Skocz do zawartości
roburus

Wracając do "ziołomiodów"

387 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, baru napisał:

Czemu nikt się nie czepia motorowerów  😂

To robi wrażenie. Argument rodem prosto z piaskownicy. Gdyby przypadkiem "takich " argumentów autorowi zabrakło , to mu podpowiem , że jest taki ptak , który nazywa się mysikrólik, a jest też taki owad który nazywa się, mrówkolew. Najbardziej przykre jest w tym to, że autor tego argumentu, z motorowerem w tle, należy do trzech odmiennych od siebie organizacji pszczelarskich, a oprócz opiniotwórczej działalności na forum Polanki , pełni także funkcję moderatora na forum Ambrozja, z którego to wywalono materiał dotyczący woskomatu  profesora Gagosia.  Proponuję więc aby tam zlokalizować tę krucjatę o "ziołomiody". Przynajmniej jeśli ktoś napisze coś nie po myśli, to się go wywali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wiecie co koledzy. Nie było by tematu gdyby nie "zielone światło" od Zarządu Polanki. Wiem, że kolega Atena wykonał telefon do Prezesa i co więcej Atena otrzymała namiar na kogoś kto od lat temat ciągnie bez skutku. Nawet na polu naukowym.

Moim skromnym zdaniem, to ten temat nie bardzo mnie interesuje. Choć przyznam, że dzięki poruszonemu wątkowi wyrabiam sobie zdanie na temat ziołomiodów, słodzi miodowej czy innych wynalazków. I choćby dlatego dziękuję tym co wyrażają tu swoje opinie. 

Ps. Czy nie lepiej zająć się tymi którzy psują nam etos pszczelarza? Zająć się tymi którzy mordują nam pszczoły....Ty co z jednej strony wydaje zgodę na zagładę pszczół a z drugiej strony dzieli kasę na ich zwiększenie.

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niniejszym oświadczam, że nigdy nie produkowałem tzw. "ziołomiodów", nie produkuję i produkować nie mam zamiaru. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Atena napisał:

Niniejszym oświadczam, że nigdy nie produkowałem tzw. "ziołomiodów", nie produkuję i produkować nie mam zamiaru. 

No sorry na starym było . Sok z winogron z miodem żeś Kolego podawał .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, daro napisał:

No sorry na starym było . Sok z winogron z miodem żeś Kolego podawał .

Nigdy nie nazwałem tego "ziołomiodem", nawet atest wydany na ów produkt przez Puławy  nie zawierał wyrazu "ziołomiód"... W ziołomiodzie winne być dwa składniki " zioło" i "miód"... coś co ma inny skład nie jest ziołomiodem!!!  Ot tak jak w motorowerze - jest rower i ma jakiś motor...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Atena napisał:

W ziołomiodzie winne być dwa składniki " zioło" i "miód"...

O o o ! A nie cukier z ziołami .  Co do zioła to ja już za stay jestem . 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Atena napisał:

Niniejszym oświadczam, że nigdy nie produkowałem tzw. "ziołomiodów", nie produkuję i produkować nie mam zamiaru. 

Panie "Atena" . Nie wyrywaj się pan ze składaniem takich oświadczeń. Będą one potrzebne dopiero wtedy, kiedy określone lobby, usankcjonuje tą "produkcję", i za temat weźmie się skarbówka. Wtedy naliczą , jakie zyski można od pszczół wyciągnąć , i jaki trzeba będzie odprowadzić od tego podatek. Skończą się też lamenty o "opłaty za zapylanie " i inne tego typu życzenia.  Wtedy ta nieetyczna działalność , stanie się jednocześnie strzałem w kolano dla pszczelarstwa, gdyż będą nam mówić , że do tej produkcji , nie jest potrzebna ani pogoda, ani plantacje które bywają opryskiwane, ani wędrówki pasiek .  Czy w owczym pędzie do "ucywilizowania " sprawy, pan tego nie dostrzega ??? Przedyskutuj to pan ze swoim koniem. Ciekawe , czy też będzie rżał ze śmiechu ??  Może być pan jeszcze wtedy oskarżony o sabotaż, gdyż posiadając warsztat, będzie pan składał oświadczenie że "nie produkuję i produkować nie ma zamiaru" .  Pański koń by się uśmiał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Karpacki napisał:

