Skocz do zawartości
roburus

Wracając do "ziołomiodów"

387 postów w tym temacie

Rekomendowane odpowiedzi

Kolego Ateno aby pszczelarstwo istniało potrzebne są pszczoły. Uporządkowywanie spraw ziołomiodów nie jest chyba nadrzędnym problemem pszczelarstwa.  Zauważ!!! Miód można fałszować, przetwarzać gotując go mieszając z inwertami i wszystko ok  Przykład  miody w marketach i innych sklepach. Woskiem można handlować robić węzę z parafiną i innymi  gg..... wszystko ok.  Brak laboratoriów z akredytacją do  jakichkolwiek badań wosku.  Badania z Puław są tylko aby coś wiedzieć - do sądu z ich opinią  nie pójdziesz. Paszę dla pszczół może produkować byle Kowalski wystarczy firmę zarejestrować i zgłosić u lekarza weterynarii.  Jak przytrujesz paszą pszczoły to znajdź kogoś kto wyda opinię, że pasza jest zła, trująca lub nie nadaje się dla pszczół. Można  wykonywać opryski roślin kwitnących w czasie oblotu pszczół i wszystko ok - 500 złotych mandatu hahahahahahaha To są problemy pszczelarstwa !!!!!!!  To te problemy decydują czy pszczoły są zdrowe i czy społeczeństwo dostaje zdrowy produkt od pszczół.  Mieszanie gnoju zostawiam dla pseudo pszczelarzy.  Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można mówić że inny problem jest ważniejszy wobec tego o tym mniej ważnym nie mówmy. Oczywiście można i tak.  Zająłem się sprawą oprysków gryki glifosatem i... temat, dzięki wsparciu p. poseł przeszedł przez sejm, PRIORIN  i został nagłośniony i przypomniany w postaci ulotki. Aby zakaz był egzekwowany muszą dbać również pszczelarze!!!  Czyli można ???  Można !!!    Sprawa wosku, podobnie jak tzw ziołomiodów, również zaczyna żyć. Na razie powoli rodzi się zainteresowanie tematem... Do teraz pomimo zaistnienia WAXO  w temacie była cisza!!!  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Ateno ! Zawsze można mówić coś. Ale może zanim coś się zacznie to  popatrzmy co jest ważniejsze pszczoły czy my. Ja uważam, że pszczoły :) Dla nich będę pracował ! Nie dla zysku !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek, sprawa honorowa ;) .

Borden  może poproszę prezesa żeby mi udostępnił Twoje namiary bo chciałbym Ci osobiście wytłumaczyć że produkcja ziołomiodów to nie pseudo pszczelarstwo tylko wyższy jego poziom.😀 Chyba że sam możesz  poprzeć  swoje zdanie , swoim prawdziwym podpisem .

Wracając do rzeczywistości , bardzo dobra inicjatywa .fałszować można wszystko .Jeżeli nie ma norm nie wiadomo co jest bublem a co dobrym towarem . Mówię tutaj o standardach ,nie o zaufaniu i smaku klientów które to trzeba sobie również wypracować .

Wypracowane normy, umożliwiają karanie  naciągaczy.

Rynek ziołomiodów istnieje od dawna ,tylko był "zarezerwowany "dla wąskiej grupy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, baru napisał:

Na początek, sprawa honorowa ;) .

 produkcja ziołomiodów to nie pseudo pszczelarstwo tylko wyższy jego poziom.

 

Hmmmm… No wiesz baru, mam wątpliwości. Teoretycznie niby tak, ale w praktyce?

Wiesz może jak brzmi słowo „ziołomiód” po rusku, czesku, niemiecku, angielsku? Bo nie mogę się doszukać po tranlatorach. Ziołomiód znany tylko w Polsce apipolskiej? Mógłbyś przetłumaczyć na angielski zwrot: mieszanina ziołomiodów z krajów UE i spoza UE"? Chciałbym to próbować eksportować z logo Polanki.

