Skocz do zawartości
maniek_mb

Dopłata do ula

274 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo rozsądne stanowisko PLW. Gdyby było spójne w kraju, mogłoby doprowadzić do postulowanego stanu, kiedy to liczbą rodzin pszczelich i wspraciem zajmuje się ta sama organizacja, co wsparciem dla rolnictwa. Jak napisałeś, mająca już narzędzia i zasoby. Punkt styku między ARIMR i PLW powinien być jedynie taki, że pasieka zgłoszona w ARIMR musi być zarejestrowana w PLW. Dwie korzyści z takiego stanu przychodzą mi do głowy ad hoc. Automatyczne policzenie rodzin pszczelich i (także automatyczne) wsparcie bezpośrednie + możliwość korzystania z programów PROW dla pszczelarzy na warunkach ogólnych. Na zasadzie, jesteś pszczelarzem - masz te same prawa do finansowania, co rolnik. Czytaliście PROW? Tam to jest nawet bezpośrednio zapisane. Każdy zasiedlony ul ma wartość przeliczeniową podobnie jak hektar zboża, roślin ozdobnych, użytków zielonych czy lasu. Jedynie dotychczasowy brak podstaw do nadania numeru EP odcinał nas od tych projektów.

Szkoda, że nie "zaatakowaliśmy" ARIMR masowo i wielu pszczelarzy postrzega ten mechanizm tylko przez pryzmat 20 zł do ula, traktowanych jak jałmużnę. To nie jest jałmużna, to jest uchylenie drzwi, w które należy natychmiast wsadzić stopę i nie zajmować się dłużej 17 zł za zaświadczenie ani żadnymi innymi pretensjami do PLW. Może bieżący rok okaże się tym kamyczkiem uruchmiającym lawinę...

Osobiście uważam, że misją każdego pszczelarza jest zdobyć te pieniądze. To jest to "co Ty możesz zrobić dla pszczelarstwa". Kosztuje niewiele (ba, nawet się zwraca), a przyniesie korzyści nam wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie napiszę wiele ale... spróbujemy podjąć pewne działania / w ramach działania dolnośląskich instytucji związanych z rolnictwem/ które mogłyby uprościć te wręcz "kryminogenne" procedury ustanowione przez minrol.  Śmieszy mnie też ilość wpisów odnoszących się do opłaty / aż 17 złotych, słownie siedemnaście/.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.Pewnie Pan Prezes ma rację. Ale widać w tym temacie jak Państwo jest w rozsypce. Istnieją przepisy, które mówią że nie należy wymagać zaświadczeń  od Państwowej Struktury jeśli ma być przedstawiona innej Państwowej Strukturze. One między sobą mają to załatwić.

2. PLW jak wynika z korespondencji na forum nie tylko pobierał wbrew prawu 17 zł  ale narażał na dzień urlopu i dojazd ,czasem odległy do siedziby PLW.

3. Jawi się w świetle powyższego : a) prezydent PZP "załatwił" 20 zł dopłaty do przezimowanej rodziny pszczelej.

                                                                b) prezydent PZP "załatwił" że opłat nie będzie . 

Czyli brawo prezydent PZP. W oświadczeniu jest regulacja prawna z 2016 roku, czyli PLW nie zna regulacji prawnej? 

Moim zdaniem PLW winien oddać  z osobistego,prywatnego  konta 17 zł plus kilometry od i do miejsca zamieszkania pszczelarza ,plus średnią dniówkę wyliczoną przez GUS w zależności od odległości od miejsca zamieszkania.

Inaczej Kraju nie naprawimy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaa… naprawiamy kraj.

