Skocz do zawartości
Piotr_S

MON 810

Rekomendowane odpowiedzi

Treść maila:

 

Szanowni Państwo,

Wzorem lat ubiegłych w załączeniu przekazuję pismo Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rozpoczęciu konsultacji publicznych projektu rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie zakazu stosowania materiału siewnego odmian kukurydzy MON 810.

Z poważaniem,

 

pismo MRiRW spo??eczne.pdf

projekt uzgodnienia.pdf

OSR uzgodnienia.pdf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę o pomoc.

Czy to dobrze czy źle. Bo już przestałem rozumieć.

Bijemy pianę bo tak lubimy czy........?.

Dlatego proszę o pomoc. Ja stypendysta ZUS nie ogarniam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O co chodzi, przecież przyjęliśmy jako kraj założenia, że jesteśmy wolni od upraw GMO w tym od kukurydzy MON 810. Czy aby takie konsultacje nie służą temu aby coś w tym temacie zmienić.

Udało im się ( rzepakowcom, kukurydziakom i burakom) wygrać sprawę Neonikotynoidow to i złożą odmienne stanowisko aby umożliwić uprawę MON 810 w Polsce. Głównymi oponentami zawsze byli pszczelarze i Greenpeace, pszczelarze słabi jak nigdy, Greenpeace też jakoś kiepsko ciągnie te sprawy jak nie mają K.J. już w swoich szeregach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lech, dzięki za linka.

Obawiam się, że decyzja już zapadła.

Sprawa konsultacji jest po to, żeby Greenpeace do sądu nie poleciało, że minister z nikim nie konsultował. Tak było z neo... Jestem pewien, że już niedługo, bo na tę wiosnę kukurydza omawiana będzie kiełkować na ziemi polskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

304 odmiany kukurydzy MON 810.jeżeli któregoś nie ma ww wykazie to można uprawiać. Takie granie w kotka i myszkę. Trzeba pilnować Ardanowskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie potrafię rozróżnić przy uprawie, czy ta qq jest GMO, a tamta - nie. Nie wiem też kto to potrafi. Podano w dokumencie, że latoś poddanych kontroli będzie 3% gospodarstw, gdzie uprawia się qqrydzę. Nie znalazłem w podanych wyżej dokumentach ile stwierdzono w poprzednich latach przypadków łamania zakazu i jakie nałożono kary?. Ten fakt, plus świadomość, że w wielu łanach qq nie ma ani chwastka, czyni niewiarygodnym dla mnie cały ten bałagan. Być może KOWR nieświadomie dopłaca do qq gmo. Czy macie wiedzę kto i jak kontroluje czy dana qq jest GMO, czy nie? Kto typuje te 3% do kontroli i wg jakiego klucza?. Może kontrola jest ustalana jeszcze przed siewem? Czy istnieje jakiś społeczny mechanizm interwencyjny by skontrolować kontrolę? Prawdopodobnie dużo qq gmo wjeżdża do nas z Ukrainy. Czy my czasami i nasze ASF-tuczniki nie wtranżalamy mieszaniny qqrydz pochodzących i niepochodzących z krajów GMO? Jeżeli tak jest, to po co ta cała obłuda? Jak jest przy tym przestrzegana bioasekuracja ASF?. Może wektorem nie są  dziki i owady, a importowana qqrydza? Może poprosić pana ministra by pszczelarze mogli wytypować jakiś procent z przewidzianego do kontroli procentu gospodarstw? Oglądając krajowe uprawy stwierdzam jako laik, że są przerażająco wolne od chwastów, co włącza mi dzwoneczek. Ale być może mamy tak wspaniałych rolników że potrafią to zrobić bez synergii chemii rolniczej i genetyki?. Albo to efekt suszy? Zaznaczam, ze się na gmo nie znam, a tylko tak głośno myślę, obnażając tą swą wyjątkową w społeczeństwie niewiedzę. Ucieszyłem się po przeczytaniu, że o wszystkim MR powiadomiło KZRKiOR Władysława Serafina. Trochę w to nie wierzę, bo firma raz mieści się na Batorego 18, raz na Szkolnej 2, innym razem przy PZP na Świętokrzyskiej (tak się guglają). Nie mają biedacy nawet numeru konta i telefonu :D , a powinni zgodnie z ustawą z 1982 roku zlustrować PZP. Ale gmo powiedzą "no pasaran" :(

https://kolkarolnicze.pl/o-nas/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://piorin.gov.pl/

 

Tutaj udzielaja wyczerpującej wiadomości o GMO.To że plantacja qq jest wolna od chwastów to nie GMO lecz odpowiednie herbicydy.