Produkcja ziołomiodu z syropu cukrowego w okresie bezpożytkowym. Facet sugeruje, że pszczoły przerabiają sacharozę na frukto – i glukozę i że wszystko jest OK. Po co więc robić to z sacharozy i męczyć pszczoły? Nie lepiej, prościej, szybciej i taniej z inwertu?

smród, brud i ubóstwo: nóżka w psie gówno, ślad na podłodze, wiaderko na ślad, łapka cap za denko wiadra i dalej mycie łapki w wiaderku „ziołomiodu”. Końcowe otrzepanko. Ja bym się wstydził coś takiego klientowi pokazać.

miódmalina:  https://www.youtube.com/watch?v=MiU0D1vy4OA

kilka tysięcy w kilka dni, ale kiśnie jak zostawisz pszczołom na zimę:

Najlepiej, jak klient skarmi ziołomiodek chorymi dziećmi natychmiast, by nie było fermentacji ani reklamacji. Najlepiej konopny ziołomiodek z marihuany.

https://faktykonopne.pl/ten-czlowiek-nauczyl-pszczoly-jak-robic-miod-z-marihuany/

Władze Polanki zdaje się dyplomatycznie i kurtuazyjnie nie chcę zajmować oficjalnego stanowiska w sprawie ziołomiodów, podlizując się elektoratowi - suwerenowi, ale jest to problem etyczny, mogący zmącić spokojny błogostan naszej ponoć opiniotwórczej organizacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dobie panowania "zarazy" też można się upierać że to tylko grypa, wszak nikt tego coronavirusa nie widział  /jak twierdzi Lukaszenka/.  Czasy takie że należy "dociekać prawdy' czyli również prawdy o wszystkich meandrach tematu "ziołomiody".  Czy czterdzieści lat to nie wystarczający czas by skończyć ten kontredans???  Niestety ten temat  ISTNIEJE  z wszelkimi konsekwencjami.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak przy kawie ;).

Jeżeli będzie uczciwie robiony to na pewno ,jeżeli będziemy się skupiać żeby to był najlepszy produkt.

Wszystko można obrzydzić , miód też jest pozyskiwany i rozlewany w różny  sposób .

Jednak są też filmiki czy literatura które pokazują jak się to robi(prowadzi rodziny pszczele,pozyskuje miód) w najlepszy sposób.

Jak szukam wiedzy to patrze na te które podnoszą moje umiejętności .

Temat ziołomiodów poruszany w większości tylko przez laików . Publikacja Pana Izydorowa chyba jako jedyna w Polsce.

Przynajmniej nie trafiłem na nic szukając wiedzy o ziołomiodach . O przygotowaniu nic nie ma .Wszyscy działają na "czuja" i to mam nadzieje że się zmieni . Tego oczekuje po tej "burzy"

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.06.2020 o 12:20, robinhuud napisał:

Uczciwe ziołomiody mają w ...

 

Nie ma czegoś takiego jak "uczciwe zioło....", jak można uznawać za uczciwe coś co posługuje się ukradzioną nazwą,

zastrzeżoną prawnie dla produktu naturalnego jakim jest miód pszczeli? 

Interpelacja Pań posłanek;

http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=BPKAH7

i odpowiedź na nią ministerstwa:

http://orka2.sejm.gov.pl/INT9.nsf/klucz/ATTBQ3HUS/%24FILE/i05459-o1.pdf

świadczy o niezrozumieniu tematu i niskich kompetancjach urzędników minrolu.

 

Fakt uznania słodzi ziołowych za produkt regionalny jest skandalem!

To fikcja prawna stworzona pod wpływem nacisku lobbystów, zaspokojenia potrzeby zdobycia dyplomu, reklamy itp.

 

Prawdziwy pszczelarz dba o naturalne pochodzenie produktów wytwarzanych przez jego pszczoły.

Proceder uprawiany przez producentów różnego rodzaju nienaturalnych słodzi, nie jest wyższym stopniem pszczelarzenia,

(jak to się  Baru roi), tylko zaprzeczeniem tego czym jest tradycyjne pszczelarstwo.  

Pszczelarz pozyskuje naturalne produkty pszczele, ten kto wykorzystuje pszczoły do wytwarzania nienaturalnych produktów miodopodobnych

jest osobnikiem pszczelarzopodobnym, a nie pszczelarzem.

------------------------------

Jedyną słuszną reakcją na interpelację jest deklaracja ministra:

"Wobec wysuniętych przez Panie Posłanki postulatów, celem weryfikacji postawionych tez dotyczących nieprawidłowości i zafałszowań,

które mogą dotyczyć ziołomiodów produkt ten w przyszłości zostanie włączony w program planowych kontroli realizowanych przez

odpowiednie służby kontrolne." 

