Skocz do zawartości
Piotr_S

Pozornie mało związany z pszczołami temat

44 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Podobno tylko do 7 czerwca można ten film obejrzeć za darmo. Nie wiem czy to prawda, ale zachęcam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, Prezesie, ciężki kaliber sprawy.

Z przepszczeleniem łatwo walczyć. Zmniejszenie opłacalności produkcji pasiecznej poprzez deregulację rynku tanim importem i celowo nieskuteczna walka z chorobami pszczół. Porzucenie hodowli pszczoły miodnej przez państwo (sterowanie genetyczne) i rozbicie organizacyjne pszczelarzy dopłatami z ich własnych pieniędzy do warrozy poprzez odkłady. Mimo takich wysiłków przepszczelenie w Polsce rośnie, wchodzą trucizny, zapałki itp...W odwodzie pozostaje owadzi holokaust z użyciem chemii rolniczej.

Z przeludnieniem nie ma tak prosto. Wojny ograniczono poprzez broń masowego rażenia ABC dostępną dla biedoty i strach bogatych sprzed odwetem. Pozostały mało jak na razie skuteczne pandemie. Pewne doświadczenie w ograniczeniu populacji mają Chińczycy preferujący jednego bachora w rodzinie. Jeżeli chodzi o skuteczną depopulację – brak wskazówek. Naukowiec coś sugeruje, ale nie ma do końca odwagi powiedzieć wprost.  Tak jest jak meteorolog mówi o genetyce itp. Czy powinniśmy już stawiać pomniki jak nasi przodkowie na Wyspach Wielkanocnych? Prezydent Duda widzi ratunek dla ludzkości w tworzonych za nasze pieniądze oczkach wodnych. Powinniśmy zawierzyć politykom i dociążyć się większymi podatkami z entuzjazmem!!?. Narasta strach przed nielicznymi zorganizowanymi bogaczami dopracowującymi w tajemnicy przed społeczeństwem swe hipotetyczne techniki depopulacyjne. Chcą oni ponoć zostać na Ziemi sami ze swymi kontami bankowymi. A może popracujmy wszyscy nad sterowaniem albedo Ziemi inaczej niż poprzez emisję dwutlenku węgla? Dlaczego demograficzne mimo wewnętrznego celibatu kościół walczy na zewnątrz z antykoncepcją i aborcją?. Czy w ten sposób niedługo przeciętny Polak nie będzie muzułmaninem? Kosmonauci pierwsi zauważyli, że Ziemia to pędzący bez sensu w przestrzeni niesterowany statek kosmiczny z nieświadomą tego głupkowatą i zarozumiałą załogą homo sapiens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prezesie, naprawdę ruszyła Cię ta infantylna agitka nakręcona dla warszawskiej gimbazy z okazji strajku klimatycznego, za pieniądze z niemieckiej fundacji, czy tylko robisz sobie jaja?

How dare You? 😊

Ojciec John Misty (vel Joshua Michael Tillman) i jego Pure Comedy - natchnienie zielono zorientowanej gimbazy i ich podstarzałych depresyjnych świeckich proroków:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depopulacja to paradygmat zwolenników teorii spiskowych. Zresztą opartych na zwykłym niezrozumieniu wypowiedzianych kilka lat temu słów. Warto przypomnieć, że chodziło tam o to, że jeśli poprawimy warunki bytowe w krajach o całe rzędy wielkości biedniejszych od G20, czyli wesprzemy ich jakość życia, opiekę medyczną, edukację, zapewnimy wreszcie dostęp do leków (no i także tych kluczowych w teoriach spiskowych szczepionek), stanie się to, co w krajach G20, czyli powolna depopulacja; wcale bowiem nie trzeba, jak Chińczycy, ograniczać dzietności administracyjnie - wystarczy, że rodzice mając jedno dziecko, mają zarazem prawie pewność, że ono ich przeżyje. To taki skutek uboczny dobrobytu. I prawdopodobnie żadne 500+ tego nie zmieni. Przeciwnie - wzmacniając dobrobyt, wywoła na depopulację dodatnie sprzężenie zwrotne.

