Skocz do zawartości
Piotr_S

A tymczasem w PZP...

664 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Mógłbyś doprecyzować Ateno jaki chór pszczelarzy będzie śpiewał pieśń dziękczynną.

Czy ten chór ma jakąś organizacyjną przynależność, jakiś czołowych przedstawicieli?

Konkret daj. Z jakiego powodu ten chór ma śpiewać? Jaka to okazja?

  Ten który wspiera rząd. Rząd to jest całość a w/s neo - to nie tylko Minister Rolnictwa, to też Ministrowie od Środowiska, od Zdrowia, premier który jak twierdzi że się na wszystkim zna... Ja nie wspieram, ja zbieram " cięgi" za moje votum separatum. Krótko - wspieram rządzących - wspieram ministra w jego poczynaniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 .

 

Niestety Ateno nie rozumiem Twojej wypowiedzi.

 

Piszesz "moje votum separatum" - tak jakby ktoś popierał tutaj decyzje ministra w sprawie wprowadzenia neonikotynoidów :blink:  

A przecież nikt tego nie robi, nawet ten źle widziany przez Ciebie "chór wspierający rząd" krytykuje decyzję ministra J.K. Ardanowskiego,

Jakie to więc "separatum", skoro wszyscy w temacie "śpiewają unisono"?

 

 

A do tego takie przeciwstawne deklaracje, w dwóch sąsiednich zdaniach:

"Ja nie wspieram, ja zbieram " cięgi" (...). Krótko - wspieram rządzących - wspieram ministra w jego poczynaniach."

 

Raz "nie wspieram", a zaraz potem "wspieram" :blink:

To nie votum separatum - to votum dyrdymalum, ecie-pecie farmazonum. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość tego, o czym tu piszecie, to z mojej ocenie "nie moja broszka" i rzadko coś tu piszę ale zdarzyło się coś, co wprowadziło mnie w osłupienie. :o :o :o

 

Kilku naszych kolegów przesłało do nas pisma z rezygnacją z członkostwa. Niektóre nacechowane jakimś przestrachem, z prośbą o pisemne potwierdzenie, że zostali wykreśleni z listy członków. Oczywiście spełniamy te prośby w 100% i od ręki.

 

Byłoby to trochę zrozumiałe zważywszy na ostatnie działania KOWR, który działając wg. nowych zasad, żąda listy uczestników projektów KPWP od startu, razem z wnioskami, jeszcze przed rozpatrzeniem projektów. My, tak jak zapewne wszystkie organizacje, nie wiedząc kto w ciągu sezonu zechce skorzystać np. z zakupu leków, podaliśmy pełną listę naszych członków. To spowodowało zdublowanie niektórych nazwisk w KOWR i żądanie KOWR, by tę sytuację poprawić - nie wolno korzystać z projektów KPWP w ramach więcej niż jednej organizacji. Rozesłaliśmy mailing do osób, które należą też do innych organizacji i zgodnie z ich wolą pozostawiliśmy ich na naszej liście, bądź też usunęłiśmy ich z naszej listy. Prewencyjnie musieliśmy usunąć z listy także tych, którzy w ogóle nie odpowiedzieli - najwyżej będziemy prostowali w międzyczasie i prosili KOWR o przyywrócenie poszczególnych nazwisk.

 

Ponieważ treść listów, o których wspominam na początku była dość niepokojąca, pozwoliliśmy sobie do nich zadzwonić. Niektóre osoby nie przysłały takich listów ale same zadzwoniły do nas.

 

Otóż otrzymali oni telefony z wojewódzkich organizacji PZP (tylko PZP - nie było takich sytuacji dotyczących innych organizacji pszczelarskich) z kategorycznym żądaniem, że mają się określić, do której organizacji chcą należeć - Polanki czy PZP - bo nie wolno im należeć do dwóch. Ponieważ sprawa dotyczy pewnej liczby organizacji wojewódzkich, prawdopodobieństwo, że jest to samowolna decyzja któregoś z prezesów wojewódzkich, jest bliskie zeru - taka korelacja czasowa? - wszystkie te maile i telefony były w piątek i w sobotę.