I co z tego ,ze nie ma w Polsce upraw z GMO jak corocznie sprowadza się ponad 2 mln ton soi genetycznie modyfikowanej co stanowi 98% soi zawartej w paszach .98% mięsa w sprzedaży wyprodukowana jest na paszy z zawartością GMO.I to jest ciekawe ,że wszyscy jemy produkty z GMo ,a nikomu nie wyrosły rogi lub ogon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 Zdecydowanie nie zgadzam się z Tobą baj... Wielokrotnie wczoraj widziałem w TV jak ........................... Co prawda nie mam na to żadnych dowodów w postaci stosownych badań autorytetów naukowych ale uważam że bez spożywania produktów z GMO byłoby to nie do pomyślenia.  Nie wiem jak na mnie działają ale jako że byłem 40 lat sadownikiem to może jestem odporny. 

Edytowane przez ppepe
Regulamin pkt. 9 + próba trollowania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakaz uprawy GMO jest realizowany w ten sposób, że co roku MinRol. wydaje w tej sprawie rozporządzenie wymieniając konkretną nazwę uprawy,  która jest zakazana i tak się to odbywa zgodnie z wymogami prawodawstwa unijnego od wielu lat. 

 

Jak w poście #1: 

 

"Wzorem lat ubiegłych w załączeniu przekazuję pismo Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rozpoczęciu konsultacji publicznych projektu rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie zakazu stosowania materiału siewnego odmian kukurydzy MON 810"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://piorin.gov.pl/

.To że plantacja qq jest wolna od chwastów to nie GMO lecz odpowiednie herbicydy.

I co z tego ,ze nie ma w Polsce upraw z GMO jak corocznie sprowadza się ponad 2 mln ton soi genetycznie modyfikowanej co stanowi 98% soi zawartej w paszach .98% mięsa w sprzedaży wyprodukowana jest na paszy z zawartością GMO.I to jest ciekawe ,że wszyscy jemy produkty z GMo ,a nikomu nie wyrosły rogi lub ogon.

 

Z tego co zrozumiałem z mediow, to po to się modyfikuje genetycznie qq, aby ta była odporna na glifosat. Wtedy można go lać na chwasty do woli. Ale podobnie jak my selekcjonujemy z głupoty warrozę odporną na amitraz, bakterie odporne na antybiotyki, tak rolnicy selekcjonuja chwasty odporne na glifosat. Więc nie jest to takie proste jak sugerujesz. Zagrożenie ze strony gmo istnieje nie tyle dla naszych żoładków, co do środowiska i zupełnie niekontrolowanych krzyżówek z roślinami dziko rosnącymi o nieprzewidywalnych cechach. Przykladowo odporności na własnie glifosat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W internetach od wielu lat dostepny jest film ",monsanto" produkcji arte.

 

To powinna być pozycja obowiązkowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Film jest zaiste wciągający, polecam. Z drugiej strony została też wydana, specjalnie jakby na zamówienie firmy monsanto, dla mnie paradokumentalna książka " W królestwie monszatana", która stara się rozwiać mity dotyczące gmo. W wielu punktach farsa, ale jest tam też parę ciekawych faktów. Jeśli chodzi o kukurydzę, to z tego co pamiętam, hoduje się także odmiany odporne na szkodniki, które zawierają gen, stosowanej radośnie przez wielu pszczelarzy (przeze mnie także) bakterii (Bacillus thuringiensis), która zabezpiecza ramki przed barciakiem i są to odmiany Bt. Nie wszystkie odmiany mają być odporne na glifosat. Z gmo cały problem polega na tym, że nie przeprowadzano badań przed wprowadzeniem ich do uprawy w Stanach, tylko uznano za bezpieczne, co jest właśnie dokładnie przedstawione w rzeczonym filmie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu jest konkretny cytat: Kukurydza MON810 została zmodyfikowana tak aby we wszystkich częściach rośliny wytwarzać białko Cry1Ab, które jest szkodliwe dla larw owadów z rzędu motyli. Dzięki temu rośliny GM nie są uszkadzane przez Omacnicę prosowiankę, która w UE powoduje największe straty w plonie i jakości ziarna w uprawach kukurydzy. Do wspólnego katalogu odmian roślin rolniczych zostało wpisanych ok 250 odmian kukurydzy MON 810.

 

źródło : http://pw.ihar.edu.pl/blog/2017/10/04/uprawy-roslin-genetycznie-zmodyfikowanych/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś mnie oświeci, dlaczego w tym temacie stroną zabierającą stanowisko są plantatorzy ziemniaka i buraka cukrowego?

