Skocz do zawartości
Piotr_S

A tymczasem w PZP...

708 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Na słowa Makarego ; "Gwałtu, ci się dzieje" /To od mistrza Fredry/... Wypada chyba odpowiedzieć - nic się nie dzieje... Aby "czcić" Wielki Dzień Pszczół, czyli świętować, to musi być świąteczny nastrój a do takiego, w naszej rozdygotanej rzeczywistości,  to chyba daleko. Tęczy /symbolu zgody wg Biblii/ na niebie to nawet po ostatnich deszczach nie było. Jak świętować skoro najpierw trzeba sprawdzić czy ktoś koronawirusem nie zarażony, później na kogo kto głosował a później uzgodnić w demokratycznym głosowaniu  czyje zdrowie jako "pierwszego" wypić  aby nie zrobić fałszywego kroku.  Jak widać przeszkód wiele, ryzyko wielkie a efekt?  Symboliczne uczczenie bezkręgowego zwierza...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrześniowe ODP w Łowiczu odwołane. Zostanie w kasie 40 patoli cy cuś zaoszczędzone z Funduszu Promocji Roślin Oleistych. W Poznaniu wróbelki cwierkają, że z powodu niespływających w terminie składek zarząd PZP podparł się nowym cichuteńkim kredytem - podobno 90 patoli. Proponuję przeanalizować transfuzję kasy właśnie z FPRO dla ratowania PZP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, adamski napisał:

Dziś "Wielki Dzień Pszczół" taka nasza polska świecka tradycja.

 

Święto obchodzone zaledwie od kilku lat - to żadna tradycja.

Dobrze, że nic się w PZP z tej okazji "nie dzieje"

To świeże i nowoczene święto oddajmy beż żalu postępowym "pszczelarzom" :

- "uczciwym" cudotwórcom ziołomiodów bez miodu,

- czcicielom przesłodzonych soków i kompotów pokrzywowych,

- homeopatom lewitującym razem z Krishnamurtim (niedoszłym wehikule Nauczyciela Świata) 

- miłośnikom wielkomiejskich wspinaczek,

- leśnym dzianym baszkirskim dziadkom,

- przemysłowcom i hurtownikom,

- międzynarodowym mieszaczom en gros,

- pokojowo nastawionym ekoterrorystom,

- emerytowanym działaczom politycznym

i innym okołopszczelarskim cudakom.

 

Naszym świętem jest Dzień Św. Ambrożego. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może moja chwila refleksji nad świętowaniem pszczelarskich dokonań i uroczystości. Kiedy rozpoczynaliśmy /w przełomie wieków/ święta w Przemkowie panowała pełna zgoda i współpraca.  Udało się nawet pogodzić, we wspólnej "świątecznej" sprawie, wiecznie zwaśnionych prawosławnych z katolikami. Z czasem się zmieniło; byli ważni, mniej ważni i ...niepotrzebni. I jeden z tych "niepotrzebnych" zainicjował święta na zamku Grodziec.

  Nie wiem czy św. Ambroży jest aż tak usatysfakcjonowany   tym że tylko JEGO pamięć, w sprawach    pszczelarskich jest godna czczenia?    Nie posądzam świętego o egoizm, to raczej ludzie którzy powołują się na te świętości chcą je zawłaszczyć...  Tylko po co???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie egoizm.

Czy pszczelarze są egoistami?

Z wypowiedzi powyższych można wnioskować, że tak, chociaż sam tak nie uważam.

Dzisiejsza okazja do "świętowania" nie ma nic wspólnego z Św. Ambrozym, którego pszczelarze przyjęli za swojego patrona.

Dzisiejsze święto to święto pszczoły, pszczoły której ludzkość zawdzięcza bardzo wiele i warto o tym mówić i to nagłaśniać.

To dzisiaj zapewne wszystkie redakcje i portale internetowe chętnie by się oderwały od polityki i poświeciły więcej czasu pszczołom i temu co dzięki nim uzyskujemy. 