 

Tak więc ktoś w centrali PZP nakazał jakieś działanie, które w skutkach godzi w konstytucyjną wolność stowarzyszania się obywateli. Źle się bawicie, Koledzy. A wszystkich pszczelarzy informuję. Wolno Wam należeć tam, gdzie tylko chcecie, lub nigdzie nie należeć i nikt nie ma prawa wpływać na Wasze decyzje w taki sposób. Nie wiem, jak to jest z partiami, czy wolno należeć równocześnie np. do PIS i PO :P , ale co do organizacji pszczelarskich - nie wolno zastraszać używając KPWP jako kija i marchewki jednocześnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

...nie wolno korzystać z projektów KPWP w ramach więcej niż jednej organizacji.
 
...nie wolno zastraszać używając KPWP jako kija i marchewki jednocześnie.
 
 

 

Pozwoliłem sobie te zdania podkreślić, bo są bardzo ważne!

 

W tym tygodniu jest posiedzenie Komisji Rolnictwa przy Senacie RP, kto poinformuje senatorów o krzywdzie pszczelarzy?

Czyż nie jest to działanie na jeszcze większe skłócenie środowiska naszego?

Co Państwa z KOWR obchodzi gdzie ja składki członkowskie płace! Ważne, żeby w ramach jednej organizacji pobierać pomoc dla moich pszczół. i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiści też otrzymałem od Polanki  takiego e-maila , że należę do dwóch Związków Pszczelarskich. Kiedyś należałem do Polanki , ale przed około siedmioma laty założyliśmy lokalne Stowarzyszenie Pszczelarskie i przestałem płacić składki w Polance / i korzystać z dofinansowania z Polanki/. Wydawało mi się , że jeżeli nie płacę składek około siedem lat to automatycznie zostałem wypisany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście, zrobiliśmy takie "czyszczenie stanu" na początku poprzedniej kadencji za wnioskiem ówczesnego sekretarza zarządu. Wydaje mi się, że to było 6 lat temu, ale może być, że 7. Od tego czasu więszość członków rezygnujących z przynależności, jednak przysyła jakieś informacje - prośbę o wykreślenie.

 

To zdarzenie jest też takim impulsem do przejrzenia bazy danych i wykreślenia paru osób. Ma to zresztą dobre skutki - koniec obecnej kadencji będzie klarowny pod względem przyynależności a zatem nowy zarząd nie będzie musiał nic "poprawiać".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 KOWR dzieli pieniądze nie na potrzeby pszczelarzy lecz na ilość osób w danej organizacji. Nie  są zainteresowani czy w danej organizacji jest potrzeba zrefundowania 5 miodarek czy 10. Ważne na jaką kwotę organizacja napisze wniosek o wsparcie, później się rozliczy. Kto komu broni należeć do 5 organizacji pszczelarskich ? Odpowiadam :  KOWR   :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako zwykły członek Polanki mogę powiedzieć więcej niż wypada Prezesowi i pokazać swą subiektywną wizję otaczającej mnie rzeczywistości.

Mamy ostatnio modny temat prezydenta. Tego dużego i tego małego. Duży składa przysięgę na wierność Konstytucji. Mały nie musi być wierny statutowi, sztandarowi PZP, ani banderoli jakości miodu. Obaj uzurpują sobie prawo do reprezentowania wszystkich Polaków/pszczelarzy. Prezydent Dylon nie zaprosił na Zjazd do Włoclawka przedstawicieli związków, które opuściły wcześniej PZP z roznych powodów. Była okazja do spróbowania zjednoczenia pszczelarstwa i poprawienia błedów poprzednikow - zmiana statutu. Nic by się nie stało, gdyby propozycje tego statutu wpłynęły od "renegatów". Coś mi się wydaje, że obaj nasi prezydenci nie rozumieją swego miejsca w szyku. Zamiast jednoczenia pszczelarstwa mamy skłócanie poprzez partie polityczne/KOWR. Coś mi się wydaje, że okres występowania WZP/RZP z federacji się nie zakończy. Nie ma woli politycznej. Interesy lokalne przyciemniają dobro ogółu. Taka odmiana partyjniactwa. Twierdzenia o zwrocie i zmianie kursu w pszczelarstwie polskim są tak wiarygodne, jak rejestracja nowego statutu PZP. Prezydenci zamiast jednoczyć - prą lustracjami do wojny domowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 KOWR dzieli pieniądze nie na potrzeby pszczelarzy lecz na ilość osób w danej organizacji. Nie  są zainteresowani czy w danej organizacji jest potrzeba zrefundowania 5 miodarek czy 10. Ważne na jaką kwotę organizacja napisze wniosek o wsparcie, później się rozliczy. Kto komu broni należeć do 5 organizacji pszczelarskich ? Odpowiadam :  KOWR   :)