Ja uważam, że jest wiele różnych dróg do przedłużenia sobie wydolności naszej planety. Bądź co bądź udało się załatać dziurę ozonową. Kiedy piewrwszy raz słyszałem o niej w latach 70-tych (naprawdę, byli ludzie, którzy już wtedy widzieli problem i "wołali na puszczy" zanim lata 90-te przyniosły twarde dowody i udaną próbę jej załatania). Nie jestem skrajnym pesymistą. Jeden z kolegów przysłał mi takie coś:

A co do posta o jeden wyżej... no cóż, metoda TVP bywa skuteczna i może przekonać wielu na forum. Problemu jednak nie da się wykpić i zakrzyczeć o ile jest on realny. Czy on jest realny? - zobaczymy na własne oczy w ciągu najbliższych dziesięcioleci. Jeśli jest realny a my nie zdążymy się ogarnąć, nasze dzieci i wnuki zapłacą za naszą bezmyślność. Ale jeśli przestaniemy wierzyć propagandzie i zauważymy, że niemieckie pieniądze niekoniecznie są z gruntu złe ale czasem złe a czasem dobre, a profesorowie od klimatu nie muszą być sterowani przy pomocy gimnazjalnych "wyzwalaczy" (oczywiśćie też koniecznie sterowanych przez "wiadome siły") ale za ich przekonaniem stoją lata badań i prawdziwa statystyka, może być tak, jak z dziurą ozonową. Wtedy i Niemcy zamkną swoją dopiero co uruchomioną elektrownię węglową. Byłoby dobrze, byśmy i my byli na to gotowi. Bo tak to już jest, że czasami rację mają nie ci, za którymi stoimy murem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotr Topiński w swoim filmie usiłuje mnie przekonać, że Słowacy są prawie tak mądrzy jak prezydent Duda ze swymi refundowanymi oczkami wodnymi. Wydaje mi się jednak, ze wszyscy oni mogą dużo nauczyć się od bobrów, byle nie słuchali elektoratu sugerującegi ich wybicie jako szkodników. Mieliśmy już program Wisła. Złosliwi mówili, ze polegał on na tym, by być bliżej koryta i pogłębić dno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Piotr_S napisał:

Depopulacja to paradygmat zwolenników teorii spiskowych. Zresztą opartych na zwykłym niezrozumieniu wypowiedzianych kilka lat temu słów. Warto przypomnieć, że chodziło tam o to, że jeśli poprawimy warunki bytowe w krajach o całe rzędy wielkości biedniejszych od G20, czyli wesprzemy ich jakość życia, opiekę medyczną, edukację, zapewnimy wreszcie dostęp do leków (no i także tych kluczowych w teoriach spiskowych szczepionek), stanie się to, co w krajach G20, czyli powolna depopulacja; wcale bowiem nie trzeba, jak Chińczycy, ograniczać dzietności administracyjnie - wystarczy, że rodzice mając jedno dziecko, mają zarazem prawie pewność, że ono ich przeżyje. To taki skutek uboczny dobrobytu. I prawdopodobnie żadne 500+ tego nie zmieni. Przeciwnie - wzmacniając dobrobyt, wywoła na depopulację dodatnie sprzężenie zwrotne.

Ja uważam, że jest wiele różnych dróg do przedłużenia sobie wydolności naszej planety. Bądź co bądź udało się załatać dziurę ozonową. Kiedy piewrwszy raz słyszałem o niej w latach 70-tych (naprawdę, byli ludzie, którzy już wtedy widzieli problem i "wołali na puszczy" zanim lata 90-te przyniosły twarde dowody i udaną próbę jej załatania). (...)

A co do posta o jeden wyżej... no cóż, metoda TVP bywa skuteczna i może przekonać wielu na forum. Problemu jednak nie da się wykpić i zakrzyczeć o ile jest on realny. Czy on jest realny? - zobaczymy na własne oczy w ciągu najbliższych dziesięcioleci. Jeśli jest realny a my nie zdążymy się ogarnąć, nasze dzieci i wnuki zapłacą za naszą bezmyślność. Ale jeśli przestaniemy wierzyć propagandzie i zauważymy, że niemieckie pieniądze niekoniecznie są z gruntu złe ale czasem złe a czasem dobre, a profesorowie od klimatu nie muszą być sterowani przy pomocy gimnazjalnych "wyzwalaczy" (oczywiśćie też koniecznie sterowanych przez "wiadome siły") ale za ich przekonaniem stoją lata badań i prawdziwa statystyka, może być tak, jak z dziurą ozonową. Wtedy i Niemcy zamkną swoją dopiero co uruchomioną elektrownię węglową. Byłoby dobrze, byśmy i my byli na to gotowi. Bo tak to już jest, że czasami rację mają nie ci, za którymi stoimy murem.