Przejrzałem  kilka portali i są wzmianki o pszczolach i dobru jakie nam dają. Szkoda, że organizacje pszczelarskie nie wykorzystują tak jak np. firma Łyson okazji do promowania efektów pracy pszczoły. 

A jeszcze parę lat temu w obronie pszczół organizowano Marsze, Rajdy itp. 

Co się stało? Czyżby pszczelarze sami mieli dosyć pszczół i innych pszczelarzy? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, czarg napisał:

 

Święto obchodzone zaledwie od kilku lat - to żadna tradycja.

Dobrze, że nic się w PZP z tej okazji "nie dzieje"

To świeże i nowoczene święto oddajmy beż żalu postępowym "pszczelarzom" :

- "uczciwym" cudotwórcom ziołomiodów bez miodu,

- czcicielom przesłodzonych soków i kompotów pokrzywowych,

- homeopatom lewitującym razem z Krishnamurtim (niedoszłym wehikule Nauczyciela Świata) 

- miłośnikom wielkomiejskich wspinaczek,

- leśnym dzianym baszkirskim dziadkom,

- przemysłowcom i hurtownikom,

- międzynarodowym mieszaczom en gros,

- pokojowo nastawionym ekoterrorystom,

- emerytowanym działaczom politycznym

i innym okołopszczelarskim cudakom.

 

Naszym świętem jest Dzień Św. Ambrożego. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy władze organizacji pszczelarskich dysponują wiarygodnymi danymi na temat śmiertelnosci swych pszczelarzy? W tym ostatnimi czasy powyżej przecietnej w związku z pandemią? Czy istnieje korelacja śmiertelności pszczelarzy z ogólną zachorowalnością na koronawirusa? Czy ktoś ma podobne dane? Może zbyt lekkomyślnie odwołano Ogólnopolskie Dni Pszczelarza w Łowiczu? Może niepotrzebnie czaimy się z unikaniem zebrań? Czy o tym wiedział coś Einstein jak nie wygłaszał swej formułki o czterech latach?

https://www.dziennikberlinski.pl/index.php/Aktualnosci-2/co-ma-jad-pszczeli-do-covid-19.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dość smutną refleksję w kontekście wypowiedzi p. Adamskiego.

Niestety więzi towarzysko-zawodowe, wśród pszczelarzy zanikają, ulegają degradacji... Obserwuję różnicę w tym jak to wyglądało 20 lat temu i dzisiaj. Uważny obserwator śledzący wpisy na TYM portalu zapewne też to dostrzega.  Sprawy polityczno- obyczajowe stają się tematami  które dzielą  tych "zjednoczonych" w kłopotach dnia codziennego.  Po co??? Z kilkoma, kiedyś dobrymi znajomymi, wymieniam się tylko zdawkowym "Dzień dobry"  jako że... wciąż deklaruję przywiązani do "koniczynki" a tęcza jest dla mnie symbolem zgody od czasów pra...pra... Jestem, ot takim kimś drugiego/gorszego sortu. Obserwując ten "pierwszy sort" naszego społeczeństwa po prostu żałość mnie bierze...  Zadumam się czasem, siedząc w cieniu, zadomowionej na działce od lat figi, nad tym; "quo vadis Polonia" 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję wrócić do tematu. 