Uważam, że ministerstwo powinno baczniej przyjrzeć sie jeszcze jednej kwestii zwiazanej z produkcją nienaturalnych słodzi

- ich producenci powinni zostać wykluczeni z programów pomocowych KOWR .

Programy pomocowe dla pszczelarzy mają na celu poprawę sytuacji na rynku miodu, a ziołowe, czy sokowe produkty wytworzone z syropu

cukrowego jak słusznie wskazał minister przecież miodami nie są.

Działalność producentów nienaturalnych miodopodobnych produktów będzie wpływać na dalszą destabilizację na rynku miodu,

a nie na jego poprawę - stoi to w rażącej sprzeczności z celami pomocy.

Trzeba tę sprawę decydentom uświadomić! 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czargu, podzielam Twoje zdanie. Pisząc „uczciwe ziołomiody” miałem na myśli dosłownie to co sugeruje nazwa: produkt zawierający tylko zioła i naturalny miód. I nic więcej! Czegoś takiego jednak podczas swych wędrówek po kraju nie spotkałem. Wszędzie spotykałem napis, że mam przed sobą "mieszaninę miodów pochodzących i niepochodzących" i nikt nie sugerował, że chodzi o mieszaninę miodów naturalnych. W sumie może coś takiego przygotować sobie każdy pszczelarz bez pomocy pszczół. Przykładowo mieszając miód wielokwiatowy (lub inny) z sokiem z cytryny i konserwując dla pewności świeżości otrzymaną mieszaninę naturalnym ekologicznym etanolem roślinnym (żytnim, ziemniaczanym itp.).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie wiem gdzie w Twoim przepisie, zacny robinie, można dopatrzeć się skojarzenia z  ziołomiodem?  Zazwyczaj ów produkt ma, co prawda popularne, ale inne miano.  Jakiś mądry Sokrates czy inny Konfucjusz powiedział " że dymu nie zawrócisz". Ów dym, pod nazwą "ziołomiody" snuje się po naszej Najjaśniejszej od półwiecza i jakoś NIKT nie miał ochoty aby skierować go w jakiś komin. Ile w nim kadzidła, ile dioksyn a ile nikotyny?  Czy każdy może się sztachnąć tym o czym myśli??? 

Ja jestem za tym aby problem zdefiniować i załatwić! Jawi się szansa!!! 

  Od wczoraj nowa  Agencja /złożona z dwóch starych/ zajmie się oceną żywności, w tym tzw. ziołomiodów(?). Ciekawy jestem jakby je zdefiniowali, w kontekście tego co przesłał do wiadomości pan Minister w odpowiedzi na interpelację?

Edytowane przez Atena
uzupełnienie tekstu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam niewzruszone przekonanie, że sprawa tzw. ziołomiodów, od jutra, nabierze tempa bo już będzie "z górki"... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale, jak słyszę, że koła gospodyń wiejskich organizują imprezy na którym promują ziołomiód to zaczynam się zastanawiać co jest. Mimo nachalnego, kryminalogennego  importu i bomu na pszczoły, prawdziwego naturalnego krajowego miodu brakuje. A i pozyskanie jest coraz bardziej uciążliwe i kosztowne. Może to jest przyczyną?  Dla tego, powinna powstać jak najszybciej ustawa pszczelarska, która również powinna normować te sprawy. Rozwiązaniem mogą by być również, etykiety z szczegółowym wyszczególnieniem składu np. rodzaju miodu użytego oraz regularne badanie np. sanepidu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby mówić "Ustawa pszczelarska"  trzeba by było zdefiniować czym ona miała by być. Czy to miałby być zbiór praw i obowiązków pszczelarzy /jak z zawarcia związku małżeńskiego?/ podczepiona pod Konstytucję RP /której, komu nie wygodne, to nie przestrzega!/. Tu potrzebna definicja prawnika nie hreczkosieja i stąd moje wątpliwości...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Projekt ustawy hreczkosieja można zawsze dać prawnikowi do opracowania. Tak będzie lepiej, niż gdyby ją pisał znając problem jedynie od strony kaszy ze sklepu. tarczewski, proszę o maila z własnym projektem lub o udostępnienie go tu, na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście.Proszę mi dać kilka dni. Mam ją na starym uszkodzonym laptopie. Dziękuję za zainteresowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem kaprys i zrobiłem na próbę ziołomiód pokrzywowy na początku czerwca. Inspirowałem się właśnie tym filmikiem, na który Robin psioczy że brudno wokoło i łapki w wiaderku. Tak samo czystymi łapkami wyciskałem pokrzywę. Podobnie jak Twoja żona wyciska potrawy w kuchni i wspomniani w filmie górale wyciskają oscypki.