 należy do trzech odmiennych od siebie organizacji pszczelarskich, a oprócz opiniotwórczej działalności na forum Polanki , pełni także funkcję moderatora na forum Ambrozja

Jakoś nie czuje niesmaku .Wiedzą  o tym Prezesi organizacji i właściciel forum .

Niech mi Pan powie czym organizacje mogą się różnić ? 😀 ja widzę pole do uzupełniania . 👍.

Może mi Pan powiedzieć jaki to trzeci związek ;).

Człowiekiem można być wszędzie ,uczciwie coś robić można  też zawsze ,nawet ziołomiód .

Był czas co Pani Prezes była w Bukowinie . Mam zdjęcie 👍.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można było jeszcze postraszyć pszczelarzy, że produkcja tzw "ziołomiodów" będzie podlegała akcyzie a ule będą musiały być plombowane. Byłoby jeszcze śmieszniej... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, baru napisał:

Jakoś nie czuje niesmaku .Wiedzą  o tym Prezesi organizacji i właściciel forum .  

Niech mi Pan powie czym organizacje mogą się różnić ? 😀 ja widzę pole do uzupełniania . 👍.

Może mi Pan powiedzieć jaki to trzeci związek ;).

Człowiekiem można być wszędzie ,uczciwie coś robić można  też zawsze ,nawet ziołomiód .

Był czas co Pani Prezes była w Bukowinie . Mam zdjęcie 👍.

Od. 1  Niesmak to czuje ten kto uważa ,że skoro podpisuje się znajomość statutu to do czegoś zobowiązuje.  Czy etyczne jest mieć cztery żony , byle one o tym wiedziały??  A ci Prezesi to co mają sankcjonować ??

Od 2. Na temat czym organizacje mogą się różnić, niech odpowie ten który wywalił materiał o woskomacie z Ambrozji. Skoro się nie różnią, to po co to zrobił?? Skoro się  nie różnią, to po      co pan należy do trzech? 

od. 3 Skoro pan nie wie to przypomnę:  PZP, Polanka i KZP. 

od 4  "uczciwie coś robić można też zawsze, nawet ziołomiód"  Ateny koń pękł by ze śmiechu.

od. 5 Nie wiem "co ma piernik do wiatraka" ?  Jakie zdjęcie? Co ono pokazuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, baru napisał:

Był czas co Pani Prezes była w Bukowinie . Mam zdjęcie 👍.

Czy to te z Sabatem  + profesor ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z satysfakcją bym przeczytał, u Borowego, "miło mi że jesteśmy wszyscy w formie - razem możemy wiele... "  Odczytuję to; jesteście w formie to działajcie, ja podsumuję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Borowy napisał:

Miło zastać Was wszystkich w formie 🙂

pozdrawiam.

To prawda, że dyskusja ważna. Taka w duchu Sokratesa, aby dojść do prawdy,  albo ugody. Oczywiście dla nas, zwykłych ludzi, ważny jest kompromis, bowiem prawda, jak mawiał Krishnamurti, to kraina bez dróg i żadna organizacja, żaden nauczyciel nas do niej nie doprowadzą.

