Skocz do zawartości
Chewbie

Studia podyplomowe "Pszczelarstwo"

Rekomendowane odpowiedzi

Przeanalizowałem pobieżnie program studiów podyplomowych -  w temacie Technologia Pozyskiwania Produktów Pszczelarskich  nie ma ani słowa o "ziołomiodach" niezależnie od tego jakie kto ma z tym zagadnieniem skojarzenia. Pomijanie tego tematu na studiach podyplomowych to chyba błąd. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Atena napisał:

 Pomijanie tego tematu na studiach podyplomowych to chyba błąd. 

Wielkim błędem jest to, że na tym forum temat jest ciągle przywoływany.  I to przez człowieka, który powinien być wzorem etyki pszczelarskiej. Wstyd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapłoniłem się jak pensjonarka ... ale od tego temat tzw "ziołomiodów" nie zniknie. Trwa już ok. 50 lat a to dlatego że "nie ma mocnych" aby go zakończyli jakimś kompromisem. Niech ktoś ogłosi że nie ma tematu. Wyjaśnienie minrolu, w tym temacie, jest jednoznaczne, w odpowiedź na interpelację p. poseł jest jednoznaczne. To może na początek niech  minrol wstydzi, później ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Atena napisał:

Zapłoniłem się jak pensjonarka ... ale od tego temat tzw "ziołomiodów" nie zniknie. Trwa już ok. 50 lat a to dlatego że "nie ma mocnych" aby go zakończyli jakimś kompromisem. Niech ktoś ogłosi że nie ma tematu. Wyjaśnienie minrolu, w tym temacie, jest jednoznaczne, w odpowiedź na interpelację p. poseł jest jednoznaczne. To może na początek niech  minrol wstydzi, później ja.

Tłumaczenie typowe właśnie dla  pensjonarki. Są na świecie przestępstwa i wykroczenia które trwają setki a być może i tysiące lat. Złodziejstwo, oszukaństwo czy inne fałszerstwa i chyba nigdy nie doczekamy się , aby one zniknęły. PRODUKCJA o którą tak zabiega pan Atena idealnie się w to wpisuje.   Zawsze jednak będą wstydem nie tylko dla tych którzy to robią, ale także dla tych , którzy to tolerują, lub co gorsze , przyłączają się do chóru  tych, którzy chcą to usankcjonować. Mamy  z czymś takim do czynienia w wielu dziedzinach. Między innymi eutanazji, aborcji lgbt itd. itd. Czy myśli szanowna Atena , że coś przestanie być naganne, na skutek stanowiska  "minrolu"?? Minrol  ma się za co wstydzić.  Za neonikotynoidy, za brak przepisów dotyczących dochodzenia roszczeń z tytułu wytruć pszczół i jeszcze wiele innych, które już tysiące razy były tu wymieniane.  Sprawa tych sztucznych miodów , to nie inicjatywa minrolu.  Proszę więc nie spychać od siebie przynależnej części wstydu, za brak negatywnego stanowiska w tej sprawie.  To wyjątkowo brzydki przykład dla młodych pszczelarzy. Dawany przez człowieka w wieku  Ateny.  Tym większy wstyd. Czy na prawdę nie ma innych tematów, gdzie poważny pszczelarz , może znaleźć uznanie ??  W tym temacie niestety , tylko wstyd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Poprzedni wpis spowodował że... mniejsza z tym. Ostatni mnie ubawił "po pachy"... Widzę, że wkrótce będę współodpowiedzialny za zaćmienia księżyca... O moim stosunku do "ziołomiodów" nich świadczy to iż zawsze piszę w cudzysłowie co jednoznacznie świadczy jak je traktuję, jako coś wirtualnego jak UFO, zombi lub yeti. Czyli coś co prawnie nie istnieje ale wielu na TYM robi niezły interes...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już chyba rzeczywiście "starcza demencja" . Bo czyje to są słowa ?? "Pomijanie tego tematu na studiach podyplomowych to chyba błąd"  Gdzie tu UFO , zombi czy yeti ??.  Jeśli chodzi Atenie tylko o "ubaw po pachy", to jest w internecie mnóstwo stron z dowcipami, którymi można się "ubawić". Chodzi jednak chyba o ten "niezły interes". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z "grubej rury" próbujesz mnie Pan  potraktować p. Karpacki...  Nie będę wyszukiwał odpowiednich porównań do "starcza demencja"... po co?  Czyż takim chwastem przed 50 laty nie było "zasianie" "ziołomiodów" kiedy Pan karty rozdawał. Nawet w Biblii można poczytać...  Czyż nie czas z TYM coś zrobić?  A czy studia podyplomowe nie mogą być areną gdzie ten temat zaistnieje i  przyczyni do uporządkowania problemu?   

 Tyle w temacie, i chyba więcej nie będę wiódł jałowej polemiki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda w wielu publikacjach możemy przeczytać o ziołomiodach, w wielu czasopismach branżowych, jednak nigdzie nie jest to w sposób jasny przytoczony i zapięty w ramy. Pan Atena podjął ciekawy i ważny temat z punktu widzenia pszczelarstwa. Wielu ludziom to przeszkadza szczególnie tym z minionej epoki, a dopiero ktoś zwracał mojej osobie uwagę na wypowiedzi z minionych epok, a tu masz babo placek. Myśle że warto zgłosić tę potrzebę do wydziału inżynierii zwierząt Uniwersytetu Rolniczego i może znajdzie się tam mądra głowa do przygotowania tego tematu. 
Jestem absolwentem Uniwersytetu Rolniczego i jestem przekonany że odpowiadają na potrzeby rynku, nowe kierunki jak winogrodnictwo, technologia winiarska miodosytnictwo, świadczą o rozwoju w tym kierunku. 
Aktualnie w Pszczelej Wolii przy kursach pszczelarskich też jest niewiele w sprawie tak tajemnych „ziołomiodów”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszy zainteresowania i tok rozumowania przedstawiony przez Pana. Mogę zasygnalizować, że temat "jest w rozpracowaniu" przez szereg zainteresowanych, kompetentnych ludzi.  Na razie nie piszę więcej bo... "sam Pan wisz"... W niedługim czasie będzie /chyba?/ więcej informacji...  Nie wątpię, że i Pan będzie  mógł dołączyć do tego konsylium... Mniemam, że jest Pan z okolic Krakowa /owe nawiązanie do spraw związanych z edukacją winiarską/ - to by się dobrze składało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...