Skocz do zawartości
Piotr_S

A tymczasem w PZP...

761 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

 I nie ja tu jestem od tego, aby w tej kwestii uświadamiać. 

 

 

Ująłbym to inaczej Panie Czesławie 

 

- dobrze że na forum jest ktoś taki jak Pan, żeby o tym przypominać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki kolego za wsparcie, bo już zaczynałem się tu czuć jak, goły na balu przebierańców. Także koledze Tarczewskiemu.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie zgadzam się z wypowiedzią p. Karpackiego - #375 - ale... życie nie znosi próżni. Choćby sprawa przyznania odznaczenia dla p. Zieniewicza... Czy zasłużył - nie wiem, ale znalazł się KTOŚ kto go uhonorował. PZP rozdaje takie czy inne odznaczenia które, zapewne dla większości obdarowanych stanowią satysfakcję, powód do dumy, choćby w środowisku w którym mieszkają, prowadzą pasieki czy, często, również jakąś inna działalność społeczną. I słusznie, że są odznaczeni, wyróżnieni bo, jak sądzę będzie ich to motywowało do pracy i działalności. Czy wszyscy zasługują na owe odznaczenia? Sądzę że są i tacy którzy wyróżniają się tym że mocno klaszczą we właściwym momencie...

  Tu przejdę do sprawy p. Jacka zza gór i rzek choć z tego samego Eurokołchozu. Emocji było dużo, stanęło na tym że można, z czystym sumieniem, popierać Naszego ziomka. No i dobrze! Tylko rodzi się temat na który, jak sądzę wypowiedzą się  bywalcy portalu; Jak zmodyfikować system przyznawania nagród i odznaczeń aby był czytelny i nie budził tylu kontrowersji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, nie bardzo chciałem zabierać głos w tej sprawie ale...

Statuetkę Dzierżonia otrzymał Pan Zieniewicz na wniosek, nie pszczelarzy dolnośląskich ale białostockich...

Nie wiem jokaz, czy ja to dobrze zrozumiałem. Władze Koła pszczelarzy w Ostrzeszowie z okazji 100 -nej rocznicy odzyskania niepodległości Polski ustanowiły okolicznościowy medal i nadały kilku osobom, w tym prezydentom seniorom, tytułów "Honorowego bartnika" bez wcześniejszego ustalenia regulaminu nadawania.

https://ostrzeszowinfo.pl/wiadomosci/pszczelarze-uczcili-stulecie-odzyskania-niepodleglosci/cid,11848,a

Czy aby nie popadamy w śmieszność?

Władze ostrzeszowskiego koła mają w swym zasięgu kompetencyjnym stulecie odzyskania niepodległości nie przez Polskę, a co najwyżej odzyskania tejże przez przedmieścia Ostrzeszowa.

Prawo bicia monety, stanowienia medali, świąt itp. mają tylko określone instytucje i osoby.

Bo jeszcze kto pomyśli, że ostrzeszowiaki chcą zastąpić, lub spauperyzować Polonię Restitutę

https://pl.wikipedia.org/wiki/Order_Odrodzenia_Polski

W końcu ktoś wpadnie na pomysł, by produkować masowo i wystawiać na Allegro statuetki ks. Dzierżona. Zdaje się wzór użytkowy nie jest zastrzeżony.

Odznaczanie "przełożonych" medalem jest niesmaczne, może być odbierane jako włażenie im w zadek dla osiągnięcia jakichś celów. Takie samo wrażenie odnoszę przy odzanaczaniu statuetkami ludzi nie związanych z pszczelarstwem, a dla załatwienia jakiegoś tam geszeftu. Ja bym nie wpadł na pomysł odznaczania medalem tych, którzy mają prawo odznaczać mnie, bo nie chciałbym narażać ich subtelnej psychiki na zażenowanie i powodować wrażenia, że liczę na rewanż.