Ten filmik o produkcji ziołomiodu pokrzywowego to trochę taka antyreklama ziołomiodów ogólnie. Ktoś chciał dobrze, zareklamować, że tak łatwo zrobić coś dobrego dla siebie a wyszło z tego, to co wyszło...
Taki sam błąd popełnia telewizja, kiedy raportuje sukces policji przechwycenie laboratorium produkującego nielegalnie amfetaminę. I co pokazują, kilka plastykowych wiader, ogólny burdel i podsumowują to stwierdzeniem, że eksperci stwierdzili, że produkowana amfetamina była wysokiej jakości. No i teraz ktoś sobie pomyśli, że oto wystarczy cztery wiadra na krzyż, aby robić amfę...

Pomijając kwestie werbalne (uważam, np. że naturalnym jest tylko miód wielokwiatowy i spadziowy, reszta to monokultury rolne, często mocno skażone - zresztą poziom neonikotinoidów w miodzie spadziowym bywa też bardzo wysoki),  to pozostaje nam kwestia jakości produktów. Jak to mierzymy? Bo tu jest główny problem - pomiar.

Uważam podobnie zapewne, jak większość, że żywność jest fałszowana, że miód jest fałszowany: mieszany z syropem, przetwarzane są inwerty, słyszałem różne historie, ale w praktyce zetknąłem się z czymś takim tylko raz, wiele lat temu.
Czego wg mnie obawiają się tak naprawdę "ortodoksyjni pszczelarze"? Ano tego, że ziołomiodu nie da się organoleptycznie odróżnić od miodu. W pewnym sensie więc "doceniają" produkt, a nawet moim zdaniem przeszacowują. Bo dobry ziołomiód jest po prostu trudny do zrobienia... Nie sądzę by było to zagrożenie dla rynku miodu w Polsce, a nawet mam pewne przesłanki by sądzić, że jest przeciwnie.

Swoją drogą ta dyskusja przypomina w wielu przypadkach polemikę na temat Buckfastów. Wielu ma jasno określony pogląd na temat tych pszczół, ale tylko nieliczni mają osobiste doświadczenia z Buckfastami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Karpacki napisał:

Od. 1  Niesmak to czuje ten kto uważa ,że skoro podpisuje się znajomość statutu to do czegoś zobowiązuje.  Czy etyczne jest mieć cztery żony , byle one o tym wiedziały??  A ci Prezesi to co mają sankcjonować ??

Od 2. Na temat czym organizacje mogą się różnić, niech odpowie ten który wywalił materiał o woskomacie z Ambrozji. Skoro się nie różnią, to po co to zrobił?? Skoro się  nie różnią, to po      co pan należy do trzech? 

od. 3 Skoro pan nie wie to przypomnę:  PZP, Polanka i KZP. 

od 4  "uczciwie coś robić można też zawsze, nawet ziołomiód"  Ateny koń pękł by ze śmiechu.

od. 5 Nie wiem "co ma piernik do wiatraka" ?  Jakie zdjęcie? Co ono pokazuje?

Między innymi takie wpisy szkodzą Polance pełne ,,,,, chęci do zgody i polubowne 🤫.

 

1.Dzięki przynależności do KZP mam możliwość uczestniczenia w naprawdę fajnych szkoleniach .

Dzięki przynależności do Polanki mam możliwość poznania bardzo mądrych ,ciekawych ,spokojnych ludzi z całej polski.

To są naprawdę cenne osoby.

Do PZP należał mój Tata i pewnie ma pretensje tam z góry  do Pana i innych działaczy żeście nie potrafili wziąć za dupę kogo trzeba ,tylko rozpierniczyli związek na drobne.

2.każdy kto czyta obydwa fora ,potrafi ocenić słuszność tego zarzutu .

3.patrz punkt pierwszy , 

4.....

5.Pani Elżbieta była gościnnie na konferencji w Bukowinie ,dla mnie to znaczy że była, po prostu.

Spotkanie np;wszystkich prezesów  związków powinno być normą .

 

Tyle i aż  tyle bo to off top.

Od jutra zaczynam robić ziołomiód .Postaram się podejść do tego , uczciwie .

