Skocz do zawartości

Szern

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Szern


  1. W dniu 12.02.2021 o 21:33, baru napisał:

    Po pierwsze jak chcesz wrócić i skontaktować   się z przyjacielem nie ma problemu ,moderacja jest teraz mniej impulsywna  ;) .

    Napisz do mnie czy któregoś z moderatorów lub  do właściciela ,albo  po prostu załóż znów konto ,tylko teraz trzeba podać nr. tel. i jest on weryfikowany . Nie ma ananimowego rumakowania .

    I tutaj dalsza część .

    Co takiego cię zmyliło? ,kto cię wprowadził w błąd ? . Chłopie obrażasz piszących na forum.

    Napisz  na jakiej podstawie tak twierdzisz.

    Nie chcę wracać na Ambrozję. Napisałem w poprzednim poście co mnie zraziło. Było to plus minus pięć lat temu. Cytaty z Ambrozji, które czasem trafiają mi się w wyszukiwarce nie wskazują na to, że coś się tam diametralnie zmieniło. Generalnie Ambrozja powiewa mi mocno, ale tak złych doświadczeń nie miałem na żadnym, nie tylko pszczelarskim, forum. 


  2. W dniu 10.02.2021 o 18:45, KrystynaS. napisał:

    O wosku pszczelim z nieco innej perspektywy.

    Naturalna alternatywa dla plastikowych opakowań do żywności.

    Składniki: wosk pszczeli, płótno organiczne, żywica drzewna ,organiczny olej z krzewu jojoba.

    IMG_8630.JPG

    IMG_8627.JPG

    Jest już nawet polska nazwa: woskowijka.


  3. W dniu 30.01.2021 o 11:05, Piotr_S napisał:

    (...) Od kiedy przejął Ambrozję, wyrzucił z niej parę wpisów, w których ktokolwiek ośmielił się wspomnieć o Polance, wiec i ja już się tam nie zalogowałem.

    (...)

    Wyżalę się. Wyleciałem z forum "ambrozja" kiedy zaskoczony bardzo hojną zbiórką wśród forumowiczów "na serwer" zapytałem o rzeczywiste koszty utrzymania forum i zaproponowałem (mam niejakie rozeznanie w tej branży) obniżenie kosztów utrzymania forum przez dobór firmy hostingowej w normalnej cenie. Żal mi tego, że straciłem kontakt z pszczelarzem, w którego pasiece stawiałem pierwsze kroki. Wyleciałem z forum bez uprzedzenia.

    W tej chwili z cała odpowiedzialnością mogę napisać, że forum "ambrozja" to forum bazujące na dezinformacji i oszustwie.


  4. 30 minut temu, Karpacki napisał:

    Ja staram się jak najmniej wysyłać miód, ale są dwie możliwość aby coś takiego robić. Jedna możliwość są to słoiki z tworzywa sztucznego, które produkuje jedna z wiodących firm pszczelarskich, w których wysyłaliśmy miód do Anglii, i z powodzeniem dotarł  Druga możliwość to jest firma która produkuje pojemniki styropianowe . Dwa razy w tym sezonie wysyłałem w takich miód i też dotarł szczęśliwie. Uzgadniając taką wysyłkę , zgadzam się tylko wtedy, kiedy klient potwierdzi, że w razie szkody, nie będzie ode mnie dochodził  kosztów. Pozdrawiam.

    ed3a86d32d20a7eb4b63129b90e645ff.jpg.jpg

    Baaardzo dziękuję za konkretne wskazówki. Wprawdzie plastykowych słoików wolałbym uniknąć, ale opakowanie ze styropianu jest świetnym pomysłem. Poszukam tego producenta.


  5. 23 minuty temu, daro napisał:

    Żadne mętnie . Regulaminy trzeba czytać . Nie wolno przesyłać żywności czymkolwiek w tym miodu , pyłku. Nie ma przewoźnika zywności .

    "Regulaminy trzeba czytać" możesz zastosować do siebie.

    W regulaminie nie ma na ten temat mowy, a powołano się nie na regulamin, ale na instrukcję "Zasady przygotowania i przechowywania przesyłek InPost", który to cytat zamieszczam "Artykuły spożywcze. Suplementy diety. Przewóz towarów łatwo psujących się, wymagających temperatury kontrolowanej i/lub szczególnych warunków przechowywania i przewozu jest zakazany w sieci InPost. Pozostałe towary akceptowane są bez dodatkowych uwarunkowań z wyjątkiem towarów płynnych - maksymalna pojemność opakowania jednostkowego to 750 ml, pod warunkiem zabezpieczenia przed samoistnym wyciekiem (z wyłączeniem butelek i opakowań szklannych)."