Jeżeli ktoś czuje się kompetentnym wyróżniać przełożonych, jest dla nich niebezpieczny. Prędzej, czy później wpadnie na pomysł, że ma tyle władzy dyscyplinarnej ile obowiązkow i poczuje się władnym ich karać.

Ale to tylko mój pogląd i wyrażam go nie narzucając, a jedynie nieśmiało sugerując  innym. Dobrze, że Polanka w sprawie tytułów, odznaczeń, sztandarów i innych insygniów władzy zachowuje się z umiarem. W PZP to element psychotechniki i psychologii tłumu. Nie mogą się od tego powstrzymać nawet w Świątyni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często się  z Robinhuudem zupełnie się nie zgadzam- Szczególnie utarczki personalne. Ale, dziękuję za stanowcze działania na rzecz uzdrowienia patologii w pszczelarstwie.  Dziękuję za post 379. Mam takie samo zdanie, stąd  prześmiewcze posty 341 i 351, które w dużym stopniu odzwierciedla poglądy tych co podczas odznaczania decydentów w Częstochowie zaczęli wychodzić.

...............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często się  z Robinhuudem zupełnie się nie zgadzam- Szczególnie utarczki personalne.

Szanowny kolego. Kolega "robin" oczywiście, nie potrzebuje obrońcy, i treści swoich wpisów jest w stanie obronić sam, jednak zdanie kolegi ,że nie zgadza się z utarczkami personalnymi, jest nie do końca prawidłowe. Często sam doświadczam czegoś podobnego.  Pokazując pewne nieprawidłowości, można czasem od razu, nieraz po jakimś czasie,  pokazać , kto imiennie odpowiada za dany stan rzeczy czy zdarzenie. Nie przywiązanie do tego osoby, będzie wołaniem na pustyni, a często jeszcze ponoszący odpowiedzialność , będzie z poczuciem wyższości , rozglądał się po towarzystwie, kto to "zanieczyścił powietrze" ?

I nie ma to nic wspólnego , z pospolicie nazywanymi "utarczkami personalnymi". Wskazanie osoby odpowiedzialnej , zapobiega sytuacji kiedy złodziej leci i wrzeszczy,"łapać złodzieja!"  Taką sytuację mieliśmy wtedy kiedy nagłośniona była sprawa złego opisania miodu sprzedawanego w Domu Pszczelarza. Z jednej strony jest regulamin przyznawania certyfikatu jakości i prawa do używania stosownych banderol, a z drugiej strony ten sam , który grozi karami za nieprzestrzeganie tego regulaminu , sam go nie przestrzega.  Czy pokazanie tej osoby można nazwać "utarczką personalną"??? Czy raczej zwykłym brakiem reakcji na postawiony zarzut, początkowo pełnionej funkcji, a dopiero w następstwie jego reakcji, lub też braku reakcji, trzeba określić z imienia i nazwiska osobę postępującą niegodnie.

Wie kolega , że ja staram się być na bieżąco w tym co pisze się na tym forum, i nie znalazłem żadnego wpisu kolegi Robinhuuda, który zarzucał by komuś , że jest za niski, za wysoki, ma zbyt bujną czuprynę , lub za mało włosów na głowie, czy jakiekolwiek inne ułomności. Jeśli już coś zarzuca, to jakieś niegodne zachowanie, wbrew statutowi, czy normom etyki pszczelarskiej lub innymi zasadami międzyludzkiego postępowania.  Dopiero jeśli ta osoba z racji pełnionej funkcji, nie tylko nie chce uznać swojego postępowania za niegodne, a często jeszcze stara się odegrać za "naruszenie swojej wielkości" , trzeba czasem także, wymienić jej imię i nazwisko. Przypomnę tu , wywalenie z WZP Poznań kolegi robina, ciąganie go przed Sąd Koleżeński, i wiele innych sankcji o których było już tu pisane. A z drugiej strony, jeśli z jakiegoś powodu okaże się , że jakiś skierowany przez niego zarzut, został zaadresowany źle, to jak mało kogo na tym forum, jego stać na powiedzenie słowa, "przepraszam".