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, jjb napisał:

......... Swoją drogą ta dyskusja przypomina w wielu przypadkach polemikę na temat Buckfastów. Wielu ma jasno określony pogląd na temat tych pszczół, ale tylko nieliczni mają osobiste doświadczenia z Buckfastami.

Pozwolę sobie mieć nieco inne zdanie. Rzeczywiście nieliczni pszczelarze – optymiści mają prawo przypuszczać, że prowadzą w swej pasiece chów buckfasta i zbierają doświadczenia właśnie z nim.

W 2019r. Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt prowadziło księgi dla 52 linii hodowlanych pszczół w obrębie czterech ras kraińskiej, kaukaskiej,środkowoeuropejskiej oraz włoskiej.

https://www.kchz.agro.pl/wp-content/uploads/pliki/2019/11/pszczoly_wyniki_oceny_teren_2019.pdf

Nie ma tu mowy o buckfaście, a więc dalsza rozmowa na temat hodowli buckfasta jest czystą abstrakcją. Ale jeżeli bym się uparł, to mowa o doświadczeniach z którym buckfastem?  Bo jest ich mnóstwo, bez gwarancji, większość niesprawdzalne importy, których dla zasady unikam z powodów higienicznych związanych z ryzykiem prywatnego „importu” dodatków do pszczoły. Buckfastów jest tak dużo, a tylko „galicja” Szeligi, „victoria” Łysonia i „żuławska” Grabowskiego są w polu widzenia KCHZ – niestety bez cech prowadzenia na nich regularnej pracy hodowlanej (selekcja, dobór, poważna ocena terenowa). Reszta to wolna amerykanka, chaotyczne masowe „klonowanie” importów dla zysku i dla dopłat.

https://www.polbart.com/matki-pszczele

Podobnie jest z ziołomiodami. Brak oficjalnej precyzyjnej definicji takiego wyrobu, nie wiadomo czy jest on z cukru, czy z inwertów, duża dowolność przygotowania pożywek i niejasny status podatkowy tego typu działalności. Na pewno nie jest to pszczelarstwo zasługujące na zwolnienie z podatków, bo nie ma nic wspólnego z zapylaniem środowiska. Ziołomiody na bazie cukru mogą być produkowane tylko na własne ryzyko ziołomiodziarza, albowiem cukier nie jest oficjalnie paszą dla pszczół. Nikt takiej działalności nie ubezpieczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robinie,

A nie wydaje Ci się, że to trochę, jak z tym rabinem. który po raz pierwszy zobaczył żyrafę... odwrócił się plecami i orzekł, że takie zwierze nie istnieje.
Wydaje mi się, że czas popatrzeć na te żyrafę, taka jak ona jest i próbować to standaryzować dla dobra rynku.  Co do Buckfastów to nie podejmę rękawicy, nie próbowałem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do odwracającego się rabina, to nie wiem, czy żyrafy są koszerne😄. Dzika można upolować lub skłusować, świnia podlega świniobiciu. Daniele żyją na wolności oraz w zagrodzie, i są to dwie różne sprawy. Myśliwska i rolnicza. Można zbierać grzyby w lesie i można hodować pieczarki. Można trzymać rybki w akwarium i pływać trawlerem ciągając sieci. Dlaczego więc ziołomiodziarstwo miałoby udawać pszczelarstwo i korzystać z jego przywilejów? Dla mnie pszczelarstwo jest bliżej zbieractwa, a ziołomiodziarstwo bliżej przemysłu przetwórczego. Pszczelarstwo to dla mnie pasja, a ziołomiodziarstwo – biznes. Teren możemy przepszczelić i przepszczelarzyć, ale nie możemy przeziołomiodziarzyć. Czymś innym jest pastwisko pszczelarskie i ziołomiodziarskie. Dlatego ziołomiodziarze powinni organizować się w innych organizacjach niż pszczelarze. Ciekawe, że pierwsi wchodzą do miast pszczelarze, a nie ziołomiodziarze. Dla mnie ziołomiodziarstwo jest klusownictwem pszczelarskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, baru napisał:

Między innymi takie wpisy szkodzą Polance pełne ,,,,, chęci do zgody i polubowne 🤫.