Można próbować tak to tłumaczyć ale to nieprawda. Nawet abstrahując od tego, że nie wszyscy w ogóle korzystają za wsparcia: w Polance - jeśli nie mają potrzeby/ochoty, w niektórych innych organizacjach - jeśli prezes mniej ich lubi. Bez względu na powód nie będzie tak, że pozostaną tylko ci, którzy dostają z KOWR / poprzez KOWR pieniądze. Nigdy jedynym powodem zrzeszania się nie były żadne formy zapomogi i nigdy nie będzie to jedynym powodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu się Prezes deczko myli, jak rozumiem to rezultat idealistycznego podejścia do tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko rozbija się o załącznik nr 8, w którym wpisuje się dane osób korzystających z refundacji w ramach danej organizacji. Każda organizacja chciała podać takich osób jak najwięcej choćby to były martwe dusze. Jednak w tym roku KOWR ma nowy program informatyczny i chęć zweryfikowania większości danych.

Czyż to nie Polanka najbardziej domagała się systemu liczenia Pszczelarzy i uporządkowania tego. Należy to przyjąć z godnością i dziękować KOWRowi, że zrobili to co związkom się nie chciało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Tu się Prezes deczko myli, jak rozumiem to rezultat idealistycznego podejścia do tematu.

Nie mylę się. Mniej niż połowa członków Polanki korzysta z KOWR. Większość należy więc z innego powodu.

 

 

Wszystko rozbija się o załącznik nr 8, w którym wpisuje się dane osób korzystających z refundacji w ramach danej organizacji. Każda organizacja chciała podać takich osób jak najwięcej choćby to były martwe dusze. Jednak w tym roku KOWR ma nowy program informatyczny i chęć zweryfikowania większości danych.

Czyż to nie Polanka najbardziej domagała się systemu liczenia Pszczelarzy i uporządkowania tego. Należy to przyjąć z godnością i dziękować KOWRowi, że zrobili to co związkom się nie chciało.

Nikt tu nie ma nic do KOWR - absolutnie żadnych pretensji. Spełniamy ich wymogi i zawsze spełnialiśmy. One są OK i nasza zaktualizowana lista uwzględniająca preferencje pszczelarzy została dziś wysłana. Przypadek próby skorzystania z refundacji w dwóch organizacjach zdarzył się kilka lat temu raz i był wynikiem pomyłki a pszczelarzowi po prostu odmówiono refundacji w obydwu tych organizacjach. A czy niezgodne z konstytucją działania "wiodącej organizacji" prowadzą do policzenia czegokolwiek? Proszę skorzystać z informacji z pierwszego akapitu. Jak w tej sytuacji można coś policzyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 KOWR dzieli pieniądze nie na potrzeby pszczelarzy lecz na ilość osób w danej organizacji. Nie  są zainteresowani czy w danej organizacji jest potrzeba zrefundowania 5 miodarek czy 10. Ważne na jaką kwotę organizacja napisze wniosek o wsparcie, później się rozliczy. Kto komu broni należeć do 5 organizacji pszczelarskich ? Odpowiadam :  KOWR   :)

Błąd KOWR nie dzieli na liczbę osób ale na liczbę rodzin pszczelich. To bardzo zmienia całe wcześniejsze wywody.

Pszczelarze jak i rodziny pszczele są policzalne więc liczba a nie ilość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko rozbija się o załącznik nr 8, w którym wpisuje się dane osób korzystających z refundacji w ramach danej organizacji. Każda organizacja chciała podać takich osób jak najwięcej choćby to były martwe dusze. Jednak w tym roku KOWR ma nowy program informatyczny i chęć zweryfikowania większości danych.

Czyż to nie Polanka najbardziej domagała się systemu liczenia Pszczelarzy i uporządkowania tego. Należy to przyjąć z godnością i dziękować KOWRowi, że zrobili to co związkom się nie chciało.

