Skocz do zawartości
jokaz

Klub Polankowy - nowa alternatywa

60 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

 

Zastanawiasz się nad tytułem wątku, który zamieściłem? O co tu chodzi? Niniejszą informację kieruję do tych pszczelarzy, którzy nie są nigdzie zrzeszeni lub nie są zadowoleni z koła lub związku do którego obecnie należą. Być może nosiłeś się z zamiarem chęci zrobienia czegoś innego dla swojego otoczenia. Być może chciałeś założyć swoje koło. Być może czujesz się oszukany, lekceważony lub co gorsza czujesz, że nie masz wpływu na środowisko pszczelarzy w którym się obracasz. Jesteś energiczny, pełen pomysłów, dysponujesz czasem i jesteś społecznikiem? To co piszę jest właśnie skierowane do Ciebie. Sam kiedyś zostałem zmuszony do wyboru i pomyślałem, że warto spróbować czegoś innego. Dobrze jest gdy w mieście, gminie czy powiecie jest konkurencja (czytaj koła pszczelarzy). To wyzwala pokłady kreatywności wśród osób zrzeszających się w imię wspólnej idei. Osobiście uważam, że trzech błyskotliwych zapaleńców może pobudzić do aktywnego działania i powołać Klub Polankowy.

 

1. Rozejrzyj się dokoła. Czy w swoim gronie masz ludzi o podobnych poglądach? Czy jesteś w stanie im zaufać i czy inni mogą im zawierzyć?

 

2. Jeżeli jest Was trzech (mam to wypraktykowane) i chcecie zadziałać na polu społecznym to warto podjąć starania o utworzenie Klubu Polanki.

 

3. Dogadajcie się, który z Was będzie odpowiadał za całokształt, który za biurokrację a który za finanse. Załatwcie super przytulne miejsce na Wasze spotkania.

 

4. Na pierwsze spotkanie zaproście tych pszczelarzy na których Wam zależy (nie ważne czy są zrzeszeni czy nie). Dużo ludzi jest niezadowolonych z działalności obecnych kół, ale brak im alternatywy i perspektywy dobrej zmiany. Odradzam awanturników, ludzi niesłownych, sknery, krzykaczy oraz ludzi pretensjonalnych. Na kolejne spotkania zapraszajcie tych, których polecają wasi koledzy.

 

5. Na pierwszym spotkaniu ustalcie swoje zasady (muszą być jasne i zrozumiałe) w formie np regulaminu Klubu, który wcześniej opracujecie. Zaproponujcie harmonogram pracy. Ustalcie swoje wewnętrzne składki, które będą w całości waszymi środkami finansowymi (nie musicie nikomu płacić żadnej daniny co jest powszechnie praktykowane). Ustalcie sobie kwotę opłaty wpisowej, bo dobrze jest mieć uzbierane fundusze na dobry start.

Zasadą jest - "kogo nie ma, ten już pojadł". Zróbcie tak, żeby to członkom zależało na Klubie. Dajcie im to czego do tej pory nie mieli. Często się spotykajcie. Pijcie dobrą herbatę i kawę z miodem i zapraszajcie tych, którzy są wartościowi i merytoryczni. I pamiętajcie nie musicie ciągle mówić o pszczołach. Jest tyle ważnych tematów do poruszenia....

 

6. Nie potrzebna jest Wam ani komisja rewizyjna ani sąd koleżeński. Po co tworzyć zbędną biurokrację z ludzi, którzy nie są do tego merytorycznie przygotowani. Uważam, że Wasz autorytet powinien być tak wielki, że wszelkie działania opierać się będą mogły na zasadzie wzajemnego zaufania.

 

7. Jeżeli zdarzy się Wam sprzeczka, kłótnia (nie mająca podstaw merytorycznych) to od razu reagujcie i wykluczcie taką osobę ze swojego środowiska. Zaręczam, że będzie to lepsze dla ogółu.

