Skocz do zawartości
robinhuud

Przydatność krajowego i importowanego wosku dla pszczoł

54 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Jeżeli te woski określasz jako piękne, to co powiesz o dużym krążku mojego wosku z odsklepin, na którym leżą dla porównania dwa ładne krążki wosku z suszu. Węza z tego dużego krążka wychodzi praktycznie biała.

ef72bb4f9e23f9a36cb41356d2f8fa87.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bajka, czekoladka biała, dobrze ze pokazałeś, pierwszy raz cos takiego widzę.

Czasem uda mis się zerwać jęzor dzikiej zabudowy w takim kolorze.

Jak by mi ktoś przyniósł cos takiego to bym pomyślał ze sobie żarty robi.

Ciekawe jak to pachnie i jak się zachowuje przy walcowaniu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert

Nowe miodarki , nowe sprzęty do wytapiania wosku. Miodu brak trzeci lub czwarty sezon . A węza marnej jakości? Gdzie tu logika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.09.2021 o 14:55, robert napisał:

Nowe miodarki , nowe sprzęty do wytapiania wosku. Miodu brak trzeci lub czwarty sezon . A węza marnej jakości? Gdzie tu logika?

Jak miodu brak trzy, czy cztery sezony, to chyba trzeba pomyśleć o zmianie lokalizacji pasieki, albo prowadzeniu gospodarki

pasiecznej jak są pożytki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert
20 godzin temu, Saute napisał:

Jak miodu brak trzy, czy cztery sezony, to chyba trzeba pomyśleć o zmianie lokalizacji pasieki, albo prowadzeniu gospodarki

pasiecznej jak są pożytki. 

Szanowny Kolego , proszę spojrzeć na moją lokalizację. Kilku zawodowców wymusza w mym terenie brak pożytków na szukanie innych. Ale tysiące amatorów czerpią środki . Mym zdaniem marnotrawione przez Państwo. 

Gdyby te środki poszły w kierunku dobrej jakości węzy. To OK. Ale nie idą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, robert napisał:

Gdyby te środki poszły w kierunku dobrej jakości węzy. To OK. Ale nie idą

Czytając takie posty mam wrażenie ze każdy liczy co mi państwo da a moje niepowodzenia czyt nieudactwo  zwala się na sąsiada pszczelarza.  Jaki problem 15 maja zrobić odklad jednoramkowy i przez lato dać mu 20kg cukru w syropie. Do jesieni narobi tyle pięknych plastrów ze niewiadomo co z tym robić. U mnie to 40-60 ramek.  Od wielu już lat moja pasieka jest samo wystarczalny i nikogo nie obwiniam moimi niepowodzeniami.  W tym roku miodu miałem 1/3 co w tamtym.  Nie żyje z tego czyli rok zaliczam jako udany. Uli produkcyjnych przybyło 100% a miodu mniej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś od rana chodzilem smutny, ale wieczorem znalazłem to na fb. Dziękuję serdecznie panowie prawdziwi, a nie udawani apinaukowcy z UMCS - zrobiliście mi dzień! Ten fakt przesuwa u mnie stolicę polskiej nauki o pszczołach z Puław do Lublina. Apiprowincję puławską słodzi tylko Honeylab. Reszta to muł wiślany niegodny skierniewickiej kasy.

5fb0c0bdf28860cd77e98f3b04c5e7f1.jpg

Nie wiem jak producenci węzy, ale ja się cieszę. Ja bym to wywiozł we wrześniu do baszkirskiej Ufy na Apimondię, bo nasze pomysłowe Dobromirki od wosku nie polubią tego. Ojjj nie poluubią! Jak tu załatwić, by się tym Brukselka zainteresowała i sypnęła kaską. Przecież wosk na węzę to problem światowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale czlowieku z czego tu sie cieszyc?  Opatentowac to i ja se moge stare kalosze po dziadku.  Kwestia tylko czy nie przemakaja i kto to kupi?   Szukam jakichś informacji o tym urzadzeniu i ni chu.... nie ma w necie.  O turbince Kowalskiego do Poloneza to gazety walkowaly miesiacami no jak pamietam to mialo zmienic przemysl motoryzacyjny na calym swiecie.  Przecież redukcja zluzycia paliwa to problem światowy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaką rolę przyjmujesz Bogumił, tego co wspiera czy tego co ośmiesza?