My nie mamy nic do tego co się dzieje jeśli chodzi o liczenie pszczelarzy, bo zarówno są pszczelarze, którzy chcą brać refundację poprzez nasze stowarzyszenie jak i za pomocą innych organizacji. Wiem, że w poprzednich latach inne organizacje również wystawiały martwe dusze i musimy się z tym pogodzić. Uważam, że to jest dobry ruch KOWR-u w celu prawidłowej weryfikacji rozdziału środków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie mylę się. Mniej niż połowa członków Polanki korzysta z KOWR. Większość należy więc z innego powodu.

Dokładnie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.

 

Otóż otrzymali oni telefony z wojewódzkich organizacji PZP (tylko PZP - nie było takich sytuacji dotyczących innych organizacji pszczelarskich) z kategorycznym żądaniem, że mają się określić, do której organizacji chcą należeć - Polanki czy PZP - bo nie wolno im należeć do dwóch. 

 Jesteśmy świadkami tego , jak historia zatacza koło i powraca w bardzo zbliżonej formie po mniej więcej 35 latach. Wtedy to tez organizacje dostawały ultimatum co do członków przynależących do Apipolu i PZP,  Wtedy było to jednak bardzo drastyczne. Organizacje które nie wyrzuciły ze swojego grona członków Apipolu , całe były z PZP wyrzucane. 

Dziś trochę inna jest argumentacja, mianowicie hipotetyczne "zyski" z programu KOWR.  Program KOWR dziś jest, jutro może go nie być. Nie jest to element stały w działalności Związków.  Jeśli był by on tak pomocnym i potrzebnym pszczelarzowi, to wszyscy niezrzeszeni , powinni już dawno być w jakiejś organizacji. Jakoś nie widać aby gremialnie wstępowali oni do Związków.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W uzupełnieniu powyższego wpisu pozwolę sobie przypomnieć, że podobna sytuacja zaistniała po powstaniu Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych. Ówczesny prezydent PZP samowolnie zinterpretował statut i dopuścił się wyproszenia delegata z Sali obrad Zjazdu PZP w Ślesinie (miał szczęście, że trafił na kulturalnego człowieka, a nie na mnie :D :D). O takich sprawach powinien decydować statut. Na dzień dzisiejszy statut PZP jest niezarejestrowany, a więc formalnie obowiązuje stary, w którym nie ma wzmianki na ten temat. Prezydent powinien stać na straży statutu, a jego osobiste zdanie w tej sprawie ma znaczenie drugorzędne. Pan prezydent podobnie jak statut jest na dzień dzisiejszy niedookreślony prawnie i powinien jak najszybciej to posprzątać. Do tego czasu w ministerstwie i KOWR powinien być traktowany z przymrużeniem oka. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego pszczelarz nie może należeć do kilku organizacji jako zwykły członek. Co innego być w ścisłych władzach kliku organizacji i to powinno być ewentualnie doprecyzowane w statucie. Dopłaty, refundacje i inne beneficja można i powinno kontrolować się poprzez Pesel, bo w tym celu on powstał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chcesz poczuć się jak pan minister Ardanowski w sterowaniu rolnictwem, ale na mniejszą skalę pszczelarską, to przeanalizuj, co można sądzić o organizacjach rolniczych i ich wodzach ze stołka ministra. Czy podobnie nie dzieje się w pszczelarstwie, które jest częścią KORKIOR?

https://kolkarolnicze.pl/2019/10/11/blisko-coraz-blizej-prawdy/

Współpraca i autorytet rośnie ku chwale Ojczyzny i dobra pszczółekâŚ

Na wzór ostatecznego rozwiązania kwestii dziczej (ASF) należy podobną metodą Ardanowskiego w ramach bioasekuracji wystrzelać wszystkie ptaki (grypa) i spalić ule (AFB - wszystkie choroby zwalczane z urzędu, ale inaczej). Problemy pszczelarzy zanikną.

Za tymi wodzami rolniczymi o szumnych nazwach mogą człapać tylko moje kalosze, bo serce nie nadąży i mozg nie zrozumie ogłupiania informacyjnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zabrać głos. Wiem, że zaglądają do tego wątku prominenci z PZP.

 

Po obejrzeniu nagrania z Senackiej Komisji do spraw Rolnictwa, uderzyła mnie informacja Głównego Lekarza Weterynarii, który powiedział do zebranych: "Pięć lat temu poprosiłem PZP o to, żeby z każdego powiatu wskazał po jednej osobie na rzeczoznawcę chorób pszczół i do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi" cytuję z głowy.

