancelarię na Świętokrzyskiej, ponieważ ta nie ma i nigdy nie miała uprawnień do przetwarzania dokumentów niejawnych. Może potrafiłby również objaśnić wszystkie zagadki w sprawozdaniu finansowym ustępującego zarządu i zrezygnować z dość dziwacznego tytułu prezydenta wszystkich pszczół i pszczelarzy, co było zresztą obiecywane w Połczynie i Ciechocinku przez Tadeusza Dylona. Ośmielam się napisać tych kilka zdań w sprawie pozornie mnie niedotyczącej, zirytowany bezczelną „ciszą wyborczą” w mediach pszczelarskich, świadczącą o arogancji obecnego prezydenta i nierozumienia przez niego służebnej roli zarządu PZP wobec pszczelarzy i federacyjnego charakteru tej organizacji.

https://miodpszczeli.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega robinhuud napisał: "być może kogoś wkurzę". Ja nie napiszę "być może" bo wiem na pewno, że kogoś wkurzę. Zwłaszcza tych , którzy kandydując wcześniej na funkcję prezydenta  PZP, obiecywali jakie sprawy będą realizowali , jeśli zostaną wybrani, a o których całkowicie zapomnieli , kiedy już zostali wybrani. I podobnie jak kolega "robin"  najbardziej wiarygodny z tej listy jaka została przedstawiona , jest Pan Leszek Bodzioch.  Jako z  Prezesem związku w Tarnowie, od wielu lat mamy możliwość współpracy dobrosąsiedzkiej. Miałem też możliwość jego oceny, jako opiekuna Domu Pszczelarza, z ramienia Zarządu PZP.  Zawsze przebijała od niego rzeczywista troska o przyszłość tego Domu i o to , aby nie zatracił on pszczelarskiego charakteru.  Często wyrażał ubolewanie, że inne ustalenia w wielu sprawach były w trakcie trwania Zarządu, a następnie całkowicie inne decyzje podejmowane jednoosobowo przez  prezydenta i stawianie przed faktem dokonanym całego składu Zarządu, bez liczenia się ze zdaniem większości członków.  Szczególnie w czasie, kiedy złożyłem ofertę na dzierżawę Domu Pszczelarza , zapobiegając tym samym próbie przekazania go , za przysłowiową złotówkę, osobie, której nazwisko do końca starano się trzymać w tajemnicy. Nie liczono się absolutnie ze stanowiskiem większości pszczelarzy w tej sprawie, ale także ze stanowiskiem Zjazdu, który wskazał kierunek , w jakim miało iść , zagospodarowanie Domu Pszczelarza.  Pozwolę sobie napisać o fakcie , o którym być może niewielu wie, że w determinacji obrony tego Domu, kiedy skutecznie mnie odstraszono od tego zamiaru, za pomocą weksla in blanco który miałem podpisać , nie wiedząc, na jaką sumę i skąd wynikającą , miał by on opiewać. Wtedy propozycję wzięcia tego Domu w dzierżawę, i prowadzenia go dla dobra pszczelarzy Polskich, ogłosił Pogórski Związek Pszczelarzy w Tarnowie , właśnie pod wodzą Pana Leszka Bodziocha. Także i tą propozycję zniszczono, ponieważ przeszkadzała ona w realizacji tajemniczego planu, zakładającego oddanie tego Domu komuś, kto być może w inny sposób wyraził by swoją za to wdzięczność, nie licząc się wcale z faktem , że Dom był budowany czynem większości pszczelarzy i taka też powinna być jego własność.  Przez wiele lat znajomości i współpracy z Panem Leszkiem Bodziochem, nigdy nie zauważyłem aby kiedykolwiek przedkładał on własny interes wyżej , jak interes ogółu pszczelarzy członków związku. A organizowaliśmy wspólnie wiele imprez i szkoleń z udziałem najznamienitszych wykładowców z kraju. Niestety, nie z mojej winy, nie jestem członkiem PZP. Ale kiedy sytuacja w tym Związku była normalna , wielokrotnie pełniłem w nim różne funkcje , w tym delegata na Zjazd tej organizacji.  gdybym takim delegatem był, tak jak nie jestem, kandydatura Pana Leszka Bodziocha , była by taką , którą poparł bym , bez żadnego ryzyka kolejnych zawiedzionych nadziei.  Jeśli wśród delegatów są jakieś osoby dla których moje stanowisko ma jakiekolwiek znaczenie, serdecznie proszę o poparcie tego kandydata. Dla dobra większości pszczelarzy, a przeciw trwającym układom, w których Dobro Pszczelarza jest na ostatnim miejscu, i liczy się tylko przez pryzmat tego , ile można na nim zarobić. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie ustawił Dylon i jego kompani Delegatów. 400 zł od osoby za uczestnictwo w zjeździe,

(w normalnej komercyjnej sprzedaży 400 zł za pokój 2 osobowy ze śniadaniem w w/w hotelu).

Dobrze jest wydawać nie swoje pieniądze. 

Czy to dobrze świadczy o gospodarności obecnego zarządu. 