Proszę więc kolegę o przepatrzenie raz jeszcze wpisów kolegi robina, i być może zrewidowanie opinii , że prowadzi on "utarczki personalne" . 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wreszcie będzie spokój.

Dzisiaj dowiedziałem się że Panowie Karpacki i Robinhuud dostali propozycję pisania artkułów dla PZP od samego Prezydenta.

Propozycja została przez panów przyjęta-co mnie cieszy.

Cieszy mnie również postawa nowego Prezydenta PZP.

Po dniu dzisiejszym znam również jego plany(bardzo ambitne).

Jestem pełen nadziei że wreszcie coś drgnie  w PZP i ten wątek przejdzie do lamusa.

Panom życzę połamania pióra  pod szyldem PZP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wreszcie będzie spokój.

Dzisiaj dowiedziałem się że Panowie Karpacki i Robinhuud dostali propozycję pisania artkułów dla PZP od samego Prezydenta.

Propozycja została przez panów przyjęta-co mnie cieszy.

Szanowni koledzy. Nie wiem, czy kolega "leonzawodowiec" nie potraktował tematu zbyt prosto. Czytając jego wiadomość, można by odnieść wrażenie, że dlatego "będzie spokój", bo Karpacki i Robinhuud, dostali propozycję pisania do Pszczelarza Polskiego. Wyglądało by z tego , że należy dać im zajęcie , aby nie mieli czasu patrzeć na to co złego dzieje się w tej Organizacji, i to ich nadmiar wolnego czasu, był powodem tego co ogólnie można nazwać , złem panoszącym się w PZP, przez ostatnie kilkanaście lat.  A to było by zbyt dużym uproszczeniem a przede wszystkim, nieprawdą.

Poza wieloma złymi zwyczajami, o których wielokrotnie pisaliśmy i to nie tylko w składzie Robinhuud i Karpacki , były konsekwencje tych działań, które skutkowały niespotykanym w historii rozbiciem środowiska pszczelarskiego.  Przypomnieć należy fakt, że w tych latach , kiedy funkcję prezydenta pełnił pan Sabat , w różny sposób PZP opuściły , a częściej zostały z niego wyrzucone, organizacje zrzeszające około 15 tysięcy członków. I to są wymierne efekty działań , wielokrotnie tu opisywanych, a w meritum których nie chciało się zagłębiać wielu prostym członkom, którzy w najgorszych przewidywaniach , nie umieli przekonać się, jak można być tak traktowanym prze ludzi, którym się zaufało?

Rozbicie środowiska, to nie tylko powyrzucanie tych, którzy chcieli patrzeć  na ręce. To także rozbicie reprezentacji, w ważnych dla pszczelarstwa sprawach, dla których potrzebna jest silna, i jedno myśląca grupa, z którą będzie się liczyło Ministerstwo i inne Urzędy Państwowe, z jakimi wypada rozmawiać i prezentować własne uzasadnione stanowisko. Tymczasem przy okazji tych wykluczeń, czy wychodzenia z własnej woli, narosło wiele nieufności , wobec czego taka wspólna reprezentacja stawała się wprost niemożliwa.

I to jest zasadnicza sprawa, jaką wziął na siebie nowy Zarząd PZP, a nie danie zajęcia Karpackiemu i Robinhuudowi. Oczywiście, jeśli czasopismo , a więc Pszczelarz Polski, ma w tej sprawie , jaką opisałem powyżej , odegrać jakąś korzystną rolę, to w tej materii , zgodziliśmy się pomóc, ale nie mogą to być działania jedyne i sztandarowe.

