Skocz do zawartości
Gość robert

Sezon 2021

43 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

  Ocena bieżącego sezonu jest kontynuowana, i... Bardzo dobrze,  bo o to chodzi aby wymieniać, na profesjonalnym portalu, uwagi i wnioski jakie nasuwają  się w trakcie wstępnego podsumowywania sezonu który jednak wciąż trwa.  Uważam, że należy oceniać również sprawy dotyczące pszczelarstwa nie bezpośrednio z produkcją miodu. Dwie sprawy organizacyjne zaistniały po raz pierwszy; dopłaty do rodziny pszczelej i  autentyczne zaangażowanie Zespołu Parlamentarnego ds. Wspierania Pszczelarstwa. Na pewno duże znaczenie /ale jakie?/ będą miały pierepałki  w PZP.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert

Czy u Kolegów z południa kraju pojawiła się spadź z jodły?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert
W dniu 17.08.2021 o 19:20, robert napisał:

Czy u Kolegów z południa kraju pojawiła się spadź z jodły?

 

Może jaka bądź spadź?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moich okolicach bryndza, ja podkarmiłem pszczoły w lipcu, mają zapas, jest czerw, noszą dużo pyłku i trochę nakropu z nawłoci. Ale to dotyczy normalnych rodzin. Odkłady mają niewielki zapas i właściwie wymagają podkarmienia. Nie wiem, jak jest u innych, ale kiedy kupowałem zakrętki u Łysonia to sprzedawca zażartował: czyżbyś coś wykręcił.

Sąsiedzi mówią o nasilonych rabunkach, suchych zupełnie nadstawkach.
Jeżeli ktoś nie wsparł rodzin w lipcu, początkiem sierpnia, to być może takie rodziny nie mają innego wyjścia niż rabunek.

Pewnie w każdej okolicy jest nieco inna sytuacja, może gdzieś pojawiła się spadź - tutaj tylko na śliwach widziałem odrobinę i mnóstwo gryzących biedronek. Mszyce się nie uchowają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert

Nadstawki są suche , ale w mych warunkach rodziny czymś zalewają gniazda. I ograniczają czerwienie. Po za młodymi matkami. Choć z tymi młodymi matkami też tak do końca nie jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy takiej pogodzie to ogólnie raczej koniec sezonu....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert

Sezon się kończy, do jednej z pasiek brak dojazdu bo wlało. Koledzy z nizin i piachu tego nie zrozumieją. Z ramek w gniazdowych kapie spadź najprawdopodobniej liściasta. Choć to pewnie nie jest.

Coś napiszę to mnie wyśmieją bez wiedzy o pożytkach i terenie. Rok temu było jasne. Brak pożytku termin leczenia i karmienia. Na forum są nie tylko zawodowcy co co dnia obserwują swoje rodziny. Ale amatorzy , którzy takiej możliwość mieć nie mogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj, niejako wbrew prognozie pogody, dosyć ciepło i bezdeszczowo. Dawno nie widziałem takiego ruchu w pasiece. Co mnie zaskoczyło to przy temperaturze 20 stopni nawłoć nektarowała, mnóstwo owadów na niej siedziało. No i znów pojawił się charakterystyczny zapach z uli... znaczy się, coś sobie przyniosły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, jak u kolegów, ale u mnie ten sezon był mocno inny. Patrzę na ostatni wirowany miód -  nawłoć bywała tutaj głównym pożytkiem - ale tego roku praktycznie jest to miód zbierany od lipca do połowy września. No i nie jest taki żółty, zachowuje się inaczej... Gdzieś tam pszczoły musiały odrobinę jakowejś spadzi znaleźć. Ogólnie zbiory takie sobie, raczej byle jakie.

Nie miałem tego roku przy pasiece kukurydzy i o dziwo pszczoły są w zupełnie innej kondycji.  Nie mam znikających w ciągu tygodnia rodzin, nie widzę chorych pszczół przed ulami. Natomiast widzę tendencję do wymiany matek. Rodziny, które rozwijały się nieco słabiej wymieniają matki - późno bardzo, ale ponieważ mam rezerwowe unasienione to z ciekawości zobaczę, czy te z cichej wymiany zdążą się unasienić... Wygląda na to, że nie podtruwane pszczoły jakoś lepiej oceniają sytuację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert

Nie mam upraw rolniczych , żadnych . 146 słoików 0.9 litra z 18 przezimowanych rodzin to raczej , smutek . Choć z 36 owymi słoikami rok temu, można by ogłosić sukcesem.😐

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie pod koniec ubiegłego lata zaczął się pszczeli armagedon. Te co przeżyły były bardzo słabe. Normalnie to by się nie opłacało ich utrzymywać, tylko łączyć. Odbudowałem pasiekę i to mnie cieszy... bo było smutno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.09.2021 o 12:38, jjb napisał:

Nie miałem tego roku przy pasiece kukurydzy i o dziwo pszczoły są w zupełnie innej kondycji.  

W tym roku pomimo upraw kukurydzy w okolicy pasiek pszczoły są w ogromnej sile. Wniosek to kukurydza obecnie nie szkodzi pszczołom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.09.2021 o 14:46, lech napisał:

W tym roku pomimo upraw kukurydzy w okolicy pasiek pszczoły są w ogromnej sile. Wniosek to kukurydza obecnie nie szkodzi pszczołom.

Moim zdaniem wszystko zależy od tego, czy mają konkurencyjny pyłek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chętnie bym się zapoznał z oceną zbiorów miodu rzepakowego. Coraz częściej widuję słoiki  z etykietą miód rzepakowy który w październiku jest płynny!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość robert

Oszuści i złodzieje mają w nosie przepisy i procedury. Państwo miast upoważnić PIH do drakońskich kar. I zlikwidować RHD i SB . Zajmuje się pszczelarzami i małymi rolnikami zamiast ścigać oszustów. Na słoiku miodu powinien być pesel sprzedawcy i nic więcej. A kara za fałszywy miód winna być w dużej skali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.10.2021 o 09:39, Atena napisał:

Chętnie bym się zapoznał z oceną zbiorów miodu rzepakowego. 

Ja w tym roku miałem najsłabsze zbiory w swojej karierze pszczelarskiej, większość rzepaków nie była oblatywana przez pszczoły. Do tego doszło przepszczelenie i  wynik to po ok 3 kg z ula.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Chętnie bym się zapoznał  z innymi ocenami mijającego sezonu /nie tylko pożytków/ dotyczącymi innych aspektów pszczelarzenia w kraju nad Wisłą. Co się udało lepiej zorganizować,  coś zainaugurować, co pozytywnie/negatywnie ocenić.  Z mojego punktu widzenia najważniejszym, pozytywnym tematem który przebija się w dyskusjach/konsultacjach/wypowiedziach a także TAM NA GÓRZE jest załatwienie "wiecznego" tematu czyli dopłat do rodzinki i  ruszenie spraw uregulowań prawnych związanych z woskiem/węzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawiązując do powyższego wpisu mam pytanie /nie wiem cy ktoś zna odpowiedź/.

  Jak wygląda rozliczenie wypłat na rodziny pszczele, tzn.  na ile rodzin wypłacono dopłaty i ilu pszczelarzy "załapało" się na owe dopłaty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...