Skocz do zawartości
Atena

Covid i miód

49 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Już ponad 100 tys. rodaków zachorowało... Główne dolegliwości, w trakcie i po chorobie skupiają się na płucach, oddychaniu oraz  ogólnym osłabieniu organizmu. Ozdrowieńcom, po różnych schorzeniach polecane są różne gatunki miodów.   Jakie gatunki miodów można polecać tym którzy mają covid za sobą???  Może w tej sprawie wypowiedzą się bieglejsi w temacie niż, piszący z troską o zdrowie współplemieńców,  Atena. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Atena napisał:

   Jakie gatunki miodów można polecać tym którzy mają covid za sobą??? 

Tych co mają za sobą jest ponad 75 tysiecy, w tym 2717 którzy mają za sobą nie tylko Covid ale i wszystkie inne choroby,

więc ich z rachunku możemy wykluczyć ...

A jakie gatunki ??? 

Krajowe !!!

Co Ci tam Ateno jeszcze zostało? Nawłoć chyba tylko i dpełnienie formalności RHD lub SB. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kiedy mam świadomość tego co czynię, staram się widzieć to w szerszym kontekście społecznym. Taki też charakter ma założony wątek. Jak się kto do tego ustosunkuje - jego rzecz.  Wydaje mi się, że wiedzą  mogliby się podzielić  bardziej doświadczeni i o szerszej wiedzy teoretycznej. Informacja że "krajowe" niczego do tematu nie wnosi.  Z tego co wykręciłem... już się wykręciłem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, jestem rozczarowany tym że nikt merytorycznie nie wypowiedział się w temacie.  Ok.30 fachowców pszczelarzy z tytułem doktora... /co prawda i od kwiatków i od warrozy / ale chyba jacyś są którzy potrafią wypowiedzieć się na temat właściwości dietetyczno-medycznych miodów.  Uprzedzę, mój wpis  nie jest po to aby zaistnieć, wypromować(?) się czy inne dyrdymały których się mogę spodziewać. Mam na myśli lecznicze działanie miodu o których tak dużo się mówiło... a teraz cisza/milczenie/sztil.  Dziś, jak sądzę, wielu by chętnie sięgnęło po wskazany gatunek miodu... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.10.2020 o 10:25, Atena napisał:

Przyznam, jestem rozczarowany tym że nikt merytorycznie nie wypowiedział się w temacie.  Ok.30 fachowców pszczelarzy z tytułem doktora

Może nie w temacie całkiem i bez tytułu. ;)

Jak się zaczął covid ,miód,ziołomiód na pniu - schodził każdy,

-pyłek 

- pierzga i przede wszystkim propolis . Czasem na zapisy, bo brakowało.

Wszyscy byli przed covidem, każdy chciał wzmocnić swoją odporność.

Nie doszły mnie słuchy żeby ktoś był hospitalizowany, kilka osób zachorowało na covida.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozterki niedoświadczonego pandemika:

Komu z rodziny zmarłego na covid pszczelarza ma skarbnik zwrócić kasę za apiwarol i matki? Co ma zrobić z tą kasą, jeżeli beneficjent nie ma konta bankowego? Czy przekierowanie kasy na Toruń z proekologiczną geotermią rozwiązuje problem?

Co ma zrobić rodzina zmarłego pszczelarza z refundowanymi w ciągu ostatnich 5 lat i odpowiednio oznakowanymi sprzętami pszczelarskimi i kto je ma prawo przejąć w spadku? A może należy klamoty (po sterylizacji na czyj koszt?) oddać w KOWR?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie j/w przeszedłeś Robinie do spraw ostatecznych...