Przede wszystkim, musi nastąpić zmiana w podejściu do członków organizacji. Powinni być oni rzetelnie informowani, o stanie związku, jego problemach i osiągnięciach, ale nie naciąganych "pod publiczkę" i manipulowanych. Jeśli coś się nie udaje , a jest wskazane, należy otwarcie informować jakie działania zostały podjęte, kto w nich uczestniczy i kto ponosi odpowiedzialność, za wyniki tych działań. Wiemy ,że sytuacja obecna jest trudna, ale nie może dalej trwać , brak odpowiedzialności za podejmowane decyzje, za brak rozliczeń z pobranych kredytów, czy innych zobowiązań. Jest wiele spraw , decydujących o aktualnym stanie Związku, nad którymi od lat wisi zasłona milczenia, a ludzie za nie odpowiedzialni, otrzymują medale i honory. Taka droga prowadzi donikąd. A już na pewno nie do uzdrowienia sytuacji w tej organizacji. Kolejne związki , nie widzą uzasadnienia do płacenia składek członkowskich, przestając wierzyć , że ma to jakiś sens. Oczywiście oddala to rzeczywisty proces naprawy.  Przed nowym Zarządem trudne zadanie, ale o ile w jego składzie nie ma ludzi "umoczonych" poprzednim układem, możliwe do osiągnięcia . O ile jednak , miało by to dalej polegać na działaniach pozornych, a nie rzeczywistemu zatrzymaniu równi pochyłej, nie pomoże w tym nawet pisanie do PP przez Karpackiego i Robinhuuda.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym oczekiwał od nowych jakiegoś expose'  które opublikuje nowa władza. Na razie to widzę, że jest wiele życzeń i oczekiwań z różnych stron a NOWI milczą. Trudno nazwać jakimś znaczącym gestem zaproszenie dla pp. Robina i  Karpackiego. Już się rodzi pytanie; dlaczego dla dwóch i to konkretnych osób? 

 "Wielki może więcej" ale nie istnieje w próżni i powinien przedstawić stanowisko jak widzi współpracę z innymi organizacjami choćby w sprawach które są wspólne dla całego środowiska. 

  A może oficjalnie, w imieniu tej reszty zapytać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zdania, że jedynie przekierowanie systemu wsparcia pszczelarstwa na dopłaty do rodzin pszczelich jako rekompensata za zapylanie, jest w stanie spowodować, że "się policzymy". Obecny rejestr służb weterynaryjnych nie da sobie rady z wyzwaniem a budowanie nowego... szkoda zachodu, jeśli nie będzie ogólnopolski z narzędziami do aktualizacji danych. Taki warto zbudować w powiązaniu ze zmianą filozofii wsparcia. Priorytet w kierunku rynku miodu musi zostać zastąpiony priorytetem w kierunku utrzymania usługi zapylania. Taki punkt widzenia jest w stanie zmienić także podejście do dzikich zapylaczy itd. W ogóle otwiera pole dla wielu narzędzi, które Państwo może wykorzystać w przyszłości.

 

Nie znaczy to, że nie poprzemy wniosku PZP. Tak bywa, że coś niewątpliwie dobre, korzystne dla wszystkich, jest z różnych punktów widzenia niemożliwe i trzeba się zgodzić na krok w dobrym kierunku chociaż to jest daleki kompromis. Postrzegam ten wniosek jako taki sam kompromis jak KPWP. Trochę to "zmuśmy posiadaczy pszczół do zarejestrowania się pod groźbą kary" tak jak "dajmy na pszczelarstwo (nie pszczelarzom!) 20 mnl na rok". Nie mówię, że to całkiem złe ale jednak nie tak dobre jak wydaje sie na pierwszy rzut oka... a może w ogóle się mylę? Jak to postrzegacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Moim zdaniem, ważna sprawa. Zwłaszcza w terenie gdzie pszczół jest dużo.

Pytałem PLW z powiatu obok mnie o możliwość czasowego przetrzymywania odkładów pszczelich gdyby u mnie wystąpiła spadz jodłowa.

Odpowiedział abym napisał pismo, podał swój nr wet i nr działki, zaznaczą sobie na mapie że tam mogą być pszczoły. Sensownie i logicznie.