 

8. Nie przyjmujcie członków, którzy łamią prawo weterynaryjne. Bądźcie przy tym konsekwentni, żeby Wam ktoś później niczego nie zarzucił. Bądźcie prawdomówni i wiarygodni.

 

9. Jeżeli jakiemuś członkowi Waszego Klubu powinie się noga, zawsze będzie członkiem Polanki. Nie zostawiony jest na lodzie. Ma też inne możliwości, bowiem wykluczenie z Klubu nie jest jednoznaczne z wykluczeniem z Polanki.

 

10. Nie słuchajcie plotek na swój temat, na temat Klubu. Róbcie swoje. Wierzcie mi, zawsze znajdą się ludzie, którzy będą Wam kłody pod nogi rzucać.

 

Polecam również założenie strony internetowej, w ten sposób będziecie pozyskiwać z waszego okręgu nowych członków.

 

W Polsce powstają Polankowe Kluby. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Pierwsze informacje otrzymacie od Zarządu Polanki. (Dla Klubów jest obniżona składka członkowska). Mam nadzieję że, przybliżyłem choć trochę pewne zasady, które sam mam wypraktykowane. Proszę mi wierzyć - to działa!

Życzę wszystkim inicjatorom, założycielom Klubów powodzenia! Na pewno warto!

 

Ps. Wzorem kolegi Sabarda (wielkie ukłony), nie odpowiadam na zaczepki i komentarze pod tym postem. Tym którzy, na poważnie chcą działać dla dobra innych, zostawiam do dyspozycji mój adres email.

mojapassieka@gmail.com

jokaz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśl przednia ale... większość pszczelarzy jest zrzeszonych i z tego tytułu ma to i owo. /kiedyś pracownicy byli związani z zakładem pracy Kasą Zapomogowo-Pożyczkową/. Może zasugerowałbym małą modyfikację - aby do takich klubów mogli należeć nie-pszczelarze, powiedzmy będąc liczbowo w mniejszości

  Cóż by to było za ujma dla pszczelarzy gdyby w klubie byli smakosze miodu pitnego, kurujący się produktami z ula itp...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja bym widział jeszcze w tym wątku ,w jaki sposób zrobić "przesiedlenie "' żeby nie stracić "sezonu"

Wiadomo że chodzi mi o ubezpieczenia ,składki ,dopłaty .

 

Jedna z rzeczy która mnie skłania to uproszczone  procedury .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzuciłem taki materiał na stronę główną: http://spp-polanka.org/artykuly/polanka-tv-polankowe-kluby-pszczelarskie-walbrzych/

Myślę, że wyjaśnia sporo kwestii.

Ponieważ wątek został trochę pospamowany jakiś czas temu i otworzyłem go dziś, mogę odpowiedzieć na pytanie sprzed ponad 2 lat. Dla innych, bo baru już chyba wszystko wie.

 

 

 

A ja bym widział jeszcze w tym wątku ,w jaki sposób zrobić "przesiedlenie "' żeby nie stracić "sezonu"

Wiadomo że chodzi mi o ubezpieczenia ,składki ,dopłaty .

 

No więc teraz jest idealny czas na decyzje. Ewentualna zmiana przynależności od stycznia załatwia jakiś tam udział (może nieco zmniejszony, ale niewiele) w projektach KPWP i ubezpieczenie od maja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nie ma " czasowego prezesa "  :mellow: .Chyba że założymy rodzinny klub  ;).

Fajny filmik .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic tak nie umacnia więzi społecznych,tych pszczelarskich również, jak dwójniak wypity w dobrym towarzystwie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się "chce chcieć" - to można.

  Przykład, że może działać "coś bez wad". No może by malkontenci coś znaleźli ale ja do nich nie należę. 

 To świadczy że bez wielkiego "kołchozu" jakim jest PZP można sobie nieźle radzić choćby na miarę powiatowej społeczności. Oczywiście potrzebny koordynator w skali krajowej ale... ale na razie zaczyna się kształtować jakaś forma współpracy na skalę województwa. Kol. Czechowski jest jednym z filarów tej współpracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marbert

Proponuję spotkania członków Polanki z Podkarpacia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na moje oko to zabawa na skraju przepisów.