Ziołomiód wyszedł rewelacyjny. Czarny jak smoła, aromat pokrzywy mocno wyczuwalny. A dlaczego ? Bo nie żałowałem swojej pracy przy zbieraniu, krojeniu i wyciskaniu pokrzywy. Chciałbym, aby wszystkie ziołomiody pokrzywowe dostępne na rynku były tak robione. Póki co klientom oferuje się jasne herbatki, nie mające nic wspólnego z pokrzywą.

Licząc swoją pracę w sprzedaży musiałby być droższy od miodu lipowego, aby mi się chciało go ponownie robić w przyszłym roku. Otrzymałem naturalnie zakonserwowany świeży sok z majowo / czerwcowej pokrzywy. Lepsze to niż tradycyjne soki konserwowane czystą sacharozą. Lepsze, bo z dodatkiem pszczelich enzymów. To one są najcenniejsze w miodzie.

Co do nazwy ziołomiód. To już jest za późno. Określenie przyjęło się w społeczeństwie i nic już tego nie zmieni, a Polacy bardzo nie lubią jak ktoś próbuje im coś narzucać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smacznego dobry człowieku! Nawet to przefermentuj i zrób sobie ziolomiód pitny. Moje żona nic nie wyciska, bo nie mam żony. Jestem typowym Polakiem i tak jak piszesz, nie lubię jak ktoś próbuje mi coś narzucić. W necie i na bazarku. Piłeś ziolomleko od krowy karmionej kiszonką? Może jadłeś ziołojajecznicę z jajek od kur karmionych paszą grover? Możesz karmić swoje pszczoły czym chcesz. Jesteś ich władcą, a ponieważ one nie mają kręgosłupow – nic mi do tego. Nie pomyl tylko pokrzywy z szalejem, bo zrobisz ziołomiód cykutowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacny Panie Kamilu... Byłbym wdzięczny za zamieszczenie definicji tzw ziołomiodów która wg Pana jest adekwatna do nazwy "ziołomiód".  Ja mam jakieś wyobrażenie co to jest kefir, kiełbasa śląska, czekolada Wedlowska, piwo żubr, ogórcy kiszone, oskoła z brzozy /po 20 zł za litr w aptece/ ale "ziołomiód" - za cholerę nie rozbiorę!!! Co w nim jest? Ile czego??? A może to stężenie wyciągu z pokrzywy może być dla kogoś szkodliwe?  Przyznam, że przeżyłem jakoś trochę lat i w żadnej postaci pokrzywy nie spożywałem...  i jakoś nie mam ochoty.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czytaliście panowie scany?

A czytaliście Alchemię pszczół czy coś w tym stylu?

Czytaliście  ???

Kto nie zrobił  uczciwego ziołomiodu jak Kamil i nie spróbował ten nie wie o czym gadka .

Witaj w klubie 👍

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uczona Ateno proszę bardzo: miłej lektury "Postępy Fitoterapii” 4/2010, s. 229-235; Bogdan Kędzia, Zygmunt Kostrzewski

Różne fora przeglądam. Pszczelarze z dumą pokazują zdjęcia swojego czarnego jak smoła ziołomiodu z pokrzywy. Zawsze się znajdzie jakiś malkontent, któremu w życiu baby brakuje.

Baru 👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baru, chyba będę miał u Ciebie przechlapane...