Aby iść do przodu trzeba zrobić pierwszy krok... Zrobiono dwa kroki;  1/ skonstruowano urządzenie. 2/ opatentowano!

  Skoro pod wynalazkiem podpisuje się UMCS to można mieć przeświadczenie że taka instytucja nie będzie ryzykowała jakiegoś blamażu.  Turbinkę promował Kowalski, za WAXO - prestiż UNIWERSYTETU.  Ja się uśmiecham, bo widzę światełko w tunelu ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dla mnie oczywiste, że woskomat nas wszystkih podzieli na dwie grupy. Pierwszą – waxoentuzjastów i drugą – waxosceptyków. Waxosceptycy podzielą się z kolei na waxoośmieszaczy i waxowrogów. Ważne, żeby nie było waxoolewaczy w starych kaloszach, którym po drodze z walonym miodem i woskiem, bo z tego żyją. Z ich strony możliwy jest nawet waxoskowyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry.

Pierwszy mój post tu na tym Forum więc się przedstawię - Leszek z TrzyMiasto :)

Zaciekawiła mnie dyskusja prowadzona tu a rozwijająca się w kierunkach, nie zawsze pożądanych przez interlokutorów.  Jest na Forum trochę ambitnych członków Stowarzyszenia są też i tacy dyskutanci, których postawa wypisz wymaluj wyczerpuje znamiona trollingu. Postawa taka na szanujących się Forach, jest nieakceptowalna i nie można nad nią, przechodzić do porządku dziennego.

To tytułem mojego debiutu na tym Forum - wybaczcie, ale musiałem :P

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

10 godzin temu, robinhuud napisał:

To dla mnie oczywiste, że woskomat nas wszystkih podzieli na dwie grupy. Pierwszą – waxoentuzjastów i drugą – waxosceptyków. Waxosceptycy podzielą się z kolei na waxoośmieszaczy i waxowrogów. Ważne, żeby nie było waxoolewaczy w starych kaloszach, którym po drodze z walonym miodem i woskiem, bo z tego żyją. Z ich strony możliwy jest nawet waxoskowyt.

 

Ja nie rozumiem co z tym woskomatem jest nie tak. Dlaczego to potrzebne urządzenie do tej pory nie jest w każdej hurtowni pszczelarskiej? Problemy patentowe, może certyfikacją urządzenia? Jak w Polsce jest nie potrzebny bo my wolimy,żeby było jak jest to może kupią to urządzenie za granicą i nam sprzedają! Jak my nie potrafimy.  Ciągnie się to wszystko jak flaki w oleju. Jak problemy badania wosku, rozwiązują np. w USA, Chinach czy Rosji?

A może to coś jak PRL-owska turbinka Kowalskiego, jak nikt na ten woskomat nie chce wyłożyć kasy, albo technologia wytwarzania za trudna?Nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, tarczewski napisał:

technologia wytwarzania za trudna?Nie rozumiem.

Powstał w warsztacie uniwersyteckim więc da się go zrobić , wszędzie.

Problem właśnie w tym że technologia badania przydługa.

Przynosisz wosk do sprzedaży, trzeba zrobić mały odlew , poczekać jak wystygnie dopiero badamy próbkę .

I kogo zostawić z tymi tonami szajsu , jak myślicie, jaki procent wosku będącego w obiegu jest w magazynach firm ,

nikły, reszta u pszczelarzy .

Sam mam z 30kg gówna, które oddzieliło się po przetopieniu, zachowałem to bo co z tym zrobić? ,

Na świeczki ? sumienie nie pozwala.

Do ula też się  nie nadaje .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paradoks sytuacji polega na tym że NAJINTENSYWNIEJ  za temat zabrał się ktoś kto jest dyrektorem 5 uli. Widać to po aktywności na portalu Polanki. W temat zostali wdrożeni nasi parlamentarzyści i europarlamentarzyści. Pozostaje oczekiwać na wsparcie tematu w każdej formie i w każdej instytucji związanej z rolnictwem i środowiskiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, baru napisał:

Powstał w warsztacie uniwersyteckim więc da się go zrobić , wszędzie.