 

Polanka nie ma i nie może mieć struktur terenowych na chwile obecną.

 

Więc te kluby są niczym innym jak ... czym ? 

 

I to by było jeszcze ok, gdyby nie ta obniżona składka.

 

Idąca gdzie ? do kogo ? jakim prawem ? jaki jest nad nią kontrola ? 

 

 

Wszystko to w stodole na kolanie klepane :-(

 

ZACZNIJMY ROZMAWIAC POWAZNIE O PSZCZELARSTWIE W POLSCE I ROLI POLANKI W NIM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale dla uczciwości trzeba dodać że klub kolegi Jokaza działa sprawniej niż cała reszta Polanki.

Szczere gratulacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwny punkt widzenia...

 

Jakież to przepisy mogły by być naruszone i w jaki sposób. Bo chyba nie ma tak, że członkowie stowarzyszenia mogą się spotykać ze sobą i działać TYLKO pod dyktando zarządu...

 

Nie jest prawdą obniżenie składki. Ona jest taka sama dla wszystkich. Zarząd decyduje o przeznaczeniu dochodów ze składek, część pieniędzy zostawia na działalność lokalną, gdzie tu problem i po co to kontrolować? 4 czerwca 1989 roku skończył się... itd.

 

Zaręczam Ci, że pozostałe kluby działają podobnie sprawnie. Skąd wiesz, że nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy się skończył, czy się nie skończył to nawet na tym forum opinie są różne ;-)

 

Nie porównuje klubu jokaza do innych klubów, tylko do, powiedzmy, stopnia aktywnosci wladz centralnych.

 

Nie znam się na prawie, ale czy to legalne jest ? Tam występuje prezes, skarbnik, etc, budżet, składki (gdzies mi wpadło w oko ze 50 zł), czyli takie stowarzyszenie bez statutu, rejestracji, nadzoru.

 

Możę się jakiś prawnik wypowie.

 

Pozatym brak jakiejś formy prawnej bardzo ogranicza - np uniemozliwia otrzymywanie dotacji itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prezesie powinien powstać poradnik na wzór "Jak legalnie założyć klub Polankowy " ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo po prostu zmienić Statut i budować struktury.

Zabrać się za temat od początku.

Albo zmienić Statut i umocować w nim te kluby.

To by była wersja dla leniwych, ale zawsze coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Wszystko to w stodole na kolanie klepane :-(

Na kancie d. klepane .

Nowa alternatywa - czego ?

KONSTYTUCJA ! TFU  ! STATUT . Świętym Gralem jest , to nic że taki jak tysiące . Łapy precz !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możemy uaktualnić statut 

Może to umocuje (kluby ,koła ,grupy,kółka adoracji przewodniczącego ) jakby to nazwał.

Może pomóc ale czy przeszkadza obecny stan ?

Jak idziesz  gdzieś z kolegami potrzebujesz skarbnika i prezesa ?

Powstanie regionalne koło i co wszyscy muszą w nim być  a jak kogoś nie kochasz.

Ideą grupy regionu jest chęć spędzenia wspólnie czasu ,pomoc ,wymiana doświadczeń  sprawdzonych w regonie.

Nasz paczka często robi razem zakupy ,od ilości jest często rabat albo darmowa przesyłka.

Po co pędzić  cztery samochody na konferencję ,wykład.

Zarząd powinien udostępniać info o członkach w powiedzmy okręgu powiatu jeśli wyrażą taką zgodę

nie muszę znać wszystkich  pszczelarzy w okolicy .

Mapka członków jest dobrym początkiem.

 

Na koniec zapraszam na imprezę 25 stycznia żeby zrozumieć jak działa grupa regionalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi tylko o to żeby to miało ręce i nogi, żeby nie było się do czego przyczepić.

 

Obecny stan niby nie przeszkadza, ale w takiej szarosci nie bardzo wypada budować organizacje opiniotwórczą.