Film faktycznie, a nie pozornie mało związany z pszczołami. Spodobał się prezesowi z wiadomych mu pozamerytorycznych względów. Bardzo wybiórczo przedstawia polską rzeczywistość - ale takie poszło zamówienie od lewackich sponsorów:

niemieckiej Fundacji H. Bólla (lewak, noblista, obrońca terrorystów z RAF i Baader-Meinhoff),

amerykańskiej lewackiej fundacji Purpose Climate Lab ("nasza misją jest przyśpieszenie budowania sprawiedliwych rozwiązań klimatycznych na świecie" sprawiedl. rozwiązania klimatyczne??? co za bzdura. Z ogłoszenia o pracę:

" zachęcamy do zgłaszania się osoby kolorowe, kobiety osoby LGBTQ i niepełnosprawnych 

https://pl.linkedin.com/jobs/view/campaigner-poland-contract-at-purpose-pbc-1775283153)

European Climate Foundation (wspierana przez takich filantropów jak Bloomberg, Rockefeller, Ikea) https://europeanclimate.org/funding-grantmaking/

Client Earth założona przez amerykańskiego prawnika, który porzucił karierę na Wall Street, by zająć się naprawianiem świata, w Polsce utrzymuje się z darowizn - 2 mln zł w 2017 r (?!?) - https://www.documents.clientearth.org/wp-content/uploads/library/2018-09-14-sprawozdanie-z-dzialalnosci-2017-ce-pl.pdf

Film przedstawia profesora fizyki z Radomia, który roztkliwia się nad szkodami jakie w Wiśle czyni elektrociepłownia z której spuszczana jest ciepła woda użyta do chłodzenia turbin, a nie zauważa szkód jakie w tym samym czasie czyniła awaria oczyszczalni Czajka - taki to obiektywny i niezależny badacz z niego.

W filmie pojawiają się też sceny ze strajku klimatycznego warszawskiej gimbazy, która "walczyła" o zachowanie niezmienionego środowiska naturalnego nie zauważając ton nieczystości wypływających z kolektora warszawskiej oczyszczalni, ani setek ciężarówek rozwożących po Polsce toksycznych osadów z nieczynnej spalarni.

Fundacja H. Bolla współfinansowała obraz o szkodliwości korzystania z węgla przez polskie elektrownie, czemu ta niemiecka fundacja nie zajmuje się nowootwieranymi kopalniami węgla w Niemczech?

Prezes pisze o depopulacji, teoriach spiskowych i demografii państw G-20, ma nadzieję, że zmiany klimatyczne da się zahamować tak jak udało się "załatać dziurę ozonową" ( ciekawe jak tego dokonano podwójnym ściegiem, czy tylko fastrygą ☺️), ale tym razem nie pójdzie tak łatwo - zmiany klimatyczne nie są związane z działalnością człowieka, tylko z aktywnością słońca, więc niby w jaki sposób???

Prezes mocno myli się w swoich ocenach, widać dał się uwieść twórcom ckliwych lewackich filmików i wybiórczej agenturalnej propagandzie - przyrost naturalny w krajach G-20 nie jest ujemny, nie ma tam depopulacji, sprawy mają się wręcz odwrotnie, populacja w tych krajach na skutek przyrostu naturalnego w wzrosła w ciągu roku o ponad 28 000 000 osób.

Argentyna                     przyrost naturalny  - 1%     w liczbach bezwzgl. to ok. 400 tys. osób rocznie

Australia                        przyrost naturalny  - 0,6%   w liczbach bezwzgl. to ok. 150 tys. osób rocznie

Brazylia                          przyrost naturalny  - 0,7%   w liczbach bezwzgl. to ok. 1 500 tys. osób rocznie

Kanada                          przyrost naturalny  - 0,3%   w liczbach bezwzgl. to ok. 100 tys. osób rocznie

Chiny                             przyrost naturalny  - 0,3%   w liczbach bezwzgl. to ok. 5 000 tys. osób rocznie,

Francja                          przyrost naturalny  - 0,2%   w liczbach bezwzgl. to ok. 170 tys. osób rocznie,

Niemcy            ujemny przyrost naturalny  - (- 0, 3%)   w liczbach bezwzgl. to ok. 200 tys. osób rocznie