Najprawdopodobniej Ministerstwo zakłada ,że w ramach wdzięczności za przywrócenie neonikotynoidów, wydadzą pozytywną opinie na temat tej kukurydzy. Należy się spodziewać , że pozytywną opinię podpisze także Komisja de. Środków Ochrony Roślin.  W tym mają już wprawę.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak właśnie podejrzewałam, po zapoznaniu się z informacją, że w UE dopuszczona była uprawa zmodyfikowanego ziemniaka.

Może istnieją jeszcze jakieś inne ciekawe instytucje, które w razie potrzeby zajmą odpowiednie stanowisko...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co zrozumiałem z mediow, to po to się modyfikuje genetycznie qq, aby ta była odporna na glifosat. Wtedy można go lać na chwasty do woli. Ale podobnie jak my selekcjonujemy z głupoty warrozę odporną na amitraz, bakterie odporne na antybiotyki, tak rolnicy selekcjonuja chwasty odporne na glifosat. Więc nie jest to takie proste jak sugerujesz. Zagrożenie ze strony gmo istnieje nie tyle dla naszych żoładków, co do środowiska i zupełnie niekontrolowanych krzyżówek z roślinami dziko rosnącymi o nieprzewidywalnych cechach. Przykladowo odporności na własnie glifosat.

 

 Modyfikują rośliny po to żeby otrzymać jak największe plony najmniejszym kosztem .Różnie się modyfikuje ,nie tylko żeby  były odporne na określone herbicydy ale też zeby były trujące dla owadów.Grzebie sie  też w genach roślin żeby rośliny wytwarzały określone związki np,witaminy lub żeby zmienić skład białka .Modyfikacja roślin ma szeroki możliwości. GLIfosat niema nic wspólnego z qq modyfikowaną.NA qq są lepsze herbicydy .,Glifosat jest słabym środkiem ,słabą trucizną .Zeby zabic szczura glifosatem musi on wypić dobre pół lita .Przy innych środkach wystarczy dziesiąte części grama.Tak jak w jednym z postów Pszczółka Agata napisała zmodyfikowano qq żeby była trująca dla owadów.TA omacnica prosowianka to paskudny owad .żeruje w wewnątrz rośliny i to w okresie gdy roślina jest w pełni rozwoju, Gdy występuje owad w qq rośliny osiągają wysokość ponad 2 m i w tym okresie są trudności z wjechanie z sprzętem do zwalczania owadów, a że owad znajduje sie wewnątrz qq to zachodzi potrzeba stosować mocne środki i w większej dawce. Dlatego zmodyfikowano qq .Jest sprawa dyskusyjna ,czy uprawiać  qq modyfikowana czy uprawiać odmiany qq niemodyfikowanej i stosować środki ochrony roślin szkodząc środowisku .POnad dwadzieścia lat uprawia sie rośliny modyfikowane i nie ma do tej pory  przykładu negatywnego  wpływającego na ludzi ,na zwierzęta lub żeby zaszły jakiekolwiek zmiany w środowisku.W jednych krajach uprawia sie qq modyfikowaną w innych jest zakaz. Trudno   zgadnąć kto ma racje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś mnie oświeci, dlaczego w tym temacie stroną zabierającą stanowisko są plantatorzy ziemniaka i buraka cukrowego?

 

 

Jak podejmuje sie decyzje w rolnictwie to trzeba wszystkie aspekty brać pod uwagę i taki jak qq modyfikowana możne wpływać na sąsiednie uprawy .w tym przypadku na ziemniaka i buraka Oraz trzeba brać pod uwagę jak qq modyfikowana może mieć wpływ na następstwo roślin w następnych latach .czyli wpływ qq transgenicznej w płodozmianie .Dlatego prosi plantatorów ziemniaka i buraka cukrowego o wyrażenie własnej opinii .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak podejmuje sie decyzje w rolnictwie to trzeba wszystkie aspekty brać pod uwagę i taki jak qq modyfikowana możne wpływać na sąsiednie uprawy .w tym przypadku na ziemniaka i buraka Oraz trzeba brać pod uwagę jak qq modyfikowana może mieć wpływ na następstwo roślin w następnych latach .czyli wpływ qq transgenicznej w płodozmianie .Dlatego prosi plantatorów ziemniaka i buraka cukrowego o wyrażenie własnej opinii .

Czyli dokładnie tak , jak pytano pszczelarzy , przy podejmowaniu decyzji o przywróceniu neonikotynoidów .  Kpina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodziło mi o to, że na takiej podstawie można w zasadzie spytać każdego. Sadowników, rolników uprawiających marchewkę i truskawki. Nie widzę jakby myśli przewodniej innej niż zbieranie właściwych głosów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...