Jeżeli mszyca wyciąga sok z rośliny i pszczoła to przetrawione przerabia – produkt nazywamy dumnie miodem spadziowym. Czy jest wielka różnica gdy sok z rośliny (tu pokrzywy) wydobywa żona pszczelarza zamiast mszycy nie trawiąc go? Dlaczego nie nazywać ziołomiodu pokrzywowego miodem spadziowym pokrzywowym? Cukier trzcinowy i buraczany też pochodzą z soków roślinnych. Czy więc wlewając pszczołom w  środku pożytku inwert do podkarmiaczek, lub syropek cukrowy na zimę, nie otrzymujemy miodów spadziowych (ziołomiodów) buraczanych, pszenicznych, ziemniaczanych lub trzcinowych? Alchemia ula, alchemia pszczół, pszczelarze alchemicy… Czegóż to nie wykombinują by zarobić parę złotych sugerując klientowi, że tania sacharoza buraczana przyperfumowana zielskiem to drogocenny miód „pokrzywowy” Wiem, wiem - enzymy pszczele...  Jaką liczbę diastazową powinny posiadać według polskiej  lub innej normy ziołomiody panowie alchemicy?😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

robin w sedno ,przecież pszczoły dla siebie badziewia nie robią.

Liczba diastozowa ??

Sprawdziłem wrzucone scany ,przepraszam jeden scan nie wrzuciłem.

Naprawiam błąd.

 

 

 

Zeskanowany dokument.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co piszą spece z Apipolu, że pisał Iojrisz, mnie nie przekonuje. Wzmożona budowa plastrów i czerwienie późną jesienią to dla mnie wady (rozwój warrozy). Czy podwyższona zawarość biopierwiastków i mikroskładników kwalifikuje ziołomiody jako pokarm zimowy?. Można wyeksploatować niepotrzebnie wyprodukowane pszczele brody zmuszając pszczoły do zwiększonego wydzielania inwertazy w celu rozłożenia sacharozy w pożywce i syropie cukrowym na zimę. Ale uwzględnić trzeba to, że nie mogą te pszczoły pójść w kłąb zimowy. Potrafisz tak posterować czerwieniem na jesieni, że dobrze przygotujesz niespracowane pokolenie do zimowli? Rozkład dużej ilości sacharozy w pożywce ziołomiodowej, a następnie podawanym na zimę syropie cukrowym to bardzo sztuczna dla pszczół sytuacja. Zalanie gniazda syropem najpierw z ziołami, a potem "czystym" nie ułatwia pszczołom ostatniej przed zimą wymiany pokolenia i odpowiedniego utuczenia go w błogim lenistwie. Mimo wszystko życzę sukcesów. Proponuję przemyśleć mieszanie na pożywkę soku z pokrzywy z inwertem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak do teraz sprzedają pszczoły , czyli mam nadmiar pracowników .

Może kupisz u mnie ,one są przyzwyczajone do ciężkich warunków  nizino górskich ;) .

8 minut temu, robinhuud napisał:

Proponuję przemyśleć mieszanie na pożywkę soku z pokrzywy z inwertem.

Wtedy byłbym fałszerzem , przemyśl to,dlaczego ?. .

rany, dobrej nocy życzę 0.17 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie łapię. Robisz pszczołom po sezonie kompot z pokrzywy na cukrze – jesteś cacy, na inwercie – jesteś bebe? Pozostaje jeszcze robienie kompotku na doskonałych, importowanych, tanich mieszaninach miodów z różnych krajów, starannie kupażowanych w biznesie okołopszczelarskim. Wtedy obcy miód kontyngentowy staje się typowo polskim ziołomiodem „Teraz Polska” i podchodzi pod patriotyzm gospodarczy wg ministra Ardanowskiego? (tak jak miody pitne lubelskiego Apisu).

Sama natura i zdrowie! Spróbuj przerobić pszczołami kompocik z Marysi Konopnickiej.

Przerób kompotków odrywa pszczelarstwo od rolnictwa, pastwiska pszczelego i zapylania środowiska, więc możemy zostać posądzeni o wyłudzanie dopłat z KOWR. Niektórzy uważają, że ziołomiodziarstwo zlikwiduje przepszczelenie, a więc i konkurencyjne demolowanie uli, jak również zmniejszy bezrobocie w kraju. Nabierze rozpędu ziołomiodziarskie „pszczelarstwo” dachowe i balkonowe. Produkcja ziołomiodów powinna zostać opodatkowana jak klasyczny biznes, bo nie wykazuje cech wyższej użyteczności publicznej dla środowiska, na którą powołują się uprzywilejowani podatkowo pszczelarze.

😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...