Włochy           ujemny przyrost naturalny  - (- 0, 2%)   w liczbach bezwzgl. to ok. 70 tys. osób rocznie

Indie                             przyrost naturalny  - 1,1%   w liczbach bezwzgl. to ok. 15 000 tys. osób rocznie,

Indonezja                    przyrost naturalny  - 1%   w liczbach bezwzgl. to ok. 3 000 tys. osób rocznie,

Japonia            ujemny przyrost naturalny  - (- 0, 2%)   w liczbach bezwzgl. to ok. 450 tys. osób rocznie,

Meksyk                         przyrost naturalny  - 1,2%   w liczbach bezwzgl. to ok. 1 600 tys. osób rocznie,

Korea Pd                       przyrost naturalny  - 0,3%   w liczbach bezwzgl. to ok. 130 tys. osób rocznie,

Rosja                  ujemny przyrost naturalny  - (- 0, 2%)   w liczbach bezwzgl. to ok. 250 tys. osób rocznie,

Arabia Saudyjska        przyrost naturalny  - 1,4%   w liczbach bezwzgl. to ok. 500 tys. osób rocznie,

RPA                               przyrost naturalny  - 1,0%   w liczbach bezwzgl. to ok. 600 tys. osób rocznie,

Turcja                           przyrost naturalny  - 1,0%   w liczbach bezwzgl. to ok. 700 tys. osób rocznie,

Wielka Bryt.                 przyrost naturalny  - 0,3%   w liczbach bezwzgl. to ok. 200 tys. osób rocznie,

USA                              przyrost naturalny  - 0,4%   w liczbach bezwzgl. to ok. 1 400 tys. osób rocznie.

https://www.populationof.net/pl

Warto przyjrzeć się uważniej działalności rzekomo niezależnych organizacji pozarządowych, prześledzić kto je finansuje i w jakim celu to robi, a nie pleść banialuki o depopulacji i o spiskowych teoriach obiektywnych inaczej naukowców, nawet jeśli wychowywali się na tym samym podwórku i lubią słuchać tę samą nawiedzona muzę świeckiego pastora. A zamiast łykać jak pelikan prawdy objawione przez miłe sercu autorytety, spojrzeć w prawdziwe statystyki.

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, a paradygmat uwierał go jak jasna cholera - długi, centkowany, kręty.

🤓

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamknął Zarząd Hyde Park . Teraz trzepie się i bije pianę tu ?

 co  to ma za związek z pszczołami ? Nie było ludzi były pszczoły  . Ludzie odejdą pszczoły zostaną .  Waroza się osypie  bez ingerencji ludzkiej w całą populację pszczelą .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwisz się, że najpierw zamknęli HP, a potem prezes wrzucił politagitkę w postaci filmiku dla naiwnych?

Zawsze są równi i równiejsi, a co wolno wojewodzie to nie .......... .......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, daro napisał:

Zamknął Zarząd Hyde Park . Teraz trzepie się i bije pianę tu ?

Rozumiem, że jesteś za usunięciem tego wątku?

(Nie mam zamiaru udowadniać związku susz, ulew, ciepła gdy powinno być zimno i zimna gdy powinno być ciepło z pszczołami. Nie będę tego robił tak jak nie ja wplątałem tu politykę, natomiast nie mam zamiaru też stawiać się ponad kimkolwiek)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Usunąć, usunąć!

Po co te kompromitujące prezesa wpisy mają bóść publikę w oczy ?

Jeszcze ktoś zwątpi w jego rozsądek i bezstronność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Słowacki " filmik wart upowszechnienia .

Bobry to szkodniki Ten je lubi kto nie ma lasu ani pola w pobliżu żeremi . Lub zwisa mu degradacja środowiska .

W sensie takim że kotlinę z pastwiskami  w mojej miejscowości ,zamieniły na "krainę tysiąca jezior "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgoda co do bobrów ale na nie też jest metoda. Zamiast traktować wyłącznie jak szkodniki i bezwzględnie likwidować wystarczy w porozumieniu z inspektoratem czy dyrekcją Ochrony Środowiska zniechęcić je do miejsc wykorzystywanych do upraw. Kilka lat temu pomagałem to przeprowadzić w lokalnej spółce wodnej. Wystarczyło kilkakrotne rozebranie tam (tylko pierwszy raz był pracochłonny, potem to już była kwestia jedynie likwidacji dopiero rozpoczętej budowy) i bobry się wyniosły. Oczywiście z zezwoleniem na takie działanie i z wykonaną później dokumentacją fotograficzną czynności. https://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/pieniadze-i-prawo/czy-rolnik-moze-sam-rozebrac-tame-bobrowa/