Do PZP należał mój Tata i pewnie ma pretensje tam z góry  do Pana i innych działaczy żeście nie potrafili wziąć za dupę kogo trzeba ,tylko rozpierniczyli związek na drobne.

Nieoczekiwanie pan Baru pozwolił sobie na chwilę szczerości, pokazał przy tym co jest dla niego ważne , a co się nie liczy.  Dla jego własnego zadowolenia można należeć do wielu związków , z każdego coś przyjmować , co jemu pasuje.  Nawet jakimś sposobem wpadł na to , że to moje wpisy szkodzą Polance, a jego postępowanie , jest pełne chęci do zgody i polubowne.  Wcale nie bierze pod uwagę , że właśnie dzięki takiej postawie, jaką on prezentuje , mamy tak zawyżoną statystykę ilości rodzin w Polsce, o czym już kiedyś pisałem komentując wystąpienia niektórych "wielkich" pszczelarzy na senackiej komisji pszczelarskiej.  O innych aspektach jego postawy członka kilku organizacji nie będę wspominał, gdyż jak widać dla niego, podpisywanie zobowiązania do przestrzegania kilku statutów , to dla niego pikuś. Takich postaw można wskazać u wielu i wszyscy uważają że jest ok. 

Jednak zdanie dotyczące Taty pana Baru i jego jego rzekomej pretensji do mnie i innych działaczy z któregoś dawnego czasu, wymaga bliższego wyjaśnienia.  Jak myślę , o ile rzeczywiście zdanie to zostało napisane z inspiracji Taty pana Baru, to kogo to należało "wziąć za dupę" ? Może jakieś nazwisko albo funkcja i rok jej pełnienia?? Pomijam już fakt ,że teraz wypada być polubownym i chętnym do zgody, a kiedyś "należało wziąć za dupę kogo trzeba" .  I to właśnie pan Baru , jest tym, który ma monopol na decyzję , co kiedy i w jaki sposób należało czynić? A co się zmieniło, że nagle mamy sobie padać w objęcia?  Kto oddał zagrabione mienie ? Kto przeprosił za szykany i wykluczenia wielu związków z PZP?  Kto zwrócił ogromne pieniądze zebrane kilka razy na rzekome "ratowanie Domu Pszczelarza" ???  Może te informacje , przekazał panu Tata?  A może działo się to wszystko także dlatego, że większość pszczelarzy to ludzie uczciwi, którzy właśnie prezentowali wtedy taką postawę "polubowną i chętną do zgody" ??   Sprawa jest niestety bardziej złożona jak się panu Baru wydaje.  Proszę więc o określenie , kogo to mieliśmy wtedy "wziąć za dupę" , abym mógł dzięki tej wiedzy którą posiadam , przybliżyć  okoliczności jakie miały miejsce , i obecnie są powodem , że z ust pana Baru pojawiło się takie zdanie jak powyżej.  Widzi pan , panie Baru. Skoro powiedziało się A, to trzeba też dopowiedzieć resztę. Inaczej będę miał pełne prawo uważać pana za hipokrytę , równego tym, których pana zdaniem należało "wziąć za dupę", i teraz nie musiał by pan nas oskarżać o "rozpierniczenie związku na drobne".  Sądząc z tego jak wyraża się pan o swoim Tacie, jest pan chrześcijaninem. Jeśli tak , to proszę przyjąć do wiadomości że tym wpisem , uczynił pan ogromną krzywdę wielu ludziom z tych wszystkich związków, które wtedy były wyrzucane i okradane.  I nie upoważnia pana do tego fakt, że kiedy to się działo, pomagał pan ojcu w pasiece , stojąc w krzakach, a siatka , którą miał pan na głowie, sięgała panu do kostek.  Proszę, ma pan głos...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, baru napisał:

 

Od jutra zaczynam robić ziołomiód .Postaram się podejść do tego , uczciwie .