    Miód nie jest towarem łatwo psującym się, ani płynnym (krupiec).

    Koniec tematu z mojej strony. Zupełnie nie chodzi mi o to, aby to rozdrapywać, ale aby znaleźć przewoźnika, który legalnie i uczciwie przewiezie miód. 

     


  6. Kłaniam się,

    Chciałbym prosić o Wasze opinie co do wysyłki miodu.

    Do tej pory wysyłałem go InPostem, ale w tym roku zgubili mi ubezpieczoną paczkę z dziesięcioma słoikami i odmówili wypłaty odszkodowania, bardzo mętnie argumentując, że wysyłka miodu nie jest dozwolona.

    Chciałbym zapytać: w jaki sposób wysyłacie miód? W których firmach kurierskich jest to dopuszczalne i legalne? Będę wdzięczny za wszystkie rady na ten temat.


  7. Kłaniam się pięknie,

    Czytam i czytam wątek, postanowiłem się dopisać, chociaż doświadczenie mam niewielkie bo niecałe trzy sezony i kilkanaście zazimowanych w tym sezonie uli. Idę twardo w naturalne pszczelarstwo, ule mam w większości od Sochy, ze słomy żytniej. Dezynfekcja w pasiece tylko ogniem i parą wodną - żadnej chemii. Leczenie warrozy metodą profesora Liebiga - kwas mrówkowy i ewentualnie szczawiowy. W ogóle gospodaruję w oparciu o Łatwe pszczelarstwo Lebiga.

    Ubiegły rok był dla mnie trudny (leczyłem nowotwór i chemioterapia dała mi w kość). Nie miałem dosyć ramek i niektóre ule dostały do miodni niepełną obsadę, tzn. po kilka ramek z węzą. Pszczoły same dobudowały plastry równolegle do ramek, mocując je do powałki. Miód z tych plastrów wyciskałem ręcznie i okazało się, że przewyższał on walorami smakowymi ten ze zwykłych ramek (z kupowaną węzą). Bez fałszywej skromności powiem, że normalnie  i tak miód mam doskonały smakowo. 

    Stąd przyszła mi myśl, że może węza zawiera wystarczającą ilość chemii, aby zepsuć smak miodu (a co za tym idzie, pewnie również jego inne jego walory, także zdrowotne. Przecież fakt ręcznego wyciskania miodu na to nie wpłynął, miodarka raczej smaku miodu nie psuje. Postanowiłem w tym roku eksperymentalnie część miodni zapełnić odrutowanymi ramkami bez węzy. Rozumuję następująco. Miód mam dobry, sprzedaje się na pniu bez targowania. Nie kupując węzy będę miał wprawdzie mniej miodu, ale po pierwsze zaoszczędzę na węzie, a po drugie zaczynam robić świece z przetopionego "spracowanego" wosku. Mniejszą ilość miodu na sprzedaż odżałuję, rekompensując sobie oszczędnością na zakupie drogiej węzy, sprzedażą świec i ceną miodu adekwatną do jakości. Zobaczę jak to zadziała w praktyce i po sezonie podzielę się wnioskami. Najbardziej mnie interesuje jak to wpłynie na dobrostan rodzin.

    Może warto rozważyć możliwość hodowli pszczół bez węzy? Niekoniecznie od razu na snozach, ale chociażby na odrutowanych ramkach? Co o tym myślicie? Z pokorą przyjmę wszelkie uwagi i krytykę. Jak pisałem, jestem tylko początkującym, niedoświadczonym pszczelarzem.


  8. Wydaje mi się, że temat jest szerszy.

    Korporacje zajmujące się chemią rolniczą mają interes w jej promowaniu. To ich jedyny cel: zysk za wszelką cenę. Zarówno farmaceutyki jak i chemia rolnicza to gigantyczny biznes. Są tam ogromne pieniądze na reklamę i promocję. Zarówno lekarze jak i weterynarze są tylko ludźmi i chcą zarabiać jak najwięcej.

    To rolą pszczelarzy jest szerzenie świadomości, co nie jest wcale takie proste. Zapisujesz się do związku (koszt: składka) i otrzymujesz refundację do leków zwalczających warrozę. Leków niekoniecznie przyjaznych pszczołom, niekoniecznie najbardziej skutecznych i niekoniecznie ekologicznych. Zakładasz,że związek wie co dla pszczół dobre, szczególnie, że niewiele Cię to kosztuje.