Jakoś nie widzę aktywności PZP, patrząc chociażby na województwo dolnośląskie. Z tymi co się spotykam a są w związku to raczej skłonni są do narzekania. Ale to takie polskie...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytając poniższy materiał wydaje się, że pandemia nie dotyczy pszczelarzy. Pszczelarz statystyczny to pan w wieku wskazującym na podwyższone ryzyko zachorowania na covid. Pandemia powinna na pszczelarzy wywrzeć statystycznie ponadprzeciętne piętno w populacji. Czy tak jest? W miastach nie wolno zakładać pasiek na terenie ROD, a można na dachach. Nic nie wskazuje na to, by miejskie pszczelarstwo zostało zredukowane pandemią. Czy można obserwowany poziom zachorowalności pszczelarzy przypisać ponadprzeciętnej dyscyplinie środowiska pszczelarskiego w noszeniu masek? Jaki % pszczelarzy podlega aktualnie kwarantannie, kto opiekuje się ich pasiekami? Z czym mamy bardziej do czynienia: z pandemią pszczół, czy pszczelarzy? A może bardziej zagrożone są pasieki wiejskie? Spiszmy się na straty, jak pszczelarzom - rolnikom w spisie wypada...

https://regiony.rp.pl/z-regionu/25880-miejskie-pasieki-przetrwaja-epidemie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na stronie PZP została umieszczona odpowiedź Ministerstwa na wniosek o dofinansowanie zakupu paszy dla pszczół, w związku ze słabym sezonem i brakiem miodu w wielu pasiekach w naszym kraju. Oczywiście jest ona odmowna. Warto jednak zapoznać się z uzasadnieniem tej odmowy.  Jak twierdzi Ministerstwo, funkcjonująca pomoc w ramach PKWP musi wystarczyć , i nie ma co liczyć na nic innego. Mówiąc wprost, jeśli ktoś nie ma funduszy na zakup pokarmu dla pszczół na zimę, to może zakupić sobie kolejną miodarkę z blachy nierdzewnej za kilka tysięcy zł. , lub kolejną przyczepę do przewiezienia miodu do punktu skupu.  Jest to kolejna przesłanka , aby za wszelką cenę dążyć do dopłat bezpośrednich do rodziny pszczelej, gdyż każdy kolejny podobny wniosek, będzie skierowany na dalsze wspieranie firm, działających w obszarze pszczelarstwa.  Może dojść do tego, że w niektórych pasiekach , będzie po 6-7 miodarek , kilku przyczep i całej masy innego sprzętu refundowanego firmom , które go produkują, a pszczelarz może zostać bez pszczół, i w dodatku tego nagromadzonego sprzętu nie wolno mu odsprzedać. http://pzp.biz.pl/2020/09/04/odpowiedz-mrirw-na-wniosek-pzp-o-wsparcie-finansowe-dla-pszczelarzy-na-zakup-paszy-dla-pszczol/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze, że odpowiedź negatywna. Skoro pszczelarz ma problem ze sfinansowaniem kosztu pokarmu dla swoich pszczół - nawet w kryzysowym roku to może warto się zastanowić nad sensem dalszej działalności ? Powiedzmy, że pokarm kosztował pszczelarza 50 zł na ul (równowartość około 20 kg cukru) to jest to kwota o równowartości 1,5 kg miodu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, cayose napisał:

Bardzo dobrze, że odpowiedź negatywna. Skoro pszczelarz ma problem ze sfinansowaniem kosztu pokarmu dla swoich pszczół - nawet w kryzysowym roku to może warto się zastanowić nad sensem dalszej działalności ? Powiedzmy, że pokarm kosztował pszczelarza 50 zł na ul (równowartość około 20 kg cukru) to jest to kwota o równowartości 1,5 kg miodu. 

Jak się coś takiego czyta to scyzoryk w kieszeni się otwiera . Tak ja się nie zyje z pszcżół co tam 50 zł na rodzinę . Nie masz na pokarm ? Mam ale też trzeba żyć a krótko nikt nie chce . Rok jest klęskowy i niech kto po internetach pisze co chce. Po to się płaci podatki aby liczyć na jakąś pomoc w czasach klęskowych . Jak była susza wszyscy latali jak ze sraczką wokoło rolników . Wiesz dlaczego ? Bo w przeciwieństwie do pszczelarzy stanowią siłę i nikt czegoś takiego jak napisałeś nie pomysli . Nie mówiąc o pisaniu .