Problem właśnie w tym że technologia badania przydługa.

Przynosisz wosk do sprzedaży, trzeba zrobić mały odlew , poczekać jak wystygnie dopiero badamy próbkę .

I kogo zostawić z tymi tonami szajsu , jak myślicie, jaki procent wosku będącego w obiegu jest w magazynach firm ,

nikły, reszta u pszczelarzy .

Sam mam z 30kg gówna, które oddzieliło się po przetopieniu, zachowałem to bo co z tym zrobić? ,

Na świeczki ? sumienie nie pozwala.

Do ula też się  nie nadaje .

Do pieca na rozpałkę będzie jak znalazł. Byłem kiedyś w jednej z większych hurtowni pszczelarskich w rejonie, węzy brak - ale za to na magazynie wosku skupionego od pszczelarzy tak lekko z dwie tony. Ale co tam grunt że węza zdrożeje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Atena napisał:

Paradoks sytuacji polega na tym że NAJINTENSYWNIEJ  za temat zabrał się ktoś kto jest dyrektorem 5 uli. Widać to po aktywności na portalu Polanki. W temat zostali wdrożeni nasi parlamentarzyści i europarlamentarzyści. Pozostaje oczekiwać na wsparcie tematu w każdej formie i w każdej instytucji związanej z rolnictwem i środowiskiem. 

Chciałbym tego doczekać że europarlamentarzyści coś dobrego zrobią, jak np. zlikwidowanie patologicznych dopłat do pszczelarstwa. Wolny rynek spowoduje normalizację cen, zamiast stanowić zawiłe prawa robić węzę z własnego wosku i po sprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, tarczewski napisał:

 

Ja nie rozumiem co z tym woskomatem jest nie tak. Dlaczego to potrzebne urządzenie do tej pory nie jest w każdej hurtowni pszczelarskiej? Problemy patentowe, może certyfikacją urządzenia? Jak w Polsce jest nie potrzebny bo my wolimy,żeby było jak jest to może kupią to urządzenie za granicą i nam sprzedają! Jak my nie potrafimy.  Ciągnie się to wszystko jak flaki w oleju. Jak problemy badania wosku, rozwiązują np. w USA, Chinach czy Rosji?

A może to coś jak PRL-owska turbinka Kowalskiego, jak nikt na ten woskomat nie chce wyłożyć kasy, albo technologia wytwarzania za trudna?Nie rozumiem.