U mojego PLW nikt nigdy o nr działki nie pytał. Więc wiedzy takiej brak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 Tak bywa, że coś niewątpliwie dobre, korzystne dla wszystkich, jest z różnych punktów widzenia niemożliwe i trzeba się zgodzić na krok w dobrym kierunku chociaż to jest daleki kompromis. Postrzegam ten wniosek jako taki sam kompromis jak KPWP. 

Szanony kolego Prezesie. Osobiście przestrzegał bym przed rozwiązaniami "w dobrym kierunku" nie gwarantującymi rozwiązania docelowego, które sam pan Prezes określił jako "coś niewątpliwie dobre, korzystne dla wszystkich". Nie powinny nas obchodzić interesy tych, którzy "z różnych punktów widzenia" chcą na garbie pszczelarzy robić własne interesy. Celem nadrzędnym, powinny stać się dopłaty bezpośrednie do rodziny pszczelej, i jako podstawę do ich otrzymania , należy dokonać rejestracji pasieki. A nie dlatego że, za niewykonanie tego grozi jakaś kara.  Nie należy godzić się na rozwiązania tzw. tymczasowe, gdyż wiadomo jak długo działają prowizorki. 

Tylko taka forma pomocy, może pozwolić na odcięcie przejmowania funduszy tzw. pomocowych, przez różne układy i układziki ludzi kręcących się wokół pszczelarstwa, i bogacących się na nim. Takie stanowisko należy umieć właściwie uzasadnić i właściwie wybronić, przed nieprawdziwymi stwierdzeniami.  Wszelkie "kroki w dobrym kierunku" , będą tylko oddalały w nieprzewidywalną przyszłość, oczekiwane rozwiązanie, najlepsze dla pszczelarzy.  Mówi kolega Prezes o jakimś "kompromisie".  Aby mówić o kompromisie, muszą być co najmniej dwie strony, jakie go mają zawrzeć.  Po jednej stronie w tym przypadku są pszczelarze. Kto jest tą drugą stroną ?  Kto ma prawo nią być ?

Na pewno nie ci, którzy obecnie sobie to wyobrażają i którym się wydaje że mają do tego prawo.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wróży to niczego dobrego, jeżeli już na początku swojej działalności zarząd PZP, zamiast przekonywać pszczelarzy do rejestracji pasiek w rejestrze u PLW, prosi ministra o kary. Kary dla tych którzy nie zaktualizują danych. I tu się zgadzam z kolegą Karpackim, o ile dobrze rozumiem jego intencje. Stworzyć takie instrumenty aby chciało się chcieć dbać o aktualność danych.

Prosić o kary w tej sprawie to co będzie dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję posty od #385 przenieść do nowego wątku pt. rejestracja pasiek. 

 

Robinhuud napisał:

Napisano dziś, 08:35

Nowy młyn zaczął mielić:

http://www.zwiazekps...estracja-pasiek

 

Wydaje mi się, że pismo wystosowane przez Prezydenta Dylona nawiązuje do interpelacji posła Grzegorza Furgo

i odpowiedzi na nią ministra Jurgiela (sierpień/wrzesień 2017 r) 

http://orka2.sejm.gov.pl/INT8.nsf/klucz/658C47F0/%24FILE/i14846-o1.pdf    (por. str. 4)

 

Na zapytanie posła :

"NIK postuluje obowiązek rejestracji wszystkich podmiotów prowadzących pasieki, choćby ze względu na obowiązki weterynaryjne. Czy taki obowiązek obejmie wszystkich pszczelarzy, jeżeli tak, to kiedy i na jakich warunkach?"

 

Minister udzielił następującej odpowiedzi:

"Uprzejmie informuję, że obowiązek rejestracji wszystkich podmiotów prowadzących pasieki zostanie wprowadzony w trakcie prac legislacyjnych podczas najbliższej nowelizacji ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2014 r. poz. 1539, z późn. zm.)"

 

Czyżby nowy młyn zaczął mielić to co stary nie dokończył? Ktoś przecież musiał posła Furgo zainspirować do złożenia interpelacji.