  Moim zamysłem było szukanie sposobów jak, wykorzystując miód /i inne produkty z ula/, ulżyć żyjącym.  Niestety, niewielkie wsparcie, w tym temacie, uzyskali zainteresowani na TYM portalu. Wielu problem  już może uznać za nieaktualny, obawiam się że dla wielu to... No cóż, nie rozumiem skąd to chowanie wiedzy "pod korcem"... a sądzę że są fachowcy którzy mogli by wesprzeć, tych maluczkich, którzy byliby wdzięczni za informacje w dylemacie który wisi jak miecz Demoklesa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powszechnie, i głośno, było o cudownych właściwościach prozdrowotnych  miodu /i innych produktach z ula/.  Przyszedł ciężki czas i, być może, pewne właściwości miodów mogłyby znaleźć potwierdzenie... I co??? A no ci którzy mogliby przynajmniej wyrazić swoją opinię   nabrali miodu(?) w usta...  Przyznam, że próbowałem zmobilizować do tej, ze wszech miar szlachetnej inicjatywy, skaperować osobę która po wielokroć dawała dowód że jest aktywna w działaniach prospołecznych... I co?  Psińco, jak mówią na Śląsku.   Ręce umyte od tematu... ale płynem odkażającym.  Czekam że ktoś, w jakiejkolwiek formie podejmie temat aby... aby chronić dobre imię miodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minął miesiąc i... NIC!  Jak na razie żaden z bywalców portalu nie zabrał głosu w "obronie" leczniczych właściwości miodu. 

Pojawiła się jakaś iskierka nadziei na zainteresowanie tematem ale ze strony konsyliarzy. No cóż, dobre i to... Czy ta iskra spowoduje większe zarzewie? Mam nadzieję, że należny miodowi splendor zostanie doceniony...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Splendor zarzewia z iskierki się rodzi ....

Relax Divina.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.01.2021 o 12:57, Atena napisał:

Powszechnie, i głośno, było o cudownych właściwościach prozdrowotnych  miodu /i innych produktach z ula/.  Przyszedł ciężki czas i, być może, pewne właściwości miodów mogłyby znaleźć potwierdzenie... I co??? A no ci którzy mogliby przynajmniej wyrazić swoją opinię   nabrali miodu(?) w usta...  Przyznam, że próbowałem zmobilizować do tej, ze wszech miar szlachetnej inicjatywy, skaperować osobę która po wielokroć dawała dowód że jest aktywna w działaniach prospołecznych... I co?  Psińco, jak mówią na Śląsku.   Ręce umyte od tematu... ale płynem odkażającym.  Czekam że ktoś, w jakiejkolwiek formie podejmie temat aby... aby chronić dobre imię miodu.

Problem ogólnie polega na tym, że w pewnym momencie weszliśmy w medycynę proceduralną. Kierujemy się procedurami opartymi na badaniach naukowych i odstępstwa są bardzo źle widziane.

Na pierwszy rzut oka, można powiedzieć, że w ten sposób unikamy różnych zabobonów. Ale wydaje mi się, że po prostu zastępujemy mnóstwo małych zabobonów jednym dużym, tzw. naukowością. Bo w badaniach stosujemy modele, często bardzo uproszczone i odległe od rzeczywistości. Jeżeli wnioski z takiego modelu przenosimy do rzeczywistości, to jest to przeświadczenie, taki zabobon.

Czas pandemii (wielu uważa, że to słowo pochodzi od misia Pandy, bo wiele osób utyło w tym czasie) pokazał, że czegoś w tym systemie brakuje, bo wykreowano taką ilość sprzecznych komunikatów, że mnóstwo ludzi zaczęło uważać, że całe to zamieszania ma ratować systemy finansowe przed kolejną zapaścią.

No i co zrobić, gdy nie ma jednoznacznych procedur? Na pewno nie można dopuścić do tego, aby pojawiła się jakaś skuteczna droga postępowania, poza oficjalnie zalecanymi procedurami... Stąd bardzo silne ataki na różnego rodzaju doniesienia lekarzy, że jakiś tam środek okazuje się być skuteczny...

Dla mnie akuratnie jest bardzo zadziwiające to, że w obecnej medycynie prawie zupełnie nie liczy się doświadczenie terapeutów, także jednostkowe doświadczenia, które zebrane razem tworzą bazę wiedzy. Nie szanuje się obserwacji. Buduje się podejście od strony środka chemicznego, chociaż już wiemy, że to zasadniczo nie ma sensu. Całą koncepcję chemicznego determinizmu można wyrzucić do lamusa, no chyba, że idzie o deterministyczne działanie stężonych kwasów na organizm, ale to żadna medycyna.