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro jeden z bywalców portalu przyjął moje przeprosiny TO uważam, że mogę mieć moralne prawo dalej wypowiadać się w sprawach które dzieją się TU i TERAZ.  Otóż, moim zdaniem, sprawy ochrony środowiska zaczynają przebijać się do świadomości społecznej  ALE idzie to zbyt wolno, wielu jest w to zaangażowanych w sposób spontaniczny i autentyczny... Niestety jest wielu którzy zwietrzyli w tym interes, jedni polityczny, inni czysto ekonomiczny robiąc publice "wodę z mózgu".  

  Do skoordynowania CAŁOKSZTAŁTU  spraw związanych z kształtowaniem środowiska potrzebny jest KOORDYNATOR a takiego wciąż nie widać... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, baru napisał:

Bobry to szkodniki Ten je lubi kto nie ma lasu ani pola w pobliżu żeremi . Lub zwisa mu degradacja środowiska .

W sensie takim że kotlinę z pastwiskami  w mojej miejscowości ,zamieniły na "krainę tysiąca jezior "

Oj baru, jak już coś powiesz to powiesz. Nie można na przyrodę patrzeć z poziomu gospodarstwa rolnego, czy legendarnego nawalonego melioranta. Najpierw melioranci zamienili krainę tysiąca jezior na kotlinę rolniczą z pastwiskami. Potem z tego powodu zapanowała susza, bo zmeliorowano za wiele milionów wiele krain bobrów tłumacząc podatnikowi że ratuje się ludzkość przed głodem. Dzisiaj antymeliorant prezydent Duda chce płacić 5 tysięcy za każde oczko wodne. Gdyby zapłacił tyle rolnikowi za szkody bobrowe, to tenże miałby pretensje? Miałby!. Poszedł by do urzędnika i dał mu łapówkę, by ten pozwolił mu się wybudować na bobrowym (rzecznym) terenie zalewowym. Potem przy najbliższym podtopieniu miałby pretensje że go nikt nie chce ubezpieczyć i pytał się premiera: Jak żyć? Są rolnicy, co zgodziliby się na to, by skasować 5 tys za zalewisko bobrowe, bo takowe jest lepsze niż dudowe oczko wodne przy domu. I do tego jeszcze dopłaty rolnicze JPO – żyć przy żeremiu nie umierać!. Nie będę Ci tu marudził o programie Wisła i przykładowo kretyńskiej tamie we Włocławku wybudownej na pokaz bobrom dużym kosztem, bo o tej cykającej bombie ekologicznej pewnie więcej wie czarg.

Kalifornia chce się bronić przed suszą poprzez reintrodukcję bobrów kiedyś wybitych do nogi. Co ciekawe, nie ma dla tego pomysłu rozsądnej alternatywy.

https://kopalniawiedzy.pl/Kalifornia-susza-bobry,23336

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Piotr_S napisał:

Jasne, ci też się pewnie kompromitują:

demoty-446-110.jpg

W mojej okolicy wycięto w ostatnich kilku latach tysiące lip, jeszcze poniemieckich, rzekę wykafelkowano. Drzewo z tych lip w części skradziono, sprawców nie odnaleziono mimo,że drzewo wywożono na oczach mieszkańców. A my, pszczelarze tu o tym nie mamy pisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Piotr_S napisał:

Rozumiem, że jesteś za usunięciem tego wątku?

Czy ja aż tak bredzę ?

Zaraz wyskakuje zielony ludzik z PSL  , bobry ,sadzawki prezydenckie . Zimno ? Zimno to jest wtedy jak wódka zamarza . Są dobre sezony dla pszczół są gorsze i są złe . A raczej dla pszczelarzy a nie pszczół .  Drogi wąskie obsadzone przez Pruskich Junkrów lipami po obu stronach bo oni wolantem jeździli teraz problem wyciąć zmienić drogę . 