 

================================================================================================

 

A tutaj inne podejście do tego samego problemu:

(odpowiedź ministra Jurgiela na interpelację Moniki Wielichowskiej z 11 grudnia 2017 nr 17892)

 

"Hodowla pszczół, w świetle ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt

(Dz. U. z 2017 r. poz. 1855), jest działalnością nadzorowaną, a więc podlega wpisowi do rejestru podmiotów prowadzących działalność nadzorowaną, o którym mowa w art. 11 przedmiotowej ustawy, prowadzonego przez powiatowego lekarza weterynarii.

 

Przepisy ustawy nakładają na podmioty zamierzające prowadzić działalność w zakresie utrzymania pszczół obowiązek dokonania pisemnego zgłoszenia zamiaru jej prowadzenia powiatowemu lekarzowi weterynarii, właściwemu ze względu na miejsce, w którym zlokalizowana będzie pasieka. Wymagania dotyczące wniosku szczegółowo reguluje art. 5 ust. 3 ww. ustawy.

 

Jednocześnie art. 7 ww. ustawy zobowiązuje właścicieli pasieki do poinformowania w ciągu 7 dni, w formie pisemnej powiatowego lekarza weterynarii o zaprzestaniu prowadzenia działalności oraz o każdej zmianie stanu prawnego bądź faktycznego związanego z prowadzoną przez niego działalnością, w zakresie wymagań weterynaryjnych. Powyższe przepisy są wiążące zarówno dla właścicieli pasiek stacjonarnych jak i pasiek przewożonych tymczasowo na obszar innego powiatu. Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt nakłada na właściciela pasieki obowiązek pisemnego zgłoszenia zamiaru (oraz zaprzestania) prowadzenia hodowli pszczół na danym obszarze, niezależnie od planowanego okresu trwania działalności, a jej prowadzenie nie jest możliwe bez objęcia nadzorem przez powiatowego lekarza weterynarii zgodnie z właściwością miejscową.

 

Dodatkowo art. 4 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt zobowiązują właścicieli pasiek do spełniania określonych wymagań weterynaryjnych poprzez zapewnienie odpowiednich warunków: lokalizacyjnych, zdrowotnych, higienicznych, sanitarnych, organizacyjnych, technicznych lub technologicznych, zabezpieczających przed zagrożeniem epizootycznym i epidemicznym. W sytuacji stwierdzenia naruszenia wymagań weterynaryjnych określonych dla danej działalności, a co za tym idzie stworzenia zagrożenia dla zdrowia publicznego lub zdrowia zwierząt, powiatowy lekarz weterynarii ma prawo wydać decyzję nakazującą usunięcie uchybień w określonym terminie, nakazującą wstrzymanie działalności do czasu usunięcia uchybień lub zakazującą umieszczania na rynku lub handlu określonymi produktami wytwarzanymi przy prowadzeniu tej działalności."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jeszcze trochę z innej beczki, bo coś zauważyłem.

Coś chyba drgnęło przy podstawie bryły świata.

Wiedziałem, że prędzej czy później ustawa Wojciecha Jaruzelskiego z 1982 roku o bezkarnych organizacjach rolniczych zostanie zdemontowana.

W kwietnia br zmieniło się prawo. Nie zauważyłem tego, tak to się jakoś odbyło cichcem. Starsi forumowicze pamiętają, jak chciałem lustrować PZP przy pomocy KZRKiOR, a WZP Poznań przy pomocy WZRKiOR w Poznaniu. Dziwne zasady i niespójne cenniki za taką usługę, trzeba było mieć swych lustratorów i inne bzdury, czy kpiny z ówczesnego prawa zaslugującego na te kpiny. Teraz jest inaczej. Jeżeli PZP nie należy do KZRKiOR Władysława Serafina (pewnie od dawna nie płaci składek) to teraz za lustrację i nadzór nad tym zrzeszeniem (PZP niewątpliwie jest takowym) odpowiada Rada Ministrów.