Przyroda uczy nas pokory, część informacji przekazywanej potomkom siedzi w genomie, ale druga część w mikrobiomie, którego nie zdeterminujemy, bo wymienia on nieustannie informacje z otoczeniem. A bez tych mikroorganizmów nie przeżyjemy nawet paru godzin... Ale jaki ma to związek z pszczołami? Spory bowiem produkty pszczele mają wpływ na mikrobiom.

Moim zdaniem część środków ochrony roślin jest niebezpieczna z tego powodu, że w naszym organizmie pewne bakterie zaczynają się w kontakcie z nimi zachowywać inaczej. Np. produkują pewne substancje, które są dla nas toksyczne. Bo to, że bakteria ma zakodowaną możliwość produkowania pewnej substancji, nie oznacza, że to zrobi.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś Dzień Służby Zdrowia.  Z jakimi odczuciami podchodzimy dziś do tego Dnia?  Dzień niepodobny do wszystkich poprzednich rocznicowych uroczystości które obchodziła Służba Zdrowia.  Z szacunkiem, dla trudu i poświęcenia dla tych którzy ratują NASZE zdrowie i życie, prześlijmy im chociaż serdeczne życzenia.

Ja składam głęboki ukłon...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy się wyprostowałem przypomniałem sobie że miód... no właśnie... 

Wielu  uczonych w piśmie /jak również praktyków?/ rozpisało poszczególne gatunki miodów na różne dolegliwości ale kiedy zaprosiłem do wypowiedź  w kontekście wsparcia stanu zdrowia miodem, po szalejącej zarazie, nie było odzewu. Nie oczekiwałem wypowiedzi pszczelarzy jako że oni czerpią wiedzę z tego co powiedzą i napiszą mędrcy świata. Ci, jak widzę wymownie milczą.  Może uznali że na tak niszowym portalu nie warto strzępić klawiatury?  No to może ktoś, gdzieś, coś znalazł w tym temacie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.04.2021 o 08:14, Atena napisał:

  No to może ktoś, gdzieś, coś znalazł w tym temacie? 

Wypadało by skrócić czas tego daremnego oczekiwania pana Ateny , aż ktoś z "uczonych w piśmie" , specjalnie dla niego napisze coś tu na tym , jego zdaniem "niszowym portalu".  Ci "uczeni w piśmie " tu nie napiszą , ale tak w ogóle to piszą i to bardzo dużo.  Radzę więc ruszyć się , i poczytać coś z tego co jest już napisane.  Gdyby pan nie wiedział, od czego zacząć, pokażę niewielki fragment tej części mojego księgozbioru, który traktuje o Apiterapii, a głównie o miodzie. Gdybym chciał pokazać wszystko , nie starczyło by kilku stołów , więc na początek kilka pozycji, od których powinien pan zacząć, a jak już się zapozna z tym , mogę pokazać kolejną porcję książek , które warto przeczytać , a nie czekać aż ktoś z tych piszących , tu i na jego propozycję , coś napisze.  Pozdrawiam.

lit m.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doceniam zamieszczone zdjęcie ale;

  - to nie dla mnie jako że ja nie miałbym odwagi kogokolwiek próbować leczyć - od tego są lekarze, apiterapeuci

  - polecanie literatury dla zainteresowanych to tak jak polecanie internetu  do leczenia się zamiast wizyty u konsyliarza, do tego potrzebni fachowcy. Wygląda na to że temat pomocy/rehabilitacji na długo nie przestanie być ważny dla wielu ludzi. 

  - tysiące ludzi ma różne dolegliwości PO CHOROBIE, tworzy się sieć sanatoriów z rehabilitacją  ale NIC o miodzie w tym temacie - rozmawiałem z przedstawicielem Polskiej Grupy Uzdrowisk. Próbowałem zainteresować dwoje posłów - nie udało mi się.