P.S. Odpowiem starym mottem ,,patrz wnusi wrona głupi ptak a w swoje gniazdo nie sra,, A Ty gorzej niż wrona .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, cayose napisał:

Bardzo dobrze, że odpowiedź negatywna. Skoro pszczelarz ma problem ze sfinansowaniem kosztu pokarmu dla swoich pszczół - nawet w kryzysowym roku to może warto się zastanowić nad sensem dalszej działalności ?  

Jak się koledze zdaje ??  Których pszczelarzy będzie więcej ? Tych co zaczną "się zastanawiać nad sensem dalszej działalności" , czy tych, którzy zaczną się zastanawiać nad podjęciem  produkcji "ziołosmrodów"?? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas płynie, a doszła do mnie mnie informacja, że komisja rewizyjna przy PZP pod koniec roku zrobiła bardzo krytyczną ocenę pracy zarządu PZP. Może ktoś coś wie w temacie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, jokaz napisał:

Czas płynie, a doszła do mnie mnie informacja, że komisja rewizyjna przy PZP pod koniec roku zrobiła bardzo krytyczną ocenę pracy zarządu PZP. Może ktoś coś wie w temacie? 

Szanowny kolego Jokaz.  Wiadomości oczywiście że mamy.  Są one nie mniej dziwne , jak kilka lat wstecz. I co z tego?  Nic z tego nie wynika, skoro nawet Komisja Rewizyjna tego  Związku , oprócz krytycznej oceny pracy Zarządu , nic więcej nie zrobi.  My na naszym forum już wiele lat pokazujemy te sprawy.  Był czas , kiedy członkowie Komisji Rewizyjnej  zwracali się do nas o konkretne dokumenty, które w przestępczy sposób zniknęły z szaf biura tego Związku.  No i co ??? No i nic. Jak widać , nam więcej zależy na porządku w tej organizacji jak jej członkom.  Kiedyś doszło nawet do tego, że pozwolono mi , wystąpić na spotkaniu prezesów PZP w Kamiannej.   Otrzymali oni tam duży zasób informacji, podpartych dokumentami , zdjęciami i wskazaniem osób odpowiedzialnych za "wyparowanie " dużych  kwot pieniędzy z kasy tego  Związku. Nie wywołało to większego zainteresowania obecnych na tym spotkaniu członków Komisji Rewizyjnej , a skarbnik który zainteresowany tematyką mojego wystąpienia, u mnie w domu , otrzymał dodatkową porcję dokumentów o których nie miał pojęcia.  I co ?? Ano nic. Jedyny wniosek , jaki można z tego wyciągnąć , to taki, że szkoda czasu na próby pomagania im. Wygląda z tego , że jest im tak dobrze, że dobrze im tak. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odbyła się w necie dyskretna wirtualna narada baronów jak utrzymać władzę bez zjazdu w warunkach pandemii. Myślałem, że ktoś bałaknie o FPRO, ale nie, a ja nie odpuszczę. Komunikatu o naradzie zdaje się nie będzie. Ogólne podniecanie się załatwianymi w MRIRW doplatami do ula. Mam nagranie z dyktafonu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.01.2021 o 21:56, Karpacki napisał:

My na naszym forum już wiele lat pokazujemy te sprawy.  Był czas , kiedy członkowie Komisji Rewizyjnej  zwracali się do nas o konkretne dokumenty, które w przestępczy sposób zniknęły z szaf biura tego Związku.  No i co ??? No i nic. Jak widać , nam więcej zależy na porządku w tej organizacji jak jej członkom.  Kiedyś doszło nawet do tego, że pozwolono mi , wystąpić na spotkaniu prezesów PZP w Kamiannej.   Otrzymali oni tam duży zasób informacji, podpartych dokumentami , zdjęciami i wskazaniem osób odpowiedzialnych za "wyparowanie " dużych  kwot pieniędzy z kasy tego  Związku. Nie wywołało to większego zainteresowania obecnych na tym spotkaniu członków Komisji Rewizyjnej , a skarbnik który zainteresowany tematyką mojego wystąpienia, u mnie w domu , otrzymał dodatkową porcję dokumentów o których nie miał pojęcia.  I co ?? Ano nic. Jedyny wniosek , jaki można z tego wyciągnąć , to taki, że szkoda czasu na próby pomagania im. Wygląda z tego , że jest im tak dobrze, że dobrze im tak. Pozdrawiam.