 Ciekawostka. W Serafin nie chciał zlustrować PZP, to teraz go zlustrują. Nigdy nie myślałem, że nasze kochane panie z kół gospodyń wiejskich wyprzedzą pszczelarzy w tworzeniu ustawy. Gratuluję im, ale tak jakoś bez przekonania, bo chyba ktoś popracował za nie i uszczęśliwił je na siłę. Tak oto pryska mit o samorządnych i niezależnych organizacjach rolniczych. Może i dobrze, bo niektórzy działacze odbierali ustawę z 1982 roku dosłownie - jako gwarancję immunitetu (bezkarności):

Brzmiało to za komuny i brzmi dziś tak: Społeczno-zawodowe organizacje rolników są niezależne od organów administracji państwowej oraz państwowych i społecznych jednostek organizacyjnych i organizacji; działają poprzez ustalone w uchwalanych przez siebie statutach i wybierane w sposób demokratyczny organy, a także określają w sposób samodzielny, w ramach obowiązujących przepisów prawa, zakres i formy swojej działalności. (Art.2 pkt 2)

 

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19820320217/U/D19820217Lj.pdf

 

Rozdz. 8 art. 35

Art.35.

1. Krajowy Związek jest organem lustracyjnym kółek rolniczych,

związków rolników, kółek i organizacji rolniczych oraz zrzeszonych w nim rolniczych zrzeszeń branżowych i związków rolniczych zrzeszeń branżowych.

2. W wykonaniu zadań wynikających z przepisu ust. 1 Krajowy Związek uprawniony jest do przeprowadzania lustracji organizacji wymienionych w tym przepisie; lustracja obejmuje badanie wszystkich rodzajów działalności tych organizacji pod względem legalności, celowości, gospodarności i rzetelności.

3. Krajowy Związek może upoważnić określone wojewódzkie związki rolników, kółek i organizacji rolniczych oraz zrzeszone w nim krajowe związki rolniczych zrzeszeń branżowych do wykonywania w imieniu Krajowego Związku lustracji

określonych organizacji rolników.

âŚ

7. Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, określa organy właściwe do przeprowadzania lustracji rolniczych zrzeszeń branżowych i związków rolniczych zrzeszeń branżowych nie zrzeszonych w Krajowym Związku oraz zasady, zakres i tryb

przeprowadzania lustracji przez te organy.

 

Czy może ktoś słyszał o stosownym rozporządzeniu Rady Ministrów? A może o delegacji lustracyjnej w stosunku do organizacji pszczelarskich bazujących na ustawie z 1982 roku w stronę ARiMR? Może teraz lustracja PZP/WZP/RZP by wypaliła?. :)

----------------------------------------------------------

Aktualna ustawa o organizacjach rolniczych (oprócz KGW)

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19820320217

Ustawa o KGW

http://orka.sejm.gov.pl/proc8.nsf/ustawy/2856_u.htm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawo prawem a życie życiem... skoro prawo nie jest przestrzegane. Kto ma go egzekwować? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawo prawem a życie życiem... skoro prawo nie jest przestrzegane. Kto ma go egzekwować? 

W imieniu najwyższej władzy suwerena pszczelarza - Zjazdu, prawo jakie by ono nie było powinni egzekwować (a nie udawać, że egzekwują będąc nieświadomym swej mocy lub takową niemoc udając) kolejno za mej bytności w PZP i później "na uchodźctwie" :

Janina Kozak, Bolesłwa Cięciel, a teraz Małgorzata Pietkiewicz.

Tak to wymyślili działacze, podpisał im przyparty do muru strajkami gen. W. Jaruzelski i tak to z powodu impotencji suwerena trwa do dziś. Historia pokazuje, że żadna organizacja nie jest w stanie zreformować się od wewnątrz własnymi siłami. Musi przyjść ktoś z zewnątrz i profesjonalnie posprzątać (jak Bartłomiej Misiewicz w armii, czy Piotr MĂźller w szkolnictwie wyższym :D ). Chyba takim grzechem pierworodnym obciążony jest nowy skład władz PZP, nareszcie po miesiącu odświeżony na ich witrynie http://pzp.biz.pl/wladze-pzp/. Bardzo chciałbym się mylić. Pokaże to wszystkim pszczołom już planowany zjazd statutowy.