  PLW powinien prowadzić skup surowców wtórnych i organizować polowania dewizowe na miejskie dziki z nagonką, z takim wyliczeniem, by maksymalnie rozgonić ASF?. A może ta literka L (lekarz) podpowiada, że powinien skupić się na tym do czego jest wyszkolony? Leczyć i zapobiegać chorobom. A my mu pomagać! Podawać prawdziwe adresy pasiek i być w nich na umówioną godzinę. Wpłacałem 17 zł nie na konto PLW, a na konto Urzędu Miasta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, robinhuud napisał:

Taaa… naprawiamy kraj.

  PLW powinien prowadzić skup surowców wtórnych i organizować polowania dewizowe na miejskie dziki z nagonką, z takim wyliczeniem, by maksymalnie rozgonić ASF?. A może ta literka L (lekarz) podpowiada, że powinien skupić się na tym do czego jest wyszkolony? Leczyć i zapobiegać chorobom. A my mu pomagać! Podawać prawdziwe adresy pasiek i być w nich na umówioną godzinę. Wpłacałem 17 zł nie na konto PLW, a na konto Urzędu Miasta.

 

To tak powinno może funkcjonować. Ale na dziś dzień Powiatowy Lekarz Weterynarii Ten z Imienia i nazwiska jednoosobowo odpowiada . Więc niech odpowiada, płaci a następnie wystosuje do swych przełożonych o zwrot wniosek lub pozew.

Ciekawi mnie czemu w tym sezonie PLW zaprzestał badań na zgnilca a tablice wiszą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość daro
22 godziny temu, robinhuud napisał:

Wpłacałem 17 zł nie na konto PLW, a na konto Urzędu Miasta.

Kurcze w dobie internetu  takie głupie dyskusje gdzie prawo na 2 kliknięcia myszki .

Tu tak na szybko-https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/oplata-skarbowa-17316423

Choć dokładniejsza jest witryna sejmowa , choć to tam też nie jest prawo. Ciekawe co ? Ano prawo jest w formie drukowanej  na papiurze .

W dniu 12.07.2021 o 12:20, Piotr_S napisał:

Bardzo rozsądne stanowisko PLW. Gdyby było spójne w kraju, mogłoby doprowadzić do postulowanego stanu, kiedy to liczbą rodzin pszczelich i wspraciem zajmuje się ta sama organizacja, co wsparciem dla rolnictwa.

A  do czego są organizacje ? No właśnie po to . Żaden urzędnik nie może dowolnie interpretować prawa . PLW  napisał zgodnie z kompetencjami po co jest rejestr pasiek  i kto powinien uaktualniać stan rodzin . PLW ma mieć wiadomość kto , gdzie ma pszczoły . Jego nie interesuje zmieniająca się wielkość pasieki . 

Fajnie by było tylko coś trzeba skrobnąć . PLW nie przyjmuje wniosku  o aktualizację wielkości pasieki a jedynie zmianę lokalizacji , przemieszczanie  lub zmianę danych właściciela . Nie ma żadnego numeru pasieki a jedynie nr wpisu do rejestru .

Może zmaterializować ten but w drzwi w formie jakiejś bumagi do minrolu?

P.S. Nie organizacja a URZĄD  właściwy do udzielania pomocy . Wystarczyło by oświadczenie pod sankcją .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Państwo jako takie , popełniło jak zwykle samobójstwo. Ktoś kto nie zmienia stanu pasieki ani jej lokalizacji zgonie z istniejącymi przepisami nie ma obowiązku niczego do agencji rolnej dostarczać. To ona ma obowiązek pozyskać od PLW dane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.07.2021 o 12:20, Piotr_S napisał:

Bardzo rozsądne stanowisko PLW. Gdyby było spójne w kraju, mogłoby doprowadzić do postulowanego stanu, kiedy to liczbą rodzin pszczelich i wspraciem zajmuje się ta sama organizacja, co wsparciem dla rolnictwa. Jak napisałeś, mająca już narzędzia i zasoby. Punkt styku między ARIMR i PLW powinien być jedynie taki, że pasieka zgłoszona w ARIMR musi być zarejestrowana w PLW. Dwie korzyści z takiego stanu przychodzą mi do głowy ad hoc. Automatyczne policzenie rodzin pszczelich i (także automatyczne) wsparcie bezpośrednie + możliwość korzystania z programów PROW dla pszczelarzy na warunkach ogólnych. Na zasadzie, jesteś pszczelarzem - masz te same prawa do finansowania, co rolnik. Czytaliście PROW? Tam to jest nawet bezpośrednio zapisane. Każdy zasiedlony ul ma wartość przeliczeniową podobnie jak hektar zboża, roślin ozdobnych, użytków zielonych czy lasu. Jedynie dotychczasowy brak podstaw do nadania numeru EP odcinał nas od tych projektów.

Szkoda, że nie "zaatakowaliśmy" ARIMR masowo i wielu pszczelarzy postrzega ten mechanizm tylko przez pryzmat 20 zł do ula, traktowanych jak jałmużnę. To nie jest jałmużna, to jest uchylenie drzwi, w które należy natychmiast wsadzić stopę i nie zajmować się dłużej 17 zł za zaświadczenie ani żadnymi innymi pretensjami do PLW. Może bieżący rok okaże się tym kamyczkiem uruchmiającym lawinę...

Osobiście uważam, że misją każdego pszczelarza jest zdobyć te pieniądze. To jest to "co Ty możesz zrobić dla pszczelarstwa". Kosztuje niewiele (ba, nawet się zwraca), a przyniesie korzyści nam wszystkim.

Co ja zrobiłem? Obdzwoniłem wszystkich znajomych pszczelarzy, wrzuciłem wypełniony wniosek żeby jak najwięcej ludzi przemogło się i skorzystało.

Może przyszły rok będzie lepszy wśród powszechnego tumiwisizmu, może ktoś wyciągnie wnioski?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy się nakręcają na te dopłaty, a nie wiadomo kiedy i czy w ogóle ostatecznie do nas wpłyną. Dużo pompatycznych haseł o pomocy i zamieszanie z wnioskami a koniec końców do wypłaty środków nie dojdzie, bo a to wykryje się nieprawidłowości albo wydłuży się okres rozpatrzenia bo coś tam...

