Skocz do zawartości
Karpacki

Koronawirus a pszczelarstwo

33 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Z wielu rozmów przeprowadzonych na ten temat wynika , że odporności nabywają pszczelarze , którzy prowadzą co najmniej średniej wielkości pasieki, i to już od kilkunastu lat.  Samo bycie pszczelarzem nie wystarcza. Są tacy , którzy do pasieki idą ubrani jak kosmonauci i w rękawicach. Taki na pewno przez pszczoły "zaszczepiony" nie zostanie. Nie chodzi tu też o jakieś specjalne poddawanie się żądleniu, jednak , przy normalnej pracy w pasiece co roku te kilkanaście , czy kilkadziesiąt żądleń się otrzyma, i to pozwala już na uzyskanie pewnej odporności.  Zwłaszcza , że jad pszczeli w rozsądnej ilości zdecydowanie pozytywnie działa na choroby reumatyczne, i jeszcze wiele innych, więc nie należy tak bardzo unikać wszelkiego żądła. Są też tacy "pszczelarze" ,że są właścicielami pszczół, ale do prac w pasiece zatrudniają ludzi , i ci też nie mogą liczyć na nabycie większej odporności. Niedawno trafiłem na artykuł , w którym pisano że w składzie jednej ze szczepionek przeciw koronawirusowi, znajduje się jad jakiegoś gatunku żaby. Zachodzi więc od razu pytanie, dlaczego by nie pszczół ?  Ale na takie pytania , powinni właśnie wypowiadać się ludzie nauki związani z medycyną naturalną. A dyskusja na ten temat , powinna być dla nich inspiracją.  Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Nacek napisał:

Przepraszam, już się prostuje. Osobiście nie znam żadnego pszczelarza który by chorował, natomiast czytałem na innych forach pszczelarskich że niestety również pszczelarze chorowali.

I umierali ,taka jest rzeczywistość .niestety ciężko stwierdzić na ile pomaga nam w przebyciu choroby bycie pszczelarzem.

Dlaczego? bo wiele jest przypadków że ludzie przechodzili lekko lub wcale a nie mieli styczności z pszczelarstwem.

Ja chyba przeszedłem lekko , czy chorowałem nie wiem ,leżałem dwa dni myślałem że grypa (smak i węch był) .

Za 3-4 dni rozchorowała się córka dwa tygodnie 38,5 st i kaszel ,dwa testy ujemne .

A za miesiąc wynik na przeciwciała dodatni 🙁

Z tymi pszczelarzami co mam osobisty kontakt   co chorowali, to wirus dał im w kość .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Nacek napisał:

Przepraszam, już się prostuje. Osobiście nie znam żadnego pszczelarza który by chorował, natomiast czytałem na innych forach pszczelarskich że niestety również pszczelarze chorowali.

Osobisce znam dwuh pszczelarzy u ednego pasieka 160 uli u drugego 100, hrowali ne zbyt tenrzko ale musiali lerzac w shpitali.

To penkna legenda rze pszczelare ne horuiom Hiba z 20 lat temu tak muwili o nowotworah u pszczelarzy. I ja sam tak muwilem, a potym doznalse rze moi dobry znaiomy z Rybol pszczelarz umarl na raka / A potym i w Bialorusi slyszalem o takih. Morze mnei ale bywa. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.04.2021 o 07:13, Nik napisał:

To penkna legenda rze pszczelare ne horuiom Hiba z 20 lat temu tak muwili o nowotworah u pszczelarzy. I ja sam tak muwilem, a potym doznalse rze moi dobry znaiomy z Rybol pszczelarz umarl na raka / A potym i w Bialorusi slyszalem o takih. Morze mnei ale bywa. :(