Bardziej mnie interesują działania a nie propaganda . Mięsa nie jedzcie bo krowy pierdzą i robią ocieplenie klimatu . ... Leci się na Majorkę Teneryfę , Wietnam  i chroni się przyrodę . Ile ton CO 2  wywali z siebie samolot ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, tarczewski napisał:

W mojej okolicy wycięto w ostatnich kilku latach tysiące lip, jeszcze poniemieckich, rzekę wykafelkowano. Drzewo z tych lip w części skradziono, sprawców nie odnaleziono mimo,że drzewo wywożono na oczach mieszkańców. A my, pszczelarze tu o tym nie mamy pisać.

Kolega ma rację. Ja zauważam to w swojej okolicy. Lasy państwowe wycinają tysiące lip takich starych / starodrzewie/ to samo robią gminy na terenach zamieszkałych.  Ale jak pięknie brzmi, że tysiące lip posadzono w zamian .

Ja pytam:

1. Kto się naje  z tysięcy pustych miseczek gdy  ścięto kilkaset pełnych garnków ? to takie porównanie lipy dla tych co nie rozumieją pytania dotyczącego lip :)

2. Gdzie nasadzono tysiące lip ? Proszę o ile wiecie wskażcie takie miejsca. Ja w swojej okolicy / dość dużej/  nie znalazłem żadnej sadzonki tych drzew posadzonej przez Lasy Państwowe.  Tylko po co pszczołą sadzonka ?

3. Czemu ma służyć takie nagłaśnianie przez lasy państwowe działania dla pszczół  skoro wycinają lipy i akacje bez opamiętania / lipa nieużyteczna, akacja chwast/ , to jedyne pożytki towarowe lasów !!!!

4.  Społeczeństwo niewyedukowane na tematy miodów,  pszczół, a dlaczego ? Można sprzedać wszelkie g..no  nazywane miodem bez żadnej  pracy ?

To brak  działań  wszystkich organizacji pszczelarskich które pozwalają na taki stan rzeczy !!!!!!!

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to jest, że paru nawiedzonych "ekologów" potrafi zablokować budowę autostrady na całe lata bo występował, w miejscu przebiegu, jakiś ślimaczek. Tysiące pszczelarzy jest bezradnych kiedy rżnie się wiekowe lipy.  Przyznam, że w okolicach Lubina kilkanaście lat temu LP nasadziły trochę lip które już dają pożytek. Jak to procentowo wygląda nie wiem. 

Zwróciłem się w tej sprawie do Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska...w lutym. Ciągle mam obiecywane /telefonicznie/ że BĘDZIE OFICJALNA ODPOWIEDŹ.  A może ktoś wesprze? Ktoś ruszy klawiaturę we WŁASNYM INTERESIE...pardon, we WSPÓLNYM INTERESIE??? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

robinhuud i nie tylko  ;)

Rzeczywistość ;

Nikt nie wiedział w mojej okolicy i ościennych co to jest bóbr(pytałem na prawde wiekowych ludzi ) ; jakoś żyliśmy .pasło się ileś tam bydła ,dawały ileś tam mleka . Sarny miały też gdzie poskubać .

Drzewa se rosły  .Bobry nam były tak samo potrzebne jak niedźwiedzie .

Bobra widziałem pierwszy raz nad Bugiem  ,właściciel tamtejszej działki mimo że miejscowy   , dopiero z dwa lata wcześniej.

Po 3-4 latach przekonali się jak wygląda towarzystwo bobrów ,zniszczona czyt; wycięta prawie w pień  wysepka . Podkopany brzeg zapadające się ogrodzenie . Gdy brakło młodych wierzb zajęły się dębami  tak na moje oko o średnicy  60 cm .

Nie chciał byś usłyszeć tego co gadali o bobrach rolnicy . Którzy stracili siano i dopłaty bo nie dało się wjechać skosić .

Bajki o kokosach z rekompensat można na forach przeczytać  .

Ile milionów idzie na umocnienia wałów zniszczonych przez bobry ? Zdajecie se sprawę  ???

Jakoś wcześniej świat istniał .

Rozwalanie tam bobrów żeby sobie pszły gdzieś indziej ,nie tędy droga . To tak jak kolega złapał dzięcioła który mu masakrował ule (drewniane) i wywiózł 50km dalej . Jak to nazwać ???  Unikanie odpowiedzialności? Szkodzenie innym ??

Teraz znów o mnie .Mam ileś tam lat , sarna dzik,lis jastrząb bażanty ,kuropatwy to elementy krajobrazy .

Ale dało się robić dało się zbierać plony .Teraz przez te po... parcie na pseudo naturę   nie ma sensu nic uprawiać . Każde pole ogrodzone a i tak większość  zniszczona w większym czy mniejszym stopniu .