Niestety jestem rolniczym biurokratą i tak jest :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem kierunek reformy jest prawidłowy, mimo że to tylko chwilowo 20 zł/ul. Przeniesienie ciężaru dopłat z organizacji pszczelarskich na KOWR spowoduje to, że niektóre organizacje staną przed murem. Wyjdzie szydło z wora, które organizacje istnieją tylko dlatego, że rozdysponowują kasę dopłat za 7% jej wartości. To może być początek końca dla niektórych. I dobrze, jestem za tym, by pozostały tylko organizacje, które są potrzebne pszczelarzom - mają lepsze lepiszcze dla pszczelarzy niż KPWP. Z drugiej strony przez lata marudzono, że niemożliwa jest doplata do ula, bo UE się nie zgodzi. Minister Puda przebił to jedną decyzją. Miejmy nadzieję, że świadomą. Negujący uporczywie przez lata istnienie takiej możliwości wyszli na durniów i udają, że nic się nie stało. Dopłaty dla pszczelarzy z innych kierunków prowadzone są według klucza ilości rodzin pszczelich, a więc są dokładnie dopłatami do ula podobno niemożliwymi w UE. Chociażby kilka już lat trwająca pomoc pszczelarzom ze strony Marszałka Wielkopolskiego. Można? Można!. Czy Tadeusz Dylon dumny z załatwienia tego problemu w tej sprawie nie przypomina ćmy lecącej do świecy? W wywiadzie prasowym ojcem tego sukcesu okazuje się być jednak sekretarz PZP - pan Ból. W końcu nie wiadomo komu dziękować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kierunek słuszny choć droga nieco zawiła po przez obowiązkowe zawracanie głowy wet-wi.  Kto ojcem sukcesu? O takim rozwiązaniu mówiło/postulowało się od lat. To, że zrobił to minister Puda - po prostu spełnił oczekiwanie większości pszczelarzy. Czy zasłużył na order - od pszczelarzy chyba tak. O innych jego działaniach się nie wypowiadam bo ich nie znam. Po tym niemowlęckim okresie chyba to wydorośleje i ... w tym temacie problem umrze jako już spełniony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słowo się rzekło i kobyłka u płota. Kierownik biura powiatowego ARiMR wydał decyzję o przyznaniu pomocy w wysokości 20zł. do rodziny pszczelej. Pieniądze zostaną przelane na wskazane konto. Wiecie co, ja się cieszę,że być może moje memoriały wysyłane do wszystkich świętych w jakimś stopniu, też znalazły posłuch. A na naszym forum cisza, czyżby to pomoc nie chciana przez użytkowników i zbędny kłopot?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i cel słuszny ale kwota to bardziej jałmużna. Samo podjęcie decyzji w środku sezonu pszczelarskiego porażka. Przed wszystkim niedbale przygotowane i działanie służ ARiMR i PIW brak instrukcji, wytycznych. W skali Kraju to różne procedury działania. Łatwo było podjąć taką decyzje tylko nikogo już nie interesowało jak to zrobić technicznie. No ale dzięki temu to bardzo wielu pszczelarzy stwierdziło że gra nie warta świeczki i cel został osiągnięty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapytany przeze mnie osobiście o skuteczność programu „Rodzina 20+”poznański PLW stwierdził, ze zglosiło się 6-7% zarejestrowanych u niego pszczelarzy. Z Warszawy mam nieoficjalne dane o wielkości rzędu prawie 30%. Pomoc UE, ARiMR i KOWR to nauka scisła, kontrolowana przez europejskie agendy. Bez prawdy o wspomnianych cyfrach nie można sensownie ocenić programu. Obiektywną prawdę poznamy za jakiś czas i wtedy ocenimy na co poszło darowane nam nasze 35,5 mln złociszy.

Policzmy z grubsza dla Polski rocznie:

25 mln – KPWP

35,5 mln – "Rodzina 20+"

2 mln – od Marszałka Wlkp na węzę/syrop

2 mln – cytadela poznańska - amfiteatr dla pszczół

2 mln – inna w Polsce kasa pomocy dla pszczelarzy bardzo skromnie licząc.

Daje to razem 66,5 mln zł, czyli przy 60 tys pszczelarzy – około 1100 zł/pszczelarza i nie widać efektów. Dlaczego dotujemy odkłady, węzę kiepskiej jakości, podczas gdy ilość rodzin wzrasta mimo przepszczelenia i w wielu miejscach mamy zgnilec? Nikt nie kontroluje skuteczności i celowości programów. Całą parą przemy do wspaniałego środowiska, przy czym 90% pary idzie w gwizdek. Bohatersko pokonujemy trudności, które sami generujemy przypinając sobie ordery. Trzy lata temu była kontrola NIK sektora pszczelarskiego, którą nikt się nie przejął. Podobno szykuje się jakaś nowa kontrola i być może wyjdzie szydło z wora, ale nikt się tym nie przejmie, bo i po co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj dostałem przelew, równo za 60 rodzin (Koło, woj wielkopolskie). Program działa, myślałem że będzie gorzej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stare przysłowie mówi " Gdzie kucharek sześć ... " Niektórzy kończą   ''... tam jest co popieścić"... To samo z pieniędzmi na wsparcie pszczelarstwa... niby są a jakoby by ich nie było...  Problem nie w pieniądzach ale w harmonijnej współpracy "międzyresortowej" w rolnictwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym tygodniu otrzymałem decyzję z powiatowego biura ARiMR o przyznaniu dopłaty. Wpłaty na konto jak do tej pory, jeszcze nie było. To faktycznie expresowe tempo wypłaty środków(jak podaje Dzika_Kaczka), w porównaniu z dopłatami rolniczymi, gdzie od złożenia wniosków czeka się na przelew około pół roku. Ale skala beneficjentów dopłat do ula nieporównanie mniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, robinhuud napisał:

Zapytany przeze mnie osobiście o skuteczność programu „Rodzina 20+”poznański PLW stwierdził, ze zglosiło się 6-7% zarejestrowanych u niego pszczelarzy. Z Warszawy mam nieoficjalne dane o wielkości rzędu prawie 30%. Pomoc UE, ARiMR i KOWR to nauka scisła, kontrolowana przez europejskie agendy. Bez prawdy o wspomnianych cyfrach nie można sensownie ocenić programu. Obiektywną prawdę poznamy za jakiś czas i wtedy ocenimy na co poszło darowane nam nasze 35,5 mln złociszy.

Policzmy z grubsza dla Polski rocznie:

25 mln – KPWP

35,5 mln – "Rodzina 20+"

2 mln – od Marszałka Wlkp na węzę/syrop

2 mln – cytadela poznańska - amfiteatr dla pszczół

2 mln – inna w Polsce kasa pomocy dla pszczelarzy bardzo skromnie licząc.

Daje to razem 66,5 mln zł, czyli przy 60 tys pszczelarzy – około 1100 zł/pszczelarza i nie widać efektów. Dlaczego dotujemy odkłady, węzę kiepskiej jakości, podczas gdy ilość rodzin wzrasta mimo przepszczelenia i w wielu miejscach mamy zgnilec? Nikt nie kontroluje skuteczności i celowości programów. Całą parą przemy do wspaniałego środowiska, przy czym 90% pary idzie w gwizdek. Bohatersko pokonujemy trudności, które sami generujemy przypinając sobie ordery. Trzy lata temu była kontrola NIK sektora pszczelarskiego, którą nikt się nie przejął. Podobno szykuje się jakaś nowa kontrola i być może wyjdzie szydło z wora, ale nikt się tym nie przejmie, bo i po co?

Robinhhudzie, zupełnie nie masz wyczucia chili i poczucia humoru. Jak to przeczyta człowiek kumaty i wrażliwy to zawał pewny.Służby czuwają a Ty tak z grubej rury. No nie wiem, jak tak otwarcie można uświadamiać szaraczków. A niech tam ,chyba się napiję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agencja ma bardzo dużo pieniędzy. To już drugi list polecony w sprawie pomocy dla pszczół jaki otrzymałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jokaz napisał:

Agencja ma bardzo dużo pieniędzy. To już drugi list polecony w sprawie pomocy dla pszczół jaki otrzymałem

Ale względem czego? Wcześniej Kolega pisał że termin miną , może w przyszłym roku?

Tu jest jakaś , niezgodność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.07.2021 o 06:51, jokaz napisał:

Termin minął z upływem 30 czerwiec.

Może w przyszłym roku.

?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy list dotyczył wpisu do ewidencji produkcji rolnej. Drugi list dotyczy przyznania  pomocy.

21 wiek a my sobie list piszemy. Chciałem aby wszystko przychodziło e-mailem ale pani oświadczyła, że RODO.

Ps. Swoje w kolejce na poczcie trzeba odczekać.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, jokaz napisał:

Pierwszy list dotyczył wpisu do ewidencji produkcji rolnej. Drugi list dotyczy przyznania  pomocy.

21 wiek a my sobie list piszemy. Chciałem aby wszystko przychodziło e-mailem ale pani oświadczyła, że RODO.

Ps. Swoje w kolejce na poczcie trzeba odczekać.

 

Ale jak Kolega pisał . Termin miną to o jaką pomoc Kolega aplikował po terminie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego, cały czas chodzi mi o dopłatę do rodziny pszczelej AMiRR.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...