Tak na marginesie czy Kamianna przynosi zyski? Coś mi się zdaje, że za ostatnie 4 lata, 800 tyś dołożone ze składek Pszczelarzy, do funkcjonowania obiektu tylko ta księgowość potrafi nieźle to ukryć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam prośbę do administratora forum, aby ostatnie wpisy użytkowników podpisujących się "daro" i "robert" z tego wątku przenieść w takie miejsce, gdzie kto nie chce , nie będzie musiał być świadkiem poziomu na jakim próbują oni nawzajem pokazać swój poziom inteligencji i kultury.  Obecność tych wpisów w tym wątku , sugeruje że taki poziom prezentuje większość członków organizacji.  Bardzo proszę i pozdrawiam. Oczywiście administratora..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert
6 godzin temu, Karpacki napisał:

Kolega robinhuud napisał: "być może kogoś wkurzę". Ja nie napiszę "być może" bo wiem na pewno, że kogoś wkurzę. Zwłaszcza tych , którzy kandydując wcześniej na funkcję prezydenta  PZP, obiecywali jakie sprawy będą realizowali , jeśli zostaną wybrani, a o których całkowicie zapomnieli , kiedy już zostali wybrani. I podobnie jak kolega "robin"  najbardziej wiarygodny z tej listy jaka została przedstawiona , jest Pan Leszek Bodzioch.  Jako z  Prezesem związku w Tarnowie, od wielu lat mamy możliwość współpracy dobrosąsiedzkiej. Miałem też możliwość jego oceny, jako opiekuna Domu Pszczelarza, z ramienia Zarządu PZP.  Zawsze przebijała od niego rzeczywista troska o przyszłość tego Domu i o to , aby nie zatracił on pszczelarskiego charakteru.  Często wyrażał ubolewanie, że inne ustalenia w wielu sprawach były w trakcie trwania Zarządu, a następnie całkowicie inne decyzje podejmowane jednoosobowo przez  prezydenta i stawianie przed faktem dokonanym całego składu Zarządu, bez liczenia się ze zdaniem większości członków.  Szczególnie w czasie, kiedy złożyłem ofertę na dzierżawę Domu Pszczelarza , zapobiegając tym samym próbie przekazania go , za przysłowiową złotówkę, osobie, której nazwisko do końca starano się trzymać w tajemnicy. Nie liczono się absolutnie ze stanowiskiem większości pszczelarzy w tej sprawie, ale także ze stanowiskiem Zjazdu, który wskazał kierunek , w jakim miało iść , zagospodarowanie Domu Pszczelarza.  Pozwolę sobie napisać o fakcie , o którym być może niewielu wie, że w determinacji obrony tego Domu, kiedy skutecznie mnie odstraszono od tego zamiaru, za pomocą weksla in blanco który miałem podpisać , nie wiedząc, na jaką sumę i skąd wynikającą , miał by on opiewać. Wtedy propozycję wzięcia tego Domu w dzierżawę, i prowadzenia go dla dobra pszczelarzy Polskich, ogłosił Pogórski Związek Pszczelarzy w Tarnowie , właśnie pod wodzą Pana Leszka Bodziocha. Także i tą propozycję zniszczono, ponieważ przeszkadzała ona w realizacji tajemniczego planu, zakładającego oddanie tego Domu komuś, kto być może w inny sposób wyraził by swoją za to wdzięczność, nie licząc się wcale z faktem , że Dom był budowany czynem większości pszczelarzy i taka też powinna być jego własność.  Przez wiele lat znajomości i współpracy z Panem Leszkiem Bodziochem, nigdy nie zauważyłem aby kiedykolwiek przedkładał on własny interes wyżej , jak interes ogółu pszczelarzy członków związku. A organizowaliśmy wspólnie wiele imprez i szkoleń z udziałem najznamienitszych wykładowców z kraju. Niestety, nie z mojej winy, nie jestem członkiem PZP. Ale kiedy sytuacja w tym Związku była normalna , wielokrotnie pełniłem w nim różne funkcje , w tym delegata na Zjazd tej organizacji.  gdybym takim delegatem był, tak jak nie jestem, kandydatura Pana Leszka Bodziocha , była by taką , którą poparł bym , bez żadnego ryzyka kolejnych zawiedzionych nadziei.  Jeśli wśród delegatów są jakieś osoby dla których moje stanowisko ma jakiekolwiek znaczenie, serdecznie proszę o poparcie tego kandydata. Dla dobra większości pszczelarzy, a przeciw trwającym układom, w których Dobro Pszczelarza jest na ostatnim miejscu, i liczy się tylko przez pryzmat tego , ile można na nim zarobić. Pozdrawiam.

Tak czytam i się zastanawiam. Po co Kolega to Pisze? Co moją wnuczkę obchodzą wasze zażyłości z PZP ?  Dajcie sobie po mordzie na jakimś terenie i odwalcie się od normalnych ludzi. Ktoś jest idiotą i pasuje mu PZP , OK.

Z Kolegami niech się Kolega spotyka lub nie, którego lubi lub nie g.....zik mnie interesuje. Poczta Polska jeszcze działa , adresy znacie . Co jeszcze mam napisać !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, robert napisał:

 Co jeszcze mam napisać !

Najlepiej nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert
9 godzin temu, Karpacki napisał:

Najlepiej nic.

Ale ,skoro znacie Panowie tyle bezprawia w PZP to czemu do prokuratury czy sądów nie składacie pozwów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...