Jak mi to przypomina dolnośląskie piekiełko...

 

PZP uzurpuje sobie prawo do reprezentowania całego środowiska pszczelarskiego a nie potrafi wskazać po 1 osobie tak, żeby przepraszam za kolokwializm zatkać gębę GLW. To ja mam uczyć PZP jak to się robi?

Jak PZP nie potrafiło wykonać tego zadania trzeba go było rozesłać do innych którzy będą to potrafili zrobić. A tu cisza. Po co mamy se głowę zawracać?  Tak drodzy z PZP. Pan GLW nie miał by argumentu i musiał by również działać na rzecz poprawy zdrowotności pasiek.

Pan prof. Chorbiński napisał program na szkolenia dla rzeczoznawców chorób pszczół, dlaczego nie można było pójść dalej. Stworzyć stosowne przepisy itp.

 

Taka refleksja mnie naszła. 

Wystarczyła tylko jedna osoba na tym spotkaniu, która bardzo ale to bardzo by uzdrowiła pszczelarstwo jest nią to Pan dr hab. Lipiński, wystarczy jego posłuchać i dostosować się do jego zaleceń.

Lepiej by było, żeby PZP skoro nie może to niech nie przeszkadza.

 

I tym akcentem zakończę swój wywód.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zabrać głos. Wiem, że zaglądają do tego wątku prominenci z PZP.

 

Po obejrzeniu nagrania z Senackiej Komisji do spraw Rolnictwa, uderzyła mnie informacja Głównego Lekarza Weterynarii, który powiedział do zebranych: "Pięć lat temu poprosiłem PZP o to, żeby z każdego powiatu wskazał po jednej osobie na rzeczoznawcę chorób pszczół i do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi" cytuję z głowy.

Jak mi to przypomina dolnośląskie piekiełko...

 

PZP uzurpuje sobie prawo do reprezentowania całego środowiska pszczelarskiego a nie potrafi wskazać po 1 osobie tak, żeby przepraszam za kolokwializm zatkać gębę GLW. To ja mam uczyć PZP jak to się robi?

Jak PZP nie potrafiło wykonać tego zadania trzeba go było rozesłać do innych którzy będą to potrafili zrobić. A tu cisza. Po co mamy se głowę zawracać?  Tak drodzy z PZP. Pan GLW nie miał by argumentu i musiał by również działać na rzecz poprawy zdrowotności pasiek.

Pan prof. Chorbiński napisał program na szkolenia dla rzeczoznawców chorób pszczół, dlaczego nie można było pójść dalej. Stworzyć stosowne przepisy itp.

 

Taka refleksja mnie naszła. 

Wystarczyła tylko jedna osoba na tym spotkaniu, która bardzo ale to bardzo by uzdrowiła pszczelarstwo jest nią to Pan dr hab. Lipiński, wystarczy jego posłuchać i dostosować się do jego zaleceń.

Lepiej by było, żeby PZP skoro nie może to niech nie przeszkadza.

 

I tym akcentem zakończę swój wywód.

Pozdrawiam

W tej sprawie powinien wypowiedzieć się ówczesny Prezydent PZP. Ale i bez Jego wypowiedzi pewne jest jedno: ściema z tą propozycją wskazania kandydatów na rzeczoznawców.

Dowód nie wprost. Jeśli by tak było to musiałby wiedzieć o tym (nawet nieoficjalnie) Prezes Zawodowców, Polanki, Śląskiego i mogli zgłosić swoich. A skoro pięć lat cisza to co?

 

Nie to abym bronił PZP (mają swoje za uszami) ale w tej sprawie to nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Nie to abym bronił PZP (mają swoje za uszami) ale w tej sprawie to nie tak.

Bardzo mocno interesuję się wszystkim co się w pszczelarstwie i wokół niego dzieje. Rzeczywiście nigdzie, nie spotkałem śladu takiej propozycji.

Zamiast jednak przywoływać do wypowiedzi byłego prezydenta, jeszcze by sobie pomyślał że jest do czegoś potrzebny, może to pan GLW pokazał by jakiś dokument , że tak było.  Nie wydaje mi się prawdopodobnym , aby nikt czegoś takiego nie zarejestrował, i nie zwrócił na to uwagi?

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...