    Aby świadomie zwalczać warrozę na przykład kwasem mrówkowym musisz zainwestować kilkadziesiąt złotych chociażby w książkę dra Liebiga, przeczytać ją ze zrozumieniem, kupić parowniki wydając kilkadziesiąt złotych na ul itd. To, że później musisz już tylko kupować za drobne kwas mrówkowy, to już inna sprawa. Związki pszczelarskie generalnie nie promują i nie wspierają finansowo takich inicjatyw.

    Skoro Związki nie działają całkowicie etycznie, to dlaczego mamy wymagać aby zastępowali ich w tym weterynarze? Myślę, że rolą pszczelarzy i ich środowiska jest dbanie o takie sprawy. Również "pilnowanie" weterynarzy i uświadamianie ich.


  9. Ciekawe opracowanie.

    Tyczyło się miasta powyżej jakiej ilości mieszkańców?

     

    To ankieta głównie dla pracowników IT i marketingu, więc przede wszystkim Warszawa i może kilkanaście procent z innych dużych miast jak Wrocław, Trójmiasto itp.

     

    W kolejnej edycji rzeczywiście dołożę chyba pytanie o wielkość miejscowości.


  10. Czy te fotografie na stronie to własnej pasieki? 

    Tak, wszystkie zdjęcia na stronie pochodzą z naszego gospodarstwa, są autorstwa mojego, podobnie jak teksty. Również sama strona itp. to moja robota (skrypt Wordpress), trochę zajmowałem się IT, marketingiem i dziennikarstwem, więc staram się być samowystarczalny w tym względzie..


  11. Witam,

     

    Zbliżam się do pierwszego miodobrania po roku prowadzenia pasieki. Ponieważ nie mam doświadczenia w sprzedaży miodu przeprowadziłem niewielką ankietę.

    Ankieta została skierowana do konkretnej grupy docelowej, głównie do osób związanych z IT i marketingiem. Zebrałem 74 odpowiedzi i opracowałem ich wyniki.

    Można o nich przeczytać na stronie mojej pasieki: http://www.miod.edu.pl/ankieta/

     

    Jeśli chodzi o bezpośrednie wnioski dla mojej pasieki, to miód rozlewał będę do półlitrowych słoików, a także wprowadzę do oferty trochę wyrobów z wosku. Wrzucam, bo być może ktoś znajdzie w tych danych coś dla siebie.

     

    Wszelkie uwagi mile widziane, ponieważ jesienią postaram się badanie rozbudować i powtórzyć na większą skalę.

     

     


  12. Nie żebym miał pretensje, jestem nowy i sam sobie jestem winien.

     

    Jednak chciałbym zwrócić Wam uwagę, że wartość informacyjna tego forum dla nowej osoby jest zerowa.

     

    Napisano 05 marzec 2019 - 19:14
     
    Nasze umowy jeszcze nie podpisane. Damy znać, mamy obietnicę, że dowiemy się o momencie podpisu jeszcze zanim poczta do nas dotrze.
     
    Napisano 06 marzec 2019 - 21:20
     
    Umowa podpisana, Darek lada dzień roześle umowy
     
    W dalszym ciągu nie wiem jakie były terminy, gdzie były wnioski itp. Może powinienem śledzić inny wątek, a może inne forum?

  13. Witam,

     

    Niemal rok temu założyłem pasiekę na Pomorzu Zachodnim. Jestem początkującym pszczelarzem, mam za sobą rok technikum pszczelarskiego w Pszczelej Woli i niewiele praktyki. W największym stopniu opieram się na książce dra Gerharda Liebiga "Łatwe pszczelarstwo". Staram się prowadzić pasiekę bez użycia chemii. Pierwszy tuzin uli to słomiaki od Sochy. Zazimowałem jedenaście rodzin, przetrwało zimę sześć. Częściowo to moja wina, nie podkarmiłem pakietów osadzonych w sierpniu.

    W tej chwili pasiekę mam obok domu, co ogromnie ułatwia naukę, ale stopniowo część uli będzie lądować w lesie. Chciałbym w tym roku zazimować około dwudziestu pni. Nie planuję gospodarki wędrownej.

    Więcej o pasiece można znaleźć na stronie mojej pasieki.

     

    Pozdrawiam

    Marcin

×
×
  • Dodaj nową pozycję...