Szanowny Kolego. Nie jestem lobbystą woskomatu Waxo. Jestem lobbystą zdrowia pszczól. Będę z przyjemnością i nadzieją lobbował wszystkie woskomaty i prywatną produkcję wezy z własnego wosku o sprawdzonej czystości na potrzeby swej pasieki. A nie woskowy kołchoz jak to jest dziś w Polsce i nie tylko. Dla mnie to nic dziwnego, że na etapie patentowania mało jest informacji o urządzeniu i zasadzie jego działania. Po zapoznaniu się z dostępnymi oficjalnymi danymi autorskimi (link poniżej) wiem, że zanosi się na coś nowego jakościowo. Może niezbyt precyzyjne w stosunku do GC-MS, ale za to tanie i dostępne w przyszłości dla każdego badanie pozwalające na selekcję wosków przed ich wrzuceniem do wspólnego kotła rzędu 800 kg i produkowaniem węzy z mieszaniny wosków pochodzących i niepochodzących od różnych różnistych pszczół w niejasnej proporcji. Dla mnie jest obojętne czym się nawalił kierowca, brendy, czy bimbrem. Istotne jest by takich nawalonych nie było na drogach. Z tego co się zorientowałem, to woskomat musi być podłączony do netu i nie do przecenienia jest fakt, że oprócz bieżących pomiarów gdzieś tam w sieci budowana jest baza danych statystycznych o jakości polskiego wosku i będzie można okresowo ogłaszać komunikat o stanie lokalnego i krajowego zapasu wosku lepiej niż czyni to dzisiaj urzędnik z Puław o stanie polskiego pszczelarstwa. A jaka cena urządzenia? Tego dzisiaj nikt nie wie, ale każdy powinien wiedzieć, że cena prototypu ma się nijak do ceny wyrobu w produkcji seryjnej, wielkoseryjnej, czy masowej. Jak wywiozą go Chińczycy, to za jakiś czas kupując wcale nie taniej woskomat u Łysonia będziemy wspierać pszczelarstwo chińskie, tak jak wspieramy je dziś kupując marketowy miód. Dodatkowo Marszałek Wielkopolski nie będzie mógł sprezentować z moich podatków takich woskomatów swym pszczelarzom, ponieważ ma związane ręce i może jako Europejczyk rozdawać tylko to co wyprodukowano w UE. Nie ograniczając się wbrew sobie przykładowo tylko do Wielkopolski i do poparcia swego miejscowego elektoratu zawdzięczającego mu zatrudnienie przy produkcji węzy z miejscowego wosku. Popieram wszystkich starających się zapanować nad tym, co wkładamy pszczołom do uli, a jeżeli to Polacy, to bardzo mi miło ich popierać i nawet w początkowej fazie jestem w stanie taktycznie przepłacić. Porównywanie woskomatu do turbinki Kowalskiego to dla mnie impertynencja. Jednak UMCS i zespół badawczy Waxo to nie prywatny garaż. Zazwyczaj po uzyskaniu patentu worek z informacjami się rozwiazuje. Jednak jest problem, ponieważ to patent krajowy, a tu potrzebny międzynarodowy, najlepiej światowy. To jednak dużo kosztuje i trzeba by na to zarobić nie tak, jak Biowet zarabia na hipotetycznie nowy lek przeciwwarrozowy sprzedając nam apiwarol drozej niż Ukraińcom. Czasami jednak miłość żąda ofiary. Woskomat z pewnością nie jest dla dziadów pszczelarskich wyciskających z uli wlany do podkarmiaczek inwert i zbierających po zaduszkach resztki cmentarnych zniczy.

https://www.umcs.pl/pl/o-waxo,20615.htm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, baru napisał:

Sam mam z 30kg gówna, które oddzieliło się po przetopieniu, zachowałem to bo co z tym zrobić? ,

Jak Bronku mogłeś do tego dopuścić? Przecież masz walce... Może warto przyjąć zasadę, że nigdy nie kupujesz węzy do swojej pasieki. Zaręczam, naprawdę warto to stosować. Jak wiemy będzie to z pożytkiem dla Ciebie i Twoich pszczół. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, jokaz napisał:

Jak Bronku mogłeś do tego dopuścić? Przecież masz walce... Może warto przyjąć zasadę, że nigdy nie kupujesz węzy do swojej pasieki. Zaręczam, naprawdę warto to stosować. Jak wiemy będzie to z pożytkiem dla Ciebie i Twoich pszczół. 

Sprzedaż rodzin i odkładów, z nimi wyjeżdża dużo ramek ;) .

Teren bidny to i przybytki(odbudowa węzy) wosku nie tak wielkie .

Kupiłem wosk u kolegi ,też szału nie ma ,ogólnie masakra .

 

13 godzin temu, ArkadiuszC napisał:

Do pieca na rozpałkę będzie jak znalazł.

Chyba wiesz że mieszkam w Małopolsce ;) i  "Ekointerwencja" a wiadomo co to jest ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.10.2021 o 08:45, robinhuud napisał:

Szanowny Kolego. Nie jestem lobbystą woskomatu Waxo. Jestem lobbystą zdrowia pszczól. Będę z przyjemnością i nadzieją lobbował wszystkie woskomaty i prywatną produkcję wezy z własnego wosku o sprawdzonej czystości na potrzeby swej pasieki. Popieram wszystkich starających się zapanować nad tym, co wkładamy pszczołom do uli, a jeżeli to Polacy, to bardzo mi miło ich popierać i nawet w początkowej fazie jestem w stanie taktycznie przepłacić. Woskomat z pewnością nie jest dla dziadów pszczelarskich wyciskających z uli wlany do podkarmiaczek inwert i zbierających po zaduszkach resztki cmentarnych zniczy.