 

Chodzi mi o to o czym już napisałem - grupa znajomych oczywiscie jak najbardziej, ale jesli w ten sposób Prezes stara się załatać ewidentnie widoczny brak struktur terenowych, no to nie tędy droga. 

 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedynie walny zajazd członków Stowarzyszenia jest w stanie zatwierdzić nowy status wpisując strukturę klubów, kół. Ale to trzeba dobrze przygotować pod różnymi względami. Na końcu walny zjazd zdecyduje czy zmiany nastąpią decyzją obecnych członków.

Chodzi tylko o to żeby to miało ręce i nogi, żeby nie było się do czego przyczepić.

 

Obecny stan niby nie przeszkadza, ale w takiej szarosci nie bardzo wypada budować organizacje opiniotwórczą.

 

Chodzi mi o to o czym już napisałem - grupa znajomych oczywiscie jak najbardziej, ale jesli w ten sposób Prezes stara się załatać ewidentnie widoczny brak struktur terenowych, no to nie tędy droga. 

 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje Kolego, wszystko trzeba przygotowac, ale zeby Walne np zwołać na jesień trzeba zacząć rozmawiać już teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet patrząc na przyszłą wiosnę (wtedy już walne musi być zwołane), trzeba zacząć teraz.

 

Wiele razy pisałem - nie widzę dobrego rozwiązania dla formalnych struktur terenowych w innej formie niż rodzaj federacji i autonomii tych struktur. Ten z kolei system (podobny do  struktury PZP) z wielu powodów zupełnie do Polanki nie pasuje. Może ślepy jestem, ale nie widzę. Czekam, aż ktoś mi objaśni jak można lepiej poprzez pokazanie propozycji zmian statutu. One mogą być też przygotowane "na kolanie" przez kogoś, kto ma wizję - potem z prawnikami je doszlifujemy. Może też być tak, że ktoś to widzi ale nie potrafi spisać, niech idzie do prawnika i zapyta ile będzie kosztowało spisanie propozycji w jakiejś spójnej formie. Zapłacimy z góry.

 

Ja co jakiś czas piszę to co powyżej, zapada cisza na kilka miesięcy a potem ktoś rzuca, że trzeba by statut zmienić i znowu międli się temat ale wciąż bez konkretów. Jak dla mnie, Pszczeli-Dom ujął świetnie wszystkie aspekty. Wiem, że szefowie wszystkich klubów mają wypracowane sposoby pracy i też nie mają lepszej propozycji, choć jestem przekonany, że wszyscy oni są otwarci na propozycje zmian. Jakoś sobie nie wyobrażam, by ktoś z zewnątrz a nie właśnie oni, miał wizję lepszą. Uważam, że najlepsza urodzi się właśnie w już istniejących strukturach terenowych z nie poza nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zacznijmy rozmawiać.

 

Dlaczego Prezes nie widzi innych struktur poza formą federacji ?

I dlaczego federacja nie pasuje do Polanki zdaniem Prezesa ?

 

Jeden na szybko argument przed kawą przeciw klubom - członkostwo w nich nie jest obowiązkowe, czyli cześć członków Polanki zostaje wypchnięta poza nawias wszelkiej aktywności.

 

A Kluby nie mogą nie mogą być obowiązkowe bo na mocy statutu Polanka nie posiada struktur ... widzi Prezes błędne koło ?

 

A taki Klub z terytorialnie wyznaczonym zasięgiem, do którego z mocy prawa należą wszyscy członkowie stowarzyszenia z tego terenu, czymżę się już staje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statut, oczywiście jest ważny i trzeba pracować aby starać się go poprawiać, ale najlepszy nawet statut nie zda się na nic, jeśli nie będzie ludzi którzy będą go należycie realizować . Chociażby się opracowało statut odpowiadający wszystkim oczekiwaniom , co jest raczej nie do osiągnięcia, to potrzebni są przede wszystkim ludzie, którzy podejmą się tego , i zechcą prowadzić te struktury według oczekiwań członków, ich potrzebami oraz realiami w jakich ta praca jest możliwa.