 

4 godziny temu, robinhuud napisał:

Odbyła się w necie dyskretna wirtualna narada baronów jak utrzymać władzę bez zjazdu w warunkach pandemii. Myślałem, że ktoś bałaknie o FPRO, ale nie, a ja nie odpuszczę. Komunikatu o naradzie zdaje się nie będzie. Ogólne podniecanie się załatwianymi w MRIRW doplatami do ula. Mam nagranie z dyktafonu.

Mam jedno pytanie ,czy władze Polanki jako związku zdają sobie sprawę z tego ?

Jako członek stowarzyszenia pytam .

Czy jest jeszcze gdzieś w Polsce drugi taki związek ,stowarzyszenie , które by "żyło " sprawami innego związku ?

Czy aby sprawy nie zaszły za daleko ?

Proszę o odpowiedź  , dlaczego ?

Po co Stowarzyszeniu akcje kontrwywiadowcze , po co ?

Prześledźcie inne fora .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem, że zrozumiesz, że aktualnie czuję się okradany przez PZP z kasy FPRO przeznaczonej z założenia dla wszystkich pszczelarzy, a więc i dla mnie. Jestem również współwłaścicielem Domu Pszczelarza prącego do prywatyzacji poprzez rujnowanie. Nie rozumiem natomiast, dlaczego starasz się puścić zasłonę dymną wspomagającą złodziei. To moja postawa - członka Polanki, a nie władz tej organizacji. Mam do takiego poglądu i jego głoszenia prawo i dowody. Uważam to za swój obowiązek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robin jak Polanka coś "załatwia " w rządzie to co ? Na przykład inny związek ma Nas inwigilować ?

Pytam władz , czy jeżeli nie jesteśmy w PZP mamy jakieś prawo do tego ?

Tak normalnie ,nie jestem w PZP wręcz w konkurencji (x2) ale mam jakieś normy wpojone .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dalej jesteś adminem na forum prywatnym Tadeusza Dylona? Obaj jesteśmy dużymi chłopcami, nie pouczaj mnie proszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moderatorem  jestem na Forum Ambrozja i to jest forum pszczelarskie .(Jak do teraz  )

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, baru napisał:

 

Czy jest jeszcze gdzieś w Polsce drugi taki związek ,stowarzyszenie , które by "żyło " sprawami innego związku ?

Czy aby sprawy nie zaszły za daleko ?

Proszę o odpowiedź  , dlaczego ?

Po co Stowarzyszeniu akcje kontrwywiadowcze , po co ?

Prześledźcie inne fora .

Myślę, że to nie Polanka żyję innymi związkami tylko Pan Robin, który prowadzi tutaj niemal monolog. Choć zgadzam się, temat zdecydowanie szkodzi naszemu Stowarzyszeniu :) Jak mamy oczekiwać jakiejkolwiek współpracy z PZP skoro nasze forum kojarzy się z tym tematem, który zawsze wisi na górze forum.  

Ale każdy ma prawo pisać co chce..byle zgodnie z regulaminem :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponowałbym przeanalizować aktywność PZP w sprawach ogólnopszczelarskich. Jak oceniacie "wkład" PZP w dyskusji w Zespole Sejmowym. Samo chwalenie się że jest to największa organizacja to chyba trochę mało...  Czy inni mają biernie czekać na inicjatywy TYCH NAJWIĘKSZYCH nawet nie krytykując ich "melancholii"? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...