Dobrze, że na razie takie problemy korozji fundamentu nie nękają Polanki.

To taki kamyczek  do ogródka Zenona Liśkiewicza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewidencja to nie problem PZP, to problem administracji rządowej i wszystkich pszczelarzy. KTOŚ musi się zmierzyć z tematem, sądzę że ODR-y. Po praktycznym uregulowaniu tematu  dalsze prowadzenie należałoby powierzyć PLWet. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Napisano 12 grudzień 2018 - 07:53

, ale znalazł się KTOŚ kto go uhonorował. PZP rozdaje takie czy inne odznaczenia które, zapewne dla większości obdarowanych stanowią satysfakcję, powód do dumy, choćby w środowisku w którym mieszkają, prowadzą pasieki czy, często, również jakąś inna działalność społeczną. I słusznie, że są odznaczeni, wyróżnieni bo, jak sądzę będzie ich to motywowało do pracy i działalności. Czy wszyscy zasługują na owe odznaczenia? 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie tak dawno trwała w tym wątku dyskusja na temat odznaczeń, zwłaszcza takich , które jakoby odwracają prawidłowość jaka była do tej pory w tej sprawie. Od zawsze było tak, że to zajmujący wyższą pozycję w organizacji , czy firmie lub administracji rządowej , przyznawały odznaczenia tym , których pracę i zaangażowanie zauważono i doceniono.  Uzasadnienie do tego bardzo trafnie określił kolega Atena swoim wpisem z dnia 12 grudnia. Jest to tak logiczne, że dyskutować nad tym nie ma sensu. Nie wiem jednak, jak te uzasadnienie zastosować, do coraz częściej pojawiających sytuacji, kiedy to w przyznawanie odznaczeń zaczęli  "bawić się" ci , którym to nie wypada. Kiedy podwładny odznacza szefa, pracownik dyrektora , a sołtys marszałka województwa. Trafiłem przypadkowo na taki przykład szczególnego uhonorowania, i chciał bym, aby ktoś mi logicznie wytłumaczył, jaką rolę "motywującą do pracy i działania" miał przedstawiony poniżej list gratulacyjny dla jego adresata?

61492318358811971028.jpg

 

Pozdrawiam.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjmijmy iż przedstawiony powyżej "list dziękczynny" jest historią z czasów "błędów i wypatrzeń"  a podpisujący się pod nim zrozumieli popełnioną niezręczność , czyli, jak mawiali starożytni Francuzi - faux pas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Ale świadomość, służalczości pozostaje. 

Ciekaw jestem za co? Jakiś medalik, odznaczonko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do rejestracji pasiek - myślenie że dopłaty bezpośrednie załatwią to w stu procentach jest błędne, najwyżej w 3/4 .

Przykładem są dopłaty bezpośrednie do ziemi ,znam osobiście "rolników -posiadaczy ziemi " którzy dopłaty ,zwroty akcyzy ,  mają w głębokim poszanowaniu .

Taki lans ,niektórzy by powiedzieli głupota ,a może to niezależność ?.

Tylko i wyłącznie widmo nieuchronnej kary może załatwić w 90 % rejestrację  .

Ale nawet 100% rejestracja nie "uświadomi wszystkich " co do zagrożeń płynących z roznoszenia chorób przez pszczoły .

Zamiast nawoływać do "powstawania nowych pasiek " należało by poprosić media żeby nagłośniły problem "laików pszczelarzy i dobrostanu pszczół".

Tak jak to robią o psach i kotach .

 

Najbardziej mi się podoba zapis o barciach ,niech ci co je wieszali "dostaną teraz obowiązek" sprawdzania ich dobrostanu 3-4 razy do roku ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...