Szanowny kolego Nik. To nie legenda. Tak rzeczywiście dawniej było. Problemy z coraz częściej pojawiającymi się przypadkami raka u pszczelarzy, obserwujemy od czasu, jak warroza wtargnęła do naszych pasiek, a w szczególności  po wprowadzeniu do pasiek "leku" zawierającego rakotwórczą amitrazę. Wcześniej o przypadkach raka u pszczelarzy raczej się nie słyszało. Mógł bym tu wymienić kilkadziesiąt przypadków wyleczenia raka u różnych ludzi , produktami pszczelimi , głównie pierzgą. I podobnie mógł bym wskazać szereg przypadków pszczelarzy, stosujących amitrazę do walki z warrozą, zwłaszcza właścicieli większych pasiek, którzy na raka zapadli i na niego umarli.. Tu podam tylko jeden przykład. W 2010 roku prowadziłem warsztaty pszczelarskie w jednej ze znanych miejscowości, gdzie odbywają się corocznie duże imprezy pszczelarskie.  W trakcie mojego wykładu zwracałem uwagę słuchających właśnie na szkodliwość chemii, którą wprowadzamy do uli walcząc z warrozą. Także na to, że przy stosowanych zabiegach, pewną ilość tej chemii , także sobie dawkujemy. Tłumaczyłem wtedy co należy robić , aby warrozę zwalczać innymi jak chemiczne metodami, z korzyścią dla zdrowia pszczół, pszczelarza i także produktów pszczelich. Siedział wtedy w pierwszym rzędzie słuchaczy , poważnie wyglądający człowiek, wyraźnie znudzony tym co mówiłem, który nagle wstał, i powiedział, "komu by tam się chciało , tyle pracy sobie dodawać , on w krótkim czasie pszczoły w pasiece odymia, i ma spokój" , i odszedł gdzieś w swoją stronę. Po jego odejściu zapytałem jednego z organizatorów , kto to jest , bo osobiście go nie znałem.  Powiedziano mi że to duży pszczelarz, z pobliża , który ma ponad 250 uli i cieszy się uznaniem wśród miejscowych pszczelarzy. Pomijając ten fakt dokończyłem wykład, licząc , że coś z tego słuchacze zapamiętają. Tak się złożyło , że za rok, znów miałem wykład w tym samym miejscu, i zwróciło moją uwagę to, że tego człowieka nie zauważyłem nie tylko wśród słuchaczy , ale także wśród uczestników imprezy.  Zapytałem wiec znów jednego z organizatorów, co dzieje się z tym człowiekiem?  Okazało się, że jeszcze w poprzednim roku, w trakcie prowadzenia zabiegów odymiana w swojej dużej pasiece, zasłabł i pogotowie musiało zabrać go do szpitala.  Kilka miesięcy później zmarł na raka.  Przypadków zasłabnięcia pszczelarzy w trakcie prowadzonych zabiegów odymiania  jest wiele. Nikt nie prowadzi statystyki, ile z nich kończy się rakiem i śmiercią pszczelarza.  W taki to sposób "piękna legenda" przemija jednak powód tego jest bardzo prosty. Z reguły, to człowiek sam wynajduje dla siebie trucizny, które następnie z  "wdzięczności" same go zabijają. A pośrednio , przyczyniają się do tego ludzie nauki, którzy te trucizny wprowadzają do użycia, i swoim autorytetem , zalecają ich stosowanie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć Szanowny Kolega Karpacki ma przydługie swoje wpisy, muszę się z ostatnim w stu procentach zgodzić. Przyjaciel, myśliwy, pszczelarz ,leśnik miał pasiekę w miejscu historycznie znanym jako pasieka. Na emeryturę przeszedł szybciej , chcąc swej pasji oddać się na całego. Miał zaplanowany zabieg chirurgiczny od taki na dwa góra trzy dni w szpitalu. A że była pora walki z warroa zaplanował przed zabiegiem wszystkie swoje ule , prawie 80 odymić apiwarolem. Zabieg się udał ale 63 letni silny człowiek bez chorób wspólistniejących po narkozie dwa dni po zabiegu z apiwarolem już się z narkozy nie wybudził. Mój tata kilka uli od wdowy odkupił. Te ule, jakość wykonania to finezja fachu stolarskiego, rodziny w owych też były właściwe. A człowieka nie ma. Chylę czoło nad jego dorobkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, robert napisał:

Choć Szanowny Kolega Karpacki ma przydługie swoje wpisy,

Szanowny Kolego. Jak myślę zarzut  "przydługich wpisów"  nie jest aż tak ważny abym miał się czego wstydzić. Jeśli czytający uważa tekst ,że jest za długi, to może go nie czytać lub czytać do momentu , kiedy da radę, a resztę sobie darować. Ja jednak wychodzę z innego założenia. Biorąc pod uwagę , jak wielu w ostatnim czasie rejestruje się na naszym forum nowych użytkowników, i nie zawsze mogą oni posiadać taki zakres wiedzy , aby zrozumieć wszystko, pisane maksymalnie skrótowo.  Moja odpowiedź o której kolega się wyraził że jest "przydługa", był skierowana do kolegi Nikolaja, który jest pszczelarzem z Białorusi, i który jako nasz długoletni kolega i użytkownik forum, zasługuje szczególnie na to , aby wpisy kierowane do niego , były zrozumiałe i nie wymagały dodatkowych wyjaśnień  Biorąc te sprawy pod uwagę, będę nadal starał się pisać tak , aby czytający wiedzieli o co we wpisie chodzi , i czego dotyczy.  Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzenkue za odpowedi. Tak, mne lepei pisac ze szczegulami bo polski enzyk ne urzywam codzenne.I to co pszczelarz polski zrozume odrazu, ja moge w ogule ne zrozumec. Ale czytam czasem forum i czasopismo  Pasieku :)  Na rzal teraz problemy z granicami, i nawet do Bialostoku drugi rok ne moge poehac hoc by po zakupy. 

U nas terz muwiom o szkodliwosci himii ale jak obeiscise bez tego? No i w calei gospodarke nikt bez tei himii ne dae rady. Na raze pozostae tulko tszymac se instrukcii do tei himii. 2 roki temu u nas w Brzostowickim raione po sonsedstwu z moei pasiekoi bogata firma z Grodno robila organik-pasieku. Jak oni mne powediali rze bendom od warozy urzywac szczegulne kwasy to ja im powel, rze nawet jak pasieka ne propadne to miody ne bende. Propadla cala pasieka w 60 pni w perszu zimy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Nik napisał:

 U nas terz muwiom o szkodliwosci himii ale jak obeiscise bez tego? No i w calei gospodarke nikt bez tei himii ne dae rady. Na raze pozostae tulko tszymac se instrukcii do tei himii. 

Szanowny Kolego Nikolai.  Wszędzie są tacy, którzy tylko mówią, ale czasem są i tacy co coś robią. Jeśli by Kolega chciał zapoznać się ze sposobem prowadzenia pasieki BEZ CHEMII,  to proszę obejrzeć film do którego podaję link  https://spp-polanka.org/artykuly/aktualnosci/polanka-tv-gospodarka-pasieczna-w-trudnych-czasach/.  Ja już od wielu lat tak gospodaruję, i mam pszczoły i mam miód zdrowy. Ale i u nas wielu pszczelarzy nie chce się tego systemu stosować bo patrzą ile skrótów przed nazwiskiem ma ten , który to mówi. Ja nie mam żadnych skrótów i nie jestem naukowcem, jednak mam 61 lat praktyki i jaki taki rozum. Dlatego , gdyby Kolega chciał, radzę przejść na taki system gospodarki. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...