Z tym zacytowanym skrótem, Twojej wypowiedzi, większość poza ,,dziadami pszczelarskimi" pszczelarzy, pewnie się zgadza. Ja podpisuję się obiema rękami. Co jednak nie rozwiązuje problemu z woskomatem i moich wątpliwości.

.Zasada działania urządzenia została opisana w trzech międzynarodowych zgłoszeniach patentowych. 

Więc jednak coś o woskomacie słyszeli.

PS.

Dzięki za merytoryczne wypowiedzi w temacie, coraz rzadziej tu zaglądam jeszcze rzadziej czytam. zwłaszcza obrzucających się błotem adwersarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W dniu 16.10.2021 o 12:10, robinhuud napisał:

Tylko informacja, bez narzucania swej opinii "lobbysty". Może tylko to, że temat staje się medialnym i pszczoly włażą pod lampę - co jest według mnie dobre dla nich i dla nas.

https://radio.lublin.pl/2021/10/lubelski-wynalazek-polepszy-jakosc-miodu/

,,To rewolucja na skalę światową. Chcemy, żeby analizator wszedł na rynek i do normalnej produkcji – przyznaje prof. Mariusz Gagoś. "

No fajnie, lata lecą a świat nie ustawia się po wynalazek w kolejce. Tego właśnie nie rozumiem. A, jakość węzy raczej taka sobie. Zastanawia mnie ta wypowiedź:,,Mamy mnóstwo wzorców pobranych od pszczelarzy, którzy w ogóle nie kupują węzy pszczelej (czyli arkusza wosku z wytłoczonymi dnami komórek pszczelich). Dzięki temu mogliśmy wyskalować to urządzenie."  Słowo kluczowe: mnóstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, jokaz napisał:

Kolejny przykład rozdawania węzy. Czy ktoś z Polanki załapał się na ten kąsek? Czy warto?

http://pszczoly.ostrowiec.pl/?p=2727

Czy to kalka wielkopolska w skali 1:20? Czy był jakiś przetarg? U kogo zakupiono węzę? 100 000 zł i 1650 kg węzy, czyli 60,60 zl/kg. Czy załapią się pszczelarze niezrzeszeni? (Marszałek wszystkich pszczelarzy, czy tylko zrzeszonych w PZP)

https://www.swietokrzyskie.pro/zdrowa-weza-dla-pszczol/

Cytuję:

Dlaczego tak ważna jest jakość węzy?

Zarówno węza, jak i przedsiębiorstwo lub firma, które produkują węzę muszą spełniać określone wymogi, głównie ze względów higienicznych i możliwości przenoszenia chorób niebezpiecznych dla pszczół. W ostatnim czasie sporo się słyszy o złej jakości węzy dostępnej na polskim rynku, dlatego istotne jest, aby nabywać ją od pewnego producenta, który dba o jakość wytwarzanego przez siebie produktu na każdym etapie produkcji, a nawet wcześniej – w momencie pozyskiwania lub skupywania wosku. W tym przypadku niezbędna jest współpraca z wykwalifikowanymi laboratoriami, w których badanie są próbki wosku.

Puławskie laboratorium kontroli jakości produktów pszczelich ne ma akredytacji na badanie wosku. Jest okazja przetestować prywatne drogie laboratorium Honeylab i tani UMCS-owski woskomat. Z tego co mi wiadomo podobne akcje zapowiadane są w innych częściach kraju. Może warto skorzystać z doświadczenia Wielkopolan? Oprócz pozytywów są i negatywy. W okresie 3 lat trwania programu rozdawnictwa węzy ilość zgłaszanych przypadków zgnilca amerykańskiego wzrosła w Wielkopolsce dwukrotnie (wg oficjalnych rejestrów GIW). Może warto połączyć rozdawanie węzy z odbiorem wosku wysokiej jakości od pszczelarzy? W ten sposób świętokrzyski wosk nie pójdzie do świętokrzyskich pieców i za 100 tysięcy pomoc węzową można by podwoić (100 tys nie na węzę, a na przerób wosku).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  W sprawach rozdawnictwa węzy mogę zacytować stare powiedzenie...

   Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane...

  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...