Czytając ubolewanie o wyciętych lipach , ja się pytam ile sami posadziliście ?

Ja gdzieś ponad 100 sztuk ,na swoim ,wiem że nikt mi je nie wytnie ,kwitną  .

Kupujcie kawałek pola 10-20 arów, wiecie ile lip można nasadzić na takim kawałku ? . zajmiecie się  opieką nad nimi , żeby bobry ,lub sarenki czy dziki nie zmasakrowały Wam tego trudu po 3-5 latach .wtedy możecie zacząć dyskutować o naturze .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W mówieniu, pisaniu na temat ekologii jest ten problem, że przejście od konkretu do ogółu przeradza się często w polityczną, czy światopoglądową manifestację. Na poziomie konkretów zwykle sprawa jest bardziej oczywista.
Z drugiej strony, żeby mieć na coś wpływ to trzeba się jakoś zorganizować, potrzebna jest koordynacja, bo inaczej to można skutecznie zaprotestować jak Marvin Heemeyer, którego historię przytoczył Daro.

Robiąc świdrem miejscach, gdzie stoi woda pod deszczu otwory i napełniając je płukanym żwirem robię coś konkretnego, w moim odczuciu sensownego, ale twierdząc, że należy takie dziury robić, bowiem lepiej, kiedy woda lokalnie wsiąka w grunt staję się propagandzistą, bo uzurpuję sobie prawo do stwierdzenia, że jest jakiś problem, w tym przypadku z wodą, a przecież wszyscy wiemy, że od kilku lat żyjemy w czasach bezproblemowych. I zaczyna się przymierzanie do lewactwa, albo prawactwa, na podstawie wyrażonych onegdaj poglądów na temat seksualności dzikich Maorysek. Ten zwyczaj w dyskusji jest charakterystyczny dla Polski i Hiszpanii. Ta ostatnia jest podzielona ciągle od czasów wojny domowej, ale u nas te podziały robią się teraz.

Takowy typowy Niemiec zapytałby o średnicę świdra i rodzaj żwiru, a nie o światopogląd producentów. Ale czujny na wroga Hiszpan, czy Polak dostrzegł by w tym interes żwirowni, czy wspieranego przez Sorosa producenta stali.... bo przecież w życiu nie ma przypadków, są tylko znaki🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj baru, ja próbuję ci powiedzieć, że kiedyś nie było wałów, a były bobry. Nie było problemów powodzi do czasu wybicia bobrów i usypania wałów. Zrobiono to z zachłannosci na te twoje nadwiślańskie łączki i wysepki z siankiem dla pierdzących krów. Przez te wały, co dziś spadnie z nieba, zaraz jest w Bałtyku. Woda niesie wąskim korytem między wałami dziwne rzeczy i te osadzają się w miejscach zwolnienia biegu. A więc przykładowo w zalewie przed Włocławkiem. Kiedyś tych „mułów” się nazbiera tyle, ze tama pierdyknie i będzie tragedia. Straty nieporównanie większe niż od bobrów i niezebranego siana. Ja próbuję Ci powiedzieć, a Ty nie próbujesz mnie zrozumieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie że mnie nie "zrypaliście " , Może trochę "miejscowe "wykazuję zaangażowanie ;) .Ale u nas np; tych bobrów nie było i nie trzeba  ,rzeczkę  już nie regulują na "strzał tylko musi meandrować .

Mieszkając w takim terenie jak ja, trudno mi zrozumieć że jeszcze  "muszę ustępować miejsca" w imię poprawności . 

Kiedyś to pole było nasze i zwierzyny, teraz coraz bardziej zwierzyny . Ale koniec żalów . Miłego dnia

jjb  fajny  pomysł jak na moje tereny z gliną ,czyli ziemią która wyschnięta nie przyjmuje deszczu .

Właśnie przedwczoraj postawiłem wiadro z mikro otworem przy winorośli żeby teren nasiąkał ale się mi nie bardzo sprawdził (powierzchniowo uciekała ) ,Połączę pomysły  i będzie git ,żwirownia zarobi 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może coś z mojego doświadczenia. Rozmawiałem z radnymi starostwa aby przy owej radzie powołać jakieś "ciało" opiniujące sprawy związane ze środowiskiem w powiecie... Owszem, widzieli sens... niestety starosta nie widział,  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...