Że nie bardzo jest to możliwe, pokazują chociażby lata działań w "wiodącej" organizacji, gdzie jak się wydaje, dobre zapisy , rozbijają się o ludzi, którzy zapisy tego statutu realizują. Gdzie są odpowiedni ludzie, tam są i struktury terenowe, i działania często wykraczające nawet poza zapisy statutowe, ale potrzebne i oczekiwane przez członków danej grupy. Proponuję więc , aby równolegle z pracami nad doskonaleniem zapisów statutowych, starać się wyławiać z grona naszych członków osoby, które te ewentualne struktury terenowe poprowadzą. Z tym może być większy problem, jak z odpowiednio "ubranym" przez prawnika zapisem.

Jednym z elementów , który ma tu duże znaczenie , jest to , jak postrzegana jest nasza sytuacja wewnątrz organizacji. Jak odnoszą się do siebie członkowie, jak traktowani są przez członków Zarządu, jaka jest atmosfera na spotkaniach, i jeszcze wiele innych , które decydują czy ktoś w tej organizacji czuje się jak u siebie w domu, czy jak w niektórych, tylko jako numer porządkowy obowiązany płacić składkę, i nie mający nic więcej do powiedzenia. Ta dobra atmosfera w organizacji , powinna być jak najbardziej publicznie  pokazywana, oraz wykorzystywana w czasie różnych spotkań z kolegami z innych organizacji, gdzie co do tego, są duże zastrzeżenia.

Jedną  z takich możliwości, jest atmosfera na forum, gdzie najczęściej trafiają osoby, zainteresowane stanem naszej organizacji, aby wyrobić sobie pogląd , czy warto do nas wstąpić , czy aby czasem nie "zamienić siekierki na kijek".  Jeśli w takim przypadku trafi np. na Hyde Park, a w nim jeszcze na wątek "Chamstwo na forum" to nie ma co liczyć że wyrobi sobie pozytywny obraz, o wewnętrznej sytuacji w Polance. I nie będzie dla takiego potencjalnego kandydata istotne, że w dużej mierze na ten obraz mają wpływ ludzie nie będący naszymi członkami, a którzy jednak ze swoją aktywnością i tupetem , zachowują się tak jak gdyby nie tylko byli członkami Polanki, ale jeszcze mieli w niej decydujący głos.  Proszę przeanalizować pod tym kątem piszących w Hyde Parku, gdzie to dochodzi do największych spięć pomiędzy użytkownikami. W przewadze są to osoby, nie będące członkami naszego Stowarzyszenia. Zarząd powinien się sprawie przyglądnąć, i podjąć stosowne decyzje. Pojawiające się ostatnio coraz większymi literami oraz czerwonym kolorem hasła , nie biorą się znikąd.  Pod kątem członkostwa należy się przyglądnąć nie tylko tym, którzy te hasła głoszą, ale także tym , którzy są im przeciwni. 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się nam w naszym pięknym kraju ułożyło już, żę spory polityczne bywają ostre, lub bardzo ostre.

Nie mamy tej demokracji długo, możę za sto lub więcej lat nabierzemy pewnego dystansu, który pozwoli nam spierać się w bardziej cywilizowany sposób.

Niestety na razie jest jak jest i trzeba to zaakceptować.

 

Ze względu na powyższe, oraz na brak jakiejkolwiek moderacji na forum, oraz przyznając racje Karpackiemu, który pisze słusznie o chlewie na forum stającym się wizytówką Stowarzyszenia, należy ten hyde park zlikwidować.

 

Rozumiem ze do tego nie potrzeba Walnego ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pełni popieram powyższe opinie kolegów ten hyde park to naprawdę chlew. 

Może trzeba przeprowadzić ankietę kto jest za zlikwidowaniem i rozesłać do wszystkich członków e-mailami.

Będzie to decyzja ogółu członków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...