Z jakiego miodu on będzie? Spadź, wielokwiat, gryka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, robinhuud napisał:

Co do odwracającego się rabina, to nie wiem, czy żyrafy są koszerne😄. Dzika można upolować lub skłusować, świnia podlega świniobiciu. Daniele żyją na wolności oraz w zagrodzie, i są to dwie różne sprawy. Myśliwska i rolnicza. Można zbierać grzyby w lesie i można hodować pieczarki. Można trzymać rybki w akwarium i pływać trawlerem ciągając sieci. Dlaczego więc ziołomiodziarstwo miałoby udawać pszczelarstwo i korzystać z jego przywilejów? Dla mnie pszczelarstwo jest bliżej zbieractwa, a ziołomiodziarstwo bliżej przemysłu przetwórczego. Pszczelarstwo to dla mnie pasja, a ziołomiodziarstwo – biznes. Teren możemy przepszczelić i przepszczelarzyć, ale nie możemy przeziołomiodziarzyć. Czymś innym jest pastwisko pszczelarskie i ziołomiodziarskie. Dlatego ziołomiodziarze powinni organizować się w innych organizacjach niż pszczelarze. Ciekawe, że pierwsi wchodzą do miast pszczelarze, a nie ziołomiodziarze. Dla mnie ziołomiodziarstwo jest klusownictwem pszczelarskim.

Robinie,

to jakaś równoległa rzeczywistość. Nie da się zrobić ziołomiodu bez pożytków pszczelich. Ja wykorzystuję rodzinę do produkcji ziołomiodu przez dwa tygodnie w sezonie, czasem trzy tygodnie. I to tyle. I nie dotyczy to wszystkich rodzin. U mnie to ogólnie kilka procent mocy przerobowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

😆😆Przydał by się kolega do kłótni ,nic z tego .

baru się pisze z małej choć jestem wielki ;) .taki mam nick .

Przynależność do Polanki w tym roku czysto  bezinteresownie ,zero leków,zero dotacji , zadowolony ?

Towarzysko oczywiście ,jak będę zawadzał ktoś mi powie .

I tyle, koniec off topu temat jest o ziołomiodach .

jjb  👍 za zimną krew .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, czarg napisał:

Z jakiego miodu on będzie? Spadź, wielokwiat, gryka?

Mieszanka miodów pochodzących z państw członkowskich Unii Europejskiej i spoza UE byłaby OK?🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, jjb napisał:

Robinie,

to jakaś równoległa rzeczywistość. Nie da się zrobić ziołomiodu bez pożytków pszczelich. Ja wykorzystuję rodzinę do produkcji ziołomiodu przez dwa tygodnie w sezonie, czasem trzy tygodnie. I to tyle. I nie dotyczy to wszystkich rodzin. U mnie to ogólnie kilka procent mocy przerobowej.

Dla mnie problem zaczyna się w momencie, gdy ziołomiody sprzedajesz. SB, czy RHD? Bo jeżeli robisz ziołomiód na własne potrzeby, dla kogoś na prezent, to wolnoć Tomku w swoim domku, róbta co chceta i mi nic do tego. Chociaż rozdawanie prezentów poza najbliższą rodziną oraz korumpowanie urzędników czy lekarzy poprzez ziołomiodowe korzyści majątkowe też prawnie jest wprowadzaniem do obrotu z całym kuferkiem odpowiedzialności moralnej, sanitarnej i skarbowej. Ziołomiod jest produktem nieprzetworzonym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Urząd Patentowy RP, w swojej opinii, określił że "ziołomiodów" nie można opatentować jako że "nie są wytwarzane przez człowieka" - z czym się wypadałoby mi zgodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...