  - ilu zainteresowanych ma literaturę w tym temacie choćby się chcieli poddać kuracji 

  - może KTOŚ(?) widząc ten zastawiony stół zainteresuje się tematem PROFESJONALNIE, sądzę że przed rezolutnymi to i habilitacje, i doktoraty stoją otwarte...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powinniśmy już mieć wiarygodne raporty z organizacji pszczelarskich jak covid przetrzepał pszczelarzy. Z tego można wysnuwać ostrożne wnioski o zbawiennym działaniu miodu i produktów pszczelich uwzględniając problemy geriatrii środowiska pszczelarzy i zwiększoną z tego powodu skuteczność wirusa. Pszczelarze zosta-ną/-li zaszczepieni nieco wcześniej niż pozostali statystyczni Polacy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyskusja o tym czy jad pszczeli / propolis, miód/ ma wpływ na stan zdrowia i odporności ma coronovirusa trwa. Nie mam żadnych danych aby się opowiadać ZA lub PRZECIW.  Moim zdaniem należy szukać wiarygodnych danych jak produkty pszczele mogą wpływać na TYCH KTÓRZY SĄ JUŻ PO PRZECHOROWANIU .  Stan zdrowia wielu jest, delikatnie mówiąc, mocno nadszarpnięty i tu należałoby skupić uwagę apiterapeutów.  Liczę na to że organizatorzy święta w Bałtowie przedłożą sprawy zdrowia Polaków nad inne tematy i tak dobiorą tematykę wykładów by temu celowi służyły... 

Z tego co wiem nie tylko ja na to liczę....

  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Atena napisał:

Nie mam żadnych danych aby się opowiadać.

Też mi nowina. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

    Covidu coraz mniej, miodu coraz więcej. /Oby ten trend się utrzymał/ Tych którzy przechorowali i czują się niezbyt komfortowo a wręcz źle też wielu. 

     Ciekawy jestem, i chyba nie tylko ja, czy są jakieś wnioski  ze stosowania jakichś produktów pszczelarskich przez ozdrowieńców?  Jeżeli tak to na pewno warto podzielić się spostrzeżeniami na portalu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że bezpieczny sposób podejścia do tematu jest od strony rekonwalescencji.
Wokół pandemii, koronawirusa etc. klimat się zrobił histeryczny.  Bo z jednej strony są próby naciągania na leki na COVID-19, a z drugiej strony nie chce się weryfikować informacji z praktyki lekarskiej co powoduje powstawanie różnych domysłów.

Nawet na stronie medonetu, przy artykule na tem miodu lipowego jest wiele zastrzeżeń w stopce.
https://www.medonet.pl/zdrowie,miod-lipowy---wlasciwosci--zastosowanie--wartosci-odzywcze,artykul,1727577.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A na fb trafiłem że Aspiryna jest panaceum na covida bo rozpuszcza zakrzepy ,powodujące duszności .

Trafiło na podatny grunt  🤫,bo córka po  covidzie nie może się "pozbyć " wysokich de-dimerów .

Wszyscy rozkładają ręce .

Na arabskiej stronie tłumaczonej z rosyjskiego ,taką rewelacje wyczytałem .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, baru napisał:

A na fb trafiłem że Aspiryna jest panaceum na covida bo rozpuszcza zakrzepy

Gdy nam coś dokucza lub szwankuje zdrowie często szukamy różnych specyfików, byle pomogło. Czy szacowny kolega próbował leczenia melityną? jest w zasięgu pszczelarza. Dla nieuczulonych, stosowanie jadu pszczelego wywiera szereg pozytywnych skutków, oczywiście wszystko trzeba robić z rozsądkiem i pod kontrolą. Zdrowia dla córki życzę. Coś takiego przeczytałem. https://pszczoly.eu/jad-pszczeli-leczenie-jadem-pszczelim-apitoksynoterapia-pszczoly-eu/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że temat wrócił. Co prawda bez konkretnych wniosków  ale... może będą na/po spotkaniach w Bałtowie. 

 A może są jakieś KONKRETNE  wnioski/sugestie/obserwacje którymi bywalcy portalu chcieliby się podzielić?  Wielu pszczelarzy ma już covid  za sobą i mogą podzielić się doświadczeniem.  Zapewne ten kto skorzysta z doświadczenia innych będzie wdzięczny za taki wpis... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do rekonwalescencji po chorobach wirusowych polecam prosty preparat, mianowicie owoc Amli, suszony, zmielony, zmieszany w dowolnym stosunku z miodem i przyjmowany dwa razy dziennie. Przeliczeniowo na suszony owoc dawka to